Czy to jest system opresyjny?

fot. red.

Czy to jest system opresyjny? Kraj omawiany jest krajem rzekomym, wszelkie podobieństwa do jakichkolwiek oryginałów – nie są zamierzone i są w pełni przypadkowe. Jeżeli się weźmie pod uwagę, to ile osób z omawianego kraju wyemigrowało, głównie za chlebem, to raczej tak. Jednak, jeżeli stosując tą samą miarę, weźmiemy pod uwagę tych, którzy przyjechali do omawianego kraju z innych, w tym głównie jednego – gdzie jest wojna domowa i rządzą oligarchowie, to widać że opresja systemowa może mieć różne poziomy. Ludzie wybierają te kraje, w których będą czuli się lepiej lub – co jest o wiele częstsze – łatwiej będą w stanie wypełnić sobie garnki jedzeniem. Zawsze tak było, jest i będzie.

Może więc system prawny w omawianym kraju jest opresyjny? Ukierunkowany na prześladowanie obywatela i człowieka w ogóle? Na uniemożliwianie mu np. dostępu do sądu przez bardzo wysokie opłaty wpisowe? Ograniczanie skuteczności drogi prawnej, przez koszty zastępstwa prawnego, które w systemie jest ekstremalnie drogie? Może powinniśmy się przyjrzeć w ogóle samemu prawu, które jest tak skomplikowane, że jest niezrozumiałe dla samych prawników? Szczególnie prawo podatkowe, które jest prawem przymusu dla obywateli, ale jest tak złożone, że wzbudza nawet różne interpretacje w tych samych sprawach dla różnych organów podatkowych. Tego typu przykłady można mnożyć, można podać ich wiele – np. prawo budowlane, czy także prawo o ruchu drogowym i wzbudzający horror nowy taryfikator mandatów. O przypadkach zamknięcia w zakładach leczenia psychiatrycznego osób, które „niewłaściwie” odezwały się i zachowywały przed obliczem organów władzy wymiaru sprawiedliwości. O aresztach wydobywczych to boimy się napomknąć…

Może Policja jest opresyjna? Może bije ludzi na demonstracjach? Łamie im ręce? A zarazem z przymrużeniem oka patrzy na ludzi z marginesu terroryzujących całe ulice przedmieść, czy przemoc przed miejscami nocnych rozrywek? A jeżeli zwykły obywatel potrzebuje wsparcia i pomocy, to musi na nią czekać godzinami?

Może system ekonomiczny jest bezwzględny i brutalny – nie stwarza warunków do życia dla ludzi? Zakup mieszkania jest prawie niemożliwy, wymaga zadłużania się i to jest możliwe, tylko jeżeli spełnia się określone warunki? Jeszcze do niedawna w omawianym kraju, banki same mogły wystawiać tytuły – nakazowe – do egzekucji z majątku dłużnika, bez korzystania z pośrednictwa Sądów. Może system finansowy nabrał ponad milion ludzi na kredyty w walutach innych krajów, przez które stali się niewolnikami?

Może system norm moralnych w omawianym kraju jest istotnie opresyjny? Zawiera szereg nakazów i zakazów, które warunkują uczestnictwo we Wspólnocie. Nad jego spójnością pieczę posiada organizacja religijno-biznesowo-polityczna, będąca agendą jeszcze innego państwa. Całość działa w ten sposób, że jeżeli ktoś mówi, że odrzuca reguły, bo np. uważa je za uwłaczające lub niesprawiedliwe, to jest stygmatyzowany. W sukurs ochronie systemu moralnego wywodzonego z norm religijnych przychodzi omawiane państwo, które tak zmienia prawo, żeby np. uniemożliwić kobietom możliwość decydowania o aborcji.

W końcu może przekaz informacyjny w omawianym kraju jest skanalizowany do głównych przekaźników, które nadają bardzo wąski zakres komunikatów – zdefiniowanych – pod określone tezy i wpisujących się w ogólny obraz malowany na użytek ochrony systemu. Może media pełnią rolę strażników systemu?

