Paradygmat rozwoju

Czego byśmy sobie życzyli w 2019 roku? (cz.5) Ekonomia – strategia rozwoju

 Strategia rozwoju

Potrzebujemy strategii rozwoju, która będzie czymś więcej niż zbiorem wesołych pomysłów na wydawanie unijnej kasy. Rozwój można planować, zakładając ukierunkowanie działania gospodarki, uzyskiwaną stopę zwrotu oraz nakreślając cele gospodarcze. 

We wszystkich krajach planowanie społeczno-gospodarcze jest realizowane w cyklach kroczących, pamiętamy z okresu PRL-u kolejne „pięciolatki”. Podobnie projektowano rozwój w Japonii, Korei Południowej, a nawet w Stanach Zjednoczonych, bo czymże był „New Deal” Franklina Delano Roosevelta, jak nie centralnym planowaniem zagubionej w swojej chciwości gospodarki kapitalistycznej?

W naszych realiach sytuacja jest prosta – mamy pewne możliwości, możemy prowadzić agregację kapitału na poziomie pozwalającym nawet na wielkie inwestycje. Znamy największe wyzwania (demografia). Dlaczego więc nie jesteśmy w stanie stworzyć systemu zarządzania posiadanym potencjałem? Czy naprawdę jest tak niezwykle ciężko ułożyć plan, który w jakiejś mierze chcielibyśmy realizować jako całość? 

Warto zwrócić uwagę, że w naszym kraju panowanie społeczno-gospodarcze (i przestrzenne) w zasadzie jest realizowane tylko na poziomie lokalnym i regionalnym. To samorządy dźwigają brzemię rozwoju i wielka chwała im za to. Jednak, samorządy nawet te największe nie zastąpią państwa. Potrzebujemy zbiorczego myślenia, agregowania zasobów i wyznaczania celów.

Jeżeli nie jesteśmy w stanie zarządzać gospodarką, bo jej dominujące ośrodki decyzyjne są poza naszym krajem – zgodnie z logiką łańcuchów wytwarzania wartości ponadnarodowych korporacji. To powinniśmy stworzyć takie system prawa, który byłby korzystny dla naszego państwa, poprzez ochronę tych aktywów które posiadamy – czyli ludzi. Gdyby Francuzi przez rok funkcjonowali w takich realiach stosunków rynku pracy, jakie panują w Polsce (nawet obecnie), to mielibyśmy w tym kraju rewolucję najpóźniej w 9-tym miesiącu takich porządków! Gdyby w Niemczech prawie wszystkie sklepy i  większość przemysłu należała do Polaków, to bardzo szybko wybraliby nowego “Hitlera”, który wygrałby na hasłach nacjonalizmu gospodarczego. O mediach w obcych rękach to nawet nie ma co mówić, ponieważ tak nie ma w żadnym innym kraju na tej planecie. Ta sytuacja jest po prostu niesamowita.

W strategii rozwoju kraju należy uwzględnić kwestię wspólnej waluty Euro. Jeżeli zakładamy, że Unia Europejska upadnie lub na tyle zmieni się jej charakter, że bycie w niej będzie dla nas niekorzystne, to powinniśmy trwać przy Złotym, odsuwając zmianę waluty na nieokreśloną przyszłość. Jednakże sytuacja jest jeszcze nie przesądzona, a ponieważ Dolar nie podoba się bardzo wielu krajom na świecie, jest ciągły popyt na drugą walutę globalną, za którą można kupić bardzo wiele interesujących towarów i usług. Dodatkowo Euro w naszym przypadku byłoby istotnym czynnikiem bezpieczeństwa, ponieważ zaatakowanie kraju Strefy Euro, miałoby wpływ na jej całą gospodarkę. Z tego względu, przy pełni zastrzeżeń gospodarczych, bo wiąże się to z olbrzymim ryzykiem, należy jednak podejść do Euro w sposób pragmatyczny. Proszę się zastanowić, dlaczego państwo greckie, które zbankrutowało totalnie i zostało zaszczute – nie odeszło od Euro? Odpowiedź jest banalna – Euro to stabilizacja. A stabilizacja jest fundamentem wszelkich działań gospodarczych w czasie. Wyciągnijmy wnioski z greckiej tragedii i jej wyboru, w ostateczności jesteśmy na tyle dużą gospodarką, że nasze wejście do Strefy wspólnej waluty – istotnie by ją wzmocniło i stabilizowało. Kwestia Euro jest kwestią strategiczną, chyba nawet najważniejszą z perspektywy naszej gospodarki i przyszłości w ogóle.

Wielkie projekty – „białe słonie”

Dobra zmiana tym różni się od swoich para-neoliberalnych poprzedników, że ma tendencję do „białych słoni”, czyli wielkich projektów, które uważa za flagowe i mające znaczenie dla gospodarki. Jeżeli więc planowanie rozwoju miałoby się na tym opierać, nie ch tak będzie – to rozwiązanie częściowe. Do rozwiązań całościowych musimy dojrzeć. W tej chwili będzie bardzo dobrze jakbyśmy byli w stanie zmobilizować zasoby dla trzech wielkich projektów:

Po pierwsze potrzebujemy energetyki jądrowej, w postaci dwóch lub trzech elektrowni jądrowych średniej i dużej mocy. Pozwalających na zabezpieczenie co najmniej połowy potrzeb energetycznych kraju. To olbrzymie wyzwanie. Dopiero na tej podstawie moglibyśmy rozwijać równolegle nowe technologie, które generalnie rozumiemy pod pojęciem energetyki odnawialnej. Stopniowo odchodząc od węgla. Z tej głównie przyczyny, ponieważ jego spalanie jest przede wszystkim wielkim marnotrawstwem potencjału, który on stanowi.

Po drugie potrzebujemy nowego podejścia do transportu, w tym do logistyki dostaw. W tym zakresie interesujące są koncepcje budowy Centralnego Portu Lotniczego i nowego portu morskiego (rozbudowy istniejącej infrastruktury). To wielkie projekty, których realizacja jest możliwa i przeniosłaby nas na inny poziom interakcji międzynarodowych. Jednak tym, czego potrzebujemy ciągle najbardziej jest rozwój sieci drogowej i kolejowej, tak żeby zwiększyć możliwości przepustowości naszego kraju na głównych kierunkach tranzytowych oraz co jest chyba jeszcze ważniejsze – przybliżyć wielkie miasta do siebie, a do nich to co je otacza. 

