Ekonomia

Czy da się utrzymać za 9000 PLN przez miesiąc?

fot. red.

Czy da się utrzymać za 9000 PLN przez miesiąc? W dużym mieście w naszym kraju nie jest to niemożliwe, jednak jak wiadomo z wypowiedzi jednego z parlamentarzystów i wcześniej jednej z sędziów, to może być trudne. Zwłaszcza dla ludzi zamożnych…

Sprawa jest poważna, a umknęła uwadze mediów. Oto się okazuje, że nasze elity widzą, że coś jest nie tak jeżeli chodzi o koszty życia. Jeżeli bowiem pan Poseł lub pani Sędzia ma problem z życiem za odpowiednio 9 lub 14 tyś. PLN, to w jakim państwie żyją renciści mający 973 PLN? Może żyją na innej planecie? Może w innym wymiarze? Chyba, że drapieżna kapitalistyczna gospodarka para rynkowa, charakteryzuje się łatwiejszą przeżywalnością w granicach progu egzystencji? Może tak jest skonstruowany nasz system gospodarczy? To jest naprawdę ciekawe ekonomicznie, społecznie i … biologicznie. Ponieważ odżywianie się za 9000 PLN, musi być inne, niż odżywianie się za 973 PLN, chodzi o to, że organizm tak odżywiających się ludzi przez lata, musi reagować inaczej.

To naprawdę jest bardzo frapujące, a zarazem dające nadzieję, bo jednak władza widzi że jej samej nie jest łatwo za pieniądze, powiedzmy otwarcie powyżej średniej. Być może więc istnieje szansa, że do zajętych sprawami wagi państwowej naszych przedstawicieli dotrze smutna prawda o tych, którzy muszą się utrzymać za o wiele mniejsze pieniądze?

Prawda o zależnościach ekonomicznych w naszym kraju jest brutalna i bezwzględna. Jako taka również musi być przekazywana. Może rzeczywiście dzięki 500+ Polacy nie jedzą na śmietnikach, jednak w blokach i domach jest od dawna nie za ciepło, a będzie się robiło ciemnawo.

Sytuacja jest banalna – w ujęciu makroekonomicznym duża część wypracowywanego u nas dochodu w postaci wartości dodanej, jest transferowana do właścicieli kapitału, środków produkcji i przeznaczana na wysokie opłaty dla osób zarządzających kapitałem i pilnujących jego efektywności. Część jest w ogóle transferowana za granicę, taki mamy system – że nawet bez opodatkowania, ponieważ w ramach Unii Europejskiej jest możliwy transfer kapitału bez ponoszenia kosztów na rzecz kraju wytworzenia wartości dodanej.

Powyższe powoduje, że duża część wartości dodanej, nie jest przeznaczana dla osób, które ją realnie wypracowują, co więcej – konsumenci są ograniczani przez LUDOBÓJCZE podatki pośrednie i akcyzowe, z których głównie żyje nasze państwo. Tutaj również , proporcjonalnie do dochodów, osoby zarabiające mniej, wydają więcej na podatki pośrednie w stosunku do swoich dochodów, niż osoby więcej zarabiające – w odniesieniu do koszyka dóbr podstawowych.

Czyli nie dość, że zarabiamy mniej, bo musimy utrzymać neoliberalne transfery kapitałowe, to jeszcze państwo nas dusi, bo inaczej nie miałoby pieniędzy. Powoduje to, podwójne ograniczenie systemu. Ludzie mniej zarabiają, bo proporcjonalnie duża część jest przeznaczana dla mniejszości i transferowana za granicę. Zarazem, ludzie jak wydają swoje pieniądze na dobra i usługi, to ich popyt, czyli zarazem POZIOM PODAŻY jest tłumiony wtórnie! Mniej zarabiamy = mniej wydajemy, a to co kupujemy, w dużej części zabiera państwo!

Poziom życia trzeba oceniać w realiach koszyka dóbr podstawowych i kosztów utrzymania się w sensie bytowania. Chodzi o realny, a nie przeciętny koszt mieszkania. Mieszkanie dla przeciętnego starszego małżeństwa, mającego dom na wsi, który stoi „od Niemca” kosztuje przeciętnie mało. Mniej więcej tyle, co ogrzewanie, niski podatek (na prowincji), energia. Natomiast mieszkanie dla młodego małżeństwa (lub związku innego rodzaju) w dużym mieście kosztuje: kredyt, wielki podatek, jeszcze większy za miejsce garażowe i do tego olbrzymie opłaty za wszystko. Uśrednianie tego nie ma sensu, bo ludzie nie chcą mieszkań na wsi, ponieważ tam nie ma pracy, a system komunikacji publicznej nadal skutecznie izoluje wieś od miasta (ten skandal rząd zaczął zmieniać, jednak sukces będzie tutaj bardzo trudny).

