Soft Power

Czy byliśmy oszukiwani w sprawie tzw. państwa islamskiego?

 Koalicja państwa zachodnich i bogatych państw południa Zatoki Perskiej przez prawie półtorej roku bombarduje z powietrza siły tzw. państwa islamskiego. Nie osiągając żadnych, ale to naprawdę żadnych realnych sukcesów. Tzw. państwo islamskie w czasie operacji powietrznych sojuszników co najmniej dwu lub trzy krotnie powiększyło terytorium swojego oddziaływania, handlowało ropą wydobywaną bez przeszkód z irackich i syryjskich pól naftowych, przyjmowało bojowników zza granicy, jak również dokonywało eksportu terroryzmu do krajów Zatoki, gdzie było kilka istotnych zamachów bombowych i aktów terroru innego typu. Przez cały czas wszyscy dziwili się nadzwyczajnej skuteczności bojowników tego ugrupowania, szczególnym szokiem było zdobycie irackiego Mosulu – milionowego miasta, jak również co najmniej dwuznaczna postawa Turcji – względnie jawnie oskarżanej o ciche wspieranie przynajmniej niektórych formacji terrorystycznych, nazywanych umiarkowanymi bojownikami. Całość wygląda tak, jak można to zobaczyć w telewizji – bestialstwo, mordy, nieszczęścia, dramaty, masowa migracja, upadek cywilizacji. Nie da się bowiem zrozumieć bezradności państw zachodnich i uzbrojonych po zęby państw południa Zatoki, ich nowoczesne armie, razem z armią iracką – nie są w stanie poradzić sobie z mężczyznami w jak się okazuje przemycanych ciężarówkach znanego producenta, uzbrojonych w prostą broń automatyczną i granatniki przeciwpancerne.

W międzyczasie doprowadzono do gwałtownego spadku cen ropy zaraz po przełomie ostatniego roku. Czy to był jedyny cel utrzymywania tego chaosu? Wszystko ma swoje logiczne wytłumaczenie, dlaczego ta sprawa miałaby go nie mieć?

Być może dalej wierzylibyśmy w bajki o niepokonanym tzw. państwie islamskim i jego wielkiej mocy, gdyby nie proste operacje rosyjskiego lotnictwa, które w ciągu kilku tygodni praktycznie pozbawiło bojowników z różnych organizacji terrorystycznych w Syrii ich zaplecza logistycznego, które pozwalało im na zdobycie przewagi nad wojskami rządowymi. Proste uderzenia z powietrza na odpowiednio przygotowane przez wywiad cele spowodowały, że terroryści stracili większość zapasów broni i amunicji, sprzętu bojowego jak również paliwa, żywności i innych rzeczy na wojnie potrzebnych. Zdarza się, że bojownicy islamistyczni, starają się uciekać ze strefy walk – przebrani za kobiety! Nastąpiło ogólne rozprężenie, wojska rządowe święcą triumfy – delikatnie i stopniowo odzyskując terytorium, a przez to po prostu eliminują terrorystów.

W odpowiedzi na to – Amerykanie wymyślili kategorię umiarkowanych islamistów, ewentualnie bojowników, którzy walczą niby o demokrację z krwawym reżimem dotychczasowego prezydenta Al-Asada. Próbowali szkolić tych ludzi, ale sami musieli przyznać się przed własnymi komisjami Kongresu do porażki. Próby przesyłania uzbrojenia mają sens tylko w przypadku wspierania kurdyjskich Peszmergów, jednakże tych równolegle atakuje sojusznicza Turcja. Sytuacja ujrzała światło dzienne i Amerykanie nie są już w stanie wmówić całemu światu prostego podziału na dobrych i złych. Poza tym coraz więcej faktów wychodzi na jaw jeżeli chodzi o samo rozpoczęcie tej wojny domowej. Nie da się dzisiaj zaprzeczyć faktom, że w przypadku kilku pierwszych zbiorowych demonstracji, to z tłumu i z wcześniej przygotowanych pozycji padały pierwsze strzały do policjantów rządowych. Chodzi o to, że mit założycielski arabskiej wiosny, nie jest jednoznaczny, podobnie jak i nie jest jednoznaczny Majdan w Kijowie i wszelkie inne inspirowane i sponsorowane przez dobrego wujka, który nie pokazuje swojej prawdziwej twarzy, żeby nie być kojarzonym z trupami.