Po trzecie kluczem do rozwoju jest wiedza. Postulat budowy Gospodarki Opartej na Wiedzy nie jest postulatem próżnym. Niestety w naszym kraju przybrał kształt drukowania ładnych logotypów na importowanych z Chin gadżetach, które służą do promowania tejże idei. Musimy zwiększyć efektywność edukacji i wykorzystania funduszy publicznych, tak żeby móc skupiać się na tych dziedzinach, które stwarzają największe szanse na stworzenie w kraju nowej wartości dodanej. Bezwzględnie kierunkiem poszukiwań, który stwarza największe szanse na rozwój i wzrost jest informatyka. Zarazem jest to kierunek na tyle bezpieczny, że nie ma ryzyka wejścia w wyczerpującą się technologię. Zwłaszcza, jeżeli równolegle rozwija się technologię z zakresu Life-Science. Z tych względów „białym słoniem” zrozumiałym dla rządzących mógłby się stać rozwój polskiej informatyki i biotechnologii. W tym zakresie pierwszym krokiem powinien być program zakupów i budowy – najnowszych komputerów wielkich mocy obliczeniowych. Tak, żebyśmy stale zwiększali swój potencjał obliczeniowy i zaczęli liczyć się w zakresie mocy obliczeniowych na świecie. 

Za tym stoi wszytko – sztuczna inteligencja, uczenie maszynowe, Big Data, Internet rzeczy. Te i inne sektory informatyki potrzebują mocy obliczeniowych, pozwalających na wykonywanie jak największej ilości obliczeń. W tej chwili komputerem o największym potencjale jest krakowski „Prometeusz”. Niestety nie ma na dzień dzisiejszy żadnego planu zakupu kolejnych jednostek o jeszcze większych możliwościach. Trzeba nad tym myśleć, tak żebyśmy nawiązywali do czołówki światowej. Jest to niesłychanie ważne, ponieważ posiadanie super-infrastruktury obliczeniowej, pozwala na kształcenie praktyczne super-specjalistów. A nic nie jest tak ważne w informatyce, czy może szerzej w nauce w ogóle jak potencjał ludzki. Z powyższych względów należy postulować stworzenie krajowego programu, który nie rzadziej, niż pięć lat będzie zwiększał krajowe możliwości obliczeniowe. W praktyce chodzi o to, żebyśmy co pięć lat kupowali najnowszy z dostępnych superkomputerów i stawiali go w kolejnym budynku, zapewniając mu infrastrukturę funkcjonowania i kształcili kadry, które będą potrafiły korzystać z jego możliwości. To nie są jakieś wielkie pieniądze, za 200-400 mln USD można kupić potężny komputer, podnoszący krajowe możliwości obliczeniowe na nowe poziomy. Wygospodarowanie takiej kwoty, nawet z naszego biednego budżetu – raz na pięć lat nie powinno być problemem.

Być może biorąc pod uwagę sukces pewnego producenta oprogramowania, a konkretnie gier komputerowych – warto byłoby pomyśleć o tym, żeby stworzyć w kraju jeden duży koncern technologiczny koncentrujący się na tworzeniu oprogramowania? Mamy w kraju bardzo wiele firm małych i średniej wielkości, które sprzedają 99% swojej produkcji poza granicami Polski i bardzo często, nie są to małe pieniądze. Mamy w tym zakresie duży, istniejący potencjał. Przy pomocy systemu zwolnień podatkowych, zamówień publicznych na poważne oprogramowanie i wszelkich form wspierania aktywizacji biznesu oraz poprzez sponsorowanie prac badawczych i generalnie nauki informatyki – można wykreować przeniesienie posiadanego potencjału na wyższy poziom. To później będzie procentować, ponieważ to jest dziedzina na której nie da się stracić, nie ma ryzyka technologicznego, jeżeli panuje się nad generalną technologią. Można kierunkować się na nisze, można działać szeroko – ważne jest, żeby mieć zagregowany potencjał na tyle, żeby sam się napędzał i generował możliwości rozwoju.

***

Jutro zapraszamy na część szóstą – podsumowanie i wnioski.

38 komentarzy

  1. Właśnie o takie myślenie chodzi. W ten sposób buduje się państwo i tworzy się jego potęga. U nas Jak pamiętamy już pan Tusk mówił że nie ma wizji. natomiast wizja rozwoju państwa pana Kaczyńskiego to porażka.

  2. Ignacy Krasicki Matuzalem

    Jestem zdziwiony i skonfundowany po lekturze waszego portalu. Znajomy mi polecił żeby się przyjrzeć jako ciekawej próbie wojny hybrydowej, a ku mojemu najgłębszemu nie zrozumieniu z tego co do tej pory przeczytałem zgadzam się z napisanymi tutaj tezami w 99%. Mówię o całym portalu i jego linii redakcyjnej. Reszta tj., kwestie najbardziej dyskusyjna – prezentowana tutaj prawdziwa “miłość” do Rosji jest intrygująca. Rozumiem i przyjmuje pragmatyzm jaki z tego wynika i też się z tym zgadzam. Tylko nie rozumiem jednej rzeczy, przecież gdyby to było działanie rosyjskiego wywiadu zagranicznego to musieliby założyć, że jakakolwiek agitka afirmująca Rosję w Polsce będzie uznawana za ich szczekaczkę i nie będzie wiarygodna. Jaki więc mieliby interes w tym żeby wydawać na was pieniądze? Ciekawa sprawa ten portal, dobrze się czyta, NIE MA PARSZYWYCH I WKURZAJĄCYCH REKLAM, to znaczy że macie kasę z innych źródeł… 🙂 Pozdrawiam “Wszewo charoszego z nowym godom”…

  3. Widzę że to kwintesencja cyklu odniesienie do kwestii strategicznych, po doskonałym wielocześciowym wstępie. Napisaliście państwo tak na prawdę wzorzec odniesień politycznych dla naszej rzeczywistości. To są drogowskazy polityczne na cały rok, a nawet dłużej. Biorąc pod uwagę, że to jest rokw wyborczy, czy może nawet maraton wyborczy przed nami to oto mamy gotową receptę polityczną dla nas wszystkich. Nie ma w tym kwestii z którymi można się nie zgodzić, oczywiście rozumiem że słowa o broni jądrowej lub biologicznej z poprzedniego felietonu to prób abudowy modelu bo nie mammy na to kasy…. Gratuluje, najlepszego w nowym roku i czekam jutro na podsumowanie.

  4. W XX wieku sukces takich państw jak Niemcy Zachodnie, Japonia i Korea Południowa wynikał z tego, że te państwa były ważne dla Ameryki ze względów strategicznych. W XXI wieku Korea Płd, Japonia nadal będą ważne dla USA plus Tajwan, Wietnam, Australia i być może Indie i Turcja jeżeli zobowiąże się do pomagania Izraelowi. Polska mogłaby stać się ważna dla interesów Ameryki gdyby doszło do realnego sojuszu Rosji i Chin. Wtedy dostalibyśmy odpowiedni kapitał i technologie do budowy silnego państwa.

  5. Dobry, bo zrównoważony tekst.

    A co do stereotypu, że ten portal to “ruska tuba” – to wystarczy pomyśleć, tak jak to zrobił @Matuzalem.

    Myślenie nie boli.

    Poza tym myślenie może nawet być korzystne.

    I taki jest cel publikacji zamieszczanych na tym portalu, jak mi się wydaje.

    Zmniejszać straty, zwiększać korzyści – na tyle ile się da w skolonizowanym przez zagraniczny kapitał Nadwiślańskim Macondo.

    Amen.

