Ogólna, Technologia

Bezpieczeństwo nowej infrastruktury gazowej w Polsce?

By 青空白帆 – http://photozou.jp/photo/show/254715/24141912, CC BY 2.1 jp, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29133461

Gaz przepływający a gaz składowany?

Ponieważ rząd sugerował możliwość budowy drugiego gazoportu w rejonie aglomeracji trójmiejskiej, wielu ludzi zaczęło zadawać pytania o możliwe zagrożenia wynikające z tego typu inwestycji dla siedlisk ludzkich. Na portalach społecznościowych można znaleźć zapytania i dyskusje na temat możliwych skutków wybuchu zbiornika z gazem ciekłym, czy też szerzej – katastrofy przemysłowej i jej skutków ekologicznych dla otoczenia.
Generalnie pierwszy gazoport wybudowano daleko od siedzib ludzkich, co zapewnia mu izolacja wodą i lądem. Jednakże geograficznie, w pobliżu jest Szczecin, a taka ilość gazu w jednym miejscu może budzić znaki zapytania. O ile wiadomo, jak płonie ropa w zbiornikach rafinerii, to na temat awarii zbiornika lub instalacji z gazem ciekłym – niewiele wiadomo. Przy tej inwestycji popełniono grzech zaniechania informacji publicznej w tym zakresie.
Do tej pory z gazem nie było problemów tego typu, ponieważ był to gaz przepływający, dostępny w danym czasie mniej więcej w takiej ilości, w jakiej ubywało go w systemie. To wielka zaleta gazociągów, jako systemu dostaw ciągłych. Jeżeli zdarzały się katastrofy np. przy przebudowie gazociągu w wyniku błędu ludzkiego, to miały one charakter ograniczony do pobliskiego sąsiedztwa. W tej chwili mówimy o kwestiach bezpieczeństwa gazu przechowywanego w jednym lub dwóch miejscach skupienia w olbrzymich ilościach, do tej pory niespotykanych w Polsce. Nic zatem dziwnego, że może to budzić niepokój społeczeństwa.

Zagrożenia wynikające z błędów i wypadków w działalności operacyjnej

Nie ulega wątpliwości, że mylić się jest rzeczą ludzką. W działalności przemysłowej, każdy prędzej czy później, gdzieś popełni jakiś błąd. Od stopnia skomplikowania struktury, przemyślenia przez konstruktorów i technologów zabezpieczeń oraz często od zwykłego szczęścia lub pecha – zależy czy błąd zamieni się w tragedię. Niestety nie da się uniknąć zagrożeń tego typu, a w przypadku obiektów wchodzących do eksploatacji, wręcz należy się spodziewać, że zagrożenia jako takie mogą się ujawnić. Co prawda na wszystko współcześnie są procedury, jednakże gdyby to wszystko było takie proste jak byśmy chcieli, to świat byłby piękny i sprawiedliwy, a niestety nie jest.
Pytanie brzmi – czy w wyniku skumulowania się błędów w ramach działalności operacyjnej obiektu typu gazoport – możliwe jest powstanie zagrożenia dla okolicznej ludności, a jeżeli tak, to w jakiej strefie? Czy strefa ochronna wokół obiektu jest wystarczającą odpowiedzią? Nie ma, co wnikać, bez rozmowy z ekspertami – przypomnijmy nie mówimy o już istniejącym obiekcie! Nikt nie podważa profesjonalizmu wykonania tego przedsięwzięcia. Pytamy na tym przykładzie o kwestie potencjalnie drugiego gazoportu, którego już tak łatwo nie da się oddzielić od siedzib ludzkich w rejonie Trójmiasta (proszę pamiętaj o słowie „nowej” w tytule artykułu). O wiele ważniejszy jest inny problem, mianowicie – czy w przypadku awarii technicznej, możliwe jest powstrzymanie działalności operacyjnej gazoportu tak, że zagrożone będą dostawy do systemu?

Zagrożenia terrorystyczne i wojenne

Terroryzm dzisiaj to jedynie wstęp do tego, czym może być terroryzm jutra. Obiekty gazoportu są bardzo solidnie wybudowane, ale powstają pytania o bezpieczeństwo infrastruktury, na której opiera się działalność przesyłowa i regazyfikacyjna gazoportu. Przecież sam katalog zagrożeń związanych z przyjmowaniem jednostek pełnych gazu – musi być silnym źródłem stresu, a co dopiero wyobrażenie sobie w tych scenariuszach możliwego ataku np. samobójcy w kluczowym miejscu dla bezpieczeństwa systemu? Scenariusz ataku z zewnątrz np. przy użyciu rakiet lub pocisków moździerzowych na pewno został przewidziany przy lokalizacji obiektów i jeżeli tylko sieć dróg wyklucza np. atak moździerzem z zaparkowanego na chwilę pojazdu, jak w 1991 roku, kiedy IRA zaatakowała siedzibę rządu brytyjskiego w Londynie na Downing Street 10.

