Polityka

Brexit: Crashu nie będzie!

rgbstock.com Autor: Sanja Gjenero

Brexit się powiódł, mimo masowego oporu systemowych aktorów unijnych (rządy, partie, media, instytucje religijne). Aż do ostatniej minuty siły te kolportowały ekonomiczne i polityczne ostrzeżenia typu fala szoku, tragedia, załamanie idei unijnej, katastrofa, izolacja, odrodzenie nowego nacjonalizmu i podobne horrory. Ponieważ dysponowały one platformą w uzurpowanych mediach publicznych i pajęczyną powiązań u prywatnych stronników, to mogły sobie na taką mobilizacje generalną pozwolić. Pomocy udzielali zarówno VIP-y jak i ten mały biedak z ulicy. Cały system był na nogach. Nawet niewinna młodzież, której brexit “pozbawiłby podobno przyszłości”, musiała posłużyć, jako argument w tym wielkim show. Nic nie pomogło. Wygrała wola ludu, a Bruksela przegrała. A co będzie teraz z powyższymi zagrożeniami? Stracimy wszyscy na naszym nierozważnym buncie?

Krytyczny analityk, któremu podobne “triki obronne” establishmentu – ostatnio stosowane przy ratowaniu Grecji – nie są obce, uspokoi „Unijczykow” i Brytyjczyków i odwoła alarm. Aby zrozumieć jego argumentacje, niepotrzebne są Czytelnikowi mądre ekspertyzy, grafiki czy tabele. Najważniejsze konsekwencje brexitu dadzą się opisać na połowie strony.

  1. Gospodarka się nie załamie!

Ewentualne cła – ta bron obosieczna jest w praktyce gospodarczej rzadko stosowana! – Przyhamowałyby nieco wzrost gospodarczy, ale by go nie powstrzymały. Wielka Brytania to nie Ukraina i tez bez Unii pozostanie silną gospodarka. Malo który “ekspert” systemowy odważył się na opublikowanie konkretnych liczbowych strat brexitu. O ile spadnie PKB czy wzrośnie bezrobocie? Tu mądre głowy milczą, bo boją się kompromitacji. Za to nie znają umiaru, gdy chodzi o wyżej wymienione frazesowe ostrzeżenia. To im wolno! Pierwsze branże, jak np. niemiecki sektor samochodowy, uspakaja swoich pesymistów. Inne sektory będą im wtórowały.

  1. Nie będzie ani crashu na giełdach ani na rynkach walutowych!

24.06.2016, w dzień po referendum notowania na globalnych giełdach i na rynkach walutowych (tu musi z definicji ktoś wygrać) spadły od 3% do 8%. To nie jest wcale taki dramat. Taki “prawdziwy crash” jak po bankructwie Lehman Brother 15.9.2008 roku pociągnął za sobą spadki dwucyfrowe. Wielkie indeksy jak Dow Jones, Nikkei, Euro Stoxx50, DAX czy brytyjski FTSE straciły (tylko) dzień po brexicie, tyle ile w ciągu trzech poprzednich tygodni zyskały. Profesjonalista mówi, business as usual. Co się tyczy kursu funta (-4%), to tu też nie ma katastrofy. Nie jest i nie będzie on pieniądzem światowym, pozostanie dalej wolno wymienialny a jego kurs będzie jak dotąd dyktował atrakcyjność czy nieatrakcyjność brytyjskiego eksportu. I tutaj „business jak usual”. W końcu i Bank Anglii może punktualnie interweniować.

  1. Wolnego przepływu osób nikt nie będzie hamował!

Kto z zachodniego świata, będzie teraz oczekiwał wiz wjazdowych do Zjednoczonego Królestwa, ten dał się mocno zwieść propagandzie. Prędzej znajdzie zastosowanie następująca reguła: Utrudnione zostaną wjazdy nowych Schengen – imigrantów i znana imigracja „Unijczyków” w brytyjskie “systemy socjalne”. Dla pozostałych osób, w tym przebywających w Wielkiej Brytanii od lat Polaków, obowiązywać będą stare zasady. W liberalnej polityce migracyjnej kraju w stosunku do osób ekonomicznie samodzielnych czy wręcz przynoszących państwu korzyści, nic się nie zmieni.

