Historia

Czego moglibyśmy nauczyć się na lekcji Powstania Warszawskiego?

Pierwszy budynek Pasażu Simonsa na rogu ulic Długiej i Nalewek, początek XX wieku By nieznany/unknown – Andrzej Jeżewski, Warszawa na starej fotografii, Wydawnictwo Artystyczno-Graficzne, Warszawa 1960, p. 43, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=38251100

Czego moglibyśmy nauczyć się na lekcji Powstania Warszawskiego? Moglibyśmy, gdybyśmy chcieli i byli w stanie. Niestety nie chcemy i nie jesteśmy w stanie – głównie z tego powodu, ponieważ pamięć Powstania ma charakter polityczno-wyznaniowy i jest już dla wielu elementem wojny polsko-polskiej.

Przede wszystkim Powstanie Warszawskie to wielka trauma w indywidualnej pamięci setek tysięcy rodzin. Mówimy o Powstańcach i o cywilnych ofiarach terroru okupanta. Zniszczone miasto, wymordowane setki tysięcy ludzi. Nie sposób pisać o tym bez emocji. Stąd lekcja pierwsza: walka rodzi ofiary. Kto może mieć prawo do decydowania o nich w imieniu okupowanego Narodu, niezdolnego do wyrażania własnej woli politycznej w warunkach ludobójczej okupacji?

Drugą istotną kwestią, będącą pochodną lekcji pierwszej jest okoliczność czysto logiczna, którą powinien uwzględniać każdy dowodzący, czy to polityk, czy to wojskowy. Otóż, jeżeli się w jakąś interakcję wchodzi, to trzeba również zachować sobie autonomię decyzji o możliwości wyjścia z niej. Jest to brutalna lekcja druga, której bezwzględności nieprzestrzegania skutków doświadczyliśmy tak boleśnie przez wszystkie 63 dni chwały Warszawy. Powstanie miało trwać kilka dni, jednak trwało tyle, na ile starczyło bohaterstwa i poświęcenia Bohaterów i Męczenników sprawy narodowej. O ile do Powstania weszliśmy własną inercją, a decyzja polityczna była generalnie akceptowana przez ogół, jak również miała w istocie znaczenie wtórne, bo Powstanie i tak by wybuchło. To w ogóle nie było myślenia o jego zakończeniu. Dorobiono teorię o „zdradzie” ze strony ZSRR Józefa Stalina, chociaż ze względów politycznych było fantasmagorią i czystym myśleniem życzeniowym spodziewać się czegokolwiek, czego nie uzgodniono. Zresztą nadal nic nie wiadomo o tym, jakie relacje były pomiędzy „rządem” w Londynie, a władzami brytyjskimi w kontekście Powstania. Na ile to była autonomiczna decyzja, a na ile „oczekiwana”, dowiemy się może za 200 lat. Wielka Brytania opiera swoją państwowość na poważnym podejściu do archiwów.

Trzecią sprawą, jaka ujawnia się na kanwie tragedii Powstania i jego długofalowych skutków, jest pytanie o rozumienie prawa do sprawowania władzy nad zbiorowością i kształtowania jej losu. Jeżeli bowiem wyjdziemy z założenia, że politycy i wojskowi zaakceptowani przez zachodnich aliantów jako godni do sprawowania władzy nad przekazywaniem złota wywiezionego przez internowaną w Rumunii wrześniową elitę – to legalny rząd. To powstaje szereg pytań, przede wszystkim o to, czy suwerenem władzy mogą być „sojusznicy”? Jeżeli tak, a jak wynika z rozumienia naszej historii przez całą postsolidarnościową elitę, to co z PKWN? Przecież został mianowany z nadania innego sojusznika, może nie naszego, to jednak na pewno sojusznika – zachodnich sojuszników, bez którego wygranie wojny z Niemcami byłoby NIEMOŻLIWE.

Jeżeli uznajemy, że sytuacja w której „sojusznicy” w obliczu wojny na wyniszczenie, nie dotrzymują swoich zobowiązań, następnie przyczyniają się do internowania legalnego rządu państwa, którego terytorium zostało zajęte przez wrogie siły. W konsekwencji aprobują własnych nominatów do sprawowania formalnej władzy – jest normalnym, demokratycznym sposobem wyłaniania władzy. To nie miejmy pretensji do Józefa Stalina. Ponieważ zrobił dokładnie to samo w 1944 roku, co alianci zachodni na przełomie 1939 i 1940. Z tą różnicą, że zapłacił za ten przywilej krwią ponad pół miliona Bohaterów Armii Czerwonej, którzy zginęli podczas wyzwalania ziem polskich spod władzy hitlerowskiego faszyzmu.

Zapamiętajmy te trzy lekcje, ponieważ w Europie Środkowej i Wschodniej, historia kołem się toczy. Ponownie możemy byś w sytuacji, w której będziemy w sytuacji zero-jedynkowej, bez możliwości decydowania o sobie. Wówczas ponownie nasi „sojusznicy” zdecydują o naszym losie – za nas i bez nas, posługując się wybranymi przez siebie, protegowanymi z naszych niestety elit. Jakie ci ludzie będą firmować decyzje, a jakich NIGDY NIE POWINNI, powinniśmy wywnioskować z lekcji traumy jakiej dostarczyło nam Powstanie Warszawskie.

Żeby dobrze zrozumieć ówczesną sytuację, kontekst z perspektywy uczestników tamtych tragicznych wydarzeń, a zarazem oddać im cześć, warto zajrzeć do książki pana Jana Kurdwanowskiego „Mrówka na Szachownicy”. Autor był uczestnikiem Powstania i pisze tam o swoich doświadczeniach, obserwacjach i formułuje wnioski, które nie przyniosły mu ani popularności, ani sławy – bo jest autorem przemilczanym.

Niech historia będzie nauczycielką życia… dla przyszłości. Przeczytajcie Państwo tą książkę, jest cała umieszczona na wskazanej stronie Autora. Jeżeli ktoś nie ma czasu na całość, to niech chociaż zdecyduje się na wstęp i prolog. Te fragmenty wybitnego dzieła, prawdziwego świadectwa epoki, powinny Państwa tak wciągnąć, że przeczytacie całość.

Wieczna cześć i chwała uczestnikom Powstania Warszawskiego, Gloria Victis…

Ps. Ilustracja tekstu to Pasaż Simonsa, miejsce opisywane w książce “Mrówka na Szachownicy”.

38 komentarzy

  1. Nabuchodonozor

    Słyszałem o panu Kurdwanowskim, przeszedł przez Powstanie na pierwszej linii frontu – walczył o pokazany Pasaż/Arsenał. Warto przeczytać.

