Czy 100 zł dzisiaj to za mało na pełnowartościowe zakupy spożywcze dla rodziny?

100 zł to teoretycznie kwota pozostająca, jako przeciętny dochód rozporządzalny w gospodarstwie domowym, w którym dwie osoby pracują za mniej więcej przeciętną pensję. Dla uproszczenia przyjmujemy, że nasza przeciętna pensja to: 3 854,88 zł – czyli przeciętne wynagrodzenie wg. ZUS w II kw. 2015 roku. Jest to kwota oczywiście brutto, po przeliczeniu na netto otrzymujemy: około 2753 zł netto. Przy założeniu, że oboje małżonkowie pracują mamy łączy dochód rodziny w wysokości 5506 zł. Z tego trzeba zapłacić kredyt hipoteczny lub czynsz, koszty utrzymania mieszkania, opłaty komunalne i inne – dla uproszczenia, żeby się nie przerażać, przyjmujemy jako grzeczni krytycy systemu, że na koszty stałe idzie jedna pensja, a druga jest do dyspozycji na „wszystko inne co trzeba”. W końcu dzielimy ilość dni w miesiącu przez dochód i mamy po 100 zł dziennie, plus niewielkie kieszonkowe dla „pana domu” i dziecka. Oczywiście nasza modelowa rodzina ma aż jedno dziecko, bo to jest i tak bardzo dużo, biorąc pod uwagę koszty jego posiadania w naszych warunkach.

Teraz nasza przeciętna rodzina, w osobach rodziców idzie na zakupy. Jednak myli się ten, kto myśli, że to scenariusz, w którym pan domu „podrzuca” panią domu na parking dużego centrum handlowego w okolicy w piątek wieczorem. Nic z tych rzeczy, dostosowujemy się do modeli, zgodnie, z którymi dzisiaj Polacy odchodzą od supermarketów na rzecz dyskontów. Więc nasza pani domu po pracy, wysiada przystanek wcześniej i idzie sobie do dyskontu na osiedlu zrobić zakupy, przed dyskontem jest mały lokalny bazarek, na którym można kupić jak to zawsze bywa prawie wszystko.

Z tego, co pani domu kupi – musi wyżywić 3 osoby w tym samym dniu i rano dnia następnego oraz dać jeszcze tzw. II-gie śniadanie dwóm osobom. Sama może się zadowolić resztkami w imię dbania o linię – ot taki, standard cywilizacyjny w naszym kraju.

Co można kupić za 100 zł dla trzech osób? Niby trochę można – kawałek kiełbasy suchej dobrej jakościowo to około 32 zł za kg, oczywiście mówimy o wyrobach świeżych, a nie jakimś zamrożonym odpadzie, którego nawet świnie nie chcą jeść po rozmrożeniu! Pierś z kurczaka 18 zł za kg. Ziemniaki, marchewka, cebula – to wbrew pozorom też nie jest tanie jeżeli doda się po kilka złotych za każde. Do tego dochodzi paczka dobrego jakościowo ryżu w woreczkach lub ekologicznego bez woreczków. Kawa, drobiazgi, chleb – wiadomo, papier toaletowy, mydło, szampon, chemia gospodarstwa domowego i inne wynalazki – niezbędne do domu. Szczerze trzeba powiedzieć, że 100 zł bardzo szybko się wyczerpuje. Na kanapkach, owszem nadal z masłem, można położyć, co najwyżej po jednym plasterku szynki, może dodać odrobinę pomidora. Obiad dwudaniowy, zupa zostanie jak w większości rodzin na dzień drugi (mówimy o prawdziwej zupie, a nie zupie z paczki). Jest wystarczająco, ale szału nie ma! To znaczy, nie można już zaszaleć np. z zamówieniem pizzy, czy też zakupem butelki wina, chociaż akurat w dyskoncie, zawsze można znaleźć dobrego węgrzyna za około 13 zł (co samo w sobie jest fenomenem). Mając dziecko, trzeba kupić jakieś owoce, ryby też by się przydały.

Szału naprawdę nie ma. Można powiedzieć, że włożenie kilku obowiązkowych produktów do koszyka w zasadzie wyczerpuje zakres posiadanej kwoty do dyspozycji. Oczywiście można się zmieścić, ale nie da się rozpychać. Na pewno łatwiej jest w mniejszych miastach i wsiach, gdzie zachowały się zwyczaje kupowania np. ćwiartki świni lub nawet całej świni ze świniobicia u zaprzyjaźnionych hodowców tych wspaniałych i bardzo smacznych zwierząt. Tam wydatki rozkładają się inaczej, chociaż ceny niektórych produktów masowych z grupy FMCG mogą być detalicznie wyższe (niższy obrót mniejsza konkurencja). To jednak pod pewnymi względami – życia najlepiej przy rodzinie, która jeszcze umie obrać i ogolić resztki szczecin z mięsa – jest o wiele tańsze, niż samodzielne życie w mieście.

Z prawdziwą przyjemnością poznamy państwa opinie, nie interesują nas sztywne wskaźniki i koszyki dóbr podstawowych, jakie wymyśla sobie statystyka publiczna. Przecież nikt idąc do sklepu nie myśli ile kupi gram tytoniu albo ziarna kakaowego netto! Jeżeli ktoś zechce się podzielić informacjami – czy w jego części kraju, za 100 zł jest w stanie bez problemu wyżywić przeciętną 3 – osobową rodzinę – to może być bardzo interesujące badanie porównawcze. Prosimy o informacje poniżej na forum. Zapraszamy do dyskusji i wymiany opinii.

9 thoughts on “Czy 100 zł dzisiaj to za mało na pełnowartościowe zakupy spożywcze dla rodziny?

