Ekonomia

Czy będziemy palić drewnem czy krowim łajnem? (cz.1)

Creative Commons Attribution 4.0 International информационно-справочной службы Администраци Президента России Source: kremlin.ru Из альбома к материалу
Международный форум «Российская энергетическая неделя»
3 октября 2018 года Москва http://kremlin.ru/events/president/news/58701/photos/55739

Biorąc pod uwagę drożejące ceny energii i niechęć do importowania jej z najtańszego, najstabilniejszego i najobfitszego źródła – Federacji Rosyjskiej, trzeba zadać zupełnie poważne pytanie. Czy będziemy palić drewnem, jak przez tysiąc lat nasi przodkowie? Czy może przerzucimy się na ekologiczne krowie łajno – suszone na słońcu? Niestety mniej więcej do tego sprowadza się polityka energetyczna Zachodu i naszego bardzo dziwnie w tym zakresie zarządzanego kraju.

Samorządowcy są przerażeni prognozą cen energii elektrycznej na kolejny rok. Wzrost o 30-40 a nawet u rekordzisty o 70% to więcej, niż szok. Sytuacja, w której rok do roku mielibyśmy płacić tak dużo więcej za energię będzie szokiem dla gospodarki. Rząd może nas zapewniać, że będzie „kompensował” wzrost cen energii gospodarstwom domowym, jednak bardziej żałosnej i żenującej propagandy to jeszcze nie było. Ponieważ każdy, nawet przedszkolak wie i rozumie, że cena energii jest również składową produktów i usług, które są przedmiotem obrotu w gospodarce. Przykładowo, jeżeli w kosztach nowoczesnej technologicznie piekarni, koszt energii to przeciętnie 40% kosztów działalności, to proszę sobie odpowiedzieć na proste pytanie, jak wzrost cen energii przełoży się na ceny wyrobów detalicznych.

Największym problemem jest jednak to, że dla gospodarki to będzie efekt szokowy, który przełoży się na dwa istotne procesy. Po pierwsze wraz z pompowaniem większej ilości pieniędzy do gospodarki wzrośnie inflacja (pojawi się jeszcze większa drożyzna). Po drugie, z gospodarki zaczną wypadać podmioty, które nie będą w stanie poradzić sobie ze wzrostem cen energii (i jej mniejszą podażą). Mamy w ten sposób spełnione dwa warunki kryzysu gospodarczego, wywołanego na nasze własne życzenie.

Ceny energii rosną. Zmniejsza się jej podaż, rosną koszty utrzymania i prowadzenia działalności gospodarczej. W tej chwili dowiedzieliśmy się, że energia dla gospodarstw domowych będzie jeszcze silniej regulowana i kompensowana. Poprzez wzrost cen dostępu do energii dla podmiotów gospodarczych, nastąpi wygenerowanie czynników, które będą generowały inflację oraz doprowadzą do przemodelowań w gospodarce. Za wzrost cen wszystkich składowych ekonomicznych zapłacą ludzie, bo gospodarka jest siecią naczyń połączonych. Rząd może opowiadać bajki o kompensacji wzrostu kosztów energii, ale to dotyczy co najwyżej tej energii, która jest bezpośrednio zużywana.

Troszkę to pachnie socjalizmem, w którym państwo wspiera wszystkich, dlatego ponieważ nie zapewnia podstawowych warunków do funkcjonowania w ramach ogólnego zasięgu procesów społeczno-gospodarczych. To skandaliczna propozycja, ponieważ mamy wolny rynek w gospodarce kapitalistycznej, a to w praktyce oznacza, że albo jest kogoś stać na energię i będzie z niej korzystał, albo nie. Nie ma stanów pośrednich, ponieważ nie ma czegoś takiego jak powszechny system dodatków.

Co ciekawe duża część środowisk opiniotwórczych nie rozumie źródeł problemu i nie odnosi się do nich z należytą powagą. Nasz kraj w wyniku braku polityki energetycznej przez lata jest skazany na import najprostszych nośników energii. Z powodów politycznych sami wykluczamy się z możliwości zakupów najtańszej energii jaka jest dostępna w Europie z Federacji Rosyjskiej. Polska stanie się „hubem” najdroższego gazu z USA i Norwegii, który zamierza wciskać Ukrainie. Jest to niesamowita łamigłówka, nawet jak na standardy nonsensów, do których przyzwyczaili nas nasi politycy.

Wiadomo, że bezpieczeństwo energetyczne wymaga dywersyfikacji, ale ona nie można oznaczać, że jeden kierunek dostaw, zastąpimy innym – politycznie słusznym, płacąc o wiele więcej, niż musielibyśmy, gdybyśmy korzystali z tego, co oferuje rynek. Realnie w długim okresie czasu, na podstawie już zawartych kontraktów i kosztów logistyki dostaw, gaz importowany do Polski z USA, Norwegii lub Kataru będzie o około 40% droższy, niż gaz z Rosji. Można byłoby zrozumieć 10-15% różnicy, to rzeczywiście uzasadnia inną strukturę dostaw, na rzecz dywersyfikacji. Jeżeli jednak dochodzi do wzrostu cen o 40% to nie nazywajmy już tego ekonomią, to czysta polityka.

Nikt nie nakazuje nam kupować gazu za pośrednictwem Nord Strem, czy Nord Stream 2, jednak nie możemy udawać, że kierujemy się ekonomią, co sygnalizują Rosjanie. Pan Дмитрий Песков (пресс-секретарь президента РФ) cytowany w tekście //В Кремле оценили новую резолюцию США по “Северному потоку-2”// na portalu Inforos.ru, powiedział m.in. że amerykańskie przeciwstawianie się projektowi Nord Stream 2 to zakamuflowana, nieuczciwa konkurencja, która ma na celu uniemożliwienie realizacji projektu, który leży w interesie nie tylko Rosji, jako dostawcy gazu, ale także konsumentów, głównie Niemiec „Это последовательная линия, которую мы не считаем приемлемой и правильной, поскольку речь идет о попытках помешать реализации исключительно экономического, коммерческого проекта, который в интересах не только России как поставщика газа, но и потребителей, прежде всего, Германии.” Warto prześledzić więcej publikacji poświęconych zagadnieniu Nord Stream 2 na tym portalu, są dostępne w po wpisaniu do wyszukiwarki fraz: “Северного потока-2” i “Северному потоку-2”. Dla szczególnie zainteresowanych czytelników polecamy relację na portalu służb prasowych Prezydenta Federacji Rosyjskiej: „Международный форум «Российская энергетическая неделя»” (International Forum Russian Energy Week), gdzie pryncypia rosyjskiego otwarcia na potrzeby globalnego rynku energetycznego wyłożył sam pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej.

Jutro zapraszamy na część 2.

41 komentarzy

  1. Okaże się po latach, że okres zasilania Polski “ruskim” gazem – był ostatnim okresem naszej PROSPERITY, czym tak się obecnie chwali Premier Mateusz M.

    Reszta to polityka.

    Stopniowe wchodzenie w “niesamowitą łamigłówkę [gazową], nawet jak na standardy nonsensów, do których przyzwyczaili nas nasi politycy.” – jest zgodne z obowiązującym w Naszym Nadwiślańskim Macondo, wchodzeniem w Rzeczywisty Realizm Magiczny (RRM) i to w kraju nie leżącym w Ameryce Łacińskiej, chociaż sąsiadującym z San Escobar.

    Amen.

    Brawo dla Pana Naimskiego, w końcu osiągnął to, o co od lat KONSEKWENTNIE walczył. Podobno w rurociągach z Norwegii mają być przesyłane również łososie z mieszczących się tam ferm hodowlanych.

    Jadłem wczoraj taki “produkt” i już wiem wszystko.