Wnioski

Nie mówimy nic o cenie, bo bezpieczeństwo gazowe z dywersyfikacji źródeł dostaw energii musi swoje kosztować. Problemy z przewozem, składowaniem i dystrybucją tego gazu mogą tworzyć zagrożenia nowego typu. Niestety, nie można jeszcze stwierdzić, czy ten gaz z gazoportu będzie tak dobry jak gaz rosyjski?
[Klamra logiczna w ostatnim zdaniu jest celowo otwarta, bo czyta nas wielu ludzi z kręgów obecnej władzy, a niektórzy z nich uwielbiają niedomówienia oparte na przemilczeniach lub insynuacjach].

4 komentarze

  1. Świetny tekst, otwierający drogę do wyobraźni i tworzenia wielu scenariuszy.

    Czy decydenci mają świadomość co zamierzają “ofiarować” okolicznej ludności Trójmiasta, no i wczasowiczom oraz turystom?

    Bardzo potrzebny artykuł i władza publiczna powinna na niego odpowiedzieć, rozwiewając wątpliwości i określając związany z NOWĄ INWESTYCJĄ POZIOM RYZYKA.

    Tylko że ideologia antyrosyjska i bieżące DUŻE INTERESY bogatych dostawców skroplonego gazu mogą nie pozwolić na podanie prawdziwych przewidywanych zagrożeń.

  2. Wierny_czytelnik

    Zgadzam się to są bardzo ważne pytania, mieszkańcy miejsc gdzie mają być budowane te wielkie bomby z gazem mają prawo wiedzieć czy są bezpieczni, czy ich dzieci mają się bać>?

  3. To co się w polskich mediach wyprawia to zwykła sra..ka. Śmieją się z niej już wszyscy, tylko nasi prawicowcy uważają, że DEFEKACJA w ich antyrosyjskim wydaniu jest MISJĄ!
    A to nie jest żadna misja czy kreowanie nowej polityki Jagielońskiej (też MISYJNEJ!) – tylko zwykła sra..ka.
    A rosyjska ropa czy rosyjski gaz mają się dobrze i mają to polskie rozwolnienie głęboko w doopie…
    ————-//————-
    Polska kupuje gaz na Bliskim Wschodzie. Według wstępnych wyliczeń, gaz z Kataru będzie kosztował Polskę 2,5 raza drożej niż rosyjski gaz.Rosyjski gaz kosztuje Polskę 265 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, a gaz z Kataru więcej niż 700 dolarów. Ponadto, na wniosek Warszawy, Moskwa daje jej zniżki, a do Kataru Warszawa nawet nie zwróciła się z taką prośbą.
    === A i umowa z bliskowschodnim emiratem została zawarta na zasadzie „bierz albo płać”. A ponieważ według umowy Polska powinna była kupować gaz od 2014 roku, to już zmuszona jest do płacenia. W tej chwili Katar sprzedaje przeznaczony dla Polski gaz innym konsumentom po niższej cenie, a Warszawa płaci różnicę. W rezultacie płaci za gaz, który nie tylko do niej nie trafił, ale który płynie do innych klientów.===
    Jednak kiedy drogi katarski gaz zacznie płynąć do Polski, to będzie to oznaczać tylko, że Warszawa obniży dolę taniego rosyjskiego gazu w imporcie z 80% do 60%. Trudno to nazwać osiągnięciem gazowej niezależności od Rosji.
    —————-//—————-
    Natomiast amerykański gaz będzie dla Europy droższy, niż rosyjski.Koszty wydobycia szacuje się na 180-200 dolarów za 1 tys. m sześc., to jest imponujące w dzisiejszej Europie, ale to dopiero połowa kosztów. Druga część to transport – bardzo wysoka w przypadku transportu morskiego. Trzeba więc dołożyć ponad 200–> dolarów, by dostarczyć ten gaz do Europy. Oznacza to, że na dzisiaj nie będzie on konkurencyjny wobec gazu z Rosji”
    Amerykanie, wykorzystując napięcia między Ukrainą a Rosją, w doskonały sposób prowadzą akwizycję swojego gazu. “W atmosferze wojennej, z pocałowaniem ręki kupimy gaz, który utrwali jedynie konkurencyjne przewagi amerykańskich przedsiębiorstw zużywających gaz ziemny. Oni będą go mieli po 200 dolarów – w Europie zaś będzie on kosztował 400 dolarów”…
    I KTO ZABRONI POLSKIEMU GOŁODUPCOWI ŻYĆ BOGATO ??? NO KTO ???

  4. @jerzyjj – dziękuję za cenne uzupełnienie. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.