Cytaty, Ogólna

Czy Bronisław Komorowski kandyduje na stanowisko Prezydenta Ukrainy?

 Po tym jakie słyszeliśmy i przeczytaliśmy „Wystąpienie Prezydenta RP w Radzie Najwyższej Ukrainy” [Źródło 1: tutaj], należy zadać wprost pewne pytanie, mianowicie czy pan Bronisław Komorowski kandyduje na stanowisko Prezydenta Ukrainy? Nawet jeżeli nie, to prawdopodobnie bardzo chciałby nim pozostać, albowiem to przemówienie po prostu dyskwalifikuje jego osobę politycznie.

W tej bulwersującej przemowie jest pewna doza kurtuazji, którą zawsze w tego przypadku wizyt należy wygłosić, jednakże ogólna wymowa tej przemowy jak i liczne szczegóły w ogóle nie nadają się do komentowania, zresztą doskonale skomentowała całość naszych stosunków jedna z publicystek „Ukraińskiej Prawdy” pani Альона Гетьманчук w tekście: „Україна-Польща: що пішло не так?”; dostępnym w języku ukraińskim [Źródło 2 tutaj]. Niech te gorzkie, ale jakże pragmatyczne i trzeźwe słowa wystarczą za komentarz.

Przejdźmy jednak do wyboru „kwiatków” z przemówienia pana Prezydenta Komorowskiego przed Werchowną Radą.: [Całość za źródło 1 j.w.]

Polska podaje rękę Ukrainie! Polska robi i zrobi wszystko, by rękę Ukrainie podały inne państwa i narody wolnego świata Zachodu!” To dobrze, że mamy „jakąś politykę”, oczywiście możemy się nie zgadzać z jej kierunkiem, jednakże dlaczego pan prezydent Komorowski tak uparcie chce z naszego państwa zrobić adwokata, czy jak twierdzą niektórzy lokaja Ukrainy? przecież nawet w przywołanym powyżej artykule prasowym z Ukrainy, jasno wynika pragmatyczna wizja nowych ukraińskich pretensji i braku oczekiwań w tym kierunku. Jeżeli więc wiedzą to dziennikarze, to czemu politycy udają inną rzeczywistość?

Od ponad 1000 lat bowiem losy Ukraińców i Polaków są ze sobą splecione w nierozerwalny sposób.” Dalej pan Prezydent wymienia fakty i ziemie często występujące w polsko-ukraińskich sporach historycznych, najczęściej akcentowane przez ukraińskich nacjonalistów w kontekście roszczeń terytorialnych wobec Polski.

Przez stulecia nasi przodkowie zamieszkiwali w jednym państwie – Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Z winy krótkowzroczności ówczesnych elit państwa nie stała się ona Rzecząpospolitą Trojga równoprawnych Narodów – polskiego, litewskiego i ruskiego, czyli dzisiaj ukraińskiego. Pamiętamy jednak, że zapłaciliśmy za  ten błąd, za tą małoduszność straszliwą cenę utraty państwa w XVIII wieku.” – O tak, to zdecydowanie mocny fragment. Czy pan Komorowski nie wie, że Ukraińcy silnie negują przynależność do Rzeczpospolitej i traktują Polaków jako okupantów i kolonizatorów, przykładowo Lwów nazywają miastem wybudowanym przez Austriaków?

Łączy nas wspólnota doświadczeń historycznych – długi okres wspólnej państwowości, tworzenie zrębów bytu narodowego w warunkach braku niepodległości i braku własnego państwa, (…) Polacy i Ukraińcy ulegli złowrogim podszeptom i ich narodowowyzwoleńcze dążenia zostały w niemałej mierze skierowane przeciwko sobie. Tragiczne apogeum konfliktu nastąpiło w latach II wojny światowej, gdy przelało się tyle niewinnej krwi polskiej i ukraińskiej. Pamiętajmy więc –  gdy Polacy i Ukraińcy stawali przeciwko sobie zawsze korzystał z tego ktoś trzeci; ktoś, kto czyhał na naszą niepodległość i na naszą wolność.” To dobrze i mocno powiedziane, jednakże „trochę mało” o kwestii „czynów mających znamiona ludobójstwa” na Wołyniu. Pan Komorowski miał fantastyczną szansę przypomnieć Ukraińcom o tej kwestii pamięci, ale z niej nie skorzystał. Natomiast należy się bezwzględnie zgodzić z faktem, że na kłótni dwóch zawsze ktoś trzeci korzystał. Podobnie jest dzisiaj, z tą różnicą, że nawet jak współdziałamy, to korzysta ktoś trzeci jak zawsze – mianowicie, ten tajemniczy „ktoś”, kto zainicjował wydarzenia na Majdanie i jest scenarzystą obecnego dramatu. Pasuje jak ulał do słów pana Komorowskiego, z tą różnicą, że nawet jak się popieramy, to też ktoś trzeci korzysta, ponieważ na Ukrainie nie rządzi Naród ukraiński, tylko koteria oligarchów.