Gdyby nie było tego niebezpieczeństwa zakażenia kolejnym “exitem”, brukselska Trójca Jucker – Schulz – Tusk mogłaby być zadowolona z wyników referendum. Z odejściem Wielkiej Brytanii pozbyliby się wielce niewygodnego członka, który nie dal się ujarzmić ani groźbą sankcji ani książeczką czekową. Jednak taki udany bunt mimo generalnej mobilizacji, może stać się niebezpiecznym przykładem dla rebeliantów w Holandii, Danii czy wreszcie dużej Francji i Niemiec. Nasuwające się w tym kontekście dalsze pytanie brzmi zatem: Czy brukselski establishment będzie dalej ostrzeliwał Brytyjczyków, skoro już jest po meczu, czy swój atak czołowy przeniesie znowu na starych “populistów kontynentalnych”?

Jak na razie z osobistości jedynie Putin, Trump i Papież pogratulowali Brytyjczykom wyników wyborów. A gdzie pozostali nasi wzorowi demokraci?

Viktor Heese (Köln / RFN) – analityk papierów wartościowych i autor publikacji giełdowych

http://www.bankundversicherungsbilanzen.de

heese1@t-online.de

Niemiecka wersja tekstu [tutaj]

8 komentarzy

  1. Co cię nie zabije – to cię wzmocni.

    I tyle.

  2. Brytania sobie poradzi.
    krachu nie bedzie ani szoku.jesli sie eu nie zreformuje to upadnie wiele razy pisalem.
    Zadne euro czy panstwo ponadnarodowe.UE w sensie gospadarczym tak ale polityczna nie,a jesli bedzie polityczna to niech lepiej upadnie i zeby nie kombinowali.

  3. MOTTO:”nowa władza ma misję zupełnie dalej idącą niż zwykła chęć poprawy sytuacji ogólnej, w której każdemu byłoby w jakiejś mierze lepiej, albo przynajmniej każdy miałby na to szanse.”
    ——–
    Urzędujący prezydent “RP” expressis verbis obwieścił, że ewentualną wolę innych społeczeństw Europy opuszczenia brukselskiego tworu, choćby wyrażoną zgodnie z wszelkimi procedurami wymaganymi przez obecny ustrój, należy zlekceważyć lub złamać. Dla PiS „jedność i spójność” Unii Europejskiej jest zawsze ważniejsza od suwerenności państw NARODOWYCH, a także od interesów Polski. My wiemy to od początku, a od chwili podpisania traktatu lizbońskiego tylko ślepy może tego nie zauważać.
    PS.
    Jak należało oczekiwać najbardziej pro-unijne jest polskojęzyczne społeczeństwo III RP z 72% poparciem. No cóż potwierdza to tylko fakt kolonialnej mentalności białych murzynów z pokolenia JP2. Możliwość swobodnego dostępu do europejskich zmywaków i burdeli jest wszystkim o czym może marzyć „młody wykształcony” z III RP. W końcu jacy przywódcy i „autorytety moralne”, takie i są rezultaty „formowania” młodego pokolenia. Jeszcze raz warto podkreślić prawdziwość sentencji, że „po owocach ich poznacie”. Poznają oczywiście tylko ci, którzy zdobędą się na wysiłek samodzielnego myślenia. Sytuacja zaszła już tak daleko, że doprawdy niewiele trzeba inteligencji, by prawidłowo ją ocenić. Niestety, jak na razie społeczeństwo III RP nie wykazuje aktywności intelektualnej.

  4. Niestety przyjdą po pewnym czasie skutki i problemy bezpieczeństwa z którymi UE jest bardzo powiazana ,
    Nasila się ruchypolitycznie radykalne, niepodleglosciowe, co także wiaże się z bezpieczeństwem , także dla Polski.
    Oderwanie się choćby Szkocji spowoduje ,ze zniknie mieszczaca się tam w Faslane , baza z pociskami balistycznymi typu -Trident . Powstana nowe koszty związane z jej przemieszczeniem i nowa lokalizacja. Koszty Nato i UE sa nierozlaczne. Obnizanie i tym samym wymuszanie przy powstałych zagrozenia zwiększania kosztów na dozbrajanie , to osłabianie gospodarek ,głownie krajów Europy sodkowo -wschodniej , w tym Polski .
    spadna być może nawet nowe zagrozenia ze strony zachęconej do większej aktywności Rosji, która latwo dostrzeże osłabienie się flanki wschodniej .
    Czy nie będziemy szukac rozwiazan o charakterze Norweskim, tj rozbudowy prawie nie istniejącej OPK?

