Czego byśmy sobie życzyli w 2022 roku? (cz.2)

graf. red.

Polityka zagraniczna (międzynarodowa) w 2022 roku to już coś zupełnie innego, niż dotychczas. Jesteśmy w nowych realiach geopolitycznych, zmieniła się geostrategia i zmienia się konstelacja mocarstw, REDEFINIUJE SIĘ NA NOWO dzięki Rosji i Chinom. Co więcej, przewartościowaniu uległ interes krajów średnich i małych, które jak zawsze mają mniej do powiedzenia, niż kraje duże, ale aktualnie dodatkowo – znika „czynnik płaczu” w mendiach (tu nie ma błędu), do którego można było się odwoływać. To, że gdzieś umierają i będą umierać setki tysięcy ludzi, nie będzie już nikogo interesować, bo liczy się tylko interes własny tu i teraz. Proszę zwrócić uwagę na to, jakiemu przewartościowaniu uległa zbiorowa percepcja na skutek pandemii – setki tysięcy zgonów? W czym problem? One po prostu są! Zdarzają się! To nowy sposób postrzegania rzeczywistości, a może nowy-stary, jeżeli giną obcy, to dobrze. Proste i logiczne dla każdego, kto nie jest po prostu naiwny i głupi.

Nasze elity zorientowały się, że nie ma już czegoś takiego, a może nigdy nie było (co pokazała napaść na Irak) – jak zjednoczony Zachód. Amerykanie realizują własne interesy, wykorzystując Europę, jako własne narzędzie – pożyteczne i użyteczne, ale mające działać w ich interesie. To się nie podoba ani w Berlinie, ani w Paryżu, ale jest mile przyjmowane w Londynie, który woli grać własną grę. Sojuz w Azji z Australią, ma na celu budowę największej globalnej dźwigni geostrategicznej – na Chiny. Nami nikt się nie interesuje, co więcej – nie jesteśmy brani pod uwagę nawet już do okruszków ze stołu. Jesteśmy w nowo zdefiniowanej, ale starej jak świat – strefie zgniotu. W scenariuszu Zachodu mamy płacić cenę jak w 1939, a Czechosłowacja w 1938. Nikt nie pyta się nas o zdanie, co więcej nawet nikt nie dopuszcza naszej narracji, o czym najlepiej świadczą dziennikarze z BBC i innych zachodnich mendiów (tu nie ma błędu – ale proszę pamiętać, że za spójnikiem jest kolejne zdanie) po białoruskiej stronie drutu na granicy! Jest to tak niesłychany upadek całej doktryny fikcji, jaką kreowano w Polsce ponad 30 lat, że zaskakuje także i nas. Ponieważ to oznacza RESET.

Trzeba to rozumieć i przygotować się na ten scenariusz, wszystko co możemy, to umocnić się wewnętrznie – Obrona Cywilna, zapasy, budowanie odporności wewnętrznej i oczywiście wzmocnienie armii na wszelkie sposoby na jakie tylko jesteśmy w stanie.

Kluczowe dla naszego bezpieczeństwa jest jednak prowadzenie umiejętnej gry geostrategicznej, w której jeżeli się mądrze ustawimy, możemy zyskać przynajmniej uniknięcie twardego resetu – absorbując reset miękki, co da nam zachowanie status quo, a to będzie i tak bardzo dużo w zmieniającym się i brutalizującym świecie. Uwaga, jeżeli komukolwiek się wydaje, że możemy rozgrywać Zachód i Wschód poprzez próbę budowy regionalnego układu, czy próby lewarowania się wsparciem Chin, to nie tylko jest w błędzie, ale po prostu nie rozumie jak się robi politykę państwa średniego i słabszego, niż nim mogłoby być. Oczywiście takie działania jak Centralny Port Komunikacyjny, rozwój inwestycji w dywersyfikację dostaw energii i generalnie wszystko, co stwarza nowe szanse – są słuszne i potrzebne. Jednak już np. pożyczanie pieniędzy od Chińczyków byłoby strategicznym błędem (powyżej pewnego poziomu). Z punktu widzenia USA, to byłoby karmienie wroga.

Również ultrafikcją i to wyjątkowo niebezpieczną jest bajanie o sojuszu tzw. trójmorza. Jeżeli ktokolwiek myśli, nawet nie na trzeźwo, że można się opierać przeciwko interesom Zachodu i Wschodu w oparcie o Estonię, Litwę, Łotwę, Słowację, Rumunię i Chorwację – i zapewne inne państwa po drodze, to jest na tyle niebezpieczny dla otoczenia, że trzeba może stworzyć jakiś specjalny ośrodek do pomocy w takich przypadkach? Ponieważ, nikt o zdrowych zmysłach, nie może aż tak bredzić w życiu publicznym i również prywatnie. Taka retoryka jest bowiem dla nas wszystkich niebezpieczna i może się skończyć naszą zgubą. Zwłaszcza, że pododdziały naszych Wojsk Lądowych są na Łotwie w zasadzie na pierwszej linii styku wojsk, a sytuacja w tym kraju z prześladowaną systemowo mniejszością rosyjską jest zatrważająca i po prostu wymusza zainteresowanie ze strony Rosji. Co to oznacza, chyba każdy rozumie? Scenariusz wrześniowy wprost – wchodzimy do wojny jako pierwsi i to chociaż nie mamy żadnego, ale to naprawdę żadnego interesu, żeby umierać w kraju, w którym formalnie i państwowo czci się SS-manów!

Zapraszamy na cz.3 felietonu.

24 komentarze do “Czego byśmy sobie życzyli w 2022 roku? (cz.2)

  • 3 stycznia 2022 o 05:44
    Permalink

    Znowu dobry artykuł Krakauera.

    No i ta ocena “mrzonek” o Trójmorzu!

    Czy od lat nikt tej FANTASMAGORII nie zauważył?

    O co w niej chodzi, przeciw komu ona jest skierowana?

