Czego byśmy sobie życzyli w 2022 roku? (cz.4)

graf. red.

Osobnym problemem jest postępujący proces deoligarchizacji Ukrainy. Nasze media i mendia (tu nie ma błędu), nie podają rzeczywistego stanu nastrojów społecznych w postukraińskiej przestrzeni państwowej. Nie tylko w broniących swojego prawa do życia bohaterskich republikach Donbasu, ale także w Kijowie, czy Lwowie. Nie ma u nas żadnego przekazu na temat tego, co się dzieje w ich wewnętrznej polityce, ani co myślą ludzie. Jest to o tyle śmieszne, że jest to kluczowe dla zrozumienia procesów, które tam stale zachodzą. W skrócie – Ukraińcy – mają dość rządów oligarchów, wykorzystujących siły zewnętrzne i siły skrajnie ksenofobiczne do podsycania wojny domowej, bo wszyscy na tym tracą POZA OKOŁO 30 LUDŹMI W TYM KRAJU, którzy i tak głównie mieszkają pod Niceą lub Hajfą. Co jest ważniejsze – ich interes, czy 40 mln ludzi? Podzielonych, skłóconych, już przelewających bratobójczą krew, ale rozumiejących już, że są rozgrywani. Co więcej, do których dotarło, że żadnej integracji z Zachodem nie będzie, nie będzie żadnego darmowego obiadu, ani niczego, co by im pozwoliło na propagandowo promowaną błogość państwa narodowo-ksenofobicznego. To się nie wydarzy, nie jest możliwe. Szczytem wszystkiego już była odmowa sprzedaży kilkudziesięciu karabinów snajperskich – to jest po prostu żenujące, ale dobrze, że Ukraińcy zrozumieli, z kim na zachodzie, a zwłaszcza na zachód od Odry mają do czynienia.

W naszym interesie jest przekonanie wszystkich zainteresowanych, że w razie eskalacji ukraińskiej wojny domowej, zachowamy się w sposób przewidywalny, humanitarny i będziemy świadczyć wszelką możliwą pomoc, ALE TYLKO W NASZYCH GRANICACH. Ma to dla nas ten sens, że głupotą żaby jest wpychanie łapy między kowadło a młot, a poza tym – nie bardzo mamy potencjał, który moglibyśmy wysunąć, przenieść, udostępnić lub użyć. Jak wejdziemy do gry będąc pacynką w cudzych rękach, to skończy się naszym resetem. Musimy zyskać czas, pozwalający na wzmocnienie posiadanego potencjału. To jest naszym celem, a nie głupia polityka, napędzana głupotą i mająca na celu doprowadzenie do naszego resetu, w interesie innych graczy!

Zamiast podsumowania pozbawmy się złudzeń. Nie mamy nawet polityków, zdolnych do podjęcia gry dyplomatycznej. Nie ma dzisiaj w naszej elicie takich ludzi, którzy by to rozumieli, chociaż na zasadzie podręcznikowej. Być może lepsi są ludzie w drugich i trzecich garniturach, ale od polityków – wszystko jedno, czy rządzących, czy z opozycji – nie można niczego wymagać, to nie ma sensu, to strata czasu. Ponieważ jesteśmy równolegle pozbawieni „wygody”, że to Waszyngton decydował za nas i prowadził wszelkie rozmowy, pojawia się niebezpieczeństwo postania stanów nieustalonych i próżni geopolitycznej, czy może raczej jej wrażenia. Rzeczywistość nie znosi próżni i natychmiast ją wypełnia, przeważnie za pomocą twardej siły. Trzeba to zrozumieć i wziąć na to poprawkę.

Gdyby w jakiś sposób udało się jednak zachować podczepienie naszego wagonika pod niemiecką lokomotywę i przetrwać ze status quo kolejne 15 lat, to być może będziemy świadkami nowej sytuacji w wymiarze globalnym. Ona spowoduje, że zarówno Zachód jak i Rosja, będą miały interes w tym, żeby tutaj było cicho i spokojnie, a to jest dla nas najważniejsze, ponieważ w ten sposób zyskujemy czas. Jakby ktoś nie zrozumiał – nie będziemy częścią Zachodu, z tej prostej przyczyny, bo nas tam nie chcą. Nie będziemy również częścią Wschodu, bo większość z nas się tego boi i nie chce. Musimy jednak wszystkich przekonać, że nie jesteśmy czynnikiem destabilizującym, żeby mieć czas na pracę organiczną i budowę własnego potencjału, który musi być tak duży, żeby każdy kto nas nadepnie zrozumiał, że to będzie boleć.

