Białorusinom wmówiono że chcą wolności?

MAZ-Zentrale_2017 By Showmeheaven – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64254828

Białorusinom wmówiono że chcą wolności? Demokracji? Praw człowieka? Wielu było na Zachodzie i w Rosji, gdzie poziom swobód np. w zakresie wolności słowa jest o wiele bardziej posunięty. Doświadczenia zagraniczne spowodowały, że to co swojskie, krajowe, bezpieczne i pewne – przestało być atrakcyjne.

Widzieliśmy pracowników wielkich białoruskich zakładów przemysłowych, produkujących (tak, nie montujących, ale właśnie produkujących), jedne z najlepszych samochodów ciężarowych na świecie, nowoczesne autobusy, trolejbusy i liczne pojazdy specjalistyczne. Widzieliśmy lekarzy, gospodynie domowe, widzieliśmy funkcjonariuszy resortów siłowych palących swoje mundury, po tym jak uznali, że władza posunęła się za daleko. To wszystko to usprawiedliwiony gniewem bunt jednostek, który w tamtejszych realiach przeradza się w bunt kolektywów pracowniczych, które są bardzo silne i istotne w istniejących układach zależności, w tym zależności partyjnej.

Już od dawna słyszymy, że na Białorusi obniżył się poziom życia, że jest ciężko, że panuje bieda, nie ma perspektyw, kraj jest uznawany za siermiężny i nie dający niczego własnemu narodowi, poza bezpieczeństwem, przy czym naród jest chroniony przed sobą samym.

Każdemu mogą się znudzić relacje telewizyjne z wykopek ziemniaczanych, gdzie przywódca kraju wraz z zapędzoną rzeszą urzędników zbiera ziemniaki i wyraźnie widać, że sprawia mu to wielką osobistą satysfakcję (pan Łukaszenko szczyci się swoim pochodzeniem). Ludzie chcieliby gazowanych i słodzonych napojów znanych marek, spodni wycieranych pumeksem i tego wszystkiego, co jest jednoznacznie definiowane jako blichtr zachodniego stylu życia. Zwłaszcza jak byli w Moskwie, to widzieli na jakim poziomie można żyć.

Dzisiaj wielu z tych ludzi wyraża swój sprzeciw, przeciwko – w domniemaniu – nieuczciwym wyborom. Jak było naprawdę, tego nie wiemy, jednak liczy się obecna sytuacja, aktualnie mamy bunt społeczeństwa i represje ze strony władzy. To powoduje, że warto przyjrzeć się obietnicy, którą tworzy opozycja, bajeczny Zachód i wszyscy „wolnościowcy”.

Dostępne są przecież na wyciągnięcie ręki liczne doświadczenia krajów, które doszły do „wolności” całkiem niedawno jak np. Polska lub zupełnie świeżo „się wyzwoliły” jak Ukraina. Wielu z nas pamięta robotników stoczni, kopalń, a nawet przemysłu elektronicznego – produkującego prawdziwą elektronikę, którzy domagali się wolności itd. Gdzie dzisiaj są stocznie? Gdzie jest wrocławskie „Elwro”, gdzie krakowska „Mera-Kfap”? Gdzie są nasze huty? Może zapytajmy o przemysł motoryzacyjny? Gdzie kombinaty przemysłowe, eksportujące całe zakłady przemysłowe – budowane na miejscu u kontrahenta pod klucz? Kopalnie dogorywają! Ktoś się zastanawiał, gdzie podzieli się pracownicy?

Na Ukrainie te zmiany przebiegły nieco inaczej, ponieważ majątek państwa przejęli oligarchowie, którym zależy na utrzymaniu produkcji. Jednak Ten kraj z potęgi przemysłowej produkującej rakiety kosmiczne, satelity, a także stoczniowej – lotniskowce – staje się krajem rolniczym. Ktoś się zastanawiał, gdzie podziali się pracownicy?

Pytania o pracowników likwidowanych, czy jak kto woli – restrukturyzowanych zakładów, to pytania o ludzkie dramaty i tragedie. Większość z ludzi zbędnych znalazło prace na Zachodzie. Polacy w Niemczech, Ukraińcy w Polsce. Oczywiście, jeżeli mieli szczęście, jeżeli mieli go mniej, to przez lata wegetowali w biednych rejonach naszych krajów, bez perspektyw dla siebie i dla swoich dzieci.

Ceną wolności i transformacji kraju na wzór zachodni jest wielka strata posiadanego potencjału, która odbywa się zawsze kosztem ludzi, którzy do tej zmiany doprowadzili własnymi rękami. Patrząc na dzisiejszy strajk pracowników wielkich białoruskich zakładów przemysłowych, z perspektywy zachodniego demiurga i inżyniera wpływu geopolitycznego można mieć pewną satysfakcję, ponieważ za chwilę ci doskonale wykwalifikowani ludzie, będą szukali pracy w Polsce, a białoruski i rosyjski rynek samochodów ciężarowych będzie siłą rzeczy bardziej otwarty na produkty zachodnioeuropejskie (do których produkujemy masę części).

To jest właśnie cena „wolności”, jaką trzeba zapłacić żeby być „wolnym”. Chociaż ciekawe, czy jakby Białorusini wiedzieli ile w Europie płaci się za rosyjski lub amerykański czy arabski gaz, energię elektryczną, opłaty komunalne, żywność i generalnie wszystko – czy chcieliby tej „wolności” od swojej normalności? Niestety od wolności wyrażania poglądów, do wolności ekonomicznej, pozwalającej nam na egzystencję na zasadach standardu cywilizacyjnego, który uznajemy za normę – w warunkach „wolności” jest bardzo, ale to naprawdę bardzo daleko. Nie będziemy rozstrzygać, czy Białorusinom wmówiono że chcą wolności? To już nie ma znaczenia, bo procesy przemian tam się właśnie dzieją, jednak cena jaką przyjdzie zapłacić za zachłyśniecie się słodzonymi napojami gazowanymi i zachodnią propagandą będzie płacona przez kolejne pokolenia… Smutne, że nikt nie mówi Białorusinom o cenie zmian, bo model społeczno-gospodarczy jaki mają w swoim kraju – jak dowiodła historia, nie jest gorszy od tego, do którego dążą. Przecież w tych samych dniach i nawet godzinach co w Mińsku, w Warszawie Policja także pałowała i wyłapywała demonstrujących! Oczywiście z innego powodu, ale jednak fakt represji jest jednoznacznie podnoszony.

45 thoughts on “Białorusinom wmówiono że chcą wolności?

  • 18 sierpnia 2020 o 04:34
    Permalink

    Jak nie wiadomo w jaki sposób określić kunszt kraju to trzeba napisać “siermiężny”. Ja nie mam pretensji do autora w tym artykule, ale zauważyłem tę prawidłowość. O Polsce też tak się mówiło.