  2. ELWRO zniszczona potęga

    Gdyby nasi politycy nie byli d…i to byśmy płacili Rosjanom za ropę i węgiel przy pomocy jabłek i by się kręciło, ale ponieważ są umysłowo ograniczeni to mamy tak że płacimy w dolarach a co jak nam nie będą chcieli sprzedawać?

  3. Mieszkaniec Polski Powiatowej

    Muszę państwa zmartwić, albowiem nie będziemy palić węglem. bo też musielibyśmy je importować z Syberii bo nasze zasoby starczyłyby na 2 lata maksymalnie…

  4. Ciekawy portal Inforos.ru to poważna agencja informacyjna w ogóle nie znana w Polsce.

  5. Na złość mamie ,obetne sobie palec! Gdzie są granice ekonomicznej i politycznej głupoty? Jeśli rusofobia stała się domeną polskiej polityki to na co my liczymy? Kolejny raz Polska okaże się z ręka ( i nie tylko ) w nocniku !

  6. Bez zbędnego “mędzenia” i “przydługaśnych” tekstów nasyconych “bredniolognią” – ja się cieszę bo temat jest ciekawy i na dłużej ale przydługawo to może od części drugiej napiszę. Na razie uśmiecham się wobec rzeczywistości w konfrontacji z tym co zapisałem bardzo dawno temu. Uśmiecham się bo po tym jak komercja albo po prostu chciwość pożarły ideowy internet wypełniają przestrzeń po posiłku wymiocinami z poprzedniego, tak ta atrapa sieci Internet żrąca kolosalne ilości prądu (z czego mało kto sobie zdaje sprawę) zacznie zdychać z braku zasilania, a wraz z nią zdychać będzie powszechna globalna komunikacja (rzecz o GSM i pochodnych) która nie wiedzieć czemu wyparła bezpieczniejsze i łatwiejsze w implementacji formy komunikacji. Skutkiem tego mam też jeszcze nikła nadzieję zniknie spora cześć tzw elektrosmogu który to jest dla człowieka jest dużo większym zagrożeniem niż konferencyjne bzdurzenie, czy konferencyjny pseudonaukowy bełkot.
    Szkoda również że każdy z “durniów” i “debili funkcjonalnych” obecnych na medialnych “ekospędach” nie nosi na piersi ocen z Chemii czy Fizyki tudzież Biologi bo wtedy byłoby wiadomo czy chodzi im o ludzi o i planetę czy też garstkę ludzi chciwych i ich cześć planety, a wiele na to wskazuje że każda “ekobrednia” w tle ma chciwość, przymus, pieniądze i chęć niewolenia. Przy okazji byłoby jasnym czy coś tam wiedzą (bo ocena jeszcze do niczego nie uprawnia – to wszak cześć tytularyzmu którą można kupić za dość nikłe kwoty) czy też “stukają” z kartki/pamięci coś co napisał ktoś kto realnie steruje figurami prowadząc ludzkość i planetę ku zagładzie.

  7. No, nie wiem czy palenie akurat krowimi plackami jest bezpieczne dla
    atmosfery ziemskiej jak i okołoziemskiej – wiem natomiast że handlarze i zarazem hucpiarze, ‘cośtam” zawsze ustalają
    po to by niemiłosiernie doić niczym krowy, ‘głupie goim”. Pisze “inicjator” – “Brawo dla Pana Naimskiego, w końcu osiągnął to, o co od lat KONSEKWENTNIE walczył.” TA ‘konsekwencja” w ich wykonaniu trwa już “pare setek lat” – uśredniając od końca XVIII w.
    Niezbadane są, były i co ważne będą, pokłady nienawiści do “każdej” Rosji, pośród “nich”, ot choćby p. Nuland… ?
    Z czego wynika skrzywienie? Z racji pochodzenia? Raczej, nie inaczej! Preferencje
    polityczne też grają na skrzypcach nienawiści, lewica=rusofobia,
    a tradycja jest długa, sięga korzeniami “naszych” masonów
    oświeceniowych, czy innych “towarzystw demokratycznych”.
    Że, nie wspomnę poczynań “naszych” satrapów komunistycznych,
    ‘naszych” stalinowców, strzelających okiem do Narodu, w 56’
    uważajcie bo tu wejdą ruskie – w domyśle – nasi odwieczni wrogowie…

  8. Sprawa jest prosta. Jeżeli Europa będzie miała surowce i energię, to Ameryka będzie jej potrzebna tylko jako rynek zbytu. Jeżeli zaś to USA będzie miało światowy monopol na surowcowo-energetyczną reglamentację, to Europa stanie się już nie tylko wasalem politycznym, lecz i ekonomiczną kolonią łupioną przez zamorskiego kolonizatora. Polska klasa rządząca reprezentuje opcję ekonomicznego poddaństwa Europy. Zapewne żywi złudną nadzieje, że to jej powierzone zostaną kompradorskie zadania grabieży Europy. Dlatego właśnie występuje przeciwko narodowym interesom Polaków i pozostałych Europejczyków. Dla uzyskania poparcia europejskiego motłochu propaganda pobrzękuje rusofobicznym kaduceuszem strasząc że import surowców bez amerykańskiego pośrednictwa służy wzmocnieniu Rosjan, którzy wzbogaciwszy się uzyskają środki na broń którą zaatakują europejskie niebożęta. Ja pragnę Europy zasobnej i bezpiecznej, dlatego popieram Niemców i Rosjan w budowie gazowej magistrali. Przynajmniej nasze dzieci będą miały dokąd emigrować, gdy już życie w Polsce stanie się nieznośne.
    Parokrotnie już odnosiłem się tematu krajowego zaopatrzenia w energię elektryczną. Za każdym razem postulowałem budowę megawoltowych linii energetycznych do importu energii z Rosji Czech, Białorusi, Niemiec a nawet Francji. Sami, zamiast odbudować zburzoną w latach 90-tych elektrownię jądrową w Żarnowcu, dokończmy budowę 750-megawatowej elektrowni szczytowo-pompowej “Młoty”. Do rezygnacji z własnej energetyki przychylam się z kilku powodów:
    Nie posiadamy przemysłowych złóż uranu, nie posiadamy potencjału naukowego i technologicznego do zbudowania zakładu produkcji i utylizacji paliwa jądrowego ani żadnego istotnego komponentu elektrowni jądrowej. Nasza tradycyjna polityka oligarchiczno-nepotyczna wyklucza stworzenie kompetentnych kadr do prowadzenia bezpiecznego ruchu siłowni jądrowej. Jeżeli więc mielibyśmy myśleć o elektrowni jądrowej na naszym terytorium, to raczej tylko jako całościowej inwestycji zagranicznej eksploatującej tylko nasze środowisko naturalne i dostarczającej energię na nasz rynek. Czyż więc nie lepiej importować gotową energię z kilku kierunków? Wspomniałem wyżej o “Młotach”. Otóż systemy energetyczne muszą produkować dokładnie tyle mocy ile wynosi aktualne zapotrzebowanie. Fluktuacje zapotrzebowania kompensowane są zmianami napięcia i częstotliwości, co bynajmniej nie służy oszczędności energii. Mało tego, upowszechnianie energetyki wiatrowej i słonecznej prowadzi do chwiejności samej mocy wytwarzanej, bowiem nie mamy wpływu na prędkość wiatru ani nasłonecznienie. Potrzebne są więc w systemie swoiste akumulatory pochłaniające nadwyżki i uzupełniające niedobory. Najlepszym ze sposobów tej akumulacji są elektrownie szczytowo-pompowe. Pobierają one tanie (także w imporcie) nadwyżki mocy i energii by sprzedawać je (drogo) w godzinach szczytu zapotrzebowania lub bezwietrznej pogody. Inną rzeczą jest nasze marnotrawstwo energetyczne. Zużywamy energii tyle co w latach 80-tych, paliw płynnych kilkakrotnie więcej; a nasza produkcja przemysłowa jest zaledwie ułamkiem tej sprzed 40 lat. Przypomnę jeszcze raz, że wypadkowa sprawność układu od elektrowni po gniazdko odbiorcy wynosi około 25 do 28%, zaś w przypadku elektrociepłowni zasilającej średniej wielkości miasto wzrasta prawie 3-krotnie. Zamiast więc zawierzać naszą energetykę opiece “Królowej Polski Matce Boskiej Zawsze Dziewicy”, powierzmy ją kompetentnym fachowcom którzy wiedzą jak nią oszczędnie gospodarować by nie niszczyć naturalnego środowiska a jednocześnie niedrogo zaspokoić nasze potrzeby.