Życzmy więc sobie, żeby nie było gorzej, bo jest źle. Jednak, żeby po prostu nie było gorzej. To będzie wielkim sukcesem w naszych realiach tu i teraz i pod kierownictwem tych elit, które niestety mamy – i wszystko jedno, czy aktualnie rządzą, czy są w opozycji.

17 komentarzy do “Czego byśmy sobie życzyli w 2022 roku? (cz.4)

  • 5 stycznia 2022 o 07:24
    Permalink

    Doskonałe i bez komentarza.

    W pełni zgadzam się z Autorem, że trzeba siedzieć cicho i zyskiwać czas.

    Koniec bajek o Międzymorzu czy Trójmorzu oraz Realpolitik wobec Rosji, bez obrażania się i strojenia fochów na ZŁY RUSKI GAZ …

    Amen.

    Odpowiedz
  • 5 stycznia 2022 o 08:59
    Permalink

    “Życzmy więc sobie, żeby nie było gorzej, bo jest źle. Jednak, żeby po prostu nie było gorzej. To będzie wielkim sukcesem w naszych realiach tu i teraz i pod kierownictwem tych elit, które niestety mamy – i wszystko jedno, czy aktualnie rządzą, czy są w opozycji.”

    O rany, jakie to smutne, że doczekałem się czasów w których życzy się ambicji na poziomie obcinania paznokci u nóg. Ja się tu z panem redaktorem kompletnie nie zgadzam, a nawet uważam podobne życzenia za stan raczej zagrożenia jak bezpieczeństwa. Jeśli chcemy przetrwać, to oczekiwania powinny być zupełnie przeciwległe, odważne, zwariowane czy nawet szalone, na pewno jednak odważne i ambitne na zasadzie “na pohybel”

    To co Pan proponuje to siedzenie cicho. Idealny stan jakiego się od nas oczekuje, stan zastraszonych baranów, które dodatkowo sobie swoim beczeniem przekazują informację by się zbytnio za ogrodzenie nie wychylać bo “gorzej nie będzie, a to co mamy daje nam poczucie życia”. Nosz kooorwa! Jak może być gorzej w tej ciasnej klatce? zacisną nam ją jeszcze? Nie! Więcej nie da rady! Trzeba sp****ić!

    Ludzie, zmieńmy myślenie

    Odpowiedz
    • 5 stycznia 2022 o 12:12
      Permalink

      Więcej nie da rady! Trzeba sp****ić! Ciekawe wyjscie z tego, co nam te “demokratyczne” elity zafundowały, za naszym przyzwoleniem. Cały swiat dzieki istniejacej od lat grypie, która spece od zamordyzmu nazwali “covidem” stał sie klataka z kórej nie ma wyjscia. Jeżeli sami nie podejmiemy działan aby zrzucic z nas ten cieżar covidowy, to juz nas nie ma, jako Narodu. To juz widac po działąniach rzadzacych, że nie ma jednosci w Narodzie, sa juz grupy interesu i ci, z którymi nikt sie juz nie liczy, jako tzw. stado szczepienne. A propozycja pańska, zby siedziec cicho to po prostu powolne w bólach dogorywanie Polski i Polaków. Nie tego w obecnym czasie potrzeba Polsce.

      Odpowiedz
      • 5 stycznia 2022 o 16:14
        Permalink

        Gdzie ja proponuję by siedzieć cicho?

        …i proszę mnie nie wciągać w Pana pułapkę antycovidową. Osobiście wierzę w covid.

        Odpowiedz
        • 5 stycznia 2022 o 19:15
          Permalink

          @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej.
          “Osobiście wierzę w covid.”
          A w białe myszki?
          No, dobrze – a jak tam stosunek do Pana Boga ( i Trójcy Przenajświętszej)?
          Wiem..wiem… liberasty, lewaki, komunisty tak mają – MUSZĄ w ‘coś wierzyć, wypadło że covidianin!
          🙂 Zapewniam. Fałszywy bożek. 🙂

          Odpowiedz
        • 9 stycznia 2022 o 22:13
          Permalink

          @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
          “…i proszę mnie nie wciągać w Pana pułapkę antycovidową. Osobiście wierzę w covid.”

          I dlatego siedzisz w tej klatce !
          – ale już niedługo, po którymś kolejnym busterze poczujesz się “wolny”

          Tak na marginesie, już do wszystkich, w nowym, 2022 roku życzę Wam…
          – no cóż, sam nie wiem, czego w tym cyrku psychopatów można sobie jeszcze życzyć ?