  • 22 września 2015 o 04:31
    Permalink

    Bardzo wygorowany przyklad, gdyz pan i pani maja prace zarobkoea i regularnie otrzymuja pieniadze …a co robic maja ci, co nie maja pracy i regularnego dostepu do pieniedzy a jesc i mieszkac musza ?
    Jak tam czyja sie ludzie po otrzymaniu rachunku za swiatlo.lub gaz ???
    Owszem przy 100zl = ok. 25€ na dzien i 3 osoby przy duzej dyscyplinie mizna sie w dyskotach zaopatrzyc i niezle wyzywic , na kawior i frykasy oczywiscie nie ma funduszy, tylko ja sie.pytam kto ma regularnie 25€ na codzienne zakupy ?
    W Niemczech 6mln ludzi nie ma , dalsze 10 -12 ml ludzi lawiruje tu i tam, w Belgii jest duzo gorzej, we Francji pidobnie jak w Niemczech , dobrs siec charytatywnego rozdawnictwa srodkow zywnisci, ale zeby chodzic z 25€ codzienie na zakupy ???? To prawie “obere 10 Tausend”…te sprawy maja sie zle …

    Odpowiedz
    • 24 września 2015 o 20:35
      Permalink

      A może by autor policzył jak to u najjaśniejszego Pana Putina w Rosji?

      Tam co dzień kupują – rozumiem – po 1 kg wędliny, 1 sztuce szamponu, 1 opakowaniu papieru toaletowego czy 1 paczce kawy. Niestety my w Polsce wolimy 30 dag wędliny co drugi dzień a że jesteśmy brudasy (hahaha), to i szamponem obejdziemy się w ciagu powiedzmy 2 tygodni w 3 osobowej rodzinie…

      To jakiś dziwoląd zidowaciały z KGB pisał – rozumiem…. Sory, ja także współpracuję z KGB – bo lubię.

      Panie Józefie, chyba mnie Pan szanowny opublikuje ? Nie napisałam nic źle o nikim, nie obrażałam – no a ten epitet do redaktora top tak z mrugnięciem do niego moimi dużymi, słowiańskimi oczetami z długimi rzęsami…

      Odpowiedz
    • 25 września 2015 o 10:57
      Permalink

      Kawior to syf nad syfem. Uświadomiłem to sobie po 5 latach – jak bywając w idiociałych (prawnicy, lekarze i inne bufony) kręgach musiałem ten syf jeść. Dziś żygam jak to widzę. To nie frykas a prymitywna rozwiązłość…

      Odpowiedz
  • 22 września 2015 o 07:16
    Permalink

    W sumie to jest ciekawie postawiony problem, ponieważ w różnych częściach Polski jest różnie.

    Odpowiedz
  • 22 września 2015 o 20:11
    Permalink

    Och ! autor podaje przykład 100 złotych dziennie na 3 osoby, czyli standard all inclusive. Przepraszam z jakiego kraju autor pochodzi, jestem skłonna się przenieść, moje koty też, proszę o dyskretny kontakt.

    Odpowiedz
    • 22 września 2015 o 21:12
      Permalink

      Coś jest na rzeczy…naprawdę,a temat z osobistego punktu odniesienia
      należy pominąć dyskretnie (wymownym) milczeniem.
      I niech tak pozostanie…

      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 25 września 2015 o 20:02
    Permalink

    No nie wiem ja 100 zł polskich w 3 osobowej rodzinie po 35 latach pracy mam na….1 tydzień po opłatach,ludzie w jakim świecie żyjecie fantastic kolor?
    Ta wyliczanka jest dobra do 1989 r!,a nie jak zmieniono zasady świadczeń wypracowanych w ZUS na o konta osobiste!!!
    W starych zasadach mamy 120% ZUS = 100% = 4 tyś średniej krajowej!!!
    emerytury a na dziś:
    to jest 4tyś : 30% Konstytucyjne min. czyli 1200 zł
    Pytacie skąd te 30% ? a to jest zapisane w Polskiej Konstytucji ale i to uważają za dużo i wpychają Was w biedę
    dając minimalna płacę,tak że obecni pracujący fizycznie 6ml
    ludzi otrzyma głodowe 400 zł i jestem ciekaw jak tą różnicę
    do 1200 zł pokryje się za 35 lat/….napadniemy na Niemcy czy cccccc,zrabujemy cccccc?

    Odpowiedz
  • 25 września 2015 o 20:07
    Permalink

    W jakim świecie żyjecie fantastic kolor?
    Ta wyliczanka jest dobra do 1989 r!,a nie jak zmieniono zasady świadczeń wypracowanych w ZUS na o konta osobiste!!!
    W starych zasadach mamy 120% ZUS = 100% = 4 tyś średniej krajowej!!!
    emerytury a na dziś:
    to jest 4tyś : 30% Konstytucyjne min. czyli 1200 zł
    Pytacie skąd te 30% ? a to jest zapisane w Polskiej Konstytucji ale i to uważają za dużo i wpychają Was w biedę
    dając minimalna płacę,tak że obecni pracujący fizycznie 6ml
    ludzi otrzyma głodowe 400 zł i jestem ciekaw jak tą różnicę
    do 1200 zł pokryje się za 35 lat/….napadniemy na Niemcy czy xxxxxx,zrabujemy xxxxxx?

    Odpowiedz
  • 28 września 2015 o 12:43
    Permalink

    100zl. dużo czy mało?
    Pamietam, że zaraz po denominacji jak szedłem do sklepu po zakupy (takie tam na drobiazgi na sobote i niedzielę) wydawałem wtedy ok. 12-20 zł.
    Dzisiaj za to samo wydaje 90-100zł. Za mieszkanie płaciłem ok. 200 zł – dzisiaj 700 – 800 zł
    wnioski? same się nasuwają

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.