Czy rządzące nami elity mają jakikolwiek pomysł ogólny na ogarnięcie rzeczywistości?

fot.red.

Czy rządzące nami elity mają jakikolwiek pomysł ogólny na ogarnięcie rzeczywistości? Bo o strategię, to nie ma się co pytać, nie mają jej ani rządzący, ani opozycja – ani ludzie, którzy aspirują do zaistnienia w polityce, wydając pieniądze swoich bogatych sponsorów. Jak na tę chwilę, nie ma w tym kraju polityka, który miałby zdolność wyrażenia planu ogólnego, ogarniającego diametralnie zmieniającą się rzeczywistość.

Rządzący, ustami pana Andrzeja Dydy zdefiniowali formalną strategię jako utrzymanie „Polski Plus”, utrzymanie „dobrej zmiany” i generalnego kierunku, który zdefiniowali i wdrażają, czy raczej wydaje się im że wdrażają, bo polityka rozdawania publicznych pieniędzy, nie jest żadną polityką, to sposób na utrzymanie się przy władzy. Ten sposób działał, tak długo, jak długo udawało się rabować społeczeństwo przez horrendalne składki i podatki, w tym ludobójcze podatki pośrednie z VAT-em na czele, wykorzystując do tego ekstremalnie niewydolny aparat skarbowy.

W tej chwili to siadło, państwo nie miało żadnych rezerw, żeby wspomóc gospodarkę, doprowadzono do sytuacji, w której ludzie pozbawieni możliwości zarobkowania są nadal zobowiązani do ponoszenia ciężarów publicznych (w znacznej części). Po prostu mózg staje przy takiej logice, jest to ciężko zrozumieć, zwłaszcza w świetle deklaracji rządzących o potrzebie wspierania przedsiębiorców i reszcie tej niewyobrażalnej papki.

Rządzący nie mają żadnego planu na ogarnięcie tej rzeczywistości, czekają na rozwój sytuacji, że gospodarka wstanie – odnajdzie nowy poziom równowagi i będzie dalej funkcjonować. Następnie, wszystko powinno wrócić do normy.

Uwaga – to jest bardzo pragmatyczny sposób podejścia do sprawy, a zarazem scenariusz w którym „nie przeszkadzanie” jest formą pomocy. Ma to mniej więcej tyle wspólnego z planowaniem strategicznym, pozwalającym na – chociażby – monitorowanie rzeczywistej sytuacji, zanim część jej zdarzeń nastąpi, co loty na marsa z wyścigami koników polnych. U nas to wszystko po prostu nie istnieje, a władza czeka na rozwój wypadków, podejmując działania o charakterze taktycznym, marnuje szansę na zreformowanie takich problemów jak np. system ubezpieczeń społecznych, problemy publicznej opieki zdrowotnej, czy – wynaturzeń i patologii na rynku pracy.

Jeżeli jednak nawet, można zrozumieć, że nie jesteśmy w stanie ruszyć tych wielkich spraw, to dlaczego władza nie jest w stanie zrobić niczego – dla strategicznej dla naszej gospodarki – branży przewozowej, która w tej chwili się dusi? Czy rządzący nie zauważyli, że mamy potężny sektor przewozów lądowych, który obsługuje mniej więcej połowę Europy i jego perspektywy są niemożliwe do przewidzenia? Jak w takich warunkach prowadzić biznes? Warto mieć świadomość ile ludzi w tym pracuje, ile kapitałów jest zaangażowanych w leasingi i utrzymanie całego systemu. Jeżeli pozwolimy na to, żeby stracić, to co z takim trudem wypracowano przez lata, to będzie największa porażka gospodarcza tego rządu.

Niestety podobnych problemów jest w tej chwili więcej, a jak do tej pory rząd nie zdobył się nawet na przedstawienie monitoringu spraw na bieżąco, przez co daje opozycji olbrzymie pole do popisu, ponieważ w tle dzieją się ludzkie dramaty.

Jednakże i opozycja nie jest bez winy, albowiem nie potrafi ukierunkować uwagi opinii publicznej na sprawy zasadnicze i o znaczeniu strategicznym dla kraju. To jak rozegrano kwestię wyborczą, jest przykładem wielkiego zmęczenia polityką bez lidera. Gdyby mogli, to w większości klęknęliby przed panem Tuskiem prosząc, żeby wrócił i chciał nimi rządzić! Jest to samo w sobie po prostu czymś niesamowitym.