  9. Obawiam się, z przedstawiony esej nie dotyka sedna problemu – mianowicie przyczyn tak drastycznej podwyżki cen energii elektrycznej. Innymi słowy – dlaczego energia elektryczna ma / musi tak drastycznie podrożeć. Jaka / jakie są tego przyczyny? Chętnie przeczytam, dobrze udokumentowaną liczbowo analizę.

  10. W interesie USA Polska prowadzi narzuconą wojnę z Rosją. O gaz, ropę, węgiel i o istnienie. Warto pamiętać, że zaoceaniczne mocarstwo zamieszkuje tylko około 5% światowej populacji i zużywa /marnotrawi/ ponad 30% światowej energii Tu leży prawdziwe źródło nadchodzącej katastrofy ekologicznej. Przez Polskę mogły przebiegać wszystkie rury rosyjskiego gazu do Europy. Ogromne ilości i ogromne zyski. Gaz prawie za darmo, także z tytułu opłat za tranzyt.
    Nie mamy nic, natomiast mamy 20 milionów kupowanego z Rosji węgla i dwukrotnie droższy gaz ze źródeł narzuconych. Oto dorobek 30 letnich rządów nieudolnej formacji. Mówią, że żyją wreszcie wolni, z niewielką pomocą SKOK.

  11. Rada Lwowa, Żytomierza, Tarnopola uchwaliły 1919 r,rokiem Bandery i OUN UPA!Czy dalej będziemy pierd… o strategicznym sojuszu z potomkami pałaczami Wołynia i Lwowa?

  12. Ps,ze zdenerwowania napisałem 1919 zamiast 2019.

  13. Wysokie ceny energii w Polsce doprowadzą do oddolnego rozwoju OZE. Polacy rzucą się na baterie i kolektory słoneczne i będą je montować nie tylko na dachach ale nawet na balkonach. W końcu to taka nasza tradycja, że musimy we własnym zakresie naprawiać debilne decyzje decydentów. Z drugiej strony aby rządzący nie doprowadzili do kryzysu gospodarki bo wtedy nie będzie kogo doić będą musieli zwiększyć wydobycie w Polsce. Mieszanie własnego taniego surowca z drogim surowcem z Rosji przez ostatnie kilkanaście lat pozwoliło nam zachować konkurencyjne ceny gazu w stosunku do tych np. w Niemczech. Można więc teraz przejść na mieszanie z surowcem z Ameryki. Co prawda pełne wykorzystanie obecnie znanych złóż wystarczyłoby tylko na góra dziesięć lat takiego mieszania ale może to wystarczy aby dociągnąć do zmiany sytuacji np. pojawienia się nowych źródeł energii lub kolejnej rewolucji na miarę tej łupkowej sprzed kilkunastu lat.

  14. “ekologiczne krowie łajno”
    To akurat jest oksymoron 🙂

  15. No właśnie. Ani słowa o prawdziwych i przyczynach tak wielkiego wzrostu cen energii (nie tylko prądu!).
    To tzw. podatek węglowy który polskie władze DOBROWOLNIE zgodziły się płacić. Ciekawe że niezależnie czy to PiS czy PO to jeśli chodzi o szkodliwe dla Polski sprawy są w 100% zgodne.

  16. @bob
    “rzucą się”? Znaczy chyba będą kraść bo zdaje się nie masz pojęcia jak się kształtuje rozkład zarobków w udziale procentowym względem wydatków które dla większości dawno przekroczyły linię “wchodzę na zero” a obecnie przekraczają kolejne linie “z kolejnej niezbędnej rzeczy muszę zrezygnować” i już blisko są dla większości linii “nie stać mnie na życie”.
    I nie będę się pastwił na OZE bo okurat to co wlicza się do OZE w rozliczeniu długoterminowym wcale OZE nie jest i i bardzo często nawet “nie wychodzi na zero” i to nie tylko finansowo.
    Co do gazu to jego użycie jako paliwa elektrowni to większa katastrofa jak użycie węgla. Pochodzenie państwowe nie ma znaczenia (bo surowce wbrew obiegowym bzdurą nie pochodzą od państw tylko z Ziemi). Wystarczą podstawy chemii i elementarne reakcje chemiczne aby wiedzieć jakie są produkty spalania. Idąc taką logiką może wyeliminujmy tlen? Bez niego nie będzie spalania a “Powietrze” będzie czyste. Co prawda wyginie najpierw wszystko co zużywa tlen, potem co zużywa pochodne spalania, ale planeta będzie ocalona, martwa ale ocalona. I nie będzie potrzeba i energii, i elektrowni, i niczego więcej, bo nawet nie będzie potrzebujących.

  17. świetne zdjęcie. cały świat liczący się na ropie jest w Moskwie… w tym Ci od których chcemy kupować, żeby nie kupować w Rosji 🙂

  18. W czasach PRL eksportowaliśmy zarówno węgiel – do Rosji, jak i energię elektryczną – do Austrii.

    Czy ktoś wie jakie dziedziny nie zostały zmarnowane przez tak zwaną demokrację w ciągu ostatnich 30-lat.
    Lasy wycinają, ziemia po byłych PGR jest sprzedawana za złotówkę.

  19. Duży wzrost cen za energię elektryczną wydaje się nie do uniknięcia z powodu wzrostu cen węgla i praw do emisji CO2. Minister energii wykonuje ekwilibrystykę, aby przed wyborami w 2019 nie wpłynęło to na ich wyniki. Wydawało się, że akceptuje podwyżki, ale jednocześnie wprowadza rekompensaty, które mają zniwelować problem podwyżki ceny prądu dla odbiorców indywidualnych. Rekompensaty miały być finansowane właśnie z podwyżki, czyli zwykła fikcja. Kto więc i jak miałby pokryć rzeczywisty wzrost ceny? Oszczędności? Niby na czym. W dodatku te rekompensaty mogą zostać zakwalifikowane jako niedozwolona pomoc publiczną (Bruksela). Zresztą obciążenia dla ludności i tak się podniosą, bo podwyżka dla firm jest pewna.

    W sumie ta propozycja rekompensat jest sama w sobie nieudolna. Można to zrobić bardziej logicznie i sprytnie wzorując się na RFN, chociaż tam sytuacja jest odmienna – duży przemysł płaci za energię elektryczną 8 razy mniej niż odbiorcy indywidualni – czego się to nie robi dla utrzymania konkurencyjności produkcji pomimo znacznie wyższych płac. W obu krajach obowiązują różne standardy – w Polsce: wyborcze i ideologiczne, a w RFN: pragmatyczne (praktyczne) i ekonomiczne. Widać to zresztą w wielu dziedzinach.

