Społeczeństwo

Conquista ma się dokonać rękami tubylców

 Wszyscy są już zmęczeni Ukrainą i na dobrą sprawę, jej problemy dzisiaj są o wiele bardziej sztucznie kreowane przez nowe władze w Kijowie, dla podtrzymania zagranicznego zainteresowania ich sprawami i przekonania społeczeństwa, że ma nadal ponosić poświęcenia, niż przez wojnę domową.

Powstańcy mieli już kilka razy atakować czy to Mariupol na południu, to mieli przebijać drogę na Krym, czy też wręcz wyzwalać Odessę i robić korytarz lądowy do Naddniestrza. Wiele razy słyszeliśmy o ich rzekomo zbrodniczych planach, które miały się ziścić już tyle razy, że można się tylko dziwić, dlaczego ci „krwawi” i „żądni” krwi „mordercy” i „kryminaliści”, jak określa ich często ukraińska narracja – jeszcze nie pożywiają się młodymi ukraińskojęzycznymi dziewicami w Kijowie, a nawet i Lwowie!

W drugą stronę ciągle słyszymy, że bloki w Doniecku i mniejsze miejscowości to się ostrzeliwują same i to co ciekawe dokładnie z takich kalibrów artylerii i takich rakiet, jakie ma naprzeciwko nich ustawione ukraińska armia i inne siły ukraińskie. Ponownie jedynym wiarygodnym dostarczycielem pomocy dla głodującej ludności Donbasu jest Federacja Rosyjska, żeby nie konwoje białych ciężarówek mielibyśmy do czynienia z koszmarem humanitarnym. Poza Rosją nikt nie interesuje się tymi ludźmi, żadne organizacje międzynarodowe, nie mówiąc już nawet o ukraińskim rządzie, który po prostu odciął ludzi – własnych obywateli, o których „wyzwolenie” rzekomo walczy z rąk „terrorystów” od należnych im świadczeń socjalnych i pomocowych. Czy w ogóle można sobie wyobrazić większą hipokryzję? Głodzenie i strzelanie do Donbasu – jako metoda walki z terroryzmem? Ktoś na głowę upadł? Można być w szoku, że ktokolwiek w ogóle kupuje tak idiotyczną propagandę, której nawet nie można nazwać kłamstwem, bo kłamstwo z zasady musi mieć w sobie odrobinę logiki. Tutaj nie ma żadnej filozofii – mamy głodzenie całego regionu, ostrzał artyleryjski, polowanie snajperów na ludzi, we wcześniejszej fazie – bombardowania. Wszystko dla dobra ostrzeliwanych, głodzonych i mordowanych – przecież ich władza, właśnie ich wyzwala z bohaterskim nazwiskiem Bandery na ustach!

Ukraina dostała stosunkowo wysokie umorzenie długów – 20% to dużo, zważywszy na fakt, że w ostatnich latach z tego kraju na Zachód wyprowadzono o wiele więcej pieniędzy. Mamy zatem do czynienia z pewną podwójną hipokryzją – Ukraina pożyczyła pieniądze na Zachodzie, następnie przejęli je oligarchowie – głównie transferując na Zachód, a teraz żeby ich nie oddawać – podrasowano wojnę, postraszono Rosją i uzyskano 20% bonifikaty dla biednych Ukraińców, którzy nie będą mieli wody, gazu i prądu w stałych dostawach a zimą zimne kaloryfery, bo kraj musi oszczędzać na długi i na wojnę. W międzyczasie fortuny oligarchów rosną, zachodni bankierzy się cieszą – wszyscy zyskują z wyjątkiem zwykłych biednych Ukraińców, którzy oszukani przez uzurpatorskie władze mają w tej chwili nie swoje długi spłacać, ewentualnie mogą zginąć na wojnie strzelać do kobiet i dzieci.

Wzrost poparcia dla sił, które nie biorą udziału w obecnej politycznej koalicji rządzącej Ukrainą, pokazuje że pomimo ogłupienia i okłamywania oraz nacjonalistycznego terroru, Ukraińcy – w dominującej większości wykazują jeszcze racjonalizm, przynajmniej w próbie wyjścia z twarzą z sytuacji w która zostali wmanewrowani – co tu dużo ukrywać, bez własnej woli, zostali oszukani po raz kolejny w historii przez własne elity (poprzednio podczas kłamania na pomarańczowo).

