Paradygmat rozwoju

Co trzeba zaoferować elektoratowi socjalnemu żeby przelicytować PiS?

 Prawo i Sprawiedliwość w swoich deklaracjach politycznych zawsze bardzo umiejętnie wykorzystuje retorykę miłą dla ucha wyborcy socjalnego, to znaczy osób z umownej Polski B i C, którzy nie skorzystali na dobrobycie III Rzeczpospolitej kawiorowo-liberalnych elit. Można oceniać, że co najmniej 30% poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości to właśnie elektorat socjalny, z całego przekroju różnych grup społecznych, albowiem mistrzostwo prawicowej opozycji opiera się na połączeniu retoryki narodowo-patriotycznej z elementami zagadnień czysto socjalnych.

Platforma Obywatelska nie ma szans przelicytować Prawa i Sprawiedliwości pod względem retoryki socjalnej, albowiem nawet przy całej swojej niechęci do jakichkolwiek działań w sferze realnej, pewne rzeczy musiała i będzie musiała jednakże przeprowadzić. W konsekwencji nie ma możliwości obiecywać i dotrzymywać obietnic socjalnych zwłaszcza, że są one sprzeczne z interesami głównego rdzenia elektoratu tej partii – ludzi zamożnych lub liczących na to, że się dorobią pod rządami Platformy.

Ta niemoc Platformy Obywatelskiej powoduje, że nie może być ona atrakcyjna dla znacznej części wyborców. Warto pamiętać, że przy urnie wyborczej głos profesora uniwersytetu, bardzo bogatego biznesmena oraz bezrobotnej matki dwójki dzieci, żyjącej w czworaku małego sypiącego się śląskiego miasteczka – bez perspektyw znaczy dokładnie tyle samo. Chyba jedynym politykiem rozumiejącym konsekwencje tej zależności jest pan Aleksander Kwaśniewski, stąd zwany mężem opatrznościowym polskiej lewicy, a nawet jedynym zdolnym do zdjęcia betonowej powłoki z naszej sceny politycznej – tego przekleństwa prawicowej dwubiegunowości.

Umiejętnie skonstruowany program wyborczy, odpowiednia retoryka, zjednoczenie licznych środowisk opinii i środowisk eksperckich oraz bardzo ostrożne działania – bez rozpychania się na scenie politycznej powinny dać efekt w postaci odebrania części elektoratu socjalnego właśnie Prawu i Sprawiedliwości, ale także innym partiom. Tego się nie trzeba obawiać, albowiem to był naturalny trend – wyborcy w końcu będą musieli odwrócić się od prawicy, zwłaszcza w latach kryzysu, zwłaszcza po prawie 13 latach rządów nieszczęsnych prawicowych opcji.

Ludzie oczekują przede wszystkim, że państwo znajdzie odpowiedzi na najbardziej bolesne a dotyczące wszystkich problemy, są to:

  • kwestia opieki zdrowotnej
  • zagadnienie emerytalne
  • dostępność pracy

Kwestie obyczajowe, światopoglądowe, religijne, a w szczególności kwestie związane z kościołami instytucjonalnymi – to zagadnienia wtórne, mogące służyć, jako kwiatek do kożucha, jednakże nic więcej. Zagadnienia racji stanu jak – wprowadzenie euro, sojusz z Niemcami, poprawa stosunków z Federacją Rosyjską i inne sprawy podobnej wagi – są warunkowane przez nasze państwowe możliwości, dla których rozwiązania znajdą się same – nie ma potrzeby wstawiać ich na sztandary, ale trzeba być wiarygodnym i mówić to, co się zamierza.

Partia lewicowa lub centro-lewicowa, jeżeli chce odebrać głosy prawicowej-prawicy i po prostu należne jej na naszej scenie politycznej miejsce musi przedstawić wskazane powyżej trzy kwestie w sposób racjonalny i stanowiący alternatywę dla bezalternatywnego układu, jaki w tej chwili tymi zagadnieniami rządzi.

Polacy – jak kraj jest długi szeroki narzekają na służbę zdrowia, korzystanie z jej usług to najdelikatniej mówiąc upokorzenie. Ciągle wszystkiego brakuje, system nie jest skierowany na pacjenta, ani na personel, ale na podmioty dostarczające świadczenia i zaopatrzenie medyczne. Ludzie tego mają dość – każdy – nienawiść do bezdusznego systemu jest powszechna i jawna, nikt tego nie ukrywa, albowiem służba zdrowia dotyczy każdego. Obecna prawica rządząca nie ma pomysłu na służbę zdrowia – poza grozą prywatyzacji systemu, na co nie godzi się prawicowa-prawica będąca w opozycji. Dominująca część Polaków czuje podskórnie, że pomysły rządzących mogą doprowadzić do jeszcze większej dysfunkcji systemu, albowiem wówczas dojdzie do niego element biznesowy, który po prostu chce zarobić. Dlatego nastroje społeczne o wiele bardziej koncentrują się na koncepcjach bliższych państwowemu modelowi systemu służby zdrowia. Chcąc być partią lewicową – trzeba przedstawić alternatywną koncepcję realnej poprawy funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej.

