Historia

Białe plamy II RP

 Z każdym rokiem na zawsze odchodzą świadkowie drugiej wojny światowej. Ich historia życia, przedstawiona jako suma różnych doświadczeń, powinna uczyć i dawać przykład. Ale jest też historia, która powinna wyjaśniać. Pozostaje ona domeną specjalistów. Niestety, pisana jest schematycznie pod presją narodowej poprawności, nie rozwija się, nie wnosi nic do lepszego rozumienia naszej tożsamości, jej genezy i zmian. Nie chce to być historia wolna od stereotypów i wygodnych wygładzeń. Był jeden taki znany historyk, prof. Wieczorkiewicz, który miał pełne przygotowanie intelektualne i merytoryczne, aby wyznaczać nowe kierunki analiz. Zresztą robił to z powodzeniem. Chcę więc na początek podać kilka faktów poprzedzających narodową tragedię w 1939r., niech posłużą one do samodzielnego przemyślenia, tudzież poszukiwań. Bo o Polsce z 1939r. myślimy jako takiej naszej biednej, ale szlachetnej piłsudczykowskiej Polsce, ale za to dzielną kawalerią i żołnierzem polskim, niestety zaskoczoną przez niemiecką pancerną pięść, która po kryjomu się zacisnęła i w nasz kraj uderzyła. Pytanie dlaczego?

W latach 1918–1925 Polska miała ciężkie warunki do rozwoju, ale była państwem demokratycznym, zaś w latach 1926–1939 stała się krajem rządzonym przez dyktatorski aparat władzy, tj. Józefa Piłsudskiego i jego sferę wpływów, tj. wojsko i lojalną administrację. Była to władza narzucona siłą, w sposób krwawy; w wyniku przewrotu majowego 1925r. i bratobójczej walki zginęło ok. 397 żołnierzy. Według nowej ekipy rządzącej miała to być sanacja – uzdrowienie. Warszawy i legalnie wybranego rządu polskiego bronił jeden z bohaterów wojny z bolszewikami, gen. Tadeusz Rozwadowski, a szefem jego sztabu został płk Władysław Anders.
Po zdobyciu pełnej władzy w 1925. Piłsudski dokonuje czystek w siłach zbrojnych, unieważnia plany przezbrojenia, zarządza rewizję budżetu wojskowego na 1926/1927r. podwyższając go z 675 mln do 870 mln zł i dokonując szczególnie podwyżki płac oficerskich (fakt, że ich liczba zmniejszyła się w porównaniu z 1925r.), najprawdopodobniej jako nagrodę za pomoc, którą otrzymał w czasie rokoszu od swoich wiernych legionistów. Podwyżki były kolosalne, do 50 %. Po 1926 r. kiedy płace w państwie spadały, wojskowe szły w górę.
Piłsudski likwiduje Sztab Generalny. W latach 1923–1926 szefem sztabu był gen. Haller, który przyczynił się do pokonania bolszewików za sprawą przywiezienia sprzętu wojskowego z Francji, z politycznej i prawnej inicjatywy Romana Dmowskiego. Gen. Haller w 1926r. odszedł na własną prośbę…
Piłsudski ogranicza wyższe wykształcenie wojskowe: po zamachu majowym następuje seria tajemniczych zaginięć oficerów, część została uwięziona, albo zmuszona do zrezygnowania ze służby. Wyższa Szkoła Wojskowa założona 1924r. zostaje poddana Komitetowi Wyższej Szkoły Wojennej którego dyrektorem został gen. Kutrzeba, piłsudczyk, człowiek wtajemniczony w plany zamachu majowego, który był zmuszony wprowadzać zmiany, z którymi do końca się nie zgadzał – program szkoły zostaje drastycznie ograniczony, prawie wyeliminowano przedmioty ogólne. Kandydaci marszałka nie musieli zdawać egzaminów wstępnych. Nie zgodziła się z tym część wykładowców, która w efekcie została karnie przeniesiona na mniej ważne stanowiska, a byli to m.in. mjr. dypl. Kornaus i kpt. dypl. Bastgen. Jak pisze gen. Pragłowski, zwolennik Piłsudskiego: Marszałek Piłsudski nakazał obniżenie poziomu studiów w zakresie taktyki ogólnej, czym oddał naszej armii niedźwiedzią przysługę. Do dowódców legionowych, którym brakowało wykształcenia operacyjnego, zaczęły teraz dołączać gromady dyplomowanych pomocników, których wtajemniczenia nie sięgały wyżej dywizji piechoty[A. Pragłowski, Od Wiednia do Londynu,Londyn 1968, s. 124].
Doktryna wojskowa Piłsudskiego po 1925r. polega na koncepcji opartej na szybkim i śmiałym ataku na skrzydła i tyły oddziałów nieprzyjaciela. Siła ogniowa kawalerii była sprawą drugorzędną w tych atakach, działa ciężkie uznano za niepotrzebne, ponieważ utrudniałyby manewry. Ponieważ obrona okopowa była dla Polski nieaktualna, nawet średnie działa miały być niepotrzebne, a kawalerię wystarczyło uzbroić w lekkie, 100mm haubice (haubice te były z…1916r. ze składów w Bielsku, małego zasięgu i kalibru, w latach 30-tych nie miały żadnej wartości…). Miały być zlikwidowane działa polowe, m.in. jedne z najlepszych w Europie „75-ki” Była to doktryna wykładana na najwyższych wojskowych instytucjach, nawet po śmierci marszałka. Jak powiedział jeden z piłsudczykowskich wykładowców, Tam gdzie nie będzie wielkich mas kawalerii tam nie będzie i wielkich zwycięstw, płk T. Machalski, [K. Eugeniusz, Wojsko polskie 1936–1939, Warszawa 1974, s. 142]. Dla przypomnienia dodam, że konna kawaleria na Zachodzie przestała istnieć z końcem lat dwudziestych.

