Paradygmat rozwoju

Czy komuś zależy na katastrofie gospodarczej i kryzysie? (cz.2)

fot. red.

Nie można jednak wymagać od razu wszystkiego. Jeżeli jednak rządzący, zdecydowaliby się np. Na „repolonizację” zadłużenia zagranicznego, to należałoby takiej polityce przyklasnąć i popierać rząd, bo jest to kwestia strategiczna. Mająca dla nas wszystkich znaczenie PRIORYTETOWE.
W tej całej sprawie warto zwrócić uwagę na to, jak do tematu podchodzą niektóre media zagraniczne działające niestety w Polsce. Nawet jak na standardy typowe dla kampanii wyborczej, jest czymś niesamowitym i niegodziwym, żeby uderzać w samą ideę. Uwypuklanie wątku przerzucania kosztów utrzymania państwa na samorządy na pewno jest istotne, jednak to nie jest koszt, którego nie warto byłoby ponieść dla korzyści całego państwa.
Niestety nie ma paragrafu, na donoszenie na własny kraj do instytucji międzynarodowych, jak również nie ma paragrafu na systemowe szczucie i kreowanie fałszywego obrazu rzeczywistości. W ocenie działania mediów proszę odróżnić bezwzględnie podstawowe prawo do wyrażania opinii, w których można zupełnie sekować każde działanie rządu. Od kreowania rzeczywistości, w której ramach przyjmuje się, że wszystko co robi ten rząd jest złe. Otóż, nie – nie jest!
Po 30 latach ciągłego deficytu warto postarać się o odrzucenie zakłamanych i szkodliwych neoliberalnych dogmatów! Nic się nam nie stanie, jeżeli przeprowadzimy taki, nawet czysto księgowy zabieg i osiągniemy efekt pozytywnego PR-u.
Państwo oczywiście kosztuje. W tym przypadku, wielkim ryzykiem jest problem kosztów stałych, które musimy ponosić na funkcjonowanie. Mamy tutaj trzy zarysowane już problemy. Po pierwsze samorządy, po drugie – mówmy obrazowo – emerytury, a po trzecie system publicznej ochrony zdrowia.
Na dzień dzisiejszy, jak również przekrojowo – oceniając całą epokę odrodzenia samorządności w naszym kraju, nie ma bardziej udanej i efektywnej reformy i dokonanej transformacji, niż ta którą zrobili samorządowcy. To największy sukces, może poza kwestiami ustrojowymi, czy też pomimo niefortunnego podziału terytorialnego państwa. Jednak te kwestie są wtórne, bo samorząd jako idea zarządzania sprawami publicznymi sprawdził się doskonale. Z tego względu pozbawianie władz samorządowych źródeł finansowania jest działaniem antypaństwowym.
System emerytalny w naszym kraju jest poroniony i zniszczony przez eksperyment neoliberalnego oszustwa, jakim były, czy może raczej – miały być tzw. emerytury kapitałowe. W tej chwili rząd chce spuścić w kiblu, to co zostało z „reformy” systemu kapitałowego, zwłaszcza po tym, co zrobił z nim rząd poprzedników. Niestety tutaj nie ma łatwych odpowiedzi, chociażby przez pryzmat emerytalnych systemów specjalnych.
Przykładowo, dlaczego niektóre grupy zawodowe nie są wliczone do systemu? Jaki sens mają emerytury rolnicze w obecnym kształcie? Przecież to jest utrwalanie patologii biedy na wsi, sposób tak niesprawiedliwego podziału i redystrybucji, że można się dziwić, że nikt nie protestuje! Dlaczego Sędziowie nie płacą składek i nie są normalnie w systemie emerytalnym? Co takiego jest szczególnego w tej grupie zawodowej, że ma być dożywotnio uprzywilejowana? Takie pytania można mnożyć, a o emerytury dla przedsiębiorców, którzy po prostu utrzymują system to nawet nie wypada pytać.
Realnie zmierzamy w kierunku uśrednienia emerytury obywatelskiej, tylko ona powinna dotyczyć wszystkich, dosłownie wszystkich grup zawodowych i społecznych. Żadnych przywilejów emerytalnych, poza dwoma rodzajami osób: niepełnosprawnymi i kombatantami! Nie ma żadnego powodu, żeby ktokolwiek otrzymywał więcej, niż wypracował. Należy oczekiwać, że rządzący zrealizują te postulaty w ciągu kolejnej kadencji. Emerytura gwarantowana przez państwo to bardzo ważne dobro, wielkie osiągnięcie cywilizacyjne i fundamentalny stabilizator relacji w społeczeństwie. Owszem, to olbrzymi koszt, jednak bez niego czym byłoby nasze państwo?
System publicznej ochrony zdrowia jest w głębokim, trwałym i narastającym kryzysie. Ma on szereg źródeł i nie da się „uzdrowić” systemu, po prostu dosypując więcej pieniędzy. Nikt nie ma pomysłu na to, jak to naprawić. W „reformowaniu” zabrnęliśmy już tak daleko, że stan jaki pamiętamy z początku lat 90-tych, to marzenia nierealne do osiągnięcia. Młodsze pokolenie nie pamięta, ale kiedyś w karetkach przyjeżdżali lekarze! W szkołach były panie higienistki! Potem pojawiła się neoliberalna idea prywatyzacji wszystkiego, w tym tzw. służby zdrowia i dzisiaj czeka się dłużej do specjalisty, niż w PRL-u! To jest potwierdzony fakt.
Zabezpieczenie potrzeb w ramach powyższych kwestii jest fundamentalne, bo samorządy to rozwój i jakość życia mieszkańców, system emerytalny to fundament państwa – solidarność międzypokoleniowa, a system ochrony zdrowia to po prostu wymóg cywilizacyjny. Nie stać nas na prywatne leczenie, to jest i będzie poza zasięgiem większości społeczeństwa.
Jak ktoś ma pomysł jak to wszystko zrównoważyć, równocześnie nie zarzynając przedsiębiorców – może być mężem opatrznościowym dla naszego państwa. W tej chwili jednak, uznajmy że mówienie o katastrofie gospodarczej i kryzysie, to działania ukierunkowane na negatywne postrzeganie rzeczywistości. Oczywiście dobrze jest być czujnym, jednak może coś zróbmy zamiast gadać? Może chociaż nie przeszkadzajmy tym, którzy wreszcie realizują „jakąś” politykę?

