Kultura

Bycie dobrym jest niemożliwe

 Moje życie przypomina nieprzerwaną karawanę aktów i scen. Moje życie to ciągłe udawanie kogoś, kim absolutnie nie jestem. Moje życie to swoista gra pozorów. Już sama gubię się w coraz nowszych i trudniejszych rolach. Zatracam się w mirażu nierealnej rzeczywistości. Fatamorganie zmysłów, odczuć i postrzegania. Bohaterki bezwiednie przechodzą jedna w drugą. Niepostrzeżenie ustępując sobie miejsca na estradzie, którą jest właśnie moje życie! Nie pytają o zgodę, ani nie czekają na przyzwolenie, by brutalnie wtargnąć oraz zniszczyć mój poukładany, mały wielki – Świat. Są to harpie siejące zamęt, ale nie powinnam się ich obawiać przecież to tylko… Ja…

Akt I, scena IV – „Beztroski maluch”

Do radości i totalnego spełnienia potrzeba mi było tak niewiele. Całus od mamy, zabawa w parku z tatą czy słodka czekoladowa krówka podarowana przez babcię, by wywołać uśmiech na pyzatej buźce. Cudowne lata pozbawione zbędnych komplikacji, lecz nieustrzegające się od malutkich codziennych dramatów. Zgubienie pluszowego przyjaciela dorównywało rangą zatrzymaniu się kuli ziemskiej a drobna sprzeczka ze szkolną koleżanką III wojnie światowej. Skrupulatnie i zupełnie nieświadomie przerysowywałam wszelkie tragedie na równi ubarwiając liczne sukcesy. Pomimo tych istotnych błahostek wszystko było takie proste i niezmącone przez Boginie Pozorów. Wtedy czułam, że wykradłam samemu Bogu kawałek raju.

Naiwna Ja…

Akt II, scena X – „Hipokryzja nastolatki”

Niewinność szybko ustąpiła miejsca zimnym kalkulacjom i wyrachowaniu. Trzeźwa ocena zysków i strat. Chłodny oraz bezwzględny dobór przydatnych przyjaciół. Wykorzystywanie bezinteresowności, dobroci, miłości eks partnerów. Ekstremalny wyzysk najbliższych, którzy zostali zamienieni w chodzące bankomaty, pozbawione empatii. Dbałość o zaspokajanie tylko i wyłącznie własnych zachcianek, potrzeb, wymysłów. Nie liczenie się z nikim, ani niczym. Uzyskanie zamierzonego celu bez względu na uczucia innych. Pogwałcenie ogólnie przyjętych zasad. Zatracenie jakichkolwiek morali. Bezdyskusyjne wyparcie wpajanych latami autorytetów. Ognisty niczym nie poparty bunt. – Egoizm w czystej postaci. Młodość.

Obłudna Ja…

Akt III, scena XXIII – „Widmo Kobiety”

Życie nie byłeś dla mnie łaskawe. Nie szczędziłeś mi trosk, zmartwień, problemów… Uparcie stawiałeś na mojej drodze osoby, które mnie niszczyły lub sprawiały ból, zawodziły, raniły czy powoli wyniszczały. Wciąż czuję ich oddechy na plecach. Wciąż słyszę za uchem szyderstwa, jakimi mnie raczyli. Wciąż próbuję im się wymknąć… A ten piękny świat okazał się wcale nie taki kolorowy – to jedynie dobrze prezentująca się atrapa, gnijąca od środka. Rozczarowałeś mnie życie, od samego początku rzucając pod nogi steki kłód, utrudniających każdy kolejny krok. Ciągle podcinając skrzydła ambicjom, celom, marzeniom, planom. Skrzętnie maskując ścieżkę do bram szczęścia. Opuściłeś deski teatru wraz z nadzieją, którą tak sobie ukochałam.