          Może tym wszystkim, którzy “wierzą” w “srowida”, jak najwięcej najcudowniejszych busterów, a pozostałym, by jeszcze nasza psyche jakoś to wytrzymała
          Pozdrawiam serdecznie

          Odpowiedz
    • 5 stycznia 2022 o 16:17
      Permalink

      @Grzegorzu …

      100/100 zgadzam się, trzeba walczyć o wolność i suwerenność z okupantami zachodnimi, a nie siedzieć cicho, bo zrobią z nas jeszcze gorszych baranów i owieczki do strzyżenia. Przede wszystkim Polacy powinni podziękować całemu styropianowi za pseudo-wolność i biedę jaką nam zgotowali w interesie swoich zachodnich mocodawców, a “jaśnie państwu” z korzeniami podziękować za zdradę narodu, kolejną w historii, podobnie i Kościołowi młodzi Polacy już dziękują wychodząc spod jego władzy. Natomiast złodziejski lumpenbiznes należy po prostu powsadzać do więzienia.

      Następne 15-20 lat powinno być budowaniem nowej młodej patriotycznej i narodowej elity, która w odpowiednim momencie byłaby zdolna przejąć władzę i uwolnić nas od neokolonialnej podległości. Czy jest to możliwe? Jest, ale wymaga pozytywistycznej pracy u podstaw i być może wielu wyrzeczeń narodu, ale te wyrzeczenia i wykluczenia już i tak są, bo skrajne ubóstwo się poszerza mimo respiratora ekonomicznego. Wymaga to również zmuszenia biznesu to ograniczenia ich własnych zysków i działania na rzecz państwa i społeczeństwa. Inaczej z tego nie wyjdziemy i czeka nas jeszcze gorsza latynizacja niż obecnie oraz degeneracja narodu w zachodniej kulturze głupoty na bazie multi-kulti.

      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 5 stycznia 2022 o 11:45
    Permalink

    Jeden tylko, jeden cud… może nas uratować od katastrofy. Mianowicie jeszcze tej zimy Niemcy uruchamiają NS2, a to automatycznie spowoduje gwałtowny spadek cen gazu i tak przy okazji prądu. Niestety jest to bardzo mało prawdopodobne. Po pierwsze dlatego, że nasi kretyni [sorry, ale inaczej nie da się tego czegoś nazwać], robią wszystko aby do tego nie dopuścić, a po drugie bo tam u nich teraz do władzy doszli wyjątkowo durni Zieloni, a raczej jak to ktoś tu zauważył, to nawet nie zieloni ale brunatni…

    Odpowiedz
  • 5 stycznia 2022 o 16:34
    Permalink

    У мудреца спросили:
    – Долго еще ждать наступления светлых времен?
    – Если ждать, то долго!

    @Niechodzący na wybory.
    ……a po drugie bo tam u nich teraz do władzy doszli wyjątkowo durni ….
    Zgoda. Czerwoni & Zieloni = Brunatni

    Odpowiedz
  • 5 stycznia 2022 o 16:37
    Permalink

    Drobna uwaga do tego:
    “Jakby ktoś nie zrozumiał – nie będziemy częścią Zachodu, z tej prostej przyczyny, bo nas tam nie chcą. Nie będziemy również częścią Wschodu, bo większość z nas się tego boi i nie chce.”
    – oczywiście, że nie będziemy częścią zachodu na równych prawach, bo oni pod wodzą Niemców mieli dla nas inne plany, mamy być ich zasobem taniej siły roboczej i poddanymi żyjącymi w skansenie, ewentualnie tanim mięsem armatnim do walki w ich interesach, m.in. na Wschodzie.

    Natomiast nie musimy być częścią wschodu, bo my sami jesteśmy Wschodem, inną zupełnie kulturą niż zachodnia i to widać po naszej historii. My nie paliliśmy tylu czarownic na stosach, prawo mieliśmy łagodniejsze niż na zachodzie, tyle że żyliśmy w poddaństwie u zdegenerowanego genetycznie “jaśnie państwa”. Ale nasza kultura była bardziej humanitarna niż zachodnia i to jest nasze słowiańskie dziedzictwo.

    I druga rzecz najważniejsza.
    Polacy wcale się nie boją wschodu, to mit. Polacy tak naprawdę nie znają dobrze wschodu z uwagi na zachodnią propagandę, która wyprała Polakom mózgi z racjonalnego myślenia. Wpływ na ten stan rzeczy ma także okupacyjna religia, która zniszczyła nasze więzi z plemionami wschodnich Słowian. Gdy Polacy to zrozumieją, a tym bardziej gdy zobaczą dobry przykład rozwijającej się rosyjskiej kultury i gospodarki na wschodzie, to szybko zapragną być wschodem, mając w pamięci jeszcze żywe wspomnienia rodziców i dziadków z życia w bezpieczeństwie ekonomicznym PRL w ramach bloku wschodniego.
    Jest bardzo prawdopodobne, że Polacy ceniąc sobie więzi rodzinne, w większości nie będą chcieli żyć w zdegenerowanej zachodniej kulturze głupoty. Krytyka zachodu i dystans do ich kultury już jest powoli zauważalny i będzie się nasilał, gdy Polacy zobaczą na własne oczy, jak zostali ograbieni z majątku i kultury przez zachodni imperializm.

