Brakuje nam liderów (cz.1)

graf. red.

Ukraińcy wybrali chociaż komika…

Brakuje nam liderów. Kampania prezydencka pokazuje, że podstawowymi kwalifikacjami w polskiej polityce są: „szczupłość” – żeby dobrze wypadać przed kamerą i „nie zająkanie się” w blasku fleszy. Te warunki idealnie spełnia prawie każdy prezenter telewizyjny, czy uczestnik teleturniejów, a my jeszcze pół roku temu dziwiliśmy się, że Ukraińcy wybrali komika. Ich Prezydent przynajmniej jest inteligentny, a to samo w sobie jest już wartością w istniejących warunkach.

Taka sytuacja, to dno upadku naszej polityki, bo jeżeli polityków się kreuje na zasadzie sypania kasą w media, tak jak jogurt lub samochód, to znaczy że nie tylko jesteśmy na dnie! Jesteśmy na dnie zagrzebani na kilka metrów mułu.

Tylko czy można mieć pretensje do grupy ludzi mających pieniądze i wiedzę że z nich korzystają? Przecież inna grupa ludzi, również mająca olbrzymie pieniądze i jeszcze większe możliwości wpływu publicznego przez własną sieć oficjalnych funkcjonariuszy (wręcz szafarzy), robiła to samo już kilka razy. Dlaczego więc się obrażamy, że inne lobby rozumie mechanikę i chce w łatwy sposób się wzmocnić? W Polsce władza leży na ulicy i wystarczy ją po prostu brać , jeżeli się ma do tego odpowiednie zasoby i poparcie jednej ważnej lub dwóch nieco mniej ważnych Ambasad – to wszystko jest możliwe. To bolesne, ale taka jest prawda i proszę nie mieć żadnych złudzeń o suwerenności. Flaga wisi, hymn grają, ale tak na prawdę sznurkami pociąga ktoś inny.

Od styropianu do biznesu

Realia są jednak takie, jak widzimy. Brakuje nam liderów. Nie ma kryteriów ich wyłaniania, weryfikacji. To nie istnieje w tym kraju, dodajmy nie bez przyczyny.

„Styropian” przejął władzę, wprowadzając swoich “ekspertów”, z których wielu było bardzo porządnymi ludźmi. Jednak generalnie jako system po prostu się nie sprawdzili. Przejście od “pierwszy milion trzeba ukraść”, poprzez “kapitał nie mający narodowości”, “kuroniówki”, do “lub czasopisma”, a na “kamieniach kupa” kończąc, to był długi proces, pozwalający pokoleniu zwycięzców na ustawienie siebie i swoich dzieci. Jednak to niczego nie nauczyło naszych elit, poza roszczeniem bezkarności i bycia poza systemem, który stworzyli dla milionów ludzi “gorszego sortu”.

Postkomuniści (to zła nazwa, ale obrazuje zjawisko), również nie byli lepsi. Wszystko zepsuli, doprowadzili kraj do upadku, oddali w sposób kontrolowany władzę zabezpieczając się systemowo (szafy z aktami, sądy, służby specjalne) – kosztem społeczeństwa. Nikt nie został rozliczony. Co więcej, poza ś.p. panem Mieczysławem Rakowskim, nikt nie zdobył się na próbę wytłumaczenia mechanizmów, powodów i otoczenia mającego wpływ na podejmowane decyzje.

Te dwie grupy liderów dogadały się, że pozwolą gorszemu sortowi wyjeżdżać do pracy za granicę lub obcym budować u nas nowe latyfundia, gdzie człowiek jest wobec systemu niczym (pamiętacie Państwo jeszcze nie dawno jaką władzę miał bankowy tytuł egzekucyjny?). Powszechny Program Prywatyzacji spowodował, że bardzo wiele osób zabezpieczyło się finansowo na jedno lub nawet kilka pokoleń do przodu.

Nad układem magdalenkowo-okrągłostołowym, swoją pieczę trzyma wspomniana wcześniej instytucja mająca niestety rząd dusz i wpływ na masy. Swoje już wyrwali, ale chcą więcej i dostaną, da im każda władza, bo nikt z nimi nie ośmieli się tutaj zadzierać, bo lepiej jest zapłacić cenę, niż toczyć wojnę. Bo wojnę z tą instytucją w tym kraju można tylko przegrać.

