Paradygmat rozwoju

Czego oczekiwać od 2016 roku?

Czego możemy oczekiwać od 2016 roku? Po 2015  to nie ma czego wspominać, więc nie robimy podsumowania. Lepiej oczekiwać od przyszłości geopolitycznie, bo to najciekawsze a trzeba przyznać z taką małą nieśmiałością, że dzieje się i to dzieje się wiele – w naszym otoczeniu i globalnie dzieją się procesy, których nie tylko wiele osób się nie spodziewało, ale które nawet prawdopodobnie nie były scenariuszowane przez najtęższe komputery w zasobach największych demiurgów naszej rzeczywistości.

Zaczynając od naszego podwórka, to byłoby wspaniale gdyby rządzący poszli na jakiś generalny kompromis z opozycją i innymi siłami politycznymi, który zakładałby potrzebę konsensusu w trzech kwestiach: zmiany Konstytucji, polityki zagranicznej, dalszego zadłużania państwa. Jeżeli udałoby się te trzy elementy w jakiś sposób spiąć razem, tak żeby dyskusja na ich temat nie była przedmiotem karczemnych awantur i darcia przysłowiowych kotów – to byłoby wspaniale. To znaczy wszyscy powinni po prostu pozwolić rządzącym – rządzić, a ci nie powinni robić zamachu na ustrojowe fundamenty państwa. Po drugie w zakresie polityki zagranicznej – i tej wschodniej i tej adresowanej na Zachód, trzeba myśleć, myśleć i działać szybko – jeżeli sytuacja tego wymaga. Nie możemy sobie pozwolić w tym zakresie na żadne, podkreślmy – żadne metody partyzanckie. Nie ulega przy tym wątpliwości, że trzeba rozliczyć poprzednią ekipę rządzącą przed Trybunałem Stanu za tzw. politykę wschodnią Unii Europejskiej i nasz wkład w to dzieło zniszczenia, pożogi i śmierci. Trzecia sprawa to także zagadnienie fundamentalne, no po prostu nie możemy się bardziej zadłużać, nie można ryzykować wykolejenia państwa – wszyscy muszą odpuścić, niektórym trzeba zacisnąć pasa, innym poluzować – niech decydują o tym zwycięzcy, ale zgódźmy się wszyscy, że bilans dla zadłużenia w ujęciu generalnym powinien być neutralny, a najlepiej jakby je chociaż symbolicznie zmniejszać.

W globalnej ekonomii może znowu powrócić czas drogich paliw, co byłoby naturalnym odbiciem cen, do poziomu akceptowalnego przez głównych graczy. Rynek się nasycił tanią ropą, podaż spowodowała wygaszenie wielu inwestycji w ropę ze źródeł niekonwencjonalnych w USA i wielu źródeł wymagających dużych nakładów i wielkich kosztów. To oznacza, że ceny mogą zacząć rosnąć, bo generalnie popyt na ropę stale rośnie. Prawdopodobnie decydującym graczem będzie tutaj Iran, który w bardzo krótkim czasie jest w stanie dosłownie zalać rynki swoją ropą, jak również Irak – jeżeli odzyska terytoria roponośne we władaniu terrorystów i złodziei z sąsiednich krajów, którzy okradają państwo irackie z ropy. Jeżeli globalny popyt przekroczy te możliwości podażowe, wówczas możemy spodziewać się stałej tendencji w ciągu roku na wzrost cen ropy. Trudno prognozować, zwłaszcza po tak brutalnym odwróceniu trendu jak miało to miejsce niedawno, jednakże dlaczego ropa nie miałaby być po 100 USD? Ceny gazu będą się zachowywały analogicznie, w każdym bądź razie – jeżeli ktoś się spodziewał, że przed nami epoka tanich paliw tradycyjnych ten jest w błędzie. Wielka szkoda, że nie jesteśmy w stanie odpowiednio wcześniej zrobić jak największych zapasów, gwarantujących nasze bezpieczeństwo energetyczne i amortyzowanie cen w czasie.