    Niby ma dodać powagi Nadwiślańskiemu Macondo, no bo staje się Ono na moment LIDEREM …

    Czego liderem?

    Jakie za tym stoją NASZE siły i potęga Polskiego Kapitału?

    Co możemy krajom Międzymorza zaoferować?

    Projekcję siły w wykonaniu ORP Orzeł, czy 2-3 kluczy naszych F-16?

    No i kto to zasili w paliwo, amunicję – o rozpoznaniu nie wspomnę, a wspomniany okręt podwodny, który nie może się zanurzać i nie może używać torped – wysłany np. na Morze Śródziemne, żeby operował w pobliżu np. Chorwacji?

    Takie są realia i ośmieszanie się na arenie międzynarodowej.

    Dlatego czekam z niecierpliwością na 3-cią część.

    W międzyczasie umrze na Covid kolejne kilkaset Polek i Polaków, a nikt nie zrobi ze sprawy cyklu “miesięcznic”, mimo o wiele większej śmiertelności niż w katastrofie Smoleńskiej…

    Amen.

    Odpowiedz
    • 3 stycznia 2022 o 09:35
      Permalink

      @Inicjator, 03 01’2022,05:44
      No wiem Pan co, no bez przesadyzmu z ta umieralnoscia na cebulke, umiera wogole mniej ludzi niz na coroczna grype, ktorej statystyk sie nie podaje no i ludzie umieraja po smiercionce, wlasnie w wiadomosciach bylo,ze taki wielki wycieczkowy statek z musial w Dubayu przedwczesnie zakonczyc rejs, gdyz wszyscy pasazerowie i cala obsluga, ktorzy byli w 100 % zasmiercionkowani maja wynik dodatni i zeszli z pokladu statku i weszli na wielokrotnie mniejszy poklad samolotu i polecieli sobie do domu… A dla producentow smiercionek to czysta kopalnia zlota…bardzo sie oplaca ten interes…

      Teraz w Niemczech bedzie tableteczka zza oceanu dla tych ktorzy nie chca przyjac smiercionki ale to jest to samo scierwo co smiercionka ,mowia tu wrobelki na dachu, ze z ta tableteczka to niby nierzady chca sie z twarza wycofac z tej afery… .Komentator poczyta sowie dziela MOLIERA ” Chory z urojenia” i np “Mieszczanin szlachcicem” swietny byl Bogumil czy Boguslaw Kobiela w obudwu rolach, Pan zauwazy ,ze tera…wszyscy robia za Kobiele….
      Pozdrowienia