Działania na rzecz Polski i Ukrainy, państw silnych i niezależnych, złączonych wizją przyszłości i dobrego sąsiedztwa, są w moim przekonaniu najlepszym sposobem oddania hołdu naszym dziadom i pradziadom, także tym, którzy cierpieli z powodu konfliktów.” Wszystko wspaniale, pod warunkiem że pojednanie się dokona, Ukraińcy nie mogą udawać, że nie wymordowali Polaków na Wołyniu w sposób bestialski, niech sami odpowiedzą nam na pytanie – dlaczego nie wystarczyło im przepędzenie tych ludzi, tylko musieli ich bestialsko mordować? Nie ma porównania do „Akcji Wisła”, gdzie ofiary wynikały z oporu i walki, a większość ludności przesiedlono. Na Wołyniu dokonano masakry ludzi, owszem byli wspaniali Ukraińcy, którzy ratowali polskich sąsiadów, często członków rodziny. Jednakże zasadą było LUDOBÓJSTWO. Tu nie ma więc symetrii, a jak nie ma symetrii krwi, to nie może być symetrii pomników i wspominania cierpienia, bo było różne. Powtórzmy – niech Ukraińcy się rozliczą sami ze swoją historią, dlaczego po prostu nie przepędzili Polaków? Mieli przewagę totalną, absolutną i ją bezwzględnie wykorzystali. Dzisiaj mamy udawać, że jest równy rachunek krwi? Przecież to, też bzdura, albowiem jakbyśmy zagłębili się bardziej w historię relacji, to lepiej nie wiedzieć, co polska i spolonizowana szlachta oraz Kościoły – robiły na Ukrainie z ludźmi przez kilkaset lat. Jednakże takich rachunków dokonują historycy, natomiast rodziny, za pamięci mają pełne prawo upominać się o pamięć pomordowanych i tego żądamy i od pana Komorowskiego i jego ukraińskich przyjaciół. Przy czym uwaga, nikt nie mówi, że nie było Ukraińskich ofiar! Oczywiście, że były i rachunek krzywd jest straszny, jednakże to Ukraińcy już w 1939 roku rozpoczęli zabijanie Polaków, np. wydając ich kolejnym okupantom lub skrytobójczo mordując. O tym co było potem lepiej zapomnieć, ale żeby zapomnieć, druga strona musi się sama ze swoją pamięcią rozliczyć. Nie służy rozliczeniu, mianowanie bohaterami kolejnych morderców i projektodawców ludobójstwa. Bez prawdy nie zbudujemy niczego. To takie piwo bezalkoholowe, jak napisała ukraińska autorka w swoim komentarzu (patrz źródło 2 powyżej).

Spotykamy się w czasie, gdy Ukraina jest faktycznie w stanie wojny. Gdy okupacja Krymu i agresja rosyjska na wschodzie Ukrainy (…), kiedy rosyjska agresja brutalnie próbuje odebrać Ukrainie jej prawo do stanowienia o sobie i jej prawo  swobodnego wyboru dróg i sposobów demokratycznego rozwoju. (…).” Ałła! Ałła! Boli! Boli panie Prezydencie Komorowski, to po prostu boli, o czym szanowny pan mówi? Ukraina faktycznie w stanie wojny? OWSZEM, UKRAINA JEST W STANIE WOJNY, ale z małym zastrzeżeniem, w zasadzie dopiskiem: „domowej”. Tak, zgadza się Ukraina jest w trakcie wojny domowej, po tym jak część społeczeństwa sponsorowana i sterowana przez oligarchów zapełniła centrum stolicy i przepędziła legalne władze – WBREW KONSTYTUCJI. Podobnie uczyniła inna część społeczeństwa Ukrainy w rejonie zwanym Donbasem, która nie zaakceptowała tej rewolucji, zwanej „Rewolucją Godności”, albowiem poczuła się „mniej godna” m.in. po wielu pomysłach nacjonalistycznych prawodawców i działaniach radykałów. W wyniku tej różnicy zdań, pan Turczynow, uzurpujący sobie prawo do sprawowania władzy w okresie przejściowym (na podstawie interpretacji Konstytucji) rozpoczął działania zbrojne, a następnie pan Poroszenko już jako nowy Prezydent Ukrainy, proklamował rozpoczęcie tzw. operacji antyterrorystycznej będącej w istocie pacyfikacją niepokornego regionu. Tyle w temacie wojny na Ukrainie, w wielkim skrócie i bardzo obiektywnie. Oczywiście – uwaga – nikt nie przeczy, że wyrządzono tam morze zła, że na Ukrainie walczą Rosjanie (po obu stronach) i inne narodowości także. Jednakże to wszystko nie zmienia charakteru tej wojny, a Prezydent sąsiedniego państwa jak już bierze się za mieszanie w ukraińskim garnku, to powinien mieszać po równo. Jaka okupacja Krymu? Ostatnią okupacją była tam okupacja niemiecka w okresie II Wojny Światowej. O okupacji rosyjskiej w przypadku Krymu w historii nie słyszano, chociaż wiele nacji próbowało rosyjski Krym jeszcze w XIX wieku zagarnąć (z mizernym skutkiem). Dlaczego Prezydent Polski miesza się w wewnętrzne sprawy dwóch jednostek administracyjnych Federacji Rosyjskiej? Republiki Krymu i Sewastopola? Było referendum, co do którego prawdziwości nikt nie podnosił sprzeciwu. O jakiej rosyjskiej agresji mówił Prezydent w kontekście wschodu Ukrainy? Jesteśmy bardzo ciekawi, gdzie są wojska Federacji Rosyjskiej lub inne podlegające kontroli i władzy Federacji Rosyjskiej oddziały na terenie Ukrainy. Czy może pan Prezydent Komorowski widział jakieś zdjęcia lotnicze lub satelitarne, tych rosyjskich kolumn pancernych, dywizji pancerno-zmechanizowanych i pułków artylerii, które rzekomo tej agresji dokonują, w sposób skoncentrowany, celowy i na rozkaz z Federacji Rosyjskiej? Jak do tej pory – takich obiektywnych dowodów nie ma, nikt ich nigdy nie pokazał, więc z ostrożności – szanując wszystkich naszych sąsiadów, musimy pragmatycznie postrzegać tamte dramatyczne wydarzenia. Jeżeli nawet na Ukrainie walczą Rosjanie, co nie jest tajemnicą, bo o ochotnikach można przeczytać w rosyjskiej prasie codziennej, to mamy do czynienia z ludźmi, którzy dobrowolnie przekraczają niekontrolowaną przez Ukrainę granicę do separatystycznych republik, pod których władzę się podporządkowują i zapewne, także walczą w szeregach ich wojsk. Jednakże należy pamiętać o wielkiej rosyjskiej pomocy humanitarnej, która żywi Donbas i nie można od razu każdego Rosjanina tam uznawać za bojownika. Jak będą dowody na udział państwa rosyjskiego w sposób świadomy w tym konflikcie, będziemy mówić o agresji, ale jak na tą chwilę takich dowodów w sposób obiektywny nie przedstawił żaden z obserwatorów międzynarodowych, ani nawet żaden z rządów dysponujących zaawansowanymi technikami szpiegowskimi. Wniosek – trzeba uważać na nazewnictwo, żeby nie ulegać propagandzie jednej ze stron. Czas zweryfikuje ten przekaz.

