Czy grozi nam stan wyjątkowy – stan klęski żywiołowej?

fot red. MSPO 2018

Czy grozi nam stan wyjątkowy – stan klęski żywiołowej? Sytuacja w kraju jest trudna a okres w okolicach 1 listopada, wraz z pogorszeniem pogody będzie sprzyjał jeszcze większemu rozprzestrzenianiu się wirusa. Jeżeli do tego dołożymy jeszcze dalsze protesty paraliżujące państwo, w tym narażające publiczną opiekę zdrowotną na zupełne załamanie, to naprawdę jest sytuacja trudna.

Sama strona prawna stanu wyjątkowego nas nie interesuje, nie ma realnego znaczenia dla naszych rozważań, możecie sobie państwo o tym przeczytać w Konstytucji. Na końcu felietonu jest rozdział XI z Konstytucji (art. 228-234) Stany Nadzwyczajne, jeżeli ktoś chce, to warto przeczytać art. 233 – fragment wytłuszczono. Liczy się to, że w ramach stanu wyjątkowego władza ma większe możliwości legalnego stosowania przemocy wobec obywatela. Nas interesuje mechanika takiego kryzysu z perspektywy władzy.

Policja jest na skraju wyczerpania organizacyjnego. Funkcjonariusze mają problemy jak każdy, a wirus nie wybacza nikomu. Poza tym, władza nie może być pewna w 100% jej lojalności, ponieważ nie ma czynnika, który by ją kontrolował.

Proszę to dobrze zrozumieć, normalnie państwo opiera się na administracji, Policji i służbach specjalnych. Jest oczywiście wojsko, ale ono nie jest przewidywane do stabilizacji wewnętrznej, poza takimi formacjami jak definiowane formacje ochotnicze, o charakterze ideowym. Stan wyjątkowy pozwala władzy na wystawienia wojska, za plecami Policji – tak, żeby ta nie myślała o „dywersyfikacji” lojalności. Oczywiście, to w części działa także, w drugą stronę, bo Policja w pewnym sensie blokuje wojsko – obie formacje są w stanie współpracować, szachując się wzajemnie, pod nadzorem służb specjalnych. Odpowiedzialnych głównie za nadzór nad najwyższymi kadrami formacji mundurowych.

Mechanika działania aparatu przemocy jest tutaj chyba dla wszystkich zrozumiała i nie jest to nic nadzwyczajnego, zawsze tak było, a jak to działa – najlepiej świadczą liczne groby, w tym płytkie, znajdowane w różnych miejscach.

Wszystko opiera się na „trzymaniu” i zdolności do zrównoważenia potencjału, który może chcieć nie wypełniać rozkazu. Proszę pamiętać, że mamy wiele formacji mundurowych i uzbrojonych, jak również już są formowane jednostki samoobrony przez organizacje prawicowo-patriotyczne. Mobilizacja całych grup będzie o wiele łatwiejsza.

Jedynym sposobem na powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa jest zablokowanie mobilności ludzi. Jednak tzw. lockdown nie ma żadnego sensu, jeżeli w całym kraju odbywają się masowe demonstracje, w trakcie których dziesiątki tysięcy ludzi wymieniają się aerozolami. Nie ma znaczenia, że są na wolnym powietrzu. Muszą jednak dojechać na demonstrację, kupują, palą papierosy, rozmawiają, ocierają się o siebie. Nie ma możliwości, żeby uniknąć zarażenia się na zasadzie prawa wielkich liczb i ryzyka. Demonstracje przyczyniają się do rozprzestrzeniania wirusa, tak samo jak każde inne zgromadzenie publiczne, w tym wizyty w świątyniach o charakterze masowym, czy nieszczęsne szkoły, których uruchomienie było największym z błędów w ciągu porażek rządzących.

Poza względami pandemicznymi, niesłychanie istotne są powody polityczne. Ta grupa trzymająca władzę się nie cofnie, nie może się cofnąć, nie może oddać władzy, ponieważ opozycja – będzie ją prześladować w sposób istotnie dokuczliwy. Dodatkowo, wielu ludzi może zachowywać się w sposób pamiętliwy, a jak wiadomo w naszej tradycji problemy we wsi załatwiają pożary, oczywiście zapewne przypadkowe, zdarzające się z zasady nad ranem.