W mentalności Słowian Wschodnich, a tymi pomimo skażenia faszyzmem są i pozostaną Ukraińcy bardzo ważnym elementem jest zachowanie twarzy. Chodzi o to, że pojedyncze jednostki przed sobą i najbliższym otoczeniem, starają się nie okazywać emocji i nie przyznawać do porażek, poszukując sposobu na wyjście z kłopotliwej sytuacji, tak żeby ocalić twarz. W tym przypadku będzie dość trudno, bo o ile nie ma żadnych wątpliwości, co do tego że Ukraińcy i Rosjanie to jeden Naród, to jednak skala winy Ukraińców jest szokująca. Podnieśli broń na braci i siostry i to w imię sztucznie pojmowanego nacjonalizmu na służbie obcym, którzy nie mają żadnego prawa, żeby mówić Słowianom, że mają się nawzajem zabijać! Ukraińcy jako zbiorowość bardzo zawiedli swoich braci Rosjan, właśnie tym skrywaniem nienawiści, to bardzo wiele osób dzisiaj w Rosji boli i będzie bardzo trudno odbudować mosty, które zostały spalone pochodniami wiwatującymi na cześć SS-Galizien i innych wspomnień o bandytach i mordercach raz już zniszczonych przez Armię Czerwoną.

Rosja robi wszystko od początku tego dramatycznego konfliktu na Ukrainie, żeby nie zaogniać sytuacji. Rosjanie wytrzymali bardzo, ale naprawdę bardzo wiele. Skala zła jakie im wyrządzono jest olbrzymia, a najbardziej boli chyba właśnie to co zrobili im bracia Ukraińcy, poczynając od prób rugowania rosyjskiej mowy, poprzez takie wydarzenia jak ludobójczy mord masowy w Odessie 2 maja 2014 roku, a na zamordowaniu Donbasu kończąc. Jeżeli pomimo tego, Rosja nadal będzie wyciągać do Ukrainy pomocną dłoń, tak jak w przypadku porozumień energetycznych pomiędzy tymi krajami, to możemy mówić o rzeczywistym triumfie dobra nad złem, albowiem właśnie tak jak Rosja – należy zło dobrem zwyciężać. No, ale do tego trzeba być Rosją, z jej nieskończoną potęgą i olbrzymimi możliwościami. Który inny kraj byłby zdolny prowadzić tak zrównoważoną i obliczoną na pokój, prawdę i ochronę międzynarodowego ładu – pomimo doświadczanych krzywd i strat – jak Rosja?

Coraz więcej nie tylko zwykłych Ukraińców, ale także sił politycznych na Ukrainie uświadamia sobie, że jako kukiełki Zachodu, co najwyżej mogą albo skończyć tak, jak skończyli faszyści, ewentualnie prędzej czy później podzielić los Indian w rezerwatach. Koszty jakie poniosła Ukraina podejmując się realizacji czegoś, co trudno nawet nazwać marzeniami o „staniu się” częścią Zachodu, wielokrotnie w ciągu ostatniego okresu (roku z okładem) przekroczyły wszelkie możliwe i wyobrażalne korzyści, jakie Ukraina może mieć ze współpracy z Zachodem przez kolejne 25 lat. Możemy to właśnie tak ocenić z naszej perspektywy, a najlepszym probierzem jest to, z jakim trudem – w rzekomo tak dramatycznej sytuacji, z wielką łaskawością umorzono Ukrainie 20% długu! Nikt więcej Ukrainie nie umorzy niczego i nie pomoże, ponieważ wówczas inwestycja przestała by się opłacać, pieniądze pożyczone, to pieniądze ponownie wpłacone do zachodnich banków. Conquista ma się dokonać rękami tubylców, na koszt tubylców i opłacona ich złotem, a jak zabraknie złota to ich kobietami, gdy tych zabraknie – to ziemią. Smutny jest los narodów, które same zdecydowały się na de facto autokolonializm, nie ma w tym procesie czegoś takiego jak bieg wsteczny, powrót itd. Można tylko co najwyżej pewne procesy spowolnić i zamrozić, ewentualnie – jeżeli chce się zachować życie, to trzeba się przełamać w narzuconych fobiach i mocno ścisnąć bratnią dłoń – potężnego brata, który jest ostatnią szansą na ratunek. Lepiej wyjść z problemów z twarzą, przyznając się do grzechów, niż zginąć, kierując się kontrowersyjnym rozumieniem honoru. Może nie?

