Czy myślenie typu Zbigniewa Ziobro jest myśleniem totalitarnym?

W jednej z wypowiedzi towarzyszącej roztrząsaniu dramatu z Sanoka, po skończeniu, którego dwójka młodych ludzi nie żyje – pan Zbigniew Ziobro skomentował działania Policji w tej sprawie kwitując „Zabrakło męskiej decyzji”, w kontekście rzekomego zaniechania policji polegającego na nie użyciu broni palnej wobec mężczyzny stwarzającego zagrożenie dla otoczenia. Co więcej pan Ziobro miał także stwierdzić, że zabrakło w tej sprawie „Zielonego światła” od – uwaga – oczywiście naszego ulubionego „chłopca do bicia”, czyli premiera Rzeczpospolitej pana Donalda Tuska, który w czasie tych dramatycznych wydarzeń przebywa na urlopie. Wedle pana Ziobry zupełnie inaczej w takich sprawach działa szef państwa Amerykańskiego!

Czasami nawet krótkie wypowiedzi pozwalają poznać intencje i charakter osoby wypowiadającej się, na powyższym przykładzie nawet nie znając pana Ziobry z jego wcześniejszych licznych dokonań, można nabrać przekonania, że ma on osobowość neurotyczną. Tylko osoba obawiająca się otoczenia domaga się rozwiązań radykalnych, nawet w ujęciu modelowym. Kwestie znajomości zawiłości tego określonego przypadku w ogóle trzeba pominąć, albowiem nie można by ocenić tej wypowiedzi inaczej niż skrajnie negatywnie.

Cóż, zatem właściwie powiedział pan Ziobro? Przede wszystkim użył całej sytuacji i jej kontekstu do ataku na premiera. Czy naprawdę premier 30-kilko milionowego kraju ma się zajmować wszelkiego rodzaju drobiazgami, do których ma powołane całe zastępy służb? Czy wydawanie decyzji o pojedynczym strzale – snajpera – ma należeć do premiera? Zastanówmy się nad tym przez chwilę, nie trzeba być geniuszem ani nikim nadzwyczajnym, żeby dostrzec, jaki to idiotyzm i zupełne pomylenie ważności spraw, pomijając nawet profesjonalizm. Premier żadnego kraju nie jest od wydawania rozkazów snajperom! Ci mają swoich przełożonych, oni przełożonych, dowódców, ministra a na końcu całego łańcucha jest dopiero premier, który może i powinien w całej sprawie domagać się raportu. Jednakże, gdyby chciał ręcznie sterować – to byłby po prostu chłystkiem lub nierozsądnym idiotą, bawiącym się w celebrytowanie a nie politykiem – sprawującym na poważnie zarządzanie państwem!

To jest różnica poziomów, której pan Ziobro najprawdopodobniej rzeczywiście nie rozumie, albowiem nie interesuje go państwo, ale zapełnianie jego własnej próżności. Jeżeli bowiem poszlibyśmy tokiem rozumowania pana Ziobro to, dlaczego premier nie decyduje o milionach pojedynczych decyzji swoich urzędników w kraju? Niech wydaje setki tysięcy decyzji administracyjnych, mówi co jest dobre, oskarża w sądach, wypuszcza na przepustki z więzień, dodatkowo w wolnych chwilach mógłby kierować ruchem na ulicach naszych miast! Nie zmultiplikuje się? Nie rozdwoi? Roztroi? Co za okropny premier – to wina Tuska! Wszystko to wina Tuska! Po prostu nieudolny, niekompetentny i niedający zielonego światła rowerom w parku Skaryszewskim premier! Co za zły człowiek! Nieudolny i w ogóle!

Męskie decyzje nie polegają na wydawaniu odgórnych poleceń. Zwłaszcza, jeżeli w grę wchodzi życie ludzkie, nawet życie potencjalnego zabójcy. W takich sprawach nie ma łatwych decyzji, albowiem życie jest wartością nadzwyczajną. Jednakże, dlaczego dziwimy się, że nie rozumie tego człowiek moralnie współodpowiedzialny za śmierć świętej pamięci Barbary Blidy! Zresztą te słowa pana Ziobry rzucają nowe światło na rozumienie tamtych zdarzeń. Pan Ziobro prawdopodobnie nie ceni życia ludzkiego, jako nadrzędnej wartości i gotów jest strzelać, czy też raczej kazać strzelać zanim pomyśli.

W znaczeniu systemowym taka postawa decydentów jest niebezpieczna, albowiem to wyraźny sygnał dla przestępców, że w przypadku niekorzystnego dla nich przebiegu wydarzeń mogą iść tylko w stronę brutalizacji, gdyż nie mają nic do stracenia, – bo władza każe ich po prostu zabić. Nie można tego aspektu sprawy przemilczeć, albowiem władza może jak najbardziej i nawet powinna – być stanowcza, w niektórych przypadkach nawet śmiertelnie stanowcza, jednakże tam gdzie przestępca stanowi zagrożenie głównie dla samego siebie, warto się kilka razy zastanowić nad spokojnym wyjściem z sytuacji. Niestety musimy, jako społeczeństwo być przygotowani na to, że przestępcy nie uznają państwa i prawa – np. „nie chcąc gadać z psami”, to zawsze będzie oznaczało trudny wybór i konsekwencje. Jednakże automatyzm jest w tych kwestiach niewskazany, a im niżej delegujemy podjęcie decyzji o użyciu aparatu państwowej przemocy tym lepiej.

Myślenie typu reprezentowanego przez pana Ziobro można nazwać jednoznacznie myśleniem typu totalitarnego, gdzie państwo twardo wymusza śmierć ku uciesze tłumów, a decydenci polityczni ze smutnymi minami pochylają się do mikrofonów grzmiąc o karzącym ramieniu sprawiedliwości i o władzy ucinającej podniesione na nią ręce.

Zdecydowanie należy się przeciwstawić takiemu myśleniu i skazać pana Ziobrę na uroki życia rodzinnego, któremu powinien się w pełni oddać, zamiast zajmowania się polityką – losem 30 kilku milionowego narodu, na czym jak to wielokrotnie udowodnił po prostu się nie zna i w swoich działaniach jest c najmniej przeciw skuteczny o ile nie bywa szkodliwy!

Natomiast z Ameryką nie mamy się nawet, co porównywać w żadnej dziedzinie, w tym nawet, jakości władzy. Więc takie porównania pan Ziobro może sobie darować.

One thought on “Czy myślenie typu Zbigniewa Ziobro jest myśleniem totalitarnym?

  • 12 stycznia 2013 o 10:52
    Permalink

    Jestem ciągle zdziwiony tym, że wypowiedziom takiej miernoty jak ZZ nadaje się nadmierny rozgłos.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.