  6. Zgadzam się potrzebujemy rozwoju technologii, to jedyny sposób na to żeby dogonić Zachód. Oni niech studiują gender a my informatykę

  7. „Nie mogę już dłużej pracować na skradzionych radzieckich patentach”
    W Japonii główny inżynier firmy Panasonic, 68-letni Kharuto Tagawa próbował popełnić samobójstwo pisząc w liście pożegnalnym, że prawa honoru nie pozwalają mu dalej prowadzić prac na podstawie skradzionych lub kupionych za bezcen patentów radzieckich inżynierów.

    Według japońskich mediów, policja początkowo próbowała ukryć zawartość notatki, ale okazało się, że Tagawa zrobił zdjęcie i rozesłał je do znajomych.

    W swoim liście napisał, że nie mógł kontynuować pracy, „która jest od dołu do góry przesiąknięta kłamstwem, zbudowana na kradzieży i błogosławiona hańbą”.

    „Wszystko, co osiągnęliśmy, osiągnęliśmy dzięki radzieckim inżynierom. Wszystkie nowoczesne tzw high-tech są zbudowane w oparciu o patenty, z których niektóre sięgają 1960 roku, kiedy nie mogliśmy nawet marzyć o czymś takim. Potem kradliśmy te patenty, widziałem szpiegowskie mikrofilmy, przekazywane przez skorumpowanych sprzedawczyków z ZSRR. Skupowaliśmy ich patenty za bezcen, kiedy ich kraj runął i nie mieli czym się żywić.

    Uważa się nas w świecie za wielkich wynalazców, jednak w rzeczywistości wielki wynalazca — to radziecki inżynier (radzieccy inżynierzy w ogóle). Ten sam, którego pozbawiono wszystkiego.

    Nie mogę już pracować w branży, która pojawiła się w wyniku oszustwa i opiera się na niesprawiedliwości. Moje życie było poświęcone temu oszustwu. Ja okryłem hańbą swoje imię” — napisał. https://marucha.wordpress.com/2019/01/03/nie-moge-juz-dluzej-pracowac-na-skradzionych-radzieckich-patentach-glowny-inzynier-panasonic-probowal-popelnic-mieczem-samobojstwo/#more-73763

  8. Polska w ogóle nie ma żadnej strategii ostatnio strategię jaką ktokolwiek w ogóle miał to była strategia odbudowy Polski po wojnie której celem była odbudowa jak wiemy I o czym nikt nie chce pamiętać scalenie nowych ziem Rzeczypospolitej i osadzenie na niej ludności. Potem jeszcze tylko Gierek próbował coś robić planowo. Niestety anglosasi i syjoniści go oszukali manipulując oprocentowaniem dolara po wojnie wietnamskiej żeby nie spłacać zobowiązań wtedy Ameryka odeszła od standardu złotego dolara inflacja na dolarze była ponad 10% poszybował odsetki nie byliśmy w stanie tego płacić.

  9. Cóż powiedzieć No w pełni się zgadzam z przedstawiono argumentacją. Żałuję że ten gość co to pisze nie jest jakimś posłem. Czy nawet premierem. Ewentualnie jego bezpośrednim doradcą. Na pewno byśmy na tym lepiej wyszli niż na Andrusiewiczu.

  10. @ bob, dość dawno cię nie czytałam. Ponieważ skróciłeś wpisy zaczęłam czytać ponownie. Bob możesz zdradzić słodką tajemnicę z jakiego kraju pochodzisz ?. Właściwie ta informacja mi wiele wyjaśni, zatem więcej nie musisz pisać.

  11. Ja natomiast wysłuchałam poloneza Ogińskiego “Pożegnanie ojczyzny”. Niczego nie sugeruję, natomiast polecam tym, co cenią sobie muzykę klasyczną.

  12. @ Wieczorynka. Broń Boże nie jest moim zamiarem wpływanie na poglądy innych. Raczej dzielę się swoimi przemyśleniami na “wspólne” tematy. Pozdrawiam.

    Pytanie: Czy jest możliwa współpraca Polski z Rosja?

    Odpowiedz: My błędnie postrzegamy dzisiejszą Rosję. Rosja nie jest już socjalistyczna. Nie jest też “monolitem”. Jest to konglomerat czterech “podmiotów”.
    Pierwszy podmiot to przemysł. Większość przemysłu i surowców jest w rękach oligarchów. Ulubionym “zajęciem” tej grupy jest lokowanie dochodów na zachodzie, kształcenie tam swoich dzieci i inwestowanie tam w nieruchomości. Być może tak na wszelki wypadek, a może w obawie o to, że kiedyś ktoś może zakwestionować legalność wejścia w posiadanie tych własności.

    Drugi podmiot” to finanse. Finanse Rosji są w rękach liberałów, którym bliżej jest do “zachodu”, w tym Stanów, niżeli do rosyjskiego państwa. “Rosyjscy” finansiści grają na rosyjskim rynku finansowym identycznie jak liberałowie z zachodu. To znaczy, traktują rosyjskie finanse jak kasyno gry: liczy się zysk.

    Trzeci podmiot to administracja państwowa z prezydentem na czele. Trzeba pamiętać o tym, że prezydent Rosji został postawiony na swoje stanowisko przez oligarchów. Jego zadaniem było odbudowywanie administracji państwowej, upadłej podczas transformacji ustrojowej. Ten proces odbudowy ciągle trwa.

    Czwarty podmiot to wojsko i przemysł wojskowy, który pod przewodnictwem ministra obrony Rosji, osiąga niebywałe sukcesy. W mojej ocenie, to osiągniecia tego przemysłu pozwoliły Rosji na odzyskanie pozycji światowego mocarstwa.

    Myślę, że to nie prezydent Rosji, ale właśnie minister obrony jest “najważniejszą” osobą w Rosji. To to on jego zaplecze będą decydowali o kształcie przyszłej Rosji .

    Rodzi się pytanie. Czy gospodarka rosyjska ma się dobrze?

    Jeżeli jest prawdą, że w Rosji rośnie liczba ludzi żyjących poniżej poziomu ubóstwa, a wartość rubla ciągle silnie zależy od ceny ropy na rynku światowym, to odpowiedz nie jest pozytywna.

    Co dalej z relacjami Rosji z państwami zachodnimi?

    Przyszłość relacji miedzy Rosją i Stanami, Stanami i Chinami, oraz Stanami i Unią właśnie wchodzi w okres zasadniczych “transformacji”. Zmiany również będą zachodziły wewnątrz każdego z tych państw oraz Unii

    Czy można przewidzieć kierunek tych zmian?

    Można. Stany i Chiny, oraz Stany i Rosja, z okresu silnej konfrontacji zapoczątkowanej przez obecnego prezydenta Stanów, powili będą przechodziły w fazę “współpracy”. Żeby było śmieszniej, pod kierownictwem tych samych prezydentów.

    Co ze współpracą Polski z Rosją?

    W tym momencie nasze relacje ze wschodnim sąsiadem są zdeterminowane polityką naszego najważniejszego sojusznika. Jeżeli on zmieni swoje nastawienie do Rosji, to zmienią się i nasze relacje z Rosją.