(…) Europa nigdy nie może zapomnieć ofiary bohaterów Niebiańskiej Sotni!” Europa przeważnie nie wie nawet, że „Niebiańska Sotnia” istniała, a co do kwestii rozliczeń Majdanu, niech najpierw Ukraińcy sami się przed sobą rozliczą z ilu stron strzelano do tych ludzi, kto strzelał oraz dlaczego nie było – co ciągle podnosi część jeszcze nie zastraszonej prasy i blogerów – prawidłowej sekcji zwłok ofiar.

W 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej uczcimy pamięć Polaków, polskich oficerów, rozstrzelanych przez NKWD z rozkazu Stalina, ale i dziesiątków tysięcy ukraińskich ofiar stalinowskiego reżimu z lat trzydziestych ubiegłego wieku. To także symboliczna klamra spinająca wspólnotę losów Polaków i Ukraińców.” Znowu pan Prezydent dokonuje równania krwi. Nie ma czegoś takiego jak wspólnoty, symbolicznej klamry budowanej na grobach! To jest totalna bzdura! Każdy opłakuje swoich bliskich, nie ma mowy o budowie wspólnoty prześladowanych Narodów, bo jeżeli już, to proszę wymienić jeszcze pewien Naród, który najbardziej ucierpiał na stalinowskich represjach – ROSJAN! Wówczas można mówić o jakiejkolwiek klamrze i wspólnocie losów, nie można zapominać o historii, to jest jej instrumentalizacja i próba „wyciskania łez” a na tych łzach budowy poczucia wspólnoty losów. Coś strasznego!

Dziś, gdy synowie Ukrainy giną na wschodzie kraju w obronie swojej niepodległości, bronią także Europy. Bronią przed powrotem imperialnego myślenia, przed rozwiązaniami, które zagrażają wolności wszystkich Europejczyków.” Brakuje słowa „niektórzy” jako dookreślenia do tych „synów Ukrainy”. Przecież synowie oligarchów z nielicznymi wyjątkami, prędzej wizytują restauracje na Lazurowym Wybrzeżu lub plaże w Miami, niż Donbas. Pomijając już ucieczki do Polski, na Białoruś i do Rosji, przed mobilizacją. Rzeczywiście w tym sensie młodzi Ukraińcy bronią się przed powrotem imperialnego myślenia, nie chcą ginąć w imię interesów pewnego upadającego imperium stworzonego przez potomków brytyjskich kolonistów w pewnej byłej brytyjskiej kolonii położonej pomiędzy dwoma oceanami.

Nie można nie dostrzegać, że na Ukrainie są żołnierze, czołgi, transportery opancerzone i wyrzutnie rakietowe agresora. (…). Dziś na to kłamstwo oczy zamykać mogą jedynie ślepcy.(…)”. Tak, a pod powiekami tych ślepców jeżdżą wielkie – oczywiście – „ruskie” czołgi. Są tak doskonałe, że są „niewykrywalne”, dla satelitów obserwacyjnych, które nie są w stanie ich dostrzec od roku i przedstawić kilku wiarygodnych zdjęć, nie mówiąc już o dronach OBWE, które są na miejscu i w czasie rzeczywistym patrolują linię frontu (jak warunki na to pozwalają).