Przy uwzględnieniu powyższych realiów, za 9000 PLN miesięcznie, rzeczywiście w dużym mieście, a na pewno w stolicy – dwie osoby, plus dziecko, bo czymś trzeba kredyt hipoteczny zapłacić – mogą mieć problemy z utrzymaniem się. Niestety prawda jest taka, że większość społeczeństwa, nawet ta mająca się lepiej, żyje na „styk”. Jak w takich warunkach oszczędzać? Przykładowo co z ubezpieczeniem na życie? Przecież dopiero zestawienie tych wszystkich składowych powoduje, że gospodarka funkcjonuje, a ludzie nie boją się zakładać rodzin, brać kredytów i rodzić dzieci.

15 komentarzy

  1. No przejaja, po prostu przejaja…

  2. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    No wszystko rozumiem, fajny artykuł, ale uścislić trzeba jedną sprawę, bo co to znaczy wg autora artykułu: Tam nie ma pracy (na wsi)?

    Na wsi, drogi Krakauerze, to praca ma trochę inny wymiar, bo mozna owszem, chodzić do zakładu pracy albo zająć się gospodarką (tj. domem) lub prowadzić gospodarstwo rolne, większe lub mniejsze ale jednak gospodarstwo.

    I z automatu pojawiają się tu dodatkowe koszty. Już nie mówię o porywaniu kur przez jastrzębie i lisy (mówię poważnie), ale weterynarz za wizytę krzyczy sobie 300-500 zł. Kropla w morzu kosztów,… to tylko przykład.

    A już kompletnie nie rozumiem bagatelizowania różnorodności, jakby co najmniej 99% ludzi mieszkało w miastach. Proszę tego nie robić.

    Dziwnie też to wygląda kiedy autor z pozycji mieszczucha mówi co ogół chce. No pewnie inny mieszczuch NIE CHCE mieszkać na wsi, ale to nie wyczerpuje zapotrzebowania wszystkich ludzi. Wiele osób chce mieszkać na wsi. Zaryzykuję i powiem, że każdy przyzwoity, bogaty na progu dorobku, planuje życie na wsi. Jest jeszcze jedna grupa nowoczesnych bogatych którzy kupują apartamenty na dachu 100-piętrowca. Niemniej nie sprowadzajmy dyskusji do bagatelizowania innych sposobów na życie.

    Bo to tak, jakby człowiek w mieście miał najlepszą lunetę zdolną zaglądać w najdalsze okna mieszkań. No tyle tylko, że ta luneta pokazuje wąski obszar Krakauerze. Tak mi się metaforycznie napisało, ale chcę tym zgłosić swoje pretensje.

    Pozdrawiam

    ps. życie na wsi jest równie ważne co życie w mieście. Kurczaki nie rosną w sklepie.

    • nikt nie dezawuuje życia na wsi – skąd te wnioski? przecież to od Banderstadt’u na południe + w kier. na kotlinę Kłodzką okazale przy drogach prezentują się wyludnione wioski duchy- bo nie nie było tam jak zarobić na chleb; to państwo jest zwyczajnie do kasacji! naocznie przekonujemy się czym jest neoliberalna republika szlachecka narodu wybranego

      • Święte słowa. Ale to po prostu widać. Wieś wysyła do miasta pieniądze z dopłat dla dzieci na mieszkania i studia. To tak działa. Powiem więcej małe miejscowości też tracą. Ale co najgorsze nasza największą metropolia poza Warszawą jest London Metropolitan Area…

  3. To pokazuje jak elity są oderwane od realiów. Jest to już inna planeta.

  4. Rum tym tym Tiger

    Energia zaraz podrożeje o tyle, że bekniemy i będziemy głośno beczeć, ale po ciemku i w chłodzie.

  5. Czasy względnej równowagI życia w biedzie i na tzw. styk – mijają.

    Zaczyna się KRYZYS.

    Słabsi, chorzy i biedniejsi (1200-2000 PLN na miesiąc) – powoli i cichutko sobie odejdą.

