Cytaty, Ogólna

Czy Ewa Kopacz będzie popełniać błędy do ostatnich dni trwania jej rządu?

 To smutne, jeżeli okazuje się że dorośli ludzie popełniają błędy, czy też przyczyniają się do błędów, których prawdopodobnie nawet sami nie rozumieją, zwłaszcza w warstwie bieżących i przyszłych skutków oraz następstw wynikających z tych błędów.

Pani premier Ewa Kopacz źle rozumie solidarność międzyludzką jak również źle rozumie solidarność europejską. Chyba tej drugiej to w ogóle nie rozumie. Widać to dokładnie na przykładzie tego, co powiedziała odnośnie tzw. uchodźców. Wedle słów pani premier dostępnych na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów: „Za wszystko płaci Unia Europejska. Może być taki wariant, że najpierw Polska wyłoży swoje środki, a potem zostanie to zwrócone z UE” [Źródło: tutaj]. Nieco dalej czytamy, że „Polska także oczekuje solidarności od Europy, np. w sprawie Ukrainy czy polityki energetycznej”. [Źródło: j.w.].

To jest nie tylko szokujące i przerażające, ale to jest prostu trudne do pojęcia jako konstrukcja pojęciowa. Co trzeba mieć w głowie i jakim sposobem myślenia się kierować, żeby łączyć oczekiwanie solidarności od Europy np. w sprawie Ukrainy, czy polityki energetycznej ze sprawą tzw. uchodźców? Co prawda akapit wcześniej wyraźnie zaznaczono, że pani premier wyklucza uchodźców ekonomicznych, jednak to wszystko nie daje żadnej gwarancji wewnętrznej spójności i kontroli nad następstwami jakie zrodzi ten krok.

Wyjaśnijmy to po kolei, wręcz łopatologicznie. Po pierwsze nie powinniśmy przyjmować żadnych obcych kulturowo uchodźców, ze względu na zagrożenie terrorystyczne. Dlaczego? Ponieważ mamy dokładnie takie samo prawo – nie przyjmować jak i przyjmować. Wartość semantyczna obu realizacji naszych praw jest taka sama. Jeżeli jednak już decydujemy się na przyjęcie kogokolwiek, kogo uznamy że mieści się w kategorii uchodźca, to właśnie ta solidarność europejska wymaga od nas, żebyśmy sami za to zapłacili. Oczekiwanie pieniędzy od Unii Europejskiej – w znaczeniu zapłacenia za wszystko, jest kolejnym totalnym nieporozumieniem, albowiem czym będziemy w tym kontekście? Kinem dla uchodźców, za bilet wstępu płaci Unia? Co to znaczy płaci Unia? 27 krajów bez Polski? Tam nie będzie naszych pieniędzy? Co będzie jeżeli uchodźca z unijnej pomocy będzie mógł żyć w Polsce lepiej i godniej niż Polak z emerytury lub renty? Jak to rząd wytłumaczy obywatelom w kategorii równości wszystkich wobec prawa? Ewentualnie, czy uchodźcy w Polsce będą dostawać mniej pieniędzy niż np. w Niemczech? Uwaga, we wszystkim – nawet w czynności wypróżniania się trzeba być konsekwentnym, po prostu wypada przed zdjąć spodnie! Tutaj, nie dość, że niepotrzebnie przyjmujemy tzw. uchodźców, to jeszcze robimy z Polski pośmiewisko, ponieważ zapłaci za to Unia Europejska. Oczywiście, niech zapłaci – nikt nie ma nic przeciwko temu, ale nie musimy o tym mówić, ponieważ to czyni z nas jakąś przechowalnię niechcianego bagażu, szatnię albo wspomniane kino! Może chodzi o coś innego? Może wizja pobytu w Polsce – ma podziałać na uchodźców odstraszająco – na zasadzie – jak dotrzecie do Europy, to wyślemy was do Polski!? Przecież to musi mieć jakiś sens. Natomiast zupełnie na poważnie – przyjmując tych ludzi, rząd w Warszawie przejmuje za nich pełną odpowiedzialność, jak również jest odpowiedzialny wobec nich, bo to są ludzie! To są ludzie a nie jakieś kwoty mleczne, które można dzielić na poszczególne kraje! Domagajmy się dla nich szacunku!

