Ekonomia

Co z dziedziczeniem wkładów w OFE – prawo do wypłaty gwarantowanej?

 Ustawa z 21 listopada 2008 roku o emeryturach kapitałowych dostępna w pliku PDF [tutaj], w artykule 20 stanowi:

1. Po otrzymaniu przez fundusz dożywotnich emerytur kapitałowych składki fundusz dożywotnich emerytur kapitałowych informuje emeryta o możliwości wskazania imiennie jednej lub kilku osób fizycznych jako osób uposażonych, na rzecz których ma nastąpić po śmierci emeryta wypłata jednorazowego świadczenia pieniężnego, zwanego dalej „wypłatą gwarantowaną”.

2. Osoba uposażona, zgodnie z dyspozycją emeryta, nabywa prawo do całości albo części wypłaty gwarantowanej, jeżeli śmierć emeryta nastąpiła w ciągu trzech lat od dnia przekazania składki do funduszu dożywotnich emerytur kapitałowych.

3. Brak wskazania osoby uposażonej oznacza wskazanie jako osoby uposażonej małżonka, o ile w chwili śmierci emeryta pozostawał z nim we wspólności ustawowej, a w przypadku gdy nie posiada małżonka, z którym pozostawał we wspólności ustawowej, wypłata gwarantowana wchodzi w skład spadku.

(…)

8. W sprawach o roszczenia ze stosunków prawnych między osobami uposażonymi a funduszami dożywotnich emerytur kapitałowych lub zakładami emerytalnymi orzekają sądy ubezpieczeń społecznych właściwe dla miejsca zamieszkania odpowiednio osoby uposażonej, a w przypadku gdy osoba uposażona ma miejsce zamieszkania za granicą – orzeka sąd właściwy dla siedziby funduszu dożywotnich emerytur kapitałowych lub zakładu emerytalnego.

Są to zapisy mówiące o dziedziczeniu wkładów w funduszach emerytalnych, a ściślej wkładów przetworzonych w wypłaty gwarantowane, tj. jednorazowe świadczenia pieniężne wypłacane uposażonym przez opłacających składki.

Powstaje pytanie, czy zmniejszenie aktywów funduszy wpłynie na prawa ewentualnych uposażonych? Praktycznie na pewno tak, gdyż do jednorazowej kwoty wypłaty gwarantowanej nie będzie się wliczać część obecnie odłożonego tam majątku w postaci obligacji. Powstaje zatem drugie pytanie – na jakim patencie prawnym rząd zamierza wywłaszczyć obywateli z części przysługującego im majątku?

Nawet jeżeli przyjmiemy argumentację orzeczników, mówiącą o publicznym charakterze środków gromadzonych w OFE, to jednak tą ustawą – tym paragrafem państwo podjęło na siebie zobowiązanie – umożliwienia wypłat. W momencie jak powstał system emerytalny, do którego był potrzebny konsensus polityczny – wszyscy się zgodzili na tenże model – częściowego dziedziczenia przeliczonych wkładów w postaci wypłat gwarantowanych – jakim rodzajem ewentualnego przyszłego złodziejstwa by one nie były. Tymczasem rząd rozmontowując system powoduje, że tort do podziału będzie mniejszy, jest to czysta formuła wywłaszczenia, dzisiaj się na coś płaci – w porządku jest to publiczne, ale jutro się tego nie wypłaci, ponieważ państwo dało, ale wcześniej odebrało.

Ot sprawiedliwość po polsku! Na tym mamy budować zaufanie do państwa, rządu, prawa. Przecież to jest jawna grabież. Dlaczego? Hipotetycznie – ktoś uskładał sobie w OFE 100 tyś zł, nie jest jego winą że państwo odpowiednio wcześniej zdecydowało, że OFE ma obowiązek kupować tegoż państwa obligacje. Nasz składkowicz w swoich marzeniach o emeryturach pod palmami wliczał – zgodnie z zasadą zaufania do państwa i jego papierów wartościowych, że jak sobie przypadkiem wcześniej umrze, to jego małżonka lub córka odziedziczą z kwoty 100 tyś zł – przeliczone np. 10 tyś zł jednorazowej wypłaty gwarantowanej I ZUPEŁNIE NIE MIAŁ WPŁYWU W TYCH OBLICZENIACH NA TO ILE Z TEGO BĘDZIE WYPŁACONE ZE SPIENIĘŻENIA AKTYWÓW TYPU AKCYJNEGO A ILE Z AKTYWÓW TYPU OBLIGACYJNEGO! On po prostu liczył, że państwo polskie zgodnie z zapisami swojego własnego prawa – z tego art. 20 – zagwarantuje wypłatę wskazanej przez niego córce, czy żonie (lub obu paniom), tej kwoty wypłaty gwarantowanej. Dzisiaj natomiast istnieje ryzyko, że państwo pana Tuska i pana Rostowskiego – powie, owszem – wypłacamy sumę gwarantowaną, ale pomniejszoną o komponent obligacyjny, bo zwróciliśmy go (czyli znacjonalizowaliśmy) i dostaniecie tylko to co przypadnie z akcji, tj. około 40% szacowanej kwoty.

Czy zatem z tytułu nacjonalizacji, której nikt nie mógł przewidzieć – naszym paniom dziedziczącym prawo do wypłaty kwoty gwarantowanej należy się jakieś prawo dochodzenia roszczeń? To będą bardzo ciekawe przypadki w Sądach tego państwa. Pierwsze zdaje się już niebawem, albowiem pierwsze osoby uposażone mogą dziedziczyć to prawo lada dzień. Ciekawy jest w tym kontekście ustęp 8 cytowanego paragrafu, albowiem czy będziemy pozywać państwo? Czy fundusz? Czy państwo i fundusz solidarnie? Przed jakim sądem? Może przed dwoma? Będzie totalny bałagan.

Teoretycznie państwo ma prawo wycofać te pieniądze, nawet dokonując nacjonalizacji, czy też za pomocą podatku 99,999 % wartości obligacyjnej części wkładów (co byłoby uczciwsze). Jednakże upada zaufanie do państwa i upada zaufanie do prawa. Czego możemy się jeszcze spodziewać? Co nam jeszcze zabierze rząd zamiast opodatkować bogatych? Szkoda słów…

One Comment

  1. Autor ma rację, ale na początku nie dano ludziom wyboru.
    Teraz niby jest, ale mleko się rozlało i zaufanie spada.
    To tak jest jak dyletanci rządzą a podpowiadają im cwaniaki.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.