Co wybrać ZUS czy IKE?

graf.red.

Czy wybrać ZUS, czy IKE? To poważny problem, w istocie – tuż za pandemią, jest to największy problem w naszym kraju. Nie ma bowiem niczego ważniejszego, niż ład społeczny i zachowanie warunków funkcjonowania społeczeństwa w kształcie unormowanym przez międzypokoleniową umowę społeczną. Podstawą ładu społecznego w naszym kraju są funkcje socjalne i opiekuńcze państwa, czyli nas wszystkich, nad ogółem. To się wszystkim opłaca i jest korzystne dla wszystkich.

Niestety nasze władze zdecydowały się na totalne rozłożenie systemu emerytalnego. Nieudana reforma wprowadzenia emerytur kapitałowych, została już raz skonsumowana przez rząd partii pana Tuska i koalicjanta, a obecnie ogryzki będą dojadane przez dobrą zmianę.

Sama idea emerytur kapitałowych była jak najbardziej słuszna, jednak założenie jej w systemie gdzie nie ma prawdziwego rynku kapitałowego i w którym waluta, jest okresowo dewaluowana i to w sposób znaczny – poprzez działanie popieranych przez państwo mechanizmów spekulacyjnio-dostosowawczych – nie miało sensu. Jeżeli popatrzymy na skalę opłat, jakie płaciliśmy przez lata za zarządzanie naszymi – publicznymi pieniędzmi, przez prywatne instytucje w stosunku do zysków wynikających z tego zarządzania, to można zadać pytanie, czy mieliśmy do czynienia ze zorganizowanym oszustwem?

Skandalem jest to, że w ogóle wprowadzono przymus wyboru. Jeżeli rząd rzeczywiście chce nam zwrócić pieniądze, to niech nam je odda. Niech każdy kto chce, otrzyma prawo do przelania aktywów na swoje rachunki maklerskie lub inne formy oszczędzania, gdzie może sobie sprzedać aktywa – wtedy kiedy chce. Jeżeli zaś, to ma być realne zabezpieczenie na emeryturę, to trzeba to tak zorganizować, żeby te pieniądze zarabiały dla nas wszystkich i inwestowały z zyskiem, niekoniecznie w przedsięwzięcia – narodowe! Tylko w takie, które są zyskowne!

Generalnie mamy mieć więc dwie możliwości: pierwsze nie robimy nic, płacimy 15% podatku od tego co mamy i nasze pieniądze lądują w IKE, gdzie dalej są zarządzane – przez stosowne instytucje. Alternatywą jest podjęcie działania, złożenie wniosku o przeksięgowanie pieniędzy do ZUS i nasze pieniądze, wzbogacą nasz wirtualny fundusz emerytalny. Proszę wziąć pod uwagę, że pierwsze rozwiązanie w którym nie musimy niczego robić, jest preferowane przez państwo. Ponieważ państwo w ten sposób szybko zyskuje pieniądze z podatku, a dodatkowo przejmuje w faktyczny zarząd nasze aktywa, które po skomasowaniu oznaczają prawo władzy na wielu walnych zgromadzeniach dużej ilości spółek.

Zaletą pierwszego rozwiązania jest to, że te pieniądze generalnie będą – w papierach wartościowych, a nie tylko jako zapis ZUS – zobowiązanie. Dzięki temu można je dziedziczyć. Zaletą drugiego rozwiązania jest to, że nasze państwo zobowiązuje się wypłacać nam emeryturę z doliczeniem „czegoś więcej”, za to co przekazaliśmy – oczywiście ściągając z nas podatek w przyszłości (jaki to się dopiero okaże).

Z punktu widzenia kapitałowego, to raczej wariant ZUS jest – teoretycznie – korzystniejszy, ponieważ tam indeksowanie jest powyżej inflacji (tej oficjalnej). Natomiast to, co się dzieje na rynku, to się dzieje na rynku i nie wiadomo jaka będzie realna stopa zwrotu tych pieniędzy. Po stosunkowo długim okresie doświadczeń z OFE, wiemy już że tutaj szału nie było i prawdopodobnie nie będzie. Nasz rynek finansowy jest upośledzony i niestety nosi znamiona podatnego na spekulację. Jeżeli do tego jeszcze dodamy ryzyko kursowe, to nie można być pewnym żadnego realnego wzrostu, nawet w perspektywie kilkunastu lat. Gdyby rynek kapitałowy był zdrowy, to musiałby być dojrzały i obejmować większą część gospodarki, a tak nie jest. Do tego musiałby mieć trwałe instytucje i sprawdzone procedury działania.