Drzwi do struktur świata zachodniego, a szczególnie do Unii Europejskiej, muszą pozostać otwarte, muszą być otwarte dla Ukrainy. (…). Nikt jednak nie powinien ograniczać ukraińskiego prawa do tego wyboru, prawa do takich właśnie dążeń.” To znaczy się już, że nawet pan Komorowski w ramach swojej kampanii wyborczej adresowanej jak należy rozumieć, do Ukraińców w Polsce nie obiecuje wstąpienia do NATO. To bardzo dobrze, chociaż jest tyle realizmu. Natomiast mówienie o otwartych drzwiach do Unii Europejskiej to już fikcja, nie można jej przed Ukrainą kreować. Ten kraj, skonfliktowany i będący zakładnikiem oligarchów – nie spełnia fundamentalnych standardów europejskich, w tym nawet postulatu decentralizacji i związanej z nim kwestii budowy społeczeństwa obywatelskiego.

(…) Ukraińcy dokonali demokratycznego wyboru nowych władz. (…)”; a o zastraszeniu deputowanych z opozycji pan Komorowski słyszał? O zamknięciu/zastraszeniu opozycyjnych mediów? Pomijając kwestię zamachu stanu i nielegalności władz wybranych w wyborach na jego podstawie, należy mówić o Ukrainie, jakie u źródła swojej nowej tożsamości ma zamach stanu – rewolucję. Nie ma w tym nic złego, jeżeli ona prowadzi do demokracji, jednakże z tym jest na Ukrainie problem, wystarczy poczytać ich prasę, jaka cześć deputowanych do których przemawiał pan Komorowski jest klientami, których oligarchów. Co to za demokracja, w której ludzie fasadowo głosują, a decyduje grupka bogaczy? Jest na to fachowy termin – plutokracja, czyli rządy bogatych. Więc zdanie powinno brzmieć – Ukraińcy dokonali plutokratycznego wyboru nowych władz – wówczas wszystko jasne i się zgadza.

Wszyscy mamy świadomość, że przed Ukrainą stoją trudne wyzwania. Do głównych należy obrona własnego terytorium przez zbrojną  agresją wschodniego sąsiada, ale także wdrożenie w życie głębokich reform politycznych, społecznych i gospodarczych.” Zbrojna agresja wschodniego sąsiada? Znowu się pan Komorowski wypowiada o Federacji Rosyjskiej, czy chodzi mu o Doniecką i Ługańską Republiki Ludowe, z którymi Ukraina de facto sąsiaduje na Wschodzie? Rosja nie jest agresorem, nie ma żadnych obiektywnych a przez to wiarygodnych dowodów agresji państwa rosyjskiego na Ukrainie, więc może rzeczywiście Prezydent Polski w ten sposób pośrednio uznał odrębność tych dwóch Republik? Przy czym zapomniał, że to one się bronią przed ukraińską operacją pacyfikacyjną.

Chcemy jako Naród Polski, aby bliski nam Naród Ukraiński żył w dobrobycie i korzystał z dobrodziejstw cywilizacyjnych całego świata Zachodniego.” Prezydent może się wypowiadać w imieniu Narodu, ale poszczególni osobnicy mają prawo zgłaszać zdanie odrębne. Po pierwsze „Naród Ukraiński” nie jest nam „bliski”. Można powiedzieć, że oddala się prawdopodobnie bezpowrotnie wraz z każdym ludobójcą Polaków, z którego robi sobie bohatera narodowego. Przy czym uwaga, nam nic do tego kogo Ukraińcy nazywają sobie bohaterami, ale potem niech się nikt nie dziwi, że ci „bohaterowie” oddalają tą „bliskość”. Przepraszamy panie Komorowski, ale tu nie ma bliskości, chyba że chodzi o bliskość pogrzebania kości zmasakrowanych polskich ofiar pod cienką warstwą wołyńskiej ziemi? Tak, to rzeczywiście tam polskie ofiary mają dzisiaj blisko do potomków swoich ukraińskich katów i oprawców. WOŁYŃ – NIE ZAPOMNIMY, NIGDY! Możemy przebaczyć, bo jest po chrześcijańsku – przebaczać, ale nie w taki sposób jak się to odbywa. Do przebaczenia potrzebna jest skrucha z drugiej strony! Uwaga, dla wszystkich napaleńców – mówimy o przebaczaniu i skrusze w warstwie symbolicznej, znaczeniowej! Nikt przy zdrowych zmysłach nie obwinia dzisiejszego pokolenia Ukraińców o jakiekolwiek zbrodnie (z wyjątkiem tych nowych popełnionych w Donbasie lub takich miejscowościach jak Odessa 2 maja 2014 roku – PAMIĘTAMY).