Ciekawsza jest tylko rola mediów, które z jednej strony wychwalają jakiekolwiek przebłyski od rządzących, a z drugiej – topią wszystko w krytyce, orbitującej wokół kwestii pobocznych. Mamy znowu problem z sądem, którego nikt nie rozumie i nawet nie ma sensu się tym interesować, mamy problem wyborów, których nie było, mamy ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się epidemii, można wymieniać dalej. Nikt na poważnie nie podejmuje kluczowego tematu, którym jest problem „kasy”. A nie ma niczego ważniejszego, ponieważ tak jak trzeba płacić długi, tak również – trzeba utrzymać system emerytalno-rentowy, jako fundament umowy społecznej. Jeżeli z tym będą zakłócenia, to możemy się znaleźć ponownie w sytuacji jak w 1990 roku, tylko niech nikt nie mówi, że znowu potrzebujemy pewnego „profesora”.

Zobaczymy, w jakim kierunku potoczą się sprawy kraju. Żałosne jest to, że w ogóle musimy się nad tym dzisiaj zastanawiać.

12 thoughts on “Czy rządzące nami elity mają jakikolwiek pomysł ogólny na ogarnięcie rzeczywistości?

  • 10 maja 2020 o 08:21
    Permalink

    Winę za to wszystko ponoszą sami Polacy, swoją głupotą i nieodpowiedzialnymi wyborami. PIS tylko na tej głupocie żeruje, możliwe nawet, że tak głupich ludzi im nie żal. Dlatego jest na to stare, sprawdzone rozwiązanie, ludzie powinni się zebrać, pójść, wyciągnąć tą całą swołocz sejmową, najgorszych kombinatorów powiesić dla przykładu, a resztę wysłać do kopalni. Wtedy gwarantuję, że każdy następny rząd przez wiele dziesięcioleci liczyłby się z Polakami i warunki naszego życia uległyby drastycznej poprawie.
    No, ale stosowana na nas od dawna inżynieria społeczna zrobiła z tego narodu stado potulnych owieczek, które tyrają jak beduini za miskę ryżu, godzą się na wszelkie machloje i przekręty i jeszcze się z tego cieszą.
    Prawda jest taka,że cała ta otoczka polityczna jak się w nią wejdzie t trudno zapanować na tym aby inni dostrzegli szczery pomysł na prawdziwe zmiany, większość godzi się na “ogół poglądy partii swojej” i muszą się dostosować bo jak nie to wylot i przyzwyczajenie się do życia zwykłych ludzi gdzie trzeba tyrać. Nie myślisz że jakiś polityk jest na tyle głupi aby narazić się partii np.PISOWI ? Dlatego o tym wszystkim piszę, że ludzie potrafią narzekać, jacy to politycy źli do czasu gdy sami nie doświadczyli jak to fajnie jest być politykiem i poczucie że można się urządzić przy przestrzeganiu warunku nienarzucania sie partii z tym czego ona nie zaakceptuje.
    – Jest taki polityk nazywa sie Paweł Kukiz co próbował walczyć z wiatrakami, silił sie na lewo i prawo aby dogadać się w sprawie dobra dla Polski i jak go pis potraktował?
    – Dziewulski były poseł z SLD kiedyś trafnie określił politykę nazywając ją prostytutką.
    PROPONUJĘN POCZYTAĆ !!!
    Wbrew wcześniejszym prognozom kongres PiS niewiele zmienił. W nowym statucie partii prezes nie oddaje najmniejszego kawałka swojej władzy. Pozostało to, co nawet Jacek Kurski nazywa ironicznie – czy może nie – centralizmem demokratycznym. Nikt nie może wyrosnąć przy Kaczyńskim, tak jakby mówił, że partia to on, a reszta to techniczna obsługa jego idei. I tak prezes brnie w samotność, którą konsekwentnie buduje od lat.

