Czy pan prezes przestanie jeździć czeską limuzyną?

fot. red. M.S.

Czy pan prezes przestanie jeździć czeską limuzyną? To piękna limuzyna, doskonałe auto niemieckiego koncernu, wyprodukowane w czeskiej lub niemieckiej fabryce. Jeździ nim pan prezes i jeszcze wielu innych oficjeli, w tym członków rządu. Czy zdecydowanie się na porzucenie czeskich limuzyn będzie dobrym pierwszym znakiem dla naszych czeskich sąsiadów, że przeszarżowali jeżeli chodzi o chęć karania Polski za Turów?

Nasz problem z Czechami nie jest tylko problemem wizerunkowo-PR-owym, ma ważne znaczenie strategiczne. Od tego, w jaki sposób go zakończymy, a następnie czym Czechom za takie potraktowanie podziękujemy, będzie zależeć nie tylko nasz prestiż, ale przede wszystkim to, jak będziemy traktowani w kolejnym konflikcie o cokolwiek z innym państwem.

Problem polega na tym, że następne konflikty z innym państwem, na łonie Unii Europejskiej mogą dotyczyć Niemiec i trzech kluczowych dla nas inwestycji. Po pierwsze rozbudowy istniejącego gazoportu, po drugie budowy infrastruktury gazowej po dnie Bałtyku, a po trzecie i to jest dla nas najważniejsze – budowy przez Polskę energetyki jądrowej i rozwiązania problemu składowania odpadów nuklearnych.

Właśnie z tych powodów należy umiejętnie odnieść się do Czechów, przykładowo zupełnie wyeliminować czeskie firmy z przetargów publicznych, oczywiście działając w sposób jak najbardziej legalny. Ewentualnie można stworzyć duży przetarg dla wojska na uzbrojenie lub wyposażenie logistyczne dla armii, które produkuje czeski przemysł, następnie wybrać inną ofertę. Możliwości jest sporo, bardzo dużo, także na arenie międzynarodowej, jak również poprzez wsparcie na scenie wewnątrz czeskiej takich ruchów politycznych i takich ruchów społecznych, które będą działać w jakiejś mierze w naszym interesie.

W naszym interesie jest pokazanie całemu otoczeniu międzynarodowemu, że zniewaga jakiej doznaliśmy, nie zostanie w Warszawie zapomniana i Czesi poniosą konsekwencje antypolskiej polityki. Problem bowiem w tym sporze polega nie tylko na tym, że popełniliśmy wszelkie możliwe błędy i zlekceważyliśmy Czechów. Problem polega na nieproporcjonalności sankcji względem winy. Kara powinna być adekwatna do problemu, do istoty sporu, a mówimy o karze o wiele bardziej dolegliwej dla Polski, niż przedmiot sporu dla Czech.

Osobną kwestią jest rozpoczęcie na serio prowadzonej politycznej batalii o zmianę uprawnień – czy może ich dookreślenie w kwestii tego, co naprawdę może, a czego nie może Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To będzie o wiele trudniejsze, bardziej złożone i wymagające większej finezji, niż odrzucenie czeskiej oferty w jakimś przetargu. To wyzwanie dla naszej dyplomacji i wszystkich znających się na prawie unijnym, ale od tej batalii może zależeć więcej, niż tylko nasza przyszłość. Nie chodzi tu tylko o jakieś orzeczenie krajowego Trybunału. W istocie dotykamy materii traktatowej, której zmiana będzie zmianą dotyczącą całej Unii.

Warto pamiętać, że podobną porażkę, wręcz upokorzenie – mieliśmy całkiem niedawno ze strony pewnego bliskowschodniego kraju i nic. Nie zrobiliśmy niczego, dosłownie niczego, żeby pokazać, że umiemy bronić swoich interesów. W tym przypadku akurat głupiej sprawy, jednak mimo wszystko chodzi przecież o zasady i o nasz interes. Nie zdziwimy się jak w najbliższym czasie liczne grono amerykańskich polityków uchwali akt imperializmu prawnego przeciwko Polsce, ale w imię obrony interesów potomków i rzekomych potomków ofiar Holokaustu. Oczywiście w sposób zupełnie niweczący i dewastujący polskie prawo, w tym kwestie dziedziczenia, ale kto się tym interesuje? Ktoś to monitoruje, może ktoś lobbuje? O, to by rzeczywiście było dobre, jakby ktoś widział ten lobbing na rzecz naszego interesu to proszę dać nam znać, chętnie o tym napiszemy.

