Co szczególnego przytrafiło się blogerowi Aleksiejewowi N.? (cz.3)

A-234_Nerve_Agent 3D structure of the A-234 Novichok nerve agent apparently used in the poisoning of Sergei and Yulia Skripal in Salisbury, U.K. Chemical name: ethyl N-[(1E)-1-(diethylamino)ethylidene]-phosphoramidofluoridate. Formula: C8H18FN2O2P. Carbon atoms: dark grey; nitrogen, blue; hydrogen: light grey; oxygen, red; phosphorous, orange; fluorine: light blue. PM7 geometry-optimized structure with no imaginary frequencies. Total energy= -2833.9224 eV. Zero point energy = 155.104 KCAL/MOL. HOMO, LUMO energies = -9.12, 0.10 eV. COPF torsion angle = -84.28 degrees. P-F bond length = 1.56 Å. By ChiralJon – https://www.flickr.com/photos/69057297@N04/41633905141/, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=68544363

Fala oskarżeń pod adresem ojczyzny blogera zaczęła opadać. Do tego stopnia, że nawet prezydent naszego najważniejszego sojusznika strategicznego stwierdził, że właściwie to nie ma pewnych dowodów wskazujących na udział w otruciu rządu państwa, którego obywatelem jest bloger.

Czy można spekulować, że brak dowodu w postaci butelki, jak i wyraźna niechęć lekarzy do udostępnienia ojczyźnie blogera dowodów otrucia mogły spowodować osłabienie ataków? Według mojej opinii jest to mało prawdopodobne, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że nikt z oskarżających nie przejmował się dowodami, kiedy wprowadzano kolosalne sankcje na to państwo z powodu „otrucia” gazem nowiczok rodziny (znanej jako rodzina S.) składającej się z jej obywatelki i byłego współobywatela, na terenie Wielkiej Brytanii.

Nasuwa się kolejne pytanie. Co sprawiło, że gra nie potoczyła się według scenariusza, w jaki prowadzono sprawę otrucia rodziny byłego współobywatela blogera, na terenie Wielkiej Brytanii?

Uważam, że osłabienie ataków spowodował gwałtowny spadek ceny ropy naftowej na światowych rynkach. Każda gospodyni domowa wie, że takie gwałtowne obniżenie ceny produktu jest spowodowane dostarczeniem na rynek („rzuceniem na rynek”, jak mawiała moja śp. mama) dużej ilości produktów po znacznie obniżonej cenie. W tym przypadku prawdopodobnie były to giełdowe oferty dostarczenia w dłuższym okresie czasu, dużych ilości ropy naftowej po niskiej cenie. Tylko trzy państwa są fizycznie zdolne do przeprowadzania takiego dumpingu. Jednym państwem jest to, w którym mężczyźni chodzą ubrani w długie, białe szaty. Drugim, ciągle hegemon światowy. Trzecim państwem jest ojczyzna blogera Aleksiejewa.

Przeanalizujmy plusy i minusy wynikające z dokonania takiego dumpingu ropy dla każdego z potencjalnych sprawców tego pokerowego zagrania.

Spadek ceny ropy dla państwa, w którym mężczyźni chodzą ubrani w białe szaty to przyspieszenie sądnego dnia, w którym trzeba będzie przesiąść się z Mercedesów ponownie na wielbłądy. Perspektywa mało atrakcyjna. Wcześniej czy później i tak sądny dzień nastanie, ponieważ zasoby ropy kiedyś się wyczerpią. Obniżanie i tak niskiej ceny ropy w tym momencie nie ma dla tego państwa większego sensu, ponieważ nie da się wtłoczyć jeszcze więcej własnej ropy do już wypełnionych zbiorników. Wiadomo, że dzisiaj praktycznie wszystkie państwa na świecie mają zbiorniki zapełnione ropą pod korek, ponieważ maksymalnie wykorzystały moment na zakupy w czasie, kiedy cena ropy na rynku była w granicach 20 dolarów za baryłkę.

