Paradygmat rozwoju

Nie ma czegoś takiego jak sztywna strategia rozwoju kraju w warunkach globalizacji

 O poprzednim rządzie mówiło się, że nie miał wizji, zaprzepaścił szanse na rozwój kraju, i że na pewno nie było za jego rządów tzw. skoku cywilizacyjnego, który był zapowiadany dzięki wielkim nakładom na infrastrukturę.

Rzeczywiście rząd pana Tuska koncentrował się bardziej na zarządzaniu finansami publicznymi, gdzie walczył z nadmiernym deficytem sektora publicznego – i na PR-e gwarantującym poczucie ciepłej wody z kraju, niż na wizjonerskim wyznaczaniu kierunków itd. Obserwując to, jak szybko Polska stała się chorym człowiekiem Europy pod wpływem prób implementacji dobrej zmiany, to w ogóle już nie można panu Tuskowi niczego zarzucać. Poza tym, trzeba pamiętać, że to jego rząd uporządkował dokumenty strategiczne w skali kraju, spiął wszystko wiodącymi strategiami, a jeżeli chodzi o wizję – to diagnoza z „Polski 2030” pana ministra Boniego – jest nadal aktualna.

Rząd pani Szydło niestety nie zaskoczył. Większość komentatorów życia publicznego spodziewała się szybkiej ofensywy legislacyjnej w kluczowych sprawach – wszyscy chyba pamiętają jak pani premier w czasie kampanii wyborczej machała do kamery „pakietem ustaw”! Miały być przygotowane rozwiązania legislacyjne, szybkie ścieżki, przeciwieństwo gabinetu pani Kopacz. Tymczasem nic takiego się nie stało, nic takiego nie miało miejsca. Z trudem – w oparciu o ad hoc dobrane źródła finansowania udało się przeprowadzić program „500+”, reszta zamierzeń reformatorskich rządu – „się opóźnia”?

Przedstawiony przez pana Morawieckiego plan rozwoju jest bardzo, ale to naprawdę bardzo ciekawy. Przy uznaniu krytyki ze strony największych autorytetów planowania rozwoju w Polsce, gdzie szczególnie cenne są uwagi pana prof. Kołodki i pana prof. Hausnera – generalna wizja pana Morawieckiego jest słuszna. Chodzi o to, żeby podnieść siłę nabywczą społeczeństwa, a wraz z nią konsumpcję wewnętrzną gospodarki – równając nas z Zachodem. Jednakże nie da się tego zrobić przy zaprogramowaniu osiągnięcia sprzeczności zdefiniowanych w planie jeżeli chodzi o stronę podażową i popytową. Co więcej – niestety finansowanie planu, nawet przy założeniu jego ogólności – MUSI BYĆ SZCZEGÓŁOWE, ponieważ kasa się Szanowni Państwo zawsze liczy i nie ma żartów, musi się zgadzać jeżeli chodzi o fundusze publiczne. Inaczej wchodzi się w ryzyko śmieszności, a przy brakach i nienależytej alokacji mogą pojawić się ryzyka zapytań o prawidłowość dysponowania funduszami publicznymi, co może rodzić odpowiedzialność służbową i karną.

O planie pana Morawieckiego można powiedzieć tyle, że dobrze że coś takiego jest i toczą się nad nim prace. Co z tego wyjdzie – zobaczymy w najbliższym czasie, jak plan będzie dokładniej rozpisany. Uwaga – to jest wielkie wyzwanie, to nie jest tak, że ktoś sobie siądzie i sobie napisze jak np. nasz felieton! Sama ilość ekspertyz potrzebnych do symulacji i scenariuszowania – będzie imponująca, dlatego należy trzymać kciuki za pana ministra i jego zespół, albowiem w tej chwili w zasadzie – poza sprawami obrony narodowej, mają na sobie najważniejsze zadanie dla państwa.

Tymczasem warto postawić hipotezę, że nie ma czegoś takiego jak sztywna strategia rozwoju kraju w warunkach globalizacji. To nie jest możliwe do napisania, a nawet opisania, ponieważ zawsze odnosimy się do stanów minionych, a jeżeli ktoś się chce bawić w foresight to musi być naprawdę dobrym prognostą, opierającym się na ekonometrii, pracy potężnych komputerów i oczywiście danych statystycznych. Jeżeli się w tym odpowiednio głęboko siedzi – można stwierdzić, wysokie prawdopodobieństwo spełnienia się pewnych okoliczności w czasie, jednak proszę pamiętać, że to jest długotrwałe, skomplikowane i kosztowne.

