Paradygmat rozwoju

Czy jesteśmy Europejczykami i której kategorii?

 W istocie to tak naprawdę nie wiadomo, czy jesteśmy Europejczykami? Formalnie przynależymy do struktur zachodnich, mamy przyjętą kulturę Zachodu, ale jednak podskórnie czujemy się gorsi od tych na Zachodzie. Dodatkowo, jeżeli uświadomimy sobie, jaka wielka krzywda spotkała nas od zachodniego sąsiada, będącego kwintesencją Zachodu w ogóle, to warto się zastanowić, czy dla nich tam na Zachodzie, My tutaj – jesteśmy w ogóle Europejczykami? Czy też tylko ludnością krajów dołączonych do tworu zwanego Unią Europejską w imię możliwości pozyskania taniej siły roboczej, rynków zbytu i terytorium jak ludność autochtoniczna wymrze w takiej skali, że będą możliwe na nowo ponad tysiącletnie procesy dyfuzji.
Być może jesteśmy Europejczykami drugiej kategorii? Weszliśmy do Unii Europejskiej niestety, jako biedni żebracy, a beznadziejnie wynegocjowany traktat akcesyjny na trwałe uwarunkował nasze członkostwo w wymiarze politycznym, jako szklany sufit, który mamy nad głową i którego już teraz widzimy, że nie przeskoczymy. Nadal – pomimo wydania miliardów na rzekomy skok cywilizacyjny jesteśmy jednym z najbiedniejszych krajów Unii, nasi rodacy w liczbie kilku milionów są, co tu dużo ukrywać, ale przeważnie parobkami w zachodnich państwach. Rządzący naszym państwem w zamian za przywilej rządzenia gwarantowany przez zachodnie media mający wpływ na społeczeństwo i kilka przysłowiowych srebrników szumnie zwanych dotacjami – na obdarowywanie posłusznych niesłychanie grzecznie i potulnie zachowują się wobec swoich mocodawców. Przykładem skrajnym jest decyzja obecnego rządu pani Kopacz i pana Piechocińskiego w sprawie przyjęcia imigrantów wymaganych przez Niemców dominujących w Unii – pełny skandal! W istocie przecież nie mamy żadnej samodzielnej polityki, to co zrobiliśmy na Wschodzie to była jakaś totalna porażka, która sprowadziła na region kłopoty. Dodatkowo pół-niewolnicza i postkolonialna mentalność znacznej części naszych polityków powoduje, że są w stanie, co najwyżej jedynie wypełniać polecenia z Berlina, co naprawdę już dzisiaj nie jest tajemnicą. W momencie jak tylko ktoś się odważy powiedzieć prawdę w kraju, to natychmiast spotyka go stygmatyzacja sterowana za pomocą polskojęzycznej prasy i mediów w pełni uzależnionych od swoich zachodnich mocodawców ze względu na strukturę własnościową w mediach. Jednym ludziom robi się wodę z mózgu mówiąc o „europejskiej solidarności” i inne bzdury, podczas gdy Zachód robi to, co jest dla niego najwygodniejsze pod względem biznesowym i politycznym, bez brania pod uwagę polskich interesów strategicznych i w ogóle jakichkolwiek. Przykładów jest wiele, wystarczy wspomnieć o Nord Stream 2 i innych kwestiach, wcześniejszych a równie przykrych. Nie brakuje dowodów wyraźnie pokazujących, że nie jesteśmy partnerami naszych zachodnich pryncypałów.