Geopolitycznie bezwzględnie interesuje nas Bliski Wschód oraz Morze Południowo Chińskie. Ukraina schodzi na dalszy plan, albowiem kłamstwa i propaganda serwowane przez media nie wytrzymały próby czasu. Chociaż wcielenie w życie porozumień z Mińska jest trudne, to jednak z czasem się dokona. Prawdopodobnie naszych sąsiadów czeka kolejna zmiana wewnętrznego rozdania, zwłaszcza po tym, jak zakończą wolną wymianę handlową z Federacją Rosyjską, co się właśnie dzieje. Trzeba pamiętać – to głównie dotyczy producentów rolnych, że wejście Ukrainy na rynki europejskie to poważne wyzwanie dla naszego rolnictwa i naszego przetwórstwa. Na Bliskim Wschodzie dojdzie do pokonania tzw. Państwa Islamskiego, ponieważ jest to w interesie wszystkich, nawet tych którzy od początku sponsorowali tą okrutną i nieludzką wojnę domową. O wiele ciekawsze jest to, co dzieje się wokół Chin, które mogą dążyć do zresetowania wzajemnych relacji z innymi graczami regionalnymi, głównie po to żeby wyrzucić Amerykę z basenu Morza Południowo-Chińskiego. To jest ich cel strategiczny, powodujący że będą rzeczywistym mocarstwem i dominantą. Prawdopodobnie to się Pekinowi uda, ale jakie będą tego koszty? Jest oczywiste, że Amerykanie nie będą mogli przejść nad tym do porządku dziennego, zwłaszcza jeżeli towarzyszyłby temu akt zbrojnej agresji.

Jeżeli chodzi o Unię Europejską, to w zasadzie już nie wiadomo co i w jakim kierunku może się zdarzyć. Obserwując przez rok liderów państw Unii, bezbronnych wobec fali nielegalnych imigrantów, wymuszających swoją obecnością pomoc socjalną – nie można się spodziewać niczego rozsądnego. Po prostu polityka migracyjna Unii Europejskiej – pod wpływem Niemiec jest łamaniem dorobku i ustaleń prawnych (Dublin), jak również po prostu jest głupia, krótkowzroczna i obliczona na rzekome korzyści tylko jednego kraju, który kosztem sąsiadów pragnie zapewnić sobie siłę roboczą na starość swojego leniwego społeczeństwa. To jest po prostu chore, jak chora jest cała Unia praktycznie w każdym swoim aspekcie. Po tym, jak potraktowano Grecję – nie można się spodziewać taryfy ulgowej np. dla Polski, gdybyśmy np. „podpadli” tym bogatszym. Dlatego trzeba do procesów zachodzących w Unii mieć bardzo realne podejście – tak, żeby nie stać się w pełni przedmiotem cudzej polityki. Mamy szanse ustawić się tak, a zarazem w taki sposób zreformować samą Unię, żeby to była struktura dająca coś więcej niż smutny wynik o sumie zerowej z wieczną korzyścią systemową dla Niemiec.

Jeżeli popatrzymy na Wschód, czas najwyższy żeby władze w Polsce dojrzały tam i bratnią Białoruś i Rosję i Kazachstan i inne kraje, które jak do tej pory – były dla nas jedną wielką straconą szansą. Nie da się po prostu zrozumieć na trzeźwo pryncypiów polskiej polityki wschodniej, w szczególności pod adresem Federacji Rosyjskiej. Nie da się zrozumieć powodów, dlaczego tak wiele czynników oddziaływania na opinię publiczną w Polsce – robi z Rosji i Rosjan wielki obraz wroga i zła wcielonego. To są sprawy, które są niestety bardzo smutne i przykre a w swoich skutkach mogą być dla nas szalenie bolesne. Nie ma racji nasz nowy minister spraw zagranicznych, mówiąc że klucze do relacji polsko-rosyjskich są w Moskwie. Federacja Rosyjska przez ostatnie co najmniej 10 lat wykazała olbrzymie, wręcz niezrozumiale przyjazne dla Polski pokłady sympatii i tolerancji dla naszych coraz gorszych udziwnień i narastającej wrogości. Nie można udawać, że w końcu nie zrodziła się rezerwa, niechęć, jak również i wrogość po tamtej stronie – są takie ośrodki opinii w Rosji, które uważają nasze państwo za wrogie a nas za wrogów, jednakże trzeba mieć świadomość, że bardzo wiele zrobiliśmy w tym kierunku, żeby tak było. Proszę sobie przypomnieć nawet tak banalną kwestię jak przejazd kilku motocyklistów szlakiem bojowym Armii Czerwonej! To już wisienka na torcie, bo złych sygnałów z Polski jest o wiele więcej, w szczególności „skuteczne” w budowaniu złej atmosfery wokoło Polski i Polaków są te nieszczęsne i niezrozumiałe akty destrukcji dokonywane na pomnikach Żołnierzy Armii Czerwonej w Polsce. Nie da się zrozumieć powodów, dla których strona Polska pozwala na tak niepotrzebne akty destrukcji, dzisiaj 26 lat po początku transformacji? Tego nie da się zrozumieć, to jedna wielka tragedia i nieporozumienie. Przy czym nawet dla pobieżnego obserwatora naszej sceny politycznej jest i musi być zrozumiałym, że tzw. polska polityka wschodnia prawdopodobnie nie jest w pełni rysowana tylko w Warszawie. Jest dla nas bardzo ważnym, żeby nasi rosyjscy i białoruscy przyjaciele, partnerzy i czytelnicy pamiętali o tym, że niestety w pewnym dość znacznym zakresie prawdopodobnie byliśmy tutaj bardziej narzędziem w rękach cudzych i wyrazicielem cudzych interesów niż rzeczywistych odczuć większości Polaków. Przede wszystkim przecież nie mamy ŻADNYCH, naprawdę – żadnych sprzecznych interesów. Sukces ruchu przygranicznego z Obwodem Kaliningradzkim pokazał, jak dobrze możemy współpracować i jak dobrymi sąsiadami jesteśmy – bez względu na to, do czego chcą skłonić nas rusofobiczne części elity. Jak będzie z rusofobią i jej stymulowaniem przy obecnej władzy – tego jeszcze nie można przesądzać. Jednakże ze względu na silnie prawicowy i narodowy charakter tych ludzi, raczej nie należy spodziewać się pragmatyzmu.

