Polityka

Czy chcemy demokracji opartej na chrześcijańskich i konserwatywnych wartościach?

 Czy chcemy demokracji opartej na chrześcijańskich i konserwatywnych wartościach? Pytanie mogłoby brzmieć po prostu, czy chcemy Kaczyńskiego i dobrej zmiany? Przecież dobra zmiana odwołuje się otwarcie w warstwie wartości do wartości konserwatywnych i chrześcijańskich, które w naszych warunkach są tożsame.

W swoich wywiadach w zachodniej prasie, które zostały rozdmuchane przez szereg zagranicznych redakcji do rangi wydarzenia egzotycznego, pan Jarosław Kaczyński dał się poznać jako mąż stanu. Niektóre komentarze Niemców i Francuzów pod tekstami wywiadu z panem Kaczyńskim wprost i w pełni przyznają mu rację, co więcej wyraźnie przywoływane jest pytanie zadane w tytule, ale przeniesione z poziomu państwowego, na co odpowiedzi udzielili Polacy i Węgrzy, na poziom ogólnoeuropejski. Właśnie to jest pytanie, jakie dzisiaj powinno być w Europie zadane i to bez najmniejszego strachu, czy zadęcia – czy chcemy demokracji opartej na chrześcijańskich i konserwatywnych wartościach, albowiem mamy świadomość, że ta ateistyczna – oparta na neoliberalnym kłamstwie prowadzi nas do zguby.

Na to samo pytanie odpowiedzi wprost udzielają zarówno pan Kaczyński jak i pan Orban, reszta Europy, w najlepszym razie milczy, albo próbuje z nich zrobić faszystów, idiotów lub innej maści nieudaczników. Tymczasem, całą winą pana Kaczyńskiego jest zapytanie się, czy relacje pomiędzy Zachodem a Unią, a Wschodem a Unią, w ramach Unii Europejskiej – są symetryczne? Oczywiście w Polsce wiemy, że nie są, bo i Nordstream 1 i 2, bo i kwestia przymusowej alokacji migrantów itd., jak również samo pytanie o przestrzeń dla państwa w gospodarce jest bardzo trudna. Inaczej jest to pojmowane w Polsce.

Przyjrzyjmy się teraz procesom jakie zachodzą w USA? Przecież zapowiadane zmiany przez Donalda Trumpa, to nic innego jak zwrot w stronę amerykańskiego izolacjonizmu, jak kto woli tradycjonalizmu! Co będzie we Francji jak wygra tam narodowa prawica? Odpowiedź na te pytania jest wszędzie taka sama, udzielił jej już pan Kaczyński i pan Orban, ale tylko częściowo – bo całościowo w ramach rzeczywiście suwerennej polityki udzielił jej pan Władimir Putin.

Unia Europejska nie ma przed sobą przyszłości, jeżeli nie będzie wspólnotą wartości powszechnych dla całego kontynentu. Nie może być to swobodnie pojmowana konsumpcja, ponieważ to nie jest nic, co mogłoby przetrwać próbę jaką był kryzys, chociażby z 2008 roku. Unię może spajać strach przed terroryzmem, może ją spajać chęć rywalizacji z USA i Chinami, Unię może spajać chęć zachowania przestrzeni wolności. Jednakże żeby to było możliwe, musi być ona suwerenna i równo dostępna dla wszystkich, a nie na zasadzie, że biedniejsi ponoszą więcej kosztów i mają mniej konfitur, a bogaci bardzo dużo konfitur i jedynie płacą za ubezpieczenie ryzyka, które zawsze ponosi za nich ktoś inny. Ten model będący jedną ze stron Unii transferowej mamy już za sobą. Bogaci nie są już na tyle bogaci, żeby dzielić się z nami swoimi pieniędzmi, ale bardzo chętnie uwspólnialiby długi. Na, co nie chcą się zgodzić Niemcy, po czemu mają pewne bardzo realne powody, które trzeba zrozumieć. Jednakże taka wspólna Europa nie jest możliwa, albowiem wychodzi w końcu na to, że Niemcy także chcieliby głównie brać. Ktoś musi płacić rachunki, nie ma możliwości, żeby wszyscy je wystawiali bez pokrycia, chociaż biorąc pod uwagę luzowanie ilościowe, które przeprowadza Europejski Bank Centralny – nie można się już i temu dziwić.