W tym kontekście można próbować szacować, w której kategorii Europejczyków się mieścimy? Oczywiście z zachodniego punktu widzenia, bo to co sami myślimy w tym przedmiocie naprawdę nie ma żadnego, ale to naprawdę, absolutnie żadnego znaczenia. Nie chodzi tu o tworzenie jakiegoś ratingu, w którym Polska będzie np. za Czechami, ale przed Bułgarią, to przykłady złego myślenia, bo tu nie o myślenie ratingowe, ani o pozycję chodzi. Istotą problemu jest to, jak daleko jest nam do statusu partnera, którego interes jest składową ogólnego interesu europejskiego, jeżeli taki interes w ogóle istnieje? Być może bowiem, mamy do czynienia z takim oszustwem, którego nie podejrzewaliśmy i nie ma wspólnego unijnego interesu? Ewentualnie on się przejawia gdzieniegdzie tam, gdzie nie ma atawistycznych interesów narodowych? Nie można tego wykluczyć, ale jaka jest prawda – nie wiemy, ponieważ prawie nie mamy narzędzi pozwalających nam na weryfikację, czy nasze interesy w Unii Europejskiej są respektowane, wiemy natomiast, że nasze interesy zewnętrzne nie są przez Unię wspierane, jako priorytety.
Istotą, bezwzględnym źródłem problemu jest kwestia naszej biedy. Nie mamy kapitału, który moglibyśmy użyć do wzmocnienia swojej pozycji cywilizacyjnej. Bez kapitału nie ma w ogóle mowy o tym, żeby ktokolwiek traktował nas, jako partnerów. Jednak kapitału nie mamy głównie dlatego, ponieważ szklany sufit ustawiony nam przez traktaty i praktykę funkcjonowania gospodarczego w ramach Wspólnoty – mamy taką, a nie inną. Przecież kryzys demograficzny nie wziął się z kosmosu! On jest odpowiedzią społeczeństwa na niepewność, na biedę, na brak możliwości zarobkowania pieniędzy, generalny brak możliwości utrzymania się w Polsce przez Polaków. Dlaczego tak jest – piszemy od kilku lat „w odcinkach”. Zresztą, tu nie trzeba być domorosłym analitykiem, wystarczy posłuchać Polaków. Uwaga – nie ma znaczenia, jakie są dane statystyczne, liczy się subiektywne odczucie ludzi. Jeżeli ludzie są przeświadczeni, że jest im źle – to jest im źle. Na rozumieniu tej oczywistości polega to, czy jest się społecznikiem, czy nie jest w stanie się nim być.
Wnioski – bez własnego kapitału i narzędzi umożliwiających lewarowanie za jego pomocą naszej gospodarki jak np. grupowania gospodarcze, własne banki, różnego rodzaju wehikuły inwestycyjne itp., nie będziemy nigdy partnerem gospodarczym, a jak nie będziemy partnerem gospodarczym to nie będziemy także i partnerem politycznym. Ponieważ dzisiaj to gospodarka i możliwości gospodarcze decydują o ogólnej sile państwa. Wielkim przekleństwem jest tutaj zmarnowanie szansy na wysokiej jakości, masową produkcję rolno-spożywczą, wspieraną przemysłem przetwórczym. Niestety, żeby dzisiaj robić w Polsce masło lub mleko w proszku – trzeba się pytać Unii Europejskiej o pozwolenie, samodzielnie – niczym ostatni idioci, zdecydowaliśmy się samodzielnie ograniczyć nasz największy zasób jakim jest rolnictwo. Nie rozwijanie tej dziedziny życia gospodarczego to zbrodnia na narodzie i kastrowanie jego przyszłości. Jeżeli ktoś nie rozumie lub nie chce rozumieć, że to żywność jest i będzie, oj – będzie! Najważniejszym towarem strategicznym na świecie, ten nie powinien w ogóle nawet zbliżać się do polityki. Na tytułowe pytanie czy jesteśmy Europejczykami i której kategorii? Proszę sobie odpowiedzieć samemu, we własnym sumieniu jak będziecie państwo robić najbliższe zakupy w niemieckim lub portugalskim dyskoncie, ewentualnie francuskim hipermarkecie – wielkości małego miasteczka – w waszym miejscu zamieszkania. Ważne jest to, co wkładacie państwo do koszyka.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

