Broń służąca do zabijania nie może przejść przez nasze terytorium na Ukrainę!

Broń służąca do zabijania nie może przejść przez nasze terytorium na Ukrainę! Możemy pomagać humanitarnie, możemy pomagać zajmując się chorymi, rannymi, dziećmi, kobietami, możemy nawet przekazywać i pośredniczyć w przekazywaniu środków ochrony osobistej, żywności, namiotów, koców, nawet pieniędzy – wszystkiego, co jest po stronie życia. Jednak nie możemy splamić swojego honoru przekazywaniem na Ukrainę uzbrojenia i rzeczy, które służą do zabijania.

Chyba, że pół na pół – jedna sztuka uzbrojenia dla Ukrainy z jej władzami w Kijowie, a druga dla Noworosji z dostawą do Doniecka lub Ługańska, wówczas można się zgodzić na dostawy broni i materiałów wojennych. Inaczej – wszelkiego rodzaju tego typu działania oznaczają opowiedzenie się po jednej ze stron konfliktu.

Tu chodzi tylko o czysty pragmatyzm, który powinien uratować resztkę wizerunku naszego kraju. Na wschodzie Ukrainy dzieją się dramaty! Działania wojska i ukraińskich sił paramilitarnych wobec ludności cywilnej wschodu – są niejednoznaczne! Istnieją obiektywne i zweryfikowane doniesienia (OBWE, Human Rights Watch i nieliczne media zachodnie), o nadużyciu siły wobec ludności cywilnej, także w miejscu jej zamieszkania, które mogło nie być przypadkowe ze strony sił ukraińskich. W związku z powyższym, żeby nie stać się współwinnym ewentualnej krzywdy i tak dramatycznie cierpiących tam ludzi NIE POWINNIŚMY przyczyniać się w żadnej mierze do uzbrojenia Ukrainy w broń zabijającą.

Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której zostałoby udowodnione, że broń z Polski lub broń przewieziona przez Polskę posłużyła do zabicia ludności cywilnej, zburzenia komuś domów i wyrządzenia innych temu podobnych dramatów.

Najnowsze doniesienia państwowe z Litwy oraz groźne pomruki republikanów z Waszyngtonu świadczą o tym, że w najbliższym czasie może dojść do sytuacji, w której te dwa kraje mogłyby chcieć przekazać na Ukrainę uzbrojenie, w składzie którego mogą być elementy przeznaczone do zabijania. Oczywiście nie jest naszą rolą ustalanie wzajemnych relacji pomiędzy Ukrainą a innymi państwami, jednakże należy się dobrze zastanowić – zanim zezwolimy na skorzystanie z naszego terytorium do przewiezienia czegokolwiek z uzbrojenia tego typu. Ukraina ma dostęp do morza, posiada jeden w pełni sprawny i działający port morski w Odessie. Ukraina ma liczne lotniska, co więcej Ukraina dysponuje flotą dosłownie największych i najpotężniejszych samolotów transportowych, które zresztą sama produkuje. Przelot zgodnie z międzynarodowymi standardami – należy dopuścić, to inna sprawa – my także latamy nad Ukrainą, jednakże nie można sobie wyobrazić lądowych transportów z uzbrojeniem na Ukrainę. To byłoby dosłownie opowiedzeniem się po jednej ze stron tego beznadziejnego konfliktu.

W zasadzie to jest powód do wstydu, że jak dotąd Unia Europejska nie przygotowała żadnego dużego programu pomocy żywnościowej i materiałowej dla Ukrainy, w tym oczywiście także dla zbuntowanych obwodów wschodnich. Dlaczego nie zaoferowaliśmy w ramach wsparcia propozycji zaproszenia dzieci z Ukrainy do europejskich ośrodków wypoczynkowych? Dlaczego nie pomagamy poprzez skonkretyzowaną budowę mieszkań oraz budynków użyteczności publicznej? To powinno być już dawno przygotowane i czekać tylko na wjazd na Ukrainę w bazach logistycznych, ponieważ tam właśnie idzie zima – już są ujemne temperatury, dla niektórych będzie bardzo źle.

Mówi się, że pomoc dla Ukrainy w ciągu roku ma sięgać około 20-30 mld Euro (różne źródła różnie liczą). Znaczna część z tych pieniędzy powinna być dostarczona jako dosłowne przywiezienie konkretnych rozwiązań na miejsce – przykładowo w samym Doniecku i Ługańsku brakuje tysięcy okien, w wyniku „precyzyjnego” ognia ukraińskiej artylerii. Ci ludzie tam prawie nie mają szans na szklenie przed zimą, a nasze fabryki okien mogłyby banalnie i w bardzo krótkim terminie dostarczyć tam więcej gotowych wyrobów niż oni potrzebują. No jak można zimować w bloku mieszkalnym bez okna?

Tym ludziom trzeba pomóc, bez względu na to jakim językiem mówią – jednakże nie można dawać im broni. Tej służącej do zabijania i tak Ukraina, jako niedawno jeszcze zdaje się czwarty lub piąty (nie ma to i tak znaczenia) eksporter uzbrojenia ma bardzo wiele lub może sobie sama wyprodukować, w czym jak się okazuje jest naprawdę sprawna. O broni precyzyjnej nie może być mowy, chociażby dlatego bo jest bardzo droga i nie chodzi nam o to, żeby oni tam jeszcze bardziej się zabijali, tylko, żeby na trwałe skończyli do siebie strzelać. Dlatego potrzeba mówić o pomocy humanitarnej, ubrania, żywność, opał, agregaty prądotwórcze, paliwo, opał, pasza dla zwierząt – no i oczywiście lekarstwa. Tego dzisiaj Ukraina potrzebuje najbardziej, przy czym uwaga – warunkiem pomocy dla „Kijowa” musi być jego zgoda na adekwatne przekazanie części pomocy do Doniecka i Ługańska.

Poza pomocą dla ludzi, należy pamiętać także o wsparciu dla Cerkwi, chodzi przede wszystkim o wsparcie bezpośrednie finansowe dla duchownych wszystkich głównych wyznań chrześcijańskich obecnych na Ukrainie oraz bardzo ważne wsparcie w postaci odbudowy i remontów uszkodzonych świątyń.

3 thoughts on “Broń służąca do zabijania nie może przejść przez nasze terytorium na Ukrainę!

  • 25 listopada 2014 o 11:23
    Permalink

    Jestem za zdecydowaną formą pomocy państwa polskiego,
    nas Lechitów – Nowej Rosji.A banderowski twór niech zginie
    przepadnie na Dzikich Polach…

    Odpowiedz
  • 25 listopada 2014 o 14:37
    Permalink

    Jak pomagać to wszystkim i tym ze wschodu jak i tym z zachodu. Jestem ciekaw czy Ukraina się zorentowała, że została wpuszczona przez Hamerykanów i zachód oraz Polskę w maliny.Najbardziej mnie śmieszy nasz min.obrony jak wymachuje nie wiem co to jest szabelka czy kijek.

    Odpowiedz
  • 25 listopada 2014 o 19:32
    Permalink

    Demagogia!
    Broń służy również do obrony.
    Oczywiście, w konsekwencji jej użycia mogą ginąć ludzie.
    Nożem do krojenia chleba można przecież też kogoś zabić.
    A tu chodzi o zwykłą kasę.
    Dajmy zarobić kompleksowi zbrojeniowemu Zachodu, bo się inaczej udławi nadprodukcją – na którą nie ma zbytu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.