I pozostał tylko cień obnażonej, bezbronnej… Mnie…

Każda z tych odsłon przeniosła mnie do innego wymiaru. Odcisnęła swoje piekielne piętno wraz z przekazywanymi mądrościami. Teraz nie wiem, kim jestem ani jaką rolę przyjdzie mi odegrać, ale mam świadomość, że bycie dobrym jest niemożliwe…

9 komentarzy

  1. no i masz, obserwator schodzi na psy.

    • Cenię sobie krytykę aczkolwiek TYLKO tą konstruktywną i popartą konkretnymi argumentami. Serdecznie pozdrawiam.

    • @ mariusz, ja natomiast uważam, że obserwator schodzi nie na psy,tylko na koty. Natomiast koty to bardzo mądre stworzenia, niejednokrotnie mądrzejsze od homo sapiens. Coś wiem na ten temat ponieważ mam kilka kotów w domu. I właśnie te moje koty tak pokombinowały, że wychodzi na to, iż to ja mieszkam u kotów, które przygarnęłam a nie one u mnie. Bardzo szanuję koty za ich charakter. Natomiast jeżeli już ktoś raz zdobędzie zaufanie kotów to ma w nich wiernych i absolutnie oddanych przyjaciół.

    • @Mariuszu
      to delikatnie, bardzo delikatnie powiedziane.
      No, ale to, jak często podkreśla web.Józef i krakauer, “prywatny ” portal i mogą co chcą i “zawsze mają rację”.
      Całe szczęście, że to nie jedyny “obserwator” i nie jedyne “studio opinii” w necie. Zatrzymałem się tutaj w OP przed ponad rokiem, odnoszę wrażenie, że był na dużo wyższym poziomie merytorycznym i ze starannie dobraną tematyką, i celnymi, prowokującymi do myślenia,często kontrowersyjnymi felietonami krakauera.
      No cóż, zaglądam tu rzadziej, i tylko, z małymi wyjątkami dla sprawdzenia formy krakauera, resztę miłosiernie pomijam bo zwyczajnie nie mam czasu na “autopsychoterapeutyczne” kąciki, choć rozumiem potrzeby tych autorów. Coraz rzadziej komentuję w OP, bo słabo toleruję cenzurę odbierająca prawo do repliki lub choćby jej zaznaczenia w sekwencji komentarzy.

      • Szanowny Panie

        proszę sobie kłamać w domu ile pan chce. Tutaj, proszę starać się trzymać poziom.
        Nikt nigdy nie twierdził że to jest prywatny portal, portal jest jak najbardziej publiczny.
        Bardzo nam zależy na różnorodności tematycznej twórców posiadających różną, w tym przypadku inną wrażliwość niż np. pan, co może się panu nie podobać jednakże nie oznacza że inni nie są z różnorodności tekstów zadowoleni – otwieramy się na inne środowiska. Co do formy kolegi k., to wolelibyśmy żeby bardziej martwił się pan o to czy regularnie i odpowiednimi kwotami wspiera pan dzieło fundacji niż o naszego kolegę. Tyle w temacie, pana wynaturzenia co do rzekomej cenzury nie mają pokrycia w faktach.

        Serdecznie pozdrawiamy
        webmater józef

      • … i taka treść i forma repliki redakcji mnie właśnie zniechęca… Kiedyś to było, tutaj w OP, nie do pomyślenia – był kulturalny dialog z Panią z redakcji OP. Widać przeszło minęło.
        W moim domu kłamstwo jest równoznaczne z wyrokiem infamii. Panie web. Józef niechże mnie pan nie odsyła do domu, pan dzisiaj źle trafia.
        Zdrowia życzę, bo reszta jest niczym ważnym – przemijającym skandalem, niewiele znaczącym piskaniem, jałową próbą pozostawienia śladu, bywa rozśmieszającą uzurpacją… zdrowia…

        • Szanowny Panie – Pani Magda wspiera naszą fundację, jednakże jej sprawy zawodowe nie pozwalają na pełne zaangażowanie. Będziemy wdzięczni za każde wsparcie! Serdecznie pozdrawiam Webmaster Józef

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.