Czy modernizować BWP-1? BMP-1 (Боевая Машина Пехоты) cz.3

fot. red. MSPO 2018

Co możemy zrobić w sytuacji w jakiej jesteśmy?

Na pewno trzeba postawić na BWP Borsuk, którego wprowadzenie dzięki wysiłkowi krajowego przemysłu zbrojeniowego jest bardzo prawdopodobne. Mamy jeżdżący prototyp, jesteśmy blisko wprowadzenia tego doskonale zapowiadającego się pojazdu do produkcji. Z tego względu najlepszym sposobem na zmodernizowanie BWP-1, będzie zastąpienie go przez BWP Borsuk i jeszcze więcej Rosomaków w różnych wersjach. To jest rozwiązanie problemu i istniejącego dylematu. Jednak żyjemy w Polsce i w polskich realiach. A to oznacza, że trzeba umiejętnie zagospodarować posiadane BWP-y, a jest ich w różnych wersjach około 1000. Te pojazdy wymagają przede wszystkim remontów generalnych, zastosowania nowszych układów napędowych, środków łączności i uwaga – to najważniejsze – zmiany koncepcji używania. Zanim wyprodukujemy Borsuki, trzeba jednak mieć w gotowości park pojazdów, pozwalających posiadanym siłom, na działanie w warunkach, jakich należy się spodziewać po kontakcie z nieprzyjacielem.

Docelowo te pojazdy, mogą być pojazdami wsparcia. Służyć np. do transportu moździerzy, wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych, albo jako ogólnowojskowe pojazdy transportowe, niesłychanie potrzebne i bardzo przydatne w styczności z warunkami bojowymi. W praktyce bowiem, jeżeli dojdzie do wojny pełnoskalowej, to będzie się liczyło wszystko, co jest chociaż trochę opancerzone, a co można wysłać w strefę walk. Lepiej jest dostarczać amunicję, żywność, wodę, paliwo – lub Żołnierzy, jak również ewakuować rannych – czymś, co jest zwinne, pływa, może się ostrzelać i jeszcze do tego jest względnie opancerzone, niż tylko ciężarówką z plandeką. To może być docelowe przeznaczenie dla naszych BWP-1, zwłaszcza tych, które się jeszcze nadają technicznie do modernizacji, trzeba bowiem pamiętać, że to wszystko jest bardzo stare. Jeżeli docelowo udałoby się uratować około 400 pojazdów tego typu na kolejne 10-15 lat, z przeznaczeniem jako pojazdy wsparcia dla wojsk rzeczywiście przeznaczonych do walki, to mielibyśmy pomost – do Borsuków i rzeczywiste wsparcie.

Mamy w kraju duże możliwości jeżeli chodzi o ogólne remonty i modernizacje tych pojazdów. Trzeba tylko znaleźć złoty środek, w tym zmienić myślenie o uzbrojeniu głównym. Ponieważ, to obecnie – nie ma już większego sensu, jeżeli to miałby być pojazd wsparcia – w pełni wystarczy uzbrojenie lufowe, np. 12,7 mm, zestawione z granatnikiem, które można łatwo zdemontować i zdjąć, wykorzystując w walce poza pojazdem. Do tego trzeba by zastosować być może w nowej bezzałogowej wieży. W pojazdach z przeznaczeniem czysto transportowym, w ogóle można z niej zrezygnować, zastępując ją karabinem maszynowym 7,62 mm z odpowiednią osłoną balistyczną. Trzeba mieć bowiem na względzie – koszty. Jeżeli chcemy mieć opancerzoną ciężarówkę na gąsienicach, która pływa – to nie oczekujmy, że będzie zwalczać czołgi. Ten pojazd dzisiaj jest za słaby, żeby atakować i za słaby, żeby się bronić. Może jednak – bardzo szybko, bardzo sprawnie się przemieszczać, broniąc się w ostateczności – jak to będzie konieczne.