Stan wyjątkowy istotnie umocni władzę dobrej zmiany, co więcej – pozwoli na specjalne regulacje i obostrzenia, chroniące gospodarkę przed wejściem w spiralę zwijania się. Przede wszystkim jednak, pomoże w wyczyszczeniu sceny politycznej z nowych struktur, które zaczynają się krystalizować na fali protestów. Nie wiadomo, czy one są inspirowane i przez kogo, jednak szybkość działania, przy jednoczesnym skalowaniu ogólnokrajowym, jak i charakterze postulatów w zasadzie wykluczających porozumienie z władzą – widać, że to jest nowy czynnik zmieniający stan istniejący.

Do tej pory władza miała naprzeciwko siebie nieudolną, podzieloną i po prostu mizerną opozycje, której część miała swoje grzechy na sumieniu. Mogła to rozgrywać na swoją korzyść. W tej chwili krystalizuje się coś nowego, co być może i nawet ma charakter oddolny, jednak RZECZYWISTOŚĆ NIE ZNOSI PRÓŻNI.

Proszę pamiętać, że jeszcze niedawno, opozycja wręcz żądała od rządu, żeby ten wprowadził stan wyjątkowy. Nawet to był jeden z zarzutów formułowanych wprost przeciwko władzy. Żebyśmy tego nie żałowali, zwłaszcza że Euro i Dolar już zdyskontowały nasze potencjalne zawirowania.

Niestety, w obecnych realiach – rząd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek chronić zdrowie i życie obywateli. Ta okoliczność implikuje konieczność rozwiązań radykalnych i siłowych. Nie ma niczego ważniejszego od ładu i porządku, nie można pozwolić na anarchię. Istniejący problem polityczny aborcji, należy rozwiązać poprzez referendum (wraz z komponentem konstytucyjnym). Mamy za dużo, to znaczy – wszystko – do stracenia. Za dużo, zbyt wiele razy przelaliśmy krwi, w tym przeważnie przez głupotę naszych elit. Dzisiaj, czy to się nam podoba, czy nie, ale mamy tylko jedno państwo, a ono ma władzę z legitymacją demokratyczną i w chwili kryzysu musimy się wokół niej zjednoczyć. To, że to właśnie władza wywołała ten kryzys, to powód do innych rozważań, niestety stan pandemii wszystko tłumaczy i zmusza nas do zachowania rozsądku.

W tym wszystkim proszę się nastawić na trwanie, bez emocji i na spokojnie. Warto być przygotowanym logistycznie, zwłaszcza żywność, leki i podstawowe używki, pozwalające na przetrwanie 14 dni, bez konieczności wychodzenia poza drzwi własnego domu.

Rozdział XI STANY NADZWYCZAJNE

 Art. 228.

  1. W sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej.
  2. Stan nadzwyczajny może być wprowadzony tylko na podstawie ustawy, w drodze rozporządzenia, które podlega dodatkowemu podaniu do publicznej wiadomości.
  3. Zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych, określa ustawa.
  4. Ustawa może określić podstawy, zakres i tryb wyrównywania strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela.
  5. Działania podjęte w wyniku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego muszą odpowiadać stopniowi zagrożenia i powinny zmierzać do jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa.
  6. W czasie stanu nadzwyczajnego nie mogą być zmienione: Konstytucja, ordynacje wyborcze do Sejmu, Senatu i organów samorządu terytorialnego, ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej oraz ustawy o stanach nadzwyczajnych.
  7. W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Wybory do organów samorządu terytorialnego są możliwe tylko tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny.

 Art. 229.

W razie zewnętrznego zagrożenia państwa, zbrojnej napaści na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej (…).

 Art. 230.

  1. W razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa.
  2. Przedłużenie stanu wyjątkowego może nastąpić tylko raz, za zgodą Sejmu i na czas nie dłuższy niż 60 dni.

 Art. 231.

Rozporządzenie o (…) posłów.

 Art. 232.

W celu zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia Rada Ministrów może wprowadzić na czas oznaczony, nie dłuższy niż 30 dni, stan klęski żywiołowej na części albo na całym terytorium państwa. Przedłużenie tego stanu może nastąpić za zgodą Sejmu.