    Tak mi do głowy wpadło, że przeciwieństwem “kunsztu” jest “tandeta” więc może mówić Białorusinom, młodym skądinąd gówniarzom pod wpływem tzw. radia wolna Białoruś nadawanej przez polski Rząd, o cienko-ścienności wszystkiego. Nam wmawiano konkurencję, która rzekomo miała prowadzić do obniżania cen dwóch rywalizujących firm. Jak się to skończyło, wiemy. W żywności ładowaniem tzw. zamiastów, czyli zamiast maliny w syropie malinowym, dodaje się E o smaku podobnym, trzeba tylko napój odpowiednio nazwać tak więc zamiast “syrop malinowy” piszemy na etykiecie “syrop o smaku malinowym” – a głupki i tak się nie połapią.
    Kiedyś ten efekt nazwałem

    “efektem spi***dalającego wiatraka” – autentycznie taki wiatrak kupiłem…

    Znaczy to tyle, że tak bardzo pocieniamy ścianki obudowy i konstrukcję nośną tego cudownego na upały urządzenia iż staje się lekki na tyle aby odlecieć, wraz z naszymi marzeniami o wygodzie.
    W kapitalistycznym potworku nie da się po prostu inaczej. Konkurencja jest czynnikiem mutującym ten system. Wytwórca chce zrobić coraz taniej rzecz lecz nie kosztem siebie a kosztem odbiorcy.

    I to tyle. I wystarczy to mówić Białorusinom, a szybko oleją zmiany.

    Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 08:23
    Permalink

    Doskonałe ujęcie tematu, właśnie o to toczy się gra. Druzja! Witajcie na naszych polach kartoflanych!

    Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 08:42
    Permalink

    Interesujące ujęcie tematu.

    No i bardzo spokojne, bez emocji.

    Bo policyjne pały jednakowo walą zarówno w Warszawie jak i w Mińsku Białoruskim.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 18 sierpnia 2020 o 09:44
      Permalink

      NIE ma skali ani słusznej analogii, w W-wie należałoby spotęgować. I TO byłoby dobre…

      Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 09:38
    Permalink

    “Zwłaszcza jak byli w Moskwie, to widzieli na jakim poziomie można żyć.”

    Na Białorusi nie ma “rublowek”, i antypodów ‘tej’że rozkoszy”,nie ma zachodniego dziadostwa, ani dzieci biezprizornych,
    nocujących na dworcach, czy w kanałach ciepłownczych, kak było (może i jest?) do niedawna w Moskwie i innych megamiastach…
    Pan Łukaszenka na miarę białoruskich możliwości stworzył mały raj na Ziemi z niczym i nigdzie nieporównywalny, w przeciągu krótkich 20-paru lat stworzył model do którego wszyscy powinniśmy dążyć!

    JA-tam, wole oglądać coroczne wykopki ,taki odwieczny cykl w rolnictwie niźli parady zboczyńców
    wklepywane mi w głowę przez neomarksistowskich kłamców w środkach masowej dez-informacji
    jako nieuchronny proces postępu i oświecenia (TFU!!). “Nowoczesność! (splunąłem w tym momencie!).

    A,aaaa…

    “Otóż moim zdaniem: Putin zabierze głos wtedy gdy wybije ten moment. Niech się wszyscy ważni prezydenci wygadają – on powie to co będzie naprawdę.’

    Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 10:12
    Permalink

    Jakby Łukaszenko nie fikał NWO to by sobie spokojnie dalej rządził. Na Białorusi nie ma niczego co musiałby “zachód” ukraść i nie nic nie zmieniło się w porównaniu do poprzednich dziesięcioleci. Owszem są różne cenne dobra ale można się bez nich obejść.

    PS. Jakby ktoś nie wiedział to pandemia jest ostatnim etapem przed wprowadzeniem NWO a Łukaszenka (jak idiota) ją wyśmiewał i podważał jej istnienie. Bez powszechnej ogólnoświatowej “wiary” w pandemię nie będzie można w przyszłym roku OFICJALNIE wprowadzić Rządu Światowego.

    Odpowiedz
    • 18 sierpnia 2020 o 19:55
      Permalink

      1. Jest solą w oku – od zawsze i nie tylko na zachodzie…

      2. Na Białorusi jest wszystko czego brakuje na zachodzie, ludzie wykształceni, no i terytorium, tosz to
      Brama Smoleńska, tuż-za rogatkami, w drodze zagonów pancernych na Moskwę. I TO (jeszcze) nie wszystko…

      3. Uważasz pan że są (jeszcze) tacy co wierzą? 🙂 Raczej boja się policji gettowej, tych (służących) od nękania obywateli (Suweren) realizujących na rzecz xxxxxxx ‘pińcet”!
      Myślę że Światowa Bolszewia nie przejdzie, w poprzek stoją ChRL, Rosja, Iran, etc. a po wyborach
      dołączy USA (są dwie Ameryki w USA). 🙂 (neo)komunistyczna i TA, normalna… :0

      Odpowiedz
      • 18 sierpnia 2020 o 20:29
        Permalink

        A co mają do gadania ludzie? Nie ma znaczenia ile osób wierzy ale ma krytyczne znaczenie co mówi i ROBI władza w danym kraju. Cały świat (nawet KRLD) robi praktycznie to samo i tylko jeden Łukaszenka się buntuje. Nie można czegoś takiego darować.

        Odpowiedz
      • 18 sierpnia 2020 o 20:31
        Permalink

        “Myślę że Światowa Bolszewia nie przejdzie, w poprzek stoją ChRL, Rosja, Iran, etc. a po wyborach
        dołączy USA (są dwie Ameryki w USA)”
        PS. Proszę sobie sprawdzić co to jest New World Order bo chyba piszemy o różnych rzeczach. Tylko proszę poszukać danych z przed przynajmniej 10 lat bo potem zaczęto siać dezinformację.

        Odpowiedz
    • 18 sierpnia 2020 o 20:14
      Permalink

      “Co wy wiecie o zniewalaniu ludzi” – Komentarz Konieczny!

      Ostentacyjne działania Aleksandra Łukaszenki, czy Baszara al-Assada często podchwytywane są przez media głównego nurtu, które ilustrują nimi informacje o ucisku społecznym, gnębieniu ludzi i łamaniu praw człowieka. Tymczasem przywódcy ci są niejako reliktami minionej epoki, w której grało się w otwarte karty, gdzie każdy wiedział na co się pisze. Dziś dyktatura jest już passé. Prawdziwy triumf zamordyzmu następuje bowiem wtedy, gdy człowiek nie wie, że jest zniewolony. Może się to odbyć na drodze poprawności politycznej, gdzie stopniowo wyłącza się pewne aspekty życia z debaty publicznej lub poprzez uzależnienie i ubezwłasnowolnienie wyborcy od państwa, które czasem coś daje, czasem na coś zezwoli, lecz w gruncie rzeczy cały czas pilnuje, by człowiek nie wychylił się z szeregu. Pod tym względem mistrzami nowej międzynarodowej dyktatury koncernów są twórcy różnego rodzaju portali społecznościowych, z których każdego dnia korzystają miliardy użytkowników, natomiast nieliczni są odłączani od usługi, aby zapobiec rozsiewaniu ziaren wątpliwości. To obraz żywcem zaczerpnięty z fabuły filmy „Oni żyją”, gdzie ludzie podprogowo byli programowani na to, aby się rozmnażali, konsumowali i nie zadawali pytań. W tym idealnym zamordystycznym świecie nie trzeba było jednak nikogo fizycznie likwidować. Wystarczyło odciąć niepokornego delikwenta od „Matrixa”. Wówczas mógł krzyczeć sobie do woli, lecz nikt go nie usłyszał, a po jakimś czasie umierał gdzieś z głodu.