Autor jest jednym z obywateli tego państwa, który został już zmuszony do OFE, przez lata płacił składki – nie mając na to wpływu, a od tych składek płacił opłaty manipulacyjne i inny za pośrednictwo. Nazbierało się tego kilka ładnych tysięcy samych opłat, z czego nie ma zupełnie nic. Suma opłat, co najmniej wyzerowała, jeżeli nie skonsumowała zyski, których w praktyce nie ma, jeżeli porównamy siłę nabywczą tego pieniądza w stosunku do zmian wartości Dolara w czasie.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę ogólną długość życia mężczyzn i kobiet oraz różnice w wieku przejścia na emeryturę, to – przeciętnie – przejście do ZUS bardziej powinno opłacać się kobietom. Ponieważ idą wcześniej na emeryturę (to osobny problem) oraz żyją przeciętnie dłużej. Stopa zwrotu na jaką mają szansę przy dłuższym życiu i dłuższym okresie wypłaty emerytury od mężczyzn, powoduje że może się im to bardziej opłacać. W przypadku mężczyzn może być inaczej, wypłacenie całej zgromadzonej kwoty w momencie odejścia na emeryturę.

10 komentarzy do “Co wybrać ZUS czy IKE?

  • 11 maja 2021 o 05:09
    Permalink

    System emerytalny ma wzbogacić fundusze Państwa, którymi zarządzają MIANOWANI URZĘDNICY.
    Urzędnicy (w imieniu Państwa) mogą kupować np. rafinerie na Litwie (Możejki) lub sieć, nie istniejącego już RUCH-u.

    Czyli mogą generować straty.

    I to olbrzymie.

    Wytłumaczenie “wydawania” ze stratami jest jedno – taki jest kapitalizm.

    I nic nikomu się nie stało.

    Teraz Orlen kupuje sieć wydawnictw.

    Też z założoną stratą, bo kto dziś kupuje i czyta prasę?

    I tak to się kręci.

    A obywatel jest jakoś ubezpieczony i ma tylko żyć, omijając Covid-19.

    Te wszystkie SKŁADKI – to swoisty HARACZ za OPIEKĘ …

    Amen.

    Odpowiedz
  • 11 maja 2021 o 08:45
    Permalink

    IKE bo jest szansa, że w ogóle zobaczymy jakiekolwiek pieniądze chociaż i tak je z pewnością nie jeden raz jeszcze zabiorą.

    Odpowiedz
  • 11 maja 2021 o 09:43
    Permalink

    Rzekome reformy emerytur to wszystko jedno wielkie oszustwo pasożytów z finansowych korporacji i ich politycznych lokai w interesie bogatych.

    Przypomnę kilka ważnych stwierdzeń ekspertów w temacie:
    „OFE to gigantyczna piramida finansowa zbudowana na naiwności Polaków” – prof. Grażyna Ancyparowicz. Przegląd nr 50/2015, s. 63.

    OFE to przywłaszczenie mienia prawnie usankcjonowane:

    Prof. Leokadia Oręziak – OFE. Katastrofa prywatyzacji emerytur w Polsce. Wyd. Książka i Prasa. Warszawa 2014.
    Cyt.
    „Przymusowy filar kapitałowy ustanowiono w nielicznych krajach świata, w tym w Polsce. Nigdzie się nie sprawdził. Praktyka pokazała, że nie tylko nie jest on w stanie zapewnić obiecywanych emerytur, ale wszędzie spowodował ogromne dodatkowe zadłużenie publiczne, istotnie zwiększając ryzyko niewypłacalności poszczególnych państw. W ten sposób obnażony został bezsens prywatyzacji emerytur, narzuconej krajom słabym i bezbronnym przez instytucje reprezentujące bogate kraje zachodnie. Prywatyzacja realizująca wytyczne ideologii neoliberalnej, stała się jednym z istotnych instrumentów realizacji interesów ekonomicznych i politycznych krajów bogatych”

    “Zarządzający OFE, co miesiąc pobierali od 75 do 140 tyś. zł brutto pensji.”

    “Oszczędności przyszłych emerytów w dobrych latach powiększali o 5 %, a w złych tracili ich pieniądze.”

    „OFE – to nie był pierwszy lepszy przekręt, to genialnie zaplanowana akcja wielkich korporacji przechwycenia części pieniędzy publicznych”. – Prof. Leokadia Oręziak – ekonomistka z SGH

    I na koniec trzeba jasno stwierdzić, że kapitalizm zależny jak w Polsce nie daje żadnej szansy na emerytury kapitałowe. Emerytury kapitałowe mogą się sprawdzać tylko w kapitalizmie kolonialnym dla kolonistów.
    A więc nie ma czegoś takiego, jak pisze autor:
    “Gdyby rynek kapitałowy był zdrowy, to musiałby być dojrzały i obejmować większą część gospodarki, a tak nie jest. Do tego musiałby mieć trwałe instytucje i sprawdzone procedury działania.”
    – rynek kapitałowy nigdy nie jest zdrowy, jest oparty na oszustwie i naiwności większości inwestorów oraz zadłużaniu państw i ich społeczeństw.