      Odpowiedz
  • 3 stycznia 2022 o 08:45
    Permalink

    W 1997 roku ważny w USA słowianożerca, znany pod pseudonimem „Zibi” opublikował swoją „Wielką Szachownicę”. Polskie tłumaczenie ukazało się już w rok później. Przedstawił w niej niezwykle trafne, lecz groźne dla nas wnioski. Można je zsyntezować słowami: Hegemonia USA nie może trwać w nieskończoność. Albo USA podbije Eurazję, albo skarleje do rozmiarów regionalnego mocarstwa zmuszonego do utrzymania się z pracy swoich obywateli. Zakładając trafność tej tezy podbój Europy i Azji staje się dla USA egzystencjalną koniecznością. Obserwacja ostatniego ćwierćwiecza zasadniczych trendów amerykańskiej polityki wskazuje, że jego koncepcje stały się modus operandi amerykańskiej myśli geostrategicznej. Pozwolę sobie na kilka cytatów: „s 29. “Ameryka, sprawująca bezprecedensową hegemonię w świecie, nie ma obecnie żadnego rywala. Ale czy sytuacja ta utrzyma się w przyszłości?”
    s 30. “Dla Ameryki głównym trofeum geopolitycznym jest Eurazja. Przez pół tysiąca lat na świecie dominowały mocarstwa eurazjatyckie: narody walczące o panowanie regionalne i dążące do zdobycia hegemonii w skali globu. Obecnie dominującą siłą w Eurazji jest mocarstwo spoza tego kontynentu – a światowy prymat Stanów Zjednoczonych bezpośrednio zależy od tego, jak długo i jak skutecznie zachowają one dominującą pozycję na kontynencie eurazjatyckim.
    Bez wątpienia stan ten ma charakter tymczasowy. Ale to, jak długo potrwa i co po nim nastąpi, ma kluczowe znaczenie nie tylko dla dobrobytu Ameryki, lecz również, w ogólniejszej perspektywie, dla pokoju na świecie. Nagłe pojawienie się pierwszego i jedynego w dziejach supermocarstwa światowego stworzyło groźbę, że równie szybki kres owej hegemonii – bądź wskutek wycofania się Ameryki z udziału w sprawach globu, bądź też wskutek nagłego pojawienia się groźnego rywala – doprowadziłby do międzynarodowej destabilizacji na ogromną skalę. W efekcie szybko doszłoby do ogólnoświatowej anarchii. ” s 31. W Eurazji mieszka około siedemdziesięciu pięciu procent ludności świata i znajduje się tam również większość fizycznych bogactw globu, zarówno w postaci przedsiębiorstw, jak i bogactw naturalnych. Eurazja wytwarza około sześćdziesięciu procent PNB świata i dysponuje siedemdziesięcioma pięcioma procentami znanych światowych zasobów surowców energetycznych.”…”W Eurazji leżą wszystkie państwa mogące ewentualnie zagrozić gospodarczemu i politycznemu prymatowi Ameryki. Potęga wszystkich państw eurazjatyckich razem wziętych znacznie przekracza potęgę Stanów Zjednoczonych. Na szczęście dla Ameryki Eurazja jest zbyt wielka, aby stanowić polityczną jedność.”s 35. Ogromna eurazjatycka szachownica o dziwnym kształcie – rozciągająca się od Lizbony do Władywostoku – stanowi pole “gry”. Jeżeli obszar środkowy znajdzie się w orbicie rozszerzających się wpływów Zachodu (gdzie dominuje Ameryka), jeśli region południowy nie stanie się domeną jednego gracza i jeśli część wschodnia nie zostanie zjednoczona w taki sposób, że Ameryka utraci swoje przyczółki na obrzeżu, można będzie powiedzieć, że Stany Zjednoczone zdobyły przewagę. Ale jeśli środek szachownicy odrzuci wpływy Zachodu i stanie się silną, ekspansywną całością, jeśli zdobędzie kontrolę nad południem albo zawrze sojusz z potężnym graczem ze wschodu, wówczas wpływy amerykańskie w Eurazji dramatycznie się skurczą. To samo wydarzy się, jeśli dwóch dużych wschodnich graczy zdoła się w jakiś sposób zjednoczyć. Na koniec, gdyby zachodni sojusznicy Ameryki zmusili ją do opuszczenia jej przyczółka na zachodnich krańcach kontynentu, oznaczałoby to automatycznie kres amerykańskiego udziału w .grze na szachownicy eurazjatyckiej i zapewne doprowadziłoby także do ostatecznego podporządkowania zachodniego krańca kontynentu wzmocnio- nemu graczowi zajmującemu środek planszy.” s 38. “Kto rządzi Europą Wschodnią, panuje nad sercem kontynentu. Kto rządzi sercem kontynentu, panuje nad największą wyspą świata. Kto rządzi największą wyspą świata, panuje nad światem.” s 55.”Potencjalnie najbardziej niebezpiecznym scenariuszem byłoby powstanie wielkiej koalicji Chin, Rosji i być może Iranu – koalicji “antyhegemonistycznej” , opartej nie na ideologii, lecz na dopełniających się historycznych urazach. Przypominałaby ona swoją skalą i zasięgiem dawny blok sowiecko-chiński, choć tym razem przywódcą nie byłaby zapewne Rosja, tylko Chiny. Neutralizacja tego niebezpieczeństwa, jakkolwiek mało prawdopodobne może się ono wydawać, będzie wymagać od Stanów Zjednoczonych zręcznej gry geostrategicznej na zachodnim, wschodnim i południowym krańcu Eurazji jednocześnie.” (Koalicja Chin i Rosji została zawiązana w 2010, po podpisaniu umowy energetycznej pomiędzy tymi krajami). W ciągu następnych dwudziestu czy trzydziestu lat światowe zużycie energii musi ogromnie wzrosnąć. Prognozy amerykańskiego resortu energetyki przewidują, że między rokiem 1993 a 2015 światowy popyt na surowce energetyczne wzrośnie o przeszło pięćdziesiąt procent, przy czym największy wzrost zużycia nastąpi na Dalekim Wschodzie. Dynamiczny rozwój gospodarczy Azji stwarza ogromny nacisk na poszukiwanie i wykorzystanie nowych źródeł energii, a obszary Azji Środkowej i basenu Morza Kaspijskiego zawierają złoża gazu ziemnego i ropy naftowej, które znacznie przekraczają zasoby Kuwejtu, Zatoki Meksykańskiej czy Morza Północnego. Kwestie dostępu do tych zasobów i podziału potencjalnego bogactwa podsycają ambicje narodowe, budzą zainteresowanie wielkich koncernów, powodują odrodzenie historycznych roszczeń terytorialnych, ożywiają ambicje imperialne i zaogniają rywalizację międzynarodową. Sytuacja jest tym bardziej wybuchowa, że w regionie nie tylko panuje próżnia polityczna, lecz jest on także wewnętrznie niestabilny. Każdy z położonych tam krajów ma poważne trudności; istniejące granice są kwestionowane przez sąsiadów lub leżą w strefie konfliktów etnicznych; niewiele jest państw jednorodnych pod względem narodowościowym, a niektóre już teraz uwikłały się w krwawe konflikty terytorialne, etniczne i religijne.” Pojawiła się też tam koncepcja 2 „sworzni geostrategicznych” oddzielających Unię Europejską od Rosji i Azji. To one mają stanowić punkt podparcia dźwigni czyniącej daremną pracę Europejczyków i Azjatów. Te „sworznie” to Polska i Ukraina. Utrata ich służebności mogła by bowiem podważyć zamysły połączenia europejskich rosyjskich i azjatyckich zasobów: technologicznych, surowcowych i kulturalnych . To mogło by sprowadzić pozycję militarnego supermocarstwa do należnego mu miejsca w geopolityce. Z punktu widzenia Niemców czy Francuzów nie “przelewaliśmy krew[i] w ich dalekich zagranicznych wojnach”, ale “Zmarnowali[śmy] okazję, żeby siedzieć cicho”. To słowa Jacques Chirac’a z 2003 roku. A zapewne wiedział co mówi, bo Francja ma więcej doświadczeń w takich wojennych wyprawach które niekiedy zamiast łupów przynoszą fale uchodźstwa. Łupy tamtej wojny (przeciwko Irakowi) podzieliliśmy z naszym “głównym sojusznikiem” : on wziął naftę, a Polska jeńców i uchodźców. I tak to wygląda z punktu widzenia zachodnioeuropejskich polityków. Oczywiście traktat NATO ich zobowiązuje, więc lojalnie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg nazwał postępowanie władz Białorusi „cynicznym i nieludzkim”. Czego więc jeszcze chcemy? Mało nam nauki z lat 30. XX wieku? Dla zagrożonch napaścią III Rzeszy zostaliśmy “hieną Europy”, kilkuletnim sojusznikiem Hitlera i współsprawcą dokarmienia Hitlera potencjałem przemysłowym i zbrojeniowym Czechosłowacji, było niemałe, bo zwiększyło hitlerowską potęgę o 1/3. Zrobili więc ówcześni sojusznicy tyle co mogli. Wydali Niemcom “dziwną wojnę”. Więcej zrobić nie mogli i nie chcieli, bo sami musieli się do obrony. Trafnie S. Cat-Mackiewicz zdefiniował sojusze „egzotyczne” i „naturalne”. W świetle tej definicji trwamy właśnie w „egzotycznym”. Niestety, ale nasi zachodni sojusznicy znakomicie wiedzą jaka jest przyczyna uchodźstwa z Iraku i Afganistanu oraz jaka była w niej rola Polski. Znają także genezę konfliktu polsko-białoruskiego, który stał się praprzyczyną skierowania uchodźców właśnie na polską granicę. Nic więc dziwnego, że tak jak przed laty nie chcieli „umierać za Gdańsk”, nie chcą dzisiaj umierać za Dubicze Cerkiewne.
    Z punktu widzenia Niemców czy Francuzów nie “przelewaliśmy krew[i] w ich dalekich zagranicznych wojnach”, ale “Zmarnowali[śmy] okazję, żeby siedzieć cicho”. To słowa Jacques Chirac’a z 2003 roku. A zapewne wiedział co mówi, bo Francja ma więcej doświadczeń w takich wojennych wyprawach które niekiedy zamiast łupów przynoszą fale uchodźstwa. Łupy tamtej wojny (przeciwko Irakowi) podzieliliśmy z naszym “głównym sojusznikiem” : on wziął naftę, a Polska jeńców i uchodźców. I tak to wygląda z punktu widzenia zachodnioeuropejskich polityków. Oczywiście traktat NATO ich zobowiązuje, więc lojalnie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg nazwał postępowanie władz Białorusi „cynicznym i nieludzkim”. Czego więc jeszcze chcemy? Mało nam nauki z lat 30. XX wieku? Dla zagrożonch napaścią III Rzeszy zostaliśmy “hieną Europy”, kilkuletnim sojusznikiem Hitlera i współsprawcą dokarmienia Hitlera potencjałem przemysłowym i zbrojeniowym Czechosłowacji, było niemałe, bo zwiększyło hitlerowską potęgę o 1/3. Zrobili więc ówcześni sojusznicy tyle co mogli. Wydali Niemcom “dziwną wojnę”. Więcej zrobić nie mogli i nie chcieli, bo sami musieli się do obrony. Trafnie S. Cat-Mackiewicz zdefiniował sojusze „egzotyczne” i „naturalne”. W świetle tej definicji trwamy właśnie w „egzotycznym”. Niestety, ale nasi zachodni sojusznicy znakomicie wiedzą jaka jest przyczyna uchodźstwa z Iraku i Afganistanu oraz jaka była w niej rola Polski. Znają także genezę konfliktu polsko-białoruskiego, który stał się praprzyczyną skierowania uchodźców właśnie na polską granicę. Nic więc dziwnego, że tak jak przed laty nie chcieli „umierać za Gdańsk”, nie chcą dzisiaj umierać za Dubicze Cerkiewne.
    Zastanówmy się teraz jakie działania podjęły nasze elity rządzące wobec zagrożeń o których publicznie rozprawiano już przed ćwierćwieczem? Jak wykorzystały tak doniosłe położenie geograficzne (sworzeń) dla wzmocnienia podmiotowości naszej państwowości i jej roli w światowej gospodarce i polityce? Otóż dzisiaj, wobec ziszczenia się przewidzianych przed laty zjawisk okazaliśmy się pariasem, dławionym przez inflację, (własnymi rękami) pozbawionym surowców energetycznych, resztkami elity intelektualnej już na emeryturze. Nie zapominajmy, że to nasze rządy od 20 lat dzielnie walczyły o pozbawienie zachodu europy rosyjskich surowców. To one zaciągały pożyczki na zburzenie potencjału wydobywczego polskiego górnictwa. Dzisiaj ujrzeliśmy owoce ich wielkomocarstwowej polityki, Za parę tygodni aż TVN24 pokaże pacjentów szpitali i domów opieki pozbawionych ogrzewania i ciepłej wody. Gdy w 2005 roku stanowczo odrzuciliśmy zgodę na tranzyt przez Polskę rosyjskiego gazu do Niemiec, w ówczesnym (około-noworocznym) programie satyrycznym usłyszałem “Patataj, patataj Ruski ominął nasz kraj” patataj, patataj …
    P.S. Proszę o wybaczenie za włączanie fraz które już kiedyś publikowałem.

