Ceny we współczesnej stomatologii a ubezpieczenie stomatologiczne

Jakaś żywa kpina z narodu, czy rządzący wiedzą ile przeciętnie kosztuje leczenie kanałowe zęba wraz z odtworzeniem? Prawdopodobnie nie wiedzą, albo wiedzą tylko ich to nie wzrusza, ponieważ mają leczenie za darmo w klinikach rządowych, poza tym ich na leczenie stać od ręki.

A co ma zrobić zwykły przeciętny obywatel zarabiający przeciętną pensję miesięcznie, – jeżeli nagle przydarzy mu się potrzeba skorzystania z pomocy stomatologicznej w jej zaawansowanej formule?

Jeżeli przeciętne koszty leczenia normalnych schorzeń uzębienia przekraczają możliwości finansowe normalnie – przeciętnie zarabiających obywateli, a muszą oni brać kredyty lub korzystać z pomocy zamożniejszych przyjaciół – żeby móc sfinansować potrzebne im leczenie – to znaczy, że coś w tym kraju jest nie tak. I to bardziej nie tak, niż się nam wszystkim dotychczas wydawało.

Jeżeli średni koszt poważniejszego uzupełnienia ubytku w ramach skomplikowanej procedury sięga wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce (około 3000 zł) to można się zapytać pana ministra zdrowia, – czym ludzie zarabiający płace minimalną mają pokrywać swoje zobowiązania i zobowiązania za leczenie swoich dzieci?

Jeżeli państwo toleruje bez żadnej interwencji system, w którym osoby o przeciętnych dochodach lub osoby ubogie nie mogą bez popadnięcia w szczególny niedostatek zapewnić sobie leczenia stomatologicznego na dostępnym poziomie, to państwo nie wywiązuje się z przyjętych na siebie zobowiązań w zakresie umożliwienia obywatelom dostępu do darmowego lecznictwa. Wszelkie tabele przedstawiające, co i za ile można wyleczyć z udziałem finansowania z Narodowego Funduszu Zdrowia to pełna fikcja, albowiem nie ma tam akurat tego, co jest człowiekowi najbardziej potrzebne. W tym zakresie należy ocenić działalność państwa, jako skrajnie niekorzystną dla jego własnych obywateli.

Jest oczywistym, że ceny we współczesnej stomatologii są wysokie, albowiem nasi specjaliści korzystają z importowanych – średniej i najwyższej klasy specyfików i aparatury medycznej. Dlatego nie ulega wątpliwości, że jakość musi kosztować. Jednakże powstaje pytanie czy tych kosztów nie dałoby się nieco inaczej rozłożyć? Mianowicie w taki sposób, żeby dostęp do najnowszych osiągnięć stomatologii miały także osoby o niskich i przeciętnych dochodach? A konieczność poniesienia opłat nie oznaczała dla nich popadnięcia w znaczny niedostatek?

Okazuje się, że można by, gdyby rządzili nami politycy dbający o nasze interesy a nie analfabeci ekonomiczni i rzecznicy interesów klas posiadających – nastawionych na czerpanie zysków na każdym kroku zawsze – zgodnie z zasadą maksymalizacja a potem choćby potop…

Dlaczego rząd – w tym ministerstwo zdrowia w swojej nieskończonej mądrości nie opracowało podsystemu publicznego powszechnego i obowiązkowego ubezpieczenia stomatologicznego, które z gromadzonych składek – w miarę rozrostu systemu najpierw dofinansowywałoby leczenie – każdemu – w jakimś niewielkim stopniu, a po jakimś czasie – lub w przypadku rzadkiego korzystania z ubezpieczenia – pokrywało całe koszty leczenia, – jeżeli wypadła komuś przysłowiowa plomba i potrzebuje z takiej pomocy akurat skorzystać? Czy to jest naprawdę takie trudne, żeby uruchomić taki system w oparciu o już istniejące – prywatne i publiczne struktury ubezpieczeniowe? Czy nikt w tym kraju nie ma wyobraźni i nie dostrzega podstawowych i fundamentalnych w swojej wymowie potrzeb społecznych?