    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/303295,1,samotny-jaroslaw-kaczynski.read?page=128&moduleId=4677

    Odpowiedz
  • 10 maja 2020 o 09:29
    Permalink

    500 plus – to jest Święty Graal naszej polityki w Nadwiślańskim i Banasiowym Macondo.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 10 maja 2020 o 09:48
    Permalink

    Niestety są to skutki oddania Polski przez polityków styropianu i Kościół w “zarząd powierniczy” zachodniej oligarchii. Obecnie żaden światły człowiek i patriota, nawet z najlepszą wiedzą i umiejętnością rządzenia nie przebije się do polityki, bo istniejące partie są feudalne a zagraniczne ośrodki manipulacji świadomością Polaków pracują nad rozbiciem polskiej wspólnoty narodowej, dzieląc naród ideowo pod szyldem pseudo-wolności oraz implementując nam kulturę głupoty. Jak w takich warunkach można zebrać zespół ludzi, który stworzy partię opozycyjną i uzyska poparcie większości narodu? Nie jest to już możliwe z psychologicznego punktu widzenia. Zbyt dużo interesów i egoizmów dzieli Polaków. Na to nakłada się fakt, że lud jest bardziej nawykły do modlenia się, a nie do myślenia. Zostaliśmy rozdrapani i rozszarpani przez zachodni imperializm przy pomocy dawnego “jaśnie państwa” i ich lokai.

    Generalnie post-sanacyjne “jaśnie państwo” na usługach zachodnich panów mocodawców, może sobie pogratulować likwidacji polskiej gospodarki, czyli w zasadzie Polski (to już państwo teoretyczne wg jednego z ministrów) i zdobycia kontroli nad zniewolonym religijnie ludem. Mają gotowych, rozbitych mentalnie i ideologicznie prekariuszy, czyli jak dawniej chłopów pańszczyźnianych.

    „Polacy w 1989 r. wcale nie chcieli wilczego kapitalizmu. Umawiali się na socjalizm z ludzką twarzą”. – Jacek Dehnel. Źródło: Przegląd nr 45/2019, s. 63.
    Dostali jednak jeszcze coś gorszego niż tylko kapitalizm. Feudalizm i niewolę ekonomiczną w sterowanej medialnie pseudo-demokracji.

    Bo czym jest prawdziwa demokracja, dawno temu zdefiniował trafnie Edward Abramowski. I tylko w takich warunkach, jak on opisuje możemy mówić o demokracji.
    Cyt.
    „U podstawy rządów demokratycznych leży zasada większości, zasada liczby, która każe przypuszczać istnienie równowartościowych osobników składających społeczeństwo. Tylko w grupie jednolitej, w zbiorowości powstałej samorodnie na mocy jednakowości pewnych potrzeb i funkcjonującej wyłącznie w granicach tych potrzeb, decyzja większości może być wyrazem woli zbiorowej i wspólnym uświadomieniem istotnych interesów jednostki.” Źródło: Polityka socjalizmu bezpaństwowego w: Edward Abramowski, Pisma, tom II, Warszawa 1924.

    Jest oczywiste, że w Polsce, jak i wszędzie na świecie tam gdzie rządzi kapitał, nie mamy jednolitej grupy społecznej (taką mieliśmy prawie, a przynajmniej starano się stworzyć w PRL, ale została rozbita przez styropian i Kościół), dlatego rządy niby demokratyczne są tylko przykrywką do zarządzania masami ludzkimi w interesie kapitału. I żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni, dopóki społeczeństwo nie będzie monolitem. Takim monolitem wydaje się być społeczeństwo rosyjskie i chińskie, nie wspominając o kubańskim czy w KRLD.

    Tak więc obecnie: “Demokracja to termin, którym kamufluje się wiele spraw: bezwzględną, kapitalistyczną eksploatację, medialną manipulację, cenzurę w imię korporacyjnego kapitalizmu, produkcję kłamstwa, nowoczesne niewolnictwo”. – Dubravka Ugresič

    Nic dodać, nic ująć. Jak ten kryzys wartości społecznych się skończy trudno przewidzieć?

