Polityka

Cyniczne oszukiwanie własnego społeczeństwa?

 Manewr z dymisją gabinetu pana Arsenija Jaceniuka to chyba nic innego jak cyniczna próba stworzenia pretekstu do rozwiązania parlamentu na Ukrainie przez jej prezydenta. Kadencja parlamentu ma jeszcze trwać stosunkowo długo, jednakże nowe władze w Kijowie nie mają najmniejszego zamiaru pozwolić na to, żeby Partia Regionów odtworzyła swoją polityczne znaczenie. Czas najwyższy na zadawanie szczegółowych pytań o wektory ukraińskiej polityki.

Po tym jak rozpoczęto jawne prześladowania deputowanych komunistycznych, co jest złamaniem zasad demokracji i równego traktowania – czas najwyższy przeprowadzić wybory w taki sposób, żeby Partia Regionów, a raczej to, co z niej pozostanie – nie zdobyło zbyt wielu mandatów do parlamentu. Najlepszą gwarancją do tego będzie przeprowadzenie wcześniejszych wyborów we wrześniu lub październiku tego roku np. na rocznicę ogłoszenia niepodległości – wówczas nie będzie reprezentacji pacyfikowanego Donbasu, bo tam po prostu nie zostaną przeprowadzone wybory, a zarazem będzie to jeszcze przed właściwą zimą, która może zweryfikować tą całą rewolucję.

Tymczasem nawet w ukraińskich mediach można znaleźć informacje o problemach z leczeniem ukraińskich żołnierzy i członków formacji paramilitarnych, ponieważ państwo nie ma pieniędzy. W parlamencie leży cały pakiet ustaw zmieniających prawo podatkowe i przekierowywanie strumieni pieniądza, w taki sposób, żeby więcej szło na wojsko, w tym na finansowanie działań wojennych i ich skutków. Ponieważ komuniści – bohatersko broniący praw pacyfikowanych mieszkańców Donbasu odmówili jakiegokolwiek poparcia dla zmian w prawie – zostali ukarani, a nawet nazwani zdrajcami. Jednakże rząd upadł, bo nie ma bez ich poparcia i poparcia partii nacjonalistycznej szans na przeprowadzenie tak ważnych zmian. Stąd też prawdopodobny pomysł na manipulowanie przy interpretacji ustroju w taki sposób, żeby wyeliminować z życia politycznego ruchy będące przedstawicielami ludzi mających krytyczny osąd działań rządzących rewolucjonistów.

Jeżeli Zachód dalej nie będzie tego widział, to jest już zgroza, ponieważ przeprowadzenie wyborów w taki sposób, żeby wyeliminować przeciwników politycznych, w dodatku pozbawić możliwości głosowania ludzi, których miejsca zamieszkania się pacyfikuje – to szczyty politycznego cynizmu. Jeżeli dojdzie do takich systemowych manipulacji, to nie będziemy mogli mówić o żadnej demokracji, nawet pozornej lub fasadowej, albowiem demokracja, w której ustawia się wybory pod wyniki to jest zupełny żart i farsa. Ukraińskie społeczeństwo, w tym to pro europejskie powinno wiedzieć, że nie ma dla kraju, który sankcjonuje takie działania miejsca w Europie, gdzie podstawą jest dialog i porozumienie właśnie z przeciwnikiem w celu nie tylko unikania eskalacji konfliktu, ale W CELU TWORZENIA I BUDOWANIA RAZEM! Można by jeszcze przyjąć, że źle może myśleć ukraińska ulica, jednakże jeżeli jej wykształcone i obyte ze światem elity postępują w tak cyniczny sposób, to jest nic innego jak próba zawładnięcia władzy za wszelką cenę. Prawdopodobnie motorem jest tutaj strach przed odpowiedzialnością.

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że w przypadku wyborów przyspieszonych, zostaną pozostawione miejsca dla deputowanych z tych obwodów wyborczych, w których nie można było przeprowadzić wyborów i zostaną przeprowadzone wybory uzupełniające, zaraz po ustaniu przyczyn niemożności.

Na Zachód zaczynają przebijać się informacje o zbrodniach wojennych i ludobójstwie dokonywanym przez formacje występujące pod auspicjami władz z Kijowa. Na samej Ukrainie zaczyna się pojawiać coraz więcej dowodów na absolutną destabilizację tego kraju – zamachy na merów miast, w tym z użyciem broni przeciwpancernej to standard NIEZNANY w Europie, nawet w targanych wojną z mafią regionach Włoch. Co pokaże przyszłość zobaczymy, ale już dzisiaj należy przyglądać się Ukrainie o wiele baczniej.

Ryzyko polega na tym, że nowe władze nie mają wpływu na rzeczywistość i starają się robić, co mogą brnąć z złe konsekwencje swoich niewłaściwych decyzji (pacyfikacja zamiast rozmów). Niestety alternatywą jest doprowadzenie na Ukrainie sytuacji upadku państwowości i powstania przestrzeni post państwowej przynajmniej na części jej terytorium. Rządzący tym krajem mają tego pełną świadomość i jak do tej pory robią chyba wszystko, a nawet więcej niż można było się spodziewać, żeby to wszystko upadło i cierpieli jeszcze bardziej zwykli ludzie.

W powyższym kontekście powinniśmy jeszcze poważniej myśleć o naszych obowiązkach humanitarnych, które można zrealizować niosąc pomoc potrzebującym mieszkańcom Ukrainy, bez względu na to, po której stronie się opowiadają lub walczą. Od osądzania są sądy i trybunały, od nas sąsiadów oni tam, mają pełne prawo oczekiwać dokładnie tego samego, czego my byśmy oczekiwali od nich, gdybyśmy byli w podobnie dramatycznej sytuacji. Dzisiaj pomoc humanitarna dla Ukrainy to po prostu konieczność, jeżeli państwo tam upadnie będzie tylko gorzej.

3 komentarze

  1. Niektórzy “mołojcy” korzystaja z opieki medycznej
    “swojego wroga”, czy moze brata, ktory to ma (jeszcze),
    wielkie i wspaniałe SERCE SŁOWIAŃSKIE, do zagubionych
    i otumanionych przez Zachód i własnych “bohatyrów”
    nieszczęśników.

    • Tak, dodam że oprócz trwającej OPIEKI MEDYCZNEJ na terenie FR – czyli leczeniu “mołojców” którym udało się uciec do Rosji, w tym wielu bardzo ciężko rannych – wczoraj zrobiono pierwszy “korytarz humanitarny” dla żołnierzy Armii Ukrainy. W porozumieniu z “partyzantami” którzy opanowali i maja pod kontrolą jedno z przejść granicznych przejęto i odtransportowano do innego przejścia granicznego którym “włada” Ukraina, kilkudziesięciu rannych i wycieńczonych “sołdatów”…

  2. Polecam na portalu Głos Rosji artykuł Agnieszki Wołk-Łaniewskiej “Gwiezdne Wojny” moim zdaniem dobry.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.