Globalizacja – w uproszczeniu dla naszej analizy – otwartość – komplikuje wszystko w stopniu praktycznie niemożliwym do przewidzenia. Oparcie się nawet na najbardziej asekuranckim scenariuszu – w perspektywie 10 lat, może być abstrakcyjną fikcją. Zresztą do tego potrzeba atutów i nisz, najlepiej wykutych poprzez rozwój technologiczny, ewentualnie zgodnie ze strategią błękitnego oceanu – można sobie samemu stworzyć niszę, tylko że to oznacza mniej więcej tyle, co proszę wymyśleć komputer osobisty, albo tablet lub smartfon, ewentualnie lepiej – coś w rodzaju i o skali telefonii komórkowej. To naprawdę nie są proste procesy, a globalizacja jeszcze wszystko komplikuje.

Do tej pory biorąc pod uwagę linearny rozwój Chin, generalnie większość elementów globalnej układanki była przewidywalna, jednak to co stało się z cenami ropy naftowej jest szokiem dla całego świata. Czy jesteście w stanie państwo estymować cenę ropy – względem ceny paliwa do reaktorów jądrowych w perspektywie kolejnych 30 lat? Jeżeli tak, to jesteście geniuszami i z dnia na dzień możecie być bardzo bogatymi ludźmi. Czy możemy przewidzieć jakie będzie zapotrzebowanie Chin i innych przeludnionych krajów Dalekiej Azji na standaryzowaną wysoko przetworzoną żywność? Oto jest pytanie, które może istotnie ważyć na naszym rozwoju. Jeżeli oczywiście prowadzilibyśmy autonomiczną politykę rolną, popierali produkcję a nie odłogowanie i marnowanie potencjału w zamian za unijną jałmużnę!

Jeżeli chcemy za 20 lat wyrównać poziom życia (przeciętnie) z Zachodem, to musimy dzisiaj przewidzieć, na czym przez ten cały czas będzie można dobrze zarabiać pieniądze. Proszę zwrócić uwagę na to, że strategie zwycięzców – krajów, którym się udało, włącznie ze Szwajcarią, która może żyć z drukowania własnej waluty – są silnie zdywersyfikowane. Niemcy, Szwajcaria, Szwecja, Holandia – te kraje produkują praktycznie wszystko za co tylko się zabiorą. Dlatego odnoszą sukces na skalę całości swoich przestrzeni społeczno-gospodarczych. W naszym przypadku – nadal nie mamy narodowych specjalizacji, w których bylibyśmy perfekcjonistami i nie do pobicia pod względem jakości. 27 lat transformacji – i nic! Proszę pamiętać, że PRL budował zakłady przemysłowe pod klucz – na pustyni, w większości z krajowych komponentów (ciężka chemia). Dzisiaj potrzebujemy narodowych specjalizacji, silnie dywersyfikujących źródła dochodów naszej gospodarki.

Koniecznie trzeba obalić jeden mit. Mianowicie nie ma co się obawiać szklanego sufitu, w zasadzie jest on dla nas kategorią obiektywną głównie z własnej winy, ponieważ po prostu jesteśmy za biedni. Dopiero jak będziemy w stanie agregować zasoby – z oszczędności i osiągnąć jakiś poziom renty kapitałowej i technologicznej, możliwej do „pożenienia” ze sobą, dodania marketingu, spedycji i ładnych opakowań – to dopiero wtedy na rynku zaczną funkcjonować względnie radzące sobie korporacje zorientowane na nasz rynek. Bez oszczędności i innowacji to jest jednak nie możliwe. No proszę sobie otworzyć fabrykę konstrukcji stalowych – i być tańszym od Koreańczyków… Można próbować, może się komuś uda. Może w przypadku części asortymentu wygramy niskimi kosztami transportu, jednak z perspektywy np. rynku w USA lub Zatoce Perskiej – nie ma znaczenia skąd przypływają dźwigary pod kolejne platformy lub sztuczne wyspy. Liczy się cena, a z tą przy naszym nawisie socjalnym, kosztach energii i normach BHP – również przekładających się na kosztorys – nie zawojujemy już świata.