  13. Obawiam się niestety, że na te strategiczne plany nie mamy już zaplecza intelektualnego, a konkurencja dla państwa świeckiego rozwijającego intelekt i technologię pragnąca powrotu ciemnogrodu nie zasypuje gruszek w popiele i od szkoły podstawowej warunkuje mózgi młodych pokoleń fantazmatami religijnymi. Jest co raz gorzej z mentalnością i możliwościami percepcyjnymi młodych pokoleń. Standard wymagań w szkołach też znacznie się obniżył z tego powodu, w myśl zasady “tak krawiec kraje, jak mu materiału staje”.

    Poza tym światowa oligarchia nie pozwoli nam na rozwój i suwerenność. Co lepiej uzdolnieni zostaną przejęci przez zachodnie korporacje i wyjadą. Drenaż mózgów odbywa się cały czas. Na ten stan i niewydolność systemu zapracowały styropianowe “elity” do spółki z kościołem dającym im ochronę w PRL-u i konserwującym ten stan indolencji umysłowej po 90-tym roku.

    Niestety do tego potrzeba rozwoju nauki i naukowców z prawdziwego zdarzenia, a smutne fakty są takie, że:

    “Polscy naukowcy z emigracji szybko nie wrócą”

    “Polska jest jednym z największych dawców talentów w Europie. Należą też do nich naukowcy, którzy podjęli karierę na emigracji. Mimo utrzymywania przez nich więzi z rodzimym krajem przyciągnąć ich do Polski będzie trudno. Można jednak w inny sposób korzystać z ich osiągnięć i kompetencji.
    Od wielu lat trwa drenaż mózgów z Polski. W skali całej Europy swój kraj w poszukiwaniu lepszych perspektyw zawodowych i życiowych opuściło wg Raportu Europejskiego Komitetu ds. Regionów 4,2 mln osób z wyższym wykształceniem.
    (…)
    Jednak w liczbach bezwzględnych to Polska zanotowała najwyższą utratę osób wysoko wykształconych – 576 tysięcy. Głównymi beneficjentami tych migracji były kraje wysoko rozwinięte, przede wszystkim Niemcy (33 proc. przyjazdów) i Wielka Brytania (20 proc.). Niektóre państwa budowę silnego sektora naukowo technologicznego opierają wręcz na pozyskiwaniu talentów z zewnątrz. Szwajcaria jest numerem jeden pod względem atrakcyjności dla zagranicznych specjalistów i naukowców według rankingu Instytutu IMD i szkoły biznesu INSEAD, a to powoduje, że około 20 proc. szwajcarskich talentów to obcokrajowcy.
    Czy jest szansa na powroty?
    Istotna cześć światowego drenażu mózgów dotyczy naukowców. Tych z Polski wyjechało około 35 tysięcy kierując się przede wszystkim do USA, Niemiec, Francji i W. Brytanii (np. 24 proc. migracji kadry technicznej i inżynierskiej).
    (…)
    Z raportu wynika, że 47 proc. polskich naukowców nie zamierza już powrócić do Polski, a 27 proc. bierze taką możliwość pod uwagę. Pozostali nie mają wyklarowanych postaw.”
    Źródło: https://www.polska2041.pl/energia/news-polscy-naukowcy-z-emigracji-szybko-nie-wroca,nId,2714594

  14. @Ignacy Krasicki Matuzalem. 5 stycznia 2019 at 08:16

    Kolejny zdziwiony portalem? A może tak życzenia po Polsku by napisał, skoro Polak jesteś podobno?
    No ale dobre i to, że uruchomiłeś trochę obiektywnego myślenia.

    @bob. 5 stycznia 2019 at 09:59

    No to mamy problem, bo wygląda na to, że Ameryka nie będzie miała okazji do tego i w nas nie zainwestuje, choćby z tego powodu, że im się to nie opłaci, bo Polacy to nie Ukraińcy i nie pójdą robić za mięso armatnie. A i Ukraińców chętnych do robienia laski amerykanom też nie ma zbyt dużo i raczej szanse na podbój Rosji są marne:-)
    Pozostaniemy więc rozmodlonym skansenem i tanią siłą roboczą z woli bożej, a raczej w woli pozbawionych inteligencji opozycjonistów styropianowych i jedynie słusznej instytucji religijnej.

    @wieczorynka. 5 stycznia 2019 at 18:07

    Zastanawiam się czy nie są to szwabskie korzenie, bo krytyka Niemiec jest słaba i mało wiarygodna. Nigdy chyba nie podważył ich antypolskiej polityki, ale mogłem coś przeoczyć.

  15. @_____łaj. Też nigdy nie miałam zamiaru wpływać na czyjekolwiek poglądy. Każdy myśli sam i sam wyciąga wnioski. O Rosji trudno mi się wypowiadać gdyż nie byłam tam od wielu, wielu lat.
    Wcześniej korzystałam za opłatą z wyjazdu na narty w Kaukaz i na Ural. Zwiedziłam też Ukrainę (wówczas była to republika ZSRR).

    Finanse Rosji tak jak finanse Polski (lub raczej ich brak) są w rękach liberałów. Nie śmiem cokolwiek mówić na temat kraju, który ma ponad 140 milionów ludności i obszar
    17 100 000 km 2. To tak jakby żaba podkładała nogę do podkucia.

  16. łaj, ciekawy schemat polaryzacji w Rosji.Mylisz się w jednym a mianowicie obecnej roli ministra Szojgu.To postać przyszłości ale dzisiaj to “dziecko” Putina jak i Premier Miedwiediew.A tak na marginesie zajmijmy się sceną polityczną w Polsce bo jak mówi przysłowie”bliższa koszula ciału”, a twój komentarz byłby ciekawy.

  17. @ Miecław, ja zadaję pytania póki wolno.

    Jeżeli bob jest tak odważny gdy chodzi o polski portal to mam nadzieję, że będzie miał odwagę przyznać się do swoich korzeni.

    Moja rodzina pochodzi z Mazowsza w latach 1939-45 Generalna Gubernia. Później PRL, chyba najbardziej przyjazny okres gdy chodzi o zwykłych. Niestety teraz mamy III RP. Pozdrawiam.

  18. @Miecław, prawda, szanse, że Amerykanie u nas zainwestują są niewielkie a sami to możemy sobie snuć plany ale i tak z nich nic nie będzie bo nie ma kasy ani technologii. Będziemy więc państwem średniego dochodu. Jedyna szansa, że sytuacja na Zachodzie się zawali i koncerny europejskie uciekną do Polski. Ale to może stać się dopiero za 50 lat gdy islam zdobędzie tam władzę w drodze demokratycznych wyborów. Jeżeli chodzi o podbój Rosji to tylko w sojuszu z Chinami i Turcją dałoby to nam szansę na przyśpieszenie rozwoju. Bo gdybyśmy zrobili to z Amerykanami koncerny amerykańskie nie dopuściłyby nas do profitów. Chińczycy zaś nie są jeszcze aż taką ogromną potęgą i zadowoliliby się bogactwami Syberii, Turcy nawet nie Rosją a światem pantureckim głownie Azją Centralną z jej surowcami i potencjałem produkcji zbóż. My zaś moglibyśmy zagospodarować północną Rosję i uzyskać dostęp do Arktyki i jej bogactw. No ale taki scenariusz mógłby się zrealizować tylko gdyby potęga Ameryki nagle bardzo osłabła. Nie wiem np. wybuch Yellowstone. Potęga Ameryki gwarantuje bowiem, że Chińczycy nie wystąpią przeciw Rosji bo wiedzą, że Ameryka będzie wtedy wspierała Rosję aby nie pozwolić na przejęcie kontroli nad rosyjskimi surowcami przez Chiny.