    Odpowiedz
  • 3 stycznia 2022 o 09:20
    Permalink

    Autor:
    “Nami nikt się nie interesuje, co więcej – nie jesteśmy brani pod uwagę nawet już do okruszków ze stołu. Jesteśmy w nowo zdefiniowanej, ale starej jak świat – strefie zgniotu.” –

    A mnie się wydaje, że cały świat czeka, aż Polska wreszcie ruszy d… i obali ten teatr marionetek, jakim jest CAŁA nasza scena polityczna. Wypunktowano na tym portalu, w artykułach i komentarzach, tyle wad i błędów kolejnych rządów, tyle przejawów zdrady wobec narodu i kraju, że już bardziej nie może być czytelne, że prowadzili nas i prowadzą ku katastrofie. Aż się prosi, żeby tą CAŁĄ „elytę” obalić. Najlepiej by było jak najszybciej zanim nas zeżrą ceny gazu i prądu. Nasi „praworządni” przywódcy kraju „dobra i piękna” i cała ta opcja niby-solidarnościowa brzydzi się stanem wojennym, ale co mnie obchodzi ich gust polityczny – bez tego nie ruszymy z miejsca.

    Odpowiedz
  • 3 stycznia 2022 o 09:59
    Permalink

    Nie moge tu niczemu zaprzeczyc, swietna analiza @krakauera, wlasnie sie zastanawiam czy ewentualne pozyczki Polski pieniedzy od Chin mogly by tak zaszkodzic ojczyznie i czy wujek zza oceanu by sie pogniewal ? A wujek sam tyle od Chin pozycza i nie pyta sie ani kaczki ani donaldow t** kich czy wolo, zreszta od Chin wszyscy biora, Grecy, Wlosi, cala Afryka, zaskakuje mnie, ze nic nie dostaje z chinskich przydzialow Madagaskar, taki superfantastyczny punkt strategiczny na tyle kierunkow i ktory od dawna juz nie jest francuski tylko zupelnie wolny ale ze straszliwa susza i przerazajacym glodem ,w tym dzieci oraz brakiem oswiaty, nie moge pojac, co tu jest grane…

    Odpowiedz
  • 3 stycznia 2022 o 15:12
    Permalink

    Przydałoby się aby społeczeństwo obudziło się z chocholego tańca, do którego przygrywa mendialna orkiestra.