  2. Dla przypomnienia tym którzy zapomnieli przypominam.
    W wyniku układów Jałtańskich Polska była taką jaką być mogla, socjalistyczną satelitą ZSRR – nie rosyjskim – albo Polską Republiką Radziecką innej możliwości nie było. W chwili wybuchu powstania PKWN był uznany przez wszystkie pastwa zachodnie za jedyny legalny rząd Polski, a w Londynie pozostało już tylko “grono kolesi” takie są fakty. Co ciekawe, w Jałcie trzech wspólników ustaliło również wschodnie granice Polski na linii Curzona – Curzon był anglikiem.
    Zachodnie granice Polski wbrew woli państw zachodnich ustalono dopiero 1945 roku na konferencji pokojowej w Poczdamie. W chwili wybuchu powstania wiedziano tylko o Jałcie i można było przypuszczać ze Polska z wojny wyjdzie terytorialnie okrojona. W tych warunkach Powstanie Warszawskie to był krzyk rozpaczy, dramatyczna próba odwrócenia biegu historii. Tymczasem, z woli Stalina , wbrew stanowisku USA i Anglii, Polska wyszła z wojny w przyzwoitych granicach, z szerokim dostępem do morza i co ważne etnicznie i religijnie jednolita.

    • Trzeba jeszcze uwzględnić polityczne zamiary premiera Mikołajczyka, który na dzień przed wybuchem powstania złożył wizytę w Moskwie. Powstanie miało być kartą przetargową londyńskiego “jaśnie państwa” i ich lokai w negocjacjach ze Stalinem, a okazało się ich ostateczną katastrofą. Jak wiele razy w historii zabrakło im inteligencji i szacunku do własnego narodu oddanego na rzeź okupantom. Dla nich liczyły się tylko latyfundia na wschodzie.

      Sanacyjny rząd londyński T. Arciszewskiego (jak na ironię wywodził się on z lokajskiego PPS) w sprawie granicy na Odrze i Nysie popierał stanowisko zachodnich aliantów (?) i twierdził, że “Ziemie Zachodnie nie są Polsce potrzebne”.
      Na stanowisko rządu Arciszewskiego przez lata powoływał się kanclerz RFN, Konrad Adenauer, uznając wypowiedź londyńskiego rządu RP za głos „wolnej Polski”.
      Jeszcze we wrześniu 1953 roku Wielka Brytania (obecnie najważniejszy europejski sojusznik IIIRP w polityce rządu vvvo-PiS) przygotowała tajny projekt pozbawiający Polskę terytorium między Nysą Kłodzką i Łużycką w wypadku podpisania traktatu pokojowego między czterema mocarstwami a zjednoczonymi Niemcami. – „Historia polityczna Polski 1944-1991” – A.L.Sowa

    • @Dom, 01.08’2019 at 06:21

      Sformulowanie komentatora, ze powstala po 2WS Polska to rzekomo “socjalistyczna satelita ZSRR” lub “Polska Republika Radziecka” nie odpowiada ani mentalnie ani formalnie prawdzie i juz zupelnie brakuje do powyzszych stwierdzen podstawy prawnej.

      Twierdzenia komentatora sa natury zwyczajowej , lansowanej przez rusofobow oraz zachodnie sluuby specjalne by pod kazdym wzgledem politycznie, ideologicznie i gospodarczo wyrazic Polsce i Polakom oraz panstwom militarnego bloku Ukladu Warszawskieho pogarde i wyeliminowac konkurencje gospodarcza i naukowa…

      Z naciskiem podkreslam, ze ani 1 godziny w Polsce po roku 1939 czy po 1944 nie istniala radziecka administracja ani militarna ani cywilna.

      Takze nigdy niebylo radzieckich sadow ani militarnych, w tym wojennych ani sadow powszechnych, takze calkowicie wladza ustawodawcza ( sejm ) i wykonawcza wszyskich szczebli nie byla radziecka, to samo dotyczy wszelkiego szkolnictwa/oswiaty i nauk wyzszych,szpitalnictwa czy ogolnej sluzby zdrowia, kultury wszystkich szczebli, rozglosni radiowych i telewizyjnych….

      Nigdy, przenigdy nie bylo militarnych ani cywilnych organow radzieckich paralernych do polskich czy polskich organizacyjnie podporzadkowanych radzieckim wladzom….to po prostu zlowroga propaganda a np.w Niemczech wszedzie byly militarne wladze adminisracyjne, wszedzie byly komendantury amerykanskie w amerykanskiej strefie militarnej, francuskie we francuskiej strefie militarnej oraz brytyjskie w brytyjskirj strefie militarnej, decyzje podejmowane na tetenach niemieckich musialy byc przez te militarna administracje zezwalane i kontrolowane, w tym rozglosnie radiowe czy TV, orkiestry i teatry…

      Nie bylo zezwolenia danej komndantury nie wolno bylo danej osobie pracowac tu czy tu czy w radio/tv czy w porcie lub fabryce…do dzis jest izraelskie prawo militarne na terenie bylej Palestyny, ktore musi na wszystko wydac zezwolenie, na leczenie w szpitalu czy zezwolenie na prace itd..ci ludzie przrciw temu tam sie burza…

      Podobnie wladze militarne wujka w Ameryce Lacinskiej, czy dzis juz okrojone w Japoni i Korei Poludniowej…..

      Z Vietnamu to amerykanski militarny zarzad administracyjny Vietnamczycy “wy******li” na zbyty pysk…bardzo krwawo walczac o to…

      Nie z milosci do Polski ale z wysoko racjonalnych pobudek Zw.Radz. utworzyl nowa Polske zwana PRL i jej tereny na wlasne potrzeby jako “zderzaki” /ewentualny poligon wojenny i strefe promieniotworcza po ewentualnym zrzucie bombki atomowej na Niemcy, z koniecznym dla tych potrzrb dostepem do morza i gleboko “wchodzac” poprzez ziemie zachodnie, powracajace do macierzy w ochronne stanowiska militarne w stosunku do Niemiec….dla zapewnienia sobie i Europie spokoju i ztlamszenie faszyzmu na Ukrainie,Litwie i Bialorusi oraz w bardzo mocno sfaszyzowanych panstwach przybaltyckich “zabrano” pod wlasna administracje wschodnie tereny Polski,.ktore tetnily od politycznych i klasowych konfliktow…

      PRL byl od poczatku /od 22.07’1944 panstwem suwerenym a jego granice gwarantowal Zw. Radz…

      W PRL srodki produkcji i wlasnosc ziemska miala charakter mieszany prywatno-panstwowy, przeto o socjalistycznym systemie produkcji i zarzadzania nie moglo byc mowy…

