Być może to jest gra na pretekst do wyjścia z Unii Europejskiej?

graf. red.Wszyscy analitycy naszej sceny politycznej – nawet jeżeli nie tolerują pana prezesa, to nie mogą odmówić mu politycznego geniuszu, co więcej zdolności do kreowania wizji i strategicznego myślenia. Nie można również odmówić panu prezesowi patriotyzmu, inną kwestią jest to, że jego rozumienie pryncypiów polskiej racji stanu jest z innej bajki niż większości komentatorów, można je nawet uważać za destrukcyjne. Jednakże jako Polak ma prawo do wyrażania swojej wizji pożądanego kształtu Polski. Nasz wspólny problem polega na tym, że niestety bardzo wiele osób mu uwierzyło. Konsekwencją tego jest zmiana, która postępuję, a którą nazwać dobrą, to nie tylko eufemizm, ale to przede wszystkim brak należytego szacunku i uznania dla przemian dziejowych jakie właśnie zachodzą.

Z powyższych względów niezwykle trudno jest ocenić politykę obozu jedynie słusznej zmiany jako czynioną ad hoc, chociaż jest w niej tyle pomyłek i takiego kalibru, w tym niektóre nawet stwierdzone przez pana prezesa, że w ogóle trudno jest zrozumieć na co ci ludzie grają, jeżeli nie na chaos?

Przecież awantura z Trybunałem Stanu przy której podeptano Konstytucję, jak również jawne mydlenie oczu nawołującym nas do opamiętania się partnerom z Zachodu, to nic innego jak działania prowadzące do co najmniej politycznej izolacji Polski. Człowiek, który jest zdolny wyrazić wizję Rzeczpospolitej w przyszłości, musi uwzględnić w swoich prognozach takie „didaskalia”, jak opinia instytucji europejskich, międzynarodowej opinii publicznej, krytyka ze strony ekspertów. Przecież nie trzeba być geniuszem strategii, żeby przewidzieć, że taka skala kontekstowo negatywnego zainteresowania Polską, będzie musiała w jakiś sposób wpłynąć nie tylko na nasz wizerunek, ale również na decyzje podejmowane odnośnie Polski i polskich spraw!

Uwaga – nie ma znaczenia nasza ocena. Wewnętrznie możemy być przeświadczeni i przytoczyć 1000 opinii prawnych nieznanych konstytucjonalistów, że wszystko jest w porządku, a Konstytucja to się jeszcze nie miała tak dobrze, jak teraz. Problem polega na tym, mówiąc obrazowo, że Bruksela i Waszyngton nie chcą nam już spijać z dzióbków! Nie tylko nie wierzą w oficjalne tłumaczenia, ale przede wszystkim jednoznacznie formułują zastrzeżenia wobec samej istoty problemu.

Jeżeli chcemy zajmować miejsce w strukturach międzynarodowych, gdzie naprawdę nikt nikogo nie niańczy, to pomimo własnej dumy, wstawania z kolan i przeświadczenia, że oto właśnie Polska zaczyna przeżywać swój drugi złoty wiek, czy coś podobnego (to zdaje się retoryka poprzedniej ekipy). Po prostu musimy uwzględniać cudzą percepcję, cudzy ogląd i cudze opinie na nasz temat. Ponieważ nie jesteśmy ani tak bogaci, żeby zapłacić za opinie przychylne, ani tak silni, żeby przynajmniej milczano. To jest prostsze od mechaniki cepa lub zakręcania słoika. Jeżeli będziemy głusi na cudze uwagi, to prędzej czy później nasze drogi się rozminą. W dosłownym tego słowa znaczeniu! Tymczasem przecież gubimy główny wątek spraw, przecież w tym wszystkim chodzi o to, żeby zarabiać pieniądze! Nie jesteśmy z Zachodem dlatego, bo go kochamy, ani Zachód nas nie niańczy z przyjemności lub dla zadośćuczynienia czemukolwiek. Współpracujemy ze sobą dla wspólnych korzyści. To, że większe korzyści odnosi Zachód, to nie można się dziwić, bo kto jest biedniejszy i słabszy? Jak w ogóle biedniejszy i słabszy może oczekiwać, że mógłby mieć więcej korzyści od bogatego i potężnego?