Na te główne siły nakłada się trochę biznesu i pewna cienka warstwa koncesjonowanych liderów społecznych. Tyle mamy wolności, demokracji i prawa. Jak ktoś się wychyli, to go zgnoją, o czym mógł przekonać się nawet pewien były kapłan o przekonaniach prawicowo-nacjonalistycznych.

Zapraszamy w najbliższych dniach na 2-gą część felietonu.

14 myśli na temat “Brakuje nam liderów (cz.1)

  • 21 stycznia 2020 o 05:37
    Permalink

    Czysta prawda.

    Tak już jest w Nadwiślańskiej Banasiowej Republice Macondo.

    Czekam z niecierpliwością na niepokojący ciąg dalszy …

    Amen.

    Odpowiedz
  • 21 stycznia 2020 o 08:24
    Permalink

    Dobre porównanie z tym komikiem, faktycznie on chociaż jest inteligentny, a u nas potrafią się tylko modlić? 🙂

    No i smutna prawda, którą należy podkreślić, aby każdy Polak po 100-kroć zapamiętał, do czego swoimi modlitwami, wiernością i poddaństwem wobec pewnej okupacyjnej instytucji doprowadził. Ten fragment felietonu Sz. Krakauera po mistrzowsku to pokazuje:
    „Styropian” przejął władzę, wprowadzając swoich “ekspertów”, z których wielu było bardzo porządnymi ludźmi. Jednak generalnie jako system po prostu się nie sprawdzili. Przejście od “pierwszy milion trzeba ukraść”, poprzez “kapitał nie mający narodowości”, “kuroniówki”, do “lub czasopisma”, a na “kamieniach kupa” kończąc, to był długi proces, pozwalający pokoleniu zwycięzców na ustawienie siebie i swoich dzieci. Jednak to niczego nie nauczyło naszych elit, poza roszczeniem bezkarności i bycia poza systemem, który stworzyli dla milionów ludzi “gorszego sortu”.

    Postkomuniści (to zła nazwa, ale obrazuje zjawisko), również nie byli lepsi. Wszystko zepsuli, doprowadzili kraj do upadku, oddali w sposób kontrolowany władzę zabezpieczając się systemowo (szafy z aktami, sądy, służby specjalne) – kosztem społeczeństwa. Nikt nie został rozliczony.”
    No i to:
    “Nad układem magdalenkowo-okrągłostołowym, swoją pieczę trzyma wspomniana wcześniej instytucja mająca niestety rząd dusz i wpływ na masy. Swoje już wyrwali, ale chcą więcej i dostaną, da im każda władza, bo nikt z nimi nie ośmieli się tutaj zadzierać, bo lepiej jest zapłacić cenę, niż toczyć wojnę. Bo wojnę z tą instytucją w tym kraju można tylko przegrać.” – póki co może i można przegrać, ale ostatecznie to ta instytucja przegra, bo sami kapitaliści ją wykończą w nowym systemie, bowiem zbyt ich obciąża społecznie. Na horyzoncie widzę zmianę mentalności młodych pokoleń i wyzwolenie spod religijnej okupacji, ale ta zmiana rodzi nowe kłopoty, czyli opanowywanie młodych pokoleń przez zachodnią kulturę głupoty, egoizm i nihilizm.

    Odpowiedz
  • 21 stycznia 2020 o 13:47
    Permalink

    Prawa strona sceny gra na Dudę, o czym świadczy wystawienie “jakiegoś Bosaka” …(z “konfederacji”). 🤣

    Walka klanów( 2012 r.) https://www.youtube.com/watch?v=tNryZqnWtu0

    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%86%D0%B5%D0%BF%D1%82%D1%83%D0%B0%D0%BB%D1%8C%D0%BD%D0%B0%D1%8F_%D0%BF%D0%B0%D1%80%D1%82%D0%B8%D1%8F_%C2%AB%D0%95%D0%B4%D0%B8%D0%BD%D0%B5%D0%BD%D0%B8%D0%B5%C2%BB

    Ps. “Martwa woda” wyłożona jest na blogu “Bruska” – oczywiście w tłumaczeniu na język polski.

