Bitwa o mendia (tu nie ma błędu) jest słuszna ale nie warta kosztów

fot. red.

Bitwa o mendia (tu nie ma błędu) jest słuszna ale nie warta kosztów. Nasz rząd ma rację dążąc do sytuacji, w której w największych mendiach (tu nie ma błędu) w naszym kraju, nie będzie zagranicznego kapitału. Z jednej i tylko jednej przyczyny – ponieważ obcy nie powinni nam mówić, co i jak mamy myśleć w naszym własnym kraju. Dobrze, że obcy mają u nas fabryki, magazyny, hurtownie, montownie, biura! To bardzo dobrze, że zarabiają tutaj pieniądze, dając ludziom pracę i płacąc jakieś podatki mniejsze lub bardzo małe. Jednak, nie ma żadnego powodu, dla którego obcy mieliby nam mówić co i jak mamy myśleć, naprawdę – liberalizacja rynku medialnego była jednym z największych błędów, drugim była liberalizacja rynku finansowego. O ile jeszcze konkurencję pomiędzy bankami można zrozumieć, jest potrzebna, to pamiętamy jak skończyła się próba prywatyzacji pewnej firmy ubezpieczeniowej.

Proszę sobie spróbować założyć ogólnokrajową telewizję informacyjną, działającą 24h na dobę w USA, w Niemczech, we Francji, w Austrii – w zasadzie gdziekolwiek – powodzenia. Jak się komuś uda, będziemy z prawdziwą przyjemnością publikować jego artykuły, a nawet damy stałego linka! Naprawdę powodzenia! Możemy się założyć, że prościej byłoby założyć przemysłowe przetwórstwo odpadów nuklearnych. Będzie to możliwe z jednej i tylko jednej przyczyny – ponieważ media, to czwarta władza. Dobrze zrobione media, mogą mieć istotny wpływ na sterowanie percepcją mas ludzkich, a tym samym na ich przekonania, reakcje i wybory polityczne. Nie ma frajerów, zwłaszcza w krajach, które drukują pieniądze, akceptowane przez sprzedawców ropy (kraje naftowe) i produkcji masowej (głównie Chiny). Po prostu skrzyżowanie frajerów z idiotami jest unikatowe na świecie, ale niestety w Europie Środkowej jest pewne miejsce, gdzie występują wyjątkowo często.

Naprawdę nie ma powodu, żeby inni nam mówili jak się mamy rządzić, co jest normą, co jest dobre – budowali nam skalę ocen. Zmiana przepisów powodująca retroakcję w istniejące stosunki gospodarcze jest w istocie – wymuszeniem – nacjonalizacji. W związku z tym powinna przewidywać – adekwatne, a nawet więcej, niż adekwatne odszkodowanie – w stosunku do wartości rynkowej nacjonalizowanego (de facto) przedsięwzięcia.

To, co aktualnie usiłuje przeprowadzić nasz obóz rządzący – prawdziwa bitwa o mendia (tu nie ma błędu) jest naprawdę słuszna. Nie ma to sensu z powodów: politycznych, ekonomicznych i wizerunkowych.

Politycznie to pole minowe, gdzie już wybuchają miny. Nie ma tu miejsca na nic, zwłaszcza metodą objawienia rzeczywistości. To tak nie działa, jeżeli nie jest się krajem suwerennym. W tym przypadku mamy klasyczną sytuacje, że „lokalni kacykowie” – przeciwstawiają się „magom”, przysłanym przez suwerena. Magowie pokazują w szklanej kuli swoją wersję prawdy przez całą dobę i to bardzo się nie podoba „lokalnym kacykom”.

Ekonomicznie to w ogóle nie ma sensu, bo jako kraj niesuwerenny – będziemy musieli zapłacić, nie tylko słuszne odszkodowanie, ale przede wszystkim narażamy się na olbrzymie odszkodowanie przyznane przez międzynarodowe instytucje odwoławcze. Po prostu zapłacimy za to jak za górę złota, a to jest co najwyżej – dół z … nazwijmy to pewną substancją organiczną. Ponieważ zaraz po przejęciu, to wszystko ulegnie reorganizacji. Ta przełoży się na cenę przedsiębiorstwa – więc ekonomicznie to nie ma sensu, to podwójny koszt.