Nie jesteśmy zatem w prostej sytuacji, pewne elementy układanki – jak zachowanie się obozu jeszcze lepszej zmiany i samego pana prezesa, nie pasują do logicznego obrazu całości. Przecież nie możemy założyć, że ci ludzie są gotowi działać na szkodę Polski, żeby tylko móc rządzić i żeby w ich mniemaniu było lepiej?

Jeżeli rzeczywiście byśmy szli w tą stronę, to jesteśmy w sytuacji nie do pozazdroszczenia, ponieważ nagle okazuje się, że Unia Europejska nie jest dla nas bez alternatywna, a jej alternatywą jest jej brak. Nie ma prostszego sposobu na „odzyskanie” pełni suwerenności niż wycofanie Polski ze struktur unijnych, zwłaszcza jeżeli nadarzyłby się do tego stosowny „godnościowy” afront, czyli pretekst idealny. Wiadomo, że fundusze unijne to jedno, jednak już przecież ma powstać komisja parlamentarna czy też jakiś zespół, do zbadania ile tak naprawdę dokładamy do Unii Europejskiej i możemy być pewni, że bilans będzie jednoznaczny i właściwie pokazany w telewizji, też coraz bardziej jedynie słusznej.

Być może więc, to wszystko co obserwujemy to jest kontrolowany chaos, w którym ma wyjść na nasze, oczywiście w naszych mediach i na użytek naszego elektoratu, a całość to jest gra na pretekst do wyjścia z Unii Europejskiej?

15 myśli na temat “Być może to jest gra na pretekst do wyjścia z Unii Europejskiej?

  • 7 kwietnia 2016 o 08:02
    Permalink

    Przewrotna ale bardzo prawdopodobna w warunkach naszej idiokracji teza.

    Odpowiedz
  • 7 kwietnia 2016 o 16:01
    Permalink

    Autorze, ani prezesowi ani innemu politykowi nie wierzyłam ze względu na swój światopogląd, ja oceniam fakty. Natomiast uważam, że Polska powinna odciąć się od NATO i UE. Przykładowo Białoruś nie należy do żadnej z tych organizacji i można wręcz należy przypuszczać, że społeczeństwo żyje tam spokojniej. Przestańmy się bać Zachodu, strach zawsze ma wielkie oczy i to wykorzystuje Zachód.

    Odpowiedz
  • 7 kwietnia 2016 o 16:18
    Permalink

    Wyjdźmy jak najszybciej z tego kołchozu! Jestem jak najbardziej za. Na co jeszcze czekamy? Na wprowadzenie tzw. procedury UE?

    Odpowiedz
  • 7 kwietnia 2016 o 16:47
    Permalink

    Ze względu na interesy europejskiego biznesu w Polsce, będzie to raczej niemożliwe.

    Prędzej doprowadzą do przewrotu w Polsce, niż pozwolą zdechnąć “dojnej krowie”, o nazwie Polska …

    Odpowiedz
  • 7 kwietnia 2016 o 18:03
    Permalink

    Panie Autor, informuje pana ze w izolacji znaleźliśmy się z powodu naszego sprzeciwu wobec polityki imigracyjnej UE i z powodu sprzeciwu wobec napływu muzułmańskich osadników.Naród tak chciał.Cała reszta nie ma znaczenia, po prostu ci manipulanci z UE szukają teraz pretekstu do kopania nas.Każdy pretekst będzie dobry.A jak ci z tureckimi paszportami rusza bez wiz do UE to kto wie, może będziemy biegiem opuszczać ta unię.

    Odpowiedz
    • 8 kwietnia 2016 o 05:20
      Permalink

      @leming “ujal”..

      PROSZĘ ODNOSIĆ SIĘ MERYTORYCZNIE W KOMENTARZACH ALBO WCALE – NIBY CO TO MA OZNACZAĆ? WEB. J.

      Odpowiedz
      • 8 kwietnia 2016 o 06:20
        Permalink

        @WEB.JOZ.
        “ujal” oznacza “Er hatte erfasst”/” glowne zagadnienia , czasami paradoksanie tworzace calosc zostaly krotko sformulowane czyli ujete stylistycznie i jezykowo …”

        Czy my jestesmy w przedszkolu, ze WEB.JOZ. mnie o to pyta ?