    IKE to to samo zło co obecne PPK. Oszustwo finansowe oszustwem pogania i na oszustwie jedzie. To jest system neokolonialny, który tworzy dług publiczny i nie pozwala narodowi żyć normalnie, tylko w ciągłej biedzie.

    Prof. Oręziak:
    “PPK – ciąg dalszy prywatyzacji emerytur w Polsce”
    “Pracownicze plany kapitałowe są próbą wciągnięcia do gry na rynku finansowym milionów osób, które z własnej inicjatywy takiej decyzji by nie podjęły.
    (…)
    Jeśli raz się ustanowi taki system jak OFE czy PPK, potem przez dziesiątki lat finanse publiczne muszą dźwigać ten ciężar. Instytucje finansowe przyzwyczajają się do łatwych zysków i ostro walczą przeciw wszelkim ograniczeniom tego systemu, mimo że jest on rozwiązaniem szkodliwym dla finansów publicznych i krzywdzącym przyszłego emeryta z uwagi na koszty i ryzyko. Ustanowienie PPK przyczyni się do wzrostu długu publicznego, bo państwo będzie musiało zaciągnąć dodatkowe pożyczki, by sfinansować swój udział w tym systemie. System PPK nie tylko nie naprawia obecnego systemu emerytalnego ani nie rozwiązuje problemu niskich emerytur z ZUS i związanego z nim ubóstwa w okresie starości, ale dodatkowo pogłębi nierówności dochodowe wśród emerytów. Można przypuszczać, że duża część najmniej zamożnych pracowników zrezygnuje z udziału w PPK, bo dla nich ubytek nawet kilkudziesięciu złotych miesięcznie ma znaczenie w domowym budżecie. W efekcie pracodawcy i państwo, w tym niezamożni obywatele, będą ponosić koszty wspierania emerytur osób bogatych oraz zysków wielkich koncernów finansowych, w dużej mierze zagranicznych. Przyczyni się to do wzrostu nierówności społecznych. Składka do PPK, z powodu quasi-przymusowego charakteru tego systemu, stanie się dodatkowym podatkiem, ale pochodzące z niego wpływy nie będą poddane żadnej demokratycznej kontroli. Potrzebne projekty infrastrukturalne powinny być finansowane w sposób transparentny ze środków publicznych.

    W ocenie projektu dotyczącego pracowniczych planów kapitałowych nie można też pomijać potencjalnie utraconych możliwości. Jeśli faktycznie wiele milionów osób zostanie obciążonych dodatkową składką, powinno się ją przeznaczyć na ratowanie służby zdrowia, w tym na szpitale, płace lekarzy i pielęgniarek zamiast na zwiększenie i tak już gigantycznych dochodów osób zarządzających instytucjami finansowymi i powiązanych z nimi elit gospodarczych i politycznych. Tak jak w przypadku prywatyzacji emerytur w Chile, wielkie pieniądze z PPK posłużą do utrwalenia pozycji i władzy tych elit kosztem reszty społeczeństwa.
    Autorka jest kierownikiem Katedry Finansów Międzynarodowych Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie”
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/ppk-ciag-dalszy-prywatyzacji-emerytur-polsce/

    Kolejny świetny artykuł pani profesor, dowodzący w zasadzie oszustwa biednych w interesie bogatych:
    “PPK – droga donikąd”
    (…)
    Odpowiednikiem PPK w USA jest system gromadzenia oszczędności emerytalnych określany jako 401(k). Jak niedawno wskazał prof. Jacob S. Hacker z Uniwersytetu Yale, 40-letni eksperyment z systemem 401(k), czyli z korzystających z preferencji podatkowych rachunków emerytalnych sponsorowanych przez pracodawców, to ogromne marnotrawstwo pieniędzy podatników, realizowane, by wzmocnić bezpieczeństwo emerytalne bogatych. Oczywistym rozwiązaniem w tej sytuacji jest zdaniem Hackera wzmocnienie systemu zabezpieczenia społecznego (Social Security).
    Najgorsze doświadczenia ma Chile, gdzie w 1981 r. sprywatyzowano cały system emerytalny. Już wiele lat temu było widać, że ten sprywatyzowany system nie jest w stanie zapewnić nawet minimalnych emerytur większości swoich członków. Trwające niedawno w całym Chile masowe protesty przeciw przeprowadzonym kilkadziesiąt lat temu neoliberalnym reformom dotyczyły też prywatyzacji emerytur. Ludzie żądają całkowitej likwidacji funduszy emerytalnych AFP i przywrócenia publicznego systemu emerytalnego.”
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/ppk-droga-donikad/