12 komentarzy

  1. Smutna prawda. Warto przetłumaczyć ten tekst na język ukraiński i wrzucić do sieci na Ukrainie. A Rosjan jedynie podziwiać można. Ostatni prawdziwi Słowianie. Ostatnią rubaszkę człowiekowi odda, nie patrząc na to, że to wróg, bo to też człowiek. Następni Słowianie jeszcze to Czesi, ale bez możliwości Rosjan. A czy my jeszcze czujemy słowiańskie korzenie. Pewnie nie, bo kościół Watykański je zniszczył nic w zamian nie dając. Usychamy więc miotając się między tymi, którzy niekoniecznie nasz chcą, mimo wielokrotnych doświadczeń. Łzawy tekst wyszedł, ale tak mi się zaczął dzień.

  2. Słuszny tekst.

    Wydaje mi się, że zachodzi analogia obecnej chęci przyłączenia się TUBYLCÓW do Zachodu, do wspierania przez rzesz Ukraińców (głównie z Zachodniej Ukrainy) – III Rzeszy podczas II wojny światowej.

    W obu przypadkach postawiono na złego konia oraz przyjęto niewłaściwe metody.

    Rzeź Wołyńska (o znamionach ludobójstwa wg. polskiego Sejmu) jak i Zabijanie Doniecka – to te same sposoby pogardy ukraińskich elit dla własnego narodu.

    Nie ma już wyraźnego wroga dla nacjonalistów ukraińskich, jakim byli Polacy na Wołyniu, to są terazrosyjskojęzyczni mieszkańcy Donbasu.

    To nie są czasy dla powtarzania mordów Hutu na Tutsi w Środkowej Europie, za dużo mediów wokoło, no i Wielki Sąsiad, który jak na razie cierpliwie CZEKA pompując ropę i gaz do kraju, który uważa Go za wroga …

  3. I co ty na to polski katoliku dalej będziesz kolportował ciemnotę. Kto ci daje rozgrzeszenie nnnn.

    Z OSTATNIM SŁOWEM TROCHĘ PAN PRZESADZIŁ NIE UWAŻA PAN? WEB. JÓZ. ?

  4. Hipokryzja Zachodu,rusofobia i otumanione europejskością społeczeństwo,odradzający się faszyzm,oto główne przyczyny sytuacji .Czy Polacy to widzą???

  5. Za 100 lat nikt na Ukrainie nie będzie mówił już po ukraińsku, a Ukraińców więcej będzie w Polsce lub w Londynie na zmywaku niż na Ukrainie. Do tego doprowadzi wojna domowa

  6. Szanowny Panie @Mykoła!

    Być może do mnie adresuje Pan frazę o moim CIEMNYM katolicyzmie, więc rozwinę szybki poranny wpis.

    Po pierwsze moje intencje: życzę Ukrainie i jej mieszkańcom wszystkiego najlepszego, nawet wstąpienia do UE i NATO i czego tam jeszcze chcą.

    Tylko że tego chcą Ukraińcy, ale nie Zachód.

    I tu jest pies pogrzebany.

    Zachód kończy się na Odrze (kiedyś na Łabie) i nawet Polska w nim nie jest.

    Polska jest tylko BUFOREM strategicznym dla NATO, podwykonawcą gospodarczym WIELKICH NIEMIEC, dostarczycielem coraz bardziej wykwalifikowanej siły roboczej dla bogatych i starzejących się społeczeństw państw Zachodu.

    A UKRAINA?

    Ma mieć te same warunki co Polska plus konieczność załatwiania wiz.

    To dotyczy zwykłych obywateli, bo OLIGARCHOWIE na UKRAINIE mają się tym lepiej, im naród gorzej.

    Bo cóż to jest bogactwo? Różnica między bogatym a biednym, bardzo względne i obowiązuje tylko w danej społeczności.

    Po drugie: tak jak Adolf Hitler mamił Ukraińców (nie wszystkich, raczej tylko tych z OUN i okolic) iluzoryczną suwerennością (wobec Rosji), tak obecnie Wielki Brat zza Oceanu kosztem 5 mld $ Pani Nuland zdestabilizował ten kraj, ponawiając OFERTĘ dołączenia Ukrainy do iluzorycznego bogatego Zachodu – za tę samą cenę co A.Hitler wobec OUN – WROGOŚCI WOBEC ROSJI.

