Polityka

Bezwzględnie potrzebujemy Obrony Terytorialnej – Gwardii Krajowej

 To zadziwiające, rząd po raz pierwszy od bardzo dawna przedstawia jakiś względnie sensowny pomysł na Obronę Terytorialną pod hasłem Gwardii Krajowej, a jeszcze pomysłu nie zobaczył sam pan minister i wicepremier Tomasz Siemoniak, a już pojawiają się jego krytycy! Żeby było mało – to jeszcze krytykują przez bełkotanie o zagrożeniu demokracji! Jest to coś tak niesamowitego, że po prostu nie mieści się w głowie, ani poza głową – w wydalonych odchodach. Trzeba być chyba niespełna rozumu, bo nawet zdrajca lub szpieg nie byłby tak głupi, żeby jednoznacznie krytykować pomysł, którego nie ma a dopiero został zapowiedziany – na wzmocnienie państwa, przez wykorzystanie rezerw na rzecz odporności na stany nadzwyczajne i na czas wojny.

Dobrze się stało, że MON anonsował pojawienie się samego pomysłu, przed zaprezentowaniem koncepcji, ponieważ w ten prosty sposób można było wyłowić ciężkie przypadki oderwania od rzeczywistości wśród polskich polityków, publicystów i dziennikarzy w Polsce. Naprawdę dobrze się stało, że widać, kto chce na krytykowaniu spraw autentycznie zasadniczych i fundamentalnych dla kraju w okresie generalnego podniesienia poziomu zagrożenia zbić swój własny żałosny kapitalik i kreować się na znawcę, zarazem wielkiego wieszcza ostrzegającego przed zagrożeniem, którego nie ma i nie będzie. Tak, jak zagrożeniem dla państwa nie są jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej lub hufce harcerskie! Co trzeba mieć w głowie, żeby w stworzeniu ochotniczej formacji składającej się z obywateli polskich w Polsce – dowodzonej przez profesjonalnych oficerów rezerwy – upatrywać się zagrożenia dla demokracji? Jeszcze zanim w ogóle cokolwiek ujawniono i przedstawiono!

Czyżby ten skandaliczny i bezwzględnie szokujący wszystkich fakt, nie był przykładem tego jak bardzo w tym miejscu gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę – niektóre części elity w tym kraju mają i państwo i resztę Narodu? Bojąc się po prostu dania broni ludziom, uczynienia z nich podstawy obronnej RP? Czy nasze państwo to wygodne pastwisko dla tych pijawek, na którym mogą sobie wygodnie żyć dzięki nagromadzonemu kapitałowi, czy odziedziczonej pozycji? Czy nasz Naród ma służyć tym ludziom jako banda parobków – do roboty i zabawy? Czy też całość stanowi pewną wartość, której obrona jest nie tylko najwyższym obowiązkiem, ale przede wszystkim zaszczytem. Nie ma bowiem nic słodszego, nic bardziej upragnionego i być nie może – niż miłość Żołnierza do Ojczyzny. Jednak nie zrozumie tego ktoś, kto prawdopodobnie nie czuje związku z Narodem, a państwo to po prostu otoczenie, prawdopodobnie nic więcej. W historii wiele razu już bywało, że przez ten typ bydlaków-decydentów, albo bydlaków-liderów opinii, miłość Żołnierza do Ojczyzny była jednostronna i nieodwzajemniona. Jednak cóż zrobić? Żyjemy w kraju, w którym za pisanie prawdy o głupocie i szkodnictwie polityki zagranicznej rządu grozi stygmatyzacja, ale za po prostu jawne szkodnictwo i pieniactwo, bez znajomości faktów się dostaje wypłatę.