19 komentarzy

  1. Autor to wie jak popsuć humor od rana, no ale takie realia

  2. Zaklęty krąg. Jeśli polityk polski powie prawdę jak jest i co zrobić żeby było lepiej niepolskie media go zaszczują i zdyskredytują. Dobrze opłacane elity polityczno-celebryckie będą sekować i ośmieszać. W takiej sytuacji społeczeństwo karmione dobrze przygotowaną papką czuje się co najmniej niepewnie gdy wszyscy wokół twierdzą, że to wariat a nie patriota. Trudno nie odnieść wrażenia, że jedyny zysk z takiego stanu rzeczy odnoszą zachodnie państwa trzymając na smyczy polskich polityków, którzy mają możliwość manewrowania taką jak rybki w ławicy, czyli jeśli mają odwagę mogą skręcić w lewo gdy ławica w prawo ale kończy się to natychmiastowym zjedzeniem przez drapieżnika.

  3. Jako komentarz do myśli Autora – wklejam mój post sprzed paru dni zapisany na AdNovum:

    Znikam z zupełnym OT dla ciekawych świata – przypomniało mi się cos przyokazji tego jak w jakiejś dyskusji w której nie brałem udziału ktoś zacytował Żirinowskiego który powiedział że „Et Ruski toż to Ruski” – czy jakoś tak…
    Dawno – bardzo dawno temu, w czasach gdy o komputerach czytało sie w Młodym Techniku – czytałem gdzieś o Polaku Tadeuszu Wolańskim i jego zapomnianych odkryciach dotyczacych języka etruskiego…

    Tak mi to zapdłow pamięć że przypomniało mi sie po ponad 40 latach – a że mamy teraz komputery to znalazłem źródło – ale nie trafiłem na oryginał. Znów te niedobre „Et Ruskie” sa lepsi niz Polacy którzy jedynie gęsi język znają…

    Oryginał – czyli tłumaczenia Wolańskiego – książka przetłumaczona na rosyjski.
    https://ru.wikisource.org/wiki/%D0%9E%D0%BF%D0%B8%D1%81%D0%B0%D0%BD%D0%B8%D0%B5_%D0%BF%D0%B0%D0%BC%D1%8F%D1%82%D0%BD%D0%B8%D0%BA%D0%BE%D0%B2,_%D0%BE%D0%B1%D1%8A%D1%8F%D1%81%D0%BD%D1%8F%D1%8E%D1%89%D0%B8%D1%85_%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2%D1%8F%D0%BD%D0%BE-%D1%80%D1%83%D1%81%D1%81%D0%BA%D1%83%D1%8E_%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%BE%D1%80%D0%B8%D1%8E

    O WOlańskim pisywali inni jak widze ale chyba bez znajomości jego dzieł…
    https://bialczynski.wordpress.com/2012/04/24/arkaim-z-lotu-ptaka-i-igry-bogow-seria-filmow-siergieja-strizaka/

    https://bialczynski.wordpress.com/co-to-za-strony/klan/straznicy-wiary-slowianskiej-wiary-przyrodzoney/o-ii-staroslowianskiej-swiatyni-swiatla-swiata-w-warszawie-andrzej-niemojewski-1864-1921-i-lech-niemojewski-1864-1952/tadeusz-wolanski-warszawsko-wielkopolski-straznik-wiary-slowian-1785-1865/o-odczytaniu-napisow-etruskich-rasenskichrutenskich-przez-tadeusza-wolanskiego/

    http://pl.sputniknews.com/polish.ruvr.ru/2014_02_13/Etruski-to-ruski-8267/

    Na stronie Wikipedii o Wolańskim są linki do skanów jego oryginalnych dzieł – polecam!
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Wola%C5%84ski

    Na przykład
    http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=19543&from=publication