    Autor celnie zauważył również “ideologiczny” charakter naszej polityki gazowej. Żonglerka “dywersyfikacją” jest z gruntu nielogiczna, bo czy docelowe zastąpienie jednego źródła (Rosja, 10 mld m3) drugim (Norwegia, 10 mld m3), można nazywać dywersyfikacją (słowo – wytrych). Prawdziwa dywersyfikacja to umożliwienie dostaw z wielu kierunków, i wybór źródła w oparciu o cenę. Najlepiej jeszcze, jak sami dostawcy zainwestują w infrastrukturę dostaw. Usilne dążenie do budowy Baltic Pipe, gdy połączeń takich (Norwegia – UE) jest wiele (gazociągi prowadzą bezpośrednio do Szkocji, Francji, Belgii i Niemiec już od lat 90-tych) trochę zastanawia, bo przecież możliwości kupowania gazu norweskiego są. O co więc chodzi? Na pewno Baltic Pipe “będzie budowany” dopóki nie powstanie NS2, a potem to się zobaczy.

    @Pozorovatel (14 grudnia 2018 at 08:42)
    Całkowicie się zgadzam z podanymi uwagami.

    @bob (14 grudnia 2018 at 11:08)
    Mniejsze firmy kupują gaz przez TGE, ale duże mogą zawierać umowy bezpośrednio z dostawcą. Police kupowały tańszy gaz niemiecki (z NS), a nie droższy (z terminala LNG), ale wprowadzono wymóg posiadania krajowych magazynów i się skończyło (dla zarządu równie marnie). Chyba toczy się w tej sprawie proces i wspomniany wymóg okaże się zapewne niezgodny ze standardami unijnymi.
    Rosyjski gaz w Polsce był kiedyś tańszy niż ten w RFN, ale polityka poprzedniej wersji “dobrej zmiany” (przed 12 laty) zmieniła to skutecznie. Może dodam jeszcze, że za kilka lat (czyli wtedy, kiedy ma powstać Baltic Pipe) wydobycie z szelfu norweskiego zacznie spadać (podobnie jak ropy od kilku lat).
    Ali

  20. ELWRO zniszczona potęga

    Doskonałą analiza a źródła problemu są jak mysle znane i nie ma potrzeby ich naświetlać, ponieważ każde dziecko wie co amerykanie zrobili z cenami ropy najpierw je sztucznie napompowali a potem je obniżyli prawie czterokrotnie jak nie pięciokrotnie… więc myśle że abecadło mozna sobie tutaj darować, szukajcie go na parówkowych portalach 🙂

  21. Maurycy Wiśniowski

    Możecie mi wyjaśnić, dlaczego Polska kupuje droższy gaz w USA i drogi węgiel w Rosji, jeżeli można tak jak Niemcy importować z Rosji bardzo dużo taniego gazu?

  22. Witam,
    Czy umieją Państwo odpowiedzieć czy istnieje w polskich mediach elektronicznych czy prasie biblioteka przemówień, wystąpień, przedstawicieli Rosji? Niemiec? USA? W tłumaczeniu na język polski?
    Michał

  23. Wierny_czytelnik

    Interesuję Mnie co będzie w drugiej części tego tekstu ponieważ autor wykłada czarna nabiałem o co chodzi w naszej pryncypialnych polityce bezpieczeństwa energetycznego, zapłacimy olbrzymie pieniądze za skie marzenia o potędze pamiętacie jak podnieciliśmy się razem Gazem łupkowym a potem stworzyliśmy przepisy które przegrały stąd bardzo skutecznie wszystkie amerykańskie firmy wydobywcze

  24. Szanowny Gospodarzu. Bardzo proszę o zamieszczenie linku do przemówienia Warlikowskiego w Parlamencie Europejskim. Może to z innej beczki, ale jest bardzo znamienne i powinno wielu zainteresować. http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/268435.html

  25. Pani Zacharowa powiedziała, że jak POLSKA nie chce ROSYJSKIEGO gazu to zawsze może Rosję poprosić o dostawy drewna.
    WEGIEL JUŻ KUPUJĄ…
    https://tvzvezda.ru/news/vstrane_i_mire/content/201812131615-ugd3.htm

  26. Dobre podsumowanie polskiej polityki i to nie tylko w przedmiotowym zakresie.
    https://demotywatory.pl/4895132/Tyle-w-temacie

  27. @Zbigniew…komentator “ujal”,

    We Francji “zolte kamizelki” przekroczyly juz linie “nie stac mnie na zycie…”, najdalej od 10-tego nie maja ani grosza i na produkty zywnosciowe a Macron powiedzial im….”co benzyna czy tam ropa lub inne paliwo za drogie to kupta sobie nowoczesne samochody,ktore malo pala…” no a teraz rewolucja we Francji…. a ci wszyscy “zieloni terrorysci” / “zielony taliban ” to juz przeszli samych siebie i stoja obok…..

  28. Hallo komentatorze @Ali…

    Prosze mi wybaczyc, ale nie tylko rzuca mna o sciany ale wrecz wq**wia do szpiku kosci, jak sie ktos powoluje na rzekomo znakomite (? ) rozwiazania i regulacje niemieckie nie znajac absolutnie zadnych szczegolow i wogole tradycji traktowania obywateli przez brutalna, bezwzgledna i arogancka administracje (rzad federalny i rzady regionalne tzw.landow ), o czym tu,na lamach OP szczegolowo pisalam setki, setki razy….ze zwykly obywatel jest w Niemczech “poddanym” jak epoce feudalnej, ktory bezwzglednymi represaliami rzadu jest zmuszany do absolutnego podporzadkowania sie (( vide ksiazka Henryka Mann’a “DER UNTENTAN” = “PODDANY”)) ,odnosnie cen pradu: wprowadzono od 2004 roku gospodarke wojenna ( tak klasyfikuje to nauka ),jaka stosowal Hitler podczas 2WS i tak odbiorcy indywidualni w tym niemowleta, starcy, inwalidzi,rencisci i emeryci i ludzie z zapomogami dla ubogich ( !!!) placa za energie elekryczna,poprzez “EEG”-podatek (danine ) [ “EEG” = “ERNEUERBARE ENERGIE UMLAGE” = ” POBRANIE NA KOSZTY ENERGI ODNAWIALNYCH”:~>:) ] zakladom przemyslowym za energie elekryczna…. co jest nie mniej i nie wiecej jak ukryta subwencja panstwa dla przemyslu ale UE nie rusza Niemiec,gdyz to sa NIEMCY i do tego “najwiekszy platnik netto UE”.. cenie energi elekrycznej jest cos ok.40-tu innych “ukrytych” danin,cos “1pens dla babci klozetowej” w jakims kraju 3-ego swiata czy cos w tym guscie, wszystkie te daniny i to w/w EEG sie sumuje i od tej sumy placi sie 19% podatek MWST ( w Polsce chyba nazywa sie on VAT) i ta fantastyczna metoda kreacji kapitalu pobiera sie miliardy € , nie ma dla nikogo zsdnyvh rekompensat a za to iles tam mln mieszkan ma wylaczony prad…inni oszczrdzsja prad i.np.uzywaja lamp nsftiwychby nie siedziec po ciemku lub siedza przy swiecach i jest codziennie bardzo duzo pozarow nawet od 01.01’2018 jest obowiazek na kazde 10-15mq zamontowanie “meldowacza pozarow”…wie komentator jak sie zyje w dzisiejszych czasach bez pradu w domu, jak wszystko jest na prad elektryczny lub gaz ( tez ma EEG podczepiona )…W 2004 za superneoliberalnego kanclerza federalnego Gerharda Schröder’a te EEG-danine /podatek wstecznie ( !!! ) za rok poczepiono do rachunkow za prad i gaz i zaczely sie rozmaite procesy sadowe…i glod i nedza i calkowita pauperyzacja a ten caly Schröder to ozenil sie z Koreanka i tam “uciekl”,bo by mu tu leb rozwalono …Niemcy kupuja po wylaczeniu swoich elekrowni atomowych prad z elekrowni atomowych w Belgii,Francji i prad z elekrowni weglowych w Polsce, o czym odwazyl sie juz pare razy szef partii FDP, niejaki Christian Lindner publicznie wtracic….Smacznego !!!