        OJ PRZEPRASZAM – MNIE SIĘ TUTAJ JESZCZE WYŚWIETLAŁ LINK DO ZŁOŚLIWEGO OBRAZKA – ALE JUŻ TO USUNĘLIŚMY WIRUS. POZDRAWIAM SERDECZNIE WEB. JÓZ.

        Odpowiedz
  • 7 kwietnia 2016 o 21:13
    Permalink

    Nie będzie Unii, nie będzie dotacji – będzie bieda a jak bieda, to lepiej bo swojsko to logika samospełniającej się negatywnej przepowiedni

    Odpowiedz
    • 7 kwietnia 2016 o 21:31
      Permalink

      “nie będzie dotacji – będzie bieda” to takie (już)
      europejskie myślenie…ciotka unia po to by “dać”
      ściąga lenno do centrali po odsypaniu sobie – po to
      by tłusto zjeść i wypić w Brukseli, resztówkę
      naszych pieniędzy pomniejszoną o… rozsyła “abarotno”
      z surowymi zaleceniami odnośnie wydatkowania.
      Ach ci Szwajcarzy,Norwegowie czy Islandczycy –
      niewdzięcznicy…
      🙂

      Odpowiedz
  • 8 kwietnia 2016 o 02:09
    Permalink

    ZA DUŻO RAZY OBRAŻA PAN LUDZI O KTÓRYCH PAN PISZE. PROSZĘ TEGO WIĘCEJ NIE ROBIĆ TUTAJ. WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 10 kwietnia 2016 o 01:50
      Permalink

      Panie “WEB.JÓZ”: mentalnie to ja żyję za Odrą/Nysą a jeszcze bardziej za wielką wodą, gdzie WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI jest traktowana jako świętość. Tam gdzie po felietonem potrafi być kilkaset czy nawet ponad tysiąc postów. Tam gdzie autor felietonu – ZAWSZE POD WŁASNYM NAZWISKIEM – potrafi odpowiedzieć postującemu.
      Jak OP zbliży się do tego CYWILIZACYJNEGO STANDARDU całkowicie to wtedy pogadamy ” O OBRAŻANIU LUDZI O JAKICH PISZĘ”. Nie zmusi mnie Pan, Panie “WEB.JÓZ” do szacunku do takich osób jak Kwachu, Michnik, Geremek, Modzelewski, Tuski, Sikorski, BUZEK !!! czy Urban jak nie zmusi mnie Pan do uznania “wielkości” Billa Clintona,, Victorii Nuland, Sorosa, Adelsona, Netanyahu, Juncknera, Arika Szarona, etc. Mnie wystarczy sposób myślenia Chomsky’ego, Roberta Reicha, Hannah Arendt, Róży Luksemburg, Berni Sandersa czy nawet Donalda Trumpa. Jestem ŚLĄZAKIEM ze Śląska Cieszyńskiego a naszym motto jest: żeby żyć trzeba przeżyć. Królem być nie mogę, księciem być nie chcę, jestem YUZEK (trawestując francuskie powiedzenie). Żeby kogoś pouczać, trza samemu coś wiedzieć.