    Pozostaną ci, co mają 4000-5000 PLN, na miesiąc, aż i ich dopadnie bieda, jak wszystko 2-3 razy zdrożeje…

    Taki ich los.

    Tych co mają obecnie 9000 PLN na miesiąc – KRYZYS dopadnie o wiele później, ale też ich dopadnie.

    Oto co czeka tubylców w Banasiowej Republice Nadwiślańskiego Macondo.

    Czeka ich bieda i zimno, bo węglem i drzewem nie będą już mogli palić.

    Ekologia …

    AMEN.

  6. Aby każdy styropian i pleban wreszcie zrozumiał co uczynił swojej ojczyźnie Polsce i narodowi trzeba z tego felietonu wyjąć, moim zdaniem najważniejszy fragment i polecić czytać do upadłego modlącym się Polakom popierającym prawicowe idee kapitalizmu uświęconego religijnie. Także obecnym i przyszłym liberałom, czyli tym prymitywom społecznym, którym się wydaje, że ich interesy są ważniejsze od poziomu życia narodu. Gdy tego narodu zabraknie, to przyjdzie czas, że inno-kulturowi, tym liberałom kapitalistycznym zrobią z doopy jesień średniowiecza, a nie wszyscy znajdą tak bezpieczne i przyjazne miejsce jak Polska do dalszego życia.
    Po owocach ich poznanie, oto co uczyniliście:
    “Sytuacja jest banalna – w ujęciu makroekonomicznym duża część wypracowywanego u nas dochodu w postaci wartości dodanej, jest transferowana do właścicieli kapitału, środków produkcji i przeznaczana na wysokie opłaty dla osób zarządzających kapitałem i pilnujących jego efektywności. Część jest w ogóle transferowana za granicę, taki mamy system – że nawet bez opodatkowania, ponieważ w ramach Unii Europejskiej jest możliwy transfer kapitału bez ponoszenia kosztów na rzecz kraju wytworzenia wartości dodanej.

    Powyższe powoduje, że duża część wartości dodanej, nie jest przeznaczana dla osób, które ją realnie wypracowują, co więcej – konsumenci są ograniczani przez LUDOBÓJCZE podatki pośrednie i akcyzowe, z których głównie żyje nasze państwo. Tutaj również , proporcjonalnie do dochodów, osoby zarabiające mniej, wydają więcej na podatki pośrednie w stosunku do swoich dochodów, niż osoby więcej zarabiające – w odniesieniu do koszyka dóbr podstawowych.

    Czyli nie dość, że zarabiamy mniej, bo musimy utrzymać neoliberalne transfery kapitałowe, to jeszcze państwo nas dusi, bo inaczej nie miałoby pieniędzy. Powoduje to, podwójne ograniczenie systemu. Ludzie mniej zarabiają, bo proporcjonalnie duża część jest przeznaczana dla mniejszości i transferowana za granicę. Zarazem, ludzie jak wydają swoje pieniądze na dobra i usługi, to ich popyt, czyli zarazem POZIOM PODAŻY jest tłumiony wtórnie! Mniej zarabiamy = mniej wydajemy, a to co kupujemy, w dużej części zabiera państwo!”

    A więc czytać to zamiast pacierza i brewiarza.

    Reszta felietonu to tylko dodatek i opis skutków do powyższej trafnej diagnozy.
    A zaczęło się to po przejęciu rządów przez Mazowieckiego, a potem AWS zrobił resztę, a potem to już równia pochyła i zjazd w totalną neo-kolonię:
    „Rządy AWS wsławiły się bardzo szkodliwym aktem – przekazaniem w ręce zagraniczne całego systemu finansowego. Pod koniec koalicji lewicowej udział obcego kapitału w bankach wynosił 20 proc. Za czasów prawicy udział ten zwiększył się do 75 proc. W rezultacie w tym okresie następowała nie tylko wyprzedaż gospodarki i finansów kapitałowi zagranicznemu, ale też spowolnienie gospodarki”.
    https://trybuna.info/gospodarka/polski-sukces-to-zasluga-lewicy/

    Tak więc nie można się dziwić takiej opinii obecnie:
    „Co czwarty Polak potrzebował, potrzebuje lub będzie potrzebował pomocy psychiatry”. – dr Marek Balicki, były minister zdrowia. Źródło: (Polska. The Times.) Źródło: Przegląd nr 50/2019, s. 3.