Wizerunkowo mówimy już o katastrofie. Ci co wiedzą, że generalnie mamy rację – jej nam nie przyznają. Ci, którzy reprezentują przeciwny interes – zrobią wszystko, żebyśmy wyszli na barbarzyńców, przypadkowo wpuszczonych na salony.

Szkoda, że rządzący nie zdecydowali się najpierw na likwidację źródła wszelkiego zła w polskim życiu mendialnym (tu nie ma błędów). To oczywiście mniejsza zdobycz, z mniejszymi możliwościami, jednak biorąc pod uwagę ogólną kondycję tego źródła wszelkiego zła i jego zaplecza – można byłoby je kupić za stosunkowo niewielkie pieniądze. W tym przypadku, nie tylko w pełni byśmy zgadzali się z rządzącymi, ale jeszcze szczerze im sekundowali. Oczywiście, że to ograniczenie możliwego spektrum opinii, jednak – proszę mieć na uwadze – o czym mówimy. Mówimy o latach manipulacji w kształtowaniu opinii i nazywaniu fekaliów perfumerią – cytując z drobną zmianą klasyka.

Zobaczymy jak to się skończy. Jest to błędne działanie. Nie może być jednak tak, żeby rząd Rzeczypospolitej ustawę zmieniającą prawo administracyjne musiał konsultować z pewnym małym bliskowschodnim krajem (nie jest to Liban), a prawo dotyczące mediów z rządem Stanów Zjednoczonych. Rząd musi jednak się liczyć z konsekwencjami. poza wszystkim, to jest głupio robione – finezja zerowa, wręcz ujemna.

W ostateczności, oni ustąpią. Wezmą kasę, bo kasę trzeba brać – jeżeli jest frajer, który ją bez sensu daje. Następnie stworzą alternatywę i będzie po sprawie, tak jak było, tylko jeszcze za to zapłacimy.

11 komentarzy do “Bitwa o mendia (tu nie ma błędu) jest słuszna ale nie warta kosztów

  • 28 lipca 2021 o 05:12
    Permalink

    Jakże słuszny artykuł.

    No i istotna fraza: “Magowie pokazują w szklanej kuli swoją wersję prawdy przez całą dobę i to bardzo się nie podoba „lokalnym kacykom”.

    Wniosek z tego jest taki, że jedni manipulatorzy mają być zamienieni drugim (drugimi).

    Bo tu już dawno na rynku “mendialnym” – nie chodzi o podawanie prawdziwych faktów oraz obiektywnych opinii.

    Na tym rynku chodzi o MANIPULACJE, tak żeby uzyskać pożądany wpływ na społeczeństwie – bez troski o obiektywizm.

    Jak popatrzymy na to co “sączy” TVN – to jest to odwrócenie przekazu w stosunku do mendiów rządowych, nic więcej.

    Dlatego w obu przypadkach nie liczy się obiektywny interes szarego obywatela, tylko określonych ugrupowań polityczno-finansowych.

    Stąd Autor ma rację, że nawet po daleko idących zmianach we własności mendiów w Polsce – w ostateczności zapłaci ten szary obywatel.

    Zapłaci za przekształcenia i za “nowsze mendia”, żeby nadal mogły go ogłupiać.

    Podobnie było w PRL-u, gdzie wymuszano na pracownikach i funkcjonariuszach państwowych – prenumeratę prasy, w tym radzieckiej (Kraj Rad, Murziłka, itp.).

    Każdy płacił, a w zasadzie to potrącano mu z pensji.

    Nie musiał czytać, tego za co płacił.

    I obecnie zmierzamy do podobnego modelu, z przewagą mendiów elektronicznych.

