Paradygmat rozwoju

Bogatych można i trzeba opodatkować bardziej!

 Ludzi bogatych można opodatkować bardziej od ludzi nie bogatych, ponieważ bogaci mają z czego zapłacić zwykłe i podwyższone podatki a jeszcze zostanie im na życie i przeważnie na zbytki. Celem opodatkowania obywateli jest przyczynianie się przez nich do finansowania funkcjonowania systemu państwowego w przestrzeni społeczno-gospodarczej, którą stanowi państwo na swoim terytorium – w sposób adekwatny do tego w jakim stopniu z niej korzystają.

Na początek może wydawać się to nieco pokrętne, jednakże trzeba sobie zadać pytanie – kto ma utrzymywać sąd zajmujący się prowadzeniem ksiąg wieczystych? Najemca mieszkania? Ktoś kto żyje w mieszkaniu komunalnym lub mieszka z rodzicami? Czy ktoś kto inwestuje pieniądze w 12 te lub n+1 mieszkanie i ma wiele nieruchomości przez co stale jest klientem wydziałów wieczysto-księgowych? Wiadomo, że w ostatecznym rozrachunku to korzystający za to wszystko płacą, a państwo mieli i wydziela pieniądze od wszystkich, jednakże mamy pełne prawo domagać się, żeby ci którzy więcej i częściej korzystają z usług państwa – płacili więcej.

Jest to uzasadnienie do wprowadzenia systemu podatków od własności, w tym w szczególności podatków od własności nieruchomości opartych na wycenie ich wartości. Państwa rozwinięte czynią te podatki podstawą pierwotnego generowania dochodów dla swoich samorządów, dzięki czemu mają możliwość zapewnienia dochodów adekwatnych do licznych potrzeb, z którymi związane jest funkcjonowanie na poziomie komunalnym i okołokomunalnym tamtejszych wspólnot naprawdę na wysokim poziomie jakościowym i ilościowym.

W naszym przypadku czegoś takiego nie ma, w ogóle podatki są uważane za temat tabu, nikt nie chce mówić ile płaci i nie ma w ogóle zrozumienia dla potrzeby ich gromadzenia, ponieważ przede wszystkim państwo a w drugiej kolejności również samorządy są powszechnie oskarżane o marnowanie pieniędzy publicznych. Nie jest to tylko i wyłącznie nasza specyfika, jednakże liczy się przede wszystkim kwestia powiązania odpowiedzialności za państwo z chęcią bycia pasażerem na gapę.

Mając własność musi nam zależeć na jej ochronie – zapewnia to państwo poprzez system prawny gwarantujący ochronę własności w sposób formalny, na podstawie zapisów w określonych dokumentach potwierdzających istnienie prawa danej osoby oraz w sposób realny – bezpośrednio oddziałując policją na przestrzeń, dzięki czemu powoduje że wiele osób powstrzymuje się od chęci naruszania cudzej własności. W ostateczności zawsze w przypadku takiego naruszenia możemy dochodzić swoich praw lub odszkodowań przed specjalnymi organami państwa – sądami. Powstaje zatem pytanie – kto najbardziej korzysta na istnieniu aparatu państwowego przymusu? Jest oczywistym, że w pierwszej kolejności beneficjentami są posiadacze własności. Dlatego też powinni o wiele bardziej – przyczyniać się do utrzymania tego państwa, ale nie tylko na zasadzie liniowej – gdzie właściciel 10 nieruchomości płaci 10 razy podatek za każdą z nich – większy dokładnie tyle razy ile większy jest jego udział we wspólnocie od właściciela jednej działki. Kluczowy jest tutaj element progresji, powodujący że posiadający więcej od pewnego pułapu posiadania ma płacić proporcjonalnie jeszcze więcej, ponieważ koncentracja własności daje mu władzę – w postaci możliwości większego wpływania na kształtowanie rzeczywistości w jakiej funkcjonujemy.

Właśnie dzięki tej władzy ekonomicznej osoby zamożne mają możliwość realnego kształtowania swojego otoczenia i właśnie z tego powodu czerpią nieraz rentę akumulacyjną – zawsze dążąc do koncentracji kapitału jakim władają. Z tego względu podatki progresywne powodują, że płacą więcej od tego co otrzymują jako rentę kapitałową od systemu – oczywiście w różnej postaci.

Przy tym wszystkim bardzo ważne jest znalezienie złotego środka, to znaczy podatki mogą być wysokie, zwłaszcza te od osób najbogatszych, jednakże nie mogą być na tyle wysokie żeby dusić gromadzone przez nich majątków lub uniemożliwiać ich przekazywanie kolejnym pokoleniom. Tutaj właśnie ujawnia się opiekuńcza rola państwa, które musi dbać w swoim systemie zarówno o to, żeby najbiedniejsi nie umierali z głodu na ulicach (co się coraz częściej nie udaje ze względu na zabójcze opodatkowanie pośrednie i akcyzę) oraz o to, żeby bogaci mogli bezpiecznie dokonywać akumulacji bogactwa i przekazywać je kolejnym pokoleniom jako własność dziedziczona.

Obecnie w Polsce niestety jest tak, że płacimy w praktyce podatki liniowe a osoby zamożne mogą praktycznie wszystko z czego korzystają z dobrodziejstw kreatywnej księgowości. W efekcie kraj jest na utrzymaniu osób o średnich i niskich dochodach, co jest po prostu nie sprawiedliwe, gdyż te osoby nie korzystają z tego tak jak osoby bogate. Warto jeszcze dodać oczywistą – oczywistość, przecież w interesie bogatych jest utrzymanie sprawnego i dobrze działającego państwa, albowiem tylko ono jest gwarantem zachowania przez nich własności.

3 komentarze

  1. inicjator_wzrostu

    Cały artykuł streszcza się do dwóch kwestii (cytuję autora, bo jego przemyślenia są bardzo logiczne):

    1.posiadający więcej od pewnego pułapu posiadania ma płacić proporcjonalnie jeszcze więcej, ponieważ koncentracja własności daje mu władzę – w postaci możliwości większego wpływania na kształtowanie rzeczywistości w jakiej funkcjonujemy;

    2.interesie bogatych jest utrzymanie sprawnego i dobrze działającego państwa, albowiem tylko ono jest gwarantem zachowania przez nich własności.

    Dziękuję autorowi za ten cenny artykuł.

  2. O tym, że bogaci nie płacą, oczywiście podatków napisano wiele artykułów. Może pora zacząć pisać, kto jest odpowiedzialny za to, że bogaci nie płacą i dlaczego?
    Na dobry początek podpowiem, bogaci nie płacą zgodnie z aktualnie obowiązującym w Polsce prawem.

    • Chcę tylko dodać. W znacznie bogatszym kraju jak Niemcy rozważa się wprowadzenie stawki 47% dla najbogatszych w Polsce ta stawka wynosi 32%. Wszyscy pamiętają kto tę stawkę wprowadził i wszyscy wiedzą, że obecny rząd tego nie zmienił.
      Jeżeli ktoś chce mi zarzucić, że zaglądam innym do kieszeni, to odpowiadam. Kraje do których wyjeżdżają Polacy za chlebem to właśnie te kraje w których zarabiający krocie płacą wyższe podatki.
      W swoim wpisie zupełnie nie mam na myśli klasy średniej, gdyż uważam, że takowa powinna istnieć. Natomiast w Polsce właśnie zabrakło miejsca dla klasy średniej i to jest jednym z powodów na podział my i oni.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.