  19. @wieczorynka. Proponuję wersję w wykonaniu uznanych klasyków niekoniecznie muzyki poważnej. ВИА Песняры – Полонез Огинского (польский язык). https://www.youtube.com/watch?v=bocnH0pUXKA

    @____łaj.
    _ Ad. 3. Taktyczna zagrywka WWP – złodziejska oligarchia- syjonistyczna uznała
    że ‘pułkownik” jest swoim chłopem… Stalina “przechytrzyli”..
    a wedle powiedzenia: nauka nie idzie w las…jakie rokowania? 🙂

    – Ad. 4. Proszę pamiętać że nie zawsze tak było, ot, choćby poprzednik Szojgu – Сердюков, 2007-2012!! “Chłopiec z pod kapelusza”…

    “W tym momencie nasze relacje ze wschodnim sąsiadem są zdeterminowane polityką naszego najważniejszego sojusznika. Jeżeli on zmieni swoje nastawienie do Rosji, to zmienią się i nasze relacje z Rosją.”

    Najczarniejszy scenariusz dla Polski. Wówczas dla nas będzie już ‘pięć po dwunastej”.
    W takim układzie nikt na Kremlu poważny (tam sami poważni! NO, prawie .. 🙂
    nie będzie rozmawiał z Warszawą bezpośrednio, no BO “o kim?
    O czym?”. Uważam że mówić będą o nas – bez nas, i taki stan
    uważał będę za normalny, czyż nie prościej z rosyjskiego punktu widzenia rozmawiać o sprawach Polski z bezpośrednimi nadzorcami w Waszyngtonie, Tel- A.
    Berlinie czy choćby…niewiele znaczącej Brukseli?

    @Miecław. “Kolejny zdziwiony portalem?” Agent czyta i myśli, że ktoś może inaczej….Polska domem zajezdnym dla mafii, loży i służb……….. powtórka saskich ostatków.
    “Zastanawiam się czy nie są to szwabskie korzenie…” moje
    domniemania idą w kierunku trzęsących Polską, kaprali i st. sierz.
    nie wiem nawet czy sztabowy? Niewykluczone, wiem ze lubi
    przebywać w ośrodkach decyzyjnych, w towarzystwie ludzi którzy coś mogą, jak i zarazem nie mają kręgosłupa, tacy płascy,
    horyzontalni.Po analizie wychodzi mi na to że jednak – sztabowy. 🙂

  20. @Miecław. …a raczej w woli pozbawionych inteligencji opozycjonistów styropianowych… Miecławie 3/4 “steropianów”
    mam na myśli zarządzających ‘ruchem związkowym” z nadania w tamtych czasach, posiadała za sobą komunistyczną przeszłość, niektórzy
    z tych cwaniaków pamiętali samego Stalina, niektórzy
    podbiegali pod trybunę pierwszomajową do tow. ‘Tomasza” (ksywka)
    z naręczem cwietoczków. Zauważ że “tamte lata” stanowią zwykle
    lukę w “ich” życiorysach… “czerwone (steropianowe) pająki”.
    PIESZCZOCHY tamtego (ponurego skądinąd) systemu. Nieprawda’ż Miecławie?
    Spokojnej nocy 🙂

  21. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    @Miecław

    Ruch Odrodzenia Gospodarczego

  22. @ krzyk58

    W tym momencie nie mamy wystarczająco dużo własnej suwerenności aby prowadzić własną politykę zagraniczną czy gospodarczą. Wiedzą o tym nasi sąsiedzi, nie tylko na wschodzie. Dlatego wątpię aby Rosjanie mieli w przyszłości pretensję do ludności polskiej, za “politykę” zagraniczną obecnego rządu polskiego. Podobnie jak nie będą mieli pretensji do ludności wschodniej Ukrainy za to, jaką politykę prowadzi obecny rząd Ukrainy względem Rosji. Pewnie też maja takie powiedzenie, że “tak krawiec kraje jak materii staje”.

    @ Włodek

    Opisywanie tego co się dzieje obecnie w naszym państwie jest tematem zbyt “niebezpiecznym”, nawet z moralnego punktu widzenia. Można tylko powiedzieć, że ciąg wydarzeń z ostatniego roku pokazał, że żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości niż przedstawiają to nam media z lewej i prawej strony.

  23. @Wieczorynka

    Do skomentowania informacji o Twoim wyjeździe na narty na Kaukaz, użyję powiedzenia mojej koleżanki, z czasów kiedy my oboje klepaliśmy biedę a innym jakoś “szło”. Mawiała, “ludzie wiedzą jak żyć”, wymownie spoglądając przy tym na mój pusty portfel, puste kieszenie i pustą butelkę po tanim winie. Chociaż w tym przypadku lepiej by było powiedzieć: Ludzie wiedzieli jak żyć. Ciekaw jestem co teraz robi, jakie i z kim pije wino.

  24. @wlodek. 5 stycznia 2019 at 20:07 “…jak i Premier Miedwiediew.”
    I dzięki aktywności politycznej tych ludzi traci drużyna Putina, poczytaj opinie zwykłych
    Rosjan co sądzą o piątej kolumnie na Kremlu – tak, tak… i wcale
    nie mam na myśli tylko Miedwiediewa, pomijam też aspekt i sens przygotowanej przez ( …) reformy emerytalnej, polityki pieniężnej
    CB Rosji, czy Konstytucji FR na/pisanej (początki 90′) pod dyktando CIA… 🙂
    Więc powrót do przeszłości przetartym szlakiem 37′ byłby jak
    najbardziej wskazany po to by dokonać tak potrzebnych sanacji.
    – Co przeszkadza w zastosowaniu potrzebnych , radykalnych kroków wobec opozycji trockistowskiej (liberałowie)?
    Lewicowo-liberalna “opinia “międzynarodowa”? ?

  25. @bob. 5 stycznia 2019 at 20:35

    No widzisz, jak chcesz to trochę pomyślisz! Niepotrzebnie tylko dodałeś kolejny scenariusz p-ko Rosji, dzięki której istniejemy jako naród i mamy gwarantowane póki co granice. Czas najwyższy zrozumieć co jest naszą Polską racją stanu? Moim zdaniem współpraca pokojowa ze wszystkimi sąsiadami i państwami na świecie, abyśmy sobie spokojnie i dostatnio żyli, a nie wkraczanie na wojenne ścieżki. Tylko psychopaci marzą o wojnach lub je determinują.