Trzeba jednak zapytać, jeżeli Rosjanie w ciągu kilku tygodni, bardzo intensywnie prowadząc bombardowania w Syrii przy okazji spowodowali oddziaływanie na Irak, po prostu ośmieszając bezskuteczność USA i ich sojuszników regionie? To o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi? Czy byliśmy oszukiwani? Czy cała światowa opinia publiczna była oszukiwana? Powtórzmy, Rosjanie bombardują starannie dobrane cele w Syrii z dezorganizacyjną skutecznością, po prostu zabijając terrorystów i pozbawiając ich możliwości działania na współczesnym polu walki – kilkunastoma samolotami przez kilka tygodni. Amerykanie i ich sojusznicy rzekomo robili to samo przez kilkanaście miesięcy, mając do dyspozycji potężne lotnictwo, nieograniczone możliwości oddziaływania – totalną przewagę z powietrza w zakresie i lotnictwa konwencjonalnego i dronów bojowych znanych już ze skuteczności w likwidowaniu celów punktowych w Afganistanie. Dlaczego im się nie udało?

Wielu zachodnich w tym przede wszystkim izraelskich analityków podkreśla rolę rosyjskiego wywiadu, który skorzystał ze wsparcia wywiadu syryjskiego, który przecież przez lata infiltruje te grupy zbuntowanych bojowników i organizacje terrorystyczne. Dało to możliwość uderzenia w składy broni i inne cele wrażliwe, których zniszczenie sparaliżowało skuteczne działanie przeciwnika. Tego nie mieli Amerykanie i Arabowie z bogatych krajów południa Zatoki, ponieważ są dla Syryjczyków elementem zewnętrznym, wręcz wrogim. Pomimo dostaw broni i materiałów wojennych przez ostatnie lata!

Całość sprowadza się do poszukiwania ukrytego dna, albowiem aż tak nieskuteczne to zachodnie lotnictwo nie jest. Jeżeli rzeczywiście byłoby to prawdą, to w ogóle jesteśmy w kropce. Wszystkie znaki w tej układance wskazują na to, że prawie na pewno chodziło w tych działaniach o możliwość wpływania na podaż ropy naftowej, a co za tym jej cenę. W tym przypadku nawet możliwość oddziaływania psychologicznego jest czymś znaczącym, czego nie można lekceważyć.

9 komentarzy

  1. Nie tylko w tych sprawach,ale również w kwestii,Ukrainy,Rosji,więzień CIA na terenie Polski,itd,itp.

  2. Ameryka przestała być mocarstwem, zaraz ją jeszcze upokorzą Chińczycy

  3. Rosjanie po raz kolejny udowodnili “miastu i światu”
    to, że “blade lico” Zachodu nie jest przypadkowe…
    TO normalny(żywy jeszcze), tym gorzej, bo zombi. TRUP! “możliwość wpływania na podaż ropy naftowej, a co za tym jej cenę”. Inaczej. Kopali w Rosję by zabolało, sami będąc po za kręgiem…

    Ps.Pytanie co należy zastosować,w konkretnym przypadku,
    a)Egzekwie?

    b)Egzorcyzm?

    c)”Normalny” kołek(osikowy)?

    Stawiam na pkt. “c”! – Pkt. “a” wg.mnie to nadmiar zaszczytu/ów, pkt. “b” pomijam z uwagi na
    konsekwencje wynikające z powrotu do zdrowia obłożnie chorego…

  4. Okazuje się, ze byliśmy i chyba nadal jesteśmy oszukiwani w sprawie ISIS.

  5. to od dawna było oczywiste. ISIS nagle wyskoczyło z dziury w ziemi i od razu stało się mocarstwem światowym z którym USA i NATO nie mogły sobie poradzić, choć większość tzw. bojowników ISIS to fanatycy latający w klapkach po pustyni. Usmańce i ich sojusznicy z piekła rodem oszukują świat nie od dziś. Tragedia ukrainy to też ich dzieło

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

15 − 11 =