(…) Dokonując swojego historycznego wyboru w roku 1989 rozumieliśmy, że na tej drodze będzie wiele przeszkód i wiele wyrzeczeń, ale, że cel jest do osiągnięcia. Było nim wyrwanie się z komunistycznej przeszłości, z komunistycznej rzeczywistości, było samodzielne decydowanie o swojej przyszłości i zapewnienie dobrobytu każdemu obywatelowi.” Po pierwsze, kto rozumiał to rozumiał, a społeczeństwu pewien profesor i liczni politycy przeważnie wywodzący się z pewnej mniejszości narodowej wcale nie mówili o AŻ TAKICH PRZESZKODACH JAKIE WYSTĄPIŁY I AŻ O TAKICH WYRZECZENIACH! Natomiast nie da się zrozumieć tych słów o zapewnieniu dobrobytu każdemu obywatelowi? To się odnosi do czasu przeszłego, że to niby „było”? Jeżeli takie były intencje pana Komorowskiego, to szkoda że zapomniał wspomnieć, że generalnie żeśmy „szału” nie zrobili. A o zapomnieniu dobrobytu każdemu obywatelowi, to nawet nie rozprawiajmy, ponieważ to się może skończyć nieprzyjemnymi emocjami. Swoją drogą, co trzeba mieć w głowie, żeby takie coś napisać Prezydentowi i to na wizytę zagraniczną? On mógł nie zauważyć, ale żeby mu takie coś napisać, to trzeba po prostu być nie tylko oderwanym od realiów, ale raczej lewitować poza układem współrzędnych?

(…) bo sam znam smak tryumfu w wyniku trudnych i ryzykownych decyzji, nie zawsze od razu akceptowanych przez ludzi, ale akceptowanych i przyjmowanych z wdzięcznością bo otwierających drogę do lepszej przyszłości.” Ten fragment odnosi się do retrospekcji z osobistych doświadczeń pana Prezydenta i ich przełożenia na wyzwania współczesnych włodarzy Ukrainy. Niestety mamy tu przykład wręcz modelowej logiki styropianu. Triumf przepraszam po czym? Po podpisaniu ustawy skazującej Polaków na dogorywanie do emerytury bez dochodów na starość?

Konsekwentne wykonanie drugiego etapu planu liberalizacji to także szansa, a nawet gwarancja zniesienia reżimu wizowego w UE. Polska ten postulat Ukrainy będzie popierała w pełni.” Prawdziwy horror, żegnaj rynku pracy dla Polaków, witajcie stawki dla Ukraińców, witaj ukraińska konkurencjo, przecież w Polsce nie ma biedy, można obniżyć poziom dochodów w pracach prostych – substytuując pracowników ich ukraińską konkurencją. Poza tym widać doktrynalne skażenie pana Prezydenta liberalizmem, który się na Zachodzie nie sprawdził, czego dowodzi obecny kryzys. Nie może być zgody na zniesienie wiz dla Ukraińców do Unii Europejskiej, albowiem to oznacza ryzyko, uwaga – ryzyko – pojawienia się elementu przestępczego, bandyckiego i zdemoralizowanych bojówkarzy na taką skalę, z którą nie poradzi sobie nasze słabiutkie państwo. Owszem zniesienie wiz, ale za 15 lat, od momentu jak Ukraina podpisze porozumienie kończące wojnę domową. Tyle powinno upłynąć czasu na normalizację i wygaśnięcie emocji, wynikających często z frustracji po tak okrutnej wojnie. Nawet współczując tym ludziom, nie możemy sprowadzać na nasz kraj i Europę ryzyka.

Trudno jest podsumować całość. Jedno jest pewne – ta przemowa musi w Polsce bulwersować, co więcej ma prawo powodować kolejne zniesmaczenie w Moskwie, która jest tutaj bezpodstawnie oskarżana. Tak się nie robi, Prezydent mógł się ograniczyć do wątków dotyczących naszych państw, nie było potrzeby dodawania aspektu rosyjskiego, który jak przywołano powyżej – jest wątpliwy w świetle jednoznacznej interpretacji faktów nieobiektywnych w swojej konstrukcji.

To przemówienie było bardziej skierowane na użytek wewnętrzny w Polsce niż do Ukraińców, albowiem jest kampania wyborcza i prawdopodobnie pan Komorowski w ten sposób zdobył ze 100 tyś., głosów Ukraińców w Polsce. Jeżeli taki miał zamiar, to jego sprawa, ale mógł to zrobić w Polsce. Będąc u sąsiada, zawsze trzeba zachowywać się jako gość, zwłaszcza że sąsiad jest w kłopotach, to jako bardzo delikatny i wyrozumiały gość. Przecież pragmatyczni Ukraińcy lub ktokolwiek inny, np. publicyści w pewnej byłej brytyjskiej kolonii położonej pomiędzy dwoma oceanami, mogą od dzisiaj skutecznie mówić o „rosyjskiej agresji” i wojnie Ukrainy z Rosją, powołując się na słowa Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Jak można było coś takiego w tym przemówieniu zamieścić? Ktoś się bawi w ideologa? Może ktoś widział tą wojnę? Może ktoś po prostu reprezentuje interesy ukraińskiego lobby w Kancelarii Prezydenta RP? Przecież byle licealista, ma zasób słów umożliwiający mówienie o tych sprawach w sposób na tyle jednoznaczny, żeby gospodarze byli zadowoleni, a zarazem żeby niepotrzebnie nie wkładać palców pomiędzy drzwi a futrynę! Pragmatyzm, pragmatyzm a nie emocje!