    Ty natomiast wszystko ustawiasz w kontrze do Rosji i p-ko Rosji i pielęgnujesz zabronioną prawem retorykę wojny. Mimo że to nie Rosja ma do nas jakieś pretensje np. terytorialne, jak Niemcy czy Ukraińcy. Wielu co do Rosji się pomyliło i zgubiło na niej zęby, podobnie jak na nas Polakach. Bo mimo krwawej ewangelizacji i wycięcia w pień naszej słowiańskiej elity duchowej naród żyjąc pod okupacją religijną i zmagając się z kolonizacją niemiecką potrafił zachować swój język, prawo i odzyskać suwerenność państwową po kilku wiekach eksterminacji religijnej, także w XV wieku już byliśmy bardzo silnym państwem i dobrze rozwijającym się, gdy połączyliśmy swoje siły ze wschodnimi braćmi. Potem kolejne niepowodzenia z uwagi na okupację religijną, ale jak wiesz podnosiliśmy się jak feniks z popiołów.

    Więc zacznij myśleć @bob, bo tylko współpraca gospodarcza i pokój nam się opłaci z Rosją, to jest jedyna alternatywa, aby nie stać się państwem multi-kulti, gdzie zachód zrobi z naszej doopy jesień średniowiecza, co już po części uczynił poprzez wrogie przejęcie naszego majątku narodowego. Nie powinniśmy stać się mięsem armatnim dla wypranej z moralności zachodniej oligarchii.

    A co do opanowania przez Islam zachodu, byłbym bardzo ostrożny i raczej nie czekałbym na ich upadek tą drogą, bo do tego czasu wiele może się zmienić i my możemy nie przetrwać. Poza tym zagrożona biała oligarchia w obronie własnego stanu posiadania posunie się do najgorszych zbrodni i raczej przystosuje islamistów do swoich potrzeb niż odwrotnie. Bardziej bym się obawiał armii islamistów pod zachodnimi flagami idących na wschód w jakieś wyimaginowanej wojnie cywilizacji. Zauważ, że taki był cel fanatyków islamskich kierowanych wiadomo przez kogo. Syria była przekroczeniem czerwonej linii, więc Rosja obcięła im członki, aby dalej nie mogli pójść na wschód. Te scenariusze znajdziesz w internecie, nic sobie nie wymyślam tylko piszę co sądzę na podstawie przeczytanych analiz.

  26. @wieczorynka. 5 stycznia 2019 at 20:29

    Niestety @bob to obca tkanka mentalna na polskiej ziemi, o ile faktycznie jest na i z polskiej ziemi. Nie oczekujmy więc, że przyzna się do swoich korzeni. Raczej będzie szkodził polskiej racji stanu uprawiając retorykę podboju Rosji.

    Ps. Moja rodzina pochodzi z ziemi dobrzyńskiej zaliczanej też do Mazowsza, ale było to w II RP woj. pomorskie, a w latach 1939-45 włączone do III Rzeszy. Folwark na którym przed wojną pracowali moi dziadkowie objął więc jakiś Niemiec i dla Polaków w zasadzie nic się nie zmieniło, bo praca pozostała taka sama. Miejscowi Niemcy, czyli V kolumna wskazali zaraz po zajęciu terenu najbardziej inteligentnych patriotów do odstrzału, więc niektórych rozstrzelano na miejscu a innych zabrano do obozów, reszta wiedziała, że jak chce przeżyć i zachować kulturę, to musi po prostu pracować i trwać. Mój dziadek też był na tej liście, no ale on jako żołnierz kampanii wrześniowej został wzięty do niewoli, z której już nie wrócił.

  27. @bob
    -“My zaś moglibyśmy zagospodarować północną Rosję i uzyskać dostęp do Arktyki i jej bogactw.”

    Jak będziesz się pakować “zagospodarowywać” północną Rosję proszę założyć  ciepłe pampersy.

    @ _ łaj
    -“Dlatego wątpię aby Rosjanie mieli w przyszłości pretensję do ludności polskiej…”

    Nie był bym taki pewny.
    To dla mojego pokolenia Polacy braterstwo broni, bracia-słowianie itp. Dla urodzonych po 91-m  to już zupełnie inna historia. Chłopcy wyrośli na politycznych talk-show Władimira Sołowjowa. Ich zdaniem  banderowska  ścierwo niejaki  Wiaczesław K. niczym nie różni się od polskojęzycznego  Jakuba K.
    Więc zacząć palić “fajkę pokoju” lepiej już dziś, dopóki moje pokolenie jeszcze ma “prawo głosu”.
    Dalej będzie tylko gorzej.

    -“…Podobnie jak nie będą mieli pretensji do ludności wschodniej Ukrainy…”

    Z wschodnią Ukrainą jest inaczej. Tam więzy krwi, relacje rodzinne.

  28. @Miecław. 6 stycznia 2019 at 12:18 Jak widzisz analogiczne
    bezprawie miało miejsc na Kresach Wschodnich, tylko w miast
    miejsce Niemca należy podstawić forpocztę V kolumny,ŻXXa-komunistę.
    Nie oszukujmy się, współpraca niemiecko -żXXXXXa miała się
    dobrze czego symbolem była wspólna defilada w Brześciu n/Bugiem, (nazwiska piszę bez uprzedniego sprawdzenia, być może mylnie)
    w 1939 r. z jednej strony gen. Guderian a z drugiej kombrig Kriwoszein, czy tez wspólne spotkania Gestapo i NKWD w Zakopanem., gdzie omawiano ważkie sprawy dotyczące Naszego…
    – nie być!

  29. @krzyk58. 5 stycznia 2019 at 21:57

    W porządku, wielu z nich tam zaczynało, ale nie nazywaj ich komunistami, dla czystości idei. Ktoś kto z osobistych ambicji i niespełnionych oczekiwań (bo nie pozwolono mu wtedy rządzić lub wprowadzać swoje wizje gospodarcze) zdradza własny naród i pracuje dla wrogów egalitaryzmu, automatycznie przestaje być komunistą, czy socjalistą. Podobnie jak obecnie niby ludowiec z PSL-u, który podpisuje się pod kapitalizmem i liberalizmem zgadzając się na prywatyzację majątku po PRL-u i jego sprzedaż zachodnim korporacjom, zgadza się na politykę powstania wielkich gospodarstw towarowych z najemną siła roboczą – automatycznie przestaje być prawdziwym ludowcem, bo nie stosuje filozofii agraryzmu leżącej u podstaw ruchu ludowego. Ich pradziadkowie walczyli o Polskę Ludową agrarną już w XIX wieku a oni teraz zaprzedali duszę diabłu kolaborując w dodatku z okupacyjną religią, więc nie są ludowcami, których przeciwnikiem był kiedyś kościół.