      Choć nie jesteśmy jeszcze na takim etapie, wszystko w tym właśnie kierunku zmierzam. Rolę „Matrixa” wciąż pełni jeszcze państwo, które bez przemocy może doprowadzić do ludobójstwa odbierając konkretnym jednostkom środki do życia. Wystarczy bowiem kilka kontroli, błędów w rejestrze, urzędniczych zaniedbań i niekorzystnych wyroków, aby pozbawić człowieka wszystkiego co w życiu zgromadził. Powoli jednak rolę tę przejmują międzynarodowe korporacje pokroju Google, które już teraz decydują o treści na jaką trafimy, informacjach, o których się dowiemy, działaniach, których się nauczymy i poglądach, jakie sobie wyrobimy. Firm, których jedynym celem jest wychowanie nowego rodzaju człowieka, bez względu na koszta, wpadki i absurdy z jakimi przyjdzie się mierzyć jest oczywiście więcej, a że sprawa jest poważna, może przekonać się każdy rząd, który odważy się wziąć pod kontrolę ten chory proceder, lub przynajmniej spróbuje opodatkować. Wówczas do drzwi pukają zaprzyjaźnieni Amerykanie, którzy przypominają o strategicznych sojuszach i wojskach zlokalizowanych za rogiem, stacjonujących tam oczywiście dla naszej ochrony. Zazwyczaj kończy się to jak w przypadku obecnego rządu PiS, który nie tylko wycofał się z projektu podatku dla usług elektronicznych, lecz teraz deklaruje jeszcze budowę eksterytorialnych baz dla Amerykanów, których żołnierze zostaną wyjęci spod jurysdykcji polskiego prawa. Gdyby jednak jakiś przywódca nie opamiętał się w porę, zawsze można u niego w kraju „wywalczyć demokrację”, która wraz z rządem usunie wszelkie głosy sprzeciwu, a nazajutrz wszystkie media opowiedzą o zwycięstwie wolności i praw człowieka, które nomen omen kończą się tam, gdzie zaczyna zdrowy rozsądek.

      https://www.youtube.com/watch?v=uhi4GqPl_iw

      Odpowiedz
      • 19 sierpnia 2020 o 10:09
        Permalink

        @krzyk58
        Tak Krzyku, tak samo to widzę…

        Tragiczne w tym wszystkim jest to, że dostrzegamy to dopiero w odpowiednim wieku po wieloletnich życiowych doświadczeniach….
        Nawet dla moich cór, pomimo, iż od (ich) dzieciństwa próbowałem nakierowywać ich “uwagę” w tym kierunku, niekiedy “pitolę głupoty” i jakieś “nieziemskie teorie” 🙁
        Podobnie ma się rzecz z większością młodych:
        – “my już to rozumiemy, wy (starsi, wapniacy) to powoli tracicie kontakt z tym Swiatem, więc co wy tam wiecie ?”…
        I to praktycznie w każdej dziedzinie.

        Poprzez współczesne techniki przekazu z jednej strony, a poprzez celowe “ogłupianie” (przekaz mało istotnych, lub wręcz mylnych informacji, w nowej nowomowie tzw. “fake-newsów”) z drugiej, młodzi zatracili zdolność rozróżniania wiedzy istotnej od “śmieci”.
        Równolegle, poprzez odpowiednią socjotechnikę, tak zmanipulowano młode pokolenia, iż dla większości “największymi autorytetami” są, albo “wyeksponowani” przez me(n)dia głównych nurtów, ich rówieśnicy (tzw. “idole”), albo, co najwyżej “eksperci”, czy inne “wygodne” postacie…

        W taki to prosty sposób w Społeczeństwie(ach) osiągnięto stan w którym młode pokolenia za każdym razem zdobywać muszą własne doświadczenia, bo doświadczenia starszych, poprzednich pokoleń i tak idą w niepamięć…
        Gdy dojdzie do refleksji, jest już za późno…
        – już są nowe pokolenie, które “wiedzą lepiej”…

        Oczywiście, proces ten, to nie jeden rok, a ostatnie kilkanaście/kilkadziesiąt lat i faktycznie, “nawoływania” co poniektórych osób o “braku autorytetów” są słuszne i właściwe, tylko, że sposób w jaki chciano by zmienić ten stan (drogą np. “odpowiednich rozporządzeń”), raczej na pewno nie poskutkuje…

        Odpowiedz
    • 18 sierpnia 2020 o 21:28
      Permalink

      Jest na Białorusi coś do ukradzenia i to bardzo ważne coś dla USA oraz RF. Bezpieczeństwo Rosji. Niech Pan spojrzy na mapę. Niech Pan przemysli posuniecia Nato na wschodzie. o to toczy się gra a nie o jakieś nędzne surowce czy zakłady przemysłowe, co runą natychmiat po otwarciu rynku na zachód. Sądzę, że tym razem Rosja nie dopuści do powtórzenia roku 2014. Najwyżej wybuchnie III WŚ. Ale Putin kiedyś powiedział: Cóz jest wart dla nas świat bez Rosji? Co dla nas istotne: zapłacimy na pewno za sankcje i za rusofobię. Obecni politycy RP to tylko przyszłe śmieci historii.

      Odpowiedz
      • 19 sierpnia 2020 o 08:01
        Permalink

        @daniel. ” Niech Pan spojrzy na mapę.”
        Nie muszę, gdyż ‘mam to w oku”, zresztą w którymś z wcześniejszych komentarzy wspominałem ‘cośtam” o bramie smoleńskiej…
        Błąd Putina? Donbas! I nie chce być inaczej, a oni i tak zapukają…paka jesienne wybory w USA,
        niechby zwyciężyli demokraci i komuniści – i mamy pełny Armagedon…

        Odpowiedz
    • 1 września 2020 o 19:47
      Permalink

      DO PrawDA !!!
      ŹRÓDŁO https://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2020/08/przemowienie-prezydenta-bialorusi-aleksandra-lukaszenki-na-wiecu-w-minsku-nie-potrzebujemy-zadnych-obcych-rzadow-i-zadnych-posrednikow/

      Bezpośrednim „detonatorem” „białej rewolucji” i próby zamachu stanu na Białorusi było to, że prezydent Aleksander Łukaszenka nie dał się skorumpować, najpierw sumą 92 milionów dolarów, a następnie 900 milionów dolarów, aby spowodować wprowadzenie takich samych obostrzeń społecznych fałszywej plandemii koronawirusowej. Był jednym z nielicznych przywódców świata, którzy twardo oparli się tej fałszywej hucpie.

      Zaproponowano nam nowy rząd. Powstał już za granicą. Aż dwa. Nie mogą się zdecydować, kto przyjdzie nami rządzić. Ale pamiętamy historię. Było morze tych rządów, a teraz jeden z nich znajduje się w Ameryce. Jest ich trzy. Nie potrzebujemy żadnych obcych rządów i żadnych pośredników.

      BIAŁORUSINI „Nie bawcie się ogniem! Nasze wojsko ma dość środków w celu ochrony siebie, swoich rodzin i zapewnienia bezpieczeństwa w państwie ”.