      Komunizmu w obliczu w /w faktow w PRL nigdy, nawet eksperymentalnie nie bylo , nigdy nie powstaly Kibuze jak w Izraelu czy komuny.miejskie jak np.we francuskim Metz…..przeto prosze trzymac sie scisle faktow i nie szerzyc tj. powtarzac wrogiej i pogardliwej propagady zachodniej….
      Tragedia dla Polski stala sie podziemna walka “jasnie panstwa” i kleru z “nowa”, humanitarna a nie arystokratyczna Polska oraz polityczne, gospodarcze ,kulturalne i ideologiczne sankcje tzw.”zachodu” w stosunku do Polski i wogole w stosunku do panstw Ukladu Warszawskiego z blokadami we wszystkich dziedzinach , ciezkim sabotazem mentalnym i gospodarczym w tym wprowadzaniem masy faszywych pieniedzy do obiegu i ciezka zaraza pogardy do ludzi, co dzis owocuje u “naszych elit” i szerokich mas rusofobia i ciezkim szokiem alergicznym na wyraz “komunizm”…..
      *******
      Poleglym i innym ciezko przez los doswiadczonym Ofiarom krwawego wyniszczenia narodu podczas PW w imie klasowych walk feudalow i kleru z cywilnym spoleczenstwem nowozytnym chwala i wieczny pokoj im duszom…
      ****
      Czy redakcja mogla by wydrukowac poezje Krzysztofa Kamila Baczynskiego,poleglego w bardzo mlodym wieku podczas walk PW ?
      Po 70-ciu latach nie placi sie juz tantiem autorskich….
      O K.K. Baczynskim to juz chyba nikt nie pamieta, byl w PRL-skich szkolach traktowany jako poeta i bohater PW ze stosowna chwala i a kunszt jego poezji znajdowal cczigodne miejsce …..

      • @krolowa bona. 2 sierpnia 2019 at 06:40

        Doskonale to ujęłaś. 100/100
        Dodam tylko, że obowiązujące prawo w PRL było rodem z II RP tylko dostosowane do humanitarnych wymagań nowego systemu, do zmienionych warunków gospodarki socjalistycznej, a oryginalne prawo pracy chroniło robotnika przed wyzyskiem gwarantując mu pełne bezpieczeństwo.

        Natomiast poniższe twoje stwierdzenie, każdy dureń powinien wreszcie przeczytać i zrozumieć komu zawadzał nowy system sprawiedliwości społecznej. Pozwoliłem sobie je wyłuszczyć:

        “Tragedia dla Polski stala sie podziemna walka “jasnie panstwa” i kleru z “nowa”, humanitarna a nie arystokratyczna Polska oraz polityczne, gospodarcze ,kulturalne i ideologiczne sankcje tzw.”zachodu” w stosunku do Polski i wogole w stosunku do panstw Ukladu Warszawskiego z blokadami we wszystkich dziedzinach , ciezkim sabotazem mentalnym i gospodarczym w tym wprowadzaniem masy faszywych pieniedzy do obiegu i ciezka zaraza pogardy do ludzi, co dzis owocuje u “naszych elit” i szerokich mas rusofobia i ciezkim szokiem alergicznym na wyraz “komunizm”…..”

      • Ja nigdy nie twardzielem ze w PRL były jakieś sądy sowieckie czy sowiecka administracja. PRL była uznanym przez społeczność międzynarodową niepodległym państwem, PRL mila swoje godło i hymn państwowy. PRL była państwem polskim. Natomiast z całą pewnością PRL była satelitą ZSRR i jako satelita nie mogla samodzielnie kreować swojej polityki zagranicznej czy samodzielnie decydować o strategicznych sojuszach wojskowych. Nie mniej jednak uważam ze PRL była bardziej samodzielna od |||RP, bowiem w PRL decydenci po wytyczne jechali do Moskwy, dzisiaj decydenci po wytyczne chodzą do ambasady USA w Warszawie. Co prawda w PRL były oddziały armii czerwonej, jednak nikt ich do Legnicy i gdzie indziej nie zapraszał, obecnie decydenci zapraszają obce wojska do wojska, rzekomo, do obrony granic Najjaśniejszej Rzeczy Pospolitej. Tak wiec widzimy, że mimo wszystko, PRL była bardziej politycznie samodzielna niż dzisiejsza |||RP.

        • Trafne uwagi. Zgadzam się. Jedno jednak należy podkreślić, że pozostanie radzieckich baz wojskowych po wojnie w Polsce, było konieczne w tamtych warunkach geopolitycznych. Po pierwsze – jako gwarancja bezpieczeństwa naszych nowych zachodnich granic i ziem odzyskanych. Po drugie – jako odpowiedź na pozostanie wojsk amerykańskich w NRF i zachodnie plany operacji wojennych p-ko nowemu blokowi socjalistycznemu. Gdy blok się skończył, Rosjanie zwinęli się i wyjechali. Ręczę, że amerykanie tego nie zrobią już nigdy, chyba, że upadną. Jak zawojują cały świat i go sobie skolonizują to też ich bazy będą, pozostaną i jeszcze każą sobie płacić za nie, aby pilnować zainstalowane rządy w podbitych państwach. To są nowe formy kolonizacji świata przez Anglosasów, tylko w zmienionych już nieco warunkach społecznych i systemach politycznych sterowanej demokracji. Komu to zawdzięczamy wiadomo.

          • “Jak zawojują cały świat..” Tzn. dobrze widzisz.
            Ameryka pełni dziś rolę Rosji sowieckiej Trockiego.
            Chcą narzucić kuli ziemskiej jedynie słuszną demokrację
            i prawaczłowiecze. Jest to kontynuacja komunizmu
            (neokonserwatyzm= neotrockizm) dążącego do zbudowania Światowej Republiki Rad…

            “Po pierwsze – jako gwarancja bezpieczeństwa naszych nowych zachodnich granic i ziem odzyskanych.” E, tam.. TO przy okazji – szło
            o zabezpieczenie szlaku do DDR…. 🙂

          • @krzyk58. 3 sierpnia 2019 at 08:00

            Przestałbyś się już ośmieszać z tym trockizmem amerykańskim rzekomo komunistycznym. W taką karkołomna retorykę nikt myślący ci nie uwierzy. Gołym okiem widać, że to zachodnia kapitalistyczna oligarchia chce posiąść władzę nad światem, jak kiedyś Watykan przy pomocy świętego cesarstwa rzymskiego narodu niemieckiego ewangelizując ogniem i mieczem ludy podbite. Czasy się zmieniły więc i metody zmodyfikowano, bo po rewolucjach społecznych zaistniała już konieczność uwzględniania minimum praw człowieka. W gruncie rzeczy chodzi o władzę kapitału a nie demokrację i trockim, nawet ten wypaczony. Kiedyś Wielomscy dali lekcję prawdy w temacie, ale widać ją ponominowałeś, a szkoda bo ci nawet cytowałem.

            Nawet jeżeli zabezpieczali sobie szlak do DDR to dla nas przy okazji politycznie było to korzystne. Ekonomicznie chyba też, bo nie czytałem żadnej obiektywnej krytyki w temacie.

