Polityka

Czy odejście Tuska może odświeżyć wizerunek Platformy Obywatelskiej?

 Czy zmiana lidera – odejście pana Donalda Tuska mogłoby zmienić negatywny i kojarzony ze stagnacją epoki Tuska wizerunek Platformy Obywatelskiej jako partii, która zaprzepaściła epokową szanse dwóch kadencji na przeprowadzenie kompleksowych reform kraju?

Trudno ocenić bez rzeczowych sondaży, a te dostępne – w których 55% respondentów mówi o odejściu premiera nie jest wiarygodna na tyle, żeby uznawać ich dane za prawdę objawioną – wolę Narodu.

Premier cierpi na trzy potężne problemy – po pierwsze na wady własnego charakteru, rzutujące na postrzeganie jego wizerunku, nagonkę opozycji – konsekwentnie od lat realizowaną, czyniącą z niego uosobienie szatana oraz trzecią – naturalne zużycie się władzy, która jest sprawowana już 6-ty rok. W tym nie pomaga Tuskowi wyjątkowy dar do otaczania się głupcami, klakierami, nieudacznikami i niedojdami. Nie ma przy nim orłów, nie ma przy nim nawet polityków, poza nielicznymi przypadkami – prawdopodobnych agentów wpływu obcych sił nawet nie wliczamy do żadnej kategorii. Po prostu pan premier obrywa wizerunkowo za nieudolność i niekompetencje swoich współpracowników. Nic na to nie poradzi, ponieważ sam ich sobie wziął na kark – dlatego zamiast oni go ciągnąć, po prostu go pogrążają. W takiej sytuacji w jakiej on teraz jest – każdy gram pogrążania może przeciążyć i łódź zatonie, pójdzie pod wodę szybko, zdecydowanie i szybko osiągnie dno. Jednakże to nie jest wina dziennikarzy, że nagle rzeczywistość jaką pan premier sam sobie wytworzył przez lata nagle go dopadła i się na nim mści – to tylko i wyłącznie jego osobista wina.

Mówi się trudno, szkoda polityka, rade sobie da – ale można zapytać co z państwem? Czy tak jak płacimy do dzisiaj za głupotę ekonomiczną (i nie tylko) rządu Jerzego Buzka – tak będziemy płacić przez lata za stracone szanse pana Tuska i jego celebrycko-lanserskiej ekipy nieudaczników, agentów wpływu i urzędników?

Problem z odejściem Tuska jest już w zasadzie pozorny, ponieważ ten lider nie dostrzegł szansy na przekazanie steru – pragmatycznemu Schetynie, a Gowin – przy wszelkich swoich zaletach i formalnej konsekwencji nie ma szans nawet ze słabym Tuskiem, ponieważ dla dominującej ilości ludzi z PO – poglądy takie jak pana Gowina są totalnie nie do zaakceptowania. Dlatego ponownie wybory wewnętrzne wygra Tusk i będzie próbował odbudować całą PR-ową bajkę PO. Jego problem polega na tym, że dzisiaj Elbląg – jutro prawem serii Warszawa i nic nie poradzi na to, jak w skali kraju braknie mu 1 % i przez 1 lub 1,7% głosów wygra Prawo i Sprawiedliwość mając samodzielnie np. 233 posłów. Taki wynik przy dużej polaryzacji która już jest i niskiej frekwencji, która prawdopodobnie się wydarzy – jest bardzo prawdopodobny.

Co wówczas? Plucie w brodę? Czy klęska całej formacji i „do więzienia”? Pierwsze ważne informacje pokażą nam wybory do Parlamentu Europejskiego, będziemy wiedzieli kto z PO próbował zabezpieczyć sobie plecy w bezpiecznych brukselskich fotelach.

Wybory samorządowe mogą być prawdziwymi Termopilami Platformy Obywatelskiej, ta rzeź niewiniątek! Szyld PO będzie obciążeniem, który zrzuci wielu lokalnych działaczy – „zahaczonych” w strukturach lokalnych przez wieloletnią obecność, rodzinnie i lokalnie – po prostu po sąsiedzku. Wielu, naprawdę wielu odrzuci szyld, czy też go nie przyjmie, ponieważ łatwiej będzie zostać wójtem, burmistrzem czy prezydentem – jako kandydat niezależny niż „platformowy”.

Potem będzie tylko ciekawiej. Jeżeli bowiem Platforma Obywatelska się stoczy w sondażach, to będzie miała problemy z zapełnieniem list – na pierwszych miejscach nazwiskami, które coś będą lokalnie znaczyć. To już będzie zwykłe regularne płacenie formacji za upór lidera. Skończy się poziomkami, czyli przejmowaniem władzy przez regionalne struktury, bez liczenia się z Warszawą, a wówczas Tusk, o którym będzie wiadomo że się właśnie kończy – przestanie być nawet przewodniczącym skadrowanej PO w Sejmie, bo jakieś głosy na pewno dostaną.

Patrząc na taki scenariusz w sposób zewnętrzny można mieć wrażenie, że Donald Tusk woli własny interes niż interes partii i Polski. Niestety te trzy interesy są zupełnie rozbieżne, ponieważ Tusk chciałby dla siebie przynajmniej odejścia w chwale, partia chciałaby nie przegrać totalnie, a z Tuskiem jako przewodniczącym raczej tylko skumuluje na sobie złość i wściekłość wyborców. Natomiast Polska pragnęłaby, żeby Tusk i PO – po prostu zniknęły, co ciekawe chcą tego zarówno zwolennicy PiS jak i inni – przeciwnicy polityczni obecnego establishmentu.

Mądry przywódca – wycofałby się jeszcze teraz, biorąc winę i domniemane winy na siebie, póki partia ma szansę się wydobyć ze spirali upadku. Zrobiłby to i dla siebie (bo go zrehabilitują jak on zrobił z Buzkiem), dla partii – bo jej przetrwanie daje mu gwarancję nietykalności oraz dla Polski, ponieważ święcie wierzy w to, że ma misję uratowania Polski przez Prawem i Sprawiedliwością.

W obecnej formule – Tusk, Platforma Obywatelska i Polska – mogą tylko przegrać i przegrywać stale! I jest to rzeczywiście „wina Tuska…”. Oczywiście – uwaga – samo odświeżenie wizerunku Platformie Obywatelskiej może nie pomóc, nawet jakby odciętą głowę Tuska trzymali w formalinie! Sprawy już chyba zaszły za daleko. Społeczeństwo ma dość Platformy Obywatelskiej, która po prostu wyczerpała swoją formułę.

One Comment

  1. Z tym Schetyną to bym jednak uważał…
    Jeśli @krakauer pisze, że “Donald Tusk woli własny interes niż interes partii i Polski. Niestety te trzy interesy są zupełnie rozbieżne”, to wyobraźmy sobie polityka, którego cele są podobnie “rozbieżne”, ale jest przy tym pragmatyczny i zdecydowanie skuteczniejszy niż Tusk.
    Jeśli polityk realizuje interesy “rozbieżne” z interesem państwa czy społeczeństwa, to im sprawniejszy – tym gorzej dla nas.
    Wariant PO – Schetyna – dalsza koalicja z PSL jest moim zdaniem największą tragedią, jaka może nas spotkać.
    Nie chcę narażać na proces ani siebie, ani tego portalu, ale polecam “pogooglać” w przeszłości: Schetyna/Śląsk Wrocław/afera wyciągowa/afera hazardowa itd.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.