    Odpowiedz
  • 3 stycznia 2022 o 15:43
    Permalink

    @pozorovatel, i co zrobisz naszym “elitom”? Robią tak od 30 lat! To WSZY ! Orban, gigantycznym wysiłkiem wypracował sobie inną pozycję. Ale, wszystkie “opracowania” różnych instytutów – np. “studiów wschodnich” wyją p-ko Rosji i Orbanowi.

    Każda wzmianka p-ko NS2 podnosi cenę gazu na giełdach. Tym niemniej nasze zdebilałe “patriotyczne” media wyją ” jest jeszcze szansa na powstrzymanie NS2″ – jak klon internetowy GP !

    Osobną sprawą jest zidiocenia UE i DE – te pierwsze za nic mają wzrost cen na certyfikaty CO2 , te drugie zamykają sprawne elektrownie jądrowe.

    Uważam, że to jakiś WIRUS zaatakował ich mózgi , i nie jest to SARS COV 2 , w który nie wierzy foliara płaskoziemna – @bona !

    Odpowiedz
    • 3 stycznia 2022 o 19:28
      Permalink

      Pozdrawiam na Nowy Rok, i Ciebie i pozostałych dyskutantów. Oczywiście i Karakauera. Gratuluję odważnego spojrzenia na rzeczywistość właśnie wyzierającą maskującej siatki pozorów.

      Odpowiedz
    • 3 stycznia 2022 o 19:42
      Permalink

      do fly: >>co zrobisz naszym “elitom”?<< Potrzebny jest patriota ze struktur specjalnych, co dokona przewrotu. Ktoś tak oddany sprawie polskiej jak Stalin oddany był rewolucji. To nie jest niemożliwe, ale trza zaczekać, aż Polak zacznie marznąć i głodować w swym mieszkaniu. Oczywiście będą ofiary, gdyż bez nich się nie obejdzie. Nie obejdzie się bez targania po szczękach.
      do krakauera: "pożyczanie pieniędzy od Chińczyków byłoby strategicznym błędem (powyżej pewnego poziomu). Z punktu widzenia USA, to byłoby karmienie wroga." Otóż opinia USA już nie jest dla nas ważna, to też nie są idioci. Dzisiaj czytałem, że USA jest gotowe porzucić Bałtów, by zaspokoić Rosję. A jutro pójdą dalsze ustalenia, bo Rosja nie zrezygnuje z ustanowienia status quo z 1997 roku. A to oznacza porzucenie (bardzo dla nasz szczęśliwe) Polski przez Yankees, a jedynie pieniądze, jakie dostaniemy, to z Unii czyli Niemiec. A więc potrzebne będą pieniądze z Rosji albo Chin do przeciwwagi, inaczej naprawdę pożegna się ten nasz kraik z zachodnimi i północnymi województwami, Wrocławiem, Opolem, Gdańskiem, Szczecinem, Olsztynem i suwalskim korytarzem z Białorusi do Kaliningradu.
      Dałem receptę – nowe, wolne wybory z eliminacją skompromitowanych politycznych elit: wszystkich partyj wywodzących sie ze Solidarności i posłów i radnych popierających lustrację, bowiem lustracja (a poparły ją PO i PiS, to zdrada narodowa, bo zdradą zawsze jest ujawnienie agentów) wymaga naprawy i zadośćuczynienia krzywdom. Tak samo należy rozliczyć komisję, co ukradła narodowy majątek i dała kościołowi. Ustalić karę pienieżną dla politykujących proboszczów – sto tysięcy złotych grzywny z ewentualną zamianą na ciężkie, więzienne roboty w kamieniołomach, bo drogi wymagają pilnych napraw.
      Czy to jest niemożliwe? Nic, co służyć może ojczyźnie, nie powinno być niemożliwe.

      Odpowiedz
      • 4 stycznia 2022 o 09:52
        Permalink

        @daniel.
        “Ktoś tak oddany sprawie polskiej jak Stalin oddany był rewolucji.”

        Bądźmy precyzyjni, raczej poprawianiu “niedoskonałości” owej rewolucji”. To tak w dużym skrócie.

        “Ustalić karę pienieżną dla politykujących proboszczów…”Śmierdzi mi ‘rewolucja francuską”…
        lewicowym terrorem.

        Odpowiedz
  • 3 stycznia 2022 o 18:52
    Permalink

    Sołowjow: Wierzę, że takie problemy rozwiązuje się dzięki woli politycznej. W czasach Majdanu Janukowyczowi brakowało woli politycznej i stracił kraj zwany Ukrainą. Dla kontrastu spójrz na Łukaszenkę, który zabrał syna i obaj wyszli na ulice z kałasznikowami. Wygrał, ponieważ był gotów umrzeć, a ci, którzy wystąpili przeciwko niemu, nie byli gotowi na śmierć. Ludzie rozumieli, że z Jelcynem można robić, co się chce, po prostu nalewać mu kieliszek po kieliszku. I powiedział, ok, niech Polska wejdzie do NATO. Ludzie zrozumieli, że Gorbaczow zrezygnował z narodowych interesów kraju. A z Putinem ludzie rozumieją. Powiedział, że to wszystko, nie wycofamy się dalej. Nie mamy miejsca na odwrót. I rozumieją, że nie blefuje.

    Khodarenok: Nasze oceny sytuacji w zasadzie się pokrywają. Różnimy się tylko tym, czy powinniśmy zacząć wkrótce, czy….
    https://gilbertdoctorow.com/2021/12/31/russian-elites-talk-will-the-negotiations-in-geneva-on-january-10-bring-about-a-roll-back-of-nato/
    =========

    Interesująca dyskusja.
    Uderza, nie uderzą….