      Uzgodniliśmy z Prezydentem Rosji, że będziemy działać we współpracy”…

      Odpowiedz
      • 1 września 2020 o 21:33
        Permalink

        DO “jerzyjj48”
        “Było morze tych rządów, a teraz jeden z nich znajduje się w Ameryce. ”
        KTÓREJ Ameryce?
        D.Fredowicz Trump i A.Grigorjewicz Łukaszenka jadą na jednym wózku, dlatego D.Fredowicz
        identyfikuje się dość ostentacyjnie z Aleksandrem Grigorjewiczem… to po prymo. Po drugie prymo,
        Jeśli ma pan na uwadze (drugą) neokomunistyczną Amerykę to pełna zgoda, oni w ramkach permanentnej rewolucji neokomunistycznyj dążą do destabilizacji nie tylko Białorusi ale i Federacji Rosyjskiej, po cichu zjednoczeni z chińskimi “Komsomolcami” (opozycja do KPCh), tak już jest istota walczącego komunizmu. Czy TO takie niemożliwe do przyswojenia?

        Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 10:17
    Permalink

    “Ceną wolności i transformacji kraju na wzór zachodni jest wielka strata posiadanego potencjału, która odbywa się zawsze kosztem ludzi, którzy do tej zmiany doprowadzili własnymi rękami.” – BEZCENNE, KAŻDY BIAŁORUSIN I SŁOWIANIN POWINIEN TO SOBIE UŚWIADOMIĆ I DOKONAĆ WYBORU.

    Aż się dziwię, że na Białorusi inteligencja nie potrafi przygotować odpowiedniej prezentacji, aby pokazać skutki transformacji kapitalistycznej choćby w Polsce i krajach bałtyckich. Skalę zadłużenia, zatrucie żywności, utrata przemysłu, padająca demografia, ruiny zakładów przemysłowych, patologię życia społecznego itd.

    Ja w ramach reedukacji społecznej zrobiłbym taką prezentację z dostępnych danych i puszczał im na okrągło, a zatrzymanym opozycjonistom przymusowo uprzyjemniając im czas na więziennej świetlicy. Może wtedy pobudziłoby się u nich myślenie. A jak nie, trudno. Zachodnie zmywaki i burdele czekają, a lepiej wykształceni i inżynierowie prawdopodobnie znajdą miejsce na służbie u zachodnich korporacji za judaszowe lepsze srebrniki.

    Chyba żadnego narodu nie ma co na siłę uszczęśliwiać i trzeba dać mu upaść. Ale z drugiej strony to nie takie proste, bo potem masa niewinnych dobrych ludzi cierpi przez sku*wysynów. Nie ma dobrych rozwiązań, są tylko wybory i walka. Zobaczymy czy naród Białoruski ulegnie zdegenerowanej zachodniej kulturze, czy w walce obroni swoją tożsamość i wolność od narzucania obcych wartości.

    Odpowiedz
    • 18 sierpnia 2020 o 13:39
      Permalink

      też mnie dziwi, że nikt się nie znalazł kto rzetelnie porówna z sąsiadem…z nami. Przecież jesteśmy jak na dłoni:

      1. Wojsko r***
      2. Wywiad (najlepszy na świecie) r***
      3. Służba zdrowia r***
      4. Zakłady przemysłowe r***
      5. Edukacja i jej poziom r***
      6. Przyjaźń wewnętrzna i z krajami ościennymi r***
      7. Obce wojska na terenie Polski wp***ono
      8. Nauka r***
      9. Kultura polityczna w opłakanym stanie
      10. Rzemiosło r***
      11. Pieniądze za lenistwo
      12. Patologia
      13. Wzrost bezrobocia
      14. Wzrost przestępczości
      15. Dzietność żadna
      16. Media (czynsz, woda, gaz, węgiel, prąd) CENY!
      17. Bieda i bezdomni
      18. Inflacja

      Jest jeden plus przemian. Z pewnością to remonty dróg i obiektów, nowe ośrodki sportowe, aquaparki, rozwój osobisty w usługach. Ale przecież usługi na wysokim poziomie i ilość tej usługi świadczy też o kraju niewolniczym. Zwłaszcza kiedy usługa obejmuje także burzenie przemysłu.

      Odpowiedz
      • 18 sierpnia 2020 o 14:46
        Permalink

        @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

        Zapomniałeś Grzegorzu, o jednym, ale bardzo istotnym, ba DECYDUJąCYM O PRZYSZŁOśCI NASTęPNYCH POKOLEń POLAKóW punkcie, a mianowicie:
        – ZADŁUżENIU POLSKI !!!

        Za cały okres PRLu, całkowite zadłużenie Polski wynosiło… 80 miliardów Dolków…
        – zadłużenie zostało już wiele lat temu spłacone, a w ramach tych kredydów, w PRLu pobudowano miliony mieszkań, pobudowano niezliczoną ilość zakładów, rozbudowano całą ówczesną infrastrukturę i co tylko jeszcze…

        Obecnie, nie dość, że to, co za PRLu wybudowano, to już do dnia dzisiejszego, wszystko to sprzedano, to dodatkowo zadłużono i zadłuża się Polaków.
        Na stan dzisiejszy, dług Polski, to ok. 1 bilion PLN, co przy średnim kursie Dolka (3,6 PLN) stanowi ok. 278 miliardów Dolków…

        Ale to jeszcze nie wszystko, zgodnie z raportem UE, całkowite zadłużenie Polski, t.j. wszystkie ZOBOWIąZANIA Polaków (np. zobowiązania emerytalne itd.) to…

        5 bilionów PLN !!!
        – w przeliczeniu, to:
        278 mld x 5 = 1.390 MILIARDOW DOLARóW !!!

        I to są zobowiązania Polski (30 lat po wprowadzeniu zachodniej “demokracji i wolności”), które muszą być spłacone przez zawodowo aktywnych Polaków…
        – jak i kiedy ?

        Odpowiedz
        • 18 sierpnia 2020 o 20:30
          Permalink

          Zapomniałem rzeczywiście o tym najważniejszym punkcie.

          Ale ja mam wiedzę o 20 mld $ w PRL-u przy czym potem mówiono o 40 dlatego, że styropian przestał pracować i narosły nam odsetki.

          Zaś na gruncie przemian mamy:

          1 bln długu rządowego
          2 bln długów samorządowych
          2 bln długu w ludziach

          Zaś oczywiście przejadamy właśnie już resztki dóbr PRL-u, potem nie będzie co sprzedawać.

          Odpowiedz
      • 18 sierpnia 2020 o 21:04
        Permalink

        @Grzegorz …

        Słusznie. Ale drogi to koloniści muszą mieć dobre, bo jak będą przyjeżdżać do skansenu na saksy?
        Dodam, że wiele tych obiektów sportowych, nawet dużych to marnotrawstwo pieniędzy, których np. brakuje na stypendia dla sportowców lekkoatletyki. To już w gospodarce planowej PRL lepiej inwestowano pieniądze, aby się nie zmarnowały.