    I na koniec wszyscy pomyślcie, gdyby te pieniądze, którymi Skarb Państwa musiał zasilać latami OFE biorąc na to pożyczki i robiąc dług publiczny zostały chociaż w części przekazane do ZUS, to jakie emerytury mogłyby być wypłacane?
    Jakoś w PRL nie było problemu emerytur i nie tworzyły one długu publicznego. Każdy tyle ile sobie w życiu uczciwie wypracował, miał potem wypłacane.

    Gdzie jest ta cholerna bezmyślna lewica, która w temacie nie ma nic do powiedzenia? Która zajmuje się nadstawianiem “dupy” LGBTQ zamiast myśleć o społeczeństwie i jego interesie. Oto jest pytanie?

    Odpowiedz
    • 11 maja 2021 o 19:14
      Permalink

      Jak widać OP czytają sami emeryci bo mają w d. ten temat. Ha!

      POTWIERDZAM JA JESTEM EMERYTEM ALE PRACUJĄCYM POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
      • 12 maja 2021 o 08:25
        Permalink

        @Matias ….

        Pracuję więc piszę jak jest, bo moje pieniądze które trafiły do OFE, gdyby je państwo nie przejęło to i tak byłyby stracone przez firmy zarządzające. Jeszcze kilkanaście lat pracy mi pozostało, nie wiem jaką będę miał emeryturę, ale już wiem, że na ZUS-ie wyjdę nie najgorzej, jak wynika z kalkulacji. Natomiast na OFE czy obecnie PPK miałbym stracone pieniądze.

        Przeczytaj dobrze wszystko co napisała w temacie prof. Oręziak, także jej książkę. Warto, bo otwiera oczy.
        Problem w tym, że atawizmy chciwości są tak pobudzone w społeczeństwie, że prawie wszyscy kiedyś uwierzyli w te urlopy pod palmami, a tymczasem tylko premier Buzek wygrzewa się na ciepłych posadkach w unii, może w nagrodę za tą reformę emerytalną?

        Tylko system emerytur państwowych oparty na solidarności międzypokoleniowej jest w stanie zapewnić nam w przyszłości godne emerytury o ile wcześniej nie wykończy nas liberalny kapitalizm sprowadzając do poziomu trzeciego świata, co faktycznie już nastąpiło w pewnych obszarach. Absolutnie nigdy nie można pozwolić na to, aby powstały jakieś kapitałowe fundusze emerytalne, bo zawsze będą one dążyć do maksymalizacji zysku, ale swojego nie emerytów.

        Jeżeli mam odłożone pieniądze w ZUS, czyli takim państwowym emerytalnym banku, to nie powierzam ich oszustom, bo potem mogę zostać goły i wesoły. A tak zrobiono w Polakami.
        W PRL wszystko funkcjonowało i państwo brało na siebie ewentualne perturbacje rynkowe dopłacając do emerytur, ale skorzystali na tym wszyscy np. rolnicy na KRUS-ie. Komu to przeszkadzało? Kto był zainteresowany skokiem na kasę?
        Jest takie przysłowie: Chciwy dwa razy traci. Tak było z OFE, bo stracili Polacy i straciło państwo powiększając przez to dług publiczny, który Polacy muszą spłacać. Kto zyskał? Sprawdź kto zarządzał funduszami OFE.

        Odpowiedz
        • 13 maja 2021 o 22:01
          Permalink

          @Miecław. “. Jeszcze kilkanaście lat pracy mi pozostało…” To napisz dokładnie ile masz lat aktualnie,
          Bo z mojej rachuby wychodziło że ok. 60. A teraz już nie wiem co mam myśleć. Zapytam
          korzystając z okazji – kiedy “awansowałeś ” do starszaków? Zapewne nie “działo się TO” w latach
          np. 70′. 🙂
          Druga opcja: zamierzasz pracować do co najmniej 75 r. życia? Bóg z tobą dobry człowieku.