    Co raz więcej ludzi kultury zaczyna pisać dobrze o PRL. To znaczy, że coś się dzieje, Polaku wiedz że coś się zmienia.
    Cyt. wybrane:
    Mikołaj Grabowski o reformie rolnej: „Czy gdyby nie było komunistów, polscy ziemianie sami z siebie w latach 40 zrobiliby rewolucję agrarną? Na pewno nie”. Źródło: Przegląd nr 30/2021, s. 63.

    Dr Paweł Sękowski, redaktor naczelny, prezes Stowarzyszenia Kuźnica: „W dłuższej perspektywie czasowej prawda (o PRL) się obroni, a zadaniem lewicy jest w tym dopomagać”. Źródło: Przegląd nr 30/2021, s. 3.

    Katarzyna Klimkiewicz, reżyserka: „Zbyt długo myśleliśmy o PRL-u jak o czymś wstydliwym”. Źródło: Przegląd nr 2/2022, s. 3.

    Odpowiedz
    • 5 stycznia 2022 o 19:29
      Permalink

      @Miecław. “Natomiast nie musimy być częścią wschodu, bo my sami jesteśmy Wschodem, inną zupełnie kulturą niż zachodnia i to widać po naszej historii. ”
      Brawo Miecławie tak mi ..pisz! 🙂 Kiedyś wspominałem o naszej fascynacji Wschodem , nie tylko Orientem czy Sarmacją, “byliśmy” od Renu do Uralu od morza Białego do Czarnego i Peloponezu!
      Mówiliśmy tożsamym językiem, mieliśmy wspólnych bogów, później Boga Cyryla i Metodego, niestety
      dla “Miemców” był zbyt mało chrześcijański i nie taki jedynie słuszny jak ten żymiański … co by nie pisać to Polacy, Ruscy, Małorusini, czy Biełarusy, też Bałty (w pewnym sensie) to nasz krąg (kod) kulturowo – cywilizacyjny
      to nasze korzenie,
      Wspólny SŁAWIAŃSKI dom rozerwany przez (obce rasowo i cywilizacyjnie) przybłędy, włóczęgi, “ludzi bez ziemi …”

      Odpowiedz
      • 6 stycznia 2022 o 00:03
        Permalink

        @krzyk58

        “Wspólny SŁAWIAŃSKI dom rozerwany przez (obce rasowo i cywilizacyjnie) przybłędy, włóczęgi, “ludzi bez ziemi …” – i okupacyjną religię, nie zapominaj.:-)

        Odpowiedz
  • 5 stycznia 2022 o 17:39
    Permalink

    Czego? NORMALNOŚCI, i zdrufka (zarówno w sensie fizycznym jak i psychicznym) w każdym obszarze życia, a chorą & NOWĄ spuszczamy do kibla razem z ich ojcami i przybocznymi szabes-gnojami! 🙂

    Kom. Inicjatorowi & fly – do sztambucha … 🙂

    “Ale my tu do rzeczy. Czyli co mówili koronarealiści (tak tu będziemy o nich mówić) od początku, z czego się śmiano i na co wyszło? Będzie to trudne, jak zwykle, kiedy człowiek staje przed lustrem własnych uprzedzeń i głupoty i widzi, że dał się nabrać. A więc wypiera. Tu tak łatwo nie pójdzie, bo będziemy się posługiwać faktami. Zaczynamy z grubej rury.”

    ” Dziś ci sami ludzie są, wręcz co do jednego, po stronie sanitarystycznych ultrasów. Co dowodzi, że tam, pod tymi wolnościowymi zaśpiewami kryła się wciąż ta sama czerwona i totalitarna dusza.”
    (Lewica, Komuniści i złodzieje – moj przyp.) 🙂

    Z foliarzy się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie – Jerzy Karwelis https://www.bibula.com/?p=130380

    Kolejny rok w pandemicznych Tworkach? – Katarzyna TS https://www.bibula.com/?p=130328

    Czy mam satysfakcję dlatego że dokładam “koronobiesom”? GDZIE-TAM! … 🙂 🙂

    Ps. Na podbrzuszu rosyjskim od kilkudziesięciu godz. sterowani (jak zawsze i wszędzie) z Zachodu rewolucjoniery kaczają …. dookoła ‘dzieje się”.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.