    Najbardziej możliwym starciem z Rosja ,typowana uparcie jako największe dla nas zagrozenie , będzie w formacjach ,czolgow, BWP, Artylerii i lotnictwa . Wczesniej uzyja dywizji powietrzno-Desantowych, wreszcie w gre wchodzą rakiety balistyczne, flota i wojska wojny radiotechnicznej,zagluszanie systemow, których i tak nie mamy
    Nowy program Żmija ,to jakiś absurd. Przeciez to maja w nim być pojazdy dla sil dalekiego rozpoznania . Tu już straszyć możemy jedynie dronami.
    w sumie mamy jeden batalion natychmiastowego wsparcia , bez wyraźnego planu wojsk wprowadzanych rotacyjnie z NATO>
    Do Żagania doszedł ostatni transport 14-tu Leopardow -2a5, przy posiadanych już 115 Leopardach-2a-14 To nawet nie batalion czołgow ciut ponad 3-y kompanie. Jak to się ma do 4-ech Dywizji pancernych i dwóch powitrzno -Desantowych , które pan putin przesunął szybko do naszej wschodniej granicy, poirytowany grozba budowy tarczy antyrakietowej przez Nato minn. na obszarze Polski

    Mamy 100- tys armie jeszcze z radzieckim uzbrojeniem w niemałym procencie , z wielka iloscia generałów , pułkownikow ,oficerow starszych ,chorążych i podoficerow. Kto będzie prowadził ogien,walke??
    Tych do kierowania nia jest aż zanadto . Na jednego generała przypada mniej niż tysiąc zólnierzy .
    Za czasów Prl przy 600-tys Armii jednym pułkiem zmech. na BWP-2, o liczbie 2,5 tys zołnierzy dowodzil major. W która strone nie spojrzeć to pojawia się bezsilność.
    Czy jest w ogołe jakikolwiek sens dozbrajania się I odstraszanie potencjalnego wroga tym , że np. w w 2022r do programu wsparcia dalekiego rozpoznania ,będziemy posiadac 100 ,nowych lekkich pojazdow zwiadowczych typu- Żmija?
    Nie lepiej się godzic niż na siłe szukac sobie wroga?
    Na szczęście na czele PiS stoi madry światowej klasy polityk i wie co jest dla Polski na dziś prorytetem . Realnym do zbudowania – Polski silnej gospodarczo ,bez fantasmagorii w budowie strategicznych i operacyjnych sił militarnych . Wystarczy na dziś 17-e brygad OT.
    Proszę wrzucić w Google fraze “Siły Zbrojne Rosji”. Milionowa armia ze wszystkimi Strategicznymi silami ,po Kosmiczne włacznie ,z wieloma tysiącami czołgow, BWp, innych transporterow uzbrojonych, Tysiace samolotow, luf armatnich 1500 glowic jadrowych kilka bliskich i dalekomorskich flot, ………az włos się jeży od samego zestawienia tych sił. Niech się scigaja z Usa zawsze rownowaga miedzy nimi decydowała o pokoju , my dawajmy ludziom dobrobyt gospodarczy , a nie tworZmy sami bezpieczeństwa . Sojusze ,zawiera się także z potencjalnymi wrogami.

    • A od czego mamy potężne szwadrony Ciężkich Kropideł Bojowych (CKB), Zmechanizowane Pułki Miotaczy Różańcowych (ZPMR), Międzykontynentalne Wyrzutnie Modlitewne (MWM) i niezliczone zastępy Pancernych Samonaprowadzających się Klątnictw (PSK)…!?
      Wystarczy, że dowóctwo obejmie jeden z generalicji kapelanów wojskowych, a nie dość, że odstraszymy, ale nawet zwyciężymy każdą armię na Ziemi…!

      To tak, “dla pokrzepienia serc”… 😉

    • Wiara czyni nie tylko cuda jest potężną
      samonapędzającą się mocą sprawczą w walce
      z siłami ciemności.. :)))
      Ps.Panie Adamie,”ruskie pułki’ nie stanowią
      zagrożenia … bój się pan
      tych co Nas podbili,skolonizowali po 89’…
      bez jednego wystrzału.

  5. Brytyjczycy wygrali z Niemcami obydwie wojny światowe w ubiegłym wieku, wygrają i obecną. Jak będzie trzeba to w imię “wiecznych interesów” poświęcą nie tylko Ukrainę ale i Polskę dla sojuszu np. z Rosją by zdobyć przewagę nad spadkobiercami Hitlera. Przecież to jasne że p.Merkel realizuje nadal politykę Hitlera, tylko innymi, cywilizowanymi metodami.

  6. Niemcy nie beda prowadzic wojny i nie dojdzie do starcia bo po co maja nas ekonomicznie inwestuja i mowia ,,langsam langsam aber sicher und Mitteleuroopa unsere werden.Kein Krieg nur arbeit und arbeit fur Bundesrepublik..
    Taka jest ich maksyma

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.