Z wieloma sformułowaniami czy też odniesieniami i porównaniami jakich użył pan Prezydent, bardzo wielu Ukraińców zwłaszcza tych nastawionych nacjonalistycznie się nie zgodzi NIGDY. Szkoda, że pan Komorowski zmarnował szansę, na powiedzenie sąsiadom prawdy, chociaż może rzeczywiście to zły czas, albowiem mają poważne problemy. Jednakże czynienie z nas dalej na siłę adwokatów, czy też lokajów sprawy ukraińskiej bulwersuje najsilniej. Nie można kreować fikcji i na fikcji się opierać. Zauważają to nawet sami Ukraińcy, jak w cytowanym artykule. Pan Komorowski zmarnował szansę na uczynienie ważnego kroku na rzecz zbliżenia pomiędzy naszymi Narodami, albowiem zapomniał, że zbliżać się trzeba z obu stron. Jednostronne zbliżanie się, to co najwyżej napastowanie lub pajacowanie… W stosunkach z Ukrainą, w ogóle ze Wschodem, bądźmy „do bólu” (bez skojarzeń) pragmatykami i realistami. Oni nie oczekują, że będziemy się kochać i razem tańczyć pod Przemyślem w strojach ludowych. Oni mają realne interesy na Zachodzie, wobec których musimy zająć odpowiadające nam stanowisko. To wszystko, albo – aż tyle. Natomiast nie można się zgodzić na równania krwi, czy też klamry spinające ofiary, zwłaszcza, że się pomija w tych rachunkach Rosjan, najwidoczniej po to, żeby w innych akapitach ich demonizować jako „agresorów”. Szkoda słów! Ponówmy pytanie – bo po tym przemówieniu można się pogubić – czy pan Bronisław Komorowski kandyduje na stanowisko Prezydenta Ukrainy? Jeżeli tak, to może niech już nie wraca? Życzmy mu wszystkiego najlepszego…

Tymczasem niech sobie wszyscy uświadomią, że chcemy i potrzebujemy Ukrainy jako PARTNERA – SILNEJ, NIEZALEŻNEJ I NIEPODLEGŁEJ, a nie jako klienta lub wręcz żebraka – bo na ten poziom to państwo umęczone przez własną elitę zeszło pochylając się w stronę Unii Europejskiej. Jednakże Ukraina oligarchów nigdy nie będzie ani partnerem, ani silna, ani niezależna, ani niepodległa, trzeba mieć tego świadomość. No, a kto tam dzisiaj rządzi? Szkoda, szkoda tych biednych ludzi doprowadzonych do ostateczności. Miejmy nadzieję, że Ukraińcy się szybko obudzą i strząsną z oczu zasłonę kłamstwa – dostrzegając stale wyciągniętą do nich dłoń ich wielkich braci z Północy i Wschodu – braci Rosjan. Ponieważ sam pomysł na budowę narodowej tożsamości ukraińskiej na nienawiści do Rosji, to największe kłamstwo i oszustwo od momentu, kiedy kłamstwem i oszustwem zniszczono i rozkradziono ZSRR! Na szczęście jednak, na Ukrainie jest jeszcze sporo rozsądnych ludzi! Niestety jednak, chyba nie zalicza się do tego grona rozsądnych aż 271 deputowanych Wierchownej Rady Ukrainy, którzy tak ładnie klaskali panu Komorowskiemu, albowiem chwilę potem przegłosowali: Верховная Рада Украины приняла Закон «О правовом статусе и чествовании памяти борцов за независимость Украины в ХХ веке» [Źródło 3: Oryginał na rada.gov.ua tutaj] Lub komentarz: “Верховная рада признала деятельность ОУН-УПА борьбой за независимость Украины” [Źródło 4: “TACC” tutaj].

Nieźle znowu potraktowano Polaków prawda? To nie pierwszy raz, kiery Ukraińcy w sposób bardzo symptomatyczny dają znać, za kogo a raczej za co nas tak naprawdę mają.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj].

31 komentarzy

  1. Interesująca krytyka przemówienia pana K., autor nie dopisał że Ukraińcy jeszcze mu zaśpiewali swój Hymn. No ale generalnie było miło i przyjemnie, pan. K. wyszedł a Ukraińscy gospodarze oddali hołd OUN-UPA 🙂 A potem się dziwią jak ta publicystka ze źródła 2 że Polacy w istocie mają do nich rezerwę.

    • Przecież Oni sobie jaja robili podobno te małe chorągiewki polskie co mieli i nimi machali z siedzeń deputowani potem wrzucono do jednego kosza, są zdjęcia.

  2. Teraz nie kandyduje na stanowisko prezydenta Ukrainy, ale jak zarzucimy Ukrainę “Ogniem i mieczem” – to On liczy że za 5 lat może tam próbować, gdy skończy drugą kadencję w Polsce.
    Bo ONI tak myślą, Ci posolidarnościowi historycy.

  3. jak kazda wizyta
    po prostu,zapomnieć
    przemilczeć i nikt
    nie bedzie pamietał
    Milczenie jest złotem..

    • Tak, pan ma racje ale jako dzialanie przyszlosciowe najwyzsza pora pomyslec o petycji do sejmu, referendum i zniesieniu tej b.b.kosztownej instytucjui prezydenta “”bez teki”/ bez kompetencji, innaczej bedzie dalej psuc powietrze za krwawice podatnika a uposledzeni i ich opiekunowie z braku pienuedzy musza gryzc sciany !!!