    A zwykły oglądacz TV czy czytelnik – ma za to płacić, no bo np. abonament jest przymusowy.

    Co ciekawe, ten przymus informacyjny powoduje u niektórych nawet silne emocje!

    Czyli zakłamywanie jest tak silne, że ludzie to łykają, jak bocian żaby!

    Mnie to przypomina czasy przełomu Gomółki/Gierka.

    Nie brakuje tylko papieru toaletowego i sznurka do snopowiązałek, które zastąpiły kombajny i maszyny do zbierania słomy.

    I tak jest też na “rynku” mendialnym.

    Inne technologie, a przekaz dalej zakłamany.

    Na szczęście mamy jeszcze w miarę “wolny internet” a w nim takie czasopismo, jak Obserwator Polityczny.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 28 lipca 2021 o 06:31
    Permalink

    Szanowny Autor zapomniał, że PiS dąży do władzy autorytarnej i w związku z tym chce przejąć wszystkie media i uczynić z nich media partyjne z nachalną i niestety prymitywną propagandą [vide TVPinfo]. To ja już wolę aby pozostało tak jak jest. Swoją drogą ciekawe jak to się skończy, bo Prezes rozpoczął wojnę na 3 fronty – z Unią, Rosją i USA. Ale to podobno Genialny Strateg…

    Odpowiedz
  • 28 lipca 2021 o 07:38
    Permalink

    Na zachodzie portale internetowe dużych i znanych organizacji medialnych kilka lat wstecz usunęły możliwość dyskusji czytelników na forach internetowych pod swoimi artykułami. W Polsce też widać ten trend w obcych mediach. Pewnie opinie czytelników nie były zgodne z linią przyjetą przez redakcje czyli tym gorzej dla opinii czytelników.

    SZANOWNY PANIE – U NAS MOŻE PAN PISAĆ CO PAN TYLKO CHCE (Z POSZANOWANIEM PRAWA I REGULAMINU PORTALU) I TAK DŁUGO TO GWARANTUJEMY PÓKI PORTAL DZIAŁA, CHYBA ŻE ZOSTANIEMY ‘POPROSZENI’ I BĘDZIE NAM ‘ZASUGEROWANE’. Z TEGO CO SIĘ OSOBIŚCIE ORIENTUJĘ, BO NIE Z JEDNEGO PIECA CHLEB JEM – PROBLEMEM JEST ILOŚĆ ŚMIECI GENEROWANYCH PRZEZ BOTY – W NASZYM PRZYPADKU MÓWIMY O KILKU TYSIĄCACH KOMENTARZY DZIENNIE GENEROWANYCH PRZEZ ROBOTY INTERNETOWE. KASOWANIE TEGO JEST PROBLEMEM, NAWET ZAUTOMATYZOWANE. POZDRAWIAM SERDECZNIE WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
  • 28 lipca 2021 o 07:57
    Permalink

    Kilka uwag, jeśli można:
    1. Polska, obecna, nie jest krajem suwerennym – zarówno w sensie polityczny, terytorialnym, finansowym jak i ekonomicznym;
    2. Media w świecie występują jako kartele, w tym również tzw. media społeczne. Straciły swoją funkcję informacyjną, neutralną politycznie. Patologiczny przykład – BBC. Natomiast realizują funkcję propagandową swoich właścicieli. Proszę poszukać w necie strukturę właścicielską mediów w USA. W tym układzie właścicielskim ich działania są zrozumiałe.
    3. Media w Polsce są w identycznej sytuacji, dzięki działaniom Balcerowicza i Lewandowskiego ( tego od rozdawnictwa polskiego przemysłu).
    4. W Polsce należy do sytuacji mediów dodać chęć polityków / polityka do kontroli wszystkiego. Każdego elementu życia, łącznie z życiem osobistym.