          • “Przestałbyś się już ośmieszać z tym trockizmem amerykańskim rzekomo komunistycznym.’ ……………………………..Poczemu?
            Skoro ‘takie” ma (neokonserwatyzm) konotacje…Miecławie weźmy ,”rozbierzmy do naga” 🙂 (taka przenośnia), choćby V.
            Nuland (pomijam brzmienie prawdziwego nazwiska) to,ta, od ciasteczek na ostatnim kijowskim majdanie – kogo, co, ujrzymy?Lewaczkę i sympatyczkę Lwa Bronsteina. Tak,jak donaci ‘Wielkiej” Sosjalistycznyj Rewolucyi Październikowyj to wielki ponadnarodowy kapitał z Wall Street… czy ‘naszych” towarzyszy, pezetpeerowsko-eseldowskich, uniowolnosciowych, solidarnościowych…nieważne czy z ‘prawicy czy lewicy”… dumaj, dumaj… 🙂
            A Ty taki zero-jedynkowy, gdy tymczasem rzeczywistość skrzeczy, nie tylko dlatego że jest pod butem, a dlatego że jest b. złożona… albo prosta 🙂 niż zakładasz.
            “Natomiast współcześnie mianem trockistów piętnuje się w Stanach Zjednoczonych tych zwolenników prawicowych nurtów politycznych, którzy odcinając się od swojej lewicowej tradycji doczekali się od swoich niedawnych ideowych pobratymców złośliwego szyldu pod zbiorczą nazwą „nowego konserwatyzmu”. Faktycznie, wielu wpływowych trockistów, łącznie z ich ideowymi następcami przeszło, poprzez antystalinizm, szerzej antykomunizm i „zimną wojnę” na pozycje zwolenników aktualnie panującej w USA demokratyczno-imperialnej ideologii.” http://smp.edu.pl/trockisci-z-waszyngtonu/ Воот! 🙂 Odrzuć jeszcze linkowany portal marksistów, BO fakty nie pasują do twojej teorii – więc zaprzeczasz faktom. …kłania się tobie już Hegel! 🙂
            Miecławie powiem tobie- w zaufaniu na ucho ,iż wystarczy znać ‘ogólne ramki’, i tego trzymać się, wszystkie potrzebne komponenty dostępne są
            w internetach – nie ma potrzeby ‘odkrywać hameryki’, czy udowadniać
            (na siłę) iż nie ‘jesteśmy” wielbludem” – dlatego lansowane tezy układają się pocichońku w logiczną całość.
            http://kotwicki.blogspot.com/2012/03/komandosi-lata-70-i-poczatek-80.html

            https://histmag.org/Polska-Partia-Socjalistyczna-i-jej-reaktywacja-15127

            Kim są amerykańscy neokonserwatyści
            https://www.youtube.com/watch?v=YknHFSAeTiI

            A, co byś nie miał problemu ze zrozumieniem – “wklucz ‘ polskie napisy.
            Który raz wklejam?
            …Jestem cierpliwy…BO, ważny jest cel jaki postawiłem przed sobą. 🙂
            “Nawet jeżeli zabezpieczali sobie szlak do DDR to dla nas przy okazji politycznie było to korzystne.”
            Nie przeczę. BA! Napiszę więcej, to był naprawdę kulturalny ‘okupant”….
            (szkoda że to”raczej” nie wróci… lecz, nigdy nie mów – nigdy) kultura i klasa, czego nie możemy powiedzieć o żołdakach z US Army!
            Bonus muzyczny: ККХ – В путь-дорожку дальнюю
            https://www.youtube.com/watch?v=duuSTuXck_Y

            @wmw. http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/07/rosja-miala-zostac-podzielona-w-latach-90-tych-na-10-panstw/

          • @krzyk58. 3 sierpnia 2019 at 21:26

            Przeczytaj te linkowane materiały ze zrozumieniem, a może wreszcie cię oświeci, że ten cały niby trockim to fałszywa flaga kapitału? Z trockizmu zaczerpnięto ideę permanentnej rewolucji, tylko że zamiast proletariackiej jest permanentna rewolucja burżuazyjna i kulturowa w interesie panowania nad światem anglosaskiej oligarchii. Tego trockizmem nazwać nie można, ale oczywiście agenci wpływu taką nazwę stosują, bo zniechęca do studiowania myśli Trockiego oraz marksizmu w szerszym kontekście. To specjalna taktyka i retoryka wszelkiej maści pseudo-intelektualistów zajmujących się pisaniem bzdetów bez wartości, na zasadzie co Marks miał na myśli kiedy nie myślał. Wszystko de facto ma służyć interesom kapitału.

            Oczywiście świat nie jest 0-1, ale moja ocena i opinia tak. Bo albo jesteś egalitarystą, a to zobowiązuje do innego patrzenia na świat i jego wartości, albo jesteś liberałem i kapitalistą, co wiąże się także z innym postrzeganiem funkcjonowania świata.

            Tu masz dobry przykład trafnej opinii prawdziwych trockistów o tej lewicy burżuazyjnej realizującej interesy kapitału:
            “Dopóki lewica rewolucyjna nie zda sobie sprawy z tego, że walka kulturowo-obyczajowa, prowadzona przez lewicę burżuazyjną, toczy się zamiast walki klasowej i że tak było od zawsze, to nigdy nie stanie się siłą samodzielną.”
            (…)
            Ponadto, jeśli już większość Polaków ma pozytywny stosunek do praw osób LGBT, to nie oznacza to, że są oni zgodni z opiniami, że publiczne promowanie seksualnych zachowań osób LGBT nosi znamiona takiej samej pornografii, co seksualne zachowania osób heteroseksualnych. Tolerancja dla prywatnych zachowań seksualnych jest głoszona nawet przez przedstawicieli Kościoła katolickiego. Tolerancja na tym polega, że niekoniecznie odnosi się do tolerowanych zachowań entuzjastycznie. Zmuszanie społeczeństwa do entuzjazmu wobec LGBT wykracza poza granice tolerancji i staje się, dialektycznie!, nietolerancją wobec osób, które już tolerują z niechęcią.

            Tu mamy zasadniczą różnicę między segregacją rasową a tolerancją wobec osób LGBT. Kolor skóry był faktyczną, realną przyczyną dyskryminacji materialnej, bytowej. Przynależność do grupy LGBT nie stanowi przyczyny takiej dyskryminacji. Kwestia orientacji seksualnej nie stanowi więc elementu pojawiającego się w relacji produkcji. Niektóre osoby LGBT doświadczają dyskryminacji ze strony osób, które są po tej samej stronie barykady, jeśli chodzi o walkę klasową, inne znajdują się po przeciwnej stronie barykady, po stronie kapitału. Tylko uznanie, że walka klasowa straciła na znaczeniu we współczesnym społeczeństwie może powodować zastąpienie jej przez kwestie obyczajowo-kulturowe. Nie sposób jest spójnie połączyć obu kryteriów walki klasowej, a więc i marzyć o skuteczności tej walki.