Przedstawiony pomysł na Gwardię Krajową jako formację wspomagającą Wojsko Polskie w czasie wojny i inne formacje w stanach katastrof naturalnych itp., to doskonały pomysł na aktywizację setek tysięcy ludzi, którzy po prostu chcą być aktywni. To samo w sobie jest w swojej istocie genialne – chcesz działać? Godzisz się na przestrzeganie regulaminu – słuchanie rozkazów – ZAPRASZAMY. Genialne, proste, banalne ale jakie wydajne i mądre w swojej konstrukcji. Miejmy nadzieję, że to zostanie zrealizowane i wprowadzone w życie i to jak najszybciej, ponieważ my potrzebujemy już istotnego wzmocnienia państwa – już, teraz, dzisiaj. Wiadomo, że można biadolić i skrytykować rząd, że dopiero teraz się za to wziął i zmarnował osiem lat – co byłoby w pełni uprawnione, jednak w tym przypadku tj. w zakresie działań na rzecz obronności – należy przede wszystkim wykazywać dobrą wolę i dążyć do konsensusu, tak żeby jak najwięcej rzeczy się udawało. Nie może być tu miejsca na obstrukcję, udawanie, pozerstwo i fantasmagorię. Wojsko to Wojsko, tu nie ma żartów – trzeba nauczyć ludzi posłuszeństwa i przynajmniej próby opanowania strachu. Jeżeli tego w ogóle nie zrobimy, to straty w przypadku wojny, będą nieproporcjonalnie wysokie zaraz po mobilizacji, ponieważ nie daliśmy własnym obywatelom nawet szansy, żeby „powąchać proch”. Trzeba zaufać wojskowym – potrafią szkolić, potrafią przekazywać wiedzę, potrafią przynajmniej w części zrobić z cywila – żołnierza, który przez to nie przestaje być obywatelem!

Jeżeli ktoś dzisiaj śmie odmawiać ludziom, którzy na ochotnika zgłoszą się do służby w formacjach wojskowych tworzonych przez państwo polskie – ten jest co najmniej „trudnym przypadkiem”. Nie można bezkrytycznie tolerować takich postaw, ponieważ co daje takiemu krytykowi, prawo do wątpienia w patriotyzm i miłość Ojczyzny tych ochotników? Co pozwala takiej osobie poniżać innych, tylko dlatego ponieważ dobrowolnie zgłosili się lub zgłoszą pod Biało-Czerwoną? Co za nieludzkim przypadkiem trzeba być, żeby negować wolę społeczeństwa i wybitną potrzebę państwa – nie przedstawiając alternatywy!

Można zupełnie śmiało powiedzieć więcej – nie tylko należy wprowadzić Gwardię Krajową, ale także należy wprowadzić możliwość DOBROWOLNEGO wyższego opodatkowania się osób fizycznych i właścicieli nieruchomości na rzecz obronności. W tym znaczeniu, że tak jak obecnie mamy prawo do dokonywania odpisów i ulg lub darowania 1%, to powinien być osobny formularz, gdzie zaznaczamy że chcemy na kolejny rok podwyższyć swoje zobowiązania podatkowe DOBROWOLNIE z tytułu właśnie naszego wkładu na obronność o określony procent dochodu lub o określony procent stawki podatku od nieruchomości. Pierwszy przypadek – od osób fizycznych mógłby iść do budżetu MON i być rozdysponowany zgodnie z potrzebami obronności, a drugi – od nieruchomości, służyć lokalnie właśnie na rzecz wsparcia struktur Gwardii Krajowej/Obrony Terytorialnej, czy jakby się ona nie miała nazywać. Warto w tym wprowadzić taką zasadę, że dobrowolne opodatkowanie się (wedle tabel, wzorców itd.) – jest równoznaczne z pełnieniem służby. To znaczy, chodzi o to, żeby osoba pełniąca służbę ochotniczą i osoba, która dobrowolnie zgodziła się na płacenie podwyższonych podatków – miały taki sam status w obliczu państwa, a co za tym idzie taki sam status honorowy. To bardzo ważne jest i należy to tym porozmawiać publicznie, ponieważ Wojsko kosztuje, a pieniędzy nie ma zbyt wiele, chociaż wysiłek finansowy państwa jest znaczny.

Z nadzieją wyczekujmy zmian na rzecz wzmocnienia zdolności obronnych kraju!

Ps. Jest chyba oczywiste, że każdy czytelnik naszego portalu dobrowolnie zgłosiłby się albo do pełnienia służby ochotniczej, albo do dobrowolnego podwyższenia płaconych podatków na rzecz obronności. BARDZO DO TEGO ZACHĘCAMY.