      WNIOSKUJĘ ŻE ALBO JEST PAN PRZEWRAŻLIWIONY ALBO JEST PAN PROWOKATOREM, EWENTUALNIE NIE ROZUMIE PAN RZECZYWISTOŚCI W JAKIEJ JESTEŚMY – W OBU PIERWSZYCH PRZYPADKACH PANA SZANUJEMY I POZWALAMY PANU NA KORZYSTANIE Z NASZEGO NIECYWILIZOWANEGO FORUM ZA DARMO – BEZ OPŁAT – , NA KTÓRYM POJAWIA SIĘ PRZEWAŻNIE CO NAJWYŻEJ KILKANAŚCIE LUB KILKA KOMENTARZY. NIKT TU PANA DO NICZEGO NIE ZMUSZA, POZA PROSTYMI ZASADAMI – NIE OBRAŻAMY OSÓB TRZECICH I INNYCH ROZMÓWCÓW. CZY TO JEST TAKIE SKOMPLIKOWANE? NIECYWILIZOWANE? W TRZECIM PRZYPADKU TRACI PAN CZAS. MOŻE NIECH PAN POSZUKA CZEGOŚ BARDZIEJ CYWILIZOWANEGO. GDZIE AUTOR PISZE POD WŁASNYM NAZWISKIEM – CO JAK WIADOMO W TYM KRAJU MOŻE SIĘ SKOŃCZYĆ PO PROSTU PRZEŚLADOWANIEM SYSTEMOWYM, POMIJAJĄC JUŻ KWESTIE BEZPIECZEŃSTWA – JEŻELI PISZE INACZEJ NIŻ NAKAZUJĄ MAINSTREAMOWE SCHEMATY. NO ALE DLA PANA NIE MA ZNACZENIA PRAWO PRASOWE DAJĄCE PRAWO DO PISANIA POD PSEUDONIMEM, DLA PANA NIE MA ZNACZENIA ŻE TAK CZYNIĄ LICZNI INNI PUBLICYŚCI NAWET W NAJWIĘKSZYCH MEDIACH KRAJU, JAK RÓWNIEŻ TAK CZYNILI NA PEWNYM ETAPIE KARIERY NAWET ZNANI PISARZE – DLA PANA LICZY SIĘ PANA WŁASNE, INDYWIDUALNE I PRYMITYWNE, WRĘCZ MAŁOSTKOWE PRZEŚWIADCZENIE O WYŻSZOŚCI NAD SPRAWAMI I LUDŹMI O KTÓRYCH SIĘ PAN WYPOWIADA. SZANOWNY PANIE – PROSZĘ SOBIE BŁAZNOWAĆ, PROWOKOWAĆ, ZMUSZAĆ, NIE ZMUSZAĆ, ŻYĆ W PRZEŚWIADCZENIU JAKIM PAN CHCE, WYŻSZOŚCI, BYCIA LEPSZYM, MĄDRZEJSZYM – PIĘKNIEJSZYM, NIKT TU SIĘ NIE OŚMIELI NAWET PANA OCENIAĆ – POZA PRZYPADKIEM, KIEDY PAN SIĘ SAM O TO UPOMINA TAKIMI WYPOWIEDZIAMI – WIĘC – DO WOLI. INTERNET WSZYSTKO PRZYJMIE, A JA LUB KOLEŻANKA PRZEPUŚCIMY JEŻELI TYLKO PAN NIE NARUSZY DOBRYCH OBYCZAJÓW. TO TAKIE PROSTE, WRĘCZ BANALNE. NO TO SIĘ WYPISAŁEM Z RANA, MIŁEGO DNIA. WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
      • 11 kwietnia 2016 o 10:49
        Permalink

        Sz.Panie “WEB.JÓZ”: popełnia Pan dokładnie ten sam grzech jaki zarzuca Pan mnie. Ja swoje credo – nie publicystyczne ale życiowe – zawieram w:
        – TRANSPARENCY (jawność)
        – FREEDOM OF SPEECH (wolność wypowiedzi bez cenzury pod postacią “politycznej poprawności”)
        – COMPETENCY (kompetencji)
        – ACCOUNTABILITY-CREDIBILITY (ODPOWIEDZIALNOŚC)
        bo braki w tej materii w post-1989 Polsce dały taki a nie inny rezultat.
        PONOWNIE uważam,że:
        – POLSKA jest ABS w KRYTYCZNYM STANIE a to co się “szykuje” (a kryterium dla mnie jest to co się JUŻ dzieje poza Polską a szczególnie na tzw. Zachodzie) zaczyna być NIEBEZPIECZNE. Mnie w zasadzie mało interesują IPNy, ABWy, CBAy, etc.
        – WSZELKIE KOSZTY związane z “uratowaniem”/”kuracją” PONIOSĄ POLACY,
        – JEDYNYM sposobem jest – “wyrzucić” z siebie wszelkie pretensje-oskarżenia, jak na spowiedzi, seansie psychoanalitycznym, bez PONIŻANIA/WYWYŻSZANIA się tym bardziej, że to już jest WSZYSTKO OPISANE, nazwiska znane, życiorysy znane, “dokonania” znane. Można o Polakach powiedzieć różne negatywne zdania/opinie jak o każdym narodzie ale Polacy mają swoje zalety o jakich się nie mówi: SPRAWDZAJĄ SIĘ ZNAKOMICIE w DOBRZE I RACJONALNIE zorganizowanych strukturach.
        Natomiast są bardzo podatni do manipulowania i tu jest znakomite pole do popisu dla tzw. “mediów”, czyli Pana, Panie “WEB.JÓZ”, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że udało się doprowadzić do tego, że “mamy naród coraz głupszy” (p. Wanat w NIE) czy “społeczeństwo jest zdemoralizowane” (p. Smoleńska – razem.pl – w strajk.eu): TO SIĘ NIE WZIĘŁO “z powietrza”: na to się ZAPRACOWAŁO a mechanizmy sa znane od lat 80 a co znakomicie opisali Ben Bagdikian w The Media Monopoly (1983) czy w The New Media Monopoly (2004) i Noam Chomsky w The Manufacturing Consent (1988).
        NIE UWAŻAM – i stąd pewnie moja “agresja”, że młodzież jest doskonale wykształcona (bo mam na co dzień kontakt z młodzieżą akademicką) a bywsza praktyka korporacyjna tylko potwierdza moją opinię. Tak jak Pan sobie “wyprasza” moje opinie, tak mogę sobie “wyprosić” Pana opinie bo mówimy różnymi “językami”.
        Mogę się jedynie bronić mottem: Honi soit qui mal y pense – Hańba temu, kto źle o tym sądzi.