        A już istne kuriozum, to budowanie siłowni na powietrzu w każdej wiosze zabitej dechami, co to teraz stoi i rdzewieje, nikt tego nie używa, bo młodzi zajęci pracą lub internetem, a stare dwie babcie po 70 parę lat nie mają już siły ćwiczyć. 🙂 U mnie na wiosce stoi coś takiego i jak już pewnie podrdzewieje bardziej, to złomiarze wytną i na złom wywiozą. To już lepiej gdyby kapliczkę postawili krytą, to te babcie miałyby się gdzie pomodlić. 🙂

        Ja mam własną siłownię w domu, na to gówno w ogóle nie chodzę, bo na tym się nie da nic porządnie poćwiczyć. Ile byłoby kasy z tego na inne cele, ale kretyni z UE mają plan idee fix i kasa musi być zmarnowana, bo inaczej się nie da.
        Pozdrawiam

        Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 10:26
    Permalink

    Autor ma rację, Białorusinom “wmówiono”, że, jeśli tylko zechcą, to “mogą żyć po zachodniemu”…

    Zgadzam się z przedmówcą (Grzegorz…), że to najczęściej “gówniarze”, którzy nigdy nie posmakowali jeszcze, co to praca i walka o przetrwanie i egzystencję…
    – na razie siedzi toto u “mamusi na garnku” (ewentualnie ma cieplutka i pewną posadkę, jak na razie, w jednej z jeszcze państwowych firm) i marzy o “zdobywaniu Swiata”
    Każdemu z nich wydaje się, że do akurat on/ona będzie beneficjentem zmiany ustroju…

    Tak…, podobnie wyglądało to u nas przed 30-ma laty…
    Nikomu nie przyszło do głowy, że akurat on/ona będzie tym “przegranym”…
    – “no bo jak to tak, przecież teraz mam pozycję”…

    Młodzi (czy naiwni) Białorusini, za pośrednictwem OP apeluję do Was !
    – SZANUJCIE SOBIE TO, CO MACIE !!!

    W przeciwnym razie, co najmniej połowa z Was w przeciągu kilku lat wyląduje “na bruku”, a co najwyżej, jako PAROBKI w jednym z ościennych krajów…
    – bez perspektyw na przyszłość, bez ubezpieczenia zdrowotnego i emerytalnego, bez dachu nad głową i pewności bytu na starość !

    Spójrzcie na swoich najbliższych sąsiadów (Polskę, Ukrainę, Litwę, Łotwę itd.), ale nie z perspektywy tych najbogatszych, a z pozycji “szarego Obywatela”, tzw. “pracobiorcy”…
    – porównajcie sobie ile czasu swojego życia musi poświęcić, by wygenerować na tyle dochodów, by móc jakoś “przetrwać”…
    A co z Waszymi dziećmi ?
    – czy myślicie, że po “zmianie” nadal będziecie mieć, jak dotychczas, wszystko darmowe ?
    Nie Bracia Słowianie, w kapitaliźmie ZA WSZYSTKO TRZEBA PŁACIć !
    – czy na prawdę ważniejsza jest dla Was samojeżdżąca blaszana konstrukcja na czterech kołach o nazwie np. “Mercedes”, “Audi”, czy “VW”, niż edukacja (i los) Waszych dzieci ?
    – czy wiecie ile Waszych kobiet (i córek) będzie musieć “zarabiać” na drogach i domach publicznych ?

    Można by wymieniać i wymieniać, ale nie ma sensu…
    Jedno jest pewne, jak na razie, w Europie jesteście JEDYNYM WOLNYM NARODEM.
    Jeśli chcecie zostać WSPOŁCZESNYM NIEWOLNIKIEM XXI WIEKU, to róbcie sobie dalej tę zachodnią “wolność, demokrację i kapitalizm”…
    – w bardzo krótkim czasie wszystkie dobra i przywileje, które wypracowaliście sobie w ostatnich 30-u latach zostanie BEZPOWROTNIE PRZEJęTA przez te 2% posiadaczy wszystkich ziemskich dóbr (banki, koncerny itp)…

    Wam zostanie…
    – “prawo” do utrzymywania Waszego PANA !

    Odpowiedz
    • 18 sierpnia 2020 o 19:38
      Permalink

      @Dojrzały … .”Młodzi (czy naiwni) Białorusini, za pośrednictwem OP apeluję do Was !
      – SZANUJCIE SOBIE TO, CO MACIE !!!” 🙂

      Nie tacy oratorzy próbowali mówić na cztery oczy do rozumu, że wymienię Jabłonowski, Poręba,
      czy… Лукашенко: Мы с Путиным одного мнения! Заварушка эта не напрасно!
      https://www.youtube.com/watch?v=C0j5694M5sI
      Co dalej? Pożywiom, uwidim…

      “– czy na prawdę ważniejsza jest dla Was samojeżdżąca blaszana konstrukcja na czterech kołach o nazwie np. “Mercedes”, “Audi”, czy “VW”, niż edukacja (i los) Waszych dzieci ?”
      Białorusini są na dziś najlepiej wyedukowanym narodem, sprawdzimy ‘za jakiś czas”, na ile w konkretnym przypadku będzie miało zastosowanie względem tej nacji znaczenie terminu: inteligencja.

      “Zgadzam się z przedmówcą (Grzegorz…), że to najczęściej “gówniarze”, którzy nigdy nie posmakowali jeszcze, co to praca i walka o przetrwanie i egzystencję…”

      Jak wielka na Białorusi jest fascynacja Zachodem … wśród ludzi młodych opowiem na przykładzie,
      otóż kiedyś, jakieś 10-15 lat temu odwiedziło moje skromne progi młode małżeństwo z Brześcia, on
      pożarnyj, ona tamożnica, ludzie w wozrascie ok. 35 l. ich życzeniem było odwiedzenie w celu konsumpcyjnym ( na początek – tylko tam) przybytku rozkoszy
      dla podniebienia , globalnej sieciówki o wdzięcznej nazwie “Mc Donald’s”, widziałem “ten żar w oku” 🙂
      więc na nic zdały się moje oponowania, no i byli zachwyceni “zachodnią wersją konsumpcji”,
      w przeciwieństwie do mojej osoby -“wiecznego malkontenta”, 🙂 gdzie wcześniej zdarzyło mi się być tam jeden raz (i już nigdy więcej tam nie byłem i raczej nie będę) a było to tak : leżałem sobie
      przyjęty do szpitala na oddział zakaźny – (nic z “tych rzeczy”, normalna borelioza, rumień na plecach rozmiaru dużego talerza,
      podczas wizyt porannych lekarz prowadzący wizytację zaznajamiał młodych adeptów Hipokratesa
      ( są tacy, czy tylko “ludzie bigfarmy”?) jak TO wygląda w realu, taki ‘piękny” klasyczny rumień – były ochy i achy…) odbiegłem od tematu,
      Ano gdy mi się z/nudziło przebywanie na oddziale wędrowałem sobie po dzielnicy i po drodze
      wstąpiłem wypić kawę, nie powiem – wypiłem ze smakiem. Dyskurs takze polityczny przy kieliszku “herbatówki” (jak ujął/by) @Kamczatka też pozostawił niedosyt, na nic zdała się moja argumentacja
      w stylu: Cudze chwalicie,
      Swego nie znacie,
      Sami nie wiecie,
      Co posiadacie.
      https://bibliotekapiosenki.pl/utwory/Kraj_ojczysty/tekst
      No i pozostaliśmy przy ‘zdaniu odrębnym”, tzn. ja wyznania wostocznego, oni – zapadniacy… 🙂
      A gdy już zeszliśmy na tematy pracy i służby, gdy ujrzał ‘jakieś tam zakurzone pagony фельдфебельa”, nie pokazał się więcej… chyba jednak zbyt duża różnica… (nie) tylko wieku?
      Марш вперёд голубые уланы https://www.youtube.com/watch?v=fwwVhpjcNAQ

      Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 11:31
    Permalink

    Przedstawiłem w nim streszczenie poglądów autora „Biblii” współczesnego globalizmu, austro-angielskiego ekonomisty oraz filozofa F. A, von Hayeka. Ten “guru” neoliberalizmu, w artykule opublikowanym po raz pierwszy w roku 1939[ii], podał przyczynę dla której żadne ‘suwerenne’ regionalne ugrupowanie nie może być tolerowane, oraz przyczynę dla której prezydenci państw mogą pozostawać na swych stanowiskach tylko przez dwie kadencje. Cytuję Hayeka:

    „Granice ekonomiczne stwarzają regionalnie wspólne interesy, gdzie międzyludzkie więzi są szczególnie silne. To powoduje, że konflikty interesów są konfliktami między tymi samymi grupami ludzi, a nie konfliktami między grupami wciąż zmieniającymi swój skład.(…) Jest zatem ewidentnym, że w interesie całości, potraktowanej w sposób szerszy, te ugrupowania nie powinne być trwałe, a w szczególności nie powinne się one pokrywać z podziałem terytorialnym, identyfikując się, w sposób trwały, z mieszkańcami danego regionu …(Z tej przyczyny) ZNIESIENIE SUWERENNOŚCI PAŃSTWOWEJ … JEST KONIECZNYM I LOGICZNYM ZWIEŃCZENIEM PROGRAMU LIBERALNEGO.”
    https://www.polishclub.org/2011/05/12/dr-маrек-glogoczowski-pulapka-partnerstwa-wschodniego-czyli-czy-mozliwym-jest-uczciwe-partnerstwo-czlowieka-bogatego-z-biednym/
    ===============

    Każdy model ekonomiczny, odbiegający od zachodniego, musi być zniszczony.
    Tak postąpiono z Jugosławią, Libią.
    Po Białorusi, najpewniej przyjdzie pora na państwa skandynawskie……

    Wielbiciele MAMONY nie pozwolą na ludzkie odruchy.

    Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 15:37
    Permalink

    Początkowe metody działania, które można nazwać “kryteriami ulicznymi”, nie pomogły Łukaszence a raczej spowodowały uszczerbek na jego wizerunku w społeczeństwie i zagranicą.

    Od kilku dni widać zmianę taktyki w postepowaniu, prawdopodobnie zaleconą przez nowych doradców. Wycofano z ulic oddziały policji/milicji , Łukaszenko zaczął osobiście rozmawiać z pracownikami zakładów i sam przedstawia projekty zmian konstytucji, mające na celu przekazanie części władzy innym ośrodkom w państwie.

    Sprawnym posunięciem nowych doradców było upowszechnienie „planów” opozycji, w których zakłada się prywatyzowanie zakładów przemysłowych. Niezależnie od tego czy „plany” reform są autentyczne czy też „spreparowane” na użytek chwili, sugerowanie Białorusinom, że są na pograniczu przemian, jakie zachodziły w Rosji i Europie Wschodniej 30 lat temu, może osłabić zapał do przeprowadzania rewolucji, zwłaszcza wśród starszych osób, które w z przekazów telewizyjnych pamiętają kilka lat walki o „przetrwanie” zwykłych obywateli tych państw.
    Jednakże, biorąc pod uwagę fakt, ze dla młodych Białorusinów nie są znane wydarzenia w Europie Wschodniej sprzed trzydziestu lat można się spodziewać różnych rozwiązań, jakie zajdą u naszego sąsiada.

    Odpowiedz
    • 18 sierpnia 2020 o 20:10
      Permalink

      Mikołaj
      18 sierpnia 2020 o 15:37

      To co znajdzie się w opiniotwórczych mediach zachodnich, zależy jedynie od właścicieli tychże.
      Demonstracje pałują wszyscy, zresztą, przy pomocy sprzętu produkowanego przede wszystkim na zachodzie.
      Natomiast kryterium oceny, jest jedynie polityczne.

      Pałowanie w Katalonii czy Francji, przyniosło wiele ofiar śmiertelnych, rannych.
      Liczonych w dziesiątki, czy tysiące.
      Dwie ofiary śmiertelne na Białorusi to problem….

      Propaganda ma bardzo duzą siłę rażenia.
      Doskonalono jej narzędzia setki lat.
      Plebs, czy “demos” kupuje to od co najmniej tysiąclecia.

      Przeraża mnie głupota społeczeństwa, białoruskiego również.
      Jak łatwo sterować zachowaniami stadnymi.
      To masowe samobójstwo.
      Takie popełniali Japończycy na kilku wyspach.
      Tyle że oni nie wyobrażali sobie życia pod okupacją.
      Białorusini nie wyobrażają sobie życie BEZ OKUPACJI……
      Młodzi, głupi, naiwni……

      Za malo białoruskich prostytutek, surogatek, służących?
      Za mało żebraków, gastarbajterów, bezdomnych?
      To będą to mieli- dla własnych dzieci i wnuków…..

      Starcy na wycug, młodzi na emigrację.
      Skoro nie chcą wyciągać wniosków z historii, czy słuchać starszych, pamiętających lata 90″

      Odpowiedz
      • 19 sierpnia 2020 o 00:41
        Permalink

        @wmw
        Twierdzenie, że obecny prezydent nie popełniał błędów nie jest prawdziwe. W końcu jest tylko człowiekiem. Ale pewne „nieodciągnięcia” obecnego prezydenta zbyt rzucają się w oczy.
        Po dwudziesty sześciu latach u władzy postanowił zostać prezydentem na kolejne lata. Może Obserwator Polityczny nie jest najlepszym miejscem do napisania poniższej opinii, ale takie „zachowanie” potwierdza pogląd, że politycy o „socjalistycznych” poglądach najchętniej oddają władzę odchodząc nogami do przodu.
        Dwadzieścia sześć lat to wystarczająco dużo czasu, aby przygotować godnego następcę lub całej grupy godnych następców. Takich następców w otoczeniu prezydenta nie widać. A jeżeli jest właśnie tak, to można odnieść wrażenie, że Łukaszenko traktuje państwo tym państwem zarządzać, ponieważ tylko on wie jak to robić.
        Chociaż okrągły stół nie wszystkim dobrze się kojarzy, w chwili obecnej rozmowy z opozycją, jakakolwiek ona jest, wydają się być najrozsądniejszym rozwiązaniem. Opozycję rozumiem jako grono osób mieszkającymi stale na Białorusi, które zwyczajnie maja odmienne zdanie na temat sposobu rządzenia państwem.

        Odpowiedz
        • 19 sierpnia 2020 o 09:44
          Permalink

          Nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi…..

          Jak wygląda Łukaszenka na tle prozachodnich kacyków afrykańskich, czy południowoamerykańskich figurantów?
          Przecież przy pełnym wsparciu zachodu, rzadzili tam przez kilkadziesiąt lat?
          Jak wygląda poziom życia w Brazylii, Chile, Mali, Sudanie?

