Religia i państwo

Chrześcijański kształt patriotyzmu?

 Chrześcijański kształt patriotyzmu to dokument Konferencji Episkopatu Polski przygotowany przez Radę ds. Społecznych, z całością tekstu można się zapoznać na stronach internetowych Konferencji. Jest to dość szeroki traktat moralno-ideologiczny, pokazujący ewolucję sposobu myślenia o patriotyzmie w kontekście nacjonalizmu z perspektywy syntezy nauki Kościoła. Trzeba przyznać, że to dokument niezwykle ciekawy i pouczający, ale nie można się zgodzić z jego podstawową tezą – uznania nacjonalizmu za coś złego. Cytat: „Nacjonalizm przeciwieństwem patriotyzmu. Kościół w swoim nauczaniu zdecydowanie rozróżnia szlachetny i godny propagowania patriotyzm oraz będący formą egoizmu nacjonalizm.” [Źródło: KEP tutaj].

Nie można idei patriotyzmu i nacjonalizmu oceniać z perspektywy doktryny duchowej opartej na wierze, gdyż tutaj chodzi o wiele więcej, chodzi o to, żeby w ogóle było możliwe – egzystowanie, a w konsekwencji wierzenie lub nie wierzenie i przyjmowanie określonej doktryny. Jest to błąd podstawowy – w metodzie. Równie dobrze, można podejść do istnienia lub nie istnienia np. czarnych dziur z perspektywy tego, co jest napisane w Ewangeliach. Istnieją takie interpretacje kosmologiczne, pamiętające jeszcze Ojców Kościoła. Tylko jaką mają wartość rzeczywistą? Zdaje się, że o tych kwestiach najwięcej mógłby powiedzieć Giordano Bruno, tylko miał pecha, tj. uratowano jego duszę, ale nie ma na ten temat żadnych dowodów.

Tutaj właśnie o dowody chodzi. Można uznać, że patriotyzm jest solidarnością, to nawet się składa w logiczną całość, jednak nacjonalizm nie jest niczym złym. Nacjonalizm, nie ma niczego wspólnego z egoizmem, co więcej – on z istoty swojej własnej natury wyklucza egoizm w rozumieniu narodowym, ponieważ każdy kto jest nacjonalistą w procesach oceny otoczenia narodowego musi uwzględniać inne nacjonalizmy. Ktoś prawdopodobnie pomylił nacjonalizm z szowinizmem, to jak najbardziej jest zło, to egoizm i atawizm w czystej postaci. Jednak w nacjonalizmie, nie ma nawet grama egoizmu, a nawet jak jest to w tym ujęciu egoizm nie jest niczym złym. To odzwierciedlenie zdrowego rozsądku i chęci przetrwania. To przede wszystkim umiłowanie swojej własnej Ojczyzny, swojej własnej Nacji, będące odzwierciedleniem i przeniesieniem szacunku do przodków, rodziny, innych ludzi, samego siebie i wspólnej przyszłości! Co jest w tym egoistycznego? Uwielbienie własnego Narodu? Umiłowanie własnej Ojczyzny? Jeżeli to jest czymś złym, to po co w ogóle istnieją poszczególne odłamy Chrześcijaństwa – czy one przypadkiem nie opierają się na egoizmie i egoistycznym postrzeganiu stosunku Człowiek (via grupa uprzywilejowanych hierarchów) – Bóg? Egoizm w rozumieniu chęci ochrony własnej osoby, własnego otoczenia, własnej rodziny, najbliższych – jest czymś naturalnym, zdrowym i dobrym. Cóż nam bowiem z idei, jeżeli będziemy martwi? Wiadomo, że jest wiara, ale na wierze to raczej nie powinno się budować państwa, a zwłaszcza postaw społeczeństwa wobec niego. W tym kontekście ten komunikat hierarchów jest szkodliwy i niszczący ład społeczno-państwowy.

Nie mówmy więc, że nacjonalizm jest przeciwieństwem patriotyzmu, nacjonalizm wynika z patriotyzmu i jest jego wspaniałą, uskrzydlającą i piękną kwintesencją. Każdy Nacjonalista jest Patriotą, ale nie każdy Patriota musi być Nacjonalistą – niektórzy są internacjonalistami, jeszcze inni anarchistami, zdarzają się i inne permutacje. Budowanie jednak przewodu logicznego, w oparciu o autorytet Papieża, to mało w epoce logiki formalnej i ustalonych zasad wnioskowania. Oczywiście możemy uznać – na wiarę – że poznanie smaku śliwek, jest możliwe w oparciu o opis smaku gruszek – podany na odległość, jednak czy o to chodzi w naszej relacji z rzeczywistością?