Jeżeli Kopacz pojmuje solidarność europejską w taki sposób, że przyjmujemy tzw. uchodźców a Europa nam za to płaci – to znaczy się, że w ogóle nie rozumie co to znaczy solidarność europejska. Solidarność europejska polega na tym, że wszyscy mają zyskiwać, a ewentualne straty wynikające z kompromisu można zaakceptować. Co się zdarzy? Dojdzie do sytuacji zupełnie niepotrzebnej, w której kraj, którego nie było stać na zapewnienie miejsca do życia dla 2 mln swoich obywateli, który nie był w stanie przez 25 lat prosperity umożliwić własnym rodakom ze Wschodu powrotu na łono Macierzy, będzie teraz – przepraszam za słowo, ale trzeba tak mocnego w obliczu tego horroru użyć – hodował uchodźców? Za unijne pieniądze? Tylko co to obchodzi panią Kopacz, która zaraz przegra wybory i miejmy nadzieję odejdzie w zapomnienie polskiej polityki.

Druga sprawa jest taka, że pani Kopacz silnie, a nawet bardzo silnie pozwala sobie na – trudną interpretację, czy też wręcz myślenie życzeniowe w sprawie analogii, jakie przedstawiła w kwestii solidarności europejskiej. Otóż bowiem, Polska nie domaga się od Unii Europejskiej solidarności w sprawie Ukrainy, tego domaga się jej nieudolny rząd, z którego sama wyrzuciła odpowiedzialnego za porażkę polityki wschodniej ministra spraw zagranicznych. Jeżeli jest inaczej i jeżeli domagamy się skutecznie, co więcej MAMY JAKIKOLWIEK interes w konfliktowaniu Unii z Federacją Rosyjską w imię nierozumienia interesów ukraińskich, czy też samych relacji Ukraina – Rosja, to niech pan Sikorski wraca do rządu! Poza tym, niech pani premier uściśli czego się domagamy? Może zaprzestania eksportu ukraińskich słodyczy z fabryk pana Poroszenki do Rosji? Może zaprzestania handlu Ukrainy z Krymem? Czy też tak jak Prawy Sektor – blokady ekonomicznej i fizycznej Donbasu, z którym oligarchowie z władz Ukrainy prowadzą wyśmienity i kokosowy handel?

Naprawdę pani Kopacz mogłaby znaleźć lepszy pomysł do porównania! Znalazła tzw. unię energetyczną, to przecież zostało wyśmiane przez Kanclerz Merkel jako promocja i domaganie się rozwiązań nie rynkowych. Zresztą o czym my mówimy, jeżeli Niemcy planują wspólnie z Rosjanami położenie dwóch kolejnych rur na dnie Bałtyku. To ma być ta nasza solidarność w rozumieniu unii energetycznej? Za to przyjmiemy tzw. uchodźców ze wszelkimi konsekwencjami?

Oczywiście nikt nie zwraca uwagi na ten niebezpieczny redukcjonizm pani premier, głównie dlatego ponieważ nikt jej nie słucha, chyba wszyscy chcą żeby po prostu się już skończyła. Czy pani Ewa Kopacz będzie popełniać błędy do ostatnich dni trwania jej rządu? Przecież miała fantastyczną okazję pokazać się jako silny i zdecydowany polityk, broniący polskich interesów w sprawie tzw. uchodźców, a dała się prawdopodobnie wysterować, żeby nie powiedzieć zaszantażować, bo argumenty jakie podaje są tak abstrakcyjnie naiwne, że porażają. Możemy się założyć, że dominująca większość Polaków, nie chce żadnego błądzenia w sprawie Ukrainy, dla której na pewno nie chcą się poświęcać. A już z prawie 100% pewnością, Polacy nie chcą się poświęcać dla uchodźców w imię interesów ukraińskich, czyli jak wspomnieliśmy – interesów oligarchów ukraińskich, jakie robią z Rosją i separatystycznymi republikami. Naprawdę nie można być nigdy naiwnym, zwłaszcza jak się szuka argumentów z analogii, w takich sprawach jak unia energetyczna – już totalnie i do końca ośmieszonych i nie mających przełożenia na rzeczywistość.