7 komentarzy

  1. Niedługo wybory i wszelkie prognozy ekonomiczne wydawane przez rząd są po prostu WYBORCZE.

    Dlatego nie ma co się teraz tym zajmować.

    Z kolei globalne sumy wydatków socjalnych, zbrojeniowych, itp – nie bilansują się z wpływami.

    Do niedawna był dług, był deficyt budżetowy – a teraz to gdzieś znikło …

    To są zwykłe sztuczki PR i sztuczki księgowe, tylko bardzo prymitywne – po prostu schowano “księgi z zadłużeniem” i nie można ich w tej chwili znaleźć, bo są przywalone drukami i ulotkami wyborczymi …

    Dlatego uważajmy na to co wyprawia się z kursem walut, cenami żywności, cenami nieruchomości no i wkrótce wzrostem cen samochodów.

    Benzyna 95 dziwnie kosztuje poniżej 5 zł za litr, mimo paniki spowodowanej ostrzelaniem rafinerii w Arabii Saudyjskiej.

    To są wszystko sztuczki księgowe.

    Skoro Naczelnik Państwa dopiero od paru lat ma konto w banku, a Jego Premierem jest niezwykle KREATYWNY Były Prezes dużego Banku – to wszystko jest jasne.

    Jeszcze około miesiąca oczekiwania na tzw. urealnienie kursów, stanu bilansów, zadłużenia Państwa.

    Potem wszystko ruszy jak lawina.