Wniosek jest podstawowy – musimy być elastyczni. W istocie kluczowym elementem samej naszej strategii i jej głównym założeniem, osią na której się będzie opierać może być właśnie ELASTYCZNOŚĆ i ZDOLNOŚĆ DOSTOSOWYWANIA SIĘ DO WYMAGAŃ RYNKU. Oczywiście byłby to półśrodek, jednak od strony zorganizowania samej gospodarki – poprzez system prawny i różne elementy formalne jak np. zjednoczenia, federacje i samorządy gospodarcze – tworzące automatyczne pola współpracy branż i nie tylko – ale np. w ramach klastrów – to bardzo wiele, to byłby istotny rarytas i know how tkwiące w zdolnościach struktury. To bardzo wiele. Tyle możemy zrobić teraz, dzisiaj i tutaj. Bez szału, bez napinania się i za pomocą środków które mamy, bo proszę sobie zadać pytanie w ogóle o rozwój po 2020-2023 roku, kiedy to rozliczymy nową transzę środków unijnych? Przy obecnej polityce prawie na pewno będziemy nadal biedni, a co gorsze – nadal nie będziemy zdolni ani do agregowania zasobów, ani do samodzielnego finansowania rozwoju w kierunku poszukiwania nisz rozwojowych. To właśnie nam grozi, że przejemy kolejne miliardy, będzie więcej smyczy promocyjnych, więcej kubków grawerowanych laserowo i więcej rozkładanych ścianek z logotypami środków unijnych, ale nie będzie podstaw wzmacniających rzeczywiście gospodarkę. Niestety uwaga – to wielki błąd Platformy Obywatelskiej, która zaprogramowała większość funduszy przez Regionalne Programy Operacyjne. Być może to dobre dla działaczy tej partii w regionach, jednak w ogólnym zarysie – skoku cywilizacyjnego jak nie było, tak nie ma. Niestety również go nie będzie -– bo od tego, że będzie więcej autostrad na kilometr kwadratowy i tysiąc mieszkańców – nie przybędzie nam innowacyjnych i względnie stałych – wysoko płatnych miejsc pracy. Tymczasem elektrowni jądrowych – tak jak nie było, tak nie będzie. Podobnie jak chcesz założyć start – up innowacyjny, jak nie masz domu pod zastaw – nie masz szans zaistnieć. Dlaczego nikt tego nie widzi? Przecież to są dziecinne błędy w alokacji! Może inaczej – nie błędy, ale nieskuteczna alokacja. Po prostu widać, że nie działa. Chyba, że szybkie pociągi z Włoch, „mknące” (na około 65% swojej prędkości maksymalnej) po Centralnej Magistrali Kolejowej z epoki Gierka – uważacie Państwo za istotne osiągnięcie technologiczno-rozwojowe naszego kraju? Jeżeli tak, to pewnie nowe modele smartfonów także? Wówczas, pozostaje jednak jedynie życzyć sobie nawzajem wszystkiego najlepszego, niczego więcej.

Jednakże sposób zaradzenia temu to już materiał na inny felieton, chociaż bardzo wiele przewinęło się już przez nasze forum.

11 komentarzy

  1. Gniewna Zjadaczka Ogórków

    Tekst w zasadzie tłumaczy to, dlaczego tkwimy w dryfie rozwojowym i nie mamy sukcesów. Większość Polaków jak ma nowego smartfona z androidem, to myśli że to już nowoczesność

    • Ludziom wydaje się, że żyją w nowoczesnym państwie bo zewsząd otaczają ich nowoczesne narzędzia i gadżety. Gdyby jednak tak na 24h zniknęły te wszystkie nowoczesności pochodzące z poza granic Polski to okazałoby się, że żyjemy w epoce kamienia łupanego. Od 1989 roku zdążyło wyrosnąć nowe pokolenie Polaków, któremu systemowo nie zaszczepiono prawdziwej kultury technicznej. Kto obecnie z domu nie wyniesie wiedzy w zakresie nauki i techniki to może mieć poważny problem ze zrozumieniem procesów jakie w dobie globalizacji zachodzą w tych dziedzinach.

  2. Strategi można pisać najwspanialsze, tylko żeby je zrealizować należy mieć środki i ludzi zdolnych do ich realizacji.

    A ostatnie 26 lat to było zarządzanie ZWIJANIEM przemysłu w Polsce oraz ułatwianiem wchodzenia obcego (dużego) kapitału w łańcuchy produkcyjno-dystrybucyjne.

    I to było DALEKO IDĄCE UŁATWIANIE.

    Dlatego teraz możemy z nimi rozmawiać tylko “z klęczącej pozycji”.