Przywołany dokument jest zły i szkodliwy, a jego charakter determinuje kontekst w jakim jest wydany. Padło tam stwierdzenie o „renesansie polskiego patriotyzmu”! W tym więc kontekście, to co zostało tam napisane, jest w istocie krytyką rozumienia patriotyzmu w duchu nacjonalizmu przez współcześnie żyjące społeczeństwo polskie. 

W praktyce nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy nacjonalizmem a patriotyzmem, pierwsza postawa wynika z drugiej – jej jej wspomnianą kwintesencją, ukoronowaniem. Można z powodzeniem obronić tezę, że nacjonalizm jest ostateczną afirmacją patriotyzmu! Dowodzi tego praktyka – miliony ludzi, którzy oddali swoje życie za Ojczyznę, za wolność swoich rodaków – reprezentujących Naród. Nie ma niczego złego w aksjologii narodowej, patriotycznej i nacjonalistycznej. Przy czym szacunek do innych, wcale nie jest w sprzeczności z afirmacją swojego! Wręcz przeciwnie – nacjonalizm buduje czujność i istotnie wzmacnia patriotyzm, powodując że osoby nastawione nacjonalistycznie – są zdolne do samoobrony przed działaniem innych nacjonalizmów. Naród, bez zdolności do wyrażania czujności dzięki postawie nacjonalistycznej, jest skazany na zagryzienie przez inne nacjonalizmy, które słabość sąsiada może pchnąć w kierunku szowinizmu.

Być może powyższe, to prymitywne rozumowanie plemienne, prawie na pewno tak nawet jest. Jednak, trzeba myśleć i działać tymi samymi kategoriami co otoczenie. Nie ma alternatywy i nie ma innego wyjścia z sytuacji w której jesteśmy. Jeżeli dzisiaj najważniejsza organizacja kościelna w Polsce stygmatyzuje Nacjonalizm, to jest niezwykle ciekawe – jakiej aksjologii będzie używała w momencie zagrożenia państwa konfliktem zbrojnym? W ujęciu historycznym, praktycznie każdy Kościół, włącznie z niemieckim – święcił armaty swojego wojska, czy jak kto woli – błogosławił Żołnierzy idących na front.

15 komentarzy

  1. Się hierarchowie nie popisali… tyle osób umarło za ten kraj – ten list to jest naplucie na ich groby! Hańba

  2. “Piękny” artykuł trafiający w sedno problemu…nieprawda’ż Włodku? 🙂
    W nawiązaniu do “dość obszernego traktatu niezwykle ciekawego
    i pouczającego” 🙂 Przyznam nie czytałem i nie zamierzam zgłębiać
    mądrości NIEKTÓRYCH ojców KK – gdzie mnie prostaczkowi…
    Ale do rzeczy, przytoczę słowa ks. Kazimierza Lutosławskiego
    zapisane w książeczce dla harcerzy pt. “Czuj duch” a wypowiedziane krótko po odzyskaniu niepodległości (w 18′ r.)
    powiedział co następuje… “Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”. I wszystko jasne… !!
    Dla zachowania równowagi należy przypomnieć słowa R. Dmowskiego…”Gdybym miał 150 mln rubli miałbym w dupie Watykan”. Amen!

    • 100/100. Poproszę jakieś bliższe dane o wydawnictwie i roku wydania tej książeczki, przyda mi się, jeżeli masz. Poszukam po bibliotekach.

