Soft Power

Do czego mogą prowadzić sankcje wobec Rosji – spojrzenie z polskiej perspektywy

Wiele powiedziano o sankcjach kolejnego poziomu, państwa zachodu prężą swoje papierowe muskuły, prawie wszyscy przywódcy (poza rozsądnymi premierami Węgier i Czech) są zgodni, co do konieczności „ukarania” Rosji, za jej rzekome wspieranie powstańców na Ukrainie, a nawet podobno atakowanie strony ukraińskiej ze swojego terytorium. niestety głos zabrał znowu minister rządu w Polsce, sami państwo wiecie który.

Abstrahując od powodów, ponieważ one tutaj nie mają tak naprawdę żadnego znaczenia, gdyż chodzi po prostu o zalegalizowanie złodziejstwa na rosyjskiej własności, którą po załamaniu rosyjskiej gospodarki Zachód chciałby wykupić dużo poniżej wartości – liczy się sama możliwość skutecznego izolowania Rosji. Niestety, ta retoryka niesie za sobą zagrożenia geostrategiczne, zwłaszcza dla takich krajów, a może nawet konkretnie dla takiego kraju jak Polska. Geografii nie oszukamy, bazowanie naszej partaczącej na wschodzie para-klasy politycznej na tym, że w Niemczech rządzi pani Angela Merkel to stąpanie po bardzo cienkim lodzie. Wraz z recesją i brakiem zamówień oraz co gorsza – surowców dla przemysłu – nastroje polityczne w Niemczech mogą ulec zmianie, a w efekcie paradygmat funkcjonowania tego śpiącego kolosa może ulec modyfikacji. Konsekwencji lepiej jest sobie nawet nie wyobrażać, albowiem po tym co wyznaczyła pragmatyczna rura po dnie pewnego morza, niestety trzeba zakładać traumatyczny scenariusz. Chyba, że wolimy pisać scenariusze do filmów martyrologicznych… Wybór należy do nas.

Jeżeli popatrzymy na mapę, to być może nie bardzo i nie od razu zrozumiemy o co chodzi z Rosją. Lepszy byłby globus, ale tak naprawdę najlepszy byłby rysunek 3D pokazujący co najmniej północną półkulę – z dominującej na nią Federacją Rosyjską i tylko wielką czapę lodową w Arktyce. Ten widok uczy pokory, podobnie jak kręcenie globusem – człowiek kręci i kręci, a do Władywostoku ciągle daleko. Trzeba to spróbować zrozumieć, jakkolwiek nie byłoby top trudne.

Właśnie bowiem, zrozumienie tej okoliczności jest bardzo trudne zwłaszcza dla kogoś, kto nigdy nie podróżował. Co więcej można to bardzo mylnie rozumieć, ponieważ Rosja, jak to się często mówi – leży na dwóch kontynentach, jednakże w istocie sama dla siebie stanowi swój kontynent, to ogromny kraj – nieograniczonych możliwości i wielkich problemów. Właśnie na tym polega perfidia Zachodu, że sankcje mają celować w te możliwości, tak żeby zmienić je w problemy, a istniejące problemy pogłębić.

W skali możliwości Rosji dzisiaj widzimy jak wspaniale są one wykorzystywane obecnie i jak wiele dają – jak Rosja kwitnie, a jej mieszkańcom żyje się dostatniej. Wystarczyło dobre zarządzanie, człowiek z wizją, doborowa ekipa i chociaż Rosja jest tak naprawdę na początku drogi w swojej modernizacji – ku budowie dobrobytu i potęgi, to ich sukcesy są naprawdę podnoszące na duchu. Problemów jednak nie brakuje i odcięcie obecnie dostępnych kanałów finansowania może spowodować nie tylko relatywne pogorszenie tych obszarów w których nastąpiła poprawa, ale przede wszystkim wywołać recesję, która zmusi Rosjan do przewartościowania dotychczasowego – mimo wszystko – liberalnego modelu gospodarczego, na taki który doskonale znają, ale czy świat by go sobie rzeczywiście życzył? Naprawdę produkować głowice jądrowe, termonuklearne, rakiety, czołgi i okręty to tam potrafią, aż zbyt dobrze…