W Polsce codziennie prawdopodobnie parę setek osób ma poważne problemy ze schorzeniem zębów, wymagającym realizacji skomplikowanych procedur medycznych, – o których się nawet w NFZ nie śniło. Dlaczego takie osoby mają być skazane na ekonomiczne rwanie? Czy przywilej posiadania całego uzębienia jest zarezerwowany dla klasy panującej ekonomicznie i finansowo? Prawdopodobnie powszechne i obowiązkowe ubezpieczenie stomatologiczne – mające charakter obligatoryjny nie kosztowałoby w sensie wysokości składki jakichś szczególnie koszmarnych kwot. Oczywiście wszystko jest kwestią wyliczenia sum gwarantowanych, jednakże istnieją dobre i sprawdzone wzorce z krajów kultury zachodniej i Singapuru oraz Tajwanu, gdzie już dawno stwierdzono, – że pakiety ubezpieczeń w tym zakresie efektywnie chronią populację przed niepotrzebnym bólem i cierpieniem, przyczyniając się do bardziej efektywnego rozkładu dobrostanu wynikającego z leczenia – na większą ilość członków populacji.

No cóż, widocznie Polacy nie zasługują na nowoczesne leczenie stomatologiczne, a przynajmniej na jego upowszechnienie. Władza nie ma świadomości jak bardzo trudno jest żyć w tym kraju.

11 myśli na temat “Ceny we współczesnej stomatologii a ubezpieczenie stomatologiczne

  • 24 marca 2012 o 15:19
    Permalink

    Lepiej zapobiegać niż wydawać kroci w późniejszym okresie na ubytki, podejrzewam więcej by zostało w naszych portfelach, te środki pewnie by zostało przejedzone itd, oczywiście z korzyścią dla państwa. Całkowicie zgadzam się z przedmówcą, nie miał bym nic przeciwko takiej składce, z jednym uwarunkowaniem, niech przy zabiegach państwo nie oszczędza na tańszych materiałach. Zapobiegać chyba tylko prywatnie i to patrząc na wyższy pułap cenowy za zabieg, taniej po krótkim okresie z reguły kończą się ponowną wizytą. Miałem przyjemność chodzenia do dentysty za państwowe pieniądze, oczywiście jak miałem farta że się dostałem. Niestety wcale to nie wyszło mi na dobre…

    Odpowiedz
    • 24 marca 2012 o 15:22
      Permalink

      ja też bym chętnie zapłaciła za takie ubezpieczenie, przecież to by było wykorzystywane w nagłych wypadkach – na najbardziej skomplikowane zabiegi… jasne zasady, okreslone wymagania – wszystko w pełni prywatne – ale powszechne i publiczne i niech działa – podobnie jest w Singapurze… widać że autor ma nosa

      Odpowiedz
    • 28 września 2013 o 15:03
      Permalink

      Leczenie stomatologiczne w UE wyglada tak,ze jesli ktos ma jakiekolwiek ubezpieczenie to idzie do pani doktor,pani doktor wystawia rachunek za calosc,potem idzie do placowki ubezpieczyciela,ubezpieczyciel przelewa kase na konto pani dochtor i pani dochtor leczy.Proste,szybkie i bez kolejek.Zeby wejsc do wypasionej prywatnej kliniki trzeba wlasnie miec ubezpieczenie z jakichs zrodel,a nie dorazne pieniadze.

      Tutaj nie ma nic za darmo.NFZ jest ubezpieczycielem prywatnym,tylko tyle ze monopolistycznym w panstwie.

      I zaden pacjent ubezpieczony nie ma prawa wydawac niczego ze swojej kieszeni dodatkowo na nic.DEficyt na koncie to doplaty prywatne.
      Ja sobie nie zycze by ktokolwiek w NFZ dysponowal moimi pieniedzmi i cos sobie wydzielal wg.wlasnego uznania na moja niekorzysc i lekarzy tak naprawde bo pacjenci wiecznie nie maja kasy co nie dziwne.Tu nie ma uznania,tutaj sa twarde rachunki.