    Odpowiedz
  • 28 lipca 2021 o 08:04
    Permalink

    UBserwator PiSolityczny widzę w akcji. Nieźle liżecie zwierki dobrej zmianie. Nie miejscie jednak złudzeń, jak was wsadzą do ciemnych dziur i zamkną na 3 lata jak Piskora bez procesu i prawa do kontaktu z kimkolwiek, to po was nawet nikt nie pierdnie jak nie będzie Łże-nu. Bo niby kogo miałby obchodzić wasz los? Lizanie zwierek pisuarom smakuje?

    Odpowiedz
    • 28 lipca 2021 o 15:04
      Permalink

      @WPK

      Powinieneś się cieszyć z poparcia OP dla pisowskich planów.
      No przecież powinieneś sam być zainteresowany obroną PiS, który pragnie Wielkiej Polski Katolickiej od morza do morza? A ty co, straciłeś wiarę?:-) Tylko PiS może wam zagwarantować dyktaturę, no może przesadziłem, taką małą dyktaturkę, bo Polakami zbytnio nie da się sterować i raczej wszystkich na kolana nie rzucą.
      Przypomnę:
      „Albo Polska będzie katolicka, albo nie będzie jej wcale” – Stefan Wyszyński.

      Chyba kardynał wykrakał i nie będzie jej wcale, m.in. dzięki jego hipokryzji i poparciu dla styropianu.
      Jeżeli zmieniłeś mental, to zmień i nick, bo wprowadza w błąd.
      Może czas powrócić na łono słowiańskiej kultury i porzucić barbarzyńską kulturę łacińską? 🙂

      Odpowiedz
  • 28 lipca 2021 o 08:45
    Permalink

    Smutne to, ale w budowie tej naszej specyficznej wolności i demokracji, to kapitał zagranicznego mocarstwa staje się ostatnią opoką względnej wolności słowa. Na naszych oczach spełnia się artystyczna przepowiednia: “Rodacy! Teraz, pod nowym kierownictwem, zbudujemy naszą narodową wielkość na naszym Narodowym Gównie. Z obywatelską dumą przerobimy wszystko wokół na gówno. A gówno przerobimy na gaz. Gaz przerobimy na elektryczność. A z tego, co zostanie – nawarzymy piwa. I w ten sposób będziemy poruszać machinę państwową. Naszą dewizą: ‘Piwo za darmo dla każdego, kto zrobi dla kraju patriotyczną kupę!’ […] trzeba ustawić prawo, żeby… żeby rząd mógł rządzić prawem.”

    Odpowiedz
  • 28 lipca 2021 o 09:04
    Permalink

    Brakło jeszcze 2 cytatów: “Naprzód Polacy!! A raczej w tył… Cel jest niczym, ruch jest wszystkim!”, “Obce mocarstwa gwarantem naszej niepodległości”.

    Odpowiedz
  • 28 lipca 2021 o 09:06
    Permalink

    “Wolne i niezależne media?” Nie ma czegoś takiego. Nie istnieją. Dawno , bardzo dawno temu w 1880 r. John Swinton, szkocko-amerykański dziennikarz i wydawca, w czasie jednego z bankietów, kiedy zaproponowano wzniesienie toastu za niezależną prasę, nie wytrzymał i wygarnął zebranym: „Każdy z obecnych tutaj wie, że niezależna prasa nie istnieje. Wy to wiecie i ja to wiem: żaden z was nie ośmieliłby się ogłosić na łamach gazety własnych opinii; a gdyby nawet się ośmielił, zdajecie sobie sprawę z tego, że nie zostałyby one nigdy wydrukowane. Dostaję ileś dolarów tygodniowo za to, żebym powstrzymywał się od wyrażania własnych poglądów i opinii w gazecie, w której pracuję. Wielu tu obecnych otrzymuje podobną zapłatę na identycznych zasadach. Gdyby ktoś z was był na tyle szalony, by uczciwie opisać sprawy, znalazłby się natychmiast na bruku. Gdybym dopuścił, by moje prawdziwe opinie zostały opublikowane w którymkolwiek numerze gazety, straciłbym pracę w niecałe 24 godziny. Praca dziennikarza polega na niszczeniu prawdy, łganiu na potęgę, deprawowaniu, zohydzaniu, czołganiu się u stóp mamony, sprzedawaniu siebie, sprzedawaniu swojego kraju i swojego narodu w zamian za chleb swój powszedni, czy też – co się sprowadza do tego samego – za swoją pensję. Wiecie to wy i wiem to ja. Cóż to więc za szaleństwo wznosić toast za niezależną prasę! My, dziennikarze, jesteśmy wasalami, instrumentami w rękach bogaczy, którzy potajemnie spiskują i kierują wszystkim zza kulis! My jesteśmy ich marionetkami! To oni pociągają za sznurki, a my tańczymy! Nasz czas, nasz potencjał i nasze talenty są w rękach tych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami!”. Czy ktoś jeszcze ma jakieś złudzenia?” Czy TU ma miejsce premiera przytoczonego fragmentu gorzkiej wypowiedzi? – NIE! Już dawno temu cytowałem …