    Odpowiedz
  • 3 stycznia 2022 o 21:58
    Permalink

    DRAMAT. Jak nie @WPK, to @fly, albo zastrachany, przeintelektualizowany (tfu, ciężko napisać prostemu chłopu) @Inicjator…. gdyby ignorancja (dyplomatycznie “ominąłem” TO słowo) potrafiła wznosić się to dziś niektórzy komentatorzy fruwaliby pod sufitem – parafraza wzięta z czechosłowackiego serialu.
    Dziś, idzie mi topornie, zabieram się za napisanie kilku słów i kasuję, który to już? Trzeci, czwarty?
    A! Byłbym zapomniał – pozdrawiam ciepło Komentatorkę @krolowa bona. Niech się darzy….

    Odpowiedz
    • 4 stycznia 2022 o 09:01
      Permalink

      TO, “krzyk58”!

      Do “fly” Co? TO, że dałeś się w ch*ja zrobić, tak jak @Inicjator, i powielasz narrację “o nowej normalności”
      Jest (cień) bowiem gracie na antypodach – co jak wiesz zbliża was niebezpiecznie (skrajności przyciągają się).
      Wirusy towarzyszą ludzkości od zawsze, a plandemia jest jednym ze sposobów przeorganizowania
      świata i na TO nie ma zgody!
      Ps. Wkrótce obudzicie się z ręką w nocniku (o ile obudzicie się – dosłownie!) czego Wam życzę.
      MY, Ludzie Wolni nie życzymy wam śmierci (życzymy zdrowia, będzie naprawdę potrzebne) – wy (zombies) Nam – tak!
      Mamy szczęście (w nieszczęściu) że nie rządzi w Polsce lewica, komuniści i złodzieje, ci to dopiero urządzili by Polakom – koncłagier (Australię, albo i Austrię!). 🙂
      Pisać każdy może (trochę lepiej lub trochę gorzej) więc nie bądź…zarozumiały, uprasza się o “więcej”, nieco pokory!

      Odpowiedz
      • 4 stycznia 2022 o 17:10
        Permalink

        “Ludzie na całym świecie muszą zrozumieć, że zaaranżowana „pandemia Covid” jest najstraszliwszą masową zbrodnią popełnioną w historii ludzkości. To właśnie „Wolny Zachód” zorganizował i popełnił tę straszliwą zbrodnię.

        Ludziom, którzy ufali Fauciemu, którzy ufali Bidenowi, którzy ufali establishmentowi medycznemu i którzy ufali mediom, zrujnowano życie.

        Czy ludzkość nadal będzie zbyt głupia, aby zrozumieć to oszustwo i jego konsekwencje dla praw człowieka i ludzkiej wolności? Czy nadal będą ufać władzom i mediom, które oszukały ich za pomocą kontrolowanej narracji, wymagającej uciszenia i ukarania wszystkich rzetelnych ekspertów? Jeśli tak, to w konsekwencji zostanie skutecznie zniewolona.”

        https://bialczynski.pl/2021/12/30/1-skutecznosc-naturalnego-ukladu-immunologicznego-na-covid-wynosi-w-okresie-obserwacji-14-miesiecy-99-7-2-co-laczy-tvn-pfizera-moderne-i-johnsonjohnson-wlasciciele/#more-127567

        Moim (skromnym zresztą) zdaniem, podczas “tej świrni” i dokonywanego ludobójstwa na masową skalę, egzaminu nie zdali ci co powinni zdać celująco – choćby z uwagi na nabyte doświadczenie
        życiowe, czyli “STARE DURNIE z cezusami” – 60+, ‘dokładnie wykształceni” i koniecznie – (euro)ateist, tym pełniejszy piź*dziec! Do tego dochodzą poglądy liberalno-lewicowe, ci ludzie (?) to chodzący dramat nie tylko w Polsce! 🙂 Napiszę “pełniej”:
        Nasze , narodowe NIESZCZĘŚCIE! BO, jak powiedział … George Orwell, tylko inteligent mógłby w coś takiego uwierzyć, żaden zwykły człowiek nie mógłby być aż takim durniem! A tak na poważnie w tym szaleństwie ( na pozór) jest metoda i gra toczy się o ‘inną stawkę”, no dobrze uprzejmie podpowiem globalny (zachodni) komunizm, w domyśle: jeden wielki obóz koncentracyjny dla motłochu…TO zawsze szło z Zachodu i USA …. A, ONY (ponadnarodowi właściciele ponadnarodowych korporacji + przyboczni szabesgnoje)) mają już “swój” Komunizm …

        Odpowiedz
        • 4 stycznia 2022 o 18:47
          Permalink

          @krzyk58

          Muszę cię poprawić. “Tej świrni” zachodniej chodzi o globalny feudalizm a nie komunizm. Zachód od zawsze w historii popełniał zbrodnie, największe zbrodnie ludobójstwa (np. kolonialne w nowym świecie na Indianach), największe doświadczenia na ludziach itd. można by wymieniać, są udziałem zachodnich monarchii, arystokracji i nowszej oligarchii oraz zachodnich naukofców (błąd zamierzony). Nawet tzw. zbrodnie komunistyczne były wynikiem i skutkiem działania zachodniego kapitału walczącego o rozwalenie Rosji/ZSRR, czy wykorzystanie FARC w Kolumbii do własnej polityki.
          Tu wcale nie chodzi o komunizm tylko totalną kontrolę feudalną nad poddanymi prekariuszami na całym świecie w systemie zwanym szumnie dla niepoznaki demokracją. Światowa oligarchia nie chce utraty dóbr, więc będzie walczyć wszelkich sposobami przeciwko ludzkości do odbudowania feudalizmu i ciemnoty, aby łatwiej można było panować nad pospólstwem zachowując wpływy i majątki.
          Ogłoszenie pandemii jest takim samym sposobem walki o podporządkowanie ludności, jak wiele innych, m.in. używanie mendiów do własnej propagandy i zarządzania strachem, czy zarządzania niskimi instynktami i atawizmami poprzez smartfony, bo kropidło przestało tu i ówdzie już działać..