Rosja, właśnie ze względu na swoją wielkość – ma pewną przewagę komparatywną nad każdym innym graczem, otóż jej wielkość stwarza jej alternatywę dla tradycyjnej współpracy z Zachodem. Naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, żeby państwo Rosyjskie zaczęło na poważnie “oddychać swoim wschodnim płucem” – otwierając się na rejon Pacyfiku w stopniu, którego my nie potrafimy sobie nawet wyobrazić a o którym marzą biznesmeni od Teheranu po Santiago de Chile! Rosyjskie możliwości w zakresie eksportu energii i innych surowców – niezbędnych do rozwoju gospodarczego, gospodarek przemysłowych krajów azjatyckich to woda na młyn Azji! Nikt rozsądny nie odważy się zaatakować Rosji w sposób taki, jaki sobie życzyłby Zachód – jak to jest właśnie realizowane na Ukrainie, a już na pewno nie Chiny. Potęga rosyjskiego odstraszania termojądrowego jest I POZOSTANIE najlepszym I SKUTECZNYM gwarantem dla zachowania równowagi, pomimo istotnej przewagi chińskiego potencjału ilościowego. No, chyba że ktoś chce popełnić samobójstwo razem z całym Narodem, to może sobie Rosję atakować – do woli.

Trudno powiedzieć ile kosztowały by podstawowe dobra na Zachodzie, gdyby Rosjanie całość swojego eksportu kierowali na Daleki Wschód a nie na Zachód, jednakże możemy być pewni, że dotychczasowy standard życia moglibyśmy sobie oglądać na filmach, ewentualnie w muzeach. Chyba, że zdarzy się cud i poradzimy sobie z problemem zaopatrzenia w energię i dzięki przetwarzaniu wszystkiego we wszystko (przy minimalizacji odpadów) wejdziemy na zupełnie nowy poziom rozwoju technologicznego, gospodarczego i społecznego, który jest nieosiągalny dla krajów żyjących jeszcze w erze industrialnej lub postindustrialnej, ale nie technologicznej. Przy czym nawet jakby się to Europie udało, to droga do tego jeszcze daleka, poza tym nowy model powszechnej szczęśliwości będzie na pewno szczęśliwszy dla bogatszych krajów i społeczeństw, reszta w tym niestety my, będziemy musieli zawsze liczyć co najwyżej na coś pośredniego. O co przy naszym zamiłowaniu do węgla naprawdę nie będzie trudno!

Zachód może odciąć Rosji dostęp do rynków finansowych, może wycofać licencjonowanie swoich technologii – tak niesłychanie wydajnie podnoszących możliwości eksploatacyjne tamtejszych złóż naftowych i gazowych. Jednakże, choćby nie wiadomo jakby się nie starał Zachód nie jest w stanie odebrać Rosji jej DOSTOJNOŚCI a Rosjanom ICH GODNOŚCI! Tam nikt nie będzie się prosił Zachodu o współpracę! Naprawdę nie możemy popełniać błędu mentalnego – odnosząc własne miary do nich, a tym bardziej miary zmanierowanego – genderowego Zachodu, do Narodu, którzy rozumie jak nikt inny hasło: “Prawosławie albo śmierć”.

Rosja to nie jest Polska lat 80-tych XX wieku, od której nie kupowano produktów żywnościowych i prostej produkcji przemysłowej i kraj upadł na skraj głodu. Chociażby zboża Rosja eksportuje gigantyczne ilości! To nie jest kraj, który można skutecznie zmusić do pożądanego zachowania, jeżeli odbierze się tamtejszym kobietom luksusowe szminki lub kremy z drogich zachodnich drogerii!