    To są ludobójcze skutki zaaplikowane nam przez transformację przygotowywaną dużo wcześniej pod egidą okupacyjnej instytucji religijnej, którą wykorzystali wrogowie do zmanipulowania ludu.

    • “A zaczęło się to po przejęciu rządów ….” ONI’ byli (zdecydowanie) na lewo od PZPR . Niestety w ‘partii” też było aktywne lewe, trockistowsko – demoliberalne skrzydło. Dopełnili kielicha “z goryczą” w 1989 r. otwierając “w cieniu” pozorowanego antykomunizmu ową “puszkę z nieświeżą eurokomunistyczną pandorą”. Amen – Miecławie, i nie chce być inaczej…

      http://kotwicki.blogspot.com/2012/03/komandosi-lata-70-i-poczatek-80.html -“Fragment książki: Józef KOSSECKI, Geografia opozycji politycznej w Polsce w latach 1976-1981,
      Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej,
      Warszawa 1983.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/IV_Mi%C4%99dzynarod%C3%B3wka

      Na deser, do popołudniowej herbaty zapodaję wystrugany (z banana?) na zamówienie waszej lewicy, “panegiryk” – ‘naszych” eurobolszewików z: “https://krytykapolityczna.pl/kraj/polscy-faszysci-na-smyczy-putina/?hide_manifest nb. B. Bekiera…skądinąd “interesujące”, z korzeniami
      nazwisko… tematu rozwijał już nie będę – zrobię jeno małą wycieczkę
      w proszłoje nazwisko Bekier pojawia się pośród “panteonu” komunistów-
      trockistów walczących aktywnie z Polską Ludową…http://www.autonom.edu.pl/publikacje/kossecki_jozef/geografia_opozycji_politycznej_w_polsce_w_latach_1976-1981-ocr.pdf

      A Wy Miecławie, z uporem godnym lepszej sprawy nakręcacie się niczym
      odpustowo-jarmarczna mantra, z wytrychami: jasniepaństwo, prawactwo, kler itd. itp. etc. TWOJEJ WIZJI NIKT
      NIE KUPI, NAWET SŁABO ROZGARNIĘTY MUŻYK… to dawno przebrzmiała,
      politgramota dla słabych na umie … 🙂
      Po małej trawestacji – mogę podpisać się pod zdaniem wieńczącym “To są ludobójcze skutki zaaplikowane nam przez transformację przygotowywaną dużo wcześniej pod egidą (trockistowskiej) lewicy LAICKIEJ, którą oni wykorzystali skutecznie do zmanipulowania ludu.
      I to się stało, i trwa – “amen”. I nie chce być inaczej…

      • Zapodaję prawilny link do serca i umu lewicy laickiej. 😀https:// krytykapolityczna. pl / kraj / polscy – xxxxxxx – na – smyczy – xxxxx/

      • Prawda boli, oj boli, dlatego tak bardzo odwracasz kota ogonem i odrzucasz twarde fakty. Masz problem, bo na tym forum ludzie myślą i wiedzą, że stosujesz retorykę post-prawdy. Zrzucanie wszystkiego na lewicę nic ci nie pomoże, bo po 1989 roku nie ma już lewicy, a ci z SLD stali się partią burżuazyjną pod wpływem prawicowej polityki i nagonki, na wyścigi z prawicą (czyli AWS, i inne takie tam) starali się przypodobać zachodnim imperialistom, aby tylko utrzymać status namiestnika przy korycie.

        Widać, że u ciebie to już aberracja umysłowa w tym temacie, jak i z tym marksizmem kulturowym, a od Wielomskich nijak nie chcesz się uczyć, bo oni robią postępy, a ty w tyle, nie nadążasz za nimi. No zobacz, jak mądrze piszą:
        http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/153860-faszyzm-marksizm-i-ruscy-agenci
        http://www.mysl-polska.pl/2117
        Szkoda tylko, że przystali do Konfederacji i jeszcze są związani z okupacyjną religią. Jak to porzucą, a także te jaśnie pańskie monarchistyczne zapatrywania, to może będą dobrym potencjałem intelektualnym dla lewicy narodowej. Kto wie? 🙂