          Odpowiedz
          • 4 stycznia 2022 o 20:13
            Permalink

            @Miecław. Jeżeli masz takie żełanje/parcie to proszę… przypominam zarazem że to nie godz. lekcyjna gdzie masz podać do wierzenia latorośli narzucone tryndy i dogmaty… 🙂
            Korzystając z okazji podrzucę tobie do podumania mocno trudną i zapętloną od zawsze tematykę
            “sojuszy” radziecko-chińskich czy rosyjsko -chińskich. Głos ma Płatoszkin, komunista zresztą,
            niedawno “za Putina” siedział w areszcie więcej zdaje się – domowym. Lubie takie poplątania.
            Niedawno (a może i dawno temu) szerzej przedstawiałem sylwetkę Płatoszina, Raszkina etc…
            Zdecydować musisz czy jedziesz na wózku z komunistami przeciw WWP czy z WWP przeciwko
            znienawidzonym “komunistam”, wiesz :te rozkroki i dylematy – zjeść czy mieć ciastko… 🙂
            Jak czytam ‘wasze” (nie tylko twoje) analizy i domysły geo… (pobożne życzenia) to wszystko jest takie nieżne, białe i puszyste…

            ..bo kropidło przestało tu i ówdzie działać… dobre za chwile dam znać co myślę, podrzucę również Płatoszkina! Miecławie, tylko bez załamki, mam nadzieję że jesteś… może nie aż tak twardy “jak hartowała się stal” (Ostrowski – zdaje się), ale też nie taki “mientki” jak “pobożny
            poseł G.”

            Odpowiedz
          • 4 stycznia 2022 o 20:21
            Permalink

            Cd. НИКОЛАЙ ПЛАТОШКИН. КИТАЙСКАЯ УГРОЗА? https://www.youtube.com/watch?v=5EpXOfcCZIQ
            Przypomnij mi jak ‘to szło” …strzeżcie się …. Chińczyków, zwłaszcza wtedy gdy przynoszą wam dary? Dobrze napisałem, a może nieco pokręciłem ?

            Odpowiedz
          • 4 stycznia 2022 o 20:54
            Permalink

            Cd. Po co to wszystko?

            Skoro Hitchens wraz ze swoimi akolitami nie zamierza nawet próbować podważać poglądu o istnieniu Boga, to o co mu chodzi? Do czego dąży? Skoro uważa, że nie ma Boga, mógłby po prostu z tym żyć i pozwolić innym żyć zgodnie z ich poglądami. Widocznie jednak jest coś, co popycha go do walki. Coś, co nie pozwala usiedzieć mu w miejscu, coś, co wzmaga jego rewolucyjny, nieco TROCKISTOWSKI zapał. Według mnie – choć w jego wypowiedziach, które znam, nigdy nie zostało to wyartykułowane dosłownie – chodzi o świat bez Boga. Nie o wolność wypowiadania się na ten temat czy nieskrępowaną możliwość proponowania każdemu wierzącemu tej ziejącej pustką alternatywy, ale o cały świat pozbawiony Boga. Jeśli uznamy, że dotychczasowy porządek świata opierał się na wierze w Boga – błędnej czy prawdziwej – to świat bez Boga wymagałby jakiegoś nowego porządku świata.

            Hasło to – NWO (New World Order), Nowy Porządek Świata – nabrało cech metafizycznych i nie tylko żyje własnym życiem, ale tworzy alternatywne rzeczywistości. Jest wszystkim i niczym. Wielu go używa, ale niewielu, jak zauważyłem, wie jak je rozumieć. Jedni wyglądają globalnego kryzysu ekonomicznego, inni jednej super religii, jeszcze inni jakiegoś projektu ludobójczego o skali niespotykanej w historii. Jednak powinniśmy szukać pierwszych przyczyn. Żaden z projektów wspomnianych powyżej, niezależnie od tego, czy są to tylko bujdy na resorach, czy coś, co dzieje się na naszych oczach, musi zakładać jedną podstawową rzecz: Boga nie ma. Więcej, On może sobie nawet i istnieć, ale ludzie mają w Niego nie wierzyć. Wtedy, można zrobić z nimi wszystko. Albo prawie wszystko. O ile z tym „prawie” siły zła mogą jeszcze próbować iść na kompromisy, pertraktować, układać się i szukać porozumienia, o tyle z Bogiem, a raczej z tymi, którzy w Niego wierzą (bo to o nich chodzi, nie o Boga), nie pójdzie tak łatwo. Zawsze będą łamistrajkami, którzy mimo ekonomicznej niewoli zachowają wolność, bo wiedzą czym ona jest, mimo zwodniczej siły sekciarskiej propagandy zachowają prawdę i pozostaną na zawsze znawcami jej wartości. Niezmiernej wartości. Wartości o wiele przekraczającej życie ludzkie na ziemi, które jest tej prawdy jedynie częścią.

            Tego chciałby Hitchens i ateiści – świata bez Boga. Świata, który oni sami ustawią według swoich pomysłów, bo nie będzie już uniwersalnego odniesienia. Świat taki stałby się ich igrzyskiem, ich folwarkiem, albo ich chlewem, gdzie hodowaliby rzeźną trzodę, przeznaczoną na żer dla bożków, którymi chcieliby zostać. Wtajemniczeni, wiedzący lepiej, przewodnicy i oświeceni. Folwark Hitchensa jest możliwy do zrealizowania tylko wtedy, gdy pozbawimy ludzi pojęcia Boga, na którym zasadzają się pojęcia prawdy, dobra, piękna, wolności, godności i człowieczeństwa. Hitchens nie widzi w nas ludzi – istot obdarzonych ciałem i duszą niematerialną, będącą nośnikiem wolności, rozumu, pamięci. On widzi w nas „wysoko wyewoluowane naczelne”12. Równie dobrze można z nas zrobić kotlety, o ile oczywiście będzie to społecznie uzasadnione. Hitchens nigdy się tak nie wyraził, nie musiał. Nie nadinterpretuję tu jednak jego poglądów, wyciągam wnioski.