    NSZZ Rolników Indywidualnych, następnie powstałe w 1990 roku PSL ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_Stronnictwo_Ludowe)
    oraz wszyscy rolnicy i wiele ruchów ludowych zgadzając się na destrukcyjną politykę gospodarczą niszczą de facto zdrowie narodu, bo produkują zatrutą żywność.
    Oto przykład:
    “W roku 1980 w Polsce zachorowało na raka 65 tysięcy osób. W roku 2013 liczba zachorowań wynosiła już 156 tysięcy. I wreszcie od stycznia do sierpnia 2017 roku zachorowało 273 tysiące, co w praktyce oznacza, że po dokładnym obliczeniu całego roku ta liczba przekroczy grubo 300 tysięcy. Pięć razy więcej niż 37 lat temu. Skąd bierze się ten makabryczny wzrost? Naukowcy nie mają wątpliwości: dieta!”.
    W PRL-u dieta była bardziej urozmaicona i jedzono w tedy więcej nabiału oraz ryb, które były tanie.
    Mięso było w latach 70-tych bez problemowo dostępne ale nie zatrute jak teraz, bowiem:
    “Rzecz jednak w tym, że nie było to mięso fermowe, tylko wyhodowane w gospodarstwach indywidualnych, a więc takich w których zwierzęta były karmione naturalnymi składnikami pokarmowymi. Poza tym obowiązywała ścisła kontrola ograniczająca do 35 % zawartość dodatków do wędlin”.
    (…)
    “Obecnie mamy tego upragnionego mięsa tyle, ile tylko zechcemy. I chorujemy na raka, bo nie jest to mięso gospodarstw wiejskich, ale “mięso z taśmy”. Skażone chemią, karmione sterydami, antybiotykami i wszelkiego rodzaju przyśpieszaczami, wszystko po to, aby szybciej rosło. (…) W październiku 2016 roku WHO wpisała mięso przetworzone (wyroby mięsne) na listę środków rakotwórczych”. Źródło: KiF nr 1/2019, s. 86-87.

    No i jak tu nie uznać ludowców za ludzi pozbawionych inteligencji?
    Przecież o tym co nas czeka z żywnością wiadomo było od początku tzw. transformacji, no ale ważniejsze było robienie karier politycznych pod dyktando zachodu niż dbanie o zdrowie własnego narodu no i własne.

    Niestety tak działa indolencja umysłowa i brak twardego charakteru moralnego, wykształconych zasadach, gdzie polityczni psychopaci i lokaje kapitalizmu mają wielkie pole do popisu opanowując system tworzony dla ludzi i z myślą o ludziach, a taka była Polska Ludowa.

    I na koniec zapamiętaj raz za zawsze, że dla mnie prawdziwy komunista to ktoś kto spełnia kryteria opisane w tych dwóch linkowanych pozycjach. Gdy z jednej wyrzucisz boga, masz idealny system na ziemi. Póki co utopijny, bo niemożliwy do zrealizowania w warunkach degrengolady moralnej okupacyjnej religii i kapitalizmu.
    http://lewicowo.pl/jestem-komunista/
    http://lewicowo.pl/wzor-obywatela-w-ustroju-demokratycznym/

  30. @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej. 6 stycznia 2019 at 00:02

    Niestety ruch powstał o dekadę za późno. Ale dobre i to, choć nie wróżę im powodzenia, bo kapitał zdemoralizowany doszczętnie opanował wszystkie struktury państwa i zniszczył w ludziach pokłady zaufania, egalitaryzmu i wzajemnego szacunku. Nadal rozbijają jedność narodu dzieląc ludzi materialnie i ideologicznie, co umożliwia ich politycznym lokajom zarządzać strachem niwecząc działania na rzecz dobra wspólnego. Kto znajdzie receptę na ograniczenie tej destrukcyjnej polityki i odbuduje egalitaryzm systemu, wyrzucając przy okazji okupanta religijnego na śmietnik historii, będzie zbawcą narodu.

  31. @Kamczatka. 6 stycznia 2019 at 12:47

    Zgadzam się, bo potem z nowymi pokoleniami będzie już za późno. Ale właśnie o to chodzi zachodniej oligarchii. Przy czym młode pokolenia Polaków tak samo tracą pamięć historyczną i nie mam już nieraz siły na odwracanie ich fałszywej świadomości. Tak mają wyprane mózgi chorą propagandą i polityką histeryczną. Ci co fundują to naszym narodom, są najgorszymi psychopatami pod słońcem.

  32. @Kamczatka.
    …Ujął!
    W stosunku do pretensjonalnych dywagacji @bob’a. ? Dedykuję błatniaka w wykonaniu grupy “Bumer” А ты
    знаешь какие у нас………. https://www.youtube.com
    /watch?v=mJpbxG-lDqI&t=9s

    TEŻ,(ujął) w odniesieniu do mocno optymistycznych
    prognoz @____łaj .
    “Chłopcy wyrośli na politycznych talk-show
    Władimira Sołowjowa.”
    Reasumując: dla jakiś powodów trzymają na planie
    “ruskiej” ТВ wspomniane “nasze” indywiduum .
    ‘Szołmen’ Sołowjow, to wątek na oddzielny temat,
    kiedyś delikatnie rysowałem sylwetkę ulubieńca
    korzennych rossjańskich…. POZDRAWIAM
    Kamczatkę

  33. @Miecław. “W porządku, wielu z nich tam zaczynało, ale nie nazywaj ich komunistami, dla czystości idei.”
    Na tej samej zasadzie, czystych ludzi ‘solidarności” nie należy nazywać
    steropianami, oszołomami etc. pacz: 21 postulatów https://pl.wikipedia.org/wiki/21_postulat%C3%B3w_MKS jak widzisz,
    utrzymane w socjalistycznym duchu żądania (JAK ŚMIELI?!!)
    Nu, i czto?
    ….bo TO się zwykle tak zaczyna…The Bumelants & M. Fogg – Bo to sie zwykle tak zaczyna https://www.youtube.com/watch?v=G_Wo9GExERs

  34. Errata do linka : 6 stycznia 2019 at 14:12

    https://www.youtube.com/watch?v=mJpbxG-lDqI&t=2s

  35. Podzelam calkowicie i zupelnie tezy zaprezentowane w komentarzu @bob,05.01’2019, (opublikowany jako 4 komentarz liczac od gory..niestety nie ukazuje mi sie godzina &minuta publikacji….)…..

    Wymienione przez@bob’a panstwa: Niemcy, Japonia i Korea Poludniowa byly faktycznie w XX w i po zaistnialym porzadku politycznym po 2WS niezwykle, niezwykle wazne strategicznie i ideowo dla Usa i mialy byc gwarantem odporu “sowieckiego komunizmu ” (=”sowieckiej zarazy”)…..