        A co do Bekiera, to już pomijam, nieraz wypisuje takie dyrdymały, że szkoda gadać. Zresztą kiedyś już go krytykowałem za pomysły odzyskiwania Wilna itd. On jest z pokolenia tej zagubionej młodzieży, która nie miała szczęścia trafić na dobrych lewicowych nauczycieli. Ja zrobiłbym z niego dobrego lewicowego narodowego i słowiańskiego patriotę w dwa tygodnie. 🙂 No może przesadzam, najpierw musiałbym poznać jego zasób wiedzy, ale pół roku intensywnej nauki i wychodzi inny człowiek, chyba że ma zryte geny i beret, to już mu nic nie pomoże.
        Krytyka Polityczna? Odpuść sobie to nie moja bajka. Putin jak to czyta to się pewnie śmieje z politowaniem nad tymi ekspertami. Może i Bekier (podobnie jak cała rzesza innych niby narodowców patriotów), chciałby być pod skrzydłami Putina, ale to nie ta liga.:-) To że gdzieś tam pojedzie i pogada, niewiele wnosi do polityki Rosji, ani jej nie legitymizuje, ani nie ułatwia. Ot kolejny dziennikarz, któremu pozwala się jeździć i pisać, zgodnie z jego postrzeganiem rzeczywistości, skoro jest wolność słowa. Konfederacja też miała być taka prorosyjska, a tu zobacz jak zawiedli Putina? Link wyżej od Wielomskich 🙂 I co teraz napiszą ci z wybiórczej czy innej imperialnej gadzinówki o Konfederacji? Napiszą że zdradzili Putina? 🙂

        Biedny ten nasz kraj z takim potencjałem ludzi bezradnych intelektualnie od lewa do prawa.
        Linkowaną książkę Kosseckiego znam od dawna, mam na półce, ale dzięki za pdf. Niestety mam wiele uwag do jego wniosków i poglądów. Nie mam jednak czasu na krytyczną analizę. Jeden tylko wniosek się nasuwa, że skoro SB zatrudniała go jako wykładowcę, to się nie dziwię, że upadli razem z PRL-em a teraz mają zabrane emerytury. Lepszych ekspertów to oni już nie mieli?

        • “A co do Bekiera, to już pomijam.. . BZDURA. Wy, Miecławie nie pomijajcie a słuchajcie gdzie dzwonią- gdyż mowa, a była o “innym Bekierze”
          komuniście kosmopolitycznym, czytaj:trockista. Wrogu Polski Ludowej.
          B.Bekier jest raczej OK – (pochodzenia i tradycji rodzinnych jeszcze nie analizowałem). 🙂 Potwierdzeniem, a zarazem glejtem wiarygodności jest
          obsesyjna nagonka lewicy laickiej (link wyżej) w połączeniu oczywiście z nienawiścią i rusofobią co na lewicowej
          stronie sceny pol. jest raczej obowiązującą normą.
          No, dziś nie “odniese się polemicznie do twojego posta gdyz casu mało” 🙂

        • Piszesz że nie ma już lewicy, odpowiadam – jest, i to różnych odcieni (zresztą wszystkie lewe) generalnie
          charakterystyczną cechą owych eurotęczowych lewic jest wściekły antyputinizm i tradycyjnie już rusofobia, zapytasz z czego wynika taka postawa? BO wedle utrwalonych stereotypów z lat 40, czy 50 XX w. winno być “inaczej”, to też były tylko mity i utarte schematy…
          Natomiast na naszym podwórku lewica ujawnia raz po raz źle maskowaną, zoologiczną nienawiść – prócz rusofobii, do wszystkiego co tak bliskie i drogie
          sercu Polaka, ale – ale Miecławie czy kiedykolwiek było inaczej? Sięgam
          prawie do początków XX w. i co, i nic, widzę jeno nienawiść do wszystkiego co POLSKIE. Wracam do postawionego pytania – z czego to wynika ? Ano, z tego że swego czasu ‘przebżydłe” eurokomuchy, trockisty, uznały za jednego z głównych swoich WROGÓW – ZSRR. Czy można jeszcze jaśniej wyłuszczyć problem, tak abyś nie miał trudności z przyswojeniem w sumie podstawowych faktów? Miecławie piszesz – “Linkowaną książkę Kosseckiego znam od dawna, mam na półce, ale dzięki za pdf.” I co z tego wynika, nadal tkwisz w oparach absurdu… 🙂
          TU idzie nie tylko o Kosseckiego, problem twój tkwi w tym że dedukujesz zero-jedynkowo, niczym lektor wykładający ‘problemy marksizmu-leninizmu’ na etacie WUM-Lu na wykładach dla “aktywu robotniczego”. 🙂
          Dlatego m.in. moim skromnym zresztą zdaniem, nigdy nie zbliżysz się do
          zdiagnozowania owego jądra ciemności.

