Czy epidemia koronawirusa na Litwie może poważnie zagrozić bezpieczeństwu regionu?

Kauno-miesto-centro-poliklinika-karantinas-kovo-18 Lietuvių: Įspėjamieji ženklai apie karantiną prie Kauno miesto poliklinikos Centro padalinio įėjimo. English: Warnings about quarantine at the entrance to Kaunas city polyclinic Center’s branch (Kaunas, Lithuania). 2020 m. kovo 18 d., 13:37:23 Šaltinis Mano darbas Autorius LinasD This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license. Source: https://lt.wikipedia.org/wiki/Vaizdas:Kauno-miesto-centro-poliklinika-karantinas-kovo-18.jpg

Polskę historycznie bardzo wiele łączy z Litwą, w głowie mamy unię Polsko-Litewską czy też „Litwo ojczyzno moja” z inwokacji Pana Tadeusza. Niestety nastawienie kolejnych rządów litewskich do Polski jest dalekie od sielankowego obrazu Litwy u większości Polaków.

Nasz północno-wschodni sąsiad prowadzi dość restrykcyjną politykę wobec Polaków mieszkających od pokoleń na Litwie. Między innymi doprowadzając do przymusowej asymilacji polskiej mniejszości narodowej, pozbawiania majątków np. poprzez problemy z reprywatyzacją i „inne” traktowanie polskich potomków, ówczesnych polskich właścicieli. Nasz rząd nie zrobił niczego z prawami Polaków do mienia i poszanowaniem pozostałości kultury Rzeczypospolitej Obojga Narodów w momencie akcesji Litwy do Unii Europejskiej, a to był jedyny moment, kiedy można było tutaj domagać się normalności.

W obecnej niesłychanie trudnej sytuacji działania i zaniechania polityków z Wilna mogą bezpośrednio zagrażać bezpieczeństwu dużej części obywateli Litwy oraz bezpieczeństwu państw sąsiednich, w tym naszego kraju. Nawet mimo zamkniętych granic wewnętrznych ponieważ władze litewskie najdelikatniej mówiąc, w niektórych aspektach „dość niefrasobliwie” podchodzą do niesłychanie złożonego tematu jakim jest tragedia wywołana przez COVID-19.

Według dostępnych, także w litewskich mediach danych wirus rozprzestrzenia się w tym mało zaludnionym kraju znacznie szybciej niż zwykle – liczba przypadków wzrasta dwukrotnie w ciągu dwóch dni, podczas gdy na przykład we Włoszech podwójny wzrost odnotowano dopiero piątego dnia.

Czy przyczyną wzrostu jest złudność statystyki i mała skala testowania społeczeństwa? Ciężko to definitywnie określić. W dniu 23 marca do ogólnej liczby zarażonych osób dodano jeszcze 17 osób, a obecnie jest ich już prawie 900, 15 osób zmarło z powodu choroby w tym okresie. Biorąc pod uwagę wielkość populacji kraju (około 2,8 mln), jest to bardzo duża liczba – 322 pacjentów na 1 milion osób (dla porównania w Polsce wskaźnik ten wynosi obecnie 114 osób na 1 milion osób).

Według opinii litewskich lekarzy, przy obecnym wskaźniku infekcji w ciągu miesiąca, może być już ponad 10 tysięcy zarażonych koronawirusem w kraju, 2 tysiące w szpitalach, a 500 – potrzebuje sztucznej wentylacji płuc. Ta sytuacja, w negatywnym scenariuszu może doprowadzić do załamania systemu opieki zdrowotnej i przyczynić się do gwałtownego wzrostu śmiertelności ludzi.

W oparciu o obserwację dostępnych źródeł internetowych, w tym przede wszystkim – media, kanały i wpisy internetowe obywateli Litwy, należy mieć świadomość, że podobnie jak w innych krajach, sytuacja z koronawirusem na Litwie jest najprawdopodobniej znacznie poważniejsza niż podają to oficjalne publiczne statystyki. Pod pewnymi względami, oczywiście odrzucając opinie skrajne, można mówić o sytuacji poważnej, ewoluującej w kierunku tragedii.

Jeżeli prawdą jest, że od początku epidemii do analizy pobrano tylko nieco ponad 10 tysięcy wymazów, to obawy obywateli Litwy są zrozumiałe. W części opinii publicznej na Litwie panuje przekonanie, że w kraju występuje katastrofalny brak systemów testowych dla COVID-19, a niesprawny system państwa nie może zapewnić zakupu nowych odczynników. Już 22 marca miały się zakończyć, a jeden z wysokich urzędników sanitarnych otwarcie przyznał, że nie wiedział, gdzie znajdują się przesyłki wysyłane z Chin i USA z zakupionymi substancjami. W niedzielny wieczór połowa uzyskanych testów miała dotrzeć na Litwę, ale to zdecydowanie za mało: zamówiono łącznie 10 tysięcy zestawów, co oznacza, że wystarczą na nie dłużej niż tydzień.