      • http://www.eioba.pl/a/51by/upadekzachodniejeuropybialej-cywilizacji-i-jej-rasistowskiej-antykultury
        Ps. Uderz w stół….proszę zwrócić uwagę w komentarzach na nad-aktywność niejakiego kom. ukrytego pod nickiem “lewi”.
        Nick sugerujący pochodzenie…

        http://www.siedemgor.pl/pl/p/Czuj-duch/225

        Zaskakująca jest niechęć z jaką episkopat odnosi się do polskich nacjonalistów. Abp Stanisław Gądecki narodowców identyfikuje z nazistami, zaś uczestniczący w uroczystościach upamiętniających rozłam Kościoła w czasach Reformacji, prymas Polski abp Wojciech Polak, polski nacjonalizm nazywa „herezją”. Takie stanowisko rzuca poważny cień na samych hierarchów, zważywszy na fakt, że fundamentalnym postulatem polskich nacjonalistów nie jest mityczna eksterminacja żydów, gejów czy murzynów, ale wręcz przeciwnie – wznoszenie Wielkiej Katolickiej Polski. – (?????)
        https://jacekmiedlar.pl/2017/03/27/wzniesmy-wielka-katolicka-polske/
        Zapytam, w co gra b.ksiądz, p.J.Międlar? Zamienił status(sutannę) na”garnitur” bardziej strawny dla ogółu, by kontynuować dzieło krytykowanych hierarchów?Generalnie napisał poprawnie ,jest jednak pewne ‘ale”…
        No,BO wymienieni wyżej hierarchowie na własne życzenie
        stawiają się ‘w poprzek” oczekiwań Polaków,w tym też katolików.
        “Ale niestety, dominują MENEDŻEROWIE Kościoła, nie duszpasterze.” Pisze @Inicjator. Czyżby “ci Menadżerowie” zdolności do prowadzenia handlu mieli zakodowane dziedzicznie z racji urodzenia? Dlatego możemy zrozumieć skąd i z czego wynika
        ‘u nich” niechęć(delikatnie ująłem) do POLSKOŚCI. Do Słowian.

    • Przywołany do tablicy przez przyjaciela krzyka (można pięknie się różnić), parę słów wyjaśnienia. Mój ateizm nie przeszkadza mi odróżnić ziarna od plew w religii katolickiej.A szczególnie w kwestii potrzeby wiary ludzi w tym potrzeby autorytetów, od “urzędników Kościoła”którym przede wszystkim zależy na własnym interesie Pytanie “za ile” to pytanie za wszystkie ich posługi!. Nacjonalizm to forma patriotyzmu jeśli nie towarzyszy mu ksenofobia i szowinizm narodowy,a z tym mamy często do czynienia. Neobanderowcy to tego najlepszy przykład i rola kościoła Ukraińskiego! Pozdro.

    • Dzięki za linki. Jak zawsze jesteś nieoceniony i niezawodny. A pro po wpisu. Moim zdaniem nasi nacjonaliści są specjalnie przez kościół manipulowani i wykorzystywani do partykularnych interesów kościoła. Z jednej strony są warunkowani religijnie w kierunku WPK, a z drugiej ich patriotyzm jest spychany przez kościół do gloryfikacji boga i kościoła, ale nie w interesie narodu, bo to jest dla nich zagrożeniem. To służy również pozbawieniu narodowców ich słowiańskiej tożsamości a w konsekwencji służy nadal zniewoleniu Polaków i podporządkowaniu duchowemu onych, jak ich nazywasz.

  3. Ten kraj to dom wariatów o podłym charakterze. W Krakowie zdecydowano o budowie pomnika Stanisława Pggggggggga. Ma już tutaj swoja ulicę. Tak w nawiasie, nie ma w Krakowie ulic J.S. Bacha, Beethovena, Mozarta lub Tomasza Manna. Były kiedyś Puszkina i Waryńskiego, ale wolność je zbyła. Prowadzone od 40 lat śledztwo w sprawie śmierci Pgggggggga, za każdym razem wykazuje, że w chwili śmierci był pijany i spadł ze schodów. Bez skutku, koniecznie chcą udowodnić winę SB. Wielu pijaków ponowi śmierć, ale tylko w Krakowie takim stawia się pomniki i nazywa ulice.

    SZANOWNY PAN WIE I ROZUMIE. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • ………..Tak w nawiasie, nie ma w Krakowie ulic J.S. Bacha, Beethovena, Mozarta lub Tomasza Manna….. I BARDZO MĄDRZE – ŻE NIE MA!!!
      Na tej samej zasadzie co nie ma w Monachium,Wiedniu etc..
      ulic Sienkiewicza,Glinki, Moniuszki,Szymanowskiego etc….

