No to teraz brakuje katastrofy w elektrowni jądrowej i mamy niepodległą Ukrainę!

No, to teraz brakuje jeszcze katastrofy w elektrowni jądrowej, oczywiście spowodowanej przez ociekających krwią ze szczęk pro-rosyjskich separatystów i mamy gotową niepodległą Ukrainę. Świat na hasło „drugi Czarnobyl” tak bardzo się przestraszy, że będzie wysyłał na Ukrainę nie tylko kamizelki kuloodporne i hełmy, ale także broń, żeby dzielni ukraińscy gwardziści mogli pokonać ociekających krwią ze szczęk pro-rosyjskich separatystów wykręcających pręty z reaktorów.

Tragedia malezyjskiego samolotu to bardzo istotny moment w logice tego konfliktu, Ukraińcom udało się na trwałe wpisać konflikt i jego strony w logikę myślenia dwukolorowego, w której to oni mają kolor biały, a czarny jak największe zło świata ma oczywiście pan Władimir Putin. Taki przekaz płynie z ekranów telewizorów, chyba wszędzie poza Strefą Gazy, ponieważ tam mają akurat własne problemy.

Jest możliwe, że te wydarzenia doprowadzą do działań militarnych na rzecz strony ukraińskiej, w tym znaczeniu, że „wolny świat” nie będzie tylko blokował gospodarczo największych rosyjskich przedsiębiorstw, w istocie nakładając na nie i w konsekwencji na całą rosyjską gospodarkę nowe opłaty, ale po prostu na Ukrainie pojawią się np. kanadyjskie samoloty, pilnujące strefy zakazu lotów, jaką zapewne uchwali Rada Bezpieczeństwa ONZ, trudno, bowiem sobie wyobrazić, żeby w obliczu tego dramatu – ktokolwiek, nawet Rosja, skorzystała z prawa weta.

Właśnie strefa zakazu lotów, może być tym czymś, co byłoby załatwić najłatwiej, a zarazem przy pomocy zachodnich dronów – zabijać dalej powstańców na Ukrainie lub nawet izolować całe ciągi komunikacyjne, – co z zasady robi się w nocy, bo w dzień nie ma żadnych poważnych ruchów wojsk przy przewadze lotnictwa nieprzyjaciela, na żadnej wojnie.

To co obserwujemy to nie są przypadki, a nawet jeżeli to jednak był przypadek, to obecnie jest realizowany już bardzo dobrze napisany scenariusz. W tych realiach, w świetle czekających nas dramatycznych zdjęć z grupowania zwłok, trumien, wysyłania szczątków za granicę – nikt, nie odmówi Ukraińcom wsparcia. Będzie to wspaniały czas na przegrupowanie oddziałów, wzmocnienie swoich pozycji, zaopatrzenie itd. Dalsze jakiekolwiek działania obronne będących w trudnej sytuacji wojsk powstańczych będą tylko i wyłącznie pretekstem do presji Ukrainy na przysłanie wojsk międzynarodowych, najlepiej pod mandatem ONZ, które miałyby na celu stabilizowanie sytuacji, OCZYWIŚCIE POPRZEZ ZWALCZANIE TERRORYSTÓW. Logika jest prosta i wymowna, chodzi po prostu o możliwość legalnego wprowadzenia wojsk zachodnich lub oficjalne działanie firm dostarczających „zaawansowane” usługi i konsultacje w różnych dziedzinach bezpieczeństwa, czyli w praktyce prywatnych armii najemników. Może się, bowiem zdarzyć, że będzie to rozwiązanie po prostu optymalne w świetle „terrorystycznego” charakteru dokonanej zbrodni, a terrorystów najlepiej mogą zwalczać właśnie specjaliści – doskonale wyćwiczeni w Iraku, Afganistanie, Libii i lepiej nie wiedzieć, gdzie jeszcze.