          Przed momentem, obalono prezydenta Mali- pieszczoszka Francji.
          Wojna domowa trwa tam od lat.
          Francja będzie decydować o Białorusi, mając własne problemy ze swoimi koloniami?

          Dyktat MFW czy BIS, będzie bezwzględny.
          Wprowadzą Konsensus Waszyngtoński do kolejnego kraju.
          Prywatyzować, urynkowić ceny, obciąć zatrudnienie, zlikwidować przemysł.

          Bez rosyjskiego rynku zbytu, Białoruś nie przetrwa.
          A tego gwarantem jest Łukaszenka.
          Prozachodnie ciagotki mogą mieć młodzi, wychowani w komfortowych warunkach- w porównaniu z tymi mieszkającymi w krajach “odwiecznie kapitalistycznych”.
          Niech patrza na Ukrainę.
          Taki los czeka ich za kilka lat…..

          Odpowiedz
      • 19 sierpnia 2020 o 08:32
        Permalink

        @Mikołaj. “Dwie ofiary śmiertelne na Białorusi to problem….”

        Warto by przyjrzeć się w jakich okolicznościach (przyrody) nastąpiło co najmniej jedno zejście.
        A ‘o tym”, nie mówi się w “wolnych” me(n)diach…
        Too, niedobra jest…

        Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 17:58
    Permalink

    Ах, обмануть меня не трудно!..
    Я сам обманываться рад!
    А.С.Пушкин

    Białorusinom wmówiono…

    Od kilku lat nie kupuję żywności w Super/Hiper/Mega/Duper-marketach.
    Gdyby można było jakoś obejść się bez papieru toaletowego, wszelkiego rodzaju chemii gospodarczej i, co najważniejsze🙂, bez Krymskiego wina, to w ogóle omijałbym te śmietniki.
    Więc kupuję żywnośc tuż obok w sklepiku, którego nazwa zaczyna się od słowa „Białoruski…”.
    Umeblowanie (design) w stylu 70-tych, sprzedawczynia za ladą, waży, pakuje. Chleb, śmietana, mleko, piwo, wędliny. Wszystko świeże, naturalne (o ile to możliwe dzisiaj, przynajmniej prawie bez E).
    Mamy czas pogadać nawzajem „za życie”. Wiem, że sprzedawczynia ma białoruskie obywatelstwo.
    Na pytanie ” Jak się masz?” niezmiennie odpowiada: “nie narzekam, ale może być lepiej”.

    Zawsze starałem się ominąć tematy polityczne, ale dziś wszystkie inne tematy odeszły na dalszy plan, więc zapytałem: “jak ona to widzi?».

    -Mamy dość tej stabilności i przewidywalności. Nie mamy nic przeciwko Rosji, ale Łukaszenka musi odejść.
    -Więc jeśli problemem jest tylko Łukaszenka i rzekome fałszowanie wyników wyborów, to dlaczego opozycja występuje pod nacjonalistyczną biało-czerwono-białą flagą?
    -To nic nie znaczy, to tylko nasza historia, nie ma tu żadnej polityki.

    Włączyłem telefon i pokazałem jej stare czarno-białe zdjęcia: pogoń na tle biało-czerwono-białej flagi, a po bokach nazistowska swastyka.
    Miała wygląd dziecka, któremu nagle odebrano upragniony cukierek.

    https://bditelnost.info/wp-content/uploads/2016/09/collaboracionisty3.jpg

    http://ross-bel.ru/thumb/2/hMrD2nUTn-fpEWbBnQ0tKw/r/d/09_prezidium_2_vk.jpg

    P.s.
    W Petersburgu sieć handlowa «Białoruski хххх» ma 113 sklepików. Łącznie (sprzedawcy, logistyka, producenci towarów) to tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy miejsc pracy.
    To tylko jedna mała sieć handlowa. A ile podobnych sieci w całej Rosji?

    Stabilność, niezawodność i … przewidywalność.

    Odpowiedz
    • 18 sierpnia 2020 o 21:29
      Permalink

      “Umeblowanie (design) w stylu 70-tych, sprzedawczynia za ladą, waży, pakuje. Chleb, śmietana, mleko, piwo, wędliny. Wszystko świeże, naturalne (o ile to możliwe dzisiaj, przynajmniej prawie bez E).
      Mamy czas pogadać nawzajem „za życie”.

      Wiem, rozumiem… i TĘSKNIĘ ‘za tym”. Szczerze? Zazdroszczę panu! 🙂

      Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 19:25
    Permalink

    Na Białorusi ma miejsce kolejna rewolucja kolorowa, tym razem o kolorze brudnego błota polsko amerykańskiego. Usłużny satelita wykonuje samobójcze rozkazy.
    Oślepieni Białorusini blichtrem marketów i kłamstw propagandy gnijącego Zachodu dali się nabrać. Jakby nie widzieli ponurych przykładów Polski i innych krajów tego regionu. Wszyscy pozostali ograni z ręką w nocniku, bez przemysłu, nauki, kultury, opieki zdrowotnej i miejsc pracy. W gruncie rzeczy chodzi tam o oderwanie Białorusi od Moskwy i zainstalowanie tam baz NATO i wyrzutni. Mam nadzieję, że pan Putin nie da się tym razem zaskoczyć

    Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 20:28
    Permalink

    Twórcą potęgi Korei pd był dyktator- Park.
    Twórcą potęgi Tajwanu był dyktator- Czang Kai Szek.
    Twórcą potęgi Singapuru był dyktator- Lee Kuan Yew
    Twórcą potęgi Libii, był Kadafi.

    Łukaszenka czy Putin, nie odbiegają od schematu.
    Na miarę krajowych możliwości.
    Tak grać, jak przeciwnik pozwala.
    Dla SWOJEGO KRAJU i jego interesów.

    Białoruscy czy wcześniej, ukraińscy gówniarze, nie znają historii, niestety…..
    Polscy zresztą również.Dlatego ida z Kaczyńskim- na bezdenne bagno

    Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2020 o 22:21
    Permalink

    Dmitrij Olszański,
    publicysta,
    14 sierpnia 2020

    https://m.facebook.com/100000324814678/posts/3330092177011577/

    Gdy tyrania padnie i wolność zatriumfuje, do tych fabryk, gdzie teraz zbierają się niezadowoleni, aby powiedzieć swoje ciężkie “dosyć”,
    PRZYJDĄ.
    Przyjdą, żeby zamknąć te fabryki na zawsze…

    A „nowy świat”, który nie potrzebuje tych kombajnów i ciągników, rzodkiewki z ziemniakami, wyrzuci na ulicę prostodusznych, którzy uwierzyli mu.
    A owoce ich pracy zostaną pocięte na złom.

    Jednak nie jest potworem – zaoferuje im w zamian inną pracę.
    Np. w cleaning service centrum tymczasowego zakwaterowania obywateli Somalilandu.
    W końcu musisz coś sprzedawać…

    I wtedy ci prostoduszni, którzy żyli swoim przewidywalnym, nudnym życiem, które sami spuścili do kibla, spróbują ponownie zaprotestować.
    I znów wyjdą na ulicę.
    I wraz z nimi wyjdą wszyscy, komu nie podoba się idea “wroga na wschodzie”.
    Bo jeśli wtedy można było buntować się przeciwko tej starej władzy to dlaczego teraz nie można przeciw tej nowej?