    Dlatego potrzebni są w Sejmie NOWI LUDZIE, niekoniecznie z PO-PiS, żeby patrzeć rządzącym na ręce.

    Stąd oczekiwania na wyborczy sukces Lewicy, jaka by ona nie była – ale jest potrzebna, skoro chleb będzie po 10 zł za kilogram (na początek) …

    To jest w naszym interesie, żeby poza dwoma walczącymi plemionami PO-PiS do Sejmu weszła spora grupa posłów Lewicy, którzy na początku nie za bardzo będą wiedzieli na co patrzeć i co sprawdzać – ale po ulicznych protestach biedniejących rodaków – będą BARDZO POTRZEBNI.

    A Macondo nad Wisłą trwa i się umacnia.

    Amen.

    • Popieram.
      Może niech ktoś pokaże dane długu publicznego, w tym zadłużenia zagranicznego, jak to wszystko wzrosło w latach rządów dobrej zmiany w porównaniu do PO-PSL. Warto zrobić taką analizę i pokazać wyborcom, jakie są fakty. Jak to się przełożyło na wzrost gospodarczy, ale faktyczny, a nie oszukańcze PKB.

      Lewica powinna wejść do sejmu i patrzeć na ręce polityce styropianu, który dopiero się obudził z amerykańskiego neoliberalnego snu i próbuje naprawiać swoje błędy przeszłości, które zniszczyły naszą gospodarkę i społeczeństwo. Ale powinna to być nowa młoda lewica, bez ludzi ze starej zdegenerowanej SLD i bez ludzi ze styropianowymi korzeniami w innych koalicyjnych partiach.

      Kolejna sprawa to “zamach” na praworządność i dążenie do zmiany Konstytucji. W jakim celu? Chyba nie muszę pisać, że w celu totalnego wprowadzenia teokracji. Prezes wszystkich prezesów już kiedyś pokazał projekt Konstytucja, który teraz został schowany. Obecna Konstytucja godzi poglądy i interesy wszystkich Polaków, tych wierzących, jak i nie wierzących. Uważam, że żaden przepis Konstytucji nie ogranicza polityki państwa w zakresie gospodarki, wystarczy że będą obecne zapisy Konstytucji realizowane. Ale czy są?
      Przykład: Art. 20. “Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej”.

      Dlaczego rząd nie prowadzi społecznej gospodarki rynkowej, nie buduje przedsiębiorstw tam gdzie są potrzebne i mogłyby ożywić społeczność lokalną. Nie dorastają do pięt ekonomistom z PRL, a nie mając wiedzy i umiejętności rządzenia próbują zmieniać Konstytucję nie podając żadnych konkretów. Mniemam też, że nie pozwolą na referendum, tylko jak zdobędą bezwzględną konstytucyjną większość to uchwalą sobie faszystowską Konstytucję, jak sanacja w 1935 roku. To może od razu jednym aktem w postaci Uchwały sejmowej przywrócić obowiązywanie Konstytucji z 1935 roku? Mają już to przećwiczone z Trybunałem Konstytucyjnym.

      A może wprowadzą w nowej Konstytucji demokrację bezpośrednią? Nie, nie, zapomnijcie Polacy, abyście kiedykolwiek jeszcze w XXI wieku mieli coś do powiedzenia w sprawach interesów państwa. Tego na pewno nie wprowadzą. Nowi feudałowie nie pozwolą na to, aby przeciętny wyborca miał aż takie prawo i siłę głosu. A plebani na kazaniach już wam wytłumaczą, która władza jest dobra, dla okupantów oczywiście.

  2. Wierny Czytelnik

    Wspaniale się czyta OP o poranku….