    ****
    Co do innych dywagacji z Pana komentarza : warte analizy choc wszedzie dobrze gdzie nas nie ma i nie wszytko jest zlotem co sie swiecie, zwlaszcza w Niemczech…

  29. Ludzie,z ta podwyzszka o ok.40% za energie to bardzo powazna rzecz, gdyz wtedy polska gospodarka nie bedzie tak konkurecyjna w UE i wszelkie montownie,wytwornie,magazyny itd. beda zmuszone podniesc swoje ceny takze dla zleceniodawcow np.dla Niemiec…

    Co do takiego wariactwa, jakim jest kupowanie ropy czy gazu na drugim koncu swiata podczas gdy mozna by to kupic doslownie za miedza i to prawie bez kosztow transportu i w tzw.ciaglej dostawie bez magazynow jest wrecz nie do zrozumienia i co najgorsze wcale nie jest to smieszne….nawet nie wiem, czy np.protesty “zoltych kamizelek” na wzor Francji mogly by dojsc do skutku, gdyz wojska wujka na pewno stlumia wszelkie protesty ….

  30. @Zbigniew, rozstrzelałeś mnie z tym tlenem. W epoce gdy rosły rośliny z których powstały dzisiejsze złoża węgla zawartość tlenu w atmosferze była niższa niż dziś a mimo to życie kwitło. Zobacz jak niska jest zawartość tlenu w wodzie w porównaniu do jego zwartości w powietrzu. A mimo to w rzekach, morzach, oceanach życia jest pod dostatkiem. A tak naprawdę większe stężenie CO2 oznacza przyśpieszenie wegetacji roślin. Może nie wiesz ale w np. szklarniach gdzie celem jest bardzo intensywna produkcja roślin dostarczany jest dwutlenek węgla aby jego stężenie było większe niż w naturze. Nie ma szans na uduszenie się z braku tlenu bo oceany i rośliny zagospodarują zbyt dużą nadwyżkę CO2 w zamian produkując tlen. A jedynym zagrożeniem większej ilości CO2 jest większy poziom mórz i zagłada wielu miast bardzo ważnych dla obecnej ludzkości.

  31. @bob
    Takie było założenie – z tym rozstrzelaniem 😀 . Na teoretyczne pochodzenie różnych substancji się nie powołuj. To takie legendy trochę: ropa jest z dinozaurów, węgiel z lasów wokół dinozaurów, a gaz to ich bąki. Tylko jakoś te teorie nie są w stanie wytłumaczyć że jedne “surowce” są bardzo skoncentrowane w jednych miejscach a inne w innych i nie występuję tak w miarę równomiernie rozproszone. Z tym tlenem o którym piszesz jest jak z wieloma rzeczami w tym i … poziomem wód. Geologicznie według obowiązujących metod badawczych wygląda na to że wiele terenów było kiedyś pod wodą i to nawet głęboko a wiele które znajdujemy pod wodą kiedyś było wysoko położonymi. Są przeróżne teorie, nawet takie fantastyczne, począwszy od wielkiego wybuchu, po teorię niejakiego Darwina. Tyle że w niby dowodach jest taki bur… znaczy bałagan że jedna cześć niby je potwierdza a druga dokładnie im zaprzecza.
    Tzw Naukowcy wbrew powszechnej opinii nie znają wielu odpowiedzi. Na pewno są to jedyni ludzi którzy mówią że “właściwie niczego nie jesteśmy pewni”. Cała reszta “naukofcuf” podnoszących nos za wysoko i wypowiadająca się kategorycznymi dogmatami to zwykli oszuści. Dla krótkowzrocznych zysków powiedzą albo podpiszą własnym nazwiskiem każdą bzdurę.
    Co do życia w rożnych formach to mamy możliwość obserwacji że wszystko jest pochodną G C A T. Jedne formy “żrą” tlen inne go “wydalają”. Czasem zdarzają się błędy w obrębie formy które nazywamy mutacjami (debile nazywają to chorobami genetycznymi) ale poza schemat nie da się specjalnie wyjść bez czynników zewnętrznych. Tu teoria ewolucji zawodzi i cała zmyślana historia życia na planecie również.
    Ludzkość przywiązuje się do życia, głównie jednak do własnego i to nawet nie w sensie ogólnym ale w jednostkowym. Jednocześnie tkwi w kulcie trwałości i niezmienności. Nadaje życiu specjalne a czasem nawet mityczne znaczenie. Życie tak ogólnie w swoje formie zaś po dziś dzień jest niezrozumiałe, wręcz niepojęte.
    Cieszy mnie że rozumiesz podstawowy obieg w obecnej formie trwania życia. Mam nadzieję że wynika z tego również potrzeba równowagi, jej utrzymania. Nie przez “modne bzdury” typu OZE, ile przez tworzenie tworzenie zamkniętych cykli, przywracanie równowagi. Wtedy dla iluzji będziemy mogli podtrzymywać cykl zwany obecnością ludzi na planecie dłużej. Ku chwale chwilowych uciech i zachwytów.
    Pewnie dinozaury też były przekonane że będą trwały wiecznie 😀

  32. Hallo @bob…
    Owszem rosliny zuzywaja CO2,ale kazda istota ,ktora rosnie,rozwija sie i umiera jest istota termiczna i wydziela jakas ilosc ciepla,stad min.przyjmuje sie generalnie,ze CO2 prowadzi do ocieplenia planety Ziemi,w wyniku czego topnieja wieczne lody Arktyki i lodowce oraz do tej pory pokryte wiecznym sniegiem gory,z ktorych to regionow splywa wlasnie woda i podnosi sie generalnie “poziom morza” w dalszej konsekwencji tego zjawiska tak b.wiele panstw i miast zniknie pod ta woda min. metropolia Jakarta,BanglaDesz,Holandia, wiekszosc wysp juz jest zalewanych woda ( Sheshelle, Maledivy i x innych ),takze mnostwo miast w Europie poczynajac od Wenecji….chce zwrocic uwage, o czym niedawno pisalam, ze w regionach ,gdzie skorupa ziemska wiecej nie zamarza np.na Syberii natychmiast pojawia sie tam bardzo intensywne zycie mikroorganizmow,ktore wydzielaja bardzo duzo CO2 i jak na karuzeli: podnosi sie temperatura, a wiec pojawia sie coraz wiecej mikroorganizmow a rozmrozona woda splywa do morz,oceanow i rzek oraz “rozmiekcza” skorupe ziemska,w efekcie czego dochodzi do obsuniec ziemi, powstawania szczelin i cale wioski sa “polykane” przez “bagna”…. np. na wyspie Islandia nie ma wielkiego przemyslu itd., oni maja energie prawie tylko “odnawialna” min.”goroco z ziemi “,gotuja pokarm w gejzerach a maja z uawgi na ocieplenie atmosfery bardzo wysoki poziom CO2,ktory wiecznie rosnie, podobnie na Syberii, podobno tez nad pustyniami i w puszczy tropikalnej…zmiany klimatyczne to konglomerat z
    natury rzeczy przemian fizyczno-chemicznych samej planety Ziemi i tego co ludzie Ziemi serwuja np.przez intensywne rolnictwo np.wydzielanie z odbytu i przez pysk podczas trawienia przez zwierzeta “przezuwaczy”,jak bydlo ( krowy,bawolice itd.), kozy i owce gazu zwanego metanem, ktory jest groznieszy ( niszczy min.warstwe ozonu ) i ociepla atmosfere wiecej niz spalanie wegla, ropy czy gazu ziemnego, takze mocz swin, ktory wylewany jako nawoz fermentuje wydziela tez metan i inne wysokotermiczne substancje, ktore..jak juz wyzej opisane ogrzewaja ziemie, topnieja wieczne lody, zaczyna sie.bardzo intensywne zycie mikroorganizmow, ktore wydzielaja CO2…itd., itd
    Gdzie jest jakiekolwiek zycie i dochodzi do organicznych reakcji spalania powstaje CO2 i cieplo…komentator@Zbigniew podnosil te zagadnienia….No “nie ma letko” i ” z prochu powstales i w proch sie zamienisz”….