      I to jest dobra opcja dla NFZ,bo wreszcie ludzie zaczna placic wyzsze ubezpieczenia.

      Ubezpieczenie zdrowotne nie jest jakims obowiazkowym i niezwrotnym datkiem na lekarzy.Ma dzialac wtedy gdy pacjent potrzebuje lekarza czy stomatologa.A w POlsce to nie dziala,bo nie ma rachunkow pobieranych z konta pacjenta na kazda usluge medyczna,w tym stomatologie.G….mnie obchodza abstracje rachunkowe NFZ……

      To co place na skladke zdrowotna to kasa dla lekarzy i dentystow i tylko pacjent decyduje kto kase dostanie i do kogo sobie pojdzie.A jakis tam pan czy panu z NFZ.NFz niech sie martwi pacjentami deficytowymi,czyli tymi ktorzy nie maja zgromadzonych srodkow na leczenie

      Nie jestem solidarna,ale skuteczna.Bo ja nie wiem jak mozna rwac czy nie leczyc zebow ludziom z kontami na kilkadziesiat tys.zl bo nie stac ich na kolejna kase dla lekarzy.To nieetyczne.

      Nie okradajmy pacjentow i lekarzy z ich wlasnych pieniedzy bo zdrowia czy wlasnego zęba nikt nikomu nie zwroci.

      Odpowiedz
  • 25 marca 2012 o 10:37
    Permalink

    Popieram pomysł autora.
    Zatem już nie druga Japonia, tylko Singapur?
    Chociaż piętno jego paroletniej okupacji przez Japończyków wyraźnie się odcisnęło na tym MiniMocarstwie. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 25 marca 2012 o 16:11
    Permalink

    Problem polega na tym, że jak to autor zauważył rzecznicy interesów klas posiadających i same klasy posiadające traktują pozostała cześć społeczeństwa gorzej niż własne zwierzęta. Jesteśmy dla nich tym czym byli chłopi pańszczyźniani w XVII – XVIII wieku dla posiadaczy ziemskich. Mentalność obecnej klasy posiadającej w większości wywodzącej się z rodów żyjących w tamtych czasach nie zmieniła się!

    Precz z tyranami, precz z zdziercami!
    Niech ginie stary, podły świat!
    My nowe życie stworzym sami
    i nowy zaprowadzim ład!!!

    Odpowiedz
    • 25 marca 2012 o 16:16
      Permalink

      Gratulujemy Mrocznemu i Sprawiedliwemu umiejętności poetyckich! Sugerujemy rozwijanie nurtu poezji rewolucyjnej!

      Odpowiedz
  • 2 sierpnia 2012 o 00:29
    Permalink

    Zapobiegać??? dobre sobie,
    ja myję zęby trzy razy dniennie i płuczę a czasem czyszcze też nicią i co mi po tym? na pantomogramie wyszło “próchnica ukryta” – ząb na okaz zdrowia, do leczenia kanałowego.Koszty około 600zł! Tyle co zarobie w msc.

    Odpowiedz
  • 16 września 2013 o 18:37
    Permalink

    NFZ ma ode mnie prawie 20 tys.zl niewykorzystane.Jak to nie stac mnie na leczenie zebow na NFZ??? Mnie stac.Moj depozyt NFZ ma.A co mnie interesuje,ze ktos leczy sie na moj koszt?? Nie powinien,ja tez moge zachorowac czy miec zepsute zeby wymagajace natychmiastowej ingerencji lekarskiej.

    Niech mnie lecza do wartosci mojego konta.

    I skad te ceny? Dziennikarska manipulacja.

    POdobnie jak w Niemczech.Kasa z konta po cenach w prywatnych gabinetach.,,,

    A jak nie, to zwrot moich 20 tysi….za africo danych temu nędznemu krajowi….

