Społeczeństwo

Bogaci nie są złymi ludźmi a bogactwo nie jest grzechem!

 Mamy w naszym kraju już całkiem spora elitę finansową naszego społeczeństwa, której praca, przedsiębiorczość i pomysłowość zaowocowały większą niż przeciętna stopą zwrotu w okresie ostatnich 23 lat transformacji. Czasami to bogactwo widać nawet na ulicach, zwłaszcza w centrach dużych miast, gdzie osoby zamożne się gromadzą w swoich, sobie tylko znanych celach. Jeszcze bardziej tą zamożność widać w niektórych rejonach w pobliżu wielkich miast, głównie Warszawy. Jest tam kilka gmin, w których znaczną część populacji stanowią ludzie zamożni lub bardzo zamożni. Ci najbardziej zamożni, których widzimy przeważnie na stronach portali plotkarskich i przy okazji, różnych okazji kiedy – bogaci się ze sobą spotykają, najczęściej mieszkają bardziej poza Polską niż w Polsce. Ten trend uwidocznił się po tym jak ministrem sprawiedliwości został pewien polityk, stosunkowo młodego pokolenia, którego nazwiska przez szacunek do czytelników nie będziemy wymieniać na tym portalu, albowiem będzie o wiele lepiej dla tego kraju, jeżeli on i jego towarzystwo przepadnie w niebycie historii!

Mamy zatem tych zamożnych, radzą sobie stosunkowo dobrze, podzielili biznesowo między siebie Polskę, prawdziwe pieniądze – tzw. stare pieniądze niezwykle obrosły już w różne współzależności, jednakże śmiesznie bywa dopiero na pogrzebach takich ludzi, z których do tej pory umarło naprawdę niewielu, bywa na nich w każdym bądź razie bardzo samotnie.

Część naszych zamożnych to prawdziwi filantropi, zwłaszcza jeżeli chodzi o finansowanie muzeum innego narodu na ziemiach polskich, to z łatwością można liczyć na duże sumy podarowane na tego typu przedsięwzięcia! Jednakże generalnie o naszych zamożnych złego słowa powiedzieć nie można, dają jak mogą, praktycznie każdy naprawdę bogaty człowiek lub jego szanowna małżonka (lub małżonki) posiada założoną fundację lub udziela się w czyjejś i na rzecz jakiejś fundacji – rzeczywiście i bardzo potrzebnie pomagając potrzebującym. To wspaniale świadczy o naszych współobywatelach, jest kilak osób które nawet nie szczędzą z własnej fortuny, gdy media donoszą o bulwersujących przypadkach ludzi pozostawionych przez system opieki zdrowotnej – samych sobie. Za taką pomoc należy się uznanie, chwała i szacunek – przecież nikt nie musi nikomu nic dawać, a bogaci mają od tego całe firmy doradcze, żeby „optymalizować opodatkowanie” więc nawet to zabójcze państwo – niewiele od nich dostaje.

Co światlejsi z osób zamożnych, ewentualnie częściej ich stowarzyszenia – do których przynależą – sponsorują ukierunkowane działalności nastawione na czyjś indywidualny sukces. Naprawdę bardzo wiele młodych talentów niezwykle zyskało w tym kraju, dzięki wsparciu przyjaznych i zamożnych mecenasów, dla których wydanie kilkudziesięciu – kilkuset tysięcy złotych na projekt, który może się w pełni nie udać – nie jest żadnym problemem o ile zostanie prawidłowo udokumentowany i rozliczony, ponieważ wiadomo, że nikt a zwłaszcza osoby zamożne nie toleruje i nie lubi być okradanym.

Swego czasu przyszła do nas z zachodu (jak zawsze) moda na społeczną odpowiedzialność biznesu i przedsiębiorstwa – zaangażowały się w szereg działań na rzecz lokalnych społeczności, dzięki czemu wiele nieosiągalnych lokalnie spraw stało się możliwymi, ponieważ wielki zakład posiada większe możliwości a budżety na marketing gigantów są naprawdę olbrzymie (w skali potrzeb lokalnych społeczności). Zresztą nawet samo rozdawnictwo branżowych gadżetów bywa czymś niezwykle pożytecznym, zwłaszcza u potrzebujących wszystkiego dzieci.

Jeżeli popatrzymy na nasze państwo z perspektywy osób naprawdę zamożnych, to możemy się cieszyć, że oni dalej chcą tu żyć, pomnażać swoje majątki i dawać nam – reszcie społeczeństwa pracę. Zastanówcie się państwo, czy mając pieniądze – ryzykowalibyście je w tym bagnie przepisów, gąszczu interpretacji i ciągłej niepewności, że pewnego poranka – bez powodu zrealizuje się na was, na waszej rodzinie – na waszej dosłownie – krwawicy jakiś „układ zamknięty”? Ileż to było przypadków – w tym ten słynny – zniszczenia pana Romana Kluski, czego do dzisiaj haniebnym symbolem jest funkcjonowanie aparatu skarbowego w dawnej siedzibie firmy Optimus SA! Nie ma chyba Bardziej wymownego symbolu porażki zdrowego rozsądku w naszym państwie niż właśnie ten nowosądecki splot – nazwijmy to „trudności”, albowiem do nas też rano może wpaść rano stosowna służba, też może nas aresztować a usłużny sąd – zwłaszcza jak w sprawę wmieszają się stosowniejsze służby – przetrzyma nas na dołku przez 14 miesięcy (działalność wywrotowa i antypaństwowa – podejrzewane myślenie). Tutaj każdego można zgnoić, może z wyjątkiem ludzi, którzy są prawdziwymi perłami naszej ziemi – tych, których zgnoić się nie udało i obecnie to system się ich boi a nie oni systemu. Niestety ciągle obowiązuje ta sama zasada – im mniejszy powiat, im mniejsze miasto, tym bardziej wszechmocna administracja.