            Tzw. nowe ruchy społeczne pojawiły się masowo na Zachodzie w latach 60-tych, na fali kryzysu i upadku mitu ZSRR jako sukcesu „realnego socjalizmu”. Były reakcją tych nurtów antykomunistycznej lewicy burżuazyjnej, koncyliacyjnej wobec burżuazji i kapitału, które były zmuszone do milczenia i gryzienia się ze swoimi wątpliwościami przez 25 lat propagandy sukcesu uprawianej przez stalinowskie ekipy w ZSRR i państwach satelickich. Nie było nowością zastępowanie marksowskich kryteriów walki klasowej kryteriami przedkładanymi przez przeciwników Marksa wśród postępowych liberałów i demokratów, a także w łonie samych masowych partii robotniczych. Spór nie jest więc ani nowy, ni wyssany z palca. To Nowa Lewica udaje, że splendoru nowości nadaje jej tezom postęp technologiczny itp. Stary spór toczy się w nowych dekoracjach, nie zmieniając istoty sprawy.

            Protesty przeciwko „paradom równości” są więc z pełną hipokryzją ośmieszane jako demonstrowanie odruchu niższości przez „gorszych”, mniej „luzackich”, mniej „cool” przedstawicieli społeczeństwa. Wracając do Younga i Posenera: „Ta ‘deprymująca prawda’ uderza szczególnie mocno w tych, którzy nie mają żadnego usprawiedliwienia dla swojej porażki – nie są ani imigrantami, ani czarnoskórymi, ani niepełnosprawnymi, ani też kobietami, którzy mogliby się skarżyć na dyskryminację i domagać się wsparcia”.

            Fakt, poza kapitalistycznymi stosunkami nie mają oni żadnego usprawiedliwienia dla swego „nieudacznictwa”, ba, na ich „nieudacznictwie” opiera się sukces gospodarki kapitalistycznej. A sukces gospodarki kapitalistycznej jest warunkiem realności pozapłacowych tytułów do udziału w podziale dochodu i dochodów.

            Dlatego stosunek Nowej Lewicy do robotników ma charakter klasowy, Nowa Lewica w tym względzie znajduje się po tej samej stronie barykady, co kapitał. Dla niej robotnik jest „Innym”.

            Kapitał unika konfrontacji w walce klasowej. Lewica walczy z ofiarami kapitalistycznego wyzysku, jasno wyrażając swój wybór polityczny i klasowy. Lewica radykalna natomiast odmawia „dzielenia lewicy”. Czyżby w imię skuteczności walki z kapitałem? Zastępuje nie od dziś klasę robotniczą warstwami pośrednimi, co bardzo pomaga w kamuflowaniu kapitulacji przed kapitałem.
            Zaiste – porażka klasy robotniczej jest rzeczywistym programem współczesnej lewicy.”
            Ewa Balcerek i Włodek Bratkowski
            28 lipca 2019 r.
            http://1917.net.pl/node/23793

            Nie jestem jakimś fanem ich opinii, ale powyższa trafnie diagnozuje wypaczenie idei lewicowych przez liberałów kulturowych pod szyldem lewicy burżuazyjnej.

            Kapitał, burżuazja naprawdę odrobili lekcje z rewolucji październikowej i potrafią obecnie świetnie rozbijać ruchy lewicowe, a ich idee przejmować i zamieniać na działania z korzyścią dla siebie, np. jako respirator ekonomiczny dla biednych z zyskiem dla bogatych. To świetnie działa i PiS obecnie to stosuje, przy czym zaczyna stosować retorykę para-socjalistyczną, aby pozbawić argumentów opozycję i partie bardziej lewicowe. Interesy kapitału nie są zagrożone dzięki temu, więc sądzę, że i zyskają poparcie części kapitału, a nie tylko biednych.

            A co do nowej PPS opisanej przez Histmag, to mogę powiedzieć jedno – PI i lewica burżuazyjna, którzy przyczynili się do rozpadu PRL. Nie ma nad czym deliberować, ani im współczuć, że nie osiągają szerszego poparcia. Nie zdradza się ideałów i nie idzie na współpracę z zachodem p-ko własnemu państwu, jakie by ono nie było. “Karierowicze” jak trafnie nazwali ich esbecy nadając kryptonim ich rozpracowaniu, co przytacza Histmag, szybko skończyli karierę w III RP. Przegrali w starciu z prawdziwą burżuazją i bardzo dobrze, mają szkołę życia skoro kiedyś nie myśleli.

      • Czy redakcja mogla by wydrukowac poezje Krzysztofa Kamila Baczynskiego,poleglego w bardzo mlodym wieku podczas walk PW ?
        O K.K. Baczynskim to juz chyba nikt nie pamieta, byl w PRL-skich szkolach traktowany jako poeta i bohater PW ze stosowna chwala i a kunszt jego poezji znajdowal cczigodne miejsce …..

        DZIEŃ DOBRY
        NIE MOŻNA ZE WZGLĘDU NA PRAWA AUTORSKIE, CO NAJWYŻEJ NA PRAWIE CYTATU FRAGMENT TWÓRCZOŚCI LUB JEGO KRYTYCZNĄ ANALIZĘ. TAKIE JEST PRAWO. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

        • @WEB.JOZ.
          Prosilabym o sprawdzenie czy po uplywie 70-ciu lat obowiazuja prawa autorskie iplacenie tantiem, z uplywem 70-ciu lat od smierci tworcy prawa autirskie wygasaja z mocy prawa,.tak to poezje K.K.Baczynskiego, Slowackego, Reja,Mickiewicza,Kotarbinskiego ( uplyw.lat.od publikacji daneho dziela), Kochanowskiego czy Kopernika lub Petrarki itd., itd, itd. mozna by bez obawy oplat tzw.tantiem do rak artysty lub jego spadkobiercow drukowac a.np.dziela Chopina, Czajkowskiego, Arahma Haczaturiana ( fantastyczne balety ), Prokofiewa, Ravela …..itd….zamieszczac.muzycznie….
          Warto powyzsze sprawdzic i ewentualnie drukowac /zamieszczac klasyke.np.min mity greckie,.bajki braci Grimm…
          Pozdrowienia

        • ale, podac miejsce. gdzie to mozna znalezc, to chyba mozna …? 🙂 !

          https://www.youtube.com/watch?v=5rjKRJeyvyY

          administrator napisal (…)
          WEB. JÓZ. NIE MOŻNA ZE WZGLĘDU NA PRAWA AUTORSKIE (….)