    A w bonusie znalazłem perełkę albo nawet diament i się szczodrze dzielę – skan ksiązki o runach słowiańskich – prosze zwrócić uwagę gdzie i kiedy wydane!:
    http://www.rcin.org.pl/iae/Content/5654/WA308_591_II10101_RUNY-I-RUNICZNE_I.pdf

  4. Nie mamy już żadnych szans na suwerenny byt narodu. Możemy mieć tyle wolności gospodarczej, politycznej, kulturalnej i społecznej ile podarują nam sztaby NATO i UE. Nawet nasza codzienna egzystencja uzależniona już jest od kroplówki wypłacanych nam dopłat i dotacji. Jednak darczyńcy stawiają nam warunki, bo niby dlaczego mieliby nam dawać więcej niż zyskują. Podstawowym warunkiem jest przejecie naszych zasobów. Przejęli już niezburzone resztki naszego przemysłu, przejęli kapitały banków, media, właśnie przejmują zasoby naturalne. Następne w kolejności będą grunty. Proces utraty narodowej własności przebiega równolegle do podniesionego przez Autora zjawiska depopulacji wasalnej Polski. Po części przez eksport młodego pokolenia do posługiwania w krajach patronackich, a po części poprzez rezygnację z posiadania potomstwa przez rodziny niepewne zdolności jego wykarmienia. W obecnej sytuacji żaden rząd nie będzie już w stanie prowadzić narodowej polityki, bowiem państwa patronackie każdego dnia mogą wstrzymać dopłaty i dotacje, zamknąć lub wręcz zabrać stąd instalacje przemysłowe, zbuntować w mediach naród przeciwko władzy lub pozostawić bez zbrojnej ochrony w sytuacji (wzbudzonej przez nas samych) wrogości na wschód od Sanu. Każdego dna więc unijny komisarz czy NATO-wski generał może żądać więcej. Na ewentualne polskie żale, że nie ma z czego odpowie: przestańcie utrzymywać starców, leczyć chorych albo nie trwońcie środków na edukację bo przecież religia, język angielki i niemiecki wam wystarczy. Taka to już “nasza polska murzyńskość”.

    • Przecięcie tego wrzodu byłoby bardzo bolesne i podejrzewam, że społeczeństwo przyzwyczajone do smartfonów i popcorn-u mogłoby nie dać rady wytrzymać tego bólu egzystencji w post-unijnej biedzie. Jednak wstrzymywanie się z operacją doprowadzi do zniknięcia tego narodu.

    • Z wywodem @Pozorovatel identyfikuje sie w calej rozciaglosci, i ten zaistnialy stan rzeczy wstrzasa.mna do glebi…

  5. Jest pewne, że bliżej nam do idiotów niż do normalności, np.jak nasz prezydent grzmiał z trybuny w ONZ w sprawie Ukrainy,natomiast nawet się nie zająknął na temat np.Polaków na Litwie, czy chociażby też na Ukrainie, Kazachstanie itd. Chyba, że rozmawiał o nich jak szedł siusiać ale z kim a może jak siedział przy Chińczyku, Amerykaninie, czy Prezydencie Putinie – wątpię w to. Ot i mamy wadzę.

  6. Smutny ale prawdziwy artykuł. Dziękuję że pokazujecie czystą, niezakłamaną rzeczywistość, której z trudem szukać w “naszych” mediach.

  7. Jesteśmy takim przedsionkiem Zachodu dla Wschodniej Europy i bramą albo “polem ćwiczeń dla Zachodu”, jak opanować Wschód Europy, byłe tzw. DEMOLUDY.

    W zasadzie oni już nas całkowicie sobie podporządkowali, więc nie muszą nic na nas ĆWICZYĆ …

  8. Czekaliśmy długo na stanowczy ruch Rosji w Syrii,nareszcie!!! A tzw. polskiemedia,jak w trakcie Olimpiady w Soczi,gdzie wilki i niedzwiedzie miały chodzić po niewybudowanych obiektach,piszą że bombardują nie tych co trzeba,a Wołyń to sprawa KGB,Kużwa gdzie ja żyje ???