 Art. 233.

  1. Ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu wojennego i wyjątkowego nie może ograniczać wolności i praw określonych w art. 30 (godność człowieka), art. 34 i art. 36 (obywatelstwo), art. 38 (ochrona życia), art. 39, art. 40 i art. 41 ust. 4 (humanitarne traktowanie), art. 42 (ponoszenie odpowiedzialności karnej), art. 45 (dostęp do sądu), art. 47 (dobra osobiste), art. 53 (sumienie i religia), art. 63 (petycje) oraz art. 48 i art. 72 (rodzina i dziecko).
  2. Niedopuszczalne jest ograniczenie wolności i praw człowieka i obywatela wyłącznie z powodu rasy, płci, języka, wyznania lub jego braku, pochodzenia społecznego, urodzenia oraz majątku.
  3. Ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej może ograniczać wolności i prawa określone w art. 22 (wolność działalności gospodarczej), art. 41 ust. 1, 3 i 5 (wolność osobista), art. 50 (nienaruszalność mieszkania), art. 52 ust. 1 (wolność poruszania się i pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej), art. 59 ust. 3 (prawo do strajku), art. 64 (prawo własności), art. 65 ust. 1 (wolność pracy), art. 66 ust. 1 (prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy) oraz art. 66 ust. 2 (prawo do wypoczynku).

Art. 234.

  1. Jeżeli w czasie stanu wojennego Sejm nie może zebrać się na posiedzenie, Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów wydaje rozporządzenia z mocą ustawy w zakresie i w granicach określonych w art. 228 ust. 3-5. Rozporządzenia te podlegają zatwierdzeniu przez Sejm na najbliższym posiedzeniu.
  2. Rozporządzenia, o których mowa w ust. 1, mają charakter źródeł powszechnie obowiązującego prawa.

Źródło: KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Tekst uchwalony w dniu 2 kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe. Dz.U. 1997, NR 78 poz. 483 zm. Dz.U. 2001 nr 28 poz. 319 26.03.2001 zm. Dz.U. 2006 nr 200 poz. 1471 07.11.2006 zm. Dz.U. 2009 nr 114 poz. 946 21.10.2009.

15 thoughts on “Czy grozi nam stan wyjątkowy – stan klęski żywiołowej?

  • 30 października 2020 o 05:39
    Permalink

    Słuszny artykuł oraz porządkujące spojrzenie na rzeczywistość społeczną w świetle obowiązujących przepisów prawa.

    Najgorsza jest pandemia i wzrost zakażeń.

    Wszyscy się boją.

    Do tego protesty, z których może wyłonić się nowy ład.

    Sugerowane wprowadzenie stanu wyjątkowego jest prawdopodobne, ale będzie on wymierzony głównie w powstrzymywanie protestujących, a nie wzmacniających możliwości zwalczania pandemii.

    Lockdown?

    Zobaczymy.

    Przed nami 1 listopada i raczej puste cmentarze, bo ludzie jednak są rozsądni.

    Przestrzegajmy zasad sugerowanych przez Autora, zróbmy zapasy (tylko dziś i jutro?), unikajmy niepotrzebnych kontaktów z INNYMI, plus oczywiście maseczki i rękawiczki oraz częste mycie rąk i twarzy.

    Może przetrwamy.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 30 października 2020 o 08:22
    Permalink

    Jeszcze niedawno nie wierzyłem mimo wszystko w stan wojenny, wyjątkowy, wojnę.
    Wygląda na to, że teraz zaczyna się to wszystko dziać.

    Odpowiedz
  • 30 października 2020 o 09:55
    Permalink

    Bardzo dziękuję za ten tekst, bo pokazuje jak jest – jak się sprawy mają i jak to wygląda. Nie wszyscy o tym wiedzą, a warto mieć pojęcie o tych procesach za sceną. Dobrze, niech się dzieje – anarchia to największy dramat.