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2021/07/27/o-wolnych-i-niezaleznych-w-iiirp-mediach/

    https://sdp.pl/dwa-monopole-maria-giedz-o-prasowym-rozbiorze-polski/

    Odpowiedz
  • 28 lipca 2021 o 12:26
    Permalink

    To tylko walka jednej dyktatury post-sanacyjnej i feudalno-kościelnej z dyktaturą zachodniej oligarchii. Olać to, bo i tak będą jedni i drudzy na nas żerować.

    Tam, gdzie “skrzyżowanie frajerów z idiotami jest unikatowe na świecie” nie ma szans na normalną politykę i wyższy poziom przekazu medialnego oraz polityki społecznej i gospodarczej. Nie lepiej byłoby zainwestować w alternatywne atrakcyjne media i programy społeczne, które doprowadziłyby do bankructwa obcy kapitał?

    Albo trzeba z grubej rury walnąć i uchwalić prawo na ich zasadach, czyli jak w Stanach prawo zakazujące obcym agentom na przekaz medialny, zaliczyć ich do obcej agentury i zlikwidować możliwość działania, a nie jakieś tam karkołomne rozwiązania. Rosja wzięła przykład ze Stanów, uchwaliła prawo podobne do nich i zobaczcie jak skowyczą.
    https://biznes.interia.pl/media/news/rosja-wprowadzi-milionowe-grzywny-dla-mediow-zagranicznych,2637875,5058

    “To że Zachód stosuje dwie miary to jest całkiem oczywiste.
    Przeznacza miliardy dolarów na działalność wywrotową w Rosji, na Białorusi a gdy traci swoich agentów opłacanych burzycieli ładu w Rosji czy na Białorusi uruchamia stare wypróbowane metody masowej histerii i krytyki głównie demonizując prezydenta Putina i partie broniącą interesy i niepodległości Rosji.

    Natomiast gdy są represje stosowane przez reżimy Francji, Hiszpanii, Niemiec czy USA przeciwko protestujacym obywatelom, to organizacje mające w nazwie “obrony praw czlowieka” spuszczają zasłonę i milczą lub wręcz wybielają brutalność reżimów i nazywają te represje które stosowane są na Zachodzie, że są one zgodne z prawem bo ci protestujący i demonstranci to ludzie Putina.”
    https://alfax-2020.neon24.pl/post/162289,rosja-w-obronie-suwerennosci#comment_1794660

    Teraz będą to samo robić, czyli demonizować PiS i Prezesa. Już to robią.

    Odpowiedz
  • 28 lipca 2021 o 13:07
    Permalink

    Autor, to pisze artykuły raz przeciwko pis, a innym razem aby pokazać swoje poparcie pisze pro pisowsko. Tak sie nie da, bo to co pan opisuje to tak byc nie moze, bo wynika z tego, że wszystkie media mają mówic, pisać to samo, czyli PRL bis. Ale jak widac panu to nie przeszkadza, bo pan zmieni front jak wielu po 1989 r. i dalej bedzie pan “demokratą”.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.