Ogólna, Technologia

Budownictwo pasywne przyszłością naszego kraju

 W państwie, w którym zima potrafi trwać w różnych postaciach do 8-9 miesięcy, ogrzewanie miejsc zamieszkania jest wyzwaniem dla całej gospodarki i zwłaszcza sektora budowlanego, od którego umiejętności i technologii zależy to, w jakim stopniu Polacy są zależni od energii.

Żyjemy w czasach, w których pozyskanie, transport – dystrybucja i wykorzystywanie energii jest bardzo trudne, w tym znaczeniu że kosztuje. Chociaż o czym trzeba pamiętać, jest wiele gospodarstw domowych, które ogrzewają się ciepłem z kominka opalanego np. gazetami, szmatami i innego rodzaju materiałami, które nie powinny być spalane ponieważ przy spalaniu uwalniają do atmosfery liczne substancje szkodliwe.

Wiele miast ma problem ze smogiem i nie tylko, czystość powietrza to wyzwanie decydujące w rzeczywistości o jakości życia w wielu polskich miastach, z których te największe mają już poważne problemy jako wyspy ciepła i źródła zanieczyszczeń. Często wrogiem jest tzw. niska emisja, czyli właśnie to co ludzie spalają w swoich kominkach, czy też piecykach. Jest z tym problem agregacji, ponieważ tysiące źródeł niskiej emisji mogą bardzo niekorzystnie zmienić stan środowiska. Dlatego samorządy zaczynają walczyć z tym zjawiskiem, traktując go jako problem. Samorządy wojewódzkie mają prawo uchwalić zakaz wykorzystywania do ogrzewania niektórych paliw jak np. węgiel. Będzie to poważny społeczny problem, a zarazem poważny krok na przód w rozwoju cywilizacyjnym, ponieważ przejście na paliwa czyste jak np. gaz ziemny może zrewolucjonizować stan naszego środowiska naturalnego, czyniąc je o wiele bardziej przyjaznym dla mieszkańców.

Jednakże rewolucja energetyczna kosztuje, mianowicie kosztuje tyle i kosztuje nowe paliwo i technologia prowadząca do jego bezpiecznego implementowania. Musimy mieć świadomość, że nie wszystkich jest stać na ponoszenie tych kosztów. Dla wielu Polaków z dochodami podstawowymi lub u kresu życia – wydatkowanie kwot na opał w istniejących realiach to wyzwanie na jakie mało kogo stać – w stopniu zabezpieczającym całość potrzeb. Nie jest tajemnicą to, że ludzie są niedogrzani.

Jeżeli mielibyśmy elektrownie atomowe a z nich tani prąd, to można by w prosty sposób przeprowadzić rewolucję technologiczną – oferując ludziom czystą, bezpieczną, wygodną i adekwatną cenowo alternatywę dla węgla. Niestety nie mamy energetyki atomowej, a energia ze źródeł niekonwencjonalnych jest nadal bardzo droga i nie opłaca się jej upowszechniać.

Dlatego właśnie trzeba pomyśleć na poważnie o oszczędzaniu energii cieplnej przede wszystkim poprzez pasywne budownictwo domów i mieszkań, które nie będą pobierać energii z sieci i nie będą potrzebowały zasilania paliwami innego typu – chyba że lokalne warunki będą do tego korzystne. Podobnie należy myśleć o zmianie standardu mieszkań i domów istniejących a wybudowanych w technologii tradycyjnej. Oczywiście osobnym wyzwaniem są obiekty zabytkowe – nikt nie wyobraża sobie ocieplania średniowiecznych kamienic w Krakowie, jednakże prace konserwatorskie muszą uwzględniać także wyższą efektywność cieplną tych budynków, ponieważ koszty ogrzewania dużych pomieszczeń są bardzo znaczne. W rejonach poprzemysłowych zmieniających swoje funkcje – niesłychanie ważne zadanie ma rewitalizacja, jednakże zanim do niej dojdzie niezbędne jest odpowiednie wyznaczanie celów, ponieważ w tym procesie bardzo łatwo można postawić sobie cele niemożliwe do osiągnięcia lub nieakceptowane przez lokalną społeczność.

Istniejący system zachęt podatkowych i grantów nie szczególnie zachęca. Ludzie boją się tego korzystać, ponieważ oznacza to oprócz benefitu także konkretne wymagania. Nie ma nic za darmo, Unia Europejska płaci to i wymaga. W naszym interesie jest natomiast, żeby w naszym kraju po 2020 roku nie powstał ani jeden biurowiec w klasycznej konfiguracji tysięcy ton betonu, stali i szkła – z gigantycznym agregatem chłodniczym na dachu potrzebującym olbrzymie ilości prądu. Ani jeden dom w tradycyjnej technologii, bez izolacji termicznej całej powierzchni (w tym dachu i poddasza) oraz klasycznym piecem węglowym. Ani jeden blok mieszkalny wymagający drogiego ogrzewania. Za naszą zachodnią granicą od połowy lat 80-tych standardem są bloki mieszkalne z odsuwanymi dachami nad patio – umożliwiającymi udostępnianie mieszkańcom tarasów na praktycznie cały rok. O tym, że to dodatkowo bardzo silnie izoluje cieplnie nie trzeba chyba przekonywać. Wieżowce w technologii energooszczędnej to prawdziwy rarytas, ponieważ koszty ich bieżącego funkcjonowania spadają nieomalże do zera. Płaci się bardziej za przeglądy i utrzymanie technologii w sprawności niż za prąd! To bardzo ważne w naszym klimacie, a przy cenach najmu w Warszawie – biurowiec pasywny, to nie tylko prestiż, ale i możliwość konkurowania ceną za metr przeliczeniowy.

Państwo powinno wdrożyć ostre przepisy zmuszające projektantów i inwestorów nowo budowanych obiektów do stosowania nowoczesnych technologii. Jest to w naszym interesie, jest to w interesie realizacji celów strategii Europa 2020. Nowe normy powinny w takim samym stopniu dotyczyć zarówno wsi jak i miast.

One Comment

  1. inicjator_wzrostu

    Wielu uprawia ten rodzaj budownictwa, zapominając o WENTYLACJI, co rozpoczyna ZAGRZYBIANIE budynku i liczne schorzenia u mieszkańców.
    Poza tym PASYWNIE oznacza DROGO.
    Na takie budowanie stać tylko bogatych.
    Wniosek: żeby żyć oszczędnie, trzeba być bogatym.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.