    Odpowiedz
  • 30 maja 2016 o 10:24
    Permalink

    To trzeba patrzeć na ubezpieczenia z tego co wiem to nie zaden szit NFZ tylko NHS

    Tu macie caly opis jak dziala system w Anglii …

    Kazda osoba pracująca ma odtrącaną pozyce NIN – NATIONAL INSURANCE NUMBER !!!

    Dopóki się da to nie korzystajcie z NFZ tylko z NHS!!!

    ——————————————————-

    Ile kosztuje wizyta u dentysty w ramach NHS? Czy warto mieć ubezpieczenie dentystyczne? – wszystko o opiece dentystycznej na Wyspach.

    Anglia i Walia mają własny system opłat za usługi dentystyczne w ramach Narodowej Służby Zdrowia, NHS.

    Kiedy nie trzeba płacić za dentystę?

    Za leczenie stomatologiczne nie musisz płacić, jeżeli jesteś zarejestrowany w NHS oraz:

    masz poniżej 18 lat,
    masz skończone 18 lat, ale uczysz się w pełnym wymiarze godzin,
    jesteś w ciąży,
    urodziłaś w ciągu ostatnich 12 miesięcy i posiadasz tzw. Maternity Exemption Card,
    jesteś w trakcie leczenia szpitalnego i dentysta jest zatrudniony przez szpital,
    jesteś pacjentem NHS Hospital Dental Service,
    Ty lub Twój partner/ka otrzymuje Income Support, Jobseeker’s Allowance, Employment and Support Allowance lub Guarantee Pension Credit,
    jesteś zwolniony z opłat NHS i posiadasz odpowiednie zaświadczenie (NHS tax credit exemption certificate),
    masz niskie dochody i należysz do programu NHS Low Income Scheme.
    Za usługi dentystyczne nie płacą również pacjenci, którzy:

    chcą naprawić protezę dentystyczną,
    chcą usunąć szwy,
    przychodzą w celu powstrzymania krwawienia w jamie ustnej,
    udają się po receptę.
    Jakie koszty muszą ponieść pozostali pacjenci?

    Koszty Cię nie ominą, nawet jeżeli jesteś zarejestrowany w NHS. W zależności od rodzaju zabiegu wymienia się trzy podstawowe rodzaje opłat.

    Grupa I – 18,50 funtów
    Obejmuje badania diagnostyczne, prześwietlenie, usuwanie nalotu na zębach, polerowanie.

    Grupa II – 50,50 funtów
    Ta cena dotyczy usług z grupy I oraz wypełnień, leczenia kanałowego lub usunięcia jednego lub dwóch zębów.

    Grupa III – 219 funtów

    Tyle zapłacimy za usługi z grupy I i II, poszerzone o wykonanie koronki, protezy lub mostu.

    Tutaj znajdziesz szczegółowe informacje na temat obowiązujących cen za usługi stomatologiczne w Anglii i Walii.

    UWAGA – opłaty dotyczą kompleksowego leczenia, a nie pojedynczych zabiegów i wizyt.

    Jak znaleźć dentystę NHS?

    To proste – wystarczy zadzwonić do NHS Direct lub wpisać swój kod pocztowy na stronie NHS Direct w Anglii lub NHS Direct w Walii (opcja Dentists). Na wizytę należy zapisać się w gabinecie.

    UWAGA: Upewnij się, czy specjalista, do którego się udajesz, przyjmuje w ramach NHS.

    Ważne kontakty

    W razie nagłej potrzeby, możesz liczyć na opiekę dentystyczną NHS, oraz zabieg poza normalnymi godzinami przyjęć. Więcej szczegółów można uzyskać dzwoniąc do NHS Direct: 0845 46 47.

    Przewodnik po prywatnych gabinetach stomatologicznych znajduje się na stronie Private Healthcare UK.

    Szczegółowe informacje na temat usług stomatologicznych w Wielkiej Brytanii można znaleźć na stronie internetowej NHS Dental Services.

    Mieszkańcy Wielkiej Brytanii mogą także korzystać z infolinii dentystycznej – Dental Helpline: 0845 063 11 88.