    “Co więcej, poza ś.p. panem Mieczysławem Rakowskim…” E, tam. Czyżby
    naprawdę nikt więcej?
    A.
    Śp. Albin Siwak?
    A Mojżesz Rakowski ni pri czom tu… ‘XI Zjazd PZPR , odbywający się 27-30 stycznia 1990 roku okazał się być pogrzebem tej partii . Było to konsekwencją transformacji ustrojowej ustalonej przy Okrągłym Stole , choć realizowanej już wcześniej w ramach tzw . reformy socjalizmu rynkowego . Architektem obydwu tych przedsięwzięć była bez wątpienia osoba , a raczej osobowość Mieczysława Franciszka Rakowskiego . To tej postaci postanowiliśmy poświęcić lwią część niniejszej publikacji . Aby uświadomić czytelnikom skalę dywersji , której w Polsce Ludowej dopuszczali się Mieczysław Rakowski i jego stronnicy , należy się cofnąć przynajmniej do czasów Władysława Gomułki .’ https://polskamyslnarodowa.wordpress.com/2015/01/29/25-rocznica-likwidacji-pzpr/

    Odpowiedz
  • 21 stycznia 2020 o 20:30
    Permalink

    Chyba wyzwolenia W-wy , krzyku !

    Co do tematu felietonu , to byłby jeden (chyba) – Zandberg , po niejakim złagodzeniu swoich najbardziej lewicowych poglądów . Jego wystąpienie po expose premiera było KAPITALNE !
    Szkoda , że nie poszedł za ciosem , albo mu nie dali i nie kandyduje na prezydenta .

    Powodem naszego braku lidera jest POWSZECHNE przyjęcie narracji SOLIDURNEJ !

    Narracja ta , w większości dziedzin jest sprzeczna z naszym narodowym interesem . Dobrze chociaż , że ten węgiel sprowadzają o którym Autor pisał wczoraj . Za to odezwała się durna lewica . Urwał nać !

    Ludzie , w tym kraju jest coś w powietrzu , że nie możemy doczekać się takich TUZÓW władzy jak Putin czy Orban , a ten ostatni rządzi małym krajem , który mniej może .
    Módlta sie ludziska , bo koniec bliski . Amen .

    Co do węgla , to nawiedziła nas mała Greta i robiła fotki na tle Bełchatowa . Surowo nas skarciła ! Kurna , no !
    W tym samym czasie w De otwarto nową elektrownię WĘGLOWĄ !

    Odpowiedz
    • 21 stycznia 2020 o 21:29
      Permalink

      “Ludzie , w tym kraju jest coś w powietrzu , że nie możemy doczekać się …”
      BO, “teraz i zawsze” mamy nad-reprezentację Zandbergów”! Inaczej:
      I z tego POWODU – Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnątrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.

      Odpowiedz
      • 22 stycznia 2020 o 09:12
        Permalink

        Ależ tak @krzyku58, od wieków nic się nie zmieniło i nadal trwa, z grubsza to już tak od tysiąca lat. I w każdym kolejnym wieku jakiś oświecony szlachcic, chłop, inteligent, mieszczanin, czy nawet ksiądz chrześcijanin, albo narodowi wieszcze, próbowali przemówić do rozsądku ludu swoimi opiniami, ale ta choroba, ta zaraza jest tak głęboko w żarta w umysły, że nawet rewolucje oświecenie na wiele nie pomogły.
        Oto jest praprzyczyna naszych problemów:
        „Doszło do tego, że w chrześcijańskiej Polsce przedrozbiorowej Naród Polski wyzuto z tożsamości narodowej, z poczucia narodowego i chłop polski nie wiedział że jest Polakiem, był tylko katolikiem, w którego Kościół wmówił, że władza pochodzi od Boga!” – B. Prus.

        Od tego czasu gdy Prus to napisał, zmienił się nieco klimat i dyskurs, ale nadal mamy wrzód na duszy, który trawi większość społeczeństwa i okupanta służącego od zawsze obcym niemieckim i zachodnim interesom.

        Odpowiedz
        • 22 stycznia 2020 o 12:01
          Permalink

          Ależ “Miecławie”… ty nie zrozumiał mojego przekazu. Moja rada, strzeż się strzeż się ‘oświeconych i demokratów”… – na tej samej zasadzie co Greków… 🙂

          Ps. Cenię Prusa (Głowackiego) utrwalił wiele charakterystycznych ‘obrazków”
          z tamtej epoki m.in. w ‘Kronikach”…

          Twórczość prozatorska Bolesława Prusa należy do największych osiągnięć literatury polskiej. Najbliższa jest pracom takich pisarzy jak Charles Dickens i Anton Czechow.

          Tematem jego wczesnej twórczości było przedstawienie krzywdy społecznej skontrastowanej z jałowością życia zamkniętego w swoim świecie ziemiaństwa (Dusze w niewoli, Anielka).