Dla hegemona światowego umyślne spowodowanie kolejnego spadku ceny ropy na rynkach to ponowne wywołanie grymasu niezadowolenia na twarzach ludzi pracujących w przemyśle naftowym, pozyskującym ropę w sposób niekonwencjonalny, więc drogi. Spadek ceny ropy praktycznie natychmiast wywołał spadki na giełdzie hegemona a to z kolei spowodowało po raz kolejny drżenie kolan miejscowych emerytów, których fundusze emerytalne są ulokowane w akcjach. Jedno i drugie osłabia gospodarkę hegemona i tak obolałą po niedawnych przejściach, ale również obniża szanse obecnego prezydenta na reelekcję w nadchodzących wyborach.

Dla ojczyzny blogera Aleksiejewa już wcześniej nałożone, zmasowane sankcje powodują, że nie ma ona możliwości dokonywania najbardziej potrzebnych zakupów za pieniądze zarobione ze sprzedaży surowców. Niemniej jednak, w tych trudnych ekonomicznie czasach i dla tego państwa liczy się każdy zarobiony grosz. Tyle że jeszcze ważniejszym celem jest dokończenie gazociągu NS2. Zgodnie z powiedzeniem „jak sobie pościelisz tak się wyśpisz”, ukończenie gazociągu to gwarancja dochodów dla państwa w przyszłości.

Osądzenie, które z wymienionych państw odpaliło petardę w postaci dumpingu taniej ropy, pozostawiam czytelnikowi artykułu.

Autor: Mikołaj Kisielewicz

13 thoughts on “Co szczególnego przytrafiło się blogerowi Aleksiejewowi N.? (cz.3)

  • 19 września 2020 o 08:29
    Permalink

    “Do tego stopnia, że nawet prezydent naszego najważniejszego sojusznika strategicznego stwierdził,…”
    😃
    BO, “prezydent naszego najważniejszego sojusznika ” nie jest w ciemię bity, doskonale zdaje sobie
    sprawę o co kaman w Rosji, Białorusi, KTO robi dym i wodę z mózgu, zresztą sam jedzie na tym
    samych wózku co prezydenci Rosji czy Białorusi ( ma poważny problem ze swoimi komunistami). ☹

    Odpowiedz
  • 19 września 2020 o 08:58
    Permalink

    Gra toczy się o zapewnienie zamorskiemu imperium monopolu energetyczno-surowcowego w Europie. To jest jedyna realna droga do ekonomicznego podboju całej Eurazji. O ile środki oddziaływania na europejskich przywódców państw NATO to łatwo dostępne przekupstwo i szantaż, to (wobec kadencyjności) pozostają oni pod presją swojej opinii publicznej. Tę zaś trzeba doprowadzić do przekonania, że Europa może trwać bezpiecznie tylko jako amerykańska kolonia, całkowicie uzależniona od amerykańskich dostaw i zamówień. Musimy więc jako Europejczycy uwierzyć że rosyjski gaz otruje nas “Nowiczokiem”, a tanie i dobre produkty z Chin “odbiorą nam dusze”. Temu celowi służą właśnie kolejne “otrucia” Skripala, Nawalnego i wielu innych w przyszłości. W tej grze ostatnią bronią Europy są nasze umysły i serca. Oczywiście nie ma potrzeby by ogłupić nas wszystkich. Wystarczy większość by demokracja “Pax Americana” zatriumfowała.

    Odpowiedz
  • 19 września 2020 o 09:16
    Permalink

    Hegemon światowy od dawna już gra w rosyjską ruletkę, więc? 🙂

    Odpowiedz
  • 19 września 2020 o 09:46
    Permalink

    Rosjanie sobie poradzą. Im trudne czasy (podobnie jak nam) nie trudne.