    Żeby to zmienić – możemy ich oczywiście WYKUPIĆ.

    Nie inaczej.

    Tylko skąd wziąć na to gigantyczną KASĘ, bo przecież nie zrobimy tego SIŁOWO i nie wypowiemy im wojny!

    • @inicjator
      nie wiem czy na te chwile ludzie dostrzegaja potrzebe rewolucyjnej zmiany i ewentualnie z ta zmiana zwiazany poczatkowy okres biedy…
      otiz wykupic sie obcego kapitalu nie da ale metoda Raskalnikowa ( z “Zbrodnia i kara” ) poprzez wojne rozpetana celowo, moze i przez kogos innego ake w tym celu tj. zmiany ustroju polityczno-spolecznego z neoliberalizmu na socjalna gospodarke rynkowa ( Marktwirtschaft ), ale tak naprawde mozliwa jest tylko metoda ewolucyjono-rewolucyjna tj. upanstwowienie glownych galezi przemyslu, bankow, lasow, ziemi rolnej i natychmiastowe przejecie srodkow produkcji przez panstwo…wiadomo , ze wujek, UE wywiesi ostre sankcje , nue bedzie mozna prowadzic handlu i wogole stosunkow gospodarczych, nie wiem czy np. Chiny, Indie..by sie tego embargo w stosunku do Polski trzymaly…dlatego np. pomic i wogole kooperacja z Rosja jest tak wazna , by powrocic do narodowych wartosci i ochrony wlasnych obywateli …najwiecej perturbacji nalezy oczekiwac jednak nie od “swiata” zachodniego, ktory sie szybko z tskim przewrotem pogodzi lecz od wlasnych obywateli w Polsce tskich , jak np. zgrupowanych w KOD, Niezabitowska, Michnik, nawet mysle , ze czesc kleru byla by po stronie rewolucjonistow ( doswiadzczenia z Brazyli …gdzie kosciol przejal role panstwa i ksztalci i iswieca narod), ah ! mysi byc upanstwiwienie skyzby zdrowia i nauki.., mleczarni, wielkich piekarni, elekrowni i gazowni …
      na pewno zginie troche ludzi w zamieszkach …przyjazn np. z Wegrami i Bialorusia,myske, ze i z Czechami i Slowakami oraz tak wykoczona Serbia musiala by byc wielja pomica, nowy “Pakt Warszawski” czy “Pakt Skiwianski”…ja mysle , ze do tego dojdzie, nie wiem tylko kiedy …

  3. Nosiciel Kolorowych Krawatów

    Nasi politycy w ogóle nie słuchają się doradców a myślenie strategiczne to może o miejscu na procesji, żeby pan ksiądz widział. Doceniam autora bo to kolejny wpis z dziedziny niestety to głos wołającego na puszczy

  4. Dawid Warszawski

    Bardzo rozsądna propozycja – być elastycznym. Tylko że to oznacza, że działania PIS w sprawie dotowania dzieci są słuszne, ponieważ elastycznosć narzucona przez globalizacje wymyła dzieci

  5. Tusk to najbardziej szkodliwy premier od 25 lat. – Podczas jego rządów dług publiczny osiągnął astronomiczną wysokość ok. biliona złotych, a w 2007 r., kiedy PO zaczynała rządy, było to jedynie 500 mld zł.Mocno wzrósł dług zagraniczny, który wynosi ok. 370 mld dol. – Dla porównania, Edward Gierek podczas dziesięcioletnich rządów zadłużył kraj na 30 mld dol. i spłacaliśmy to przez ponad 30 lat. Długi zaciągnięte za Tuska są praktycznie nie do spłacenia.O kilkaset procent wzrósł dług prywatny, czyli zobowiązania firm i gospodarstw domowych.Wyprzedano resztki majątku narodowego i wypchnięto z kraju ponad 2 mln młodych, aktywnych zawodowo ludzi.Polska stała się swego rodzaju półkolonią dla Niemiec.