          W tym czasie Prus był świadkiem tragedii losów ludzkich i niesprawiedliwości społecznej, spowodowanych w znacznej części zderzeniem z wczesnokapitalistyczną gospodarką (Powracająca fala). Zachodzące zjawiska społeczno-gospodarcze Prus poddawał w swojej twórczości analizie i ocenie.

          Jego pierwszą dużą powieścią była Placówka (1885–1886) – ukazująca się początkowo na łamach czasopisma „Wędrowiec”. Następnie powstała jego epicka panorama ówczesnej Warszawy z lat 1878–1879 – powieść Lalka (1887–1889 w „Kurierze Codziennym”, wydanie książkowe 1890). Prus napisał także powieść społeczno-obyczajową Emancypantki (1890–1893 w „Kurierze Codziennym”, wydanie książkowe 1894). W swojej jedynej powieści historycznej Faraon (1895–1896 w „Tygodniku Ilustrowanym”, wydanie książkowe 1897) przedstawił, na tle fragmentu historii starożytnego Egiptu, mechanizmy władzy, państwa i społeczeństwa. Następnie w roku 1909 wydał jeszcze jedną powieść Dzieci (1908 w „Tygodniku Ilustrowanym”, wydanie książkowe 1909), w której poddał krytyce rewolucję rosyjską 1905 roku. Śmierć pisarza przerwała prace nad ostatnią, niedokończoną powieścią Przemiany (1911–1912 w „Tygodniku Ilustrowanym”). Prus – przed opublikowaniem „Lalki” – rozpoczął także pisanie powieści „Sława”. Projekt ten jednak zarzucił.

          W latach 1953–1970 ukazało się w 20 tomach wydanie Kronik.

          Od 2014 roku rozpoczęto wydawanie Edycji Krytycznej Pism Wszystkich Bolesława Prusa[14]. https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Prus

          Ps. Ajjjjajjj! Odrzuć miazmaty… 🙂

          Odpowiedz
          • 22 stycznia 2020 o 21:38
            Permalink

            Ależ @krzyku58 – to ty odrzuć fantazmaty religijne, które są źródłem polskich nieszczęść. I to nie jest moje zdanie, ja tylko przychylam się do opinii oświeconej, albo inaczej nauczonej na błędach historii patriotycznej szlachty z czasów I RP, a szczególnie z XIX i początku XX wieku. Ich niektóre znamienite opinie już ci cytowałem, więc ucz się wreszcie chłopie herbowy. 🙂 Mam takich opinii całą masę, może kiedyś będzie z tego książka, a zbieram nadal bo wiedza w temacie jest strasznie rozporoszona.

  • 21 stycznia 2020 o 21:05
    Permalink

    Naszą mizerię “liderową” pogłębia fakt , że np. wspomniany przez Autora prez. Zełenski ma o niebo (!) trudniejsze zadanie niż ktokolwiek w Polsce . Chce jakoś zażegnać konflikt i ułożyć się z Rosją . Mówi się o ( jakże potrzebnej w tym zupełnie niespójnym kraju ) federalizacji !!!
    Ale jest liderem , wybranym przez znużony biedą naród . Ma “wujowo” , ale nie musi jak nasi wpisywać sie w narrację solidurną – typu “na niczym się nie zna , ale ma piękną kartę opozycyjną” . Teraz już może nie kartę a POGLĄDY ( vide Duda i Morawiecki )

    A facet ma naprawdę trudno . Z jednej str. rozbijacka polityka USA , nieco łagodniejsza obecnie , pewno dla pozyskania Rosji p-ko Chinom . Śmiertelne , dosłownie (!) niebezpieczeństwo stanowią też banderowsko – faszystowskie bataliony uzbrojonych bojców . Im federalizacja się zupełnie nie podoba . A o “wypadek” z bronią przecież nietrudno . Zwłaszcza na linii rozgraniczenia podczas wizyt u żołnierzy . Daj mu Boże .

    Odpowiedz
    • 21 stycznia 2020 o 21:33
      Permalink

      Komik (błazen) ma “Dnipro” za sobą. Kumasz co mam na myśli?
      Naprawdę olbrzymie centrum Chabad Lubawicz…
      Oni i w Rosji grają na pierwszych skrzypcach (Kreml tak tańczy jak grają klezmerzy z f-my).

      Odpowiedz
    • 21 stycznia 2020 o 21:35
      Permalink

      …iiiii – Waltzmannowi! Żełajem, poczemu by niet?! Jedziemy równo po bandzie….

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.