        Odpowiedz
  • 8 kwietnia 2016 o 06:07
    Permalink

    Kto wie, kto wie…
    Matematycznie rzecz biorac moze byc, ze obliczjac skladke roczna Polski i uzyskane subwencje UE wyjdzie nawet na to, ze sie “doklada” do UE, ale rzecz w tym, ze UE organizuje zycie gospodarcze i obrot handlowy, stad tez plyna rozmaite podatki i to stanowi “dochod” panstwa, urwie sie ta “karuzela”, a nowych ukladow gospodarczych ze wschodem np.z FR nie widac moze byc kiepsko ….np. konsupcyjny styl zycia zistanie przerwany, nie beda akceptowane polskie produkty w UE czy poza nia nawet, polska waluta wyzuta z przelicznika na €, znikna dostawy lekow , moze i supermarkety O.K. to mozna wszystko od nowa wypracowac i zorganizowac ale pierwsza faza bedzie b.ciezka i przy duszy demonstranta, ktira w Polsce protestuje przeciw wszystkiemu, nawet przeciw sobie sanej moze dojsc do turbulencji innaczej mize byc wtedy, gdy np.przef Polska UE opusci np. Austria, Szwecja, moze Slowacja ?…, wtedy te “wolne” panstwa polacza sie w niejako “wolnej” gildzie”panstw pounijnych” i znowu razem beda sobie opracowywac wspolne “prawa” ( = zasady funkcjonowania )…to juz tak zawsze jest…i teraz tez bedzie, tak ze zupenie ” idealnej wolnosci” nie bedzie….zawsze bedzie cis z czyms powiazane…trzeba sobie zdac z tego sprawe, bo innaczej ucieka sie przed soba samym …generalnie nie wszystkie opinie negatywne o UE w Polsce podzielam….najbardziej druzgocacy jest przyjety przez UE model strickte neoliberalny, choc UE miala byc przede wszystkim Unia socjalna, by narody zjednac i powstrzymac je od wojen i konfliktow..zjedniczyc je gospopodarczo …ale UE nie miala byc tozsama z Nato ! I wogole nie bylo w niej miejsca na Soliste z Niemiec, na samidzielne i dyktatorskie podejmowanie decyzji przez cesarzowa ..to zdruzgotalo obok neoliberalizmu cala koncepcje UE …a mialo byc tak ladnie ….bedzie ale juz w innej UE …

    Odpowiedz
  • 8 kwietnia 2016 o 06:14
    Permalink

    c.d.
    przez czlonkostwo w Nato Polska znajduje sie nieustannie w degrengoladzie i ciaglym niepokoju …nawet zupelnie zapomniano o tym, ze trzeba zajac sie praca u podstaw i jak wspomina autor ” zarabianiem pieniedzy”….
    Po co komu bylo to Nato potrzebne i co sie z tego oprocz zylakow na nogach ma ?

    Odpowiedz
  • 9 kwietnia 2016 o 20:16
    Permalink

    Hm wyjsc i juz
    albo przyjac uchodzcow i sluchac dyrektyw.
    Nie ma innej opcji,
    chyba,ze EU ma
    królika w kapuluszu.
    Zobaczymy czy rzad PIS skapituluje…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.