Polska jest bardzo daleka od nadawania tonu, czy też wyznaczania kierunku spraw europejskich. Nie chodzi nawet o to, że pan Kaczyński jest nieakceptowany na europejskich salonach, przy czym możemy być pewni, że z czasem historia przyzna mu część racji, podobnie jak panu Orbanowi. Obecnie jesteśmy w trudnej sytuacji, albowiem pomysły naszych czołowych polityków, będące formą wyrażania naszych interesów narodowych, są traktowane w Europie jako koloryt, a Polska jest przez nie właśnie stygmatyzowana. Żeby nie powiedzieć mocniej na temat tego, jak traktuje nasz kraj Parlament Europejski i niektóre stolice. Być może odniesienie się pana Kaczyńskiego do tego, jak Unia traktuje Turcję, a jak Polskę – pozycjonuje nas w zupełnie innej lidze, jednakże jest w tym bardzo dużo racji. Jednak podwójne lub potrójne standardy, to specyfika standaryzacji w Unii Europejskiej nie od dzisiaj.

Wnioski nie są potrzebne, jedynie ograniczałyby indywidualną percepcję czytelników, resztę historii pisze na naszych oczach polityczna rzeczywistość.

16 komentarzy

  1. Himalaje Hipokryzji

    Za dobrą zmianę już dziękujemy

  2. Na jakichś wartościach dobrze jest się oprzeć.

    Neoliberalna ideologia oparta na niegraniczonym prawie konsumpcji COCA-COLI, już się nam przejadła i jak widzimy – nie prowadzi do niczego dobrego.

    Tylko te nowe wartości powinny być przedyskutowane, żeby je wszyscy mogli zaakceptować, a szykuje się ich narzucenie.

    To nie ta epoka.

  3. Problem nie w wartościach a w ludziach którzy te wartości głoszą! I niestety nie przestrzegają!

  4. Mam kilka problemów do wyjaśnienia:
    Pierwszy – kim dla unijnego polityka jest JE Prezes;
    Drugie – czy ktoś może podać katalog wartości chrześcijańskich i konserwatywnych;
    Trzecie JE Prezes to jeszcze Orban czy już Erdogan.

  5. Jestem za całkowitym odrzuceniem
    wzorców lewacko – trockistowskich,patrz;fascynacja “naszych elit – dorobkiem” amerykańskich neocony czy zauroczenie ideologią syjonizmu.KK(otwarty na “nowinki”) w Polsce ma nie mniej do zrobienia – po to tylko by odzyskać zaufanie i szacunek – tych przymiotników od DAWNA już nie posiada. Jestem ZA powrotem Polski do NORMALNOŚCI.
    P.Kaczyński póki co, to na razie tylko półśrodek…
    Ku tym wartościom zmierza także Federacja Rosyjska
    czyniąc próby oparcia państwowości na zdrowych moralnie zasadach czyli powrocie do wartości chrześcijańskich i konserwatywnych
    w sferze ducha i obyczajowości.Tam także, “zapadna” -liberalna,
    lewacko – trockistowska zaraza poraziła osobowość już
    paru pokoleń,od “pierestrojki” poczynając…Rosjanie z sympatią spoglądają
    w nasza stronę,ot choćby “przykrócenie aborcji’…
    “После развала Варшавского блока и вступления Польши в НАТО и ЕС, зараза «псевдотолерантности» либералов Западной Европы стала охватывать и польское общество. Это стало возможно с присоединением Республики Польша к конституционному законодательству единой Европы. Особенно в кругах молодых представителей шоу-бизнеса и артистической элиты стало модно кивать одобрительно в сторону гомосексуалистских сообществ, отмены института брака и семьи. Хочется выразить молитвенную поддержку польским братьям, которые решительно встали на путь борьбы со смертным грехом абортов. Надеюсь, что дух, присущий в основной массе верующему христианскому славянскому народу братской Польши поможет одолеть «наезды» евролибералов с их антихристианской политикой.”

    http://katehon.com/ru/article/polsha-za-polnyy-zapret-abortov

    • Rosja zmierza do demokracji opartej na dyktacie państwa we wszystkich sferach życia publicznego, – tak jak to jest w Wielkiej Brytanii.

