Polityka

Cicha ofensywa polityczna czy ucieczka do przodu?

 Czy to, czego cienie obserwujemy na ekranach naszych telewizorów to zbiór przypadków, czy też rządzący postanowili wreszcie pokazać swoją potęgę? Skuteczność? Totalność? A przede wszystkim zacząć inteligentnie działać przeciwko chaotycznej ofensywie opozycji?

Tylko czekać, aż momentem koronującym chwilę zwycięstwa będą decyzje premiera o likwidacji IPN i CBA, jako ostatnich twierdz „pisowskiej obłudy”! Warto odnotować, że strategia PO jest wyśmienita, albowiem jedną z tych organizacji pozbawiono siedziby (och to rozkoszne przenoszenie archiwów) a drugą z czasem przejęto i może być użyteczna w razie czego. Stąd też taki zachwyt decyzją sędziego Tuleyi i jego oratorskich popisów – albowiem jest to uderzenie w „jądro ciemności”, a właśnie o takie uderzenia tutaj chodzi a nie działania w sferze realnej.

Przecież jest czytelnym, że z taką opozycją – PO może tylko wygrywać i to właśnie w interesie pana Tuska jest najlepsze zdrowie i dominacja pana Kaczyńskiego. Nic innego się nie liczy albowiem, po co ujadać się z jakąś nową lewicą? Ludowcami? Kimkolwiek! O wiele prościej jest chronić wszystkich przed tym „złym” i już się ma, z czego jeść z rodziną i kolegami kolejną kadencję!

Premier chcąc wygrać kolejne wybory musi działać totalnie! We wszystkich aspektach konfliktu polsko-polskiego trzeba pokazać zagrożenie, a nawet dać odczuć oddech PiSu na karkach ostatnich niedowiarków.

No, bo co innego może zrobić? Jeżeli nie robił nic przez lata, co miałoby realne znaczenie dla gospodarki. Niestety w czasie rządów Platformy Obywatelskiej – pomimo gigantycznego zadłużenia kraju, skonsumowania składek do funduszów emerytalnych i wodospadu Euro z unijnych środków pomocowych. W kraju nie odnotowaliśmy cudu gospodarczego! Nie wzrosła gospodarka, nie rozwinęła się szokująco infrastruktura, nie poprawiła się jakość życia, nie wzrosła dzietność, nie zmieniły się zwyczaje żywieniowe, nie pojawiły się nowe miejsca pracy! Nie ma skoku cywilizacyjnego! Nie ma sukcesu gospodarczego! Nie ma żadnych pozytywnych przemian społecznych! Generalny skutek dwóch kadencji rządów nie będzie się niczym różnił od zwykłego istnienia państwa bez rządu – nie ma wartości dodanej! Niczego rewelacyjnego nie stworzono, nie przeprowadzono, nie wprowadzono.

Tylko ucieczka do przodu i zmiana zderzaków politycznych może spowodować dalsze podtrzymywanie obserwowanej fikcji. Jest oczywistym, że środowiska społeczne i polityczne skupione wokoło Platformy Obywatelskiej nie znikną, a formuła w jakiej są zjednoczone jest efemerydą substancji politycznych z okresu początków transformacji. Ci ludzie dalej będą trwać i żyć, a muszą jeść – dzieci idą na studia albo kupują już mieszkania. Nie można pozostawić spraw samym sobie, należy trzymać się u władzy, gdyż to jedyna gwarancja trwania układu.

Właśnie, dlatego pana Tuska ktoś zastąpi, a on pojedzie pilnować jakiegoś stołka w Brukseli. Wówczas – nowa odnowiona Platforma 2.0 – objawi narodowi kolejny genialny i niepowtarzalny program kontynuacji nieprzerwanego pasma sukcesów, a naród na nią zagłosuje. Dlaczego? Ponieważ o wiele łatwiej jest wybierać to, co już znamy, nawet zło, – jeżeli chociaż odrobinę się uśmiecha. Przecież jest jak jest i nie może być lepiej, albowiem się nie da i nie ma warunków! Ludzie nie rozumieją kosztu utraconych korzyści, ponieważ nie mają żadnej skali porównawczej. Może ci, co zobaczyli zachód, odczuli jakość życia w tamtejszych uporządkowanych społeczeństwach, tak, te osoby rzeczywiście mogą mieć skalę porównawczą, ale ilu z nich jest na tyle zdesperowanych żeby tu wrócić? Po co? Do czego?

Nie oszukujmy się – w życiu tego pokolenia, sytuacja w Polsce nie poprawi się na tyle, żeby było to odczuwalne powszechnie! Z tego względu czeka nas pełna zapaść – nie będzie pieniędzy na szkoły, nie będzie na emerytury, już nie ma na leczenie! Będzie zawsze trochę gorzej! Można tylko mieć nadzieję, że uda się jeszcze jakoś wyremontować kolej, albowiem nie wszystkich stać na podróżowanie drogimi autostradami lub posiadanie własnego samochodu.

Reasumując powyższe, rząd musi opracować skuteczną strategię ucieczki do przodu, tak żeby całość się nie zawaliła a Naród znalazł nowy poziom równowagi – może, jako 20 milionowy? Takie większe Czechy? Do tego doprowadziła „udana” transformacja i rządy postsolidarnościowej elity! Naprawdę szkoda słów!

One Comment

  1. Jest Pan optymistą, 20 mlilonów?, po co? Jeszcze jedno, dwa pokolenia, i takiej polityki, a nie ma nas na mapie świata.Można to przeprowadzić nawet wcześniej, np. odebrać emerytury emerytom i w któtkim okresie ich się pozbyć. A jakie oszczędności dla finansów publicznych. A wszystko w imię budowy kapitalizmu. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.