      • @krolowa bona ” w ri/poście dedykowanej kom Dom” “2 sierpnia 2019 at 06:40 ” Z naciskiem podkresla………. że ZAPEWNE “niczego” nie było?
        CZYŻBY?
        Rozumiem, ŻE nie było ‘różnych takich Skulbaszewskich”, np. w IW?
        ” Gdyby nie marszałek Rokossowski to terror w LWP byłby znacznie większy . Jednocześnie przez cały ten okres polonizował LWP . Między innymi odsunął dowódcę Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Toruniu gen . Nikołaja Iwanowa za to , że ten mówił po rosyjsku , a nie po polsku i mianował na jego miejsce już polskiego oficera .”
        – “Marszałek Rokossowski – zszargany i poniżony , bo w strasznie trudnych warunkach walczył o Polskość”.
        NU i czto – “krolowo?…….. Przyznam że nie lubię czytać “rozwleczonych” komentarzy, więc zaprzestałem lektury na trzecim akapicie. Wystarczy. – Na miejscu “krolowej” nie używałbym
        aż tak jednoznacznej retoryki, zwłaszcza w sytuacji gdy miast
        wiedzieć co się pisze – “krolowa”, tylko PISZE CO WIE… 🙂

        Zauważyłem też “wycieczkę” w poście komentatorki :)”Anonim
        5 sierpnia 2019 at 21:45″ · Odpuszczę sobie.. zdrowia życzę.Jako dodatek do życzeń – przesyłam sentencje Sokratesa w (temacie). “Zdrowie to nie wszystko, lecz wszystko bez zdrowia jest niczym’.
        Amen.
        🙂

        • “krolowo bono” w nawiązaniu do w./zamieszczonych życzeń – proponuję aby moje słowa nabrały ciała. Hubert Czerniak TV – Jak zadbać o dobre zdrowie i świetną formę w każdym wieku – To możliwe! 🙂
          https://www.youtube.com/watch?v=THM5mDf0m1A&t=834s
          Pozostaję z (taką cichą) nadzieją, iż “krolowa” (po zapoznaniu się z treścią
          wykładu) nie będzie powielała lewackich bredni “o ociepleniu klimatu,
          szkodliwym dwutlenku węgla, smogu” itp. po prostu – “normalnie” – zmądrzeje , “kiedyś” TO musi przyjść, a lepiej późno niż wcale – nieprawda’ż?

  3. Współczesne władze apologizują jedną z najcięższych zbrodni przeciwko narodowi polskiemu. Wywołanie tego powstania było rozkazem wymordowania 200 000 Polaków, zburzenia najcenniejszego miasta na polskich ziemiach. U progu pokoju i rozpoczęcia odbudowy kraju wymordowano 200 000 Polaków potrafiących czytać (co było wówczas rzadką umiejętnością w Polsce), często posiadających maturę a nawet uniwersyteckie i politechniczne dyplomy. Niezależnie od tragedii osobistych ofiar i ich rodzin, ci ludzie byli nadzieją narodu na powojenną odbudowę. To oni mieli zostać nauczycielami, konstruktorami, technologami i duchowymi przewodnikami naszych rodziców. To w Warszawie zlokalizowane były ośrodki naukowe i technologiczne potrafiące zaprojektować i wyprodukować aparaturę optyczną, przyrządy pomiarowe, technologicznie złożone narzędzia. To tam żyli ludzie potrafiący zaprojektować nowe miasta, arterie komunikacyjne, gospodarkę energetyczną i wodną odradzającego się państwa. To z powodu ich straty niepiśmienni Polacy stanęli do odbudowy, pozbawieni przewodników. Decyzję o wybuchu powstania podjęli wykształceni generałowie i pułkownicy, a nie dzieciaki z butelkami benzyny. Oni wiedzieli, że powstańcy zginą, a miasto legnie w gruzach. Dlaczegóż więc tej zbrodni się dopuścili? Czyżby owe harakiri na cudzych brzuchach było warte usiłowania poruszenia światowej opinii publicznej wizją zmiany polskiego ustroju? Świat nie wylewał łez nad polskimi powstańcami. Świat cieszył się już bliskim końcem wojny i wzruszył ramionami zdziwiony polskim zbiorowym samobójstwem. Znamiennym jest fakt, że choć Niemcy dokonali masowego odwetu na cywilnej ludności Warszawy, to organizatorom powstania zapewnili bezpieczne schronienie pozwalające doczekać końca wojny i urządzić się z dala od Polski. Jeżeli jednak ktoś ze sprawców powstania stanął przed sądem, to tylko dlatego, że zrezygnował z niemieckiej ochrony.

  4. Dowództwo AK nie przewidywało w zasadzie walk w Warszawie, stąd decyzje z czerwca-lipca 1944 o wywiezieniu dużej ilości broni i amunicji ze skrytek w mieście – do skrytek w okolice Warszawy.

    Miało to służyć szeroko rozumianemu planowi “Operacja Burza”.

    I tej broni dramatycznie zabrakło w dniach Powstania.

    A że był zapał i chęć “rozliczenia się” z okupantem, gdy widowiskowo jego zniszczone ofensywą Sowiecką oddziały i administracja – wycofywały się kilka dni przed Powstaniem – to inna sprawa.

    Szkoda ludzi i szkoda Miasta.

    Ale stało się i jest teraz elementem naszej historii.

  5. Aby tę lekcję zrozumieć, trzeba mieć honor i nie służyć okupantom, także duchowym oraz mieć wiedzę i być z natury odpowiedzialnym człowiekiem wobec ojczyzny i narodu. Tych przymiotów nasza “elita” nie posiada.

  6. Niczego się nie nauczymy… pamiętacie buczenie na Powązkach?

  7. Powstanie Warszawskie to mówiąc najdelikatniej nie przemyślana decyzja lub jak piszą inni celowa.
    Natomiast faktem jest, że zginęło wiele tysięcy zarówno żołnierzy jak i ludności cywilnej.
    Chwała bohaterom Powstania Warszawskiego.

  8. Zachowanie społeczeństw jest w dużym stopniu zdeterminowane tym, co ładuje się ludziom do głowy. Mogą to być:
    – zasady normalne, tj. wynikające ze zwykłych międzyludzkich relacji na danym poziomie rozwoju cywilizacyjnego, albo
    – jakieś “idee fixe” wzięte z przeszłości (nieprzystające do realiów współczesnego świata) lub wymyślone przez wstawianych na piedestał guru, a stanowiące uzasadnienie dla obecnych przywódców do ogłupiania własnych społeczeństw, po to by doprowadzić je do stanu swoich dziwacznych wyobrażeń na świat.

    Zarówno czasy dawniejsze, jak i współczesne, znają wiele przykładów takiego ogłupiania społeczeństw fałszywymi ideami. Pomijając te dawniejsze przypadki, można wymienić tu chociażby dwie takie sytuacje współczesne, jak te poniższe.
    1.
    Doprowadzenie w ciągu jednego pokolenia (w XX wieku) ludność arabską do zaniechania poczucia wspólnoty narodowej czy obywatelskiej, na rzecz silnych podziałów religijnych. Sami na to nie wpadli, ale pomogli im różni guru wspierani przez zainteresowanych tym procesem (przekupnych) liderów. Udało się wzbudzić takie animozje, a nawet nienawiść, że skończyło się to iście barbarzyńskim terrorem i niszczeniem całych społeczeństw.
    2.
    Doprowadzenie w ciągu kilku lat (w XXI wieku) do zerwania wspólnych więzi łączących sąsiednie społeczeństwo, i wzbudzenie wielkiej, wzajemnej nienawiści międzyludzkiej na bazie porąbanych idei historyczno-nacjonalistycznych. Krzewienie i zaszczepienie tych idei pogorszyło i tak nie najlepszy byt tego społeczeństwa, a ponadto uruchomiło lawinę przemocy i walk wzajemnych pod sztandarem tych chorych idei.