Pan Prezydent Putin to nie jest Prezydent Czechosłowacji Emil Hácha, który zasłabł jak kanclerz Adolf, ze swoim marszałkiem lotnictwa – grozili mu zbombardowaniem Pragi! Co prawda, cierpliwość Prezydenta Rosji jest nadzwyczajna, nawet niezrozumiała dla części komentatorów rosyjskich – jednakże proszę nie spodziewać się po tym człowieku, że nadstawi drugi policzek. To Judoka! No a istotą Judo jest UNIK, MANEWR, DŹWIGNIA I PUNKTOWY NACISK – PRZEWRACAJĄCY PRZECIWNIKA w sposób dla niego najbardziej bolesny, podczas gdy broniący się dokonuje zgrabnego zwrotu, ewentualnie upada w sposób zamierzony ze stopą na gardło pokonanego na łopatki przeciwnika.

Co więcej, na pewno już są gotowe modele ekonomiczne wymiany Zachód-Rosja, MUSI Z NICH WYNIKAĆ, że to Zachód jest beneficjentem tej wymiany! W związku z tym, to Zachód będzie tracił bardziej na sankcjach, ponieważ sprytni Rosjanie nie tylko nie będą kupować zachodnich kremów i innych świecidełek – przedmiotów zbytku, ale bardzo szybko poszukają alternatyw krajowej produkcji lub importu z krajów prowadzących normalną politykę a nie wszczynających wojnę gospodarczą! Poza tym jeżeli tylko rzeczywiście w Rosji doszłoby do zmiany polityki i wstrzymano by eksport surowców, wówczas na Zachodzie już z samej paniki na giełdach – upadnie co drugi rząd, ponieważ koszty zastąpienia i okres niepewności będą tak przerażająco straszne, że nawet sobie tego nie można wyobrazić.

Czy tego była warta Ukraina? Naprawdę będziemy w stanie jej pomóc – zmagając się z kryzysem?

Odchodząc jednak od didaskaliów, to sam proces nałożenia sankcji – istotnie dotkliwych będzie stanowił początek końca świata, który znamy od momentu upadku Muru Berlińskiego. Zdaje się nie na to umawiał się Kanclerz Helmut Kohl z Prezydentem Michaiłem Gorbaczowem? To chyba nie do końca o to chodziło. W dłużej perspektywie bowiem te sankcje będą najbardziej niekorzystne dla żyjących z eksportu i przetwarzania rosyjskich surowców – Niemiec. Jeżeli w wyniku sankcji w Niemczech nastałaby recesja, odpowiednio rozdmuchana przez tamtejsze potężne i wpływowe kręgi przemysłowe i zachwiało by się poparcie dla super-kanclerz, to niech nas Bóg ma w swojej opiece, a Prezydent Putin żeby miał dobry humor jak będzie patrzył na naszą mapę… Jeżeli tylko będzie nadal widział na niej Polskę, to znaczy się – może będzie dobrze…

Właśnie do tego prowadzą sankcję, polityka izolowania Rosji, „karania”, dowolnego upokarzania itd. TO OWOC – CHOCIAŻ MALUTKI, ALE MIMO WSZYSTKO NASZEGO PARTACZENIA NA WSCHODZIE! W momencie, gdy nastąpi nadzwyczajna zmiana stosunków, Rosjanie po prostu będą zmuszeni się dostosować. Nawet nie dlatego, ponieważ obniosą się, ze swoją imperialną dumą. Bzdura! To jest myślenie XIX wieczne! Dzisiaj Oni doskonale umieją liczyć pieniądze i wiedzą co się im opłaca a co nie. Z Europy nie potrzebują polskich jabłek, czy też ukraińskich cukierków. Wszystko czego potrzebują to wysokie technologie, a ich dostarczycielem są głównie Niemcy. Co to oznacza dla Europy, co to oznacza dla Polski, naprawdę lepiej jest sobie tego nie wyobrażać w przełożeniu na najczarniejszy scenariusz geopolityczny.

7 komentarzy

  1. Jako wierny pokojowy piesek Wielkiego Brata strzelamy sobie w stopę.

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/elzbieta-gapinska-stanowisko-polski-wobec-rosji-przynioslo-skutki/v8s3d

    Tak bzdurnej wypowiedzi jaką przytacza Onet w linku wyżej jeszcze nie widziałem.

