Cywilizacja na Zachodzie może nie przetrwać

rgbstock.com Autor: Sanja Gjenero (lusi)

Źle się dzieje, bardzo źle się dzieje na Zachodzie. W wyniku lat dekadencji i wiary we własną propagandę (pokój+dobro), którą zamaskował ideologię siły, przez takie błędne idee jak gender i inne liczne błędy systemowe – osłabieniu uległo to, co powodowało, że Zachód był zdolny nie tylko do przetrwania, ale przede wszystkim do ekspansji i ustanowienia swoich porządków na świecie. Nie ukrywajmy – tort ma ograniczoną wielkość, przez postęp technologiczny można znacznie podnieść jakość życia, jednak ilość zasobów jest jedną ze składowych warunkujących skalę tych możliwości. W uproszczeniu – Holandia, nigdy nie będzie miała takich możliwości jak Chiny, nawet jeżeli będzie zbierała tulipany 12 razy w roku.

Tym czymś, co uległo osłabieniu jest rozsądek, tj. zdolność postrzegania spraw, takimi jakie one są. Dzisiaj na Zachodzie to już prawie nie funkcjonuje. To znaczy właśnie widzimy resztki funkcjonowania na Zachodzie zdrowego rozsądku, który w tej chwili właśnie zabijają u siebie np. Niemcy. Nie chodzi tu o prostą krytykę polityki imigracyjnej tamtejszego rządu, o wiele groźniejsza jest reakcja społeczna oraz reakcja opinii publicznej w innych państwach na próbę prowadzenia polityki bardzo dalekiej od rozsądku i zmuszania do jej uznania innych krajów Unii. W istocie to nic innego, jak to samo zło, które niszczy cywilizację Zachodu w imię jej własnych rzekomych wartości, które w rzeczywistości powinny jej służyć, a nie powodować ograniczenia, czy wręcz samozniszczenie. Jednym z jego przykładów jest multikulturowa wymiana ludności w ramach współczesnej masowej eugeniki, która dzieje się na naszych oczach, chociaż tak się nie nazywa. Mamy tu do czynienia ze złym motywowaniem strachem. Doszło do sytuacji, w której większość się boi, ponieważ została zaprogramowana, jako zbiór zatomizowanych jednostek.

Strach przed konfrontacją jest fundamentalnym czynnikiem psychologii wojny. Wojnę można wygrać, zanim się ją rozpocznie, właśnie w percepcji przeciwnika – a zwłaszcza w percepcji jego klasy rządzącej i w szerokich kręgach społeczeństwa. Zachód przez gender i inne błędy w oprogramowaniu swojej kultury przegrywa nawet bez istnienia przeciwnika, samodzielnie zmieniając swoje wartości.

Kluczową linią obrony, a zarazem linią atakowaną jest kultura i wewnętrzny sposób funkcjonowania społeczeństwa. Inaczej działa psychologia na rzecz konieczności obrony, jeżeli wychodzi się z domu gdzie jest rodzina, miejscowości gdzie są przyjaciele i kraju, który traktuje się jako dobro i na dobro się odpowiada, a inaczej jeżeli wszystko robi się pod przymusem, coś co jest wynikiem stosowania norm wobec rzeczywistości, czymś często nienaturalnym, co jest ludziom narzucane wbrew ich woli i bez potrzeby tak żeby zmienić ich sposób myślenia na trwałe.