          Odpowiedz
          • 14 maja 2021 o 08:53
            Permalink

            @krzyk58

            Ajjjj jaki ty czujny jesteś. 🙂 Do 60-tki jeszcze mi trochę brakuje, więc mam kilka lat do emerytury jeszcze, ale mam zamiar pracować już na luzie nadal w swoich usługach, więc na prawdziwą emeryturę przejdę sobie za kilkanaście lat. Nie zamierzam stetryczeć na fotelu przed telewizorem oglądając kiepskich, zresztą TV już od lat nie oglądam. Aczkolwiek wnuczki mi zrobiły kubek z napisem “Dziadek król fotela”, bo w sumie moja praca jest siedząca. 🙂

  • 11 maja 2021 o 19:25
    Permalink

    W ogólnej wymowie artykuł jest słuszny, ale mam kilka uwag do niego.

    Cytat: “Nieudana reforma wprowadzenia emerytur kapitałowych,…”.
    Reforma emerytalna skutecznie wprowadziła emerytury kapitałowe, zarówno w formie ZUS, jak i OFE – obie formy istniały wiele lat.
    Wielkim błędem okazało się jednak OFE. Dlaczego? Bo wyprowadzenie funduszy poza zwykły system emerytalny (ZUS) skutkowało brakami przy wypłatach emerytur, przez co państwo musiało wspierać ZUS zaciągając kolejne (“dobrze oprocentowane”) pożyczki, i tym samym szybko zwiększając dług państwowy (z groźbą przekroczenia progu konstytucyjnego).

    O ile idea klasycznego, kapitałowego systemu emerytalnego jest prosta i zrozumiała, o tyle zawłaszczanie składek przez fundusze (prywatne lub państwowe) opiera się na złudnej nadziei, że można je pomnożyć w większym stopniu przez operacje finansowe. To magia, która nigdzie się nie sprawdziła, ale umożliwia oficjalne dorwanie się do części składek, celem obracania nimi (często na rynkach finansowych). Fundusze się wyżywią, ale przyszli emeryci usłyszą, że taka była obiektywna sytuacja rynkowa – dopłaci “państwo”. 🙂

    Wiara w rynki, i wiara w możliwości zarabiania na nich, to spory optymizm. Problem w tym, że w przypadku strat, żaden fundusz się nie dołoży z własnej “kiesy”. Przekonanie finansistów, że można ograć rynek, jest z tego samego gatunku, co przekonanie, że można ograć kasyno. Jasne, zawsze ktoś wygrywa, ktoś przegrywa, ale per saldo zawsze wygra ten, kto zarządza rynkiem (kasynem), pośrednicy wychodzą na swoje, a przegrywają zwykli emeryci (gracze), którzy nie mają żadnego wpływu na to, jak “fachowcy” w pocie czoła obracają ich wirtualnymi zasobami.

    Autor rozważał również wpływ terminu przejścia na emeryturę (mężczyźni a kobiety) na wysokość emerytury.
    Dla obowiązujących emerytur kapitałowych można bardzo prosto (pomijając inne podatki i koszty obsługi systemu emerytalnego) uzmysłowić znaczenie wpływu długości okresu składkowego (czyli lat pracy) na wysokość emerytury.
    Przy podanych uproszczeniach, i założeniu że pracujemy 40 lat (i cały czas zarabiamy średnią krajową), a na emeryturze będziemy żyć jeszcze 20 lat, to pytanie: ile powinniśmy odkładać, żeby na emeryturze żyć na takim samym poziomie jak wcześniej pracując?
    Odpowiedź: aby żyć na emeryturze na tym samym poziomie, to musimy “oddawać” w składkach emerytalnych 1/3 zarobków. Proste? Jeśli ktoś nie wierzy, proszę przeliczyć.
    Życzę wszystkim Czytelnikom wysokich emerytur. 🙂

    Odpowiedz
  • 11 maja 2021 o 23:12
    Permalink

    Jedyna pewna emerytura to ta z ZUS, bo jest gwarantowana przez państwo. No chyba, że państwo ogłosi bankructwo, ale to prawie niemożliwe. Wszystkie inne tzw. kapitałowe, to w najlepszym przypadku ruletka [vide komentarz @Ali].

    A odnośnie OFE, to był pomysł na złupienie kilku Republik bananowych, w tym Polski. Są tylko dwa możliwe powody jego wprowadzenia u nas – albo było polecenie Waszyngtonu, albo ktoś u nas przytulił za to grube miliony. Ja raczej obstawiam, że to było “dwa w jednym”.

    Odpowiedz
    • 12 maja 2021 o 18:51
      Permalink

      Edit:
      Właśnie przypomniałem sobie, że dość dawno temu pewien nasz polityk przyznał, że OFE dla nas to był pomysł Amerykanów i to był jeden z tych amerykańskich pomysłów, które były podobno NIE DO ODRZUCENIA.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.