  33. @Zbigniew. ‘A tak naprawdę większe stężenie CO2 oznacza przyśpieszenie wegetacji roślin.’
    Dokładnie – acz…, nie tylko… (roślin), czy ‘jakości” życia.
    http://drpokrywka.pl/normobaria/

    Dwutlenek węgla a długowieczność – Jan Pokrywka – 28.01.2014

    https://www.youtube.com/watch?v=qpJT91cEfLs&t=62s

  34. @Wojciech. 14 grudnia 2018 at 23:35 “Minęło niewiele czasu i książki straciły swoją rangę i znaczenie. Czytelnictwo zaczęło gwałtownie maleć, a książki zamieniać się w produkty. Poradniki wypełniły półki sieciowych księgarń, a prawdziwe księgarnie zaczęły znikać. I tak, nieodpowiedzialnie acz interesownie, doszliśmy do dna. ‘
    Na Boga, to szczera prawda!! 🙂
    Refleksja: witajcie w Jewropie – wspólnej ojczyźnie wszystkich debili!

    Czytam “dalej” – “Z tej perspektywy interpretuję odwrót Polski z drogi wolności i demokracji na rzecz autorytarnego systemu i państwa narzucającego obywatelom zasady życia dyktowane przez Kościół.” Kolejny ignorant! I cóż My – ‘widziem Prosze Państwa”? Otóż mówi
    do Nas/Was (niepotrzebne skreślić) europejskich bolszewików jeszcze jeden eurobolszewik (koziarz). I w tym momencie ‘dałem
    (sobie) już siana’ , gdyż nie jestem jednym z nich…a czytać hadko
    Jak postrzegam rządy PiSu, otóz jako cd. experymentu lewacko
    – kosmopolitycznego i to nie tylko poprzez pryzmat ostatniej
    afery kosmopolityczno-komunistycznej znanej jako “euroweek”.
    No BO, czy jakiekolwiek wcielenie komunizmu człowiek zdrowy na umyśle może zaakceptować i traktować z powagą??!
    Myślę, że wątpię.

  35. https://marksizm-kulturowy.blogspot.com/ ?

    ———————–

    Przykład bolszewików był bardzo inspirujący. Skoro dzięki dużym pieniądzom niewielka grupka fanatyków i agentów (często w tych samych osobach) mogła zdobyć władzę w tak dużym państwie jak Rosja, dlaczego nie może to się udać w znacznie mniejszym? Wiemy, że akurat byli terroryści faktycznie ukształtowali polską politykę wschodnią lat 1918-1921, co doprowadziło w efekcie do naszej katastrofy, czyli 17 września 1939 roku, likwidacji „pokracznego bękarta Traktatu wersalskiego”, wyzwolenia przez Armię Czerwoną w 1944 i 1945 roku, kilkudziesięciu lat Polski Ludowej, Balcerowicza i czasów nam współczesnych.

    Nie potrzebujemy już fałszywych legend http://www.mysl-polska.pl/1755

  36. @krzyk58.15 grudnia 2018 at 17:29

    Ty totalny ignorancie i manipulatorze!!! Cytujesz treści wyrwane z kontekstu i linkujesz strony, które uzasadniają twoje fantazmaty, a na tych samych portalach nie zauważasz cennych opinii, których oczywiście nie linkujesz. Tak się zastanawiam komu ty służysz? Czy czasami nie wielkiemu bratu i globalizacji, a antykomunizm i pro-rosyjskość to tylko przykrywka i fałszywa flaga?

    Otóż na http://www.mysl-polska.pl/ zaraz nad tekstem Witolda Modzelewskiego, którego cytujesz wyrwany z kontekstu urywek, są opublikowane niezwykle cenne opinie państwa Wielomskich (dziś nie nazwę ich “jaśnie państwem”) na temat neoliberalizmu kulturowego, a ty ich nie zauważasz? Bo co nie pasują ci do koncepcji, bo obnażają prawdę o rzekomym marksizmie kulturowym, jako fałszywej fladze?

    Powiem tak, że to co pisałem w sporze z tobą jeszcze rok temu na temat marksizmu kulturowego, teraz pięknie moje myśli i opinie na ten temat rozwinęli Wielomscy. Chwała im za to i moje serdeczne gratulacje, bo widzę pozytywne zmiany w ich felietonach. Prawda ponad wszystko, a nie nadinterpretacja lub fałsz dla wykluczonych intelektualnie.

    Mało tego, ujawniają fałsz i manipulację strony portalu którą linkujesz bez komentarza, ale wiadomo o co od zawsze chodzi, zwłaszcza w kontekście komentarza do posta @Wojciecha.

    Pomijasz więc dziś opinię Wielomskich bo nie pasuje do twojej “jaśnie pańskiej” propagandy. Muszę więc ci zacytować ich cenne spostrzeżenia, aby każdy czytelnik dostrzegł nikczemność twojej manipulacji.

    Otóż w odniesieniu do linkowanej przez ciebie strony M. Ziętek-Wielomska pisze:
    “Podstawowy wykład tejże propagandy zawarty jest choćby w tekście tego ostatniego Jak powstała polityczna poprawność, opublikowanym na stronie prowadzonej przez osiadłego w USA pisarza Tadeusza Korzeniewskiego marksizm-kulturowy.blogspot.com. Żeby zrozumieć klucz do tejże propagandy, wystarczy wskazać, że Weyrich jest współtwórcą The Heritage Foundation, promującej na całym świecie amerykański neoliberalizm. W Polsce fundacja ta wspiera choćby prawicowy Instytut Globalizacji, który także zajmuje się promowaniem wolnego rynku, Nową Ewangelizacją i walką z marksizmem kulturowym. Weyrich jest także zadeklarowanym antykomunistą. Jednym słowem, mamy do czynienia z krucjatą w obronie amerykańskiego kapitału, toczoną za fasadą obrony „wartości chrześcijańskich” przeciw „komunizmowi”. W ten oto sposób choćby grabież polskiego majątku narodowego po 1989 r. ma zostać usprawiedliwiona walką z komuną i obroną chrześcijaństwa. Wystarczy jeszcze wmieszać w to Reagana i Jana Pawła II i polski patriota uwierzy, że stoi po stronie „dobra”.”