 Takich białych plam w naszej historii jest bardzo dużo.

7 komentarzy

  1. Wierny_czytelnik

    Nie można się zgodzić z zaproponowaną interpretacją – autor w ogóle pomija powody polityczne zamachu majowego – przechadzając się po historii Polski jak małpa z brzytwą ujadająca po obcięciu sobie genitaliów, że ją boli i leje się krew. Proszę pana – Piłsudski sam wypowiadał się o zamachu, że była to ostateczna ostateczność i się go brzydził, ale jeszcze bardziej brzydził się małp zafajdanych i jawnych zdrajców, który w Sejmie rozwalali Polskę – gotowi w sposób dowolny do każdej zdrady. Tak było i to są fakty. A to co pan pisze o konsekwencjach wojskowych – to jedynie wyrwane z kontekstu fragmenty większej całości ! Nie można tak upraszczać – był stan wojenny i tramwaje nie jeździły no i złamano szereg karier naukowych które miały się akurat bronić a nie dojechały – i co ? czy o to chodziło w stanie wojennym – to jest jego przesłanie? Nawet jak Pan się silisz na wyszukiwanie kwiatków pokazujących jakim to złym i szkodliwym i krwawym dyktatorem był Piłsudski to wysil się pan i napisz pan coś o ogólnym kontekście – a nie jedź pan jak przysłowiowa małpa … wam panie i panowie kury szczać prowadzać a nie artykuły historyczne pisać – widać, że temat wyraźnie przerósł pana autora !

    • Trener Basseta

      Szanowny panie, uczulam, że niesprawiedliwie kpi pan z małp, prawdopodobnie z gatunku naczelnych. Jak mi wiadomo, to mądre zwierzęta. Według prowadzonych obserwacji wynika, że genitaliów sobie nie uszkadzają,a przeciwnie – bawią się nimi i stymulują je.
      1. Mówi Pan o wskazywaniu przez J. Piłsudskiego na zdrajców – byli takowi, nie sposób zaprzeczyć.
      2. J.P. mówił o powodach zamachu. To prawda, co więcej, zwycięzcy piszą (i muszą) napisać historię.
      3. Tekst miał wyraźnie stanowić zachętę do przemyśleń lub poszukiwań – na własną rękę (czytajmy między wierszami).
      4. Albo pan jest, albo pozuje na znawcę tematu i źródeł historycznych. Żałuję więc, że w pana wypowiedzi zabrakło konkretów, a jedynie znalazłem wątpliwe podsumowanie mojego stanu psychofizycznego.
      P.S życzę udanej wycieczki do ZOO.

  2. Jakie to znowu BIAŁE PLAMY, skoro o wszystkim wiadomo.
    A konie na fotografii są bardzo ładne.
    I komu to szkodziło, żeby zlikwidować kawalerię.
    Obniżył się przez zbiorowy IQ Wojska Polskiego.
    Przecież KOŃ (mający dużą głowę) plus KAWALERZYSTA – to był dopiero POTENCJAŁ INTELEKTUALNY …

  3. Autor zasadniczo przeinaczył formułę kawalerii w WP ’39.
    Kawaleria ,owszem ładnie wyglądała,ale pod Mokrą stawiła twardy opór niemieckiej dywizji pancernej,ogniem POLSKICH ARMAT PRZECIWPANCERNYCH. Koni używano do szybkiej dyslokacji , a nie do walki. Piłsudski nie zezwalał na wprowadzenie transportu mechanicznego do armii ,owszem,ale zgoda była podyktowana naciskiem na rozwój polskiego przemysłu. Sprzęt mechaniczny mógł być przyjęty na uzbrojenie dopiero wtedy gdy 70% podzespołów było produkowanych w Polsce np. samochody “Ursus”.
    Przewrót majowy też nie był spowodowany widzimisiem Piłsudskiego ,ale demoralizacją i rozprzężeniem Sejmu i rządu.Podsumowując artykuł, zgoda w niektórych tylko częściach,całość zbyt powierzchowna.Pozdrawiam i dziękuję za odwagę stworzenia takiego artykułu.Kampanii wrześniowej do dziś nie rozliczono, a jest niestety za co.

  4. Szanowny @Wierny_czytelnik, nie wnikam w merytorykę artykułu ale mam wrażenie, że większość Pana wypowiedzi ma na celu urażenie wprost Autora tekstu> Jestem przekonany, że obserwatorpolityczny.pl nie jest portalem plotkarsko -fekalnym dlatego może mniej ad personam a więcej ad rem?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.