    Usa zarowno w Niemczech jak i w Japonii w oka mgnieniu rzucilo w zapomnienie wszyskie straszliwe przestepstwa wojene i przeciw ludzkosci i zarzucil te kraje technologiami i kapitalem oraz utworzyl strefy bezclowej wymiany handlowej, totez ruiny i zgliszcza w w /w panstwach znikaly jak za posunieciami czarodziejskiej rozczki, nowej,powojennej walucie niemieckiej DM (“MARKA NIEMIECKA “)dla przyspozenia wartosci realnej i mentalnej kapitalizmu na kontynecie europejskim “wplatano” nitke platynowa i waluta ta stala sie tesknota milionow ludzi, szczegolnie tych wykonczonych 2WS, w tym ludzi w Polsce, ktorzy wraz z @krakauerem z OP projektiwali caly swoj swiat marzen w te walute i marzyli o wszelakim dostatku i dobrobycie, choc w duzej czesci byla to imaginacja ,ktora innaczej nazywa sie propaganda…

    Owszam, takze uwazam,ze mocne i trwale zjednoczenie Rosji i Chin spowodowalo by potrzebe “zapory” i ewentualnie kompletnie inna polityke wujka w stosunku do Polski….w dobrowolne zjedniczenie sie Rosji i Chin nie moge dac wiary,gdyz te panstwa i kultury od kiedy istnieja rywalizuja ze soba i byla i jest to zawsze “milosc-nienawisc” ale z uwagi na demograficzna sytuacje w Rosji i jej wielkie polacie obszarowe korespondujace z explosia przeludnienia w Chinach i z jeszcte wieksza explosja przeludnienia w Indiach, ktore natura rzeczy wywolaja niezwykle parcie podobne prawom fizycznym w hydraulice moze dojsc spontanicznie do “chinsko-rosyjskiego” “panstwa” czy nawet cesarstwa,ktore wspolnie bedzie musialo dawac opor parciu miliardom /bilionom ludzi z Indii..wtedy w /g prawa Archimedesa wszystko ale to wszystko na swiecie z konuecznosci sie zmieni..moze byc krotki etap, w ktorym Polska ewentualnie mogla by prtezyc okresu wielkiego wparcua od wujka….moze byc takze tak, ze ludzkosc zatamuje swoje explosje demograficzna poprzez sterilizacje ta pomoca wody czy zboz itd. lub, czego mozna sie tu i owdzie doczytac poprzez eliminacje zbacznej populacji ludzi za pomoca promieniowania jonizujacego czyli za pomoca bomb atomowych…wtedy dojdzie do nowego rozdania…wiadomo, ze demograficzna bomba zegarowa wybuchnie i ze juz obecnie skutki przeludnienia swiata saja wszystim sie we znaki, glonie poprzez fatalne zmiany klimatyczne, bedace konsejwencja intensywnego rolnictwa, ktore stoi na 1 miejscu i wytwarzania energii do produkcji przemyslowej i wszelkich pricesow spalania…po tym idzie bezroboci, epidemie i wszystkie inne zaglady, gdyz czlowiek bedacy czescia natury niszczy ja codziennie i tak to niszczy samego siebie…..

  36. @krzyk58. 6 stycznia 2019 at 14:36

    Ależ to były absurdalne postulaty pisane pod dyktando zachodnich służb, aby wykończyć PRL, więc nie ma tzw. czystych ludzi “solidarności”, co najwyżej byli to niczego nieświadomi PI, których wykorzystano bezwzględnie. Jeżeli leżeli na styropianie i czekali na mannę z nieba, nie wiedząc, że na wszystko trzeba zapracować, to o jakich ideach, ideałach my tu mówimy, jaki był stan ich indolencji umysłowej? Takich ludzi nie porównuj nawet z prawdziwymi komunistami, socjalistami i ludowcami, czy lewicą laicką, a także dawnymi AK-wcami, którzy dla tej Polski Ludowej po wojnie faktycznie ciężką pracą coś zrobili.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/09/absurdalnosc-robotniczych-postulatow-z-1980-r-a-plony-z-tego-zasiewu-powszechnie-odczuwane-obecnie-chichot-historii/
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/09/dzieci-i-wnuki-zdrajcow-rzeczypospolitej-zlo-dobrem-a-dobro-zlem-nazywaj/

    prof. Wacław Wilczyński, list otwarty do doradców i ekspertów „Solidarności”, tygodnik „Polityka”, z 11 lipca 1981 roku:
    https://palmereldritch1984.wordpress.com/2013/03/20/jak-zniszczono-polski-przemysl-pozbawiono-polakow-pracy-i-wygnano-ich-z-polski/

  37. @Miecław. Pozostanę przy swoim zdaniu – na ‘steropianie”, w kruchtach kościelnych w latach 70 i 80 leżeli byli komuniści i lewica laicka, na pewno nikt przy zdrowych zmysłach nie widział tam ‘jasniepaństwa”, to była ta ciemna siła która systematycznie podkopywała korzenie Polski Ludowej. Pamiętasz zapewne te słynne głodówki b.komunistów w kościołach, 🙂
    demonstracyjnie urządzane na potrzeby “wolnego świata”?
    Jak czytam czy słyszę słowa ‘lewica laicka” – mam nieodparte wrażenie że w kieszeni samoczynnie otwiera się mój “cyganek”…
    Tak już mam i to nie od wczoraj.

  38. @krzyk58. 6 stycznia 2019 at 21:39

    Ależ to się zgadza, tyle że “jaśnie państwo” układ z kościołem miało od samego początku, czyli od zawsze. A te przechrzty robiły to koniunkturalnie i doraźnie. Jeszcze ja pamiętam z dzieciństwa, jak te “lepsze państwo” miało własne ławki w kościele na przodzie przed ołtarzem, aby się wyróżnić od plebsu. Gdy rodzice i babcia mi to wyjaśnili, to wtedy po raz pierwszy poczułem wstręt do religii, która dzieliła ludzi na stany i jeszcze w czasach wczesnego PRL-u to się po wsiach utrzymywało. Oni to byli ci lepsi, ksiądz się z nimi liczył, im się kłaniał, reszta plebsu kłaniała się księdzu. Tak więc gdy słyszę o religii, jako rzekomo antidotum na obecne problemy Polski, to od razu widzę obraz upodlonego chłopa pańszczyźnianego czapkującego “jaśnie panu” w głębokim pokłonie i całującego rękę plebana. Miejmy nadzieję, że już nigdy te czasy nie wrócą, a wszystkie “Brauny i Przybyły” to tylko taki folklor w religijnym skansenie.:-)

    A dzięki lewicy laickiej masz postęp cywilizacyjny więc nie narzekaj, bo ileś tam durni o niezaspokojonych osobistych ambicjach postanowiło zdradzić kraj dla własnych doraźnych interesów! Pomyśl, jakiej zdrady dopuściło się “jaśnie państwo”, które na zachodzie za judaszowe srebrniki dało się wykorzystać p-ko Polsce Ludowej. Nie dawno ci to linkowałem. Pomyśl jakiej zdrady dopuściła się instytucja religijna, która podjęła współpracę w wrogami p-ko własnemu narodowi? Instytucja, która eksterminowała księży patriotów. No ale teraz nie można tego rozpatrywać w kategoriach zdrady tylko zasług, bo dzięki temu post-sanacyjne “jaśnie państwo” odzyskało władzę. Tylko jakim kosztem? Historia to wszystko osądzi i nie pozostawi suchej nitki na tych, którzy sprzeniewierzyli się egalitaryzmowi.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.