    A więc mamy typową fałszywą flagę, co dokładnie wyjaśnia następnie A. Wielomski:
    “Pojęcie marksizmu kulturowego jest pomieszaniem prawdy z fałszem. Ci którzy ukuli i propagują to pojęcie słusznie powołują się na Gramsiego. Ten włoski teoretyk komunizmu faktycznie nauczał, że droga do obalenia kapitalizmu i ustanowienia bezwłasnościowego ustroju społecznego wiedzie nie przez zbrojną rewolucję, lecz przez panowanie nad kulturą.
    Jednak między Gramscim a rzekomymi marksistami kulturowymi jest fundamentalna różnica: ten pierwszy za cel ostateczny rewolucji kulturowej uważał ostateczne i apokaliptyczne dzieło obalenia kapitalizmu i zniesienia własności prywatnej. Tymczasem dzisiaj cały ten rzekomy marksizm kulturowy znakomicie współegzystuje z kapitalizmem. Mówiąc wprost, został przejęty przez wielkie banki i korporacje, które posługują się gramscizmem nie dla rewolucji, lecz dla własnych interesów. Symbole komunistyczne – na przykład „Che” – zostały skomercjalizowane i kapitaliści zarabiają na nich wielkie pieniądze. Hasła, idee i symbole rewolucji komunistycznej stały się towarami na sprzedaż. I to nie marksiści obalają kapitalizm, lecz ten ostatni skomercjalizował komunizm, czyniąc zeń jego zaprzeczenie.
    Istotą marksizmu kulturowego rzekomo jest rozmiękczanie i falsyfikowanie tradycyjnych pojęć płci, rodziny, państwa, narodu. Nie służy to żadnym mitycznym komunistom, lecz nomadycznemu kapitałowi, który nie jest związany z żadnym narodem, państwem i kulturą. Świat ludzie ci widzą wyłącznie jako zbiorowisko konsumentów, gdzie trzeba likwidować wszelkie bariery migracji kapitału i pracowników, a masom sprzedawać wyroby na wielką skalę, co wymaga standaryzacji gustów, idei i oczekiwań. Dlatego trzeba znosić bariery narodowe, religijne i kulturowe, dokonując dekonstrukcji wszelkich racjonalnych i tradycyjnych pojęć. Ale to nie jest żaden marksizm, lecz neoliberalizm kulturowy.”
    Myśl Polska, nr 51-52 (16-23.12.2018)
    http://www.mysl-polska.pl/1756

    To jest twoja hańba @krzyk58. Napisz, że Wielomscy się mylą tylko pokaż dowody a nie fantazmaty i cytaty wyrwane z kontekstu.

    Masz tu jeszcze jedną opinię Wielomskich z sierpnia tego roku, z którą nie do końca się zgadzam, ale cytowane fragmenty są niezwykle trafne:

    M. Ziętek-Wielomska – “Jednym ze stereotypów negatywnych, którymi karmi się prawicę, jest tzw. marksizm kulturowy. Stereotyp ten w sposób oczywisty został utworzony na potrzeby antykomunizmu, który jest dominującą ideologią polskiej prawicy. Polskim „prawiczkom”, jak mawiał ś.p. doc. Józef Kossecki, wszystko ma się kojarzyć z Marksem i komunizmem, nawet rzeczy, które powstały ileś setek czy dziesiątek lat przed pojawieniem się niemieckiego socjalizmu. Mówiąc o stereotypie marksizmu kulturowego nie neguję oczywiście realnych procesów, które „tłumaczone” są za jego pomocą. Oczywiście, że mamy do czynienia z koncentracją władzy politycznej, ekonomicznej i właśnie kulturowej w rękach, co do których nawet do końca nie wiemy, do kogo tak naprawdę należą. Oczywiście, że promuje się agendę LGTB, konsumpcjonizm, hedonizm, multikulturalizm po to, żeby zniszczyć chrześcijańskie, a jeszcze bardziej łacińskie dziedzictwo Europy”.

    A. Wielomski – “Gdy więc patrzę na rzekomych „marksistów kulturowych” w postaci kawiorowej lewicy, liberałów, chadeków, etc. to widzę, że nie pasują do marksizmu. Ludzie podjeżdżający do centr biznesowych i politycznych luksusowymi brykami nie są „marksistami kulturowymi”, tylko zwykłymi nihilistami, których światopogląd wynika z kultury konsumpcyjnej. W Polsce tak się ich określa, gdyż niektórym antykomunistom wydaje się, że określenie przeciwnika jako „marksisty” dyskredytuje go. W moim przekonaniu posługiwanie się taką łatką dyskredytuje tych, którzy opowiadają te banialuki. Dyskredytuje intelektualnie.”
    Myśl Polska, nr 31-32 (29.07-5.08.2018)
    http://www.mysl-polska.pl/1632

    To jest to dokładnie, tak wygląda manipulacja prawackimi umysłami za pomocą fałszywej flagi w postaci marksizmu kulturowego, na co już w tamtym roku zwracałem ci uwagę i ponawiam to za każdym razem. Cel przejęcie majątku narodowego i to się im udało, bo prawactwo się modli, zamiast myśleć.

    Leżysz i kwiczysz kapitanie @krzyk58, koniec twojej szopki. 🙂 Nawet okopanie się nic ci nie pomoże na tym twoim ugorze intelektualnym.
    Wszystko co od tej pory napiszesz zwalając winę na marksizm kulturowy, będzie pozbawione sensu, bo on jest tylko fałszywą flagą.

  37. @Miecław. “promującej na całym świecie amerykański neoliberalizm.”
    Czy amerykański (neo)konserwatyzm.
    Jak myślisz gdzie tkwią źródła owych “owych prądów”? 🙂

    Miecławie, mam nadzieje że nie łączysz komunizmu z rosyjskością,
    Pomyśl – co powoduje, że ‘takie przemówienia” jak niejakiego
    Warlikowskiego, (po raz pierwszy zetknąłem się z tym nazwiskiem)
    są głoszone i uprzejmie przyjmowane do wiadomości na Zachodzie – a już np. w dzisiejszej Moskwie byłyby … co najmniej nietaktem.
    Głupotą, jeśli nie czymś więcej, jest podcinanie własnych korzeni,
    czy plucie we własne gniazdo z którego wywodzi się – zwłaszcza
    w środowisku naszych wrogów.
    —————————————————-
    https://konserwatyzm.pl/hagmajer-10-rocznica-zwycieskiej-bitwy-z-ipn/

    https://konserwatyzm.pl/bekier-chcemy-niepodleglosci-ale-prawdziwej-rozmawia-a-piwar/

  38. @krzyk58. 16 grudnia 2018 at 10:19

    Oczywiście, że nie łączę komunizmu z rosyjskością, bo jest to idea ponadnarodowa wyrosła z patologii systemu feudalno-religijnego i kapitalistycznego, a pod różnymi prądami kulturowymi znana od starożytności, bliska naszej prasłowiańskiej kulturze społeczno-gospodarczej w Zadrugach. U nas w I RP propagowana przez nurt radykalny Arian, potem trochę od tego odeszli. Krótko mówiąc Rosja nie ma monopolu na komunizm.

    Co do przemówienia Krzysztofa Warlikowskiego w PE, to chwała mu za to, bo prawda nawet najgorsza jest lepsza niż fałsz. Nie traktuję tego jako oczerniania kraju i narodu. Dla mnie jest to smutna konstatacja człowieka zatroskanego o los kraju. Powinno to podziałać jak wiadro zimnej wody na sfanatyzowane religijnie i antykomunistyczne głowy polityków styropianu, bo o to mają efekty swojej wywrotowej działalności z czasów PRL i patologicznej transformacji.

    To o co mam pretensje do Warlikowskiego, jest to, że w jego przemówieniu zabrakło wskazania źródeł upadku kultury w Polsce i wielu innych krajach. Czyżby poprawność polityczna mu na to nie pozwalała?

    A powinien był im wygarnąć w PE wprost, że za ten upadek kultury odpowiedzialny jest przede wszystkim imperializm gospodarczy i kulturowy Zachodu pod szyldem UE i zdrada ideałów narodowych przez prymitywne intelektualnie “elity” polskie, dla których ważniejsza była kasa i pochwały na zachodnich salonach niż dobro narodu i jego intelektualny rozwój. Ponadto wskazać należy jeszcze niszczący wpływ narodowo-religijnego mistycyzmu zamykającego nas w skansenie średniowiecza a współpracującego z imperializmem zachodnim w okresie niszczenia PRL, po którego upadku wszyscy oni rzucili się na ten naród i jego zasoby w celu pozyskania dla siebie jak najwięcej majątku i wyznawców, także neoliberalizmu i globalizmu.