    To nie tak, że pewne idee ujawniają się w sposób naturalny. W powyższych przypadkach można dość łatwo zidentyfikować czynniki i organizacje, które za tym stały, bo taka sytuacja była im (z różnych względów) na rękę. Okazuje się, że dość łatwo jest znaleźć jednostki podatne na najbardziej chore i zbrodnicze idee, a potem można te jednostki wesprzeć organizacyjnie i finansowo, dopomóc im w zdobyciu rzeczywistej władzy duchowej i państwowej, a potem to “już z górki” w dalszym ogłupieniu społeczeństwa i wyznaczeniu mu celów, które doprowadzą ostatecznie do jego (samo)zniszczenia.

    A teraz przejdźmy na własne podwórko, i popatrzmy jak pewna ekipa potraktowała kiedyś własne społeczeństwo przy próbie zdobycia dla siebie władzy, a przynajmniej poprawienia swojej karty przetargowej na arenie międzynarodowej.
    Mam na myśli PW’44: bezsensowne doprowadzenie do zniszczenia własnego miasta i śmierci sporej części cywilnych jego mieszkańców. I to wszystko w imię swoich egoistycznych kalkulacji, dla których możliwość takiego stanu końcowego nie miała znaczenia. Czym się to różni od podanych powyżej przykładów? Była idea, było bezbronne społeczeństwo, i byli ludzie, którzy za wszelką cenę chcieli osiągnąć pewne swoje urojone korzyści.

    A teraz przykład o wiele bardziej odpowiedzialnego podejścia władz do własnego społeczeństwa.
    W czasie II WŚ wyspy normandzkie (należące do UK) trafiły pod panowanie niemieckie. Pojawiła się prymitywna partyzantka – roznoszenie dywersyjnych ulotek. Niemcy to zauważyli, a sprawa zrobiła się głośna. Lokalny zarządca brytyjski (chyba był to burmistrz) zamknął roznosicieli ulotek w więzieniu do końca wojny. Po wojnie dostał za to medal. To się nazywa troska o własne społeczeństwo, a nie to nasze popychanie ludzi do własnej zagłady w imię własnych idei i korzyści.

    A jak jest teraz? Czy się czegoś nauczyliśmy? Czy politycy myślą może o ludziach, a nie o chorych ideach (typu Przedmurze, Międzymorze, Trójmorze, Wschodnia Flanka itp.)? Czy naprawdę, żeby mieć władzę nad własnym społeczeństwem potrzeba więcej grobów, bohaterów, apeli, zniczy? Co to za pokręcona mentalność?
    Ale uwaga: z wojny jądrowej niewielu może ujść cało, więc dlaczego możliwość eksterminacji własnej ludności nie może powstrzymać liderów od parcia ku konfrontacji? Jako małe, i raczej słabe, państwo nie mamy przecież szans wygrać, a co za pożytek z tego, że wygrać mogą jacyś wyimaginowani sojusznicy? Ma być jak zwykle, tylko lepiej (tj. więcej ofiar)?

  9. NO PROSZĘ,PROSZĘ OBLUBIEŃCY WEBA… TEŻ JAK STRUSIE POCHOWALI ŁBY W PIASEK !!!

  10. Powstanie w Paryżu się udało.
    Powstanie w Pradze się udało.
    Powstanie w Warszawie, się nie udało……

    Obstawiam kompetencje dowódców.
    Jeżeli decyzje o powstaniu odejmuje przedwojenny major, nie mając rozeznania w sytuacji, a chcący zaistniec na łamach historii, to efekty są oczywiste.
    Cała reszta jest dorabianiem ideologii.

    • A jakie w ogóle powstanie organizowane przez “jaśnie państwo” w historii Polski się udało? Praktycznie żadne, bo nie uwzględniało realiów politycznych lub nie chciano nadać praw zniewolonemu narodowi polskiemu a naród pozostał bierny i bywało, że wolał poddaństwo u zaborców niż u polskich panów. Ślązacy sami musieli sobie wywalczyć przyłączenie do Polski, podobnie Wielkopolanie, ale też już w sytuacji, gdy pewne rzeczy były oczywiste. Gdy jednak Mazurzy chcieli przyłączyć się do Polski, to “jaśnie państwo” ich olało i przerąbało plebiscyt a mazurzy nie otrzymali takiej pomocy na jaką liczyli. Polecam legendę ginącego ludu i książkę pt. “Zrozumieć Mazury”. Artykuł w tym temacie był w Przeglądzie z 15-21.07.2019.

    • Powstanie Warszawskie nie mogło się udać bo było wymierzone przeciwko woli trzech mocarstw ZSRR, USA, Wielkiej Brytanii – układom Jałtańskim

      • Masz rację. Zgadza się, takie są fakty i tym bardziej świadczą o bezmyślności i braku inteligencji, a nie tylko rozeznania politycznego rządu londyńskiego. Dla nich naród tak naprawdę się nie liczył, to było tylko mięso armatnie i tania siła robocza. Oni marzyli o powrocie na swoje wschodnie latyfundia i to było dla nich najważniejsze, stąd totalna wtopa niby socjalisty Arciszewskiego, który wypowiedział się, że ziemie zachodnie są Polsce nie potrzebne.

        • ” niby socjalisty Arciszewskiego,,…”A, przestał byś Waść kompromitować się…

          • Może jakieś argumenty podasz? Tylko na trollowanie cię stać?

          • PPS niby socjalista… Dlaczego ‘niby”?
            “Może jakieś argumenty podasz? Tylko na trollowanie cię stać?”
            🙂
            … Moim zdaniem socjalista.

          • Jak dla mnie prawdziwy socjalista nie kolaborowałby z rządem londyńskim i burżuazją legitymizując ten “jaśnie pański” rząd, jako wojenny premier i wypowiadając się negatywnie o przesunięciu polskich granic na zachód, o odzyskaniu dawnych ziem słowiańskich. Ci PPS-wcy którzy pozostali na zachodzie i kolaborowali po wojnie z zachodem, nie są dla mnie socjalistami.

            Mam więcej szacunku do żołnierzy AK i tych od Andersa (a było ich przecież tysiące, także ze szlacheckim rodowodem), którzy po wojnie nie zdradzili kraju, tylko włączyli się w jego odbudowę razem z komunistami, socjalistami od Edwarda Osóbki-Morawskiego i ludowcami, niż do PPS kolaborującego na zachodzie z burżuazją. Nazwiska znasz, więc nie będę podawał. Rozłamowcy, którzy nie wrócili do kraju nie zasługują na miano socjalistów, chyba że burżuazyjnych. A tym bardziej nie zasługują na miano patriotów. Dotyczy to także pozostałej na zachodzie Endecji.