Mając na uwadze powyższe – życzmy sobie wszyscy – NAJLEPSZEGO! Przede wszystkim, żeby się skończyła hańbiąca wojna pomiędzy Słowianami, jak również żeby po prostu nie było gorzej. Wówczas, może będzie lepiej? Trzeba dać „lepiej” szansę…

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

19 komentarzy

  1. W 2016 roku, możemy spodziewać się spodziewać dalszego napływu emigrantów z Ukrainy, tak jak to było w 2014 i obecnym 2015 roku. Polska drugim krajem w UE pod względem ilości przyjętych imigrantów w 2014 roku! Zgodnie z raportem unijnego Eurostatu do naszego kraju trafiło 355,4 tys. imigrantów (głównie Ukraińców)
    http://niewygodne.info.pl/artykul6/02717-W-2014-Polska-przyjela-az-355,4-tys-imigrantow.htm

    • Polskie media milczą na temat imigracji z Ukrainy, jedyne na co je stać to serial telewizyjny. Rzeczywistość można zobaczyć w reportażu dostępnym na youtubie pt: EU for U: Shattered dreams of unemployed Ukrainians in Poland (RT Documentary).

      • I to jest nasze ‘giedrojciowe” nieszczęście,
        napływ ukrainców m.in. różnych “Sinkiewiczów,
        czy Szeptyckich” z ‘pode” Lwowa, wcześniej
        ochotnicy neonazistowskich batalionów…innymi
        słowy…bandyci!!

      • Interpelacja nr 238
        w sprawie warunków udzielenia kredytu Ukrainie w wysokości 4 miliardów złotych oraz wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w dniach 14-15 grudnia 2015 r. w Kijowie
        Zgłaszający
        Robert Winnicki
        Adresat
        minister finansów
        minister spraw zagranicznych
        Data wpływu
        21-12-2015
        Data wysłania
        29-12-2015

        http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?typ=INT&nr=238

  2. „Okazuje się, że w tym roku Polska może przyjąć jeszcze więcej imigrantów niż w rekordowym do tej pory 2014. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Ośrodek Studiów Wschodnich – tylko do końca czerwca liczba oświadczeń uprawniających obywateli Ukrainy do krótkoterminowej pracy w Polsce wyniosła aż 400 tys.”

  3. A ilu ludzi wyjedzie? Ze względu na sytuacje ekonomiczną i atmosferę społeczną. Początki PISU fatalne!!!

    • @wlodkowi – Więcej optymizmu – najgorsze jeszcze
      przed Nami, roboty moc(stajnia Augiasza)lecz CIESZ się
      Matko Polsko – ONY i ich chore idee usuwane będą
      sukcesywnie,nie tylko z mediów publicznych…
      TO NAPRAWDĘ CIESZY(tyle lat np. nie byłem w stanie
      oglądać np. “dziennika TV” z uwagi na dominujące
      neokońskie fizjonomie i związaną z nimi formę
      prezentacji informacji). Nareszcie! 🙂

      Do Siego Roku!

  4. Krakauerowi,p.Józefowi,ulubionym komentatorom,na Nowe Otwarcie w 2016 Zdrowia,Pieniędzy,i Pogody Ducha oraz co nie mniej ważne Wolności Słowa.