Szanujmy ludzi bogatych – jest ich mało, bardzo ciężkim wysiłkiem okupili swój sukces, wiele rzeczy przypłacili zdrowiem, szczęściem swojej rodziny, niektórzy nawet życiem. Często na nich narzekamy, zbiorczo obrzucając ich epitetami „burżuje”, „elyta”, „kapitaliści”. Jednakże za każdym razem powinniśmy pamiętać, że to ich pomysłowości i ich sprawności nasz kraj zawdzięcza swoją pozycję, to co osiągnęliśmy – to się nie wzięło z niczego, owszem z pracy rąk ludzkich ale pod organizatorskim nadzorem i na ryzyko największego skarbu naszego Narodu – przedsiębiorców! A bogaci, to przedsiębiorcy którym się udało! Wielka szkoda, że w naszej katolicko-polsko-chrześcijańskiej kulturze, wraz z wypaleniem reformacji na stosach i rozniesieniem jej szablami wygasł etos pracy, etos bogacenia się i ciężkiej uczciwej pracy – tak charakterystyczny i wręcz będący immanentną częścią chrześcijaństwa reformowanego.

***

A tak na marginesie – to wszystkich zamożnych – tych bardziej, mniej i jeszcze mniej, którzy przeczytali ten tekst uprzejmie prosimy o przyjazne potraktowanie konta fundacji umożliwiającej nam komunikację za pomocą portalu Obserwatorpolityczny.pl – wszystkie dane dostępne są [tutaj].

3 komentarze

  1. Jestem co prawda bogaty, ale jak dam darowiznę na fundację OP, to mnie zaraz ktoś namierzy.
    Przecież w Urzędach Skarbowych siedzą jeszcze ludzie z nadania PiS, którego Prezes uważa, że jeżeli ktoś ma pieniądze – to SKĄDŚ JE MUSI MIEĆ!

  2. wieczorynka

    Współczuję ludziom bogatym, są to tak naprawdę osoby wykluczone. Muszą mieć jakieś tam drogie garnitury i zegarki, wyjeżdżać na urlopy do krajów, gdzie temperatura wynosi 50 stopni C w cieniu, spotykać się z osobami za którymi nie przepadają. Dzieci tych bogatych też mają przechlapane gdyż mają znacznie więcej obowiązków /tenis, gra na skrzypcach, jazda konna itd./. Żal mi też, że bogaci muszą mieszkać w osiedlach zamkniętych i chronionych toż to prawie jak getto.Szkoda, że nie ma już ministra wspomagającego osoby wykluczone. Moje współczucie bierze się stąd, ponieważ zakładam, że osoby majętne i bogate płacą uczciwie podatki w Polsce.

    • Sarkazm śliczny ale czy potrzebny?
      Jestem bogaty, nawet bardzo. Nie wyjeżdżam do “ciepłych krajów” – bo nie lubię. Lubię polskie zimne morze, polskie dorsze, polskie flądry.
      Spotykam się z ludźmi, których lubię i wiem, że Oni mnie lubią. Mieszkam w małej, ślicznej wiosce pod Krakowem. Nie mam ochroniarzy, nie mam monitoringu. Mam znajomych, którzy też są bogaci i też nie mają opisywanych przez Ciebie ciągot do wsadzania słomy za cholewki.
      Właśnie “przechodzę” kontrolę z US… od kilku dni WAŻNY urzędnik, utrzymywany z Twoich i moich podatków siedzi w firmie i sprawdza 2008 rok i 2009 i będzie 2010 rok i 2011 też będzie sprawdzał – pomimo, że firma NIE prowadziła działalności… Składała zerowe deklaracje. Nie ma przychodów, nie ma kosztów…
      Siedzią już drugi tydzień i kontrolują NIC.
      Za Twoje i moje pieniądze.
      Płacę podatki w Polsce, moi znajomi też.
      A w zamian mam ciągłe kontrole, niejasne i niespójne przepisy. Wręcz wykluczające się. Interpretacje przepisów podatkowych czynione przez Urzędy Skarbowe /odpłatnie/ są już bez ważności – są nieobowiązujące urzędnika…
      ZUS i pochodne powodują nieopłacalność działalności w wielu branżach. Będą się likwidować całe gałęzie przemysłu, produkcji i usług. Dziś funkcjonuję na tzw. umowach śmieciowych – taki sposób zatrudnienia daję przynajmniej zysk a nie stratę. Gdy te umowy zostaną zakazane – CAŁE branże upadną i zwolnią pracowników.
      Czy się to komuś podoba…czy nie, dziś, umowa śmieciowa jeszcze daje zatrudnienie…za kilka miesięcy zostanie tylko wyjazd do Anglii albo innej Irlandii.
      W Polsce pracy nie będzie. /Vide Grecja: 60% bezrobotnej młodzieży/.

      Tak masz rację: “szkoda, że nie ma już ministra wspomagającego osoby wykluczone”.

      Leszek.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.