    Po trzecie: Ukraina jest kulturowo bliższa Rosji niż Zachodowi.
    Dochodzą pokoleniowe więzi technologiczne i rodzinne plus religia oraz INNA KULTURA PRACY.

    Po czwarte: Polacy nie są lubiani na Wschodzie (Ukraina, Rosja, Białoruś i szczególnie Litwa). Take są fakty, jako wynik polityki różnych polskich władz od co najmniej 15 lat oraz od wieków.

    Te wieki złego spostrzegania Polski na Wschodzie streszczają się w sloganie POLSKIE PANY. Do dziś to trwa, co słychać w dowcipach typu: POLAK,RUSEK i NIEMIEC oraz w pewnej WYŻSZOŚCI jakże cywilizowanego Polaka nad dzikim Ruskim, ciemnym Ukraińcem (stąd CZERŃ w “Ogniem i mieczem”) i zagubionym “TUTEJSZYM” Białorusinem.
    Takie są stereotypy oparte na mitach.

    Prawda jest bogatsza i bardziej różnorodna, jak różni sa ludzie.

    Wniosek końcowy: Ukraina SAMA musi się określić CZEGO naprawdę CHCE, skoro Zachód wyraźnie dał Jej do zrozumienia, że jej nie chce lub przynajmniej NIE TERAZ …
    Dochodzi różnorodność narodowościowa i religijna w tym kraju, co też trzeba uwzględniać.

    I tu chodzi o takie określenie celów, żeby JEDNOCZEŚNIE i naród nie głodował i oligarchowie jedli swoje, tylko małą łyżeczką i powoli …
    No i żeby ten NARÓD lub jego cześć lepiej mówiąca po rosyjsku niż ukraińsku – nie musiał być ostrzeliwany z haubic ukraińskiego Państwa, któremu życzę jak najlepiej.

    Amen.

  7. Na Ukrainie rozegra się kolejny rozdział dramatu, Ukraina aż kipi od niesprawiedliwości jaka tam się dzieje.

  8. Oligarchowie się bawią w najlepsze a Ukraińcy nie mają co włożyć do garnków.

  9. Największe rozczarowanie z tego całego bałaganu to nawet nie ukraińcy, z nimi wszystko mniej więcej jasne. W ciągu ostatnich 15 lat Ukraina powoli szła właśnie do takiego finału.
    Rozczarował i to bardzo mocno tzw.Zachód. Pokazał się w całej swej “okazałości”, powiedziałbym nawet – w całej nagości.
    Dzika złość, nienawiść, prymitywne oceny, małostkowość i hipokryzja tzw. elity politycznej, i oczywiście “opinia publiczna” –
    Vox pópuli vox Déi.

    Teraz Rosjanie wiedzą już dokładnie – przyjacieli TAM nie ma.

    “Если друг оказался вдруг
    И не друг, и не враг, а так…”

    Высоцкий В.С.
    “Песня о Друге”.

    STANOWCZO PROTESTUJEMY W IMIENIU REDAKCJI I CZYTELNIKÓW NASZEGO PORTALU I CZASOPISMA! JAK RÓWNIEŻ I NASZYCH ROSYJSKICH PRZYJACIÓŁ. SĄ PRZYJACIELE, SĄ BRACIA I SIOSTRY. MOŻE NIE WIELU, ALE ZAPEWNIAMY ŻE JEDNAK SĄ!!! WEB. JÓZ.

  10. PANIE JÓZEFIE

    ……Rozumiem(chyba) PAŃSKIE intencje.

    Lecz że użyję nieco kolokwializmu – mów pan “za siebie”,
    w swoim imieniu, gdyż mimo wszystko, a może właśnie dlatego,
    doznaję uczucia jakby “to” już gdzieś było. ” MOŻE NIE WIELU, ALE ZAPEWNIAMY ŻE JEDNAK SĄ!!! Gdyby’ż “tam” było “z pięćdziesięciu sprawiedliwych”…

    A jeśli fakty są właśnie takie to,…

    Pełna zgoda z uwagą pana “Kamczatki”

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.