Najgorsze jest to, że w tej chwili do głosu zacznie dochodzić konserwatywna reakcja, której radykalne metody ratowania naszej kultury spowodują, że większość ludności o już znacznie zmienionej i uwrażliwionej na naiwność percepcji – przestraszy się tak bardzo, że albo będzie poddana eliminacji, albo sama wyeliminuje konserwatywny porządek. Uwaga mówimy o procesach kulturowo-cywilizacyjnych, chociaż nie można wykluczyć, że nie wydarzą się jakieś ekstremalne skrajności. Wszystko jest możliwe w naszych realiach, ponieważ to walka o przetrwanie, nawet słabi będą walczyć, czeka nas sytuacja, w której nawet pchła będzie wilkiem. Wynik konfliktu jest nieznany jednak nie należy postrzegać możliwego wyniku, jako zwycięstwo lub przegrana w kategoriach dobra i zła. Istotą walki o kulturę i cywilizację jest to, czy dany układ w znaczeniu systemu uniknie niepożądanej zmiany, ewentualnie posiadanie możliwości kierowania nią w sposób pożądany (jak to miało miejsce po upadku Rzymu). Teraz nie wiadomo jak będzie, nie ma żadnych stałych punktów odniesienia, ponieważ fundamenty naszej rzeczywistości zostały podkopane niestety przez nas samych. W istocie walka jaką toczymy, jest to walka z nami samymi – walka z wrogiem wewnętrznym, który może być żoną, mężem, dzieckiem, sąsiadem a przede wszystkim jest naszą własną słabością. Wcześniej Chrześcijaństwo zapewniało Zachodowi jakiś poziom spójności, potem pięknie uzupełniła je chciwość. Dzisiaj chciwość pozostała, Chrześcijaństwo nie ma wiodącej roli, a dla wielu w ogóle nie ma żadnych trwałych wartości, świat stał się konsensualny – umowny, tylko że te umowy przewidują różne warunki dla stron, na co odważył się zwrócić uwagę socjalizm i za co został ukarany.

Wynik wojny, czy też może lepiej pasuje powiedzieć – wynik gry, nie jest pewny. Nie ma zasad, nie ma nawet planszy, to znaczy wielu się wydaje, że widzą plansze i znają zasady, ale to tylko jedna z wielu pułapek przeciwnika. Dzisiejsza gra jest równie atawistyczna, jak atawistyczne były realia w poprzednich epokach, tylko zabijanie nazywa się „neutralizacją celów”, a telewizja dba o przekaz pasujący do schematów (pokój+dobro).

Przetrwają najsilniejsi. W przełożeniu na państwa – przetrwają tylko te, które będą w stanie narzucić otoczeniu własne zasady i reguły gry. Wiemy już dzisiaj, że Zachód nie inicjuje już procesów, które go dotyczą. Co będzie jutro? Czy będziemy jeszcze w stanie ocenić różnicę pomiędzy wczoraj a jutro? W ogóle samo zakładanie trwania linearnej ciągłości w warunkach współczesnego Zachodu to bardzo dużo optymizmu. Cywilizacja na Zachodzie może nie przetrwać. Jutro może być inne niż oczekujemy dzisiaj, może być zaprzeczeniem tego co znamy z wczoraj.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

20 thoughts on “Cywilizacja na Zachodzie może nie przetrwać

  • 9 listopada 2015 o 05:00
    Permalink

    Walka wewnętrzna, podoba mi się ta idea. Dodałbym tylko tyle, że w naszej kulturze sa jednostki które sprzedały się na służbę złu i mieszają

    Odpowiedz
  • 9 listopada 2015 o 05:48
    Permalink

    Zdaje się Jürgen Habermas twierdzi że to się już w zasadzie dokonało

    Odpowiedz
  • 9 listopada 2015 o 06:40
    Permalink

    Pięknie i mądrze napisany art. Gratulacje dla Autora! EMIL

    Odpowiedz
  • 9 listopada 2015 o 07:27
    Permalink

    Jest i będzie,dla mądrych nie dla rusofobów.

    Odpowiedz
  • 9 listopada 2015 o 09:12
    Permalink

    Tego typu opinie od długiego czasu pojawiają się w dyskusjach.

    Dziś Komentatorka “ariada80” zamieściła komentarz i linki które w sposób bardzo klarowny to wszystko opisują…

    Mam nadzieję że nie nadużyję prawa cytując wpis i prosząc o zapoznanie się z ciekawymi linkami:

    … Dorzucę wizję klęski, w związku z podbojem Europy przez imigrantów.

    Portal ВЗГЛЯД opublikował w ostatnich dniach artykuły na ten temat.

