Soft Power

Bitwa pod Orszą 8.09.1514, Soft Power i Białoruś

Fragment przemówienia hetmana Konstantego Ostrogskiego do żołnierzy pod Orszą 8 września 1514r.,

Hej! Nuż teraz, nuż deti! […] Tepir budte mużami, tepir w mężnym ciele, Niech każdy wzbudzi dzielność […]” [Źródło: 1]

Wydarzenie to, wielkie historyczne zwycięstwo, ma kluczowe znaczenie dla historiografii Wolnej Białorusi, dzień bitwy ustanowiono „Dniem Białoruskiej Chwały Wojskowej” [Źródło: 2] Znaczenie tej bitwy dla myśli państwotwórczej Białorusinów jest fundamentalne, przykładowo najstarszym zachowanym wzorem białoruskiego sztandaru jest wzór (biały – czerwony – biały) na jednym z obrazów przedstawiających bitwę. [Źródło: 2] „Świętowanie rocznicy tej bitwy pomaga w dekonstrukcji mitu mówiącego, że na rosyjskich ziemiach żyli nasi bracia, którzy nieśli nam pokój i nas wyzwalali. Po drugie potrzebujemy momentów narodotwórczych. Nasze społeczeństwo łatwiej przyswaja sobie mity, które wytwarzają w nas kompleks niższości.” [Źródło: 3]

Mając na uwadze to, o co toczy się aktualnie na Białorusi gra, Polska nie może być bezczynna. Nie mamy zbyt wielkiego spektrum oddziaływania, a biorąc pod uwagę niedawne zbłaźnienie państwa polskiego przez naszą prokuraturę w sprawie współpracy z białoruskimi organami, dzięki której władze w Mińsku zatrzymały białoruskiego obrońcę praw człowieka pana Aleksandra Białackiego. Lepiej nie podejmować żadnych działań w sferze faktycznej, albowiem nasze służby państwowe i urzędnicy na pewno coś zepsują, skomplikują lub w sposób bardziej lub mniej nieudolny nas zbłaźnią.

Dlatego powinniśmy podejmować działania z zakresu soft power, np. umiejętnie próbując oddziaływać na nastroje społeczeństwa białoruskiego. Przypomnijmy sobie film Władimira Chotinienki Rok 1612, w swojej wymowie traktujący Polskę, jako stare zagrożenie, zagrożenie nadzwyczajne, bo dotykające samej istoty podstaw władzy rosyjskiej. Został zrobiony na faktyczne zamówienie polityczne rosyjskich elit państwowych. Jego przesłanie historyczne jest proste, a współczesna Polska jest dla Rosji, idealnym wrogiem utożsamianym ze złym zachodem (wiadomo, że Niemcy to przyjaciele).

Aby antycypować działania rosyjskie, a zarazem wywołać przemiany tożsamościowe na Białorusi można zainicjować, (najlepiej we współpracy z Litwinami) i koniecznie z demokratycznie nastawionymi Białorusinami powstanie filmu o bitwie pod Orszą. Byłoby doskonale, żeby film był gotowy na 500 tną rocznicę tej zwycięskiej bitwy tj. przed 8 września 2014 roku. Do tego momentu jest odpowiednio dużo czasu, film przy odpowiednio napisanym scenariuszu, wątkach pobocznych i odpowiednio zakodowanemu przesłaniu historycznemu powinien mieć jawne konotacje do wątków współczesnych. Czyli zagrożenia dla państwowości Białorusi. Celem powstania filmu powinno być przebudzenie świadomości narodowej dumnego białoruskiego narodu zwycięzców, samostanowiących, jeżeli tego chcą. Warto także, pokusić się o przyjemne resentymenty do I szej Rzeczypospolitej, w kontekście odniesienia do jej współczesnej permutacji w postaci Unii Europejskiej.

Bezwzględnie, paradygmatem dla naszej polityki zagranicznej, wprost w interesie Polski, Unii Europejskiej, Białorusi i tej części Rosjan, którzy myślą o demokratycznych przemianach w swoim kraju – jest zachowanie Białorusi, jako niepodległego bytu. Ten pomysł jest to stosunkowo prosty sposób na obudzenie białoruskiej dumy narodowej, a parędziesiąt milionów złotych, na dobry film, może zaważyć o być lub nie być Białorusi przez najbliższe kilkanaście lub nawet parę setek lat.

Zważywszy uwagę na to, że w kręceniu „wyciskaczy łez” o stepach, kozakach, krzyżakach itp. nasze kino ma potężne i udane doświadczenie, z realizacją filmu nie powinno być kłopotu. A finansowanie, w takich przypadkach nie powinno być żadnym problemem, albowiem w praktyce w zamian za koszt kilku czołgów mamy efekt polityczny o strategicznym i długoterminowym znaczeniu.

Cała nadzieja w Ministrze Spraw Zagranicznych i Dyrektorze Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, do których dedykuję ten pomysł.

[Źródła:]

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.