    http://naszeblogi.pl/41159-po-jako-smiertelna-zaraza

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02689-Poprzednia-ekipe-najbardziej-przeraza-demokracja.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02904-Dlaczego-PO-chce-rezolucji-przeciwko-Polsce.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02893-Blisko-dwa-miliony-zl-odprawy-dla-kumpla-Tuska.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02890–Jatrzenia-ciag-dalszy.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02807-Dlaczego-wladze-zniszczyly-dokumenty-ws-Smolenska.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02799-Ponad-6-mln-Polakow-zyje-w-ubostwie-lub-skrajnej-biedzie.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02786-Pokretna-logika-podatkowa-Platformy.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02783-Jak-Tusk-zwiekszal-deficyt-to-nikt-sie-nie-przejmowal.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02780-KE-zaniepokoila-sie-dlugiem-stworzonym-przez-PO.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02776-Gigantyczne-pieniadze-rzadu-Tuska-dla-Agory.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02769-Kompromitujace-ultimatum-Platformy.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02766-Skandaliczna-prywatyzacja-Fabryki-Lacznikow.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02758-Kto-gra-na-wzrost-kosztow-obslugi-polskiego-dlugu.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02749-Luksemburg-chce-zlikwidowac-swoj-TK-a-UE-nie-reaguje.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02747-To-politycy-z-Niemiec-PO-i-N-odpowiadaja-za-hucpe-KE-przeciw-Polsce.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02720-Mija-5-rocznica-podniesienia-stawek-VAT-przez-Tuska.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02718-Upolityczniony-TK-wydawal-wyroki-korzystne-dla-PO-PSL.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02703–W-2013-rzad-Tuska-ukryl-az-31-mld-zl-deficytu.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02674-Dlaczego-PO-tak-bardzo-zalezy-na-skladzie-TK.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02671-Szczyt-hipokryzji-PO-ws-wykonywania-orzeczen-TK.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02658-Teoretyczna-sluzba-zdrowia-w-teoretycznym-panstwie.htm

    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02656-Washington-Post-rowniez-krytykuje-rzad-Beaty-Szydlo.htm

    http://wpolityce.pl/polityka/226746-rzadzacej-koalicji-po-psl-nie-udala-sie-kolejna-proba-destabilizacji-polskich-lasow-panstwowych

    WYSTARCZY POCZYTAĆ SAME TYTUŁY ALE JAK KTOŚ CHCE MOŻE POSZERZYĆ SWOJA WIEDZĘ CZYTAJĄC TEKSTY…

  6. Macie poziom dobrego think tanku, tego zbyt wiele osób w Polsce nie zrozumie…

    • Gniewna Zjadaczka Ogórków

      W Polsce nie ma tradycji planowania. Rządzą nami troglodyci, chociaż osobiście mam wiele potwierdzeń, że rządzący czytają ten portal.

  7. No fakt tylko nie uxwlednia sie dlugu puplicznego,jesli nie bedziemy mieli zaplecza technologicznego,a popyt i podaz bedzie nakrecana dotacjmi to po pewnym czasie okaze sie,ze nasze platnosci a w zasadzie tetminowosc realizowania moze ulec zmianie.
    No tak ktos moze zarzucic madohizm z tymi platnosciami.
    Ale jak ktos ma dom i nagle traci plynnosc finansowa,bo mial fanaberie i kredytowal jakis zakup kredytem a nie moze regulowac rachunkow na biezaca moze strcic dom i sytuacja sytucja dtaje sie tragiczna.
    Druk pieniadza? dyscyplina budzetowa?
    ti niewiele zdadza bo rozdmuchane ambicje konsumemckie i okroszone wizjonerow ekonomicznych to ta droga
    prowadzi do nikad .
    No tak ten program 500 zl to w okresie krotko i dlugo falowym prxuniesie efekty
    pobudzenie kondumocji na rynku wewnetrznym krsjoeum tylko wlad wlasnie kto to zaplavi za ten dodstek.
    Bo nie moze byc,zr najnizsza emerytura jest 800zl a rodzinne 500zl ktod tu
    zgubil miate i proporcje.
    Faktycxnie jest impuls dla godporki.
    tylko boje sie o to,zeby to nie szlo na splate kredytow te 500zl.
    Ekonomia jest jak bokser ktory nakautuje
    no i niektorzy padaja.
    Zabojstwa jest dla niej nadmierna koncentravja kapitalu i niepohamowana rzadza bogaczeni sie.
    Choviaz panstwo ma CIT i vat,akcyze i PIT
    to nie jest wstanie kontrolowac strimieni
    gotowki czyli szara strefa ,a globalizacja powoduje ze dslczaja inni gracze na rynku swiatowym,
    Jezeli nie ma wojem i kongliktow to
    globalizacja kuleje.
    To jest ukryty neokolonializm w nowej wersji.A banki licza rente kapitowa,

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.