W tym wszystkim Rosja, jako moralnie obwiniana o akt terroru ma związane ręce, nie może bronić się sama, ponieważ już przegrała wizerunkowo i jakiekolwiek tłumaczenia się, zwłaszcza w rodzaju – rzekomych ciał w stanie rozkładu na pokładzie samolotu – nawet, jeżeli byłyby prawdziwe i tak tylko obciążają jej wiarygodność. Co więcej, jakiekolwiek słowa z Kremla na temat np. ukraińskiego ludobójstwa, ksenofobicznych zbrodni, rusofobii państwowej, ewentualnie nawet przypomnienie o zadłużeniu, nie mówiąc już o takich sprawach jak oczywiste i konieczne zmiany w taryfie celnej – są wykluczone. Rosjanie zostali zaangażowani wizerunkowo do tego konfliktu i niestety przypisano im łatkę zbrodniarzy. Fakty i prawda nie mają już znaczenia, a w to że mógł być przygotowywany zamach na samolot prezydenta Rosji nie uwierzy nikt, poza tym… co jest przerażające, mało kto by Rosjanom współczuł straty.

Niestety takie są prawa wojny opartej na nienawiści i dehumanizacji. Liczą się tylko fakty medialne, to co dociera do opinii publicznej. Ukraińcy i reżyserzy, wielki demiurg tego dramatu – w zasadzie już osiągnęli swoje cele. Jeżeli tylko nie znajdzie się dowodów pokazujących prawdę, w tym nawet – wariant omyłkowego zestrzelenia samolotu przez oddziały separatystów, to sprawa może mieć długotrwałe konsekwencje międzynarodowe. Należy się spodziewać działań w rodzaju – pełnej izolacji międzynarodowej Rosji, podobnie jak niegdyś Iraku po pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej, któremu pod auspicjami ONZ (Ropa za…) pozwolono sprzedawać jedynie tyle ropy legalnie, żeby móc płacić za lekarstwa i podstawowe artykuły żywnościowe dla dzieci (mleko w proszku i witaminy niedostępne w tamtym klimacie). Taki los jest szykowany Rosji, aczkolwiek z pewnością do aż takiego zniewolenia ze względu na jej wielkość i potęgę nie dojdzie, natomiast z pewnością – jakby zrealizować jeszcze „pokazówkę” w jakiejś elektrowni jądrowej, to na pewno będzie koniec rosyjskiego prosperity opartego na współpracy gospodarczej z zachodem.

Oczywiście jednak, kij ma zawsze dwa końce i tak to się z reguły składa, że ten jeden – niewidoczny na początku koniec okazuje się o wiele grubszy…

8 thoughts on “No to teraz brakuje katastrofy w elektrowni jądrowej i mamy niepodległą Ukrainę!

  • 19 lipca 2014 o 15:56
    Permalink

    Oczywiście jednak, kij ma zawsze dwa końce i tak to się z reguły składa, że ten jeden – niewidoczny na początku koniec okazuje się o wiele grubszy… To napawa optymizmem!

    Odpowiedz
  • 19 lipca 2014 o 17:56
    Permalink

    Autor napisał “no to teraz brakuje katastrofy”…
    w temacie tekstu. W czasie przyszłym(ODPUKAĆ),
    wszystko jeszcze przed nami, wszak “tonący brzytwy się
    chwyta”- wszelkie chwyty i metody dla osiągnięcia
    określonego celu(pozbycie się “świata rosyjskojęzycznego”),
    jeśli są skuteczne, liczą się na wagę złota…
    wszak czujemy oddech poparcia “świata euroatlantyckiego”,
    a więc żadne normy, ustalenia i granice nie mają znaczenia.
    Ostatecznym celem który został wyznaczony jest(nie napiszę,
    pozostawię w domyśle Sz.Czytelników).

    Odpowiedz
  • 19 lipca 2014 o 19:13
    Permalink

    Wojna na Ukrainie jest oparta na dehumanizacji i nienawiści, trudno mi się czyta a tym bardziej pisze, kto o to zadbał? każdy logicznie myślący o tym wie i wie również, że jest skierowana przeciwko FR.