    Odpowiedz
  • 30 października 2020 o 10:24
    Permalink

    Na jakikolwiek stan wyjątkowy, czy nadzwyczajny jest już za późno, bo ludzie to odbiorą jednoznacznie, jako zamordyzm i instalację prawicowej dyktatury. Był czas na to na początku pandemii, aby ją zdusić w zarodku, jak zrobiło to wiele innych krajów, np. Wietnam.
    Wprowadzenie takiego stanu będzie końcem prawicy i Kościoła w Polsce.
    Na Policję i wojsko też prawica nie może liczyć, bo oni też mają kobiety i wybiorą interes rodziny i kobiet niż Kościoła i prawicowych fanatyków religijnych.
    No chyba, że sięgną po wojska okupacyjne, ale zrobią wtedy wojnę domową po której Kościół z prawicą w Polsce zostanie totalnie usunięty. Mają tylko jedno wyjście – zrezygnować ze swoich nikczemnych planów wdrożenia dyktatury a zacząć pracę u podstaw dla odbudowy polskiej gospodarki i walki z pandemią.

    Najlepsze co mogą uczynić, to zrezygnować z publikacji orzeczenia TK, specjalnymi przepisami pilnie zablokować jego skutki i zająć się gospodarką na spokojnie oraz walką z pandemią. Protesty które wybuchły na skutek ich durnej polityki są skutkiem ich działań i wzrost zachorowań na Covid oraz wypadki śmiertelne obciążają sumienia Zjednoczonej Prawicy prowadzącej nieodpowiedzialną politykę z błogosławieństwem Kościoła. Mają oni i będą mieli jeszcze więcej “krwi na rękach”, jeżeli będą nadal taką politykę prowadzić.

    Tak naprawdę mimo masowych protestów kobiet, większość Polaków nie chce powrotu do władzy opozycji w stylu PO-PSL, oni są skończeni. PiS to też nie jest władza dla Polski, ale Polacy czekają i marzą o nowym ruchu, który zmiótłby zdegenerowany, przestępczy i agenturalny styropian z polityki na śmietnik historii.
    Młodzi już po was idą:
    https://bi.im-g.pl/im/13/3a/19/z26452755IH,28-pazdziernika-2020-r–Strajk-kobiet–Kibole-Lech.jpg
    karol krupiak – osiem gwiazd (wojna) prod. lexnour
    https://www.youtube.com/watch?v=dJen3vZbHbU&feature=emb_logo
    Taco Hemingway – POLSKIE TANGO (prod. Lanek)
    https://www.youtube.com/watch?v=i84L16VL6c8&feature=emb_rel_pause
    Piosenka patriotyczna.
    https://www.youtube.com/watch?v=ngjWM3I6VRs&feature=emb_rel_pause

    Obudzili się jacyś księża z pięknym listem. Szkoda tylko, że za późno. Gdzie oni byli do tej pory jak PiS tańczył w Toruniu u swojego guru? Czemu wtedy nie protestowali?
    Wyguglać:
    “Apel 27 księży po wyroku TK. “Jesteśmy na progu nowego czasu!””
    5 x NIE / 5 x TAK. Apel zwykłych księży

    Jesteśmy na progu nowego czasu!
    Piszemy ten list jako księża na co dzień pracujący wśród zwykłych ludzi, starszych i dzieci, studentów, naukowców, twórców, lekarzy, chorych… Nie tworzymy żadnej formalnej struktury.
    Chcemy wyrazić nasze stanowisko w kilku sprawach, które budzą gniew i bunt Was, protestujących.
    My też mówimy NIE wobec nadużyć polityków i grzechów Kościoła – naszych grzechów.

    W imię EWANGELII powinniśmy niezwłocznie:
    – skończyć z używaniem religii do celów politycznych i porzucić przekonanie, że rozstrzygnięcia prawne mogą przynieść trwałą zmianę wrażliwości sumień, czego my pragniemy, głosząc Ewangelię,
    – przeciwstawić się radykalnie nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn,
    – zaprzestać wspierania sił szowinistycznych i ksenofobicznych zaprzeczających uniwersalizmowi chrześcijaństwa,
    – nie dopuszczać do dyskryminowania kogokolwiek z powodu orientacji czy rasy, co ostatnio pojawiało się w wypowiedziach przedstawicieli Kościoła,
    – zatrzymać dewastację naszej planety, dopóki jest jeszcze szansa na ocalenie jej dla następnych pokoleń.
    Jesteśmy przekonani, że Kościół powinien przede wszystkim realizować pozytywne cele wyznaczone przez JEZUSA.