    Pierwszy z nich jest autorstwa niemieckiego dziennikarza. Autor pisze, że to jest wojna a nie kryzys, gdyż obecna sytuacja ma cechy operacji wojennej z udziałem służb specjalnych. Sporo na ten temat można przeczytać w artykule. Przytoczę informację, że w drodze do miejsca przeznaczenia, obozów, imigranci masowo uciekają z pociągów i autobusów i nikt nie wie dokąd. Tymczasem, dziennikarze uzyskali od swoich informatorów dane, że opustoszał rynek nielegalnego handlu bronią i wielu sprzedawców zamierza prowadzić interes we własnym zakresie.
    Dziennikarz pisze, że cała ta zaprojektowana sytuacja ma na celu zrujnowanie Europy lub wojnę.

    http://vz.ru/opinions/2015/11/6/776671.html

    Autorka kolejnego artykułu pisze w podobnym tonie. „Ta okupacja Europy była przygotowywana dawno i długo.” Ogromną rolę w obecnej sytuacji odgrywa ONZ i organizacje pozarządowe, które pod hasłami praw człowieka rozgrywają konkretne interesy. Autorka obawia się, ze po zniszczeniu Europy cała ta masa ruszy na wschód, do Rosji. Drugim wariantem rozwoju sytuacji może być wojna w Europie i lokalne konflikty.

    http://vz.ru/opinions/2015/11/3/775937.html

    ariada80 , Listopad 9, 2015 at 00:05

    Źródło:

    https://adnovumteam.wordpress.com/2015/11/08/wojna-domowa-na-ukrainie-8-11-2015r-262-dzien-od-nowego-rozejmu/comment-page-2/#comment-73876

    Odpowiedz
  • 9 listopada 2015 o 11:55
    Permalink

    Witam Autora,
    podczas czytania , skądinąd, bardzo dobrego tekstu, nasunęła mi się mała dygresja. Czy Szanowny Pan, nie dał się “ponieść” nowemu i bardzo “modnemu” teraz “trendowi” w Polsce “walki” z nowym, w zasadzie, wyimaginowanym i “wykreowanym” przez KK wrogiem, jakim jest “gender” ?
    A cóż to jest ten “gender” !?
    Obecnie, każdy, nawet polityczny półidiota, by dodać sobie powagi i by podkreślić swoje “patriotyczne”, a zarazem narodowościowo-prawicowe przekonania, zaczyna używać tego terminu. Nawet nie potrafiąc go dokładnie sprecyzować, lub zupełnie nie wiedząc co on oznacza!
    Przypomina mi to sytuację sprzed ok. 20 lat, gdy prawie KAżDY “polytyk”, chcąc “dobrze wypaść”, szczególnie przed kamerami, zaczął używać terminu “merytoryczny”. W krótkim czasie z ust “polytyków” zamiast rzeczowych i konkretnych argumentów “wylewały się” hektolitry niczym nie popartej, czy sprecyzowanej “merytoryki”. A przecież język polski jest tak bogaty.
    Wracając do “gender”, jeśli w ogóle coś takiego ma miejsce, to w pierwszym rzędzie, czy nie powinniśmy “tego” przeanalizować i odpowiednio do wyciągniętych wniosków, ustosunkować się do zjawiska?
    Czy nie jest to przypadkiem wynik ewolucji Człowieka?
    Czy czasem w ten sposób Natura nie broni się przed nadmiernym i destrukcyjym rozwojem Ludzi ?
    Przecież od zarania Ludzkości, tak, jak np. na drzewie, osłabiony, czy zaatakowany czymś konar po prostu obeschnie i dpadnie, tak ok. 10% jednostek każdej generacji rodzi się z homoseksualnymi tendencjami.
    Oznacza to nic innego, jak to, że dla dalszej ewolucji, jednostki te są w pewnym sensie “suchym konarem”, czy, jak kto woli “odrzutem ewolucji” i nie powinny kontynuować dalszego rozwoju.
    Przyjmując, iż takowy “proces gender” zaistniał, to na miłość boską, nie czyńmy z “tego” naszego “wroga”, a tym bardziej nie próbujmy z tym “walczyć” prawnymi, czy organizacyjnymi metodami. To to samo, co prawna walka z deszczami i wichurami !
    Moim zdaniem, niezależnie od wychowania, zdrowa płciowo jednostka, na pewno dojrzeje w odpowiednim wieku do tego, by założyć rodzinę i mieć potomstwo.
    Kto jest ojcem, czy matką, to wie o co mi chodzi.
    A bezpotomne “odpady cywilizacyjne” ?
    – no coż, jeśli potrafią tak zorganizować swoje życie, by na stare lata nie stanowić finansowego obciążenia dla innych, to niech sobie żyją w “swoim” Swiecie. A jeśli nie? Chmmm, no cóż, sam nie wiem…
    – trochę to brutalne, ale przecież to nie ja jestem ustawodawcą tych nieludzkich kapitalistycznych reguł.
    Reasumując, nie twórzmy sobie jakichś nieokreślonych, a nawet niesprecyzowanych “wrogów”, czy “demonów” przed sobą, bo już niejeden raz w historii Ludzkości doprowadzało to do katastrofalnych skutków.
    Ostatnim przykładem może być II w.ś.