11 komentarzy

  1. Nie zgadzam się na żadne nowe podatki, one w pierwszym roku będą dobrowolne a potem już mniej dobrowolne – nie wiecie jak jest? Nie będę umierał za Po i Pis, ani pana Petru w d. mam ich wszystkich.

  2. Utworzenie jakiejś tam gwardii czy zwiększanie nakładów na obronność to proponuję zostawić na czasy kiedy Rzeczypospolita będzie silnym, niepodległym i suwerennym Państwem. Póki tak nie jest w żadnej z tych trzech rzeczy (taki stan rzeczy obecny i regulacji semi tworu jakim jest UE) inwestowanie w coś na co NIE MAMY wpływu jest pozbawione zasadności. Na czas obecny niezbędna jest walka z największym wrogiem: GŁUPOTĄ. Do tego nie potrzeba gwardii czy pieniędzy. Czas zacząć czytać, myśleć, analizować, rozwiać i tworzyć tezy i wnioski dłuższe niż 160 znaków. Zajmie to tak ze 25 lat ale potem będziemy mieli Swoje Własne Niepodległe i Suwerenne Państwo które będzie należało do Narodu Polskiego i które będzie maiło możliwości stworzyć schronienie dla każdego kto zechce respektować Nasze Prawa i mówić w Naszym Języku. Teraz Gwardia i zwiększanie nakładów na wojów to jakiś absurd. Za 25 lat Rosja, Stany, Chiny, Francja czy Niemcy się skończą. Zakład? Szersza perspektywa, cierpliwość, wytrwałość, wola przetrwania, życia, walki i zachowania tożsamości. Teraz wystarczy by się ludziom dobrze, spokojnie i stabilnie żyło, by rośli, rozwijali i mnożyli się swoją mądrością i wiedzą.
    A Gwardię, Armię, Rakiety, Bzdety i prezenty od głupców którzy śmią się mienić politykami to może włożyć między bajki dla potłuczonych i trwale nieuleczalnych.

    • Bardzo mądry i wyważony komentarz. Ja również uważam, że nie są nam potrzebne żadne zbrojenia. Pieniądze na nie to tylko przelewanie ich na konta przemysłu zbrojeniowego w USA. Uważam, że nie jest nam nawet potrzebne członostwo w NATO. Nauka, praca i bezpieczne trwanie w pokoju z rozsądnymi sojuszami. Jak narazie nic nam nie grozi. Straszenie wojną to tylko retoryka wyborcza mająca za zadanie ogłupianie społeczeństwa. Więcej nie piszę, bo ten blog czytają ludzie myślący.

  3. Krytycy samego pomysłu utworzenia Armii czy Gwardii Krajowej są konsekwentni w swym neoliberalnym i multikulturalnym widzeniu świata.

    To z ich kręgów wyszła likwidacja POBORU do ARMII.

    Bo Wojsko Polskie miało być PROFESJONALNE i nowocześnie wyposażone, a takie nie jest.

    Jest zlepkiem biurokratów w mundurach, w dziwacznej strukturze dowodzenia wymyślonej przez Pana o pseudonimie Szogun.

    Aktywnych BAGNETÓW jest około 30 000, reszta to urzędnicy.

    Ten polski neoliberalny pomysł na Wojsko miał zapewnić siły zdolne tylko do obrony neoliberalnej władzy, nic więcej – jako wsparcie policji i innych sił porządku, gdyby głodne tłumy wyległy na ulice.

    Zagrożenia zewnętrznego nie przewidywano, no bo mamy NATO …

    Tylko że rzeczywistość przerosła wszystkich, nawet lekarza psychiatrę, czasowo kiedyś Ministra ON.

    Jemu się w zasadzie udało zrealizować młodzieńcze ideały likwidacji POBORU, gdy działał w organizacji WiP.

    Tylko że przy okazji pozbawiono wojska rezerw, tego już nikt o ZDROWYCH ZMYSŁACH nie przewidywał.

    Mamy to co mamy.