Właśnie w ten sposób powinniśmy myśleć o modernizacji BWP-1. Nie oczekujmy, że to będzie pojazd bojowy. Zróbmy pełny remont kapitalny, wymieńmy układ napędowy na standardowy powerpack, albo silnik z cywilnej ciężarówki dobrej mocy, do tego skrzynia biegów, modernizacja układu napędowego (nowe amortyzatory, łożyska – całość). Wymieńmy instalacje na elektryczne, do tego kamuflaż zapewniający przetrwanie w pełnym spektrum wykrywalności – na końcu zastosujmy lub nie – nowe uzbrojenie, które powinno być modułowe i nawet jeżeli nie będzie go na wszystkich pojazdach, to żeby była możliwość przeniesienia i instalacji. Może uda się nieco wzmocnić podłogę, co zapewni zwiększenie ochrony przeciwminowej (zyskamy rezerwę masy po zdjęciu wieży). W ten sposób dysponowalibyśmy pojazdami, nadającymi się do użytku, wszędzie tam, gdzie ciężko wysłać samochody ciężarowe.

Elementem modernizacji dla części pojazdów mogłoby być, stworzenie wariantów – modułów, pozwalających na zdalne sterowanie tymi pojazdami, tak żeby móc je wysłać w misje, dla których człowiek na pokładzie byłby w zbytnim zagrożeniu. Nie mówimy o autonomizacji ich użycia, chociaż biorąc pod uwagę postęp w tym zakresie, to także było by możliwe po pewnym czasie. Dla nas wielką rewolucją byłoby, gdybyśmy mogli zaprogramować do przejazdu po znanej marszrucie, którym można byłoby sterować za pomocą np. radiolinii – na dronie lub w inny sposób. Chociażby w kolumnie, w której jeden pojazd jest prowadzony przez człowieka, a inne – go naśladują. To nie jest żadne „rocket science”. W praktyce mówimy o wykorzystaniu technologii cywilnych, które wymagają przetestowania, wdrożenia i przeszkolenia użytkowników.

Reasumując – rozsądna modernizacja, wykorzystująca główne walory użytkowe tego podwozia. Zapewni tym pojazdom miejsce w naszych pododdziałach pancernych i zmechanizowanych na długie lata. Nie można jednak oczekiwać, że ten pojazd będzie podstawowym środkiem bojowym, zwalczającym inne pojazdy nieprzyjaciela. To docelowo pojazd transportowy i pojazd wsparcia – moździerz, żywność, amunicja, wymiana siły żywej, paliwo. To jego przeznaczenie, niesłychanie cenne, dające naszym wojskom nowe możliwości, a przede wszystkim istotnie przyczyniające się do zwiększenia autonomiczności walczących pododdziałów.

6 myśli na temat “Czy modernizować BWP-1? BMP-1 (Боевая Машина Пехоты) cz.3

  • 16 maja 2021 o 10:32
    Permalink

    Bardzo rozsądne propozycje i nie zawierające zbyt wielu szczegółów.

    Te rozważania pozostawmy specjalistom, byle nie trwały kolejne 10-12 lat …

    A Borsuk – niech się w końcu pojawi w jakiejś wersji “demo”.

    No i do roboty!

    Odpowiedz
  • 16 maja 2021 o 16:30
    Permalink

    Nie jesteśmy i nie będziemy zdolni postawić skutecznego oporu przeciwko 2 potencjalnym przeciwnikom. Jednocześnie inwestujemy w stworzenia trzeciego potencjalnego przeciwnika. Rozważamy inwestycje w modernizację 55 – letnich wozów bojowych. Z dumą pielęgnujemy śmigłowce których produkcję ZSRR rozpoczął przed 50 laty. Nie mamy już obrony cywilnej, środków biernej obrony ludności, schronów, środków usuwania skażeń, zapasów pozwalających na przetrwanie. Dziwna to polityka wojskowa, przewidywana do działań ekspansywnych bez obrony własnych zasobów i terytorium. W tej sytuacji najrozsądniejszym było by inwestowanie w pokój. W takie wplecenie naszego, państwa, gospodarki, nauki, polityki i kultury; by nikt nie miał interesu w unicestwieniu naszego państwa i narodu. Niestety, postępujemy dokładnie odwrotnie. Budujemy w środku Europy wielką dziurę przeszkadzającą interesom wszystkich sąsiadów. Kiedyś któryś straci cierpliwość. Od Pierwszej Dobrej Zmiany (wkrótce 95 rocznica) nie upłynęło tak wiele czasu, byśmy zapomnieli, że uczyniła nasz naród główną ofiarą II wojny światowej.