    Ubezpieczenie dentystyczne

    Posiadając ubezpieczenie dentystyczne nie będziesz musial czekac w kolejce do stomatologa. Przy czym nie trzeba ograniczać tylko i wyłącznie do lekarza NHS, można skorzystać także z usług dentysty w prywatnym gabinecie.

    System

    Pacjent płaci za wizytę z własnej kieszeni, po czym towarzystwo ubezpieczeniowe zwraca mu pieniądze. W Wielkiej Brytanii popularny jest system polegający na tym, że płaci się co miesiąc zamiast rozliczenia po każdej wizycie w gabinecie. Wadą tego systemu jest to, że nie pracują w nim wszyscy brytyjscy dentyści.

    Zakres ubezpieczenia

    Zwrot kosztów nie obejmuje 100% kwoty, jaką zapłaciliśmy dentyście. Będzie to tylko 75%. Różnice pokrywamy z własnego portfela. Polisa dentystyczna ma też tzw. górną granicę limitu sumy. Jej wysokość zależy od wysokości składki ubezpieczenia.

    Najniższą składkę zapłacą osoby młode ze zdrowym uzębieniem, większą oczywiście osoby starsze. W zalezności od zakresu, jaki obejmuje polica tzreba sie liczyć z roczna opłatą od 40 do nawet 500 funtów.

    Ubezpieczenie dentystyczne obejmuje tylko niektóre zabiegi takie jak leczenie kanałowe, wstawianie protezy, mostka czy korony. Nie obejmuje natomiast zabiegów kosmetycznych jamy ustnej.