A w podsumowaniu wszystkiego, może system wyborczy jest jedynie w istocie fasadowy i służy jedynie do udokumentowania procesu, który jest układany przez zarządzających systemem – mających władzę nad formowaniem list wyborczych?

Czy to jest system opresyjny? Proszę pamiętać, nie mówimy o żadnym konkretnym kraju – wszelkie podobieństwa są zupełnie przypadkowe. Jednak – gdzie w takim systemie – jest miejsce dla człowieka i jego wolności. Zarówno jako jednostki, jak i jako zbiorowości? Kiedyś było wszystko jasne – pańszczyzna – zalegalizowane niewolnictwo, do tego normalna przemoc i władza nad „chamami” przez jaśnie państwo. Dzisiaj, po doświadczeniu egalitarnego resetu, gdy w omawianym kraju panował inny ustrój naprawdę trudno się odnaleźć.

10 komentarzy do “Czy to jest system opresyjny?

  • 18 grudnia 2021 o 05:02
    Permalink

    Cały artykuł zawiera szereg pytań, głównie – co to za kraj.

    Autor wymienia szereg jego cech, ze względów bezpieczeństwa portalu – kończąc je znakiem zapytania.

    A odpowiedź jest tylko jedna.

    Jest taki kraj i jest nim Nasze Ukochane Nadwiślańskie Macondo.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 18 grudnia 2021 o 05:55
    Permalink

    Pana znaki interpunkcyjne są dowodem na opresję, zwłaszcza pytajniki. Już ich tyle Pan zadał, że wydaje się to być groteską. W zasadzie za każde zdanie można Pana wsadzić, nie wiem czy nie lepiej gdyby był Pan radykalny i trochę nieokrzesany z długim jęzorem, wówczas władza się obawia jakiejś martyrologii w konsekwencji, męczennictwa itd. Ale Pan? Kim jest? Nieliczni go rozumieją, a weź go tam wsadź.

    10 lat temu postanowiłem pojeździć na rolkach, obawiałem się jakiegoś stłuczonego kolana, połamanych rąk, uderzenia potylicą itd. Zaopatrzyłem się w kask, nałokietniki i nakolanniki. A że warunki miałem świetne bo nowo wylany asfalt szerokości 3 m, gdzieś tam na wsi gdzie jeden samochód przejeżdża raz na 5-10 minut i jeszcze płaski w dodatku i długi, około 500 m. Potem pojawiają się wzgórza. No hulaj dusza… I proszę sobie wyobrazić, że byłem cholernie ostrożny i na końcu tego asfaltu się przewróciłem i wpadłem w jedno jedyne na całej ulicy krowie gówno.

    pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 18 grudnia 2021 o 10:29
      Permalink

      @Grzegorz z … . No pacz pan zdanie końcowe świadczy że jeszcze 10 lat temu były “żywe” krowy?