Drugą kwestią natury systemowej obejmującej całe państwo jest zagadnienie emerytalne. Chodzi o zdolność państwa do wypłacania emerytur w ogóle, dodajmy emerytur, których siła nabywcza będzie umożliwiała funkcjonowanie w społeczeństwie dla osób starszych. Prawdopodobnie to jest najważniejsza kwestia społeczna, albowiem biorąc pod uwagę zmiany demograficzne – elektorat uzależniony od transferów społecznych będzie elektoratem dominującym o ile już nie jest – biorąc pod uwagę, kto w ogóle bierze udział w wyborach. Nikt nie wyobraża sobie sytuacji, w której państwo np. we wrześniu powiedziałoby, że więcej wypłat rent i emerytur nie będzie, albo w czerwcu, że do końca roku będą ograniczone o połowę. Spowodowałoby to natychmiast zniesienie każdego rządu. Rozważania o rozruchach społecznych możemy sobie darować, to kwestia oczywista, każdy rozsądny rząd prawdopodobnie zdając sobie z tego sprawę – automatycznie sam wyprzedzająco podałby się do dymisji, albowiem gniewu zwykłych Polaków i Polek, żyjących ledwo ledwo z miesiąca na miesiąc za swoje 1100 zł średnio świadczenia emerytalno-rentowe jest w naszym kraju nie do powstrzymania – nie da się temu przeciwstawić. Po prostu po takim wydarzeniu – w kolejnych wyborach wygrywa osiągając wynik zaiste Białoruski populista, przy którym nieżyjący już pan Andrzej Lepper mógłby uchodzić za skrajnego liberała, jedynie ostrzegającego establishment o nastrojach zdrowej większości społeczeństwa. Niestety po 2015 roku trzeba będzie się zmierzyć z narastającymi potrzebami systemu transferów socjalnych – mniej ludzi będzie pracować, mniej będzie składek. Będzie więcej wypłat. Zrównoważenie systemu będzie niesłychanie trudne, nie będzie tutaj łatwych rozwiązań, zwłaszcza, jeżeli zdamy sobie sprawę z konieczności spłacania zobowiązań finansowych zaciągniętych przez obecnie rządzącą ekipę. Dlatego będzie niesłychanie trudno cokolwiek zadowalającego tutaj przedstawić, to z pewnością będzie istotny problem społeczny – koncentrujący główną oś sporu.

Trzecią kwestią dla partii centro-lewicowej jest oczywiście dostępność pracy, zwłaszcza pod względem standardów, jakim ta praca powinna odpowiadać, albowiem na rynku panuje istotna nierównowaga przeginająca warunki w stronę pracodawców. Jest to jedna ze składowych ogólnego dramatu demograficznego w Polsce, albowiem bez pewnych dochodów uzyskiwanych na jasnych zasadach – adekwatnych do stopnia rozwoju cywilizacyjnego kraju w sercu Europy – nie ma możliwości o planowaniu rozwoju osobowego. Oferta musi uwzględniać urealnienie systemu składającego się z łatek i przywilejów. Praca musi być czymś powszednim, nieobciążającym dla pracodawców – każdy powinien mieć prawo zatrudniać i płacić pensje. Co więcej należy urealnić wszystkie składko-obciążenia nazywając je po prostu podatkami i pokazać obywatelom ile w rzeczywistości kosztuje nas utrzymanie państwa, – jaki jest w tym udział ich pracy. Bez zmian systemowych miejsc pracy nie przybędzie, zwłaszcza w realnych sektorach gospodarki, które produkują cokolwiek wartościowego. Niestety jest to sfera najmniej zależna od działań państwa – a od której jak najwięcej zależy, w tym możliwości finansowania dwóch poprzednich kwestii. Nie będzie tutaj łatwych rozwiązań, – dlatego trzeba będzie się przygotować na rozwiązania niekonwencjonalne, w tym inne niż spodziewaliby się wyborcy socjalni. Podkreślmy – tutaj nie ma łatwych wyborów.

Wnioski – w Polsce jest miejsce na partię centro-lewicową, ma ona szansę odpowiedzieć w sposób uczciwy na najbardziej nurtujące społeczeństwo kwestie socjalne. Co jest szczególnie ważne dla odblokowania obecnej sceny politycznej – dobrze skrojona propozycja może przyciągnąć do głosowania osoby nie głosujące oraz odciągnąć wyborców socjalnych od partii prawicowych – posiadających w programach kwestie socjalne splecione z innymi wartościami.

3 komentarze

  1. Nie da się przelicytować PiS w sprawach socjalnych.
    Można poruszyć sprawy GODNOŚCI ludzi starszych w traktowaniu przez służbę zdrowia.

  2. Większego lewicowego bełkotu dawno nie czytałem! Redaktor szuka socjalistycznych rozwiązań dla problemów stworzonych właśnie przez ten socjalism. Winą za niewydolność gospodarki obarcza “kapitalistów” (a kto grzebie w godp. jak nie socjalista?). Proponuje trochę wiedzy ogólnej a nie tylko marksistowskiej wynikającej ze ślepego zapatrzenia się na zachód.
    “W państwie źle rządzonym wstyd być bogatym, zaś w dobrze zarządzanym wstyd być biednym” Dzisiaj te “kawiorowe elity” to krętacze które doszły do swojego majątku na układach, przekrętach itp.. a czy doszły by gdyby to państwo im nie pomagało a jedyne co decydowało by o ich powodzeniu byłby wolny rynek i ich pomysłowość?

  3. Większego lewicowego bełkotu dawno nie czytałem! Redaktor szuka socjalistycznych rozwiązań dla problemów stworzonych właśnie przez ten socjalism. Winą za niewydolność gospodarki obarcza “kapitalistów” (a kto grzebie w godp. jak nie socjalista?). Proponuje trochę wiedzy ogólnej a nie tylko marksistowskiej wynikającej ze ślepego zapatrzenia się na zachód.
    “W państwie źle rządzonym wstyd być bogatym, zaś w dobrze zarządzanym wstyd być biednym” Dzisiaj te “kawiorowe elity” to krętacze które doszły do swojego majątku na układach, przekrętach itp.. a czy doszły by gdyby to państwo im nie pomagało a jedyne co decydowało by o ich powodzeniu byłby wolny rynek i ich oferta?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.