      • Rosja zmierza…. Czy to zły kurs? 🙂 “Jeden z pasażerów, były oficer KGB, nazywany Władimirem Władimirowiczem, zaprotestował wobec opinii kelnerów i opuścił pociąg. Przesiadł się do innego pojazdu, zwanego „państwowy kapitalizm”. Początkowo inni nie brali go na poważnie. Ale i to uległo zmianie, gdy rosyjski pasażer zaczął przeciągać innych na swoją stronę, tworząc Euroazjatycką Unię Gospodarczą.

        Pomimo tych przeszkód i kilku kryzysów, neoliberalny ekspres przyspieszył tak bardzo, że nie można już było dostrzec, kto nim kieruje. Widoczne było jedynie to, że kierujący pociągiem też noszą biznesowe garnitury.

        Myśleli, że działają racjonalnie. Tymczasem nagle, w 2008 roku, najpierw w lokomotywie, a potem w wagonach, wybuchła panika. Pociąg pawie wyleciał z torów, głośno zapiszczał, a następnie utknął w miejscu. Pomimo, że ledwie uniknął katastrofy, to nie zmienił torów.”

        Powyższy tekst jest fragmentem książki pt. „Europe Since 1989” („Europa od 1989 roku”) autorstwa prof. Philipa Thera, która zostanie opublikowana 5 października nakładem wydawnictwa Princeton University Press.

        http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/09/neoliberalny-pociag-wykoleil-europe-stary-porzadek-sypie-sie-na-naszych-oczach/

  6. Jak w państwie laickim można oprzeć władzę na wartościach religijnych? Ano tak jak w UK i Rosji, lub Iranie czy Arabii Saudyjskiej. Innych wyjść nie ma dla systemów zarządzania wspólnotami opartymi o „rządy dusz”.

    • Doprawdy nie rozumiem, jak można zaliczyć do grupy państw tzw.wyznaniowych, Rosję czy Wlk.Brytanię,
      jednocześnie pomijać szerokim łukiem państwo
      wybitnie wyznaniowe jakim był i jest Izrael??
      Lepiej ‘nie ruszać’ BO…? 🙂 🙂 “Religia w Izraelu zajmuje centralne miejsce w państwie oraz odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu izraelskiej kultury i stylu życia. Godnym podkreślenia jest fakt, że religia pełniła bardzo ważną rolę również w historii Izraela”.

      • Krzyku, w KIP czytałam wpis (właściwie cały dość długi artykuł nanna = nana), z dnia 07.10.2016 “Pokerowe ultimatum Putina”, polecam i pozdrawiam.

      • @wieczorynka
        Odszukałem…z ‘małym’ problemem 🙂 dlatego że szukałem ‘po tytule’ a trafiłem jedynie “po dacie”…
        Temat brzmi:’Amerykanie i światowy terroryzm”,jest
        i rzeczona(prawdopodobnie) rozprawa,’obfitością” przypominająca
        felieton co jest normą u Nany. Wnioski? To na co patrzymy
        nie jest tym, co nam się wydaje że być powinno ,w tej
        bajce jest także drugie dno. Clou wypowiedzi:
        – No i pytanie najważniejsze: kto to jest ci „amerykanie”? 🙂 Jeśli napiszę otwartym tekstem,
        PAN JÓZEF zarekomenduje mi malowanie na lustrze,
        oczywiście w łazience – na co małżonka dramatycznie
        krzyczy – liberum veto!I bądź tu poetą. 🙂

        Pozdrawiam

  7. Czytałam wywiad z panem Jarosławem Kaczyńskim [J.K.] dla zachodniej prasy, mówił to co wyborcy PiS chcieli usłyszeć i jednocześnie kilka dni wcześniej głosował za przyjęciem CETA, nie chcą używać terminów medycznych stwierdzam, że pan J.K. zaprzecza sam sobie.

  8. Krakaurze. Co to tak na prawdę znaczy na wartościach? Każdy ma inne, nawet konserwatysta. To wszystko bajanie i w błąd ludzi wprowadzenie. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.