    Odpowiedz
  • 19 września 2020 o 11:24
    Permalink

    Ktoś się zreflektuje i policzy, że zatrzymanie budowy NS2 będzie kosztować 10 miliardów Euro kar umownych dla firm biorących udział w tym przedsięwzięciu. Kogoś zaboli głowa i postawi na Putina.

    Odpowiedz
  • 19 września 2020 o 15:05
    Permalink

    Wilk chce stadko owieczek dla siebie…..
    Z tego względu też, utrudnia kontakty UE z Iranem, Chinami, Federacją Rosyjską.
    Przepływ waluty światowej do wrogów mających nadwyżki handlowe, jest niewskazany.
    Jadac na deficycie, Imperium Dobra musi wymusić na wasalach większą wymianę towarową.
    Inaczej dolar pójdzie w odstawkę.

    Najprawdopodobniej, za kulisami sceny geopolitycznej, trwają nieznane nam procesy.

    Nawalny jest jedynie pionkiem w grze.
    Takich pionków codziennie zabija się tuzinami, bez specjalnego rozgłosu, w różnych krajach świata.

    Odpowiedz
  • 19 września 2020 o 16:43
    Permalink

    Sprawy z Aleksiejem Nawalnym nie wiążą się z rynkiem ropy, ale raczej dotyczą spraw gazowych, a konkretnie NS2.

    Odnośnie realizacji zobowiązań produkcyjnych w zakresie wydobycia ropy, systematycznie odbywają się spotkania w ramach OPEC+. Poprzednie miało to miejsce 19.08, a ostatnie 17.09.2020. Oceniane jest wykonywanie ograniczeń przez poszczególne państwa, a w razie potrzeby wskazuje się winnego (np. Irak). Generalnie można powiedzieć, że to działa.
    Tydzień przed ostatnim spotkaniem, Arabia Saudyjska zapowiedziała obniżenie cen dostaw do Azji i USA, ale dość szybko wszystko wróciło do normy, czyli do cen powyżej 40 USD za baryłkę. Samo porozumienie będzie obowiązywać jeszcze 1,5 roku, ale tego typu posunięcia jak wspomniane powyżej, tylko przypomina o niskim popycie z tytułu konsekwencji gospodarczych walki z wirusem.

    P.S. Zauważyłem, że Autor pisze Aleksiejew N., zamiast Aleksiej N. Czy za zmianą imienia kryje się jakiś podtekst?

    Odpowiedz
  • 19 września 2020 o 16:58
    Permalink

    Wujek Pompo siedzi na kurkach w Ukradlinie a jakby nie… to przykreci co nieco, i powie kuzynowi, co ma kuzyn do zrobienia. A tu kuzyn, OD sie!! i puszcza gaziczek zpod morza. Ojoj, niedobrze wujkowi do oczu skakać. Fikanie byłoby ruski gaziczek zmrozony, poprzez wujaszka przekupiony, kupować, a lud hardy bedzie wył!! Oj bedzie wył! Bedzie…

    Odpowiedz
  • 19 września 2020 o 19:25
    Permalink

    Jakby ktoś nie zauważył, to tzw. Parlament Europejski czyli Zjazd Eurokołchoźników 17 września przyjął rezolucję, którą należałoby nazwać “Nawalny – jako lusterko ruskiej rewolucji».
    Opowiadanie treści tego potoku chorej świadomości jest równoznaczne z obrażaniem własnego intelektu.
    Na podstawie wyników głosowania można stwierdzić, że 80 proc. posłów tego wysokiego zgromadzenia to niestety stado baranów.
    Nie ma tu zniewagi, tylko stwierdzenie faktu.
    Na pytanie, w jakim stopniu posłowie rozumieją tę czy inną kwestię, jedna pani poseł powiedziała, że «w sprawach Rosji niekwestionowanymi ekspertami są Polska i kraje bałtyckie…»
    Kpina.
    To właśnie jest ten «ekspert od Rosji», dobry samarytanin, nazywa się Andrius Kubilus.