    Mówimy TAK dla ważnych wyzwań naszego czasu, takich jak:
    – solidarna opieka nad słabszymi, niepełnosprawnymi, samotnymi – szczególnie ważna w czasie pandemii,
    – szczera i realna otwartość na myślących inaczej i dialog z nimi, w miejsce często spotykanej postawy oskarżeń wrogów Kościoła i mentalności oblężonej twierdzy,
    – obrona zagrożonych prześladowaniami – szczególnie uchodźców i emigrantów,
    – jednoznaczne rozliczenie się z trudną przeszłością duchownych, którzy skrzywdzili powierzone im dzieci i młodzież,
    – tworzenie przestrzeni zaufania i nadziei dla zagubionych i poszukujących, co istotne w czasach niepewności i przełomów.

    Polska rewolucja solidarności, kilka dekad temu, miała swoją kulminację nie na ulicach płynących krwią, ale przy stole dialogu. Właśnie siła dialogu, a nie brutalna walka zdecydowała o najważniejszych przemianach społecznych Europy w minionym stuleciu. Teraz też chcemy wspólnie tworzyć nową jakość życia społecznego bez przemocy i agresji. Zapraszamy do dialogu i osobistej, otwartej rozmowy. W trudnych czasach kryzysu możemy razem odbudować naszą wspólnotę.
    Pod listem podpisało się 27 księży: o. Tomasz Biłka, o. Maciej Biskup, ks. Adam Boniecki, ks. Jan Czekalski, o. Tomasz Dostatni, ks. Jacek Dziel, o. Stanisław Jaromi, o. Wojciech Jędrzejewski, ks. Maciej Kubiak, ks. Arkadiusz Lechowski, ks. Andrzej Luter, ks. Grzegorz Michalczyk, o. Marcin Mogielski, ks. Krzysztof Niedałtowski, o. Wacław Oszajca, ks. Andrzej Perzyński, ks. Andrzej Pęcherzewski, ks. Jacek Prusak, o. Józef Puciłowski, ks. Bartosz Rajewski, ks. Jacek Siepsiak, ks. Waldemar Sondka, ks. Sławomir Szczyrba, ks. Andrzej Szostek, o. Adam Szustak, ks. Alfred Wierzbicki, o. Maciej Zięba.”

    Oczywiście popieram taki list. Ale kolejny raz wychodzi hipokryzja kleru. Chcą obłaskawić opinię publiczną i zachować władzę, to jest prawdziwa przyczyna ich inicjatywy pojednawczej i krytyki własnej instytucji. Gdyby mieli poparcie kiboli i innych środowisk narodowych, które co raz bardziej popierają kobiety, to popierali by zapewne instalowanie dyktatury w imię rzekomych wartości katolickich, na których Polacy stracili już w historii bardzo wiele.
    https://bi.im-g.pl/im/c2/3b/19/z26457538IH,Krzyzkawica.jpg

    Odpowiedz
    • 30 października 2020 o 16:21
      Permalink

      “Zacne grono “Obłudników Powszechnych”… gdzie (i czym) wykopałeś skamieliny czasów słusznie minionych….?
      😁
      Mnie tam nie ma… i nigdy nie będzie… 🙂

      Odpowiedz
      • 30 października 2020 o 23:45
        Permalink

        @krzyk58

        A gdzie ty jesteś? W którym zakonie siedzisz i trollujesz? 🙂 Cela chociaż wygodna, czy taka rodem ze średniowiecza? A jak rodem ze średniowiecza, to pewnie i mydła brakuje? 🙂 To dlatego kołtun ci wyrasta. 🙂

        A co do obłudników, to cały kler w tej roli się dobrze czuje, tylko co jakiś czas perspektywę zmienia do wymagań epoki, a spuszczony z prawnej smyczy od razu stosuje terror i nakazuje owieczkom powrót do średniowiecza.:-)

        No właśnie a co do mydła – wyguglaj sobie:
        “Obrzydliwości w służbie czystości. Brudne dzieje mydła”
        (…)
        “Częste mycie skraca życie

        W Europie pomysł, by mydłem myć się na co dzień, przebijał się bardzo powoli. Do połowy XIX wieku. Mydło długo było tylko dla bogaczy. I miało bardzo poważnego wroga: Kościół.