    Odpowiedz
  • 30 maja 2016 o 10:26
    Permalink

    To trzeba patrzeć na ubezpieczenia z tego co wiem to nie zaden szit NFZ tylko NHS
    Tu macie caly opis jak dziala system w Anglii …
    Kazda osoba pracująca ma odtrącaną pozyce NIN – NATIONAL INSURANCE NUMBER !!!
    Dopóki się da to nie korzystajcie z NFZ tylko z NHS!!!
    ——————————————————-
    Ile kosztuje wizyta u dentysty w ramach NHS? Czy warto mieć ubezpieczenie dentystyczne? – wszystko o opiece dentystycznej na Wyspach.
    Anglia i Walia mają własny system opłat za usługi dentystyczne w ramach Narodowej Służby Zdrowia, NHS.
    Kiedy nie trzeba płacić za dentystę?
    Za leczenie stomatologiczne nie musisz płacić, jeżeli jesteś zarejestrowany w NHS oraz:
    masz poniżej 18 lat,
    masz skończone 18 lat, ale uczysz się w pełnym wymiarze godzin,
    jesteś w ciąży,
    urodziłaś w ciągu ostatnich 12 miesięcy i posiadasz tzw. Maternity Exemption Card,
    jesteś w trakcie leczenia szpitalnego i dentysta jest zatrudniony przez szpital,
    jesteś pacjentem NHS Hospital Dental Service,
    Ty lub Twój partner/ka otrzymuje Income Support, Jobseeker’s Allowance, Employment and Support Allowance lub Guarantee Pension Credit,
    jesteś zwolniony z opłat NHS i posiadasz odpowiednie zaświadczenie (NHS tax credit exemption certificate),
    masz niskie dochody i należysz do programu NHS Low Income Scheme.
    Za usługi dentystyczne nie płacą również pacjenci, którzy:
    chcą naprawić protezę dentystyczną,
    chcą usunąć szwy,
    przychodzą w celu powstrzymania krwawienia w jamie ustnej,
    udają się po receptę.
    Jakie koszty muszą ponieść pozostali pacjenci?
    Koszty Cię nie ominą, nawet jeżeli jesteś zarejestrowany w NHS. W zależności od rodzaju zabiegu wymienia się trzy podstawowe rodzaje opłat.
    Grupa I – 18,50 funtów
    Obejmuje badania diagnostyczne, prześwietlenie, usuwanie nalotu na zębach, polerowanie.
    Grupa II – 50,50 funtów
    Ta cena dotyczy usług z grupy I oraz wypełnień, leczenia kanałowego lub usunięcia jednego lub dwóch zębów.
    Grupa III – 219 funtów
    Tyle zapłacimy za usługi z grupy I i II, poszerzone o wykonanie koronki, protezy lub mostu.
    Tutaj znajdziesz szczegółowe informacje na temat obowiązujących cen za usługi stomatologiczne w Anglii i Walii.
    UWAGA – opłaty dotyczą kompleksowego leczenia, a nie pojedynczych zabiegów i wizyt.
    Jak znaleźć dentystę NHS?
    To proste – wystarczy zadzwonić do NHS Direct lub wpisać swój kod pocztowy na stronie NHS Direct w Anglii lub NHS Direct w Walii (opcja Dentists). Na wizytę należy zapisać się w gabinecie.
    UWAGA: Upewnij się, czy specjalista, do którego się udajesz, przyjmuje w ramach NHS.
    Ważne kontakty
    W razie nagłej potrzeby, możesz liczyć na opiekę dentystyczną NHS, oraz zabieg poza normalnymi godzinami przyjęć. Więcej szczegółów można uzyskać dzwoniąc do NHS Direct: 0845 46 47.
    Przewodnik po prywatnych gabinetach stomatologicznych znajduje się na stronie Private Healthcare UK.
    Szczegółowe informacje na temat usług stomatologicznych w Wielkiej Brytanii można znaleźć na stronie internetowej NHS Dental Services.
    Mieszkańcy Wielkiej Brytanii mogą także korzystać z infolinii dentystycznej – Dental Helpline: 0845 063 11 88.
    Ubezpieczenie dentystyczne
    Posiadając ubezpieczenie dentystyczne nie będziesz musial czekac w kolejce do stomatologa. Przy czym nie trzeba ograniczać tylko i wyłącznie do lekarza NHS, można skorzystać także z usług dentysty w prywatnym gabinecie.
    System
    Pacjent płaci za wizytę z własnej kieszeni, po czym towarzystwo ubezpieczeniowe zwraca mu pieniądze. W Wielkiej Brytanii popularny jest system polegający na tym, że płaci się co miesiąc zamiast rozliczenia po każdej wizycie w gabinecie. Wadą tego systemu jest to, że nie pracują w nim wszyscy brytyjscy dentyści.
    Zakres ubezpieczenia
    Zwrot kosztów nie obejmuje 100% kwoty, jaką zapłaciliśmy dentyście. Będzie to tylko 75%. Różnice pokrywamy z własnego portfela. Polisa dentystyczna ma też tzw. górną granicę limitu sumy. Jej wysokość zależy od wysokości składki ubezpieczenia.
    Najniższą składkę zapłacą osoby młode ze zdrowym uzębieniem, większą oczywiście osoby starsze. W zalezności od zakresu, jaki obejmuje polica tzreba sie liczyć z roczna opłatą od 40 do nawet 500 funtów.
    Ubezpieczenie dentystyczne obejmuje tylko niektóre zabiegi takie jak leczenie kanałowe, wstawianie protezy, mostka czy korony. Nie obejmuje natomiast zabiegów kosmetycznych jamy ustnej.

    Odpowiedz
  • 12 lutego 2018 o 21:36
    Permalink

    Tak ,nasz kraj to kraj dla ludzi bogatych. Przeciętny Kowalski nie ma szans na godne życie. Ostatnio musiałam usunąć zęba chirurgicznie. mieszkam w małym miasteczku i chirurg tylko prywatnie .Cena 350 zł. Teraz muszę coś wstawić w to puste miejsce. Cena mostku od 2200 do 3000 tys.Mam jeszcze leczony ząb kanałowo -jeszcze w szkole podstawowej. Ostatnio okazało się że powtórne leczenie (rewizja 3 kanałów-pod mikroskopem ) + koronka też 3000 tys.To jest tragedia dla ludzi którzy żyją z pensyjek. Ci którzy ustalają takie przepisy dla swoich obywateli powinni smażyć się w piekle.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.