    Dlatego że Rosja NIE WCHODZI na teren Ukrainy by przerwać MORDOWANIE przeciwników reżymu musimy ją ukarać poprzez pozbawienie polskiego społeczeństwa dostępu do rosyjskiej kultury i sztuki, a rosyjskiego tak samo wzajemnie…

    Dla mnie to jest jakiś OBŁĘD!!!!

    Jakoś nie wprowadzamy sankcji wizowych, kulturalnych i gospodarczych dla Ukrainy za to że kontynuują krwawą jatkę mordując swoich obywateli, że odpłacają nam się kolejnym embargiem na żywność, że zestrzelili cywilny samolot…

    Czy jest ktoś w stanie wyjaśnić kogo reprezentuje “polski rząd” – bo mnie na pewno nie!!!!!

    • To nie rząd- to jakiś TEATR ABSURDU! Obserwując jaka ilość rządzących( i nie tylko)! wypowiada się tak zwanym “wspólnym proamerykańskim głosem” i jakie “perły produkują”….poczuwam się jakąś wariatką, która widzi to inaczej i zastanawia się: “czy to tylko ja mam nie po kolei w głowie??”…Czy Polska straciła instynkt samozachowawczy?….

  2. Nawiążę do terytorium Rosji, jeden obwód rosyjski (w Polsce nazywa się to województwo) jest niejednokrotnie większy aniżeli obszar całej Polski, ogromne zasoby surowców naturalnych i rozwinięta technologia, czytając niejednokrotnie odnoszę wrażenie, że jest to Top- technologia, zwłaszcza jak chodzi o uzbrojenie. Teraz Polska, obszar 312 tys km. kwadratowych słynie głównie z taniej siły roboczej, upraw rolnych (ostatnio problem ze sprzedażą), dodajmy KGHM i kopalnie węgla zarówno kamiennego jak i brunatnego. Taki profil gospodarczy świadczy o zacofaniu. Do tego jeszcze wypowiedzi polityków z najwyższej półki, że należy stosować twardy kurs wobec Rosji, zamiast współpracować. Odnoszę wrażenie, że rządzący Polską albo nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji albo są na bardzo krótkiej smyczy a za obrożę służy kolczatka.

  3. Artykuł jakby zywcem z komsomolca przepisany.
    Nie dziwię się że autor nie miał odwagi podpisania go własnym nazwiskiem.

    • Drogi Panie!
      Ponieważ nasze grono nie czytuje “Komsomolca” a chętnie poszerzamy swe horyzonty i wiedzę, było by miło gdyby Pan był łaskaw podesłać jakieś linki lub zacytować wspomnianego “Komsomolca”….

      Co do podpisywania się – jak Pan widzi działa w obie strony – chronimy swoją prywatność, wierząc w rozum i szczerość ciekawych wypowiedzi

      • Szanowny kolega zadaje się nie słyszał o tzw. zwrocie retorycznym. Kiedy ktoś wspomni o radiu Erewań lub usłyszy o paragrafie 22, to nie domaga się wskazania audycji z której pochodzi informacja ani nie wertuje kodeksu karnego.
        Ciekawe że odpowiedź na moją uwagę też jest utrzymana w stylu słynnego Radia Moskwa z czasów głębokiego ZSRR i wyjątkowo kłamliwych audycji nadawanych po polsku. Zaczynam się zastanawiać czy wasza strona internetowa nie jest redagowana w Moskwie – poziom bredni sugerowałby takie jej pochodzenie.

        SZANOWNY PANIE REDAKCJA NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z KOMENTARZAMI UŻYTKOWNIKÓW PORTALU, JEŻELI TYLKO WYPOWIEDZI NIE ZMIERZAJĄ W KIERUNKU MOŻLIWOŚCI POLSKIEGO PRAWA – I SZCZEGÓLNIE WZAJEMNIE SIĘ PAŃSTWO NIE OBRAŻACIE NAWZAJEM – DOPUSZCZAMY WSZYSTKO. NIE INTERESUJE NAS ANI TREŚĆ ANI FORMA KOMENTARZY, POZA WW. KWESTIAMI. POZDRAWIAM WEBMASTER JÓZEF.

  4. Niemcy się cieszą z tanich polskich jabłek

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.