Polityka

Byłoby wspaniale, gdyby politycy spierali się o energię odnawialną i atomową…

 Byłoby wspaniale, gdyby politycy spierali się o energię odnawialną i atomową a nie o to kto ile kilometrów mógł przejechać i czym. Tematy zastępcze w naszej polityce porażają – poczynając od zegarka pewnego już byłego pana ministra, trzeba przyznać że to była wyjątkowo śliska sprawa, albowiem nie jest poważnym kraj w którym człowiek odpowiadający za wielomiliardowe kontrakty w jednej z najbardziej oligopolistycznych branż w Europie – został wykopany ze stanowiska (mocne słowo ale oddające realia) z powodu jakiegoś żałosnego zegarka za kilkanaście tysięcy złotych, który w realiach kochanek prezesów firm budowlanych ubiegających się o kontrakty na budowę infrastruktury – nie byłby nawet brany pod uwagę jako gadżet do zabawy dla dziecka! Gdyby jeszcze pan minister ukradł pieniądze na ten zegarek, ale niczego mu nie udowodniono – tylko nie zgłosił, śmierdzi to na kilometr jako szukanie powodu do dekompozycji obozu władzy Donalda Tuska przez czynniki tkwiące w nim samym, jakichś super-nadzorców, którzy chcieli odstrzelić premierowi ludzi.

Potem mieliśmy słynne już ogony wieprzowe i ośmiorniczki zalewane drogim winem, a wszystko na koszt podatnika. Sytuacja w istocie żenująca, a zarazem pokazująca jak mało najważniejsze osoby w państwie ufają naszym własnym służbom specjalnym, albowiem przecież każdy ma luksusowy gabinet, do którego może sobie kilka razy dziennie zamawiać catering z każdej restauracji i to za dziesiątki tysięcy złotych – wystarczy zrobić rozeznanie cenowe i podpis urzędnika właściwego pionu – uzasadniający potrzebę np. oficjalnym spotkaniem z gośćmi biznesowymi itd. Wówczas wszystko idzie przez faktury – w ogóle nic nie interesuje ministra, wszystko załatwia aparat i to w zgodzie z ustawą o zamówieniach publicznych. Z jakichś powodów ci panowie jednak woleli spotkać się w powiedzmy szczerze średniej klasie lokalu, po prostu w którym się je praktycznie w biegu, owszem ceny wysokie i jakość dobra, ale lokalizacja typowo biznesowa, naprawdę są lepsze restauracje w Warszawie – bardziej prestiżowe, mające nie takie VIP-roomy! Natomiast dlaczego ta sprawa nie została wyczyszczona do gołej kości? Przecież to jest naprawdę kompromitacja państwa, zwłaszcza że były premier usiłował zrobić z biznesmena handlującego opałem (bez urazy) wroga państwa! Czy tak mają wyglądać sprawy rozgrywane w Polsce? Nic nie wiadomo a w mętnej wodzie rybki lepiej biorą, tylko łapią powietrze skrzelami?

Na to wszystko nałożyła się wyprawa madrycka, która pokazała z kim mamy do czynienia, ale znowu wychodzi na to, że wykonano egzekucję na ludziach, co prawda – trudno ich bronić moralnie, ale czy partia rządząca nie przesadziła w retoryce, zwłaszcza że oto właśnie wychodzą te nieszczęsne kilometry jej aparatu – rzekomo nieprawidłowo rozliczone ryczałtem?

Mamy w kraju wiele problemów, poczynając od tych najważniejszych a na zupełnie trywialnych kończąc. Są jednak kwestie wymagające autentycznej koncentracji uwagi opinii publicznej, żeby nie było tak jak z gazem ze źródeł niekonwencjonalnych, że ludzie dali sobie wcisnąć „kit”, a państwo złym prawem wycięło firmy poszukiwawcze. Chodzi oczywiście o energetykę – z niezrozumiałych powodów nie rozwijamy energetyki odnawialnej, wręcz przeciwnie obowiązujące przepisy praktycznie czynią jej rozwijanie przedsięwzięciem totalnie nieopłacalnym. Równolegle nic nie mówimy o alternatywie, którą we współczesnych warunkach technologicznych mogłoby być wybudowanie siłowni jądrowych. Skala skomplikowania tego typu projektów, wymagania co do zmiany mentalności, dostosowania przepisów, przekonywania opinii publicznej oraz innych tego typu działań mających na celu zjednanie sympatii społeczeństwa dla tych wielkich idei – to są zadania, którymi jakimś dziwnym sposobem politycy w ogóle się nie zajmują!

To smutne, że na pierdoły, bzdury, dyrdymały i innego rodzaju tematy zastępcze oraz dyżurne tematy zastępcze dużego i wielkiego kalibru w rodzaju Invitro lub przerywanie ciąży idzie w naszym kraju tyle energii i tyle czasu antenowego, natomiast nikt nie chce pomóc budowniczym farm wiatrowych, nikt nie chce unormować stosunków sąsiedzkich na rzecz budowy wiatraków, małej retencji, hydroelektrowni itd.

Trudno jest nawet ocenić, czy to media tak nakręcają życie polityczne kraju, bo przecież atakują polityków, a ci muszą reagować, czy to instrukcje jakie politycy otrzymują są tak beznamiętne? Liczy się w każdym bądź razie to, że nie ma w kraju dyskusji na naprawdę ważne i liczące się tematy, które już do nas pędzą i zaraz jak będziemy nieprzygotowani – rozjadą nas jak lokomotywy…

Jednakże mniejsza z tym, ciekawe co tam u naszych ulubionych osiołków w pewnym ogrodzie zoologicznym, którym interwencja polityczna przerwała pożycie? No, a na poważnie to szkoda że Łoś umarł. Winnych doprowadzenia do śmierci Łosia – prokuratura powinna wsadzić do więzienia za znęcanie się nad zwierzęciem!

One Comment

  1. Jak chodzi o zegarki to sejm powinien podjąć uchwałę, że każdy minister/poseł/senator może mieć tylko i wyłącznie blaszany zegarek, no powiedzmy do tego balonik na druciku gratis

    -Kolejne, energia odnawialna tak, jednak nie wiatraki, Polska nie należy do krajów o silnych wiatrach, zatem opłacalność inwestycji będzie niska

    -Energia jądrowa tak, przy obecnej technice najbardziej opłacalna

    Pozostałe tematy i jak kto woli afery to właśnie tematy zastępcze.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.