    Odpowiedz
    • 16 maja 2021 o 21:29
      Permalink

      do Pozorowatelbardzo dobry i rozsądny komentarz, więc przyłaczam się do Pana zdania.

      Odpowiedz
  • 16 maja 2021 o 18:56
    Permalink

    BWP-1 lata świetności ma już dawno za sobą. Gdy powstał to był szokiem dla Zachodu, bo idealnie wpisywał się w ówczesną ,zimnowojenną koncepcję bitew manewrowych wielkich związków pancernych. Po latach w lokalnych konfliktach wyszły jego słabości – przede wszystkim mało skuteczne uzbrojenie i słaby pancerz. To dlatego powstała jego modyfikacja, czyli BWP-2, których kupiliśmy kilkadziesiąt sztuk, a i mieliśmy na finiszu rozmowy na temat jego licencyjnej produkcji u nas. Niestety styropian z tego zrezygnował, a posiadane BWP-2 sprzedał bodajże do Angoli.

    Minęło 30 lat i nic się u nas nie zmieniło. Natomiast na Zachodzie po rezygnacji z poboru uznano, że szkolenie zawodowego żołnierza jest zbyt kosztowne, aby go traktować jak dawniej, czyli jako mięso armatnie, no i poszli przede wszystkim w ochronę załogi, czyli pancerz. Kilka lat temu i my dostaliśmy propozycję licencyjnej produkcji nowoczesnego BWP CV90, ale nie skorzystaliśmy, bo wybraliśmy ślepą uliczkę w postaci własnego, pływającego BWP Borsuk, czyli znowu BWP z “papierowym” pancerzem i z wieżą, która jeszcze nie przeszła całego cyklu badań. Pomijając już to, że żadnego doświadczenia w konstruowaniu tego typu wozów nie mamy. Obecnie zresztą u naszych sąsiadów furorę robi niemiecki BWP Lynx, który moim zdaniem idealnie by się nadawał dla nas. A czy BWP-1 ma jeszcze jakiś potencjał? Po wymianie wieży, wstawieniu power-paca i wymianie zawieszenia i systemów celowniczych, pewnie by się nadawał np. na niszczyciela czołgów wyposażonego w nowoczesne rakiety ppanc. Problem w tym, że pieniądze poszły na F-35 i o takiej modernizacji możemy zapomnieć. Inna sprawa, że jak Amerykanie nie sprowokują jakiejś wojenki z Rosją, to nikt na razie nie ma powodów i interesu w tym, aby nas atakować [UPAina ma obecnie zajęcie na wschodzie], a wojna nikomu innemu tu się nie opłaca.

    Odpowiedz
    • 16 maja 2021 o 21:40
      Permalink

      Niechodzącemu na wybory Amis wykonują wiele ruchów i wiele prób w kierunku wojny konwencjonalnej z Rosją w Europie, bo to jest ich cel egzystencjalny – opóźnić rozwój Rosji i Chin oraz Europy kosztem Europy. A mięso armatnie mają właśnie w Lechistanie i Banderlandzie. Któraś próba może się udać, na razie Rosja rozpoznaje wszystkie prowokacje i skutecznie reaguje, by zachować pokój. Jak długo to może trwać, tego nie wiemy. Armia IVej RP jest w miarę dobra do walki z półbezbronnymi arabami i Talibami w sandałach, ale nawet i tam nie zwycięża.
      Jesteśmy tak czy siak bydłem na rzeź, więc po co nam jakikolwiek drogi złom.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.