  4. Autor podał na tacy szczerą prawdę. Kościół. Lże. Tak jak wrobili nas w przepraszanie i wybaczanie niemcom

  5. Ten felieton powinni przeczytać wszyscy Polacy i wziąć sobie go do serca, które powinno pobudzić do refleksji i odpowiedzi na pytanie. Komu służy kościół katolicki uzurpujący sobie prawo władzy nad światem. Nie wszyscy katolicy zdają sobie sprawę, że mają prawny obowiązek prozelityzmu: KODEKS PRAWA KANONICZNEGO 1983, “Kan. 211 – Wszyscy wierni mają obowiązek i prawo współpracy w tym, aby Boże przepowiadanie zbawienia rozszerzało się coraz bardziej na wszystkich ludzi każdego czasu i całego świata.”
    Otóż prawda jest taka, że prawdziwy patriotyzm jest zawsze zagrożeniem dla interesów kościoła, jako grupy uzurpatorów władzy nad ludzkimi umysłami. Przez te 2000 lat istnienia zniszczył na naszych globie wiele kultur i uzasadniał ludobójstwo w imię ewangelizacji, co nie ma nic wspólnego z prawdziwym chrześcijaństwem, więc nie powinien w ogóle się odwoływać do chrześcijaństwa jako takiego. Jak aktualna jest opinia Jana Stachniuka, każdy może sobie to przemyśleć, cyt. “Cały wschód Słowiański i prawie wszystkie narody romańskie zostały głęboko przez wspakulturę chrześcijańską sparaliżowane. Świat w swej przeważającej masie jest pogrążony w mrokach tej lub innej wsakultury totalnej. Ogólnie oceniając, rządzi ona duszami 90% ludzkości”, Człowieczeństwo i Kultura, Wyd. Toporzeł, Wrocław 1996, s. 119. Aby z tego wyjść trzeba zmienić paradygmaty wychowania dzieci od przedszkola począwszy i zakazać nauczania religii. A zamian należałoby oprzeć nauczanie na etyce niezależnej i filozofii życia kosmocentrycznego. Dobro mamy wbudowane genetycznie, zło płynie z kultury tworzonej przez człowieka na bazie religijnego irracjonalizmu, zwłaszcza religii destrukcyjnych prowadzonych przez psychopatów.

  6. Interesujący artykuł.

    Kościół zaczyna wchodzić na sceną IDEOLOGICZNĄ jako sprawczy czynnik.

    Nie podporządkujesz się – nie zostaniesz pochowany na POŚWIĘCONYM CMENTARZU.

    Tak jest na prowincji, więc lud słucha Kościoła.

    W miastach, gdzie cmentarze są komunalne – jest mniej straszno.

    Co do chrześcijaństwa, to zakłada ono DOBRĄ WOLĘ w przyjęciu prawd wiary.

    Nie może tu być presji, a to wystąpienie EPIDIASKOPU Polski- jest PRESJĄ i zadowala się zewnętrznymi objawami KULTU, bez głębi wiary.

    Państwo (teoretycznie laickie) pomoże propagować KULT religii dominującej na wszystkich uroczystościach państwowych, samorządowych i smoleńskich.

    Najlepsze droga do dechrystianizacji Polski.

    Jeżeli o to EPIDIASKOPOWI Polski chodzi, to jest na najlepszej drodze.

    Zresztą świeca zanim zgaśnie podnosi swój płomień, jaśnieje.

    To są ostatnie lata tryumfu Kościoła Dominującego w Polsce, mimo wielu mądrych jego sług.

    Ale niestety, dominują MENEDŻEROWIE Kościoła, nie duszpasterze.

    Amen.

  7. Byłbym nieuczciwy gdybym nie widział i takich księży jak ks.I.Zalewski który twierdzi ze gdyby nie akcja Wisła to mielibyśmy drugie Kosowo! To wzór katolickiego patriotyzmu,niech będzie z nami jak najdłużej! Taki nacjonalizm popieram!

  8. PANIE WEB…
    Drogowskaz,który wskazuje droge (czyli katolicki komitet centralny
    purpuratów nie mający nic wspólnego z chrześcijaństwem ) sam tam wcale niepodąża …

    PS…
    KATOLICYZM MA TYLE WSPÓLNEGO Z CHRZEŚCIJAŃSTWEM
    CO “” OP””” Z PRAWDĄ
    https://wolnemedia.net/od-chrzescijanstwa-do-katolicyzmu/

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.