          • To twoje jądro ciemności tkwi w Watykanie i prawicowych ograniczeniach poznawczych. Gdyby ich nie było, to żaden żyd i “trockista” wg twojego ujęcia nie miałby szansy występować przeciwko Polsce Ludowej i Polakom. Przyjmując twoją diagnozę, należy zapytać wprost, dlaczego ci “trockiści” swego czasu dostali ochronę Kościoła i dlaczego Polacy zamiast myśleć to chodzili na pasku takich “trockistów” modląc się i przyjmując “judaszowe” srebrniki w postaci darów zachodnich dzielonych przez plebanów i nie tylko. Niestety twój umysł działa na prymitywnych prawackich sofizmatach i nijak nie może się wyzwolić z religijnego zniewolenia, więc jak masz dostrzec jądro ciemności?

            Porównaj teraz Białorusinów, którzy cenią sobie tradycję, wartości, ale w większości jak się okazuje jest to naród zdrowo ateistyczny, a przez to mało podatny na destrukcyjne wpływy zachodu. Wybrali normalną koegzystencję i współpracę zamiast drapieżnego liberalnego kapitalizmu w stylu zachodnim, zatrzymali swoją gospodarkę w zasadzie w swoich rękach. Żadna kolorowa rewolucja zachodowi tam nie wyszła, więc jak się nie udało zrobić przewrotu to teraz próbują naród ten obłaskawić współpracą i otwartością Europy. Mam nadzieję, że Białorusini na to nie pójdą, bo będą mieli na zachodzie otwarte, ale burdele do współpracy. I to jest monolit kulturowy nie do przebicia, oparty na wyższej świadomości elit i większości społeczeństwa. Tego bym życzył sobie w Polsce.

            A Polacy wyciągnęli jakieś wnioski ze swojej destrukcyjnej transformacji? Skądże, jesteś tego przykładem, bo popierasz doktrynę ciemnogrodu.

            Co ja mogę polecić Polakom? Ot choćby gotowy wzorzec patriotyzmu mniejszości polskiej w Niemczech z okresu Hitleryzmu. Ostatnio zachęcałem cię do jej przeczytania książki na ich temat i linkowałem info z wiki.
            Polecam więc ich Pięć Prawd Polaków dla zamieszkałych w kraju i za granicą.

            “12 marca 1938 roku na Kongresie proklamowano pięć Prawd Polaków:
            1. Jesteśmy Polakami!
            2. Wiara ojców naszych jest Wiarą naszych dzieci!
            3. Polak Polakowi bratem!
            4. Co dzień Polak narodowi służy!
            5. Polska Matką naszą – nie wolno mówić o Matce źle!”
            Źródło: H. Lehr, E. Osmańczyk, Polacy spod znaku Rodła, Wyd. MON, Warszawa 1972, s. 13.

            No i pamiętaj pkt. 2, należy odnieść aktualnie do Wiary naszych słowiańskich praojców. Czyli słowiańskiej kosmocentrycznej filozofii życia i religii. Inaczej się nie wydostaniemy z tego bagna, w które wrzuciła nas prawica pospołu z Kościołem i twoimi “Trockistami”. Niestety zbyt dużo gnid się zalęgło w Polsce i gryzą, gryzą własną naród i ojczyznę, w imię interesu prywatnego i swoich mocodawców, okupantów itd.. Nie służą swojej ojczyźnie i źle wypowiadają się o matce Polsce.

            Zastanawiam się kiedy Polacy zrozumieją, że:
            „Czynnikiem sukcesu gatunków, także człowieka, jest kooperacja, a nie konkurencja w rozumieniu darwinizmu.” – Piotr Kropotkin – na podstawie badań królestwa zwierząt.
            To rozumiała lewica laicka wśród której było dużo szlachty i całkiem spora grupa spolszczonych żydów, którzy na tej zasadzie tworzyli system Polski Ludowej i osiągnęli niewątpliwy sukces cywilizacyjny. Niestety zniszczony przez ciemnogród z ukrzyżowanymi umysłami i wszelkiej maści kosmopolitów służących za PI.

  7. Za 9000?
    Po dwu latach, rzuciłbym w przestrzeń pytanie – ile kosztuje W-wa? Póki
    co jej część składowa – Wesoła. 🙂

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.