    • Wg. mnie posprzątać powinien ten,kto przyczynił
      się do stworzenia burdelu z szeregu suwerennych
      do niedawna państw.Oby z Rosją nie skończyło się jak
      w przypadku przysłowiowego murzyna,który po ukończeniu
      brudnej roboty – może odejść, w cień i “pod sankcje”.
      A może nadchodzi czas na zmianę “rozdającego karty”?
      Za długo “graliśmy’,nie zdając sobie sprawy znaczonymi kartami.Może “ktoś’ odsunie szulerkę,żulię
      od stolika??
      Jeśli tak to Damaszek – “wart mszy”.

      Pozdrawiam

      • Tak, tak na Rosje wieszaja wszyskie brudne szmaty zabrane uprzednio z wlasnego podworka, np. ta cala mitologia z Afganistanem, choc wiadomo i to ze zrodel /dokumentow, ze bylo zupelnie innaczej…teraz z Syria najprawdopodobniej przyjma podobny szablon, jakies komiczne sankcje wywiesza no i te swoje brudne , pokrwawione szmaty ….nawt juz sily nie mam, by na to wyrzygac….a Polska tym zza oceanu jak papuga wtoruje i wtoruje, jakby stala przed potopem…

    • @wlodek “ujal” … chce dodsc ,ze od zawsze, dla niektorych nawrt do dzisiaj to w Polsce po ulicach.miast min. po ulicach Warszawy chodza wilki i niedzwiedzie (np.tak zeznaja przed sadami w Bawarii ….jest to w aktach sadowych),Polacy maja 3-cie oko na czole, a po obu stronach glowy wyrosniete rogi jsk u byka, jedza zamiast spagetti pociety sznurek itd. tacy “poludzie”? trzeba im zabrac.wszelakie prawa, bic, maltretowac, no bo jako “poludzie” musza tego zaswiadczyc …..takie fanaberie, przyznaje, ze wcale mi nie jest do smiechu…..a gorycz moich doznan z Niemiec nie ma granic, chyba mam ja w moim DNA i zsbiore te gorycz ze soba do ziemi, gdyz nie da sie jej niczym pozytywnym zastapic ….

  9. Trudno i ciężko cokolwiek zarzucić Krakauerowi, pod
    tekstem podpisało by się “tak na oko” – 80% Narodu.
    Nawet ci, którzy “wczoraj” bredzili coś o “wspólnym
    europejskim domu’ dziś są w rozterce – oczywiście
    nie biorę pod uwagę różnej maści hochsztaplerów
    gospodarczo – politycznych i posłusznych im, tzw.
    pożytecznych idiotów,bywa że ci ,”jewropejczycy”
    pod “gorącym” tematem produkują się, także na OP…
    A jeśli robimy porównania i aluzje względem ‘naszych
    nowych partnerów” – wypadamy BLADO na tle poprzednich sojuszy – “kudy” dzisiejszej Polsce
    do znaczenia, poważania,i zakresu suwerenności ot choćby, w epoce PRL – tow. “Wiesława”!!

  10. Królowo,więcej optymizmu,bo co nam zostało?

  11. Nigdy nie będziemy europmen gdyż Polskę wciągnięto aby nie było pośrednika i bariery w handlu Niemcy -Rosja.Nigdy nie byliśmy w strukturach imperium romanum a EU jest tworem odbudowującym te struktury.Powiedzał to kardynał Ratzinger na spotkaniu w Brukseli chyba 12 lat temu.Wspólna historia państw zachodniej europy nie wiąże sie z historią Polski.
    Na kogresie wiedeńskim 1815 świat podzielono na strefy wpływów a ponieważ nie było miejsca dla niemiec więc dano im wschód stąd drang nach osten .

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.