            Można zapytać, dlaczego ktoś chciałby niewolić ludzi, przekonywać ich, że prochem i niczem13 jesteśmy nie tylko przenośnie i nie tylko w odniesieniu do Bożego majestatu, ale w rzeczywistości i zupełnie dosłownie? Bez hipotezy szatana nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Zło dla zła, kłamstwo dla kłamstwa, oto czym jest ta zgubna ideologia rozpatrywana w świetle rozumu. Ani ateiści, ani żadna organizacja nie może realnie zyskać na ateizacji. Są to jedynie pozory zysku, pozory zwycięstwa, pozory wolności, pozory dominacji. Tylko zło jest w tym rachunku realne.

            Wygląda więc na to, że to odwiecznemu przeciwnikowi należałoby przypisać autorstwo całego przedsięwzięcia. NWO, jako projekt szatański – brzmi nieco teorio-spiskowo, nieprawdaż? Nie wygląda jednak na to, abyśmy mogli stwierdzić inaczej, chcąc trzymać się prawdy. Niech więc tak pozostanie. Czy jednak czeka nas tak marny koniec? Czy Opatrzność miałaby na to pozwolić? Czy Bóg naprawdę jest taki, jakim chciał Go widzieć Hitchens – ten nowoporządkowy świata? Ja jestem dobrej myśli i nie boję się zalewu ateizacji i wprowadzenia NWO.

            „Kto chce, aby to była prawda?” – wołał w uniesieniu Hitchens, podsumowując jedną ze swoich tyrad, mających w jego pojęciu demaskować ohydny teizm. Co do wynurzeń Hitchensa na temat Boga – nikt, jak sądzę. Na szczęście nikt też z taką „prawdą” nie musiał się konfrontować niezależnie od swojej woli, bo istniała ona jedynie w umyśle Hitchensa. Pozostaje nam tylko mieć chrześcijańską nadzieję, że mimo że ten międzynarodowy wieszcz świata bez Boga nie chciał, żeby istnienie Boga było prawdą, ostatecznie otrzymał jej ogląd na wieczność.

            http://www.bibula.com/hitchens-zlote usta ateizmu

            Amen

            “Идите за Богом, пока еще есть время”. Сосо Павлиашвили о том, как рождение дочери спасло его https://www.youtube.com/watch?v=nJJXK-Bu-Tg&t=11s

            Spłodzę jeszcze parę zdań n/t. kondycyi covidiańskiego zboru pana Franciszka i panów purpuratów
            w Pol… to jeden wielki zeświecczony, sprotentyzowany (tfu, niegramotne słowo) dramat mityczno-parareligijny, moim skromnym zresztą zdaniem do kasacji, gdyż nie zdał egzaminu analogicznie jak politycy, media, konowały ( z ‘szaconkiem” do ALTERNATYWNEJ, starej MEDYCYNY czy p. PROF. tak!Tak Jerzego Zięby) tak jak TO uczynił swego czasu Stalin, po to by po koniec 30’ tchnąć ducha chrześcijańskiego (prawowiernego) w to podle i zdradliwe do czasu przewrotu lutowego i bolszewickiego ‘ towarzystwo “duchowno-religijne”…” 🙂
            A może już napisałem “o jeden most za daleko?”
            Podumam… 🙂

            Odpowiedz
          • 4 stycznia 2022 o 21:21
            Permalink

            Cd. Pro: “kropidła”, pozwolisz że ograniczę wypowiedź do dwu komentarzy wyrwanych
            z zamieszczonego filmiku “gloria tv”,( piętro niżej).
            1.” Mamy tych burków do propagandy wszędzie, nawet tutaj na forum, którzy kłamią jak diabły rogate, że nikt nie umarł po szczepionce. Oni chcą wyszczepić wszystkich bo księża nie wpuszczają do kościoła bez szczepionki, bo biskupi powtarzają po tym chorym na łeb Franciszku, że musisz brać szczepionki, drugą, trzecią i dalej…zaznim ci poucinają nogi i ręce albo zanim nie umrzesz na atak serca czy udar mózgu.. Biskupi którzy są odpowiedzialni za śmierć parafian! Sługi diabła rządzą kościołem i Watykanem. Przeklęte sługi diabła.”

            A kolejnego nie chce mi się przytaczać. Masz do wykonania pracę domową! 🙂

            Słuchałem w wykonaniu Rosjan, Serbów, Ukraińców (Małorusinów). To wykonanie też robi wrażenie… Nasza wiara prawosławna, Вера вечна, вера славна

            https://www.youtube.com/watch?v=DMerPT_OLiM&t=86s

            Odpowiedz
  • 3 stycznia 2022 o 22:11
    Permalink

    Czego sobie zyczyć w nowym roku?

    1-pokoju….
    2-oderwania psychopatów od władzy…
    3-braku dyktatu mocarstwa w sprawach wewnętrznych i międzynarodowych
    4 moralnosci i przyzwoitosci w zyciu codziennym

    Niestety, jestem nastawiony pesymistycznie.
    Od ładnych kilku tysięcy lat pisanej historii ludzkości, nie ma takiej opcji by powyższe marzenia stały się realiami.

    HOMO HOMINI LUPUS.

    Odpowiedz
  • 3 stycznia 2022 o 22:25
    Permalink

    Czy mógłbyś powiedzieć misiu-@anonimie co jest ignoranckiego w moich postach? Tak prosto o logicznie. Bardzo bowiem nie lubię takich durnych wpisów jak twój – typu pluję, bez podania faktów. Nie ma również cienia podobieństwa między mną o @WPK. Posty @inicjatora są raczej puste, niż przeintelektualizowane. Ja piszę o konkretnych, ważnych sprawach!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.