  11. Owszem zachodni sojusznicy wymusili zamach stanu na legalnym rządzie sanacyjnym. Wybrali sobie przychylniejszych sobie polskich polityków. Tyle, że to był poczatek wojny, rząd Sikorskiego nie sprawował władzy realnej w Polsce.
    To co zrobił Stalin to było zainstalowanie sobie własnego chowu polskich i żydowskich komunistów dla wprowadzenia w Polsce terrorystycznej władzy komunistycznej.
    Inteligentny człowiek zrozumie ten niuans – choć niuans to za delikatne słowo. Ale mniejsza z tym.

    • Zabawę w mianowanie marionetek na stanowiska decyzyjne w koloniach, z pełnym skutkiem stosowali nasi przyjaciele z Zachodu.
      Doktryna Monroe obowiazuje do dziś.
      Grecję spacyfikowały wojska brytyjskie w roku 1946- 1949.
      Czymś różniło się takie postępowanie od rosyjskiego?
      Dodaj do tego pacyfikowanie Algierii i Wietnamu, a otrzymasz nieco inny niż propagandowy obraz.

      Co wolno Anglosasom, Francuzom, dla Rosji jest niedopuszczalne?
      Bo zachodnie media tak twierdzą?
      Imperia zawsze buduje się na kościach pokonanych, drogą zniewolenia ludów podbitych, pozbawienia ich podmiotowości.
      Tyle, że są różni okupanci.
      Nasi pozostawili po sobie infrastrukturę, przemysł, elektryfikację, brak analfabetyzmu.
      Co pozostawili okupanci zachodni w koloniach, z łatwością możesz sobie znaleźć.
      Ot, choćby poziom życia najbliższego sąsiada USA- Meksyku.

  12. Bardzo pouczającą lekturą, jest “Ludowa historia Stanów Zjednoczonych” Zinna.
    Dostępna za darmo w formie pdf na stronach docer.pl
    Po przeczytaniu, klapki na oczach opadają błyskawicznie.
    Dobrodziejstwa Zachodu, zmieniają się w dobrodziejstwa DLA zachodu.
    Kosztem podbitych i zwasalizowanych- oczywiście……

    Takich powstań przeciwko zamorskiemu Imperium, tłumionych krwawo przez kolebki demokracji, typu Francja, Belgia, Holandia, Brytania, są dziesiątki.
    Dekolonizacja to proces ciągnący się do lat 70′
    O tym mało sie pisze.

    • @wmw, 04.08’2019 at 07:33
      No wlasnie, komentator “ujal”, od ponad 70-ciu lat trwa dekolonizacja a skutki kolonizacji i zmiany kodu kulturoweho w bylych lub wlasciwie nadal egzystujacych koloniach sa jak wiecznie odrastajacy leb hydry z 8-ma glowami….i to jak swiat dlugi i szeroki to samo zjawisko…..symbolem jest np.( belgijskie ) Kongo-Brasaville,.gdzie wzajemnie mordowaly sie 2-plemiona tybulcze ..jedni byli wyksztalceni przez Belgow i objeli po nich wszyskie stanowiska,.sluzbe zdrowia, szkolnictwo, banki i administracje itd., a ci “inni” mieli byc podporzakowanymi im “niewolnikami” do taniej, morderczej roboty w kopalniach i na polach….kobiety jako objekty zbiorowych gwaltow….

  13. @Mieclaw, 04.08’2019 at 21:41

    “Swietne, guntowne analityczne podanie” tego tak konrowesyjnego tematu, ktory komentator @krzyk58 z radoscia wiecznie gmatwa i gmatwa….nie widze i nigdy nie widzialam tu dzialan “jakis tam trockistow czy czegos w tym guscie ” na rzecz klas nieposiadajacych lecz zawsze mocna i bardzo mocna, bekompromisowa i bezprecedensowa ,czesto krwawa sluzalczosc systemu i partii politycznych obojetnie jakiego koloru oraz rzekomo demokratycznie wbranych parlamentow na rzecz kapitalu i ich lobbyistow,.ktorzy jak szczury na tonacym statku gonia z kata w kat i zawsze sie uratuja i buduja koncerny i cale kartele majatku i wladzy a kosciol czy to krk czy protestacki to im przytupuje i przyklaskuje i za te manipulacje dostaje kupe forsy i feudalne przywileje ksiezece…
    Przez te zwodnicze dywagacje i peregrynacje myslowe @krzyk58 ‘a mozna dostac plasawicy z torsjami….wszedzie widac nedze i beznadzieje globalizmu i neoliberalnej zarazy czy to w W.Brytanii, gdzie powstalo superneoliberalne panstwo Maggi Thucher z nedza i glodem i za ktory stan rzeczy obwinia sie nie M. Thucher lecz UE czy we Francji, gdzie trwa zacieta wojna domowa, o ktorej sie publicznie nie mowi…. czy w Niemczech z glodujacymi 12 mln ludzi w tym dziecmi i seniorami i 2 mln ludzi bez mieszkan, przynajmniej 6 mln zakamuflowanych statystyka jest “bez roboty”, galopujaca drozyzna,.gdyz rzad federalny straszy na powaznie bardzo wysokim nowym podatkiem od oddechu ludzkiego i spalnia czyli CO2, po prostu czysty horror i zastraszenie mas, ktore maja znowu finansowac koncernom i produkcji przemyslowej ich wydzielanie CO2 i zamiast te winny kupic sobie na to certyfikaty CO2… a cesarzowa miala juz cos 4 ataki trzesiawki podczas oficjalnych terminow panstwowych ale mowi, ze jest zdrowa i siedzi sobie dalej na tronie….oligarii nic sie dzieje, z godziny na godzine rosna im majatki i moga sie “w doope kopac”, jak to sie im system demokratyczny udal….miliony ludzi haruje na nich….taki jest trockizm….a jak wyjdziesz na ulice np.w Paryzu to cie mundurowi zrzuca do Sekwany lub stracisz oko lub reke….podobno 42 francuskich mundurowych popelnilo samobojstwp w 2019 roku z uwagi na te tlumiona sila przez kapital i ichniego prezydenta rewolucje ludu…..co odwaznieszy dziennikarz czy intelektualista mowi o koniecznosci odwrotu od globalizmu i regionalizacji produkcji, co zatrzymalo by globalne spekulacje i wyniszczanie srodowiska….

  14. Hallo !
    @Anonim z 05.08’2019 z godz. 21:00 & z godz.21:41 to z reki @krolowa bona…

    Chodzi oczywiscie o ” swietne gruntowne analityczne podanie”, a nie jak hohlik dziennikarski dzisiaj chce bez litery “r”…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.