Jeżeli w Niemczech do rządu wejdą „Zieloni”, to należy się spodziewać co najmniej takiego oporu dla naszej energetyki jądrowej, jaki my wyrażaliśmy wobec budowy Nord Stream 2. W istocie jednak on będzie o wiele skuteczniejszy, efektywniejszy i ukierunkowany dokładnie tam, gdzie będzie nas najbardziej bolało. Dlatego dobrze się już dzisiaj zreflektować i ci wszyscy, którzy są tak hurraoptymistycznie za wstrzymaniem wypłat funduszy unijnych dla Polski, powinni zdać sobie sprawę, że właśnie zbudowali fundament, na którym ktoś inny zbuduje potężny bunkier, z którego będzie nas do woli ostrzeliwał. To poważna sprawa, nie mająca precedensu.

Wszystko się wiąże ze wszystkim i nic się nie dzieje samo i przypadkiem w geopolityce. Nawet jeżeli zdarza się coś mniej lub bardziej przypadkowo, to jest to wykorzystywane przeciwko nam. Głupia sprawa, ale jeżeli się nie planuje, nie scenariuszuje i przede wszystkim nie myśli, to ponosi się konsekwencje. Niestety za błędy nielicznej elity, która nie nadaje się do tego, czym się zajmuje, będziemy płacić wszyscy.

7 myśli na temat “Czy pan prezes przestanie jeździć czeską limuzyną?

  • 21 czerwca 2021 o 06:19
    Permalink

    Proponuję “przesiadkę” na auto francuskie, bo tam tylko możemy uzyskać pomoc w zakresie elektrowni jądrowej oraz ” neutralizację” Niemców, nawet “zielonych”.

    Poza tym zalecam modły.

    Czesi są nlereligijni, więc nasze modlitwy będą miały większą moc.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 21 czerwca 2021 o 08:42
    Permalink

    On wmawiają prezesowi że to najnowszy polonez :_)

    Odpowiedz
  • 21 czerwca 2021 o 09:12
    Permalink

    Czescy władcy dali doopy zachodniemu imperializmowi z hegemonem na czele, zrobili laskę lepiej niż nasze styropiany bo tam więcej luzu seksualnego jest podobno, więc wytrenowani, a nasze tylko po doświadczeniach na plebaniach są słabi i jednostronni. Więc mają większą siłę przebicia i większe branie, dają więcej i się sprzedają imperializmowi jeszcze bardziej niż styropiany, co udowodnili w oskarżeniach Rosji.
    Nie oczekujmy więc sukcesów od naszych władców specjalnej troski, którzy powinni przewidywać czeskie ruchy i się z nimi dogadać. No ale styropian się modlił zamiast myśleć, stąd nie miał czasu na sprawy czeskich heretyków. Skoro nie przewidzieli to jest pozamiatane, bo zachód wykorzysta też czeskie uprzedzenia przeciwko nam.
    I tak oto Czech przestał być bratem Lecha, bo obaj są robieni w bambo przez zachodniego hegemona.

    Odpowiedz
  • 21 czerwca 2021 o 09:43
    Permalink

    Nasze gospodarki są zbyt powiązane nie ma sensu psuć czegoś, co działa bardzo dobrze, aczkolwiek zgadzam się można np. wywalić czeskie firmy zajmujące się fotowoltaniką 🙂 Robię w tej branży od razu podniesiemy ceny 🙂

    Odpowiedz
  • 21 czerwca 2021 o 10:00
    Permalink

    Musimy kopnąć naszych “sławiańskich” bratanków,(wyżej, nieco iż “sięga kostka”) tak żeby zabolało, a zarazem ten ‘gest braterski” wykonać
    dyskretnie z finezją i polotem co raczej nie będzie możliwe z uwagi na ociężałość… kogo?Czego? Pozostawiam w sferze domysłów. Czechów zawsze postrzegam jako forpocztę Germanii, takich gorszych Niemców, i to pomimo deklarowanego słowianofilstwa.
    Cóż poradzę – tak mam zakodowane!
    Osobną kwestią jest zakres kompetencji kołchozowego thermidora (jest duży a będzie jeszcze większy!) https://pl.wikipedia.org/wiki/Thermidor(od https://pl.wikipedia.org/wiki/Temida_(tytanida) – taka “gra słów”.
    Moim skromnym zdaniem “teesue-może wszystko” – aluzja do niegdy-dzisiejszego dowcipu –
    ….Gdzie można się załatwić? ……Wy? Możecie wszędzie! (Mocno skrócona wersja). 🙂

    Odpowiedz
  • 21 czerwca 2021 o 10:38
    Permalink

    Na takie myślenie u nas nie ma szans. Kto miałby to robić? Janusze jacy się wyłaniają z emaili Dworczyka? przecież to przejaja są i ekstra wstyd.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.