        Kler odradzał kąpiele jako grzeszną, pogańską rozrywkę. Duchowni z ambon grzmieli na próżnych (czytaj: myjących się) wiernych. Średniowieczni asceci w brudzie widzieli cnotę. Święta Agnieszka nie umyła się ani razu, święty Bernard zwykł mawiać, że tam, gdzie wszyscy śmierdzą, nie czuć nikogo, brud wychwalał też święty Franciszek z Asyżu. Duchowieństwo w średniowieczu prezentowało najniższy poziom higieny spośród wszystkich grup społeczny.

        Zdaniem Katherine Harvey, historyczki średniowiecza z University of London, kler był grupą społeczną, która w średniowieczu prezentowała najniższy poziom higieny. Ma tego dowodzić cała ewidencja pasożytów znajdowanych w trumnach i ciałach osób duchownych po śmierci – od pcheł po glisty ludzkie i tasiemce. Z higieną zwykłych ludzi, jak pisze Harvey, było trochę lepiej: może nie myto codziennie genitaliów (ten podejrzany zwyczaj przypisywano Żydom), ale bieliznę prano często, a dobra żona musiała dbać o to, by w łóżku nie było pcheł. Około XI wieku w miastach Europy powszechne były też łaźnie publiczne.

        Przekonanie, że “częste mycie skraca życie”, stało się powszechne wraz z XIV-wieczną epidemią dżumy. Paryscy badacze na zlecenie Filipa IV mieli ustalić, dlaczego dżuma zbiera tak obfite żniwo. Doszli do wniosku, że to przez gorące kąpiele. Przed zarażeniem się miała chronić warstwa brudu – im grubsza, tym lepiej.

        Skutki tych “badań” były opłakane: pozamykano łaźnie, ludzie całkiem przestali się myć, a dżuma zabiła jedną trzecią europejskiej populacji. Do końca XVIII wieku Europa – od królów po chłopów pańszczyźnianych – “lepiła się od brudu”. Cała higiena Ludwika XIV sprowadzała się do płukania ust winem i częstego zmieniania białych koszul. Król zadbał o to, by “mydło marsylskie” stało się zastrzeżonym znakiem towarowym, ale sam trzymał się od niego z daleka.

        W Polsce pierwsze mydlarnie powstały w XIV wieku. Wierzono jednak powszechnie, że przed chorobami, nieszczęściem i diabłem lepiej od mycia chroni Plica polonica, czyli “kołtun polski” – pęk włosów na głowie sklejony łojem i wysiękiem z wszawicy. Dopiero w XIX wieku (!) wojnę kołtunom wydali dwaj lekarze: Józef Dietl w Krakowie i profesor Aleksander Antoni Le Brun w Warszawie. Obcinali je niekiedy pacjentom siłą, a gdy tym nie przytrafiało się nic złego, słyszeli, że widocznie kołtun nie był dość dojrzały”.

        Ile takich kołtunów, tyle że już umysłowych jest obecnie wśród kleru i na prawicy? 🙂

        Odpowiedz
  • 30 października 2020 o 11:57
    Permalink

    Stan chaosu i dezorganizacji pozwala sterować społeczeństwem wedle uznania. Już od marca niczym nie różnimy się od przeganianych z miejsca na miejsce zastraszonych owiec. Jakie dla nich znaczenie ma kto jest wilkiem???

    Odpowiedz
  • 30 października 2020 o 12:21
    Permalink

    W tydzień złoty padł na pysk do dolara 10 gr a do euro o 5. mam tego dość. znowu bieda bo pandemia ale my będziemy biedniejsi bo głupsi.

    Odpowiedz
  • 30 października 2020 o 15:41
    Permalink

    czy to jest powtorka z genarala…?
    czy historia kolem sie toczy, w innych dekoracjach, ale jezyk jej opisywania pozostaje ten sam …?!

    autor napisal(…)
    Niestety, w obecnych realiach – rząd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek chronić zdrowie i życie obywateli. Ta okoliczność implikuje konieczność rozwiązań radykalnych i siłowych. Nie ma niczego ważniejszego od ładu i porządku, nie można pozwolić na anarchię. (…) Mamy za dużo, to znaczy – wszystko – do stracenia. Za dużo, zbyt wiele razy przelaliśmy krwi, (…)Dzisiaj, czy to się nam podoba, czy nie, ale mamy tylko jedno państwo, a ono ma władzę z legitymacją demokratyczną i w chwili kryzysu musimy się wokół niej zjednoczyć.