Oto wyraz rozumienia solidarności europejskiej przez panią Kopacz, za który zapłaci Unia Europejska, a konsekwencje Polacy będą ponosić jeszcze długo, które w zasadzie zostaną z nami już na zawsze. Czy to będzie zmiana naszej rzeczywistości na lepsze? Miejmy nadzieje, że nikt z tych ludzi nie będzie nigdy uwikłany w islamski terroryzm w Polsce, bo jeżeli będzie – to odpowiedzialność za skutki w części będzie ponosić pani Kopacz.

Tak na marginesie – to przecież nawet za czasów Układu Warszawskiego i RWPG, nasz sojusznik ZSRR nie zmuszał nas do przyjęcia uchodźców z Afganistanu, w którym prowadził wojnę. Dlaczego dzisiaj jak Zachód prowadzi wojnę lub jej bieg podtrzymuje i wspiera, to każe nam w imię solidarności ponosić konsekwencje swoich błędów? Czy rząd w Polsce nie potrafi się postawić Niemcom na forum Unii Europejskiej, krajowi który popełnił totalne błędy w zakresie polityki migracyjnej, ale de facto nie uznaje Polaków – za pełnoprawną mniejszość narodową na swoim terenie? Szkoda słów. Im szybciej ten rząd się skończy, tym chyba lepiej.

5 komentarzy

  1. Tonący brzytwy się chwyta,a Pani Premier Kamińskiego.

  2. Dwie nowe rury na dnie Bałtyku to Pikuś wobec opinii prof.Terleckiego z Krakowa, posła PiS.
    Arcyciekawy cytat z artykułu pt. Polska wychodzi z cienia- gdzie ma jechać nowy prezydent RP Andrzej Duda z pierwszą wizytą (dzisiejszy “Dziennik Polski”):
    “Zamiar powrotu do aktywnej polityki w naszym regionie Europy z pewnością wymaga wizyty w Kijowie. Czy jednak od niej zacząć? Rosyjska agentura na Ukrainie wspiera hołdy oddawane UPA, a równocześnie w Polsce mobilizuje sympatyków Putina do przedstawiania Ukrainy jako naszego odwiecznego i nieprzejednanego wroga.”
    Co Wy na to szanowni stali czytelnicy ?

    • A my na to “jak na lato”…nic nowego.Nie my układać
      bęziemy “kalendarz” p.Prezydenta Najjaśniejszej, jednak
      sadzę iż pryncypia solidarnościowo – katolickie
      pozostaną w centrum uwagi p.Prezydenta.
      A to oznacza kontynuację (szaleństwa).

      ….blokady ekonomicznej i fizycznej Donbasu, z którym oligarchowie z władz Ukrainy prowadzą wyśmienity i kokosowy handel?….

      I dlatego tez ‘musiał zginąć” – zamordowany w zamachu
      kombrig A Mozgowoj, jeden z ostatnich ideowców….

    • Cytat świetny, nareszcie zostałam uświadomiona, cały czas wydawało mi się, że jest odwrotnie.
      Odnoszę się natomiast z pełnym szacunkiem do polityki prezydenta Putina i MSZ FR Ławrowa, to głównie dzięki nim sytuacja na Ukrainie jest w miarę stabilna, mogło być znacznie gorzej, piszą o tym również politycy USA.

  3. Po przeczytaniu artykułu oceniam, że pani Ewa Kopacz nadaje się jak najbardziej do Brukseli na bardzo ważne i wysoko płatne stanowisko, będzie to kolejna emigrantka, której się udało na emigracji.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.