    A tak z “innej beczki”, doszedł Pan do fantastycznie prostego wniosku: “Wiemy już dzisiaj, że Zachód nie inicjuje już procesów, które go dotyczą”..
    Gienialna myśl !
    – przecież to takie proste, dopóki MY cokolwiek inicjujemy, i coś dzieje się do tego, oznacza to, że jesteśmy na wiodącej pozycji.
    Wszystko inne, to tylko myślenie, czy ZYCZENIOWA paplanina, nie zmieniająca NICZEGO.
    Prosty, a jaki wyraźny wyznacznik!

    Odpowiedz
    • 9 listopada 2015 o 13:22
      Permalink

      Analize i wywod komentatora @50-parolatek popieram w calej rozciaglosci.
      “Gender” to kompletnie wykreowany przez kk wrog….pisalam o tym niespelna przed 2 tygodniamivw ryposcie do komentarza /-rzy @krzyk58 , moze wieczor rozwine ponownie te mysl, to to niesamowite bredoullie , na co sobie kk pozwala ….np. bardzo popularne leki, obecnie zajmujace 1miejsce w aplikowanych lekach a obnizajace poziom horesterolu we krwi ma zupelnie inne dzialanie na organizm mezczyzny i zupelnie inny na organizm kobiety, a to z uwagi na specyficzne geny i ich wspolne ze soba dzialanie, nauka zajmujsca sie tym jest medyczna dyscyplina gender ….co to za teorie na ten temet sa propagowane ???? Wlosy ( mam dlugie do polowy plecow ) staja mi deba !!!! Ludzie zanim sie cos mowi, trzeba wiedziec co i jak, a nie rozglaszac jakies nowe teorie destrukcji ….

      Odpowiedz
    • 9 listopada 2015 o 13:38
      Permalink

      Jeśli mityczne “gender” to ślepe próby ewolucji w poszukiwaniu lepszych ludzi, lepiej przystosowanych do zmieniającego się środowiska to stosunkowo masową niechęć do gender można tez przedstawić jako wytworzony przez ewolucję mechanizm obronny przed nowym. Zatem nie mamy się czym przejmować bo i tak wygra silniejszy i lepiej przystosowany by ludzkość mogła dalej trwać.

      Odpowiedz
      • 9 listopada 2015 o 15:07
        Permalink

        No wlasnie, min. tez o to chodzi…

        Odpowiedz
    • 9 listopada 2015 o 15:07
      Permalink

      Podpisuję się pod komentarzem. No i dodam trochę od siebie. Jak nie imigranci to gender i odwrotnie.
      Nie zdziwię się jak zlikwidują stadninę koni w Janowie Podlaskim, przecież to Araby. Dziękuję za tekst i pozdrawiam.

      Odpowiedz
      • 9 listopada 2015 o 15:58
        Permalink

        Z ta likwidacja Stadniny Koni w Janowie Podlaskim …to jeszcze nie zlikwidowali ???? Oh ! Takie przeoczenie …

        Odpowiedz
      • 9 listopada 2015 o 16:38
        Permalink

        Araby,z “mojej małej ojczyzny” mają się
        całkiem nieźle,czego życzę i tym nomadom,
        wędrującym po Europie – którzy miast bronić
        rodzinnego progu domu “zainspirowani” szukają
        wrażeń – gdzieś tam…

        Odpowiedz
      • 9 listopada 2015 o 17:30
        Permalink

        @ krolowa bona, strzał w dziesiątkę, właśnie chodziło mi o przedstawienie paradoksów jakimi zajmują się władze w UE i tak w ogóle na świecie. To nie gender jest przyczyną upadku cywilizacji to politykierstwo i dominująca religia tworzą problemy i następnie udają, że chcą je rozwiązać, niestety część ludzi daje się na to nabierać. Pozdrawiam.