    Zakończę jednak bardziej optymistycznym akcentem (powtarzając się), kto wygra? a to się jeszcze okaże powiedział mistrz Zen. Na ogół kto sieje wiatr ten zbiera burze.

    Odpowiedz
  • 19 lipca 2014 o 21:40
    Permalink

    Obawiam się że jest to niestety możliwe. Były nawet nagrania Julii T. która chciała “załatwić” problem w ten sposób.

    Odpowiedz
    • 19 lipca 2014 o 23:16
      Permalink

      Już gdzieś pisałem, ale powtórzę bo to tydzień albo i trzy było wstecz…
      Mamy problem…
      Problem polega na 15 reaktorach na terenie Ukrainy.
      Dwa miesiące temu było głośno że elektrownie opanowały “siły NATO”. W jednej z nich “wywalono” i nie wpuszczono normalnej obsługi. Co sie tam dzieje to słodka tajemnica.
      Druga sprawa. Pół roku temu Ukraina z radością oznajmiała o wielkim sukcesie – mianowicie mieli zacząć kupowac paliwo – które sie kończy w kilku blokach od Westinghausa.
      Rosjanie pisali że nie da się w prosty sposób zamienić paliwa. Nie chodzi o wymiary pretów uranowych ale o skład. Przypuszczam że “ruskie cwaniaki” daaawno temu przewidziały że reaktory mogą wpaść w niepowołane ręce. Prawdopodobnie skład chemiczny paliwa /prętów uranowych/ jest niestandardowy i stanowi słodką tajemnice producenta. Po dwóch miesiącach – chyba w maju – Ukraina pokornie przyznała że paliwo do reaktorów będzie brac dalej z Rosji…
      Generalnie jakies “zabawy”związane z reaktorami trwają. I trochę włos się jeży…

      A Poroszenko i jego klika jest przyparta do muru. Nie dostana juz kasy ani od Unii ani od “Brata” – jak się nie rozlicza z poprzednich miliardów które gdzieś po drodze “wessało”. Oni stoja przed przepaścią, zdesperowani do ostatka – i największa obawa to ich samobójstwo – byle nie pociągneli za soba przy okazji połowy Europy, w tym nas…

      Odpowiedz
      • 22 lipca 2014 o 23:18
        Permalink

        Oj ma Pan racje, oj ma…(teraz tu zajrzałam, dlatego z niewielkim “opóźnieniem”.)

        Odpowiedz
  • 23 lipca 2014 o 07:39
    Permalink

    Wczoraj w moich linkowych “sprawozdaniach” była informacja że są poważne pogłoski na temat szykowanej prowokacji związanej z jedną z elektrowni atomowych.
    Przypominam, że wszystkie elektrownie atomowe na terenie Ukrainy /w sumie 15 bloków energetycznych/ są od chyba marca obsadzone /”prewencyjnie”/ przez służby USA.
    Była informacja powtarzana w kilku miejscach, że w jednej z elektrowni WYWALONO CAŁĄ załogę – i nikt nie wie kto to obsługuje i co się tam dzieje!

    Trochę teorii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_j%C4%85drowa

    Najbardziej znana a wyłączona http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_j%C4%85drowa_w_Czarnobylu

    Przypominam powtarzające się plotki o tym, że obecne władze Ukrainy “wydzierżawiły” teren Czarnobyla na europejskie składowisko odpadów nuklearnych….

    Kolejne, działające elektrownie – podaję linki z wikipedii. Sami sobie popatrzcie na mapę i wyciągniejcie wnioski….

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Po%C5%82udniowoukrai%C5%84ska_Elektrownia_Atomowa

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_j%C4%85drowa_Chmielnicki

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaporoska_Elektrownia_Atomowa

    http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3wie%C5%84ska_Elektrownia_Atomowa

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2014 o 14:25
    Permalink

    Oby starczyło ludziom zdrowego rozsądku(co do niektórych na tym świecie są wielkie wątpliwości…..).

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.