      • szkoda czasu na petycje
        udajmy,ze Ukrainy nie ma,i strata czasu,aby tym krajem sie zajmowac,tam gdzie się robi
        bohaterow UPA,po prostu po co tym sie etapowac tym krajem,ktory nie jest przyjazny
        nam,a bycie koniem trojanskim to niezbyt ciekawe rozwiazanie.
        A politycy sa jacy sa,wlasciwym miejscem jest urna wyborcza.

      • @jurek
        …na przyszolisc mowie, na przyszlosc i nie tylko w stosunku do U. , uwazam ze to nie jest zgodne z zasadami wspolzycia spolecznego z krwawicy podatnika utrzymywac takie insstytucje bez kompetencji , ale z. psujace krew i reputacje swom obywatelom, taki kaznodzieja tez gdzie inndziej moze dac plame ! A tymczadem pieniadze podatnika mozna lepiej spozytkowac !!Do tego nigdy nie wiadomo kto to taki w przyszlosci zasadzie na tronie, pewnie inny wajdelota, ktory z nudow zacznie opowiadac bajki, bo” jak sie ludzie nudza, to najwiecej brudza “!!!

  4. Wierny_Czytelnik

    Zdrajca. Po prostu zdradził.

  5. Jak juz wczoraj i przedwczoraj w moich komentarzach ad. mdlej prezydenckiej kampanii wyborczej ponosilam zniesienie instytucji prezydenta “bez teki” /bez kompetencji droga petycji parlamentarnej i referendum !!!
    Przeciez jak “sie ludzie nudza to jawiecej brudza”, pan B.K. nie wie co by jeszcze wymysluc by zaisniec, by o nim w podrecznikach wspominano ! Po co i na czyje zaproszenie ( i na czyj kosz ) jezdzi ten jegomosc na Ukraine ? To co opowiada to nie tylko stanowi obraze obyczajow publicznych ale uderza w polska racje stanu ! Z uwagi na znaczenie prawa dyplomatycznego, ktore ma b.daleki zasieg to katastrofa takie dyrdymaly w takiej sytuacji opowiadac i kazac sie jeszcze wszystkim tym delektowac ! cccc ! A podatnik. musi te akcje jeszcze finansowac ! Nie powinno byc wogole takiej instytucji w panstwie do opowiadania bajek i legend ludowych, od tego sa kabarecysci i autorzy komiksow !
    Nie “trza” bylo to jak nie z przekonania to z dyplomacji wspomniec do zaprzestania konfliktu i nawolania jegi stron do rozwiazania pokojowego w drodze referendun, zaczeto by o tym miwic i zrobiono by je w koncu !
    Takie cccc i cccc reprezentuje wszystkich Polakow !!!!

    • Oj ! Pan WEB.JOZ. mnie skraca !!!
      O.K. zapomnialam, ze my tu kultywujemy tradycje staropolska aforyzmow, jak w fraszkach Jana Kochanowskiego tudziez akupresure z tradycyjnej medycyny chinskiej: naciskami 1punkt na stopie, a w glowach czytelnikow “odzywa” sie chory organ

      SZANOWNA PANI – A WYPADA TO LŻYĆ BEZPOŚREDNIO ORGAN? MYŚLI PANI ŻE TU NIE MA TAKICH CO CZYTAJĄ I PORTAL I KOMENTARZE W GODZINACH PRACY? PROSZĘ PODAROWAĆ FUNDACJI MILION ZŁOTYCH, MOŻE STARCZY NA KOSZTY OBSŁUGI PRAWNEJ… NAPRAWDĘ TRZEBA BRAĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TO CO PAŃSTWO PISZECIE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • c.d….a odzywa sie chory organ…
      A wiec przemowienie pana B.K. na U. to “ALICJA W KRAINIE CZAROW”
      …Taki kaznodzieja i fantasta, ktory opowiada bajki, jak kot palil fajki, a kocica papierosa i spalila sobie nosa…az straz pozarna musiala przyjezdzac …nie powinien reprezentowac ogolu obywateli, oni plona juz ze wstydu za to co do tej pory zostalo powiedziane …
      Teraz chyba wszystko pasuje ?

  6. To wyjaśnia wszystko!

    Stratfor Chairman Straight-Talking: US Policy Is Driven by Imperative to Stop Coalition between Germany and Russia
    George Friedman, Founder and Chairman of Stratfor (“shadow CIA”), in a must watch video, openly declares that the primordial interest of the US over the centuries has been to to stop an alliance between Russia and Germany.
    http://russia-insider.com/en/2015/03/16/4571

  7. Czyli co? Rzeczpospolita Obojga Narodów?
    Oczywiście pod przywództwem narodu liczniejszego po przyłączeniu tego mniej licznego. Już się mam cieszyć na naszą nową ,większą od Niemiec ojczyznę?

  8. Pytanie – dlaczego prezydent w Polsce obraża Rosję w ukraińskim parlamencie?

  9. Kiedy pan Prezydent w Kijowie wygłaszał płomienne słowa przed dowódcami batalionów i przedstawicielami oligarchów, razem Wierchowna Rada Ukrainy, w Iwano-Frankowsku działo się to:

    Bojownicy Prawego sektora “wychowują” szefa sprawiedliwości obwodu.

    http://ki.ill.in.ua/a/675×0/24063601.jpg?t=635641934711187500

    ale o tym pan Prezydent nie powiedział ani pół słowa.
    Jak nie przypomniał pan Prezydent i o tym, że panowie oligarchowie na czele z panem Poroszenko, mają biznes i płacą podatki w kraju “agresora”.