        Odpowiedz
      • 9 listopada 2015 o 18:53
        Permalink

        Podrzucony link przeczytałam wcześniej, nie mniej jednak dziękuję. W swoich wpisach staram się ośmieszać głupotę politykierstwa. Natomiast uznaję odrębną od mojej opinię na każdy temat, gdyż każdy ma prawo do własnego punktu widzenia. Pozdrawiam.

        Odpowiedz
  • 9 listopada 2015 o 15:17
    Permalink

    Artykuł doskonały jako wstępny do serii analitycznej o upadku naszej cywilizacji judeo-chrześcijańskiej.

    Chciwość pozostała i zamęt.

    Zarządzanie chaosem nie udaje się, bo to ktoś wywołał i zamierzał nad tym panować.

    Zarządzający nim rozpętali procesy, o których nie mieli pojecia że się pojawią, więc nie mogą nimi sterować.

    Smutne.

    Jedynie powrót do korzeni i realiów, gdzie CZŁOWIEK będzie PODMIOTEM procesów – może przywrócić jakiś ład i dać szansę na przetrwanie naszej cywilizacji.

    To wszystko potrwa kilka pokoleń, o ile MOŻNI tego świata zrozumieją, że zagrożeni są również ich potomni i nie zaczną zmierzać do uspokojenia procesów zmian.

    Tylko do tego potrzebna jest zgoda społeczeństw, nawet PONAD RZĄDAMI lub obok nich, bo te uległy już globalnemu światowi finansjery i właścicieli globalnych korporacji.

    Odpowiedz
  • 9 listopada 2015 o 15:30
    Permalink

    Oczywistym jest, że dzisiejsze problemy z zachowaniem
    własnych WARTOŚCI w “starej” Europie wynikają z celowo
    propagowanego genderyzmu a wcześniej(teraz także)
    poprawności.No cóż…jak pisze @Bior … Zatem nie mamy się czym przejmować bo i tak wygra silniejszy i lepiej przystosowany by ludzkość mogła dalej trwać.
    Być może będzie to nowy(śniadoskóry,kędzierzawy)
    Niemiec,Francuz czy “anglik” w turbanie… 🙁

    Włosy stają na głowie, kiedy przypomnieć sobie, co działo się w należących do trockistów mediach. Żydowsko-amerykańska publicysta Ann Coulter, do dzisiaj jedna z gwiazd „New York Timesa”, pisała:

    – “Nie potrzebujemy żadnych dokładnych dochodzeń. Nasz kraj został zaatakowany przez fanatyczną, morderczą sektę. Musimy dokonać inwazji, zabić ich przywódców, a pozostałych nawrócić na chrześcijaństwo.

    Nawiasem mówiąc, gdyby za wyprawami militarnymi USA w świecie stał argument „łamania praw człowieka”, to piechota morska powinna natychmiast wylądować w Arabii Saudyjskiej, która jest ostatnim feudalnym państwem na świecie, a lotnictwo USA powinno natychmiast zrównać z ziemią Tel Awiw, który jest stolicą państwa otwarcie praktykującego apartheid.”

    Szwindel stulecia… 2015.11.03.

    http://www.gajowymarucha.wordpress.com

    Odpowiedz
  • 9 listopada 2015 o 17:37
    Permalink

    Niestety, zawsze jest tak że barbarzyńcy z zewnątrz niszczą zaawansowaną cywilizację. przeważnie jest tak że z militarnego punktu widzenia nie mają szans, a jednak Babilon upada.Weźmy np. taki skrajny przykład jak imperium Inków w Peru, inne imperia upadały bardziej na raty, ale zawsze upadają z przyczyn wewnętrznych z powodu degrengolady społeczeństwa imperium, z powodu istniejących tam różnic w stopie życiowej i statusie społecznym, a nie z powodu militarnej siły barbarzyńców. Oligarchowie to zawsze siła destrukcyjna.A więc nic nowego pod słońcem. Mnie UE zawsze kojarzy się z I Rzeczpospolitą w stanie rozkładu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.