    • @wlodek
      dzieki ! Nam nadzieje ,ze naleze do “ulubionych komentatorow”, zapotrzebowanie na zdrowie, pieniadze i pogode ducha wielkie, za tem przyjmuje i zyczenia odwzajemniam ….

  5. PiS ma niepowtarzalną szansę na Nowe Rozdanie…
    Drogą rusofobii PiS “zejdzie”..tam gdzie
    są niesławni poprzednicy.Z Nowym Rokiem liczymy
    na odrzucenie chorych “idei” prometeizmu podszytych
    piłsudczyzną i Giedrojciem…

    Ps. Prawdopodobnie “inne” intencje przyświecały podpisaniu
    przez którąstam RP, umowy o małym ruchu przygranicznym…
    🙂

  6. “Pierwyj” tradycyjnie i nieodmiennie od lat w okresie
    sylwestrowo – noworocznym nadaje film “Ирония судьбы, или С легким паром! 1975r. z B.Brylską w roli głównej.
    16:50 – 20.40 czasu moskiewskiego.

  7. Czego OCZEKIWAĆ? Myślę że Prawdy i Pojednania…czy
    naprawdę to tak wiele? Wierzę że Prawda i Pojednanie
    jest w zasięgu Naszych możliwości.Oczywiście mam
    na myśli Nas Polaków – bez “tych” co mówią za Nas,
    w Naszym imieniu, także w relacjach ze Wschodem,czyli
    Rosja Białorusią…zanim odejdę,chciałbym zacytować
    Państwu dwie myśli utrzymane w duchu i klimacie,
    że pomimo podgrzewania nastrojów – JEDNAK MOŻNA!

    ” Albina Siwaka zarekomendowała i wprowadziła do Bractwa

    dr Antonina Danuta Komorowska herbu Korczak –

    wieloletni pracownik naukowy (specjalizacje: immunologia,

    biologia molekularna, chemia doznań smakowych)

    i działaczka opozycji antykomunistycznej – więziona w okresie,

    gdy był on członkiem Biura Politycznego KC PZPR.

    Fakt ten jest dowodem, że możliwe jest pojednanie

    osób prawych bez względu na ich historię”.

    ” Piękny gest pojednania,
    charakterystyczny dla członków Bractwa.
    Dawni przeciwnicy polityczni uścisnęli
    sobie ręce na znak pojednania po uroczystości

    patriotycznej 21 lutego 2015 roku.

    Od lewej: ppłk Mieczysław Cybulski, lat 81,

    kombatant – oficer NSZ (Narodowych Sił Zbrojnych), kilkakrotnie skazywany na więzienie w PRL za walkę

    o niepodległość z bronią w ręku, prezes Stowarzyszenia Twórców Fotoklub Rzeczypospolitej Polskiej,

    prezes Fundacji “Fotografia dla Przyszłości”.

    Od prawej: Albin Siwak, lat 80,

    były członek Biura Politycznego KC PZPR.

    W tle por. Henryk Dziuba ps. “Śmiga”, lat 86, kombatant AK, członek oddziału partyzanckiego AK w Górach Świętokrzyskich, zasłużony fotografik i filmowiec.

    I właśnie TA POLSKA – DROGA i BLISKA mojemu sercu…

    http://www.sstanislaus.pl/pl/index.php?id=54

    Redakcji,p. JÓZEFOWI – imiennie,
    Szanownym Państwu korzystającym,
    z arcyciekawych zasobów OP,
    a zwłaszcza aktywnym Czytelnikom,
    wszystkim bez podziałów na “swoich’
    i “opozycję”,zaglądającym służbowo
    (niech spłynie łaska w postaci…)

    DO SIEGO ROKU

  8. W końcu jakiś rozsądny artykuł. Brawo Panie redaktorze. Niewielu Polaków zdaje sobie sprawę z tego, że w obecnej sytuacji geopolitycznej jedynym słusznym kierunkiem polityki zagranicznej jest znienawidzona ( niesłusznie,pomimo znaczących krzywd wyrządzonych RP) Rosja. W obecnej sytuacji jest to jedyny kraj, z którym współpraca może przynieść wymierne korzyści w nadchodzącej dekadzie. Pomimo zapaści gospodarczej może pomóc gospodarce chińskiej (udostępniając surowce naturalne) w dominacji światowej. Usa to zadłużona przeszłość, która próbuje pudrować swoją porażkę i utratę światowej hegemonii i w nieuchronnej konfrontacji zbrojnej z Chinami nie musi być triumfatorem. W przypadku dobrze rozegranej polityki zagranicznej Polska może odegrać ważną rolę w rozdziale światowego tortu. Mam nadzieje, że Napoleon przy Jarku, to Pikuś (dla niektórych Pan Pikuś). Jeżeli się mylę, to Boże chroń Polskę i Polaków.