    Czyli nic nie mamy, zaledwie kilka kompani honorowych z orkiestrami do asysty przy odsłanianiu kolejnych pomników ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH …

    Amen.

  4. Moim zdaniem Polskie Wojsko powinno być zorganizowane na wzór sił obronnych Szwajcarii, powinno posiadać taką broń aby móc chronić granice Polski i polskie społeczeństwo. Jak na razie Polska wydaje miliardy na zbrojenia, które nie przyczynią się do obrony własnego kraju. Cały czas należy pamiętać o naszym położeniu geopolitycznym.

    • @wieczorynka
      jestem tego samego zdania
      bez poboru obowiazkowego i rezerwistow nie mozna mowic o posiadaniu jakiejkolwiek armi …
      Do tego stwierdzono, ze brak pobiru do wojska przyczynia sie do powstawania bezrobocia, cale roczniki mlodych mezczyzn pozostaje szkolnych i szansy zdobycia wyksztalcenia w wojskowym szkolnictwie srednim /technika, pielegniarstwo/ i wyzszym: marynsrka wojena, nawigacja, inzynidria konstrukcyjna, chemia, zarzadzanie, komunikacja, akademie medyczne itd.To. zrownywalo szansy spoleczne dla wielu, ktorym poza wojskiem nie udalo sie zdobyc wyksztalcenia i odpiwiedniej socjaluzacji, ci inni poza wojskiem mieli lepsze szanse/ propozycje pracy …te fenomeny dowiedziono naukowo …

      • Zgadzam się z przedmówcami , głownie @królową boną , co do poboru i zysków z niego wypływających . Taka GN i 3 % PKB na wojsko nie jest nam potrzebna , zwł. 3 % na wojsko !
        Autor zdaje się zapominać , że na taką “gwardię narodową” potrzebne są PIENIĄDZE ! A idą gorsze czasy . Niemcy – nasz główny odbiorca i płatnik mają sygnalizowane spowolnienie gospodarcze . Więc i Polska kasy będzie miała mniej . Proszę nie zapominać o chorych obietnicach wyborczych !!!
        Również nie widać NIKOGO (!) – może oddziały banderowskie z upadłej Ukrainy – kto miałby na nas napadać !
        Nawiązując do zgody Autora na 3 % (!!!!) PKB na wojsko , z poprz. felietonu , to już zupełne szaleństwo ! Inne , mniejsze kraje regionu – Czechy , Słowacja , mają budżet wojskowy mniejszy niż 2 % !
        W dodatku , jak Autor doskonale wie , wojska NATO , czyli też nasze , stały się korpusem ekspedycyjnym USA !
        Tacy Czesi np. , głośno to mówią i tego NIE CHCĄ !

  5. O , widzisz Autorze , gdyby np. rząd ( jakikolwiek ) powiedział – likwidujemy nieptrzebną polcję myśli historycznej – IPN , i przeznaczamy kasę ( lepiej część ) na szkolenia paramilitarne , to możę OK . Ale tak , jak u Parkinsona – wydamy kasę , a ręka jeszcze głębiej w nocniku !

  6. Wsz. Autorze , w ogóle , widząc jak znasz arkana medialnej wojny p-ko Rosji via Ukraina , to pomysł Gwardii Krajowej idzie po linii histerii antyrosyjskiej i straszeniem ( w domyśle ) atakiem ze strony Rosji . Jest to kopia strategów USA/NATO aby rozhisteryzować masy via media i wyciągnąć więcej kasy na zbrojenia !
    Znając również zakamarki polityki , prez. Putin umiera ze śmiechu słysząc brednie jakoby miał coś zajmować ! W kóncu , ku pewnemu zdziwieniu , nie zajął np. Noworosji – czyli terytorium rosyjskiego , z udręczoną przez reżim kijowski ludnością i zapleczem ! Więc czemu miałby zajmować Polskę z jej zadłużeniem , kłopotami i nastawioną antyrosyjsko sporą częścią publiki ?
    Bzdet ! Chyba , że naprawdę chcemy Putina zabić śmiechem pod dyktando USA !

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.