    Odpowiedz
    • 10 maja 2020 o 17:28
      Permalink

      W burzliwym 1981 roku odbył się IX Nadzwyczajny Zjazd Partii. Polska lewica j wierzyła, że najwyższy organ władzy politycznej, wówczas Zjazd rządzącej partii,! zdoła wypracować program, który zaakceptuje cały naród, członkowie partii i bezpartyjni. Również ja nie byłem wyjątkiem i wierzyłem w taką możliwość, mimo, że prywatnie od członka Biura Politycznego, pierwszego sekretarza Białorusi, Maszerowa wiedziałem, że wśród członków ich Biura dojrzewa myśl, że tego ustroju dalej nie należy umacniać. Doszli oni do wniosku, że przy tej gospodarce nie da się wypracować należytego poziomu życia ludzi i wcześniej czy później może dojść do rozruchów i siłowego obalenia tej władzy. To oczywiście było wielką tajemnicą części ich władzy, ale te koncepcje przenikały również do Polski.
      (…)
      Widzimy, że nie my robotnicy mamy wpływ na to, co dzieje się w Polsce. Po naszych plecach do władz weszli ludzie mający inne cele i że są to ludzie noszący w swych sercach nienawiść do Polski i Polaków, ale sprytnie przykrywają ją miłym, aczkolwiek sztucznym uśmiechem. Tak mówią dziś zawiedzeni i rozgoryczeni Polacy, którzy zawierzyli swym przywódcom i doradcom, którzy podobno byli namaszczeni do pełnienia wysokich funkcji we władzach. Czyż nie tak samo było przez całe dziesięciolecia w PZPR? Czy robotnicy, na których opierała się siła partii i którzy byli szkieletem i fundamentem partii, mieli coś do powiedzenia w tych najżywotniejszych sprawach Polski? Nie, oni niewiele mieli do powiedzenia w najważniejszych sprawach kraju. Za nich decydowało grono osób, którym jak ojciec w testamencie dano wieczną władzę i monopol na wiedzę.
      (…)
      Przecież żyją jeszcze (2000 r. moj przyp.) ci członkowie naszego Biura Politycznego, którzy na własne uszy słyszeli jak Gorbaczow, będąc jeszcze Pierwszym Sekretarzem, mówił: „Powinniście porozumieć się z opozycją i dopuścić ją do okrągłego stołu i do władzy”. Mówi to do nas Polaków w Polsce, gdy w prawie całej Polsce były już strajki. Skoro to mówił, to
      znaczy, że wiedział, co mówi, po co i do kogo. Świadczyło to o tym, że Maszerow prawdę mówił, że u nich są takie ciche rozmowy i myślą o tym. Te fakty dowodzą niezbicie, kto i kiedy urodził koncepcję okrągłego stołu.” itd… Ze wspomnień Albina Siwaka.
      ——————————————————————————————–
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Maszerau

      https://www.gosc.pl/doc/807086.Swiety-bolszewik

      Ps. Wspólny mianownik? Rozpędzona ciężarówka “z piachem”…..

      “Nie bez udziału ciemnych mas ludu polskiego. ”

      Nienawiść do Polaków jako stały element tych pochodzących z INNEJ cywilizacji. Komuniści pochodzenia ‘żydoskiego” już w latach 70’ w ZSRR uznali że projekt “demokracji
      ludowyj” czas powoli wygaszać, jako ze kończyła się ich wiodąca rola w partiach komunistycznych,
      Bo tym też czasie nieuchronnie kończy się okres ‘ciemnych mas ludu polskiego”, BO dominuje element tubylczy, także w PZPR
      Powoli ‘przechodzimy” na nowe rozdanie na liberalizm – umarł towarzysz-niech żyje towarzysz.
      Zamieniono więc książeczki (bilety) partyjne na czekowe. Nic nowego!

      Białoruś? Punkt widzenia RACJONALISTÓW (BEZBOŻNIKÓW i lewuchów) agnostyków tyz…
      http://racjonalista.tv/igor-sokolowski-bialorus-dla-poczatkujacych/ 😉

      Odpowiedz
      • 11 maja 2020 o 00:01
        Permalink

        @krzyk58.

        Dlaczego Albin nie wpadł na to, że bez wydatnej pomocy Kościoła i jego wiernych katolików, ci “towarzysze” sami nie daliby rady wywrócić systemu? Przecież to nie “towarzysze” strajkowali, protestowali, nie oni przyspawali wagony do szyn, aby towar nie wyjechał do ZSRR itd. itp.
        Więc w czim dieło? Kto głównie zawinił swoją indolencją, egoizmem, lenistwem itd. Nie katolicy czasami? Może czas spojrzeć prawdzie w oczy, a nie post-prawdą odwracać uwagę od istoty rzeczy. Gdyby lud był świadomy i doceniał socjalistyczne wartości, to nie dałby się zmanipulować.