Takie zachowanie wyższych urzędników pokazuje powolną erozję systemu ochrony zdrowia, która powoduje, że w sytuacjach ekstremalnych brakuje mechanizmów które by były wprowadzane niejako automatycznie. W tym kontekście należy rozumieć obawy części litewskiej opinii publicznej i dołożyć wszelkich starań, żebyśmy mogli temu krajowi pomóc.

Niestety litewski model bezradności aparatu administracyjnego w obliczu epidemii, nie jest wyjątkowy. W innych krajach jest podobnie, tylko skala jest inna, ale być może właśnie ze względu na ograniczenie populacji całego kraju, do ilości mieszkańców dużej europejskiej aglomeracji, to właśnie na Litwie lepiej widać nieudolność władz?

Generalnie, przy tak względnie nielicznym i istotnie rozproszonym społeczeństwie powinno być daleko łatwiej opanować sytuację. Brak centralnego planowania może doprowadzić do chaosu w placówkach medycznych, a strach przed infekcją również może być elementem większej niewydolności systemu. Istnieje poważny niedobór wirusologów i pulmonologów. Trudno się dziwić alarmistycznemu tonowi Litewskich mediów gdy funkcjonuje informacja wg. której ponad 400 lekarzy podejrzewa się o zakażenie koronawirusem.

Ponadto prawdziwa niepokój ogarnęła litewski Sejm, w którym koronawirus został wykryty wśród dwóch posłów. Warto zauważyć, że pierwszy z nich został zarażony we Francji, ale po powrocie na Litwę nadal uczestniczył w posiedzeniach parlamentarnych, w jakimś wymiarze ignorując potrzebę przestrzegania niezbędnej kwarantanny.

Jednym z głównych powodów, dla którego wirus rozprzestrzenia się tak szybko w całym kraju, jest fakt dużego napływu powracających obywateli Litwy którzy pracują na terenie Unii Europejskiej. Mieliśmy poważne problemy z częścią z tych ludzi na granicy polsko-niemieckiej, gdzie doszło do wystawienia wojska, ze względu na zachowanie się osób próbujących przekroczyć granicę, pomimo nałożonych restrykcji. Wielu z nich po powrocie do kraju wyrażało niechęć do ich izolacji i dopiero 23 marca podjęto działania prawno-administracyjne w kierunku obligatoryjnej izolacji i kwarantanny.

W tym kontekście należy być wdzięcznym naszym władzom, że w tak zasadniczy sposób zablokowały granicę, najprawdopodobniej wiedząc lub szacując ryzyko, które przenosili pracownicy migrujący. Polskie władze bardzo rozsądnie odmówiły niekontrolowanego przedostania się ludzi z krajów bałtyckich, w tym z Litwy z Niemiec – przez terytorium Polski. Zorganizowane konwoje z eskortą Policji, miały na celu izolowanie powracających od kontaktu z miejscową ludnością. Smutne jest to, że niektórzy Litwini i niektórzy inni obywatele państw bałtyckich nie byli w stanie zrozumieć powagi sytuacji i poczekać kilka godzin, czy nawet dobę – na jednym z punktów kontrolnych, przyczyniając się do zagrożenia poprzez przenoszenie wirusa.

Sytuacja w której ludność sąsiedniego kraju, traktująca nasz kraj jako tranzytowy, nie może zagrażać napaścią na nasze granice. Zabrakło dobrej woli, cierpliwości i procedur. Jednak, nic nie uzasadnia gróźb użycia przemocy! Jeżeli w takiej sytuacji wystąpiło zagrożenie zamieszkami na tyle duże, że służby musiały być przygotowane nawet na siłowe rozwiązanie problemu, to więcej nie można nawet do takiej sytuacji dopuścić. Warto pamiętać, że władze innego kraju bałtyckiego – Estonii – poskarżyły się na Polskę do Unii Europejskiej i NATO, informował o tym sam pan Urmas Reinsalu – Minister Spraw Zagranicznych Estonii. Z panem Andrzejem Dudą Prezydentem RP, kontaktowała się w tej sprawie pani Kersti Kaljulaid Prezydent Estonii. Na pierwszej stronie głównego estońskiego dziennika “Postimees” 19 marca, ukazał się apel do polskich władz o umożliwienie obywatelom Estonii powrotu do kraju:

Drogi polski rządzie! Estonia zawsze uważała Polskę za wielkiego przyjaciela. Maria, żona (…), szefa przedwojennej armii estońskiej, była Polką. W 1939 roku pozwoliliśmy uciec z Tallina polskiemu okrętowi podwodnemu Orzeł. Teraz prosimy o umożliwienie obywatelom estońskim powrotu do domu przez Polskę, bez ograniczeń. Chcielibyśmy móc na was liczyć – teraz i w przyszłości.” [Źródło: „Postimees” nr 65 (7076) 19.03.2020r.: Postimees pöördus ajalehe esiküljereklaamis abipalvega Poola valitsuse poole https://www.postimees.ee/6927778/postimees-poordus-ajalehe-esikuljereklaamis-abipalvega-poola-valitsuse-poole ].