  10. Polska pionkiem który udaje hetmana,polska polityka wschodnia to blamaż za który gorzko zapłacimy.Autorowi kolejny raz BRAWO.

  11. Dobrze podsumował to AdNovum: https://adnovumteam.wordpress.com/2015/04/10/wojna-domowa-na-ukrainie-10-04-2015r-50-dzien-od-nowego-rozejmu/

    Cytuję fragment za pozwoleniem Autora:

    “…Otóż podczas obecności polskiego prezydenta i wspomnianego przemówienia, Wierchowna Rada przyjęła większością głosów projekt ustawy nr. 2538-1 „O statusie prawnym i uszanowaniu pamięci uczestników walki o niepodległość Ukrainy w XX wieku”.

    Jak uzasadnił deputowany Wierchownej Rady z ramienia „Radykalnej Partii”, Jurij Szuchewycz, który jest jednocześnie synem dowódcy UPA Romana Szuchewycza:

    (…)

    NIESTETY NIE MAMY LICENCJI OD TAK SZANOWANEGO PORTALU JAKI CHCIAŁBY PAN PRZEKLEIĆ. MUSIMY ZADOWOLIĆ SIĘ LINKIEM. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  12. Nie wiem, może to tylko zbieg okoliczności, że w dzień wystąpienia Prezydenta RP rada najwyższa ukrainy uchwaliła te skandaliczne akty, o których mówi Autor.
    Po pierwsze, od teraz członkowie OUN-UPA są uważane za bojowników o niepodległość. Każde publiczne zaprzeczanie faktu legalności walki o niepodległość Ukrainy z listopada 1917 r. do 24 sierpnia 1991 roku BĘDZIE KARANE jak zbezczeszczenie pamięci bojowników o niepodległość Ukrainy i OBRAZA GODNOŚCI NARODU UKRAIŃSKIEGO.
    A po drugie wprowadzony zakaz komunistyczną symbolikę. Zabronione jest między innymi “hymn ZSRR” ( dziś hymn Rosji ), “cytaty osób, zajmujących kierownicze stanowiska w partii komunistycznej, a także wszelkie atrybuty, które “odtwarzają połączenie sierpa i młota”, a nawet “pomniki poświęcone wydarzeniom związanym z działalnością partii komunistycznej”.

    A ja mam pytanie – jak te chłopaki będą teraz witać delegację z CHIN?

  13. геннадий

    ПОСЛЕ ВЫСУПЛЕНИЯ КОМАРОВСКОО ВЕРХОВНА РАДА ПРИЗНАЛА БЭНДЕРОВЦОВ НАЦИОНАЛЬНЫМИ ГЕРОЯМИ!!!!!!!!!кОМАРОВСКИЙ СЛЕПОЙ ИЛИ ПРОСТО ТУПОЙ ПОЛИТИК?бЄНДЕРОВЦІ СОТНИ ТЫСЯ ВО ЛЬВОВЕ ПОРЕЗАЛИ ПОЛЯКООВ ЕВРЕЕВ РУССКИХ И СВОИХ УКРАИНЦЕВ!ЕСЛИ ПРЕЗИДЕНТОМ ПОЛЬШИ ОПЯТ БУЕТ КОМАРОВСКИЙ ИЛИ НЕДАЛЕКО УШЕДШИЙ КОМАРОВСКИЙ ПОЛЬША ПРОПАДЕТ!!!!

  14. Mnie już

    Mnie już B. Komorowski niczym nie zaskoczy nawet uściskiem jaki wykonał z Poroszenką. Zresztą są sobie obaj warci. A tym bardziej jak to jest prawdą co podają “Niezależne Media Podlasia” to tym bardziej mnie utwierdza, że Komorowski już dawno powinien odejśc z polskiej polityki. Sam jestem ciekawy co zrobią Polacy w wyborach.

  15. dobre. To powinni inni kandydaci wywiesić żeby ludzie widzieli

  16. Bronisław Polskę Zgaś!

  17. NAZYWAM SIĘ WOŁYŃ panie przypadkowy prezydencie

  18. Gniewna Zjadaczka Ogórków

    Pan K. tym wystąpieniem przed U. się skompromitował ostatecznie. Nie jest w stanie już bardziej, tylko jakby odesłał pieczęć państwową do Berlina

    • Z odsylka pieczeci panstwowej do Berlina komantatorka “Gniewna Zjadaczka Ogörkow” ujela ! i to po mistrzowsku !!!

  19. Spoko Bronek dajesz! Trzeba było im oddać Chełm, Przemyśl i Kraków oraz zgodzić się z teorią, że biały człowiek pochodzi od protu-ukrainców, w “ruscy” to szatano-małpy.

  20. W rzepie jest wyiwad z synem tego mordercy Szuchewycza, niech Komorowski sobie przeczyta co prawda wywiad pocieli tak bardzo że się im poprzestawiało, ale mimo wszystko widać co ukraińscy nacjonaliści a nawet ich elita myśli o Polakach. My w Leopolis mamy ich na codzień

    http://www4.rp.pl/article/20150410/PLUSMINUS/304109972

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.