        Ja po 90-tym roku, gdy koledzy robotnicy zwalniani z pracy i pozostawiani bez środków do życia przychodzili wylewać swoje żale, miałem tylko jedną odpowiedź dla nich. Wiesz jaką? po prostu pytałem czy strajkowali w PRL i czy nadal się modlą? Jeżeli tak, to zasługują na ten los. Nie mam już tamtych kolegów, ale mam spokój, a oni nadal się modlą i nadal nie bardzo rozumieją jak to się mogło stać. Aczkolwiek jakieś rok temu, jeden kolega robotnik spotkany przypadkowo, stwierdził, że wszystko przez JP II i Wałęsę, gdyby nie oni to PRL by się utrzymał. Uśmiechnąłem się tylko ze zrozumieniem nie wchodząc w dyskusję, bo nie chciałem już go dobijać stwierdzeniem, że to jego bezpośrednia wina. Ot taki to człowieczy los, gdy swoje życie zawierzy okupacyjnej religii i modlitwie, zamiast kształceniu się i racjonalnemu myśleniu.

        Odpowiedz
        • 11 maja 2020 o 11:59
          Permalink

          BO, rozumiał że bez Boga ni do proga,… czego nigdy nie mogli pojąć “nasi” kosmopolityczni
          bolszewicy, liberalni komuniści takiej’że prowenencji, zgrupowani m.in. dziś w krakufku,
          czy warszawivie, nieważne różowi czy czerwoni,(tęczowi) Tyyyyyy, poniał?
          Między tym co “ony” głoszą a oczekiwaniami Polaków (nie mam na myśli przerobionego na go*na, lewactwa, o którym mówimy z pogardą – poliniactwo) istnieje rów Marjański (tak było zawsze,
          też w XIX czy XX w.

          Odpowiedz
          • 11 maja 2020 o 17:24
            Permalink

            @krzyk58.

            Jakbym słyszał swoją ciotkę, która nic innego w życiu nie osiągnęła poza umiejętnością modlenia się i ciężkiej pracy na roli, wykorzystywana przez kler na każdym kroku, ale ciągle powtarza – “bez boga ni do proga”. Los bezmyślnej niewolnicy zgotowała jej okupacyjna religia i obcy bóg. Albin podobnie, niczego go życie nie nauczyło bo jako socjalista ludowiec, nie był w stanie się wyzwolić z religijnej zależności, stąd nieszczęścia Polaków, którym los czasami daje na tacy oczekiwany system sprawiedliwości (Polskę Ludową), a oni tego nie zrozumieli, bo ich umysły były zhakowane okupacyjną religią.

            Dlatego ja poniał, że z bogiem na ustach Polacy są teraz niewolnikami zachodu! 🙂
            I co opłaciło się Polakom ufać okupantom religijnym? Nie lepiej było zaufać lewicy laickiej, tej prawdziwej betonowej i socjalistycznej? I zachować pracę, przemysł, godność, normalne życie, nawet skromne ale pewne, jak zrobili to przykładowo Białorusini?

            A prawda po upływie ponad 100 lat od słów Norwida, jest ciągle taka sama dla narodu polskiego:
            ”Jest grzechem Polaków, grzechem społeczności nie wojującej nigdy myślą i nie mającej żadnej wiary w siłę myśli i prawdy” – Cyprian K. Norwid

          • 11 maja 2020 o 19:20
            Permalink

            Ty dalej dmiesz we “frankfurckie” kulturowe trąby, ja z uporem prezentuję
            nieustannie ten sam kierunek. ” jak zrobili to przykładowo Białorusini?’ Mówisz- masz:
            Лукашенко о коронавирусе: Закрыли к храму людям дорогу! Я такой политики не приветствую! Пасха 2020 https://www.youtube.com/watch?v=iYROVEr2gM0&t=1s Aleksander Grigorjewicz
            Łukaszenka

            Kulturowy kapitalizm + zachodnia lewica (kosmopolici)= demoliberalizm- na osnowie szkoły frankfurckiej. Inaczej neokomuna . W USA komunistyczne państwo podziemne… jeszcze trzyma się mocno. Niesienie demokracji i prawczłowieczych na całą kulę ziemską to nowa forma neobolszewizmu amerykańskiego.
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Szko%C5%82a_frankfurcka

            Twoje miejsce (polityczne) jak i “całej rzeszy” formułowych komuchów widzę na liberalnym,
            bezbożnym Zachodzie (Jewrokołchoz i USA). I nie chce być inaczej. 🙂

            https://mojeslowo.wordpress.com/2016/05/07/unia-europejska-a-komunistyczny-manifest-z-ventotene/

          • 12 maja 2020 o 00:00
            Permalink

            @krzyk58.