Warto wyciągnąć z tego wnioski. Pozostaje mieć nadzieję, że zamknięcie polskich granic oraz poświęcenie pracowników sektora ochrony zdrowia pozwoli na powolną ale jednak stabilizację sytuacji w Polsce i będziemy mogli kontrolować przepływy cudzoziemców przez nasz kraj, aby nie doprowadzić do wznowienia wzrostu zakażeń kiedy już się uda opanować sytuacje w Polsce.

5 myśli na temat “Czy epidemia koronawirusa na Litwie może poważnie zagrozić bezpieczeństwu regionu?

  • 8 kwietnia 2020 o 08:29
    Permalink

    Czytałem co tam się dzieje, to jakiś horror – ludzie się boją

    Odpowiedz
  • 8 kwietnia 2020 o 08:29
    Permalink

    Dajmy Litwinom spokój i pozwólmy im samym rozwiązywać ich problemy.

    Odniesienia do “litewskiej polityki” wobec polskiej mniejszości dotyczą okresu “PRZED”, więc dajmy temu spokój.

    Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie …

    Czy teraz pora na wyciąganie “dawnych żali”?

    A może jakąś pomoc tam wysłać?

    Tylko broń Boże nie adresowaną “tylko do Polaków na Litwie”.

    Mamy pandemię, różne władze różnie sobie z nią radzą.

    Ja życzę Litwinom wszystkiego najlepszego.

    To jest okres próby dla wszystkich.

    Spokojnie, będzie dobrze.

    Tylko należy wznieść się PONAD MAŁOSTKOWE SPORY i zaszłości.

    To jest okres próby dla Nas wszystkich.

    Dla SUPER Polaków – też!

    Odpowiedz
    • 8 kwietnia 2020 o 22:25
      Permalink

      do inicjator: Nie zgadzam się z Panem. Właśnie teraz jest pora na postawienie warunków Litwinom. Albo są europejczykami i dają wolność mniejszościom: polskiej i ruskiej na Litwie, albo nie dają. Niech przestaną ich zmuszać do przekształcania polskich nazwisk, niechaj nie niszczą polskich szkół. Czy żądamy za wiele? Takim, co niszcz inną tożsamość, nie wolno pomagać. Nie będzie ani dobrze ani spookojnie dopóki litewskie wiesniaki nie uznają praw mniejszości, wiem że Polacy i Rosjanie jednoczą się przeciwko litewskiemu faszyzmowi, dalekiemu od europejskich wartośći. A skoro są dalecy od Europy – a to ich wybór – to nie musimy ich faszystów do tej Europy przybliżać i zezwalać na tranzyt. Niech płyną kajakiem do Niemiec.
      Post scriptum: naiwność Pańskiego tekstu świadczy o tym, że Pan nawet tego nie wie, że Meklenburgia zamknęła przejazdy z Brandenburgii i Szlezwiku Holsztynu – W ramach Bundesrepublik !

      Odpowiedz
      • 9 kwietnia 2020 o 08:05
        Permalink

        ” Albo są europejczykami i …” Dopowiem czego pan nie ujął – a co wynika z kontekstu rozwinięcia myśli..
        albo KACAPAMI, tu nie ma miejsca na alternatywę.
        …europejskich wartości… dej se pan na luz z tymi mocno naciąganymi, wątpliwymi zresztą wytrychami,
        gdyż nadużywane trącą – ksenofobią, lewicowym faszyzmem.
        Tzw. ‘wartości i cenności” słowa w ustach ‘oświeconych” (iluminati) spadkobierców ideowych “deklaracji praw człowieka i obywatela” brzmią niczym szyderstwo i drwina ‘razem wzięte” z Człowieka i naszej Cywilizacji.

        A, swoją drogą szkoda że już nie ma(?) – furtka) prawdziwych generałów o usposobieniu Gen. Żeligowskiego. Mamy za to sporo wiernych natowskich lokai, oni wypełnią każdy rozkaz z centrali w Brukseli.

        I TO jest dopiero dramat!

        Odpowiedz
  • 8 kwietnia 2020 o 09:39
    Permalink

    lepiej oddać im wszystkie zakupione F35, niech się bronią sami przed wirusem

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.