    Dlaczego, to wyraźnie wyjaśni im policja już nowego reżimu.

    Ale dziwna rzecz – nikt się nie oburzy. Na „antenie” zapanuje leniwa cisza. A ci sami ludzie, którzy teraz piszą: “jesteście bohaterami”, “łzy w oczach”, «drodzy, jestem z wami» – będą odwracać się i ziewać.

    “No tak, a czego chcielibyście?”- powiedzą.
    “W imię wyzwolenia z imperium musicie cierpieć” –
    powiedzą.
    “Chaljawa się skończyła, musicie dostosować się do rynku” – powiedzą.
    „I dlaczego nie chcecie pomagać uchodźcom? Rasiści, czy co?”- powiedzą.

    Widzieliśmy to smutne Show już tysiąc razy – gdzie mój balonik, gdzie mój balonik?

    https://m.youtube.com/watch?v=zmV4a6fhhfo

    Odpowiedz
    • 19 sierpnia 2020 o 22:07
      Permalink

      @Kamczatka

      Tak było u nas, że owoce pracy pokoleń powojennych i przedwojennych pocięto na złom.
      Mam dotychczas w pamięci taką scenkę rodzajową sprzed bodajże ok. 15-20 lat. Trudno jest mi umiejscowić czas, czy było to przed wejściem czy już po wejściu do UE.

      Odwiedzam swoją rodzinę w dawnym PGR-e i spotykam tam swojego kolegę. Zaprasza mnie do domu no i rozpijamy wódkę. Jest z nami jego ojciec. Ten starszy już człowiek, kiedyś ten PGR budował, potem omotany styropianem walczył o “wolność” od komunizmu w PRL, a w III RP niszczył to co kiedyś zbudował z konieczności aby przetrwać. Ten człowiek w mojej obecności płakał rzewnymi łzami i tłumaczył pokazując mi z okna swojego PGR-owskiego bloku, pozostałe kikuty ścian obór, z których wycięto na złom zbrojenia. Pokazuje mi i płacząc mówi: “zobacz, kiedyś ja te ściany budowałem, te słupy zbroiłem i zalewałem betonem, to były lata 60-te, piękny czas naszej młodości i radości z budowy nowego życia, pracy, rodziny, mieszkania, a potem nie wiem co nam odbiło, te sku*wysyny, co oni z nami zrobili, że tak nas oszukali? Jeszcze 5 lat temu wyciąłem z kolegą ostatnie zbrojenie i sprzedaliśmy na złom, aby było na chleb, nie przepiliśmy tego, musieliśmy to zrobić, aby przeżyć, czyli zniszczyć to co kiedyś zbudowaliśmy sami”.

      Druga połowa lat 90-tych do czasu wejścia do unii, to czas kiedy właśnie na skutek zaimplementowanej biedy Polakom wielu z nich musiało zniszczyć to co kiedyś sami własnymi rękami zbudowali. Pociąć i sprzedać na złom, aby przeżyć.

      Tych młodych opozycyjnych Białorusinów należałoby wsadzić w autobus i obwieźć po Polskich upadłych zakładach i PGR-ach pokazując im skutki zachodniego imperializmu i pseudo-demokracji kapitalistycznej, a następnie zawieźć na zachód i pozostawić niech sobie radzą tam na zmywakach, bez prawa powrotu do domu. Kto niszczy własny kraj powinien być z niego wygnany.

      Odpowiedz
  • 19 sierpnia 2020 o 15:00
    Permalink

    Kabila
    Właśnie wróciłem z Białorusi. W poniedziałek na przejściu granicznym w Bruzgach zostałem przesłuchany przez żołnierza białoruskiego KGB ! Zaczęło się od tego, iż białoruska pani pogranicznik zwróciła uwagę na wizę Górskiego Karabachu w moim paszporcie. Zawołała owego żołnierza. Kazał mi przejść z nim na stronę. Pytał,jakie znam języki. Dlaczego znam serbski. Co robiłem w Karabachu. On był święcie przekonany, że ja tam walczyłem na froncie ! Gdzie będę nocować w Grodnie. Co mam zamiar robić na terytorium BY. W końcu, na pytanie pani pogranicznik, z dużymi wątpliwościami, zezwolił mi wjechać. Pani weterynarz z kolei zniszczyła moje kabanosy niebieską farbą. Od kierowcy autobusu dowiedziałem się, że jeszcze przed wyborami prezydenckimi, białoruskie służby wiele razy zawracały obywateli polskich. Uważa się ich za potencjalnych dywersantów. W samym Grodnie za dnia cisza i spokój. Na placu przy pomniku Lenina nic się nie działo. Dopiero wieczorami robią tam zbiegowiska. Odniosłem wrażenie, że większość osób w to wszystko się nie miesza. W drodze powrotnej widziałem transport czołgu. Przy samej granicy z Polską, skręcił w boczną drogę w las. W Grodnie zrobiłem duże zakupy – flagi, portrety prezydenta, gazety. Być może wkrótce obecna symbolika Białorusi odejdzie do historii. Mówiłem Białorusinom, żeby uważali z obalaniem Łuki, bo się to skończy rabunkiem gospodarki, tak jak to było w Polsce.
    Link do fotek:

    https://maciejsuska427.wordpress.com/2020/08/19/grodno-eastern-borderlines-2020/
    ==============

    Relacja z pierwszej reki.
    Niezły fotoreportaż pod linkiem……

    Odpowiedz
  • 19 sierpnia 2020 o 17:45
    Permalink

    Игорь Панарин: Мировая политика #752. Искажение слов Трампа о Беларуси 🧐

    Как используются технологии искажения информации в СМИ. Байден поддержал протестующих в Беларуси, которые работают по методичке Сороса. Трамп ранее не комментировал ситуацию в Беларуси, но недавно, отвечая на вопрос журналистов на конференции о том, поддерживает ли он протестующих, сказал: «Вы спрашиваете, поддерживаю ли я протестующих и террористов? Там ужасная обстановка!» То есть Трамп прямо приравнял протестующих к террористам. Но наши СМИ, в том числе и государственные приводят только вторую часть: «Там ужасная обстановка!» представляя Трампа противником президента РБ Лукашенко. Это просто пример технологии гибридной войны. К сожалению, реальность такова. Но долго так продолжаться не может.

    https://www.youtube.com/watch?v=L2nGIEsJJO4&t=25s

    Mateusz Piskorski: Majdan na Białorusi? Próba przewrotu politycznego i przejęcia majątku państwowego https://www.youtube.com/watch?v=D7HD6Wl09sI

    Odpowiedz
  • 1 września 2020 o 19:33
    Permalink

    Starszy pan zawsze marzył, żeby pojechać do sanatorium podreperować zdrowie … ale jak? Skąd wziąć na to pieniądze? No i teraz – uwaga, uwaga! – wziął pożyczkę z jakiejś ‚instytucji finansowej” i marzenie mu się spełniło! Będzie w sanatorium. A za rok pożyczkę weźmie żona – i też pojedzie do sanatorium. No i czy to nie jest wspaniałość? Pożyczka na sanatorium… Oto kwintesencja PISOWSKIEJ III RP.

    Odpowiedz
    • 1 września 2020 o 21:35
      Permalink

      Sugeruje Sz. że za peło, albo postkomunistów było lepiej, normalnej?? 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.