    https://avatars.mds.yandex.net/get-snippets_images/38199/d06e4f7e0c62e302d2939aa63d4035d6/828×620

    Odpowiedz
    • 19 września 2020 o 22:00
      Permalink

      Panie “Kamczatka” – przypominam panu, że (nawet) nasi formułowi komuniści mają specyalna awersję
      do terminu – “jewrokołchoźnik”. ☺️

      Odpowiedz
  • 19 września 2020 o 21:55
    Permalink

    I tym mało-optymistycznym akcentem https://www.youtube.com/post/UgxE1nphkTr7UCLJsIV4AaABCQ żegnam się, z nikłą nadzieją że “Jutro będzie dobry dzień”, https://www.youtube.com/watch?v=Nuf34mg1M0k jako że nadzieja tak jak prawda w zwarciu
    z totalną przemocą nie ma szans.
    Jest wyjątek od reguły – nadzieja, matka głupich……… a, aaa… jeszcze kręci się zdarta płyta z
    bestselerem pt. :”nowiczok”
    Nowiczok, nowiczok… Jeśli trafia się na coś takiego należy natychmiast przerwać lekturę.Szkoda czasu.Czy naprawdę na ma w zachodnich mediach ani jednego specjalisty który wyjaśniłby prostym ludziom że:
    nowiczok nie istnieje.To nazwa wymyślana dla celów propagandowych.
    Istnieje gazowa substancja chemiczna o skomplikowanej formule i nazwie wyrażonej szeregiem tajemniczych liter i cyfr.Opracowany na przełomie 70/80 gaz (zgodnie z opiniami wynalazcy) był alternatywą bomby atomowej.Bomby atomowe sieją śmierć ale i spustoszenia,nowy wynalazek miał sieć wyłącznie śmierć nie dokonując zniszczeń.Gaz cechuje się niewiarygodną wprost toksycznością.Jego objętość mieszcząca się w kilku kroplach zabija setki ludzi w ciągu kilku minut.Nie istnieje bezpieczna dawka.Nie da się go zastosować w odniesieniu do jednego tylko człowieka bo nie bez przyczyny wymyślony został jako broń MASOWEGO rażenia.
    Więc ilekroć usłyszymy o nowiczku na butelce lub klamce “posmarowanej” nowiczokiem lepiej uśmiechnąć się i poszukać czegoś bardziej wiarygodnego. Więc po co ta nieustanna intryga z nowiczkiem? To akurat wiadomo od lat.Celem jest postawienie Rosji na forum ONZ oficjalnego zarzutu o stosowanie broni chemicznej a następnie uzyskanie zgody międzynarodowej społeczności na “pokojową misję” w celu zlikwidowania rosyjskiej broni masowego rażenia.
    Istnieje dziesiątki trucizn zabijających skutecznie i bezśladowo jak nie przymierzając https://pl.wikipedia.org/wiki/Ibn_al-Khattab którego ruskie służby wykasowały nie zbliżając się do niego na odległość mniejszą niż 80 km.
    Ale co komu z takich trucizn których nie mają statusu broni masowego rażenia.Nic.
    Dlaczego nikt nie pyta co to za piekielna broń masowego rażenia która nie zabija.Co to za specsłużby które nie są w stanie (a przecież wiadomo że są) zabić jednego czy dwu zasrańców… ??

    Odpowiedz
  • 20 września 2020 o 10:20
    Permalink

    Chodzi o gaz z Rosji i każdy pretekst, żeby go zablokować i wprowadzić do Europy – gaz amerykański – jest dobry.

    Tam są zaangażowane olbrzymie pieniądze w ten gaz z łupków w USA.

    Koszty ekologiczne takiego wydobycia – są NIEISTOTNE, z co dopiero afera z jakimś jednym zatruciem …

    A świat to wszystko łyka, bo MENDIA i Internet może też służyć inwestorom od ropy gazu w USA.

    Polska już ten temat zastępstwa gazu i ropy z USA (dywersyfikacja) – już kupiła.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.