  9. Wszystkiego najlepszego dla Redakcji z okazji Nowego 2016 Roku.

  10. Czego tu oczekiwać od roku przestępnego?

    Po prostu pracujemy o dzień dłużej, bo luty ma 29 dni.

    I tyle pewnego, reszta to pobożne życzenia i wróżenie z fusów.

    P.S.

    Poprawka – luty 2016 BĘDZIE MIAŁ 29 DNI, bo nic nie jest pewne w dzisiejszych czasach:

    1. Może nastąpić NUKLEARNA ANIHILACJA wszystkiego (Kononowicz)

    2. Rządzący Polską PiS zmieni kalendarz, bo ma 4 mandatową większość w Sejmie i może to zrobić.

    3. No i co IM/ MU ZROBICIE?

    Amen.

  11. Felieton przeczytalam z wielka uwaga i.”jadnym tchem”.
    Przedstawiona analize zjawisk krajowych, Unijnych i swiatowych podzielam w calej rozciaglosci, wyrazam tez moje ubolewanie nad faktami degradujacymi Polske z jej wiecznymi sasiadami, ktorzy to moga byc zrodlem properyty politycxnej i materialnej Polski a sa celowo i za pomoca syerow z zachodu doszczetnie niszczone.
    Wyrazone w tekscie nadzieje i zyczenia poprawy istniejacych modus vivendi uwazam nie tylko godne uwagi i pokecenia ale nawet mozliwe do realizacji.
    Niestety, co do zadluzenia publicznego musze wyrazic wszelakie obawy, gdyz zadluzenie publiczne wogole nie kezy w reku rzadzacych, to konsekwencja wynaturzonego globalnego systemu nneoliberalbego i rzadow spekulacji finansowej i derywatow: nie ma bankow narodowych drukujacych potrzebne srodki platnicze bez zadnych procentow dla poszczegolnych panstw ….to przeszlisc z innej epoki …System tzw. neoliberalnej wscieklizny zmusza dzien w dzien do brania pozyczek z rynku tzn.nie brania lecz kupowania pieniedzy np.100 zl polskich ( = 25 € ) kosztuje na tym targowisku 150 zl ( = 37,50€ ), jesli jest sie zmuszanym, a jest sie defacto zmuszanym pieniadze nie w drodze polityki finansowej panstwa. pobierania , bo to ekwiwalent uslug i towarow w Banku Narodowym lecz ich kupowania po zawyzonych cenach, ktorych zwrot z galopujacymi % jest matematycznie niemozliwy z uwagi na tzw.matematyczny przyrost i tzw. matematyczna “silnie ” ….. Bez zmaiany politycznego systemu ( swiatowego) zmniejszenie zadluzenia publicznego, nawet przy bestialskim oszczedzaniu i “zabieralnictwu” najbiedniejszym zupelnie niemizliwe …trzeba zdac sobie z tego sprawe i zadac zmiany tego systemu wapiryzmu np.poprzez bezprocentowe pozyczki dla panstw od wlasnych bankow narodowych….innaczej droga Grecji bedzie po koleji droga innych panstw, ktore “podpadna” np.MF W lub jednej z 3 prywatnych rangingagenturom w Usa lub innym , ktorzy dokonuja selekcji przed uduszeniem w komorze gazowej ….nie innaczej, tylko jak to okreslilam “uduszeniu ” …..a wiec pora takze na rozwazeniem czy pueniadze sa dla ludzi i panstw czy ludzie i panstwa sa stwirzone dla pieniedzy gieldy Wall Street.i innych bogow XXI wieku …moze niwa rewolucja czycha niebawem nad calym swiatem …trzeba i te ewentualnosc brac pod uwage, lepiej wiec panstwo spoic wewbetrznie, gdyz po takich erupcjach tylko jednostki sinie ze soba powiazane emocjonalnie nie ugna sie przed zmianami …..

    • @Kroliwa Bona, 02.01’2016, 08:07
      Eratta: ma byc ” za pomoca sterow z zachodu doszczetnie niszczone” a nie jak mi tu sytem automatycznie wymienil :” za pomoca syerow ….” wsciec sie mozna przez te logarytmy….
      Inne “byki” ujda w tloku …….

  12. Królowo ,oczywiście TAK,Dosiego Roku!Obyśmy tracili mniej nerwów!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.