            Odleciałeś już zupełnie w tym trollowaniu. Łukaszenko to ateista, zresztą jak większość Białorusinów.Jako przywódca kraju, podobnie jak Putin, przez szacunek dla wiary części społeczności robi to co jest potrzebne polityce. Ja robiłbym podobnie. Zresztą jako ateista jeszcze w latach 80-tych gdy bywałem z wizytą u wierzącej rodziny, chodziłem razem z nimi do Kościoła, aby im nie robić przykrości. Nie przeszkadzało mi to, ani ich wiara, ani istnienie Kościoła. I to był mój błąd patrząc z perspektywy czasu.

            Ale przychodzi taki moment, gdy musisz się opowiedzieć po której stronie stoisz, czy po stronie dewocji pragnącej wprowadzenia systemu totalitarnego religijnego, ba nawet faszystowskiego, czy też po stronie demokracji i państwa świeckiego? Chyba nie masz wątpliwości co wybrałem, wobec agresywnej postawy kleru i polityki Kościoła niezgodnej z nauką społeczną Jezusa.

          • 12 maja 2020 o 08:02
            Permalink

            Prawosławny (ateista) z naciskiem na – Prawosławny (prawowierny), jak mówi “sam o sobie…) W tym przypadku nie podciągaj swoich “chciejstw” . A, ateistów bezbożnych, masońskich satanistów, poszukaj (sobie) a tak naprawę nie musisz, BO widać gołym okiem kto jest – kto
            pośród przywódców i populacji Zachodu czy USA, czyli “tam” gdzie bije “gorące serce NWO -frankfurckiej nowej bolszewii, przykryte dla niepoznaki kapitalizmem… kulturowym .

            To oczywiste że – odrzucam KK……posoborowy,postmodernistyczny, BA! Bolszewicki.
            Jestem za powrotem tego co było NORMALNE, ( w sferze sacrum i profanum) i sprawdzone – DZIAŁAŁO! “Ktoś” Nam, Białemu Człowiekowi TO popsuł, kiedyś …
            Zdecydowanie odrzucam (tfu, na psa urok) demokracje i państwo świeckie………………

  • 11 maja 2020 o 20:24
    Permalink

    Prodołżajem…. НАРОД ПРОТИВ ФАШИЗМА https://www.youtube.com/watch?v=b5k2wdrXxG0&t=217s

    Jak znam życie, jak mi Bóg miły, idę o zakład Miecławie że na pewno z’interpretujesz opacznie przesłanie tow. Artioma , BA! I samą “zajawkę”, zastanawiam się – nie rozumiesz pewnych nawarstwiających się problemów? Jesteś zero-jedynkowy? Nie dostrzegasz (nigdy) drugiego (i kolejnego) dna? TO, gorzej niż zbrodnia!…TO błąd! … 🙂

    Чем отличается Белоруссия Лукашенко от Путинской РФ.

    https://www.youtube.com/watch?v=BYfPsgB5i58

    …Wydawać by się mogło, że (zawsze) bliższa jest koszula ciału… ale ‘w nie tym” przypadku,normalna logika, albo zdrowy chłopski rozum podpowiada mi że wy, zdeklarowane komuchy (spółdzielnia) winniście popierać rosyjskich towarzyszy..a wy, towarzysze (zachodni liberalni komuniści) popieracie….
    kogo? Liberałów z Kremla. Rozumiem, że w przełożeniu na nasze, polskie podwórko popieracie
    Pana Prezesa Kaczyńskiego i Prawo i Sprawiedliwość. TOŻ, ten sam demoliberalny kurs tow. -gospoda!
    Inaczej,
    albo: coś z wami ‘nie hallo”, albo JA (moja skromna osoba) czegoś TU nie rozumiem, napiszę nieskromnie wykluczam drugą ewentualność, i Bogu niech będą dzięki. Amen

    Co mi pozostaje? … 🤣

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.