    No ale w dużej mierze ta inteligencja powojenna była post-szlachecka nie godząca się z nowym systemem PRL, więc trudno się dziwić efektom końcowym. Szkoda, że Warlikowskiemu zabrakło odwagi albo pogłębionej wiedzy, żeby to wszystko prosto z mostu im walnąć. A tak mamy tylko obraz skutków imperializmu zachodniego i religijno-narodowego zamykającego polskie społeczeństwo w prymitywnym mistycyzmie religijnym i konsumpcji, a nie właściwych przyczyn degeneracji.

    Co do linkowanego artykułu o Kosseckim i jego działalności. Daj sobie spokój. Dla mnie wniosek jest jeden, że dawni opozycjoniści po prostu się kłócą miedzy sobą o wpływy i uwiarygodnienie w oczach społeczeństwa. A faktycznie można to sprowadzić do kłótni agentów zachodu z pożytecznymi idiotami zachodu z “jaśnie pańskimi” i religijnymi interesami w tle.

    Kossecki piał dość dobre książki, ale bez przesady, nie jest aż tak wielkim odkrywcą. Jako cybernetyk powinien zdawać sobie sprawę z destrukcyjnej siły religii na ludzkie umysły w zakresie tworzenia tzw. “niemocy intelektualnej”, jak ja to nazywam. Niestety nie oderwał się od stanu umysłowego typowego polakatolika (pojęcie ze Stachniuka) i zapomniał, że po 90-tym roku kler sprzyjający im w czasie działalności opozycyjnej wypnie się na nich po 90-tym roku. Obrona biskupa Wielgusa i innych świadczy, że jego następcy nadal tkwią w jego fantazmatach.

    Co do jego rzekomej agentury na rzecz SB trudno mi się wypowiadać nie znając źródeł. Ale kiedyś czytałem, że SB najlepszych swoich agentów nie rejestrowała. Poza tym prowadził dla nich wykłady z cybernetyki społecznej, więc chyba nawet nie musieli go rejestrować, jako swojego wykładowcy.
    Zakładając, że wiki podaje prawdę, to taki scenariusz był możliwy:
    “W 1982 prowadził zlecone wykłady na temat wojny informacyjnej w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR. Później miał również prelekcje w Wojskowej Akademii Politycznej i Akademii Sztabu Generalnego.
    W 1985 został członkiem organizacji ORMO. Po roku został szefem szkolenia w dzielnicy Warszawa – Śródmieście. Był majorem tej formacji. Stworzył i zrealizował w latach 1986–1988 program szkolenia członków ORMO w prawie wszystkich ministerstwach. Prowadził także wykłady w Wyższej Szkole Oficerskiej MSW w Legionowie.”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Kossecki

    W aspekcie politycznym, dla mnie jego działalność zawodowa i polityczna w ramach PZPR, a nawet ORMO – jest typowym rozkładaniem systemu PRL od wewnątrz przez “jaśnie państwo” z pomocą instytucji religijnej w tle. Po 90-tym roku obudził się z ręką w nocniku, jak wielu innych opozycjonistów i do końca nim pozostał, bo wpływy uzyskał inny odłam opozycji pod wodzą Żymian, a oni wyszli na PI.
    Smutne, ale prawdziwe, nawet jeżeli pewne rzeczy przerysowuję.

    Na drugi link spuścimy zasłonę milczenia. Bo ktoś kto oficjalnie wypowiada się na temat rewindykacji granic i czeka na powrót Wileńszczyzny, czy Lwowa do Polski jest po prostu szkodnikiem dla polskiej racji stanu. Pomijając już ich lokajstwo wobec okupacyjnej religii. Takie opinie i działalność to wystawianie Polski na destrukcyjną politykę międzynarodową.

    Nie tak dawno Łagowski w Przeglądzie dobrze napisał, że najlepiej sprawę mniejszości narodowych i granic terytorialnych w Polsce załatwili polscy komuniści po wojnie. Dzięki temu dotychczas mamy pokój i na szczęście brak terroryzmu. Najwyraźniej Bekier z Falangą chce zaistnieć politycznie na reminiscencjach dawnego “jaśnie państwa” kresowego. Współczuję obranej drogi i braku wyobraźni. No ale w dobie internetu, każdy bałwan może pleść co mu się tylko rzewnie podoba i czekać na odzew podobnych. Wolność od myślenia jest na czasie. Ale to lepsze niż dawniej cenzura, bo szybciej można obnażyć indolencję i nikczemne zamiary takich ugrupowań. Dla mnie to tylko prawacki folklor.

  39. @Miecław. …bo jest to idea ponadnarodowa wyrosła z patologii systemu feudalno-religijnego i kapitalistycznego, a pod różnymi prądami kulturowymi znana od starożytności, bliska naszej prasłowiańskiej kulturze społeczno-gospodarczej w Zadrugach.’
    ?
    Oczywiście, piramidalna BZDURA.

    …że najlepiej sprawę mniejszości narodowych i granic terytorialnych w Polsce załatwili polscy komuniści po wojnie.
    ?
    Kto taki? Zważywszy kim z pochodzenia byli owi komuniści przed wojną i jakie cele im przyświecały. O takim, a nie innym kształcie zadecydował sam Stalin,
    przy prawie milczącej zgodzie “naszych” przedwrześniowych
    “sojuźników”. Wot i wsio…

    Ps. Miecławie, po co aż tyle słów, czyżbyś w stosunku do mojej skromnej osoby stosował znaną taktykę… ? wyluzuj…

  40. @krzyk58. 16 grudnia 2018 at 18:07

    Wybacz, ale twoja propaganda nie trzyma się kupy, więc daj se siana i nie mąć. Sądzisz, że dam się wmanewrować w prostackie zwalanie winy na Żymian? Sądzisz może też, że Jezus Chrystus był twórcą idei komunizmu? Też nie, bo Prasłowianie już przed Chrystusem żyli w Zadrugach i ludowładztwie wiecowym, czego dowodzą starożytne kroniki. Poczytaj a się przekonasz, no ale ty stronisz od czytania prawdziwych źródeł jak zauważyłem, za to łykasz jak pelikan wszystkie piramidalne bzdury z prawackich stron i potem piszesz lub linkujesz wrogą propagandę. Teraz to ja mam Wielomskich po swojej stronie, a ty zaliczyłeś kolejną kompromitację. Wstyd i dobrze ci tak. 🙂
    Napisz jaki jest twój herb, to może uda mi się jakąś satyrę stworzyć w powiązaniu z twoimi imaginacjami.:-)

    Już ci kiedyś pisałem wiele razy, że jeśli “jaśnie państwo” miałoby więcej inteligencji społecznej to do zaborów by nie doszło, ani do kolejnych tragedii narodowych, o komunizmie nie wspominając. Dotyczy to oczywiście nie tylko rodzimego “jaśnie państwa”, ale całego feudalnego z nowożytnego świata.

    A co do roli Stalina to racja, ale sam by nic nie zdziałał, jeżeli nie byłoby w Polsce odpowiedniej grupy ideologicznej, na której mógłby oprzeć swoją politykę. I on takiej grupie pomógł powstać. A tą grupą była tak znienawidzona przez ciebie żydokomuna, socjaliści, niektórzy ludowcy i inteligencja lewicowa oraz prosty lud Polski, który uwierzył w zmianę swojego losu i wygrał wojnę domową. Wszystko w temacie mości panie. 🙂

    Tak więc jakbyś nie zaklinał rzeczywistości to Łagowski ma rację, mimo że zastosował pewne uproszczenie myślowe sprowadzając wszystko do komuny, no bo już tak się przyjęło określać rządy PRL.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.