      Odpowiedz
      • 18 grudnia 2021 o 14:06
        Permalink

        są cały czas Panie @Krzyk

        Odpowiedz
        • 18 grudnia 2021 o 21:30
          Permalink

          @Grzegorz. Miałem na myśli takie brykające na zielonych łąkach, nawet te uczepione na łańcuchu
          i co jakiś czas “przeczepiane”? ‘Martwe krowy” co to NIGDY nie widują słońca, nieba, powietrza,
          bezpośredniego pastwiska pod ryjem, mam w zasięgu 300 m. toż to panie, normalna ‘fabryka mleka”, oczywiście to coś spełnia wszystkie normy EU, i dlatego jest
          goownem, tj. płynem mlekopodobnym. NIESTETY!
          Ps. Napisałem “martwe” dlatego że nie wytrzymują stachanowskiego tempa eksploatacji co i rusz podjeżdża specjalne auto utylizujące padlinę….
          Gdzie podziały się te czasy kiedy to jako brzdąc popijałem cieplutkie jeszcze mleko z wieczornego udoju, takie jeszcze “z szumkiem” a zakupione w sklepie w butelkach szklanych ‘zsiadało się”? Czy dziś napiłbym się mleka z bezpośredniego udoju w takiej fabryce? Boże broń!!! Nowoczesne formy karmienia + stosowana obowiązkowa chemia, nawet przy udoju = masowy wyrób dla zjadaczy, tych co to święcie wierzą że mleko bierze się z “super/hipermarkietu”.
          Na zdrowie!
          Świń nie ma, krów nie ma, kur nie ma – nie wolno, zabrania się, na polach monokultura, brak różnorodności “ode” lnu poprzez ziemniaki po grykę, tego nie uświadczysz – tak polityka rolna
          sielsovieta z Brukseli sterowana za pomocą dopłat nadaje trynd w produkcji (tfu) rolnej (tfu).
          Robią tak “żeby niczego nie było”, a to co jest w handlu może powodować “różne skutki uboczne’…. jakie?
          Odsyłam na kanał YT Marcina Bustowskiego (p. krajana zresztą).

          Odpowiedz
  • 18 grudnia 2021 o 09:03
    Permalink

    Aha oczywiście nie wiadomo o jaki kraj chodzi, ale jest bardzo podobny do pewnego wzorca w Europie Srodkowej

    Odpowiedz
  • 18 grudnia 2021 o 18:51
    Permalink

    “Dzisiaj, po doświadczeniu egalitarnego resetu, gdy w omawianym kraju panował inny ustrój naprawdę trudno się odnaleźć.”
    – a może wreszcie po tym doświadczeniu egalitarnego resetu był potrzebny taki system opresyjny, bo owieczki zapomniały w czasie egalitarnej wolności i rozpasania, co to jest władza pana i plebana? Nie wierzyły swoim ojcom i dziadkom owieczki urodzone już po wielkiej wojnie, że nigdy kapitał nie będzie ludzki, więc muszą doświadczyć tego na własnej skórze, aby osobiście powalczyć o lepsze jutro dla swoich dzieci i wnuków. Czy jednak stać je na to, na nową walkę z tym i w tym opresyjnym systemie? Jak widać narzędzia panowania i propagandy tego systemu opresyjnego tak zostały udoskonalone, że trudno faktycznie się owieczkom odnaleźć i przyjąć uniwersalne egalitarne wartości. Poziom człowieczeństwa wyraźnie się obniżył, ba nawet duchowni pewnej okupacyjnej religii utracili związek z nauką społeczną samego syna Boga, i praktycznie ich religia stała się antyludzka.

    Pozostaje więc przeprosić miliony owieczek, za to doświadczenie egalitarne poprzedniego systemu, którego młode pokolenia owieczek, tym razem sterowane smartfonem – już nawet nie rozumieją.
    https://www.youtube.com/watch?v=kVgVhXJWLi0
    Ich dziadkowie i ojcowie się w grobach przewracają, no ale taka jest historyczna kolej rzeczy. Każde pokolenie musi samo wypracować sobie własny poziom bezpieczeństwa i człowieczeństwa.

    “Smartfon stał się obiektem kultowym. Ciągle trzymamy go w ręce, jak kiedyś różaniec. A “lajki” są jak “amen””. – Byung-Chul Han, filozof. Przegląd nr 50/2021, s. 3.
    Nie ma więc czasu na żaden bunt, ani myślenie prospołeczne.

    “Historia niczego nie uczy, a tylko karze za nieprzygotowanie do lekcji” – Wasilij Kluczewski.

    Odpowiedz
  • 21 grudnia 2021 o 23:56
    Permalink

    Autor artykułu niepotrzebnie używa dwuznaczności (choć to oznaka poziomu literackiego) , o tym trzeba mówić jak krowie na rowie – każdemu i wszędzie. Diagnoza jest celna , brakuje jedynie opisu skutków – a tymi będzie w najlepszym przypadku – wieczne Macondo albo kraj niewolników żyjących od pierwszego do pierwszego bez szans na osiągnięcie celów , które są osiągalne jedynie dla wolnych ludzi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.