    Odpowiedz
  • 30 października 2020 o 15:50
    Permalink

    – Na, Halina, bierta te klamoty, znicze i jedziem na cmentarz
    – taaaa? a to czemu to?
    – Premier zakazał na trzy dni, zamyka nam
    – ojojoj, to szybko jedziem! mamy jeszcze kilka godzin.

    Ten mat….oł o godzinie 15:30 zamyka cmentarze na klucz aż na 3 dni! Jakim gł…em trzeba być aby robić to o godzinie 15:30??? On tworzy właśnie zbiorowiska ludzi, w tym momencie 🙂

    Co za ma….oły, c…bały! 🙂

    Odpowiedz
  • 30 października 2020 o 16:48
    Permalink

    Polacy mają krótką pamięć. Jednak wszyscy musimy zapamiętać tę krzywdę którą robią nam chhhhhhh. hhhhhhh, wirusy były są i będą z nami. hhhhhh. Zapamiętajmy o ich walce ze społeczeństwem podczas następnych wyborów. Ich miejsce we więzieniach.

    Odpowiedz
  • 30 października 2020 o 19:47
    Permalink

    Przez przypadek znalazłem się przez chwilkę w miejscu gdzie stoi ‘domowa ambona” (jeszcze!! przez wzgląd na małżonkę) którą notorycznie bojkotuję od kilkunastu lat, tam usłyszałem słowa pewnego EUROBOLSZEWIKA, który
    stwierdził że, cytuję: “cmentarze będą zamknięte’ i ten eurokomunistyczny bolszewik twierdzi
    że TO w trosce o nasze (!!!!) zdrowie.. qarfasztfaszbarabasz! Job twoju a*t! A, do q*vy, nędzy parę (30 km.) na wschód – wsio charaszo – za starym by emigrować,. Co mi pozostało? Przeżyć te q*vy, w dobrej
    kondycyi, czego i Państwu (łykającym debilizm) życzę….
    Amen’t!
    🙂

    Wkrótce EUROKOMUNIZM zamknie nam Boże Narodzenie a posoborowie (lewaccy katole) przyjmą TO za dobrą minetę….(upssss, gra słów – nie poprawiam)

    Odpowiedz
  • 30 października 2020 o 21:58
    Permalink

    Cd. Michaił Gulko on-że Chazar, w nawiązaniu do wcześniej zam. posta, za to jak (i o czym śpiewa), pomimo
    że ony uciekali ze ZSRR do Hameryki i Izraela niczym szczury… potomu czto natworili? Taka “krutka” dygresja… 🙂

    Михаил Гулько Прощальная https://www.youtube.com/watch?v=tQPJ7JODWzc

    Emigrancka tęsknota za…… z niu jorka “Синее небо России” Михаил Гулько
    https://www.youtube.com/watch?v=8mbpOL02Njg

    Odpowiedz
  • 31 października 2020 o 07:04
    Permalink

    Stan poza Wojną której w prawie nie ma (poza stanem) to jest małe miki. Nierozwiniętym intelektualnie ponad biologiczne dziesięć do czternastu lat nie możesz niczego wytłumaczyć a przyuczyć co ale najwyżej do nieskomplikowanych czynności. To niepopularny fakt, ale dwunożna populacja niemal w całości mentalnie pozostaje we wspomnianym wieku, a im więcej rozrywek i narracji na tym poziomie tym trudniej wyciągnąć kogokolwiek za włosy z tego bagna choćby nie wiadomo jak rokował na przyszłość. Za to gawiedź dość prostu ulega niskim pobudkom czy jak kto tęskniąca za rozumem lewa strona sceny (scena jest generalnie lewa ale to na inny czas) ujmuje, ulega emocjom. Dajemy im tytuły, dajemy dyplomy, lecz nie zmieni to że niezależnie od wieku metrykalnego, to zawsze pozostanie małoletnia gawiedź. Gorzej tylko jest gdy oni w te tytuły i dyplomy wierzą dosłownie nie pojmując że “wszystko płynie”

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.