  3. Też uważam że nie powinno być kast nadzwyczajnych,obrazowo:
    ” żadnych sędziów i ubeków”. TO niechlubny przeżytek byłego systemu!
    Tzw. sprawiedliwości społecznej!!
    TO że nie powinno być już bezpośrednio po 89′ ‘żadnych” (specjalnych) emerytur i zapomóg dla katów komunistycznych Polaków to jasne jak słońce – mam na myśli emerytury wysyłane docelowo za granicę, do Europy i Azji…

    Nasi lekarze leczą, po ukończeniu studiów i zaliczeniu jako-takiej praktyki w Polsce,
    we wspólnej eurorodzinie, dlatego że TO jest nasz WSPÓLNY eurodom…
    wedle nowej nomenklatury – narodowość jak i kapitał nie ma znaczenia….
    Czas skończyć z eurobolszewickim ślinotokiem!

    Ustawę – https://pl.wikipedia.org/wiki/Ustawa_JUST ‘grandziarze finansowi” mogą sobie w tyłek wsadzić. Polska nie jest nikomu NIC winna.
    Po wyborach winna paść z ust premiera bądź prezydenta jasna deklaracja!
    https://marucha.wordpress.com/2019/09/29/60-przeciwnych-odszkodowaniom-dla-zydow/#more-78518

    W interesie Polski i Polaków jest żeby lewica (jaką znamy) w najbliższych
    wyborach znalazła się ‘pod kreską” – wystarczy dominująca partia
    eurosocjalistyczna, najlepiej z poparciem pozwalającym na samodzielne
    rządzenie.
    https://marucha.wordpress.com/2019/09/30/zbiorowy-polski-putin/
    ——————————————————–
    Pro lewicy…
    https://marucha.wordpress.com/2019/09/30/hiszpanska-lewica-zabiera-sie-za-wyrzucanie-z-grobow/

    https://marucha.wordpress.com/2019/09/30/zydokomunistka-holland-pokazala-ze-jest-feministyczna-debilka-i-nazistowska-totalitarystka/

    Cd. Cd. eurolewackiej sagi: https://marucha.wordpress.com/2019/09/30/czy-greta-thunberg-moze-byc-zapowiadanym-antychrystem/

  4. Czy komuś zależy na kryzysie……

    “Bo kiedy despotyzm i duma szalona”……

    O zadłużeniu kraju, decyduje wąska grupa ludzi.
    W zalezności co nimi kieruje, efekty mogą być różne.
    Jeżeli kieruje jakaś koncepcja rozwoju kraju, podwyższenia poziomu życia obywateli, zadłużenie jest sensowne, inwestycje na kredyt mają dużą szansę na spłatę.

    Co jednak, gdy elitami kieruje wąsko pojmowane własne dobro, maksymalizacja WŁASNEGO zysku?
    Przecież podpięcie sie do państwowej kasy za pomocą kontraktów, dotacji, ulg podatkowych dla własnych firm, wyprowadzanie kapitału do rajów podatkowych, jest dla nich banalnie proste.

    I z takim przypadkiem w skali globu, mamy obecnie do czynienia.
    Sprywatyzowano zyski, uspołeczniono straty….
    Zapłaci jak zwykle społeczeństwo.

    Nikomu zapewne nie zależało na globalnym kataklizmie czy pauperyzacji obywateli.
    Ale suma indywidualnych partykularnych decyzji, dała taki efekt po zsumowaniu ich.
    Suma drobnych poprawek legislacyjnych, dała efekt w postaci przewagi kapitału nad pracą w zakresie dochodowości.
    Elity będą bronić praw nabytych do końca.
    Więc jedynym wyjsciem jest ich wymiana.
    Co już się w wielu krajach dzieje.

  5. Proszę zwrócić uwagę na dwa elementy:

    1-Raje podatkowe i ich jurysdykcja, w przeważającej cześci są anglosaskie.
    Podważenie ich statusu jest praktycznie niemożliwe.
    Corocznie, trafiaja tam setki miliardów $.

    2-Status różnych fundacji, pozwalajacy omijać bądź znakomicie obniżać opodatkowanie najbogatszych.

    Oba składniki są SYSTEMOWE.
    KTOS taki system stworzył i utrzymuje dla własnych korzyści.

    Polska